Witajcie za rok w sierpniu wychodzę za mąż ślub będzie w parafii narzeczonego i mam pytanie czy będę musiała mieć "licencje" ze swojego kościoła(parafia św Wawrzyńca) a jak tak to orientuje się może ile kosztuje to ??
Zgadzam się z przedmówcą za odstępne nic się nie płaciło. Ja brałem ślub w Wawrzyńcu parafii żony i nic nie płaciłem w swojej parafii w Warszawie. Może jednak widmo recesji dotknęło nasz kochany kler i muszą dwa razy brać kaskę za ten sakrament.
Uważam że jest to niesprawiedliwe ponieważ większość zawieranych małżeństw pochodzi z róznych parafii, a poza tym dotychczas to chyba był on co łaska ;) tylko że każdy ksiądz inaczej interpretuje ten zwrot.
Ha, może niedługo będziemy pałacili abonament za uczestniczenie w mszy świętej ;) jakby było mało dotacji państwowych oraz gruntów i nieruchomości oddanych nie dokońca zgodnie z prawem.
Niestety tak jest, pytaliśmy w obu parafiach ( Boryszew i Wawrzyniec) i wszędzie wygląda to tak samo. Zastanawiam się jak jest z zapowiedziami, dotyczy to tylko kościoła w którym jest zawarty sakrament czy też obu parafii?
Na 100% zapowiedzi w obu parafiach , mam radę zadzwoń do parafii w Niepokalanowie i tam zapytaj jak to wygląda. Słyszałem że Niepokalanów jest bardziej wyrozumiały finansowo niż Wawrzyniec, a i kościół ładniejszy.
A może zgłosić sprawę do UOKiK. Mi to wygląda na nieuczciwą zmowę usługodawców w celu zwiększenia zysków kosztem klienta. I jak to się ma do przykazania "Nie kradnij"? Bo jak inaczej nazwać to odstępne. Jak człowiek chce się pobrać to powinien otrzymać ten sakrament w każdej parafii i dopiero z własnej wdzięczności w podzience za odprawiony rytuał może ofiarować datek. A tu mamy wszystko coraz bardziej sformalizowane. Ale niestety podejrzewam że Kościół nie wystawi mi rachunku o fakturze nie wspominając. Kolenda, na tace, ulgi podatkowe to za mało? Jeszcze opłata od "nic nie robienia". Kradzież w biały dzień w domu Bożym.
Kościół gani za życie w konkubinacie, ale jak tak ktoś już nie chce żyć w "grzechu", to wcale nie ma pomocy ze strony Kościoła. My z mężem należymy do Par.Wawrzyńca i prawie 6 lat temu chcieliśmy brać ślub w innym Kościele, bo proboszcz powiedział 1500 zł za ślub, a za licencje moją i męża chciał 800 zł. Rozważaliśmy różne opcje, ale zostaliśmy w Wawrzyńcu poszliśmy innego dnia do parafii, gdzie dyżur miał inny ksiądz i ten powiedział: "co łaska, ale nie mniej niż 700 zł za ślub, do tego zapowiedzi po 100 zł, organista 100 zł " :) wyszło taniej niż u proboszcza, więc się udało, ale to nie mała kwota za życie zgodnie z przykazaniami kościelnymi. Wiem, że inne parafie nie mają takich cen i Niepokalanów jest najtańszy pod tym względem, nie robią problemów w sprawie formalności.
Jak człowiek chce się pobrać to powinien otrzymać ten sakrament w każdej parafii i dopiero z własnej wdzięczności w podzience za odprawiony rytuał może ofiarować datek.
Lepiej i krócej tego określić się chyba nie da.
To jest jakiś absurd. Opłata 700zł za kawałek papieru zezwalającego na co? Na ślub? Na Twój ślub? Przecież to jest jak niewola. Szanowny proboszcz pozwala swojemu niewolnikowi lub niewolnicy wziąć ślub w innej parafii u innego pana i władcy. Oczywiście jak się wykupisz inaczej ni cholery. No, ale ludzie płacą to się im nie dziwię, że ciągną ile wlezie.
To może jeszcze ja doleję oliwy do ognia, pamiętacie oklejenie grobów na cmentarzu karteczkami o zaleganiu z czynszem przeddzień 1 listopada.
Jak patrzę na zachowanie proboszcza z Wawrzyńca to zastanawiam się do jakich jeszcze wstrętnych rzekłbym chamskich pomysłów jest wstanie się pochylić ten człowiek.
Zapraszam do czytania historii, to prawie jak za "złotych" czasów dla kleru - jeśli mieszkanka jednej wsi chciała brać ślub z mieszkańcem innej wsi to "Pan" też musiał wyrazić aprobatę :), latka mijają - a my nic nie mądrzejemy :)
jeszcze dwa lata temu było tak,że licencja była wymagana, ale tylko wtedy jeśli brało się ślub w "trzeciej" parafii. czyli ani u panny młodej ani u pana młodego. Dobrze dopytaliście u księdza?
A po co Wam ta cała ceremonia? Po co księdzu kieszenie napychać, po co się płaszczyć i robić z siebie durnia? :) Ślub to tylko formalność w związku, jak się ludzie mają kochać i być ze sobą to nie potrzebują do tego księdza. Urzędnik w zupełności wystarczy.
Jeśli tak podchodzisz do sprawy to i w urzędzie robisz z siebie durnia...żyj na kocią łapę, tylko po tem nie miej pretensji jak kobieta pryśnie z całą wspólną kasą...:)
witek33 jednak są jeszcze tacy dla których ta ceremonia znaczy coś więcej niż tylko sformalizowanie związku. To jest jednak przyjęcie sakramentu małżeństwa który dla wielu ludzi jest bardzo ważny i innego sobie nie wyobrażają. Są jednak tacy co to cały kościół mają gdzieś i nawet te słowa, które podczas zaślubin mówią są tak naprawdę mało ważne. Ważne że rodzina się czepiać nie będzie, ale idą i płacą za nie wiadomo co :) Tym się dziwię tym bardziej.
A ja mam pytanie: czy w Wawrzyńcu ktoś przedstawił Wam cennik na wydanie takiej licencji? Ja parę lat temu z małżonką- też z Wawrzyńca braliśmy ślub w u Braciszków i też obydwoje potrzebowaliśmy licencji ale,że cennika nie zobaczyliśmy a tylko podnieśliśmy wielebnemu ciśnienie to bez problemu no wprawdzie okryty wstydem ale wydał nam odpowiedni papier i nie chciał żadnych pieniędzy.......
A i owszem, może nie tyle co cennik ,, na papierze,, ale ksiądz powiedział że licencja kosztuje połowę kosztów ponoszonych w innej parafii ale za samą mszę bez otoczek ( organista itp). Wybieramy się właśnie po ową licencję więc zobaczymy jak faktycznie się sprawa przedstawi.
Powiem szczerze, że pierwszy raz słyszę o opłacie w parafii ( przyszłej małżonki lub małżonka ), mimo że nie biorę tam ślubu. Jakieś głupoty moim zdaniem. Ja jestem w takiej sytuacji, że biorę ślub w parafii, do której ani ja ani mój przyszły mąż nie należymy. Jedyne opłaty jakie poniosę to ślub w danym kościele ( szacuję to na koszt ok. 800zł ) + zapowiedzi u chłopaka w parafii i tej, w której będę brała ślub ( w mojej nie będzie bo w ogóle tam nie chodzę - tylko do innej ).
A co do tej "licencji" to chodzi o to, że ksiądz z Twojej parafii wystawia taki dokument o zgodzie zawarcia sakramentu małżeńskiego w innej parafii (raczej nie odpłatne) + akt chrztu i bierzmowania.
To bulersująca sprawa jeśli ksiądz pobiera tak wysokie opłaty za wystawienie takiego dokumentu. Wszędzie płacimy np. za niekaralność, ale są to kwoty raczej niskie.
Ostatnio zbulwersowała mnie sprawa tacy podczas pogrzebu. Jeśli pogrzeb jest opłacony to z jakiej racji ksiądz chodzi jeszcze z tacą?
Za "licencję" bym nie zapłacił ani grosza, bo niby za co? Zapowiedzi są dla mnie też zbędnym elementem , dodatkiem do ślubu...jak zapłacę za ślub to zastrzegę sobie Żadnej Tacy!!!
jak zapłacę za ślub to zastrzegę sobie Żadnej Tacy!!!
Jak już wiesz karolu997 mnie to kompletnie nie dotyczy, ale słyszałem na ślubie kolegi, że to by podczas ślubu nie zbierano na tacę również należy dodatkowo opłacić :)))))
Szczawiu nigdy nie mów nigdy lub kompletnie...w życiu bywa różnie i życzę powodzenia...:)
Jednak sprawa opłat pobieranych w kosciołach to temat i decyzja przed którymi stoi wielu młodych ludzi. Dziś ksiądz bierze pieniądze za prowadzenie lekcji religii czyli z naszych podatków i tzw pieniądze za usługę jaką jest ślub czy pogrzeb itp.. Nikt jednak jeszcze nie podjął tematu opodatkowania księży. Ja rozumiem utrzymanie kościoła, potrzeby księży ale jakiś umiar w tym całym szleństwie powinien być zachowany.
Karol997 napisał: Nikt jednak jeszcze nie podjął tematu opodatkowania księży. Ja rozumiem utrzymanie kościoła, potrzeby księży ale jakiś umiar w tym całym szaleństwie powinien być zachowany.
Nikt nie podjął tematu tu na forum czy wśród tych, na których się głosuje? :) Ja również jak najbardziej rozumiem, że kościół trzeba zbudować, wyremontować, że ksiądz musi z czegoś żyć, ale niech to robi za pieniądze swoich owieczek a nie moje.
a co pierwszego zdania karolu997 to nie wydaje mi się bym kiedyś trafił z małżonką przed ołtarz a tym bardziej opłacał niezbieranie na tace :)
Następny wpis będzie pomarańczowy :) z tej na pewno by się ktoś zajął. Nie ulega wątpliwości, że nic się nie zmieni w tej sprawie w kraju póki będzie przy władzy prawa strona. aleśmy rozmyli temat licencji :)
Tak w zasadzie jakby nie było kościół świadczy usługi. Usługi duchowe. Każdy usługodawca inwestuje w lokal, urządzenia itp i z pobranych opłat od klientów się rozlicza z fiskusem. Czemu kościół miałby być inny. W tej chwili to pralnia pieniędzy. Nikt nie rejestruje ile pieniędzy od społeczeństwa trafia do kościoła i na co są przeznaczane. Codziennie kilka razy nie rejestrowana zbiórka pieniędzy. Czy jakieś prawo nie ogranicza przypadkiem zbiórek pieniędzy? Nie trzeba mieć na nie jakiegoś pozwolenia?
panowie w czym macie problem , jeżeli dany klub mi nie pasuje wypisuje się z niego i idę do innego , nikt was nie zmusza macie pełne prawo wyboru, po co żyjecie w zakłamaniu jeżli wam nie pasuje to co oferuje Kościół , szukajcie dalej może islam ,buda a, może chary kryszna, lub char poter możecie wybrać inną religie tylko ostrzegam tamte religie nie puszczają płazem takich wypowiedzi na swój temat .
i tego sobie i innym zycze! ale poki kosciol sie wpier.. w zycie publiczne a zachowania katolikow jasno widzimy w przekazach telewizyjnych z obrony krzyza lub wiecow radiomaryjnych nic sie nie zmieni to zalegalizowana sekta nie do ruszenia.
poslij dziecko do szkoly i powiedz ze nie ma chrztu albo ze nie bedzie mialo komunii. zaradny zastanow sie co mowisz o wolnym wyborze religii. zacofane spoleczenstwo do tego jeszcze nie doroslo w polsce a co mowic na takich wioskach jak sochaczew.
moim zdaniem sprawa jest jasna: jestes katolikiem - deklarujesz to w skarbowym - zapierd.. ci podatek o ustalonym procencie to idzie na kosciol z tych przychodow on sie rozlicza. ciekawe ile wtedy bysmy mieli w polsce katolikow :P
a jak nie to kasy fiskalne do zachrystii, cennik na drzwi i twoj wybor idziesz tam gdzie taniej.. jak to mowia konkurencja to dobra rzecz a biznes to biznes.
a jak nie chca powyzszego to niech nie smia mi wyjezdzac z opalatami za co kolwiek.
hyba wymyślacie takie idiotyczne tematy żeby przykryć afery kolalicji rządzącej która jak świnie trzyma się koryta zamiast podać się do dymisji bo raczej nie ulega wątpliwości iż większej kompromitacji ekipy rządzącej jak do tej pory nie było. Lepiej się czepcie rządu PO na ile was, nas ograbił. Chcesz bierz ślub kościelny a nie to nie i mor. w ku..
zaradny skąd wiesz, że ci do których pisałeś nie są np. apostatami albo jeśli nawet nie są to uczestniczą w tym wszystkim?
kacperskyy to co piszesz poniekąd pokrywa się z rzeczywistością, ale tylko poniekąd. To czy, jak to nazwałeś Kościół się wp.... w życie publiczne zależy tylko od ludzi należących do tego Kościoła. Skoro ktoś ma gdzieś nauki Krk i nie podoba mu się to co robi ta instytucja w tym kraju to po diabła przed ołtarz z małżonka dogina? Po co z nieświadomym dzieciakiem do chrztu śmiga? Przecież idąc tam jakby dajesz przyzwolenie na to wszystko. Jeśli ludziom nie pasuje jedzenie w knajpie a mimo to dalej przychodzą tam jeść to właścicielowi nawet nie przyjdzie do głowy, żeby coś zmieniać i że coś jest nie tak.. Kościół ma poparcie to robi co chce. Dziecko będzie dyskryminowane w szkole na podwórku? Pamiętajmy, ze czasy się zmieniają i bycie nieochrzczonym nie oznacza tego samego co oznaczało kiedy my chodziliśmy do podstawówki. Ja może parę lat wcześniej od Ciebie, ale to się wszystko zmienia. Poza tym też większość ludzi też myśli inaczej i nie mówi swoim dzieciom, że ten Twój kolega z klasy jest nieochrzczony to się z nim nie koleguj. Fakt, że Sochaczew jest jeszcze w mentalnej dupie, ale myślę, że jest to do zrobienia. Teraz można już o tym w ogóle rozmawiać. Kiedyś jeszcze pamiętam na tym forum kasowało się nawet posty i tematy, które były nieprzychylne Krk. Z resztą właściwie się zgadzam.
Olafa nie komentuje, bo wystarczy przeczytać co ma koleś w głowie i czy warto o tym w ogóle pisać :)
Szczawiu a co znaczy iż kościół robi co chce? Nie robi co chce tylko kieruje się pewnymi doktrynalnymi zasadami wg. prawa kościelnego. Po drugie problem mentalności i ewentualnej dyskryminacji to nie jest problem kościoła tylko problem ludzi myślących w pewien specyficzny sposób. A po trzecie Polska jest krajem bardzo tolerancyjnym i problem dyskryminacji to jakieś marginalne zjawiska jakichś marginalnych społeczności , w zasadzie największy problem jeśli chodzi o dyskryminację istnieje jeśli chodzi o akceptację osób niepełnosprawnych. Szczawiu twój problem jest taki że czytasz slogany, tytuły artykułów prasowych i kierujesz się stereotypami, czytaj jeszcze to co jest pod spodem napisane drobnym drukiem i sprawdź czy w tytule niema znaku zapytania.:)
Olaf Ty mnie nie ucz czytać gazety czy portale internetowe, bo się tylko ośmieszasz tymi swoimi mądrościami i poradami :) Problem mentalności i ewentualnej dyskryminacji to nie jest problem kościoła tylko problem ludzi myślących w pewien specyficzny sposób. to tez właśnie napisałem. Już minęły chyba czasy (piszę chyba bo jak wiesz do świątyni nie uczęszczam) gdzie ksiądz z ambony przestrzegał przed "sektą jehowych" a ludzie na milicję dzwonili jak zobaczyli, że "łażą po domach". Owszem wielu jeszcze nawet nie wie, że to nie jest sekta tylko normalny Kościół i wyznanie takie jak każde inne, wielu widzi w nich intruzów i traktuje i odbiera na takiej samej zasadzie jak sprzedawce płynu do dywanów. Jednak marginalne przypadki też się zdarzają i wiem o tym dobrze Olafie bo ślubu kościelnego nie brałem. Są miejsca w Polsce i ludzie, którzy sa gotowi mi reki nie podać z tego powodu a moje dziecko jest po protsu nieslubne dla takich. kacperskyy pisał o włażeniu w życie publiczne i że to mu się nie podoba typu. Podejrzewam, że miał na myśli naciski w sprawie in vitro, aborcji, finansowaniu kościołów, nauczanie religii, grożenie palcem politykom, dyktowanie kto ma w TV występować a kto nie itp. itd. Za czasów mojej średniej szkoły w piątek nawet hot dogi znikały ze sklepiku szkolnego.
dlaczego jednak Kościół ma tych wszystkich spraw nie robić skoro wie, że ma poparcie w społeczeństwie? Nieważne czy poparcie w uczestnikach mszy, czy w ogóle wierzących? Ma poparcie w statystykach. Skoro ludzie potrzebują Kościoła do ślubu do chrztu to znaczy, że zgadzają się z tym co robi.
Szczawiu Ludzie potrzebują czy raczej kobiety? O ile wiem to najczęściej kobietom zależy na tzw. białym welonie, sakramentalnym TAK i tej całej otoczce. A z innej strony patrząc to katolicy biorą ślub kościelny w kościele Rzymskokatolickim. Prawosławni w Cerkwi.Protestanci w Kościele Protestanckim a wyznania Habsbursko Ewangelickiego w takim też Kościele. O ile mi wiadomo kościołów Iehowych w Polsce niema ino sekciarze krążący po domach i próbujący nabrać ludzi na swoje kłamstwa. Oczywiście jak zwykle coś tam pomieszałeś przy okazji o aborcji , in vitro itd. To jest tylko Oficjalne stanowisko kościoła i nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Olaf to, że nie masz wiedzy na jakiś temat nie znaczy, że taki jest stan rzeczywisty. To, że nie ma budynku "ociekającego złotem" to nie znaczy, że nie ma Kościoła Świadków Jehowy. U nich to bodajże nazywa się Salą Królestwa Jehowy, ale jeśli jest tu jakiś Świadek to mam nadzieję, że wyprowadzi mnie z błędu jeśli się mylę. A jak Świadkowie przychodzą do Ciebie do domu to po to by Ci pomóc, bo wierzą w to, że tylko ludzie ich wyznania będą zbawieni. Dla Ciebie to kłamstwa, ale czy mógłbyś przytoczyć jakieś? Jak Cię znam to raczej nie przytoczysz, bo oczywiście Ty wiesz wszystko i czytasz nie tylko tytuły ale zgłębiasz się w treść :)))))
Nie kobiety potrzebują ślubu a zwłaszcza kościelnego tylko ludzie a dokładniej rodzice, bo niektórzy traktują to jako tradycję. Sęk w tym, że by mieć uroczystość z białymi krzesłami, białą suknią, kwiatami i piękną muzyką i powiedzieć TAK partnerce czy partnerowi nie potrzeba do tego jakiegokolwiek kościoła jeśli ktoś go nie potrzebuje.
A straszenie ekskomuniką posłów głosujących ZA to tez jest tylko stanowisko Kościoła? Dlaczego Kościół nie weźmie pod uwagę, tych którzy mają w dupie jego nauki? Przecież wg Waszej wiary i tak tych wszystkich "grzeszników" ten najważniejszy rozliczy po śmierci. Wzywanie do niepłacenia abonamentu TV w sprawie Darskiego w TVoP to jest tylko oficjalne stanowisko Kościoła czy "wp... się w życie publiczne"? Spotkania Episkopatu z Rządem to jest tylko przedstawienie rządowi swojego stanowiska czy "wp.... się w życie Państwa"?
dobrze powiedziane olaf.. kieruje sie pewnymi doktrynami i zasadami wg prawa koscielnego.. mowisz tez o prawie kiedy to w imie kosciola wyrzynali cale narody?
wtedy kosciol tez kierowal sie doktrynami i prawem koscielnym.
robia tak jak im pasuje. naginaja zasady do warunkow jakie wspolczesnie panuja i tak robia od wiekow.
Kaspersky a może troche więcej realizmu i rzeczywistości,bo Ty na wszystkich forach a uczestniczysz w wielu posługujesz się książkowymi sloganami o których sam mało wiesz.Osoba zadała inne pytanie dotyczące opłat za ślub a Ty od razu wkroczyłeś do średniowiecza-wróć na ziemie.
Osoba zadała inne pytanie dotyczące opłat za ślub a Ty od razu wkroczyłeś do średniowiecza-wróć na ziemie.
kiedy kacperskyy rejestrował się na tym forum to temat już istniał od dokładnie 10 miesięcy. Kiedy napisał swój post dawno już temat zszedł z opłaty za ślub w innej parafii na sprawy Krk-Państwo :)
chesz realizmu przeczytaj posty powyzej lub wlacz tv i posluchaj ojca dyrektora albo przejdz sie do kosciola i powiedz ze chcesz wziac slub ale nie masz pieniedzy. bedziesz mial swoj realizm. co łaska nie mniej niz 500 prosze.
Szczawiu jeśli nie potrzebujesz ślubu kościelnego to możesz wziąć tylko tzw. cywilny a ja pierwsze słyszę że ktoś straszy cie obłożeniem ekskomuniką którą notabene wyklina się tzw zdrajców wiary czyli głównie katolików którzy szkodzą wierze albo dopuścili się bardzo poważnych niegodziwości.ŚJ to po prostu sekta a nie kościół. Masz ciekawe podejście do dyskusji , co ty powiesz to jest prawdą a jeśli ktoś ma inne zdanie to wg. ciebie nic nie wie albo kłamie itd. Wg. prawa nie ma w kwestii wiary żadnych przymusów, tendencje społeczne i mentalnościowe to inna sprawa nie rozumiem po co z tym walczysz, to kształtuje się samo. Tradycja jest tradycją, chciałbyś żyć bez niej?
Szczawiu jeśli nie potrzebujesz ślubu kościelnego to możesz wziąć tylko tzw. cywilny to też tak uczyniłem, przecież napisałem o tym, wiec nie bardzo rozumiem po kiego mi to piszesz? a ja pierwsze słyszę że ktoś straszy cie obłożeniem ekskomuniką tez pierwsze o tym słyszę nie wiem skąd to wziąłeś, bo na pewno nie ja pisałem o tym, że mnie ktoś straszy za brak ślubu kościelnego. ŚJ to po prostu sekta a nie kościół. no właśnie jesteś ten typ, o którym pisałem wcześniej. Całe życie klepali Ci, że "sekta bo chodzi po domach" to Ty "sekta i już". Tacy sami chrześcijanie jak katolicy, prawosławni, protestanci itd. Masz ciekawe podejście do dyskusji , co ty powiesz to jest prawdą a jeśli ktoś ma inne zdanie to wg. ciebie nic nie wie albo kłamie itd. Ciekawe na jakiej podstawie wysnułeś taki wniosek? :) Skoro ponoć zarzuciłem Ci,że czegoś nie wiesz to odgryź się, odpowiedz i pokaż, że jednak się mylę, że skoro mówisz że ŚJ kłamią to powiedz mi w czym kłamią, gdzie? Co jest kłamstwem? Przecież wiesz, że ja ateista i nie muszę znać każdego wyznania. Może czegoś (w co szczerze wątpię) dowiem się od Ciebie. Przecież na tym polega chyba dyskusja czyż nie? Wg. prawa nie ma w kwestii wiary żadnych przymusów, tendencje społeczne i mentalnościowe to inna sprawa nie rozumiem po co z tym walczysz, to kształtuje się samo. Czy Ty i Tobie podobni nie znacie innego słowa jak tylko walka? Czy ja z czymkolwiek walczę? Tradycja jest tradycją, chciałbyś żyć bez niej?
Dla mnie ślub wyznaniowy ani chrzest to nie jest tradycja. Tradycja to jest coś co się samo rodzi a nie jest narzucane siłą.
Witajcie za rok w sierpniu wychodzę za mąż ślub będzie w parafii narzeczonego i mam pytanie czy będę musiała mieć "licencje" ze swojego kościoła(parafia św Wawrzyńca) a jak tak to orientuje się może ile kosztuje to ??
Idź do księdza, wszystko Ci powie.
Byłam i pytałam:) Licencja to koszt połowy ceny ślubu w parafii narzeczonego. Ksiądz spisuje ją 3 miesiące przed ślubem.
A przecież nie istnieje coś takiego jak cena sakramentu.
Jest to co łaska i w sumie płacone nawet w dniu ślubu.
A jeżeli ktoś w innym kościele nic nie płaci?
A jeszcze z innych spraw to z małżonką braliśmy ślub w mojej parafii (wawrzyniec) i moja ślubna nic za "odstępne" nie płaciła w trojanowie.
Zgadzam się z przedmówcą za odstępne nic się nie płaciło. Ja brałem ślub w Wawrzyńcu parafii żony i nic nie płaciłem w swojej parafii w Warszawie. Może jednak widmo recesji dotknęło nasz kochany kler i muszą dwa razy brać kaskę za ten sakrament.
Uważam że jest to niesprawiedliwe ponieważ większość zawieranych małżeństw pochodzi z róznych parafii, a poza tym dotychczas to chyba był on co łaska ;) tylko że każdy ksiądz inaczej interpretuje ten zwrot.
Ha, może niedługo będziemy pałacili abonament za uczestniczenie w mszy świętej ;) jakby było mało dotacji państwowych oraz gruntów i nieruchomości oddanych nie dokońca zgodnie z prawem.
Niestety tak jest, pytaliśmy w obu parafiach ( Boryszew i Wawrzyniec) i wszędzie wygląda to tak samo. Zastanawiam się jak jest z zapowiedziami, dotyczy to tylko kościoła w którym jest zawarty sakrament czy też obu parafii?
Na 100% zapowiedzi w obu parafiach , mam radę zadzwoń do parafii w Niepokalanowie i tam zapytaj jak to wygląda. Słyszałem że Niepokalanów jest bardziej wyrozumiały finansowo niż Wawrzyniec, a i kościół ładniejszy.
A może zgłosić sprawę do UOKiK. Mi to wygląda na nieuczciwą zmowę usługodawców w celu zwiększenia zysków kosztem klienta.
I jak to się ma do przykazania "Nie kradnij"?
Bo jak inaczej nazwać to odstępne. Jak człowiek chce się pobrać to powinien otrzymać ten sakrament w każdej parafii i dopiero z własnej wdzięczności w podzience za odprawiony rytuał może ofiarować datek.
A tu mamy wszystko coraz bardziej sformalizowane. Ale niestety podejrzewam że Kościół nie wystawi mi rachunku o fakturze nie wspominając.
Kolenda, na tace, ulgi podatkowe to za mało? Jeszcze opłata od "nic nie robienia". Kradzież w biały dzień w domu Bożym.
Kościół gani za życie w konkubinacie, ale jak tak ktoś już nie chce żyć w "grzechu", to wcale nie ma pomocy ze strony Kościoła. My z mężem należymy do Par.Wawrzyńca i prawie 6 lat temu chcieliśmy brać ślub w innym Kościele, bo proboszcz powiedział 1500 zł za ślub, a za licencje moją i męża chciał 800 zł. Rozważaliśmy różne opcje, ale zostaliśmy w Wawrzyńcu poszliśmy innego dnia do parafii, gdzie dyżur miał inny ksiądz i ten powiedział: "co łaska, ale nie mniej niż 700 zł za ślub, do tego zapowiedzi po 100 zł, organista 100 zł " :) wyszło taniej niż u proboszcza, więc się udało, ale to nie mała kwota za życie zgodnie z przykazaniami kościelnymi.
Wiem, że inne parafie nie mają takich cen i Niepokalanów jest najtańszy pod tym względem, nie robią problemów w sprawie formalności.
Jak człowiek chce się pobrać to powinien otrzymać ten sakrament w każdej parafii i dopiero z własnej wdzięczności w podzience za odprawiony rytuał może ofiarować datek.
Lepiej i krócej tego określić się chyba nie da.
To jest jakiś absurd. Opłata 700zł za kawałek papieru zezwalającego na co? Na ślub? Na Twój ślub?
Przecież to jest jak niewola. Szanowny proboszcz pozwala swojemu niewolnikowi lub niewolnicy wziąć ślub w innej parafii u innego pana i władcy. Oczywiście jak się wykupisz inaczej ni cholery.
No, ale ludzie płacą to się im nie dziwię, że ciągną ile wlezie.
Cywilny jest dużo tańszy. ;p W jakim celu są te całe zapowiedzi w kościele?
To może jeszcze ja doleję oliwy do ognia, pamiętacie oklejenie grobów na cmentarzu karteczkami o zaleganiu z czynszem przeddzień 1 listopada.
Jak patrzę na zachowanie proboszcza z Wawrzyńca to zastanawiam się do jakich jeszcze wstrętnych rzekłbym chamskich pomysłów jest wstanie się pochylić ten człowiek.
Zapraszam do czytania historii, to prawie jak za "złotych" czasów dla kleru - jeśli mieszkanka jednej wsi chciała brać ślub z mieszkańcem innej wsi to "Pan" też musiał wyrazić aprobatę :), latka mijają - a my nic nie mądrzejemy :)
Nie tyle aprobatę, ale jeszcze istniało prawo pierwszej nocy :)
A co do cenników itp. to czy przypadkiem nie od tego zaczęły się rewolucje religijne w Europie?
Płatne odpusty, nepotyzm itp.
jeszcze dwa lata temu było tak,że licencja była wymagana, ale tylko wtedy jeśli brało się ślub w "trzeciej" parafii. czyli ani u panny młodej ani u pana młodego. Dobrze dopytaliście u księdza?
A po co Wam ta cała ceremonia? Po co księdzu kieszenie napychać, po co się płaszczyć i robić z siebie durnia? :) Ślub to tylko formalność w związku, jak się ludzie mają kochać i być ze sobą to nie potrzebują do tego księdza. Urzędnik w zupełności wystarczy.
Jeśli tak podchodzisz do sprawy to i w urzędzie robisz z siebie durnia...żyj na kocią łapę, tylko po tem nie miej pretensji jak kobieta pryśnie z całą wspólną kasą...:)
Pozdrawiam Karol
witek33 jednak są jeszcze tacy dla których ta ceremonia znaczy coś więcej niż tylko sformalizowanie związku. To jest jednak przyjęcie sakramentu małżeństwa który dla wielu ludzi jest bardzo ważny i innego sobie nie wyobrażają. Są jednak tacy co to cały kościół mają gdzieś i nawet te słowa, które podczas zaślubin mówią są tak naprawdę mało ważne. Ważne że rodzina się czepiać nie będzie, ale idą i płacą za nie wiadomo co :) Tym się dziwię tym bardziej.
A ja mam pytanie: czy w Wawrzyńcu ktoś przedstawił Wam cennik na wydanie takiej licencji? Ja parę lat temu z małżonką- też z Wawrzyńca braliśmy ślub w u Braciszków i też obydwoje potrzebowaliśmy licencji ale,że cennika nie zobaczyliśmy a tylko podnieśliśmy wielebnemu ciśnienie to bez problemu no wprawdzie okryty wstydem ale wydał nam odpowiedni papier i nie chciał żadnych pieniędzy.......
A i owszem, może nie tyle co cennik ,, na papierze,, ale ksiądz powiedział że licencja kosztuje połowę kosztów ponoszonych w innej parafii ale za samą mszę bez otoczek ( organista itp). Wybieramy się właśnie po ową licencję więc zobaczymy jak faktycznie się sprawa przedstawi.
Poproś o wystawienie rachunku lub faktury. :)
Powiem szczerze, że pierwszy raz słyszę o opłacie w parafii ( przyszłej małżonki lub małżonka ), mimo że nie biorę tam ślubu. Jakieś głupoty moim zdaniem. Ja jestem w takiej sytuacji, że biorę ślub w parafii, do której ani ja ani mój przyszły mąż nie należymy. Jedyne opłaty jakie poniosę to ślub w danym kościele ( szacuję to na koszt ok. 800zł ) + zapowiedzi u chłopaka w parafii i tej, w której będę brała ślub ( w mojej nie będzie bo w ogóle tam nie chodzę - tylko do innej ).
A co do tej "licencji" to chodzi o to, że ksiądz z Twojej parafii wystawia taki dokument o zgodzie zawarcia sakramentu małżeńskiego w innej parafii (raczej nie odpłatne) + akt chrztu i bierzmowania.
To bulersująca sprawa jeśli ksiądz pobiera tak wysokie opłaty za wystawienie takiego dokumentu. Wszędzie płacimy np. za niekaralność, ale są to kwoty raczej niskie.
Ostatnio zbulwersowała mnie sprawa tacy podczas pogrzebu. Jeśli pogrzeb jest opłacony to z jakiej racji ksiądz chodzi jeszcze z tacą?
Za "licencję" bym nie zapłacił ani grosza, bo niby za co? Zapowiedzi są dla mnie też zbędnym elementem , dodatkiem do ślubu...jak zapłacę za ślub to zastrzegę sobie Żadnej Tacy!!!
Pozdrawiam Karol
jak zapłacę za ślub to zastrzegę sobie Żadnej Tacy!!!
Jak już wiesz karolu997 mnie to kompletnie nie dotyczy, ale słyszałem na ślubie kolegi, że to by podczas ślubu nie zbierano na tacę również należy dodatkowo opłacić :)))))
Szczawiu nigdy nie mów nigdy lub kompletnie...w życiu bywa różnie i życzę powodzenia...:)
Jednak sprawa opłat pobieranych w kosciołach to temat i decyzja przed którymi stoi wielu młodych ludzi. Dziś ksiądz bierze pieniądze za prowadzenie lekcji religii czyli z naszych podatków i tzw pieniądze za usługę jaką jest ślub czy pogrzeb itp.. Nikt jednak jeszcze nie podjął tematu opodatkowania księży. Ja rozumiem utrzymanie kościoła, potrzeby księży ale jakiś umiar w tym całym szleństwie powinien być zachowany.
Pozdrawiam Karol
Karol997 napisał:
Nikt jednak jeszcze nie podjął tematu opodatkowania księży. Ja rozumiem utrzymanie kościoła, potrzeby księży ale jakiś umiar w tym całym szaleństwie powinien być zachowany.
Nikt nie podjął tematu tu na forum czy wśród tych, na których się głosuje? :)
Ja również jak najbardziej rozumiem, że kościół trzeba zbudować, wyremontować, że ksiądz musi z czegoś żyć, ale niech to robi za pieniądze swoich owieczek a nie moje.
a co pierwszego zdania karolu997 to nie wydaje mi się bym kiedyś trafił z małżonką przed ołtarz a tym bardziej opłacał niezbieranie na tace :)
Witaj Szczawiu.
Dobrze, że mój wpis jest teraz czerwony może z tej partii ktoś się zajmie tematem...
Nigdy nie mów Nigdy...:)
Pozdrawiam Karol
Następny wpis będzie pomarańczowy :) z tej na pewno by się ktoś zajął.
Nie ulega wątpliwości, że nic się nie zmieni w tej sprawie w kraju póki będzie przy władzy prawa strona.
aleśmy rozmyli temat licencji :)
Tak w zasadzie jakby nie było kościół świadczy usługi.
Usługi duchowe.
Każdy usługodawca inwestuje w lokal, urządzenia itp i z pobranych opłat od klientów się rozlicza z fiskusem.
Czemu kościół miałby być inny. W tej chwili to pralnia pieniędzy. Nikt nie rejestruje ile pieniędzy od społeczeństwa trafia do kościoła i na co są przeznaczane.
Codziennie kilka razy nie rejestrowana zbiórka pieniędzy. Czy jakieś prawo nie ogranicza przypadkiem zbiórek pieniędzy? Nie trzeba mieć na nie jakiegoś pozwolenia?
kurcze pióro i nawet nie przyjadą panowie bez szyj w skórzanych kurtkach by comiesięczny czynsz za ochronę odebrać :)
licencja?! buahhhaaaaaaaaa.... swietny dowcip.
panowie w czym macie problem , jeżeli dany klub mi nie pasuje wypisuje się z niego i idę do innego , nikt was nie zmusza macie pełne prawo wyboru, po co żyjecie w zakłamaniu jeżli wam nie pasuje to co oferuje Kościół , szukajcie dalej może islam ,buda a, może chary kryszna, lub char poter możecie wybrać inną religie tylko ostrzegam tamte religie nie puszczają płazem takich wypowiedzi na swój temat .
pozdrawiam
zaradny
i tego sobie i innym zycze! ale poki kosciol sie wpier.. w zycie publiczne a zachowania katolikow jasno widzimy w przekazach telewizyjnych z obrony krzyza lub wiecow radiomaryjnych nic sie nie zmieni to zalegalizowana sekta nie do ruszenia.
poslij dziecko do szkoly i powiedz ze nie ma chrztu albo ze nie bedzie mialo komunii. zaradny zastanow sie co mowisz o wolnym wyborze religii. zacofane spoleczenstwo do tego jeszcze nie doroslo w polsce a co mowic na takich wioskach jak sochaczew.
moim zdaniem sprawa jest jasna: jestes katolikiem - deklarujesz to w skarbowym - zapierd.. ci podatek o ustalonym procencie to idzie na kosciol z tych przychodow on sie rozlicza. ciekawe ile wtedy bysmy mieli w polsce katolikow :P
a jak nie to kasy fiskalne do zachrystii, cennik na drzwi i twoj wybor idziesz tam gdzie taniej.. jak to mowia konkurencja to dobra rzecz a biznes to biznes.
a jak nie chca powyzszego to niech nie smia mi wyjezdzac z opalatami za co kolwiek.
hyba wymyślacie takie idiotyczne tematy żeby przykryć afery kolalicji rządzącej która jak świnie trzyma się koryta zamiast podać się do dymisji bo raczej nie ulega wątpliwości iż większej kompromitacji ekipy rządzącej jak do tej pory nie było. Lepiej się czepcie rządu PO na ile was, nas ograbił. Chcesz bierz ślub kościelny a nie to nie i mor. w ku..
zaradny skąd wiesz, że ci do których pisałeś nie są np. apostatami albo jeśli nawet nie są to uczestniczą w tym wszystkim?
kacperskyy to co piszesz poniekąd pokrywa się z rzeczywistością, ale tylko poniekąd. To czy, jak to nazwałeś Kościół się wp.... w życie publiczne zależy tylko od ludzi należących do tego Kościoła. Skoro ktoś ma gdzieś nauki Krk i nie podoba mu się to co robi ta instytucja w tym kraju to po diabła przed ołtarz z małżonka dogina? Po co z nieświadomym dzieciakiem do chrztu śmiga? Przecież idąc tam jakby dajesz przyzwolenie na to wszystko. Jeśli ludziom nie pasuje jedzenie w knajpie a mimo to dalej przychodzą tam jeść to właścicielowi nawet nie przyjdzie do głowy, żeby coś zmieniać i że coś jest nie tak.. Kościół ma poparcie to robi co chce. Dziecko będzie dyskryminowane w szkole na podwórku? Pamiętajmy, ze czasy się zmieniają i bycie nieochrzczonym nie oznacza tego samego co oznaczało kiedy my chodziliśmy do podstawówki. Ja może parę lat wcześniej od Ciebie, ale to się wszystko zmienia. Poza tym też większość ludzi też myśli inaczej i nie mówi swoim dzieciom, że ten Twój kolega z klasy jest nieochrzczony to się z nim nie koleguj. Fakt, że Sochaczew jest jeszcze w mentalnej dupie, ale myślę, że jest to do zrobienia. Teraz można już o tym w ogóle rozmawiać. Kiedyś jeszcze pamiętam na tym forum kasowało się nawet posty i tematy, które były nieprzychylne Krk.
Z resztą właściwie się zgadzam.
Olafa nie komentuje, bo wystarczy przeczytać co ma koleś w głowie i czy warto o tym w ogóle pisać :)
Szczawiu a co znaczy iż kościół robi co chce? Nie robi co chce tylko kieruje się pewnymi doktrynalnymi zasadami wg. prawa kościelnego. Po drugie problem mentalności i ewentualnej dyskryminacji to nie jest problem kościoła tylko problem ludzi myślących w pewien specyficzny sposób. A po trzecie Polska jest krajem bardzo tolerancyjnym i problem dyskryminacji to jakieś marginalne zjawiska jakichś marginalnych społeczności , w zasadzie największy problem jeśli chodzi o dyskryminację istnieje jeśli chodzi o akceptację osób niepełnosprawnych. Szczawiu twój problem jest taki że czytasz slogany, tytuły artykułów prasowych i kierujesz się stereotypami, czytaj jeszcze to co jest pod spodem napisane drobnym drukiem i sprawdź czy w tytule niema znaku zapytania.:)
Olaf Ty mnie nie ucz czytać gazety czy portale internetowe, bo się tylko ośmieszasz tymi swoimi mądrościami i poradami :)
Problem mentalności i ewentualnej dyskryminacji to nie jest problem kościoła tylko problem ludzi myślących w pewien specyficzny sposób.
to tez właśnie napisałem. Już minęły chyba czasy (piszę chyba bo jak wiesz do świątyni nie uczęszczam) gdzie ksiądz z ambony przestrzegał przed "sektą jehowych" a ludzie na milicję dzwonili jak zobaczyli, że "łażą po domach". Owszem wielu jeszcze nawet nie wie, że to nie jest sekta tylko normalny Kościół i wyznanie takie jak każde inne, wielu widzi w nich intruzów i traktuje i odbiera na takiej samej zasadzie jak sprzedawce płynu do dywanów. Jednak marginalne przypadki też się zdarzają i wiem o tym dobrze Olafie bo ślubu kościelnego nie brałem. Są miejsca w Polsce i ludzie, którzy sa gotowi mi reki nie podać z tego powodu a moje dziecko jest po protsu nieslubne dla takich.
kacperskyy pisał o włażeniu w życie publiczne i że to mu się nie podoba typu. Podejrzewam, że miał na myśli naciski w sprawie in vitro, aborcji, finansowaniu kościołów, nauczanie religii, grożenie palcem politykom, dyktowanie kto ma w TV występować a kto nie itp. itd. Za czasów mojej średniej szkoły w piątek nawet hot dogi znikały ze sklepiku szkolnego.
dokończenie, bo mi się kliknęło Publikuj
dlaczego jednak Kościół ma tych wszystkich spraw nie robić skoro wie, że ma poparcie w społeczeństwie? Nieważne czy poparcie w uczestnikach mszy, czy w ogóle wierzących? Ma poparcie w statystykach. Skoro ludzie potrzebują Kościoła do ślubu do chrztu to znaczy, że zgadzają się z tym co robi.
Szczawiu Ludzie potrzebują czy raczej kobiety? O ile wiem to najczęściej kobietom zależy na tzw. białym welonie, sakramentalnym TAK i tej całej otoczce. A z innej strony patrząc to katolicy biorą ślub kościelny w kościele Rzymskokatolickim. Prawosławni w Cerkwi.Protestanci w Kościele Protestanckim a wyznania Habsbursko Ewangelickiego w takim też Kościele. O ile mi wiadomo kościołów Iehowych w Polsce niema ino sekciarze krążący po domach i próbujący nabrać ludzi na swoje kłamstwa. Oczywiście jak zwykle coś tam pomieszałeś przy okazji o aborcji , in vitro itd. To jest tylko Oficjalne stanowisko kościoła i nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Olaf to, że nie masz wiedzy na jakiś temat nie znaczy, że taki jest stan rzeczywisty. To, że nie ma budynku "ociekającego złotem" to nie znaczy, że nie ma Kościoła Świadków Jehowy. U nich to bodajże nazywa się Salą Królestwa Jehowy, ale jeśli jest tu jakiś Świadek to mam nadzieję, że wyprowadzi mnie z błędu jeśli się mylę. A jak Świadkowie przychodzą do Ciebie do domu to po to by Ci pomóc, bo wierzą w to, że tylko ludzie ich wyznania będą zbawieni. Dla Ciebie to kłamstwa, ale czy mógłbyś przytoczyć jakieś? Jak Cię znam to raczej nie przytoczysz, bo oczywiście Ty wiesz wszystko i czytasz nie tylko tytuły ale zgłębiasz się w treść :)))))
Nie kobiety potrzebują ślubu a zwłaszcza kościelnego tylko ludzie a dokładniej rodzice, bo niektórzy traktują to jako tradycję. Sęk w tym, że by mieć uroczystość z białymi krzesłami, białą suknią, kwiatami i piękną muzyką i powiedzieć TAK partnerce czy partnerowi nie potrzeba do tego jakiegokolwiek kościoła jeśli ktoś go nie potrzebuje.
A straszenie ekskomuniką posłów głosujących ZA to tez jest tylko stanowisko Kościoła? Dlaczego Kościół nie weźmie pod uwagę, tych którzy mają w dupie jego nauki? Przecież wg Waszej wiary i tak tych wszystkich "grzeszników" ten najważniejszy rozliczy po śmierci. Wzywanie do niepłacenia abonamentu TV w sprawie Darskiego w TVoP to jest tylko oficjalne stanowisko Kościoła czy "wp... się w życie publiczne"? Spotkania Episkopatu z Rządem to jest tylko przedstawienie rządowi swojego stanowiska czy "wp.... się w życie Państwa"?
" a wyznania Habsbursko Ewangelickiego w takim też Kościele."
Dzięki za poprawienie humoru. :D Tak swoją drogą, kościół Augsbursko - Ewangelicki to są ewangelicy -> protestanci.
dobrze powiedziane olaf.. kieruje sie pewnymi doktrynami i zasadami wg prawa koscielnego.. mowisz tez o prawie kiedy to w imie kosciola wyrzynali cale narody?
wtedy kosciol tez kierowal sie doktrynami i prawem koscielnym.
robia tak jak im pasuje. naginaja zasady do warunkow jakie wspolczesnie panuja i tak robia od wiekow.
Kaspersky a może troche więcej realizmu i rzeczywistości,bo Ty na wszystkich forach a uczestniczysz w wielu posługujesz się książkowymi sloganami o których sam mało wiesz.Osoba zadała inne pytanie dotyczące opłat za ślub a Ty od razu wkroczyłeś do średniowiecza-wróć na ziemie.
Osoba zadała inne pytanie dotyczące opłat za ślub a Ty od razu wkroczyłeś do średniowiecza-wróć na ziemie.
kiedy kacperskyy rejestrował się na tym forum to temat już istniał od dokładnie 10 miesięcy. Kiedy napisał swój post dawno już temat zszedł z opłaty za ślub w innej parafii na sprawy Krk-Państwo :)
chesz realizmu przeczytaj posty powyzej lub wlacz tv i posluchaj ojca dyrektora albo przejdz sie do kosciola i powiedz ze chcesz wziac slub ale nie masz pieniedzy. bedziesz mial swoj realizm. co łaska nie mniej niz 500 prosze.
Szczawiu jeśli nie potrzebujesz ślubu kościelnego to możesz wziąć tylko tzw. cywilny a ja pierwsze słyszę że ktoś straszy cie obłożeniem ekskomuniką którą notabene wyklina się tzw zdrajców wiary czyli głównie katolików którzy szkodzą wierze albo dopuścili się bardzo poważnych niegodziwości.ŚJ to po prostu sekta a nie kościół. Masz ciekawe podejście do dyskusji , co ty powiesz to jest prawdą a jeśli ktoś ma inne zdanie to wg. ciebie nic nie wie albo kłamie itd. Wg. prawa nie ma w kwestii wiary żadnych przymusów, tendencje społeczne i mentalnościowe to inna sprawa nie rozumiem po co z tym walczysz, to kształtuje się samo. Tradycja jest tradycją, chciałbyś żyć bez niej?
50 zależy za co, może towcale niezbyt dużo jak za takie usługi
sorry miało być 500,pomyłka
Szczawiu jeśli nie potrzebujesz ślubu kościelnego to możesz wziąć tylko tzw. cywilny
to też tak uczyniłem, przecież napisałem o tym, wiec nie bardzo rozumiem po kiego mi to piszesz?
a ja pierwsze słyszę że ktoś straszy cie obłożeniem ekskomuniką
tez pierwsze o tym słyszę nie wiem skąd to wziąłeś, bo na pewno nie ja pisałem o tym, że mnie ktoś straszy za brak ślubu kościelnego.
ŚJ to po prostu sekta a nie kościół.
no właśnie jesteś ten typ, o którym pisałem wcześniej. Całe życie klepali Ci, że "sekta bo chodzi po domach" to Ty "sekta i już". Tacy sami chrześcijanie jak katolicy, prawosławni, protestanci itd.
Masz ciekawe podejście do dyskusji , co ty powiesz to jest prawdą a jeśli ktoś ma inne zdanie to wg. ciebie nic nie wie albo kłamie itd.
Ciekawe na jakiej podstawie wysnułeś taki wniosek? :) Skoro ponoć zarzuciłem Ci,że czegoś nie wiesz to odgryź się, odpowiedz i pokaż, że jednak się mylę, że skoro mówisz że ŚJ kłamią to powiedz mi w czym kłamią, gdzie? Co jest kłamstwem? Przecież wiesz, że ja ateista i nie muszę znać każdego wyznania. Może czegoś (w co szczerze wątpię) dowiem się od Ciebie. Przecież na tym polega chyba dyskusja czyż nie?
Wg. prawa nie ma w kwestii wiary żadnych przymusów, tendencje społeczne i mentalnościowe to inna sprawa nie rozumiem po co z tym walczysz, to kształtuje się samo.
Czy Ty i Tobie podobni nie znacie innego słowa jak tylko walka? Czy ja z czymkolwiek walczę?
Tradycja jest tradycją, chciałbyś żyć bez niej?
Dla mnie ślub wyznaniowy ani chrzest to nie jest tradycja. Tradycja to jest coś co się samo rodzi a nie jest narzucane siłą.
Czy tradycja, to dobre imie dla dziecka, przecież się rodzi :)
Olaf,
Czy kościół to instytucja finansowa ??? co łaska, ale nie mniej niż - to brzmi jak rozmowa z chłopakami bez szyi, którzy przyjechali po swój podatek.