JUŻ MAM ZA SOBĄ WIZYTĘ KSIĘDZA - MÓJ DOM NAWIEDZIŁ SAM PROBOSZCZ NA KTÓREGO TAK NIEKTÓRZY NARZEKAJĄ { Z BORYSZEWA }- jestem bardzo zadowolona - była luźna rozmowa o rodzinie , pracy , a potem kilka kwestii dotyczących wiary . Ksiądz się nie śpieszył , był uśmiechnięty , i w tym zagadaniu zapomniałam przekazać datek w kopercie , gdybym się nie zorientowała ksiądz wyszedłby bez tzw. kolędy .. Było normalnie , tak jak powinno być
i spytałaś się oczywiście dlaczego stary emerytowany proboszcz który postawił kościół,któremu parafianie pomogli w urządzeniu sobie na terenie parafii małego lokum na starość,mieszka kątem w Parafii św. Wawrzyńca,dlaczego miał płacić nowemu 1200 zł. czynszu,dlaczego ten anioł w sutannie odłączył staremu proboszczowi światło i wodę i dostałaś odpowiedź wyczerpującą?po pieniądze(mniemam że jako jego żarliwa obrończyni dałaś najmarniej 100 zeta?)przyszedł,zaproś mnie na pół litra zobaczysz jaki będę grzeczny i układny
JUŻ MAM ZA SOBĄ WIZYTĘ KSIĘDZA - MÓJ DOM NAWIEDZIŁ SAM PROBOSZCZ NA KTÓREGO TAK NIEKTÓRZY NARZEKAJĄ { Z BORYSZEWA }- jestem bardzo zadowolona - była luźna rozmowa o rodzinie , pracy , a potem kilka kwestii dotyczących wiary . Ksiądz się nie śpieszył , był uśmiechnięty , i w tym zagadaniu zapomniałam przekazać datek w kopercie , gdybym się nie zorientowała ksiądz wyszedłby bez tzw. kolędy .. Było normalnie , tak jak powinno być
każdy z Was przyjmuje księdza , szykuje kopertkę a na forum zgrywacie cwaniaczków - a u mnie kopertka pomieściła tyle ile trzeba -wiedziałam ,że rzucicie się do dyskusji !
JUŻ MAM ZA SOBĄ WIZYTĘ KSIĘDZA - MÓJ DOM NAWIEDZIŁ SAM PROBOSZCZ NA KTÓREGO TAK NIEKTÓRZY NARZEKAJĄ { Z BORYSZEWA }- jestem bardzo zadowolona - była luźna rozmowa o rodzinie , pracy , a potem kilka kwestii dotyczących wiary . Ksiądz się nie śpieszył , był uśmiechnięty , i w tym zagadaniu zapomniałam przekazać datek w kopercie , gdybym się nie zorientowała ksiądz wyszedłby bez tzw. kolędy .. Było normalnie , tak jak powinno być
Tak powinno być he smieszna jestes ty myslisz po co oni mają teczke sa tam twoje dane i jak nie dałas kasy w koperte to juz jestes na czarnej liscie bo oni wkładają koperty w twoje papiery .
a co dziwnego w tym temacie , widziałam już wpisy w innych kategoriach mniej ciekawe czy problematyczne - nie rozumiem zdziwienia .... to co chcecie ciagle opisywać działanie nowych rządzących Sochaczewem ? mnie nudzą tamte kwestie ......
Co dziwnego? hm... no nie wiem jakoś tak mi to nie pasuje do forum, bo co kogo interesuje, że był u Ciebie ksiądz i właściwie nic ciekawego się nie wydarzyło w tej wizycie. Tak jak ja bym założył temat jakieś trzy tygodnie temu i napisał, że był u mnie ksiądz otworzyłem i powiedziałem "nie dziękuję" zdziwił się i poszedł, albo, że byli u mnie Świadkowie Jehowy i powiedziałem "nie dziękuję". Po prostu ja nie widzę w tym nic nadzwyczajnego by informować o tym fakcie innych na forum. No cóż, ale jest kategoria Parafie więc może to i właśnie jest kategoria do tego typu tematów. Nie czepiam się absolutnie. Zabrałem głos, bo ciekawiło mnie ile się daje klesze za taką wizytę. Jeśli nawet zaproszę, co raczej nie jest prawdopodobne, jak proponuje mi karol997 to co mam zapytać "ile się należy"? :)
Dla mnie dawanie ofiary przy kolędzie jest troszkę dziwne. Każdy człowiek będąc w kościele może wrzucić do tacy ile tylko chce, więc po co łączyć odwiedziny z dawaniem pieniędzy. Taki stan rzeczy może powodować sytuację w której parafianie będą dawać na zasadzie - dam 50 to będę zwykłym chrześcijaninem, dam 100 to już się pokarzę co to nie ja a jak dam 150 ooo to już na pewno ksiądz mnie doceni.
W odwiedzinach ludzi świeckich jest tradycja, że to raczej gość coś przynosi a nie goszczący daje gościowi. Taki sam układ powinien być przy kolędzie, ksiądz mnie odwiedza to daje obrazek i błogosławieństwo mojemu domostwu, ja pójdę w niedzielę do Niego to dam mu pieniążek na tacę.
Taki układ raz na zawsze rozwiał by gadanie, że ksiądz lata tylko po to żeby kasy natrzepać.
Słyszłem, że w jednej z naszych parafii kolędę daje się w kościele a nie w domu, może to i dobre rozwiązanie. Jednak to co proponuje Łukaszek jest raczej nie do zaakceptowania dla ludzi starszych, przyzwyczajonych do dawania koperty.
U katolików jest taki zwyczaj że przyjmuje się kapłana po kolędzie. Jeśli nie jesteś ani katolikiem ani ś.j.to nie musisz nikogo przyjmować. Ciebie nie obchodzi ten temat a kogo obchodzi że jakaś zapchlona kotka czy piesek szuka domu, o czym kiedyś zapodałeś. A co do tego ile powinno się ofiarować to chyba zależy od zamożności portfela , na ile kogo stać. Raczej kapłan ci nie powie ja tu nie wchodzę bo tu mało dają.
Mnie obchodzą zapchlone kotki i pieski. Bardziej niż zakichani księża i to, który ksiądz był, ile wziął, co powiedział. Serio. To nie blog, czy pamiętnik, tylko forum. A ofiarować powinno się: CO ŁASKA. Tak twierdzą katoliccy księża. Czyli nie powinni pogardzić nawet złotówką. :>
Mnie obchodzą zapchlone kotki i pieski. Bardziej niż zakichani księża i to, który ksiądz był, ile wziął, co powiedział. Serio. To nie blog, czy pamiętnik, tylko forum. A ofiarować powinno się: CO ŁASKA. Tak twierdzą katoliccy księża. Czyli nie powinni pogardzić nawet złotówką. :>
Pełna zgoda kwik. Nawiasem mówiąc, tych tzw. katolików też bardziej powinny obchodzić, ale wolą zajmować się dorabianiem księży i robieniem calej tej weselno-komunijnej popeliny, która nie ma nic wspólnego z Jezusem, Ewangelią i Pismem Świętym. No a ten Dobry, to już tylko można współczuć. Czowiek ma wielki problem, ale raczej my już mu nie pomożemy.
Dobry jak zwykle wypowiedział się za wszystkich :) na szczęście więcej niż Ci się chłopie wydaje osób interesuje los kota, psa czy innego zwierzaka, który potrzebuje pomocy niż to Czy był u Ciebie ksiądz czy Świadek Jehowy. Patrz do diaska byłem przekonany, że Ty nienawidzisz tylko żydów ups... sorry pejsowatych żydów, lewaków, p. Czubackiego, sexshopów, gejów i wszystkiego co nowe i każdego kto ma inne zdanie niż Ty a tu jeszcze do tego koty i psy. Czy tylko zapchlonych nie znosisz? Tak dla wyjaśnienia choć jak Cię znam już jakiś czas z tego forum i tak nie zrozumiesz, te które szukają domów i ja wrzucam o nich ogłoszenia sa nie tylko bez pcheł ale i odrobaczone zazwyczaj.
Czowiek ma wielki problem, ale raczej my już mu nie pomożemy
Mnie akurat też interesuje kotek i piesek, który szuka domu a jak jest zapchlony to tym bardziej trzeba mu pomóc a ludzi którzy promują takie akcje należy docenić.
Olek284 to ma chyba jakąś traume z dzieciństwa......( Nie dałeś kasy to jesteś na czarnej liście!!!! ksiądz ma twoje dane!!!!!! w teczce nosi!!!!! koperty do teczki wkłada.........!!!) ha ha ha , oj łolek, łolek, śmieszny jesteś ....
Zastanawiam się ilu z was nie jest katolikami plujecie na własną wiarę ,jestem pewna że każdy(a) idzie do kościoła aby przyjąć sakramenty Chrztu ,Bierzmowania,Pokuty czy Małżeństwa idziemy do CHRYSTUSA ale potrzebny jest nam do tego ksiądz bez względu na to jakim jest człowiekiem bo przecież wyznajemy wiarę w BOGA a nie w księdza.Każdy z nas kiedyś stanie przed Bogiem i On nie będzie się pytał o ks.proboszcza czy wikarego będziesz tylko ty i On ,a jeśli ci powie nie znam cię ,co odpowiesz(byłem katolikiem ale wstydziłem się tego szydziłem z innych katolików ,co powiesz?)
i spytałaś się oczywiście dlaczego stary emerytowany proboszcz który postawił kościół,któremu parafianie pomogli w urządzeniu sobie na terenie parafii małego lokum na starość,mieszka kątem w Parafii św. Wawrzyńca,dlaczego miał płacić nowemu 1200 zł. czynszu,dlaczego ten anioł w sutannie odłączył staremu proboszczowi światło i wodę i dostałaś odpowiedź wyczerpującą?po pieniądze(mniemam że jako jego żarliwa obrończyni dałaś najmarniej 100 zeta?)przyszedł,zaproś mnie na pół litra zobaczysz jaki będę grzeczny i układny
stary proboszcz zmienił mieszkanie ponieważ tam ma lepsze warunki, plebania na Boryszewie jest w złym stanie budowlanym. Jesli chodzi o swiatlo i wode to wlasnie z tym są czeste problemy, jakies wady w instalacji mają.
carrie sam stań przed słownikiem ort..Bóg patrzy w serce a nie na na to jak kto pisze.Chrystus nie jest z tego świata On inaczej widzi ludzi ,to nam biednym grzesznym wydaje się ,że wszystkie rozumy pozjadaliśmy
carrie sam stań przed słownikiem ort..Bóg patrzy w serce a nie na na to jak kto pisze.Chrystus nie jest z tego świata On inaczej widzi ludzi ,to nam biednym grzesznym wydaje się ,że wszystkie rozumy pozjadaliśmy
A skąd Ty wiesz, Kobieto, w co On patrzy?!? Może powie do Ciebie - wpuściłbym Cię do nieba, bo nie byłaś zła, ale pisałaś psychologia przez "h" dlatego, koniec końcow, marsz do piekła!
Chrystus jest nie z tego świata? Ja zawsze myślałem że żyjemy w jednym świecie tylko na różnych jego płaszczyznach czy też "królestwach". Ziemski padół, pierwsze niebo, drugie niebo..... siódme, piekło itp. Ale zawsze myślałem że to jeden świat.
Tu Pokora pisząc, że Bóg jest nie z tego świata ma myśli, nasze ziemskie życie, Bóg jest ponad tym życiem, wykracza poza naszą logikę, kieruje się zupełnie inna mądrością, autentyczną sprawiedliwością, dobrocią i bezwarunkową miłością. Doskonale wiemy, iż człowiek nie jest idealny i nie zawsze kieruję się takimi wartościami, dlatego Bóg wykracza poza granice ziemskiego życia.
A wracając do tematu parafii Boryszew, może warto przestać wierzyć w czasem śmieszne plotki i poczekać aż troszkę się ta sytuacja rozjaśni, jest to dość trudna i nie typowa sytuacja, księża nie mieszkają na plebanii, bo nie mogą - to nie jest ich wybór i naprawdę nie uwierzę w takie brednie, że ks. Proboszcz wynajął firmę, która miałaby zlecone zdemolowanie plebanii do stanu nienadającego się do użytku(to jest dość śmieszne, ktoś miał bujną wyobraźnie wymyślając to), były Proboszcz zapewne ma lepsze warunki w parafii św. Wawrzyńca i taki był jego wybór, nie ma co dopatrywać się teorii spiskowych, tylko zastanowić się, że w takiej sytuacji w jakiej znaleźli się księża, takie rozwiązanie jest najlepsze. Miejmy nadzieję, że nie będzie to trwało zbyt długo i pozwólcie ks. Proboszczowi działać, bo tak obserwując zachowanie parafian to każdy krok, każda decyzja, każde działanie w parafii jest złe i zapewne źle się skończy, mi odechciałoby się w ogóle coś robić, a trzeba przyznać, że dużo pozytywnych zmian zaszło w parafii przez te ostatnie 1,5 roku.
A, jeszcze o tej karteczce w jednym z bloków, nie wiem czy to prawda, ale jeśli tak to jest totalny brak szacunku....
Przestańcie z tą ewangelią na forum!!!!!!! To są sprawy osobiste i z tym do kościoła!!!!!
Takie poruszanie tematów zawsze się żle kończy!!!!! Takie łażenie po chałupach mnie śmieszy, gdy widzę jak w ten dzień ściemniają się domy i mieszkania, rozświetlone w normalne dni. Żenada!!!!
Szczawiu religia nie jest osobistą sprawą skoro jesteś katolikiem ,a jednocześnie ośmieszasz wiarę w której zostałeś wychowany to występuje jakiś rozdzwięk coś tu kręcisz .Podobno przyjdzie na świat twoje dziecko czy je ochrzcisz w tradycji twojej wiary ?
..."Przestańcie z tą ewangelią na forum!!!!!!! To są sprawy osobiste i z tym do kościoła!!!!!"...
Ale jak najbardziej nie jest to temat na który nie można publicznie rozmawiać. W wierze nie chodzi o ślepe dążenie, ale o świadomą wiarę. O poszukiwanie. A nic nie pomaga w poszukiwaniu i utwierdzaniu w wierze jak dyskusja na ten temat. Jeżeli ktoś uważa że jest to temat dla niego zbyt osobisty to po prostu się nie udziela na ten temat.
pokora wiara i wyznanie to jest osobista sporawa każdego z nas. Tak samo jak ich brak. Nie chodzi mi o to, że nie powinno się o tym mówić, tylko jedno drugiemu nie powinno niczego narzucać. Nie chcę teraz rozwijać tematów, bo zaczniemy zaraz dyskutować już na zupełnie inny temat, na który już tutaj dyskutowane było nie raz. Nie wiem zupełnie na jakiej podstawie stwierdzasz, że skoro jesteś katolikiem gdzie to ja powiedziałem że jestem katolikiem? Stwierdziłaś to ot tak, bo po prostu na pewno każdy jest katolikiem, czy może na podstawie tego, że kiedy maiłem jeszcze gówno do powiedzenia a właściwie to nawet jeszcze nie mówiłem i nie myślałem, rodzice mnie zapisali do instytucji Kościoła rzymskokatolickiego przez chrzest? Jeśli na podstawie chrztu to jestem katolikiem tylko na papierze. Jakoś nie mogę się zebrać by się z tej instytucji wypisać co zresztą ta mi konkretnie to utrudnia i nie tylko mi w tym kraju. Bierzmowany też byłem. Miałem wtedy 13 lat więc co prawda już mówiłem, ale z jakimś głębszym myśleniem na tematy wiary było raczej ciężko w tym wieku. Śmiem jednak twierdzić, że moje bierzmowanie jest nieważne gdyż nie poszedłem się spowiadać przed a karteczkę, którą miałem otrzymać od spowiadającego z jego podpisem po prostu podrobiłem. Maznąłem jakiś podpis aby tylko był. Za dalsze sakramenty już podziękowałem. To, że rodzice mnie wychowywali w jakiejś wierze i uczyli mnie pewnych rzeczy nie znaczy, że mieli rację a ja teraz mam wierzyć w coś co jest dla mnie niewiarygodne i niedorzeczne? Nie wiem dlaczego tak uparcie piszesz o tym wyszydzaniu i ośmieszaniu Twojej wiary? Czy ja gdzieś zrobiłem coś takiego? Zapewne tak jak Ciebie śmieszy wiara w gwiazdy i ich wpływ na życie ludzkie mnie śmieszy wiara w gościa, który chodził po wodzie, dokonywał cudów jak i zagrożenia ze strony duchów. Co do dziecka. Nie mamy z żoną zamiaru go chrzcić w Kościele rzymskokatolickim. Dla nas byłaby to po prostu obłuda. Kiedy zacznie chłopak myśleć, przeczyta co nieco i stwierdzi, że on wierzy w Święta Trójcę i Biblia jest dla niego księgą w której napisane jest jak powinien żyć i zechce się ochrzcić to jak najbardziej nie będę mu tego zabraniał. Chciałbym tylko by wiedział co to jest islam, judaizm chrześcijaństwo co to są Świadkowie Jehowy, Zielonoświątkowcy, Baptyści, Thelemici, kim byli sumerowie i w co wierzyli itp. itd. A przede wszystkim, żeby wiedział kto to są Słowianie i jaka była i jest ich tradycja. Nie jak ja, który słyszał jedynie o Świadkach Jehowy, że to sekta i trza z domu gonić ich czym prędzej. I tak jak napisał GRZECH Ale jak najbardziej nie jest to temat na który nie można publicznie rozmawiać. Ja zawsze mogę na ten temat rozmawiać i się swojego ateizmu nie wstydzę i wcale gorszy nie czuję.
Co za czasy jeśli nawet rodzice nie są dla ciebie autorytetem, bynajmniej ich intencje były dobre chcieli cię wychować na porządnego człowieka zgodnie ze swoimi zasadami, poglądami i wiarą.Niewiem czy jest taka opcja żeby się z niego wypisać , raczej zostaniesz wyklęty jeśli będąc katolikiem działasz przeciwko niemu. Możesz też zmienić wyznanie np, gdy poślubisz odobę z innego wyznania i je jednocześnie przyjmiesz.pokora przecież ty teraz tezdokładnie wyśmiewasz się z wiary katolickiej ale to są fakty i cuda , objawienia oraz uzdrowienia nie są wymysłem jakichś zacofanych ludzi , to miało miejsce czy chcesz tego czy nie więc nie pisz bzdur.
Co za czasy jeśli nawet rodzice nie są dla ciebie autorytetem, bynajmniej ich intencje były dobre chcieli cię wychować na porządnego człowieka zgodnie ze swoimi zasadami, poglądami i wiarą.Niewiem czy jest taka opcja żeby się z niego wypisać , raczej zostaniesz wyklęty jeśli będąc katolikiem działasz przeciwko niemu. Możesz też zmienić wyznanie np, gdy poślubisz odobę z innego wyznania i je jednocześnie przyjmiesz.pokora przecież ty teraz tezdokładnie wyśmiewasz się z wiary katolickiej ale to są fakty i cuda , objawienia oraz uzdrowienia nie są wymysłem jakichś zacofanych ludzi , to miało miejsce czy chcesz tego czy nie więc nie pisz bzdur.
Wszystko pięknie napisane. Pozostaje mieć nadzieję, że Chrystus uzdrowi również Ciebie, Dobry, chociaż - szczerze mówiąc - jest to niewielka nadzieja.
Co za czasy jeśli nawet rodzice nie są dla ciebie autorytetem, bynajmniej ich intencje były dobre chcieli cię wychować na porządnego człowieka zgodnie ze swoimi zasadami, poglądami i wiarą.
Wiesz co.. brak słów na taką ignorancję. Poczytaj deko i raczej zamilknij jak masz zamiar dalej się tak ośmieszać. Rodzice nie są dla mnie autorytetem? Skąd Ty wyciągasz takie wnioski? Wtórny analfabetyzm to się zowie. Patrz chcieli na porządnego a wyszedł im nieporządny. Niekatolik. Zaczął myśleć po swojemu. Widziałeś?
Ja znów muszę ci tłumaczyć łopatologicznie jak ksiądz Magdzie , bo jeśli rodzice cię ochrzcili i chcieli wychować w wierze katolickiej a ty twierdzisz że zrobili to bezmyślnie nie pytając cie o zdanie to podważasz ich autorytet , czy tak nie jest? Carie twoje prowokacje i próby inteligentnego obrażenia mnie mam gdzieś. Nie martw się o mnie mam się dobrze a raczej o swoje uzdrowienie bo jeśli masz nawet zdrowe ciało to jestem przekonany że proboszcz by to określił jako chorobę twojej duszy.
Ja znów muszę ci tłumaczyć łopatologicznie jak ksiądz Magdzie , bo jeśli rodzice cię ochrzcili i chcieli wychować w wierze katolickiej a ty twierdzisz że zrobili to bezmyślnie nie pytając cie o zdanie to podważasz ich autorytet , czy tak nie jest? Carie twoje prowokacje i próby inteligentnego obrażenia mnie mam gdzieś. Nie martw się o mnie mam się dobrze a raczej o swoje uzdrowienie bo jeśli masz nawet zdrowe ciało to jestem przekonany że proboszcz by to określił jako chorobę twojej duszy.
Faktycznie, inteligentnie Cię nie można obrazić. :-)
Wiesz co.. brak słów na taką ignorancję. Poczytaj deko i raczej zamilknij jak masz zamiar dalej się tak ośmieszać. Rodzice nie są dla mnie autorytetem? Skąd Ty wyciągasz takie wnioski? Wtórny analfabetyzm to się zowie. Patrz chcieli na porządnego a wyszedł im nieporządny. Niekatolik. Zaczął myśleć po swojemu. Widziałeś?
wg. ciebie to ja się ośmieszam, ale z mojego punktu widzenia wygląda to akurat odwrotnie
Chłopie czy ja gdzieś napisałem, ze rodzice zrobili coś bezmyślnie? Czy raczej napisałem, że ochrzcili mnie kiedy jeszcze nie miałem nic do powiedzenia tak jak robią w zdecydowanej większości rodzice w tym kraju. nie wnikam już w to ilu robi to z własnej wiary ilu dlatego, że każdy się przecież chrzci no bo jak to tak bez imprezy z wujkami ciotkami i całą rodzinką, a ilu tylko dlatego by dziecko w szkole nie spotkało się z dyskryminacją? Czy to oznacza, że rodzice nie są dla mnie autorytetem? Wyciągasz jakieś z dupy wnioski i walisz nimi na lewo i prawo.
“Czy Ty jesteś Królem żydowskim?” – To na pozór proste pytanie zadane Jezusowi przez Piłata wcale nie było jednoznaczne. Jego sens zależał od tego, kto je sformułował. Piłat reprezentował władzę świecką i stał na straży politycznych interesów imperium rzymskiego. W jego ustach to pytanie dotyczyło spraw tego świata. Osoba przypisująca sobie godność królewską musiałaby w opinii Piłata uchodzić za buntownika zagrażającego władzy cesarza rzymskiego. Ale przecież ten wysoki urzędnik państwowy nie mógł być i nie był naiwnym “idiotą”, czyli człowiekiem prywatnym nie stosującym się do zasad życia politycznego. Musiał mieć doskonały wywiad i na bieżąco znać słowa, czyny i dążenia Jezusa. Musiał też znać poglądy i przesądy narodu, nad którym z woli Senatu i Narodu Rzymskiego sprawował władzę. Toteż na pytanie Piłata: “Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”. Jezus odpowiedział pytaniem: “Czy od siebie to mówisz, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. Odpowiedź jest istotna, bo wyrażenie “Król żydowski” to synonim Mesjasza, z którym naród wybrany wiązał nadzieje na wyzwolenie z podporządkowania Rzymowi i osiągnięcie nadzwyczajnej pomyślności doczesnej. Piłat wiedział, że Jezusa przynajmniej niektórzy z Jego słuchaczy uznają za tego oczekiwanego Mesjasza; wiedział też jednak, iż stojący przed nim Jezus nie dąży do władzy politycznej i Jego działalność w niczym nie zagraża interesom imperium. To wszystko Piłat wiedział nie od arcykapłanów oraz ich sprzymierzeńców, lecz ze sprawdzonych i wiarygodnych doniesień jego wywiadu. Jeśli więc tylko ta wiedza stała za jego pytaniem, Jezus nie narażał się na wyrok śmierci odpowiadając: “Tak, jestem Królem, ale królestwo Moje nie jest z tego świata”.
Stwórcą świata jest wszechmocny, wszechmądry i wszechdobry Bóg. Z Jego rąk nie może wyjść nic złego, toteż i świat przez Niego powołany do istnienia jest dobry: “A widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”. Wszystko – a więc także stworzony na podobieństwo Boże człowiek – było dobre, lecz nie wszystko dobre pozostało. Wolność stawszy się swawolą doprowadziła do tajemniczej katastrofy zwanej grzechem pierworodnym. W rezultacie św. Jan w pierwszym ze swych listów napisał: “Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata”. Natomiast Jezus na pytanie Piłata, czy jest królem żydowskim, odpowiedział: “Tak. Ja jestem królem, lecz królestwo moje nie jest z tego świata”. Królestwo Jezusowe nie jest z tego świata, to znaczy: nie należą do niego ci, którzy kierując się pychą usiłują podporządkować sobie wszystko – nawet Boga! Do tego królestwa nie mogą wejść ci, którzy “prawem i lewem” zagarniają wszystko, co im w oczy wpadnie. Ci zaś, którym zależy wyłącznie na tym, co zaspokaja ich pożądliwość ciała, ci nawet “nie chcą chcieć” przynależności do tego królestwa. Istotnie: to jest królestwo “nie z tego świata”. Władzy tego świata ono nie zagraża, nie jest dla niej konkurencją – wprost przeciwnie: ubogaca jej poddanych tworząc w ich duszach “wieczne i powszechne królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju”. Tak, to są wartości “nie z tego świata”, lecz zgroza nas ogarnia na myśl, że przyjdzie nam żyć na świecie, w którym ich zabraknie. Piłacie, czy ty potrafisz to zrozumieć? Ale nawet gdybyś nie rozumiał, wiedziałeś, że stojący przed tobą Jezus, który takie właśnie, nie z tej ziemi, lecz zbawienne dla tego świata królestwo chce zaprowadzać, nie jest godzien śmierci! On winien żyć i działać! Ale ty Mu w tym nie pomogłeś. Skazałeś Go – lecz pokonał śmierć i przekonał niezliczone zastępy ludzi dobrej woli, by “z radością ofiarowali wszystko”, byle tylko móc z Nim współpracować w dziele budowania tego “królestwa, które nie jest z tego świata”.
“Przyjdź królestwo Twoje” – tak z woli naszego Zbawiciela prosimy Boga, ilekroć odmawiamy “Ojcze nasz” – jedyną modlitwę, której Bóg nauczył ludzi. Widocznie naszemu Stwórcy zależało na tym, byśmy przyczyniali się do tego, z czego wypływa “chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój”. Tylko, że sama modlitwa nie wystarczy. Trzeba z Bogiem współpracować. Toteż ci, którzy pragną współpracować z Chrystusem nad zaprowadzaniem Jego królestwa w duszach i postępowaniu ludzi, winni z serdeczną modlitwą łączyć rzetelne starania, by zaprowadzać pokój – najpierw z Bogiem, potem z rodziną, potem z wszystkimi. Królestwo Chrystusowe jest królestwem życia, więc winniśmy bronić życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Królestwo Jezusowe jest królestwem sprawiedliwości, kto więc chce do niego należeć, winien każdemu oddawać to, co mu się należy: “Bogu, co należy do Boga, cesarzowi, co do cesarza”. Królestwo Chrystusowe jest królestwem miłości – lecz nie tylko tej, która się wyraża w patrzeniu sobie w oczy, lecz nade wszystko tej, która “nie szuka swego, wszystko znosi, nigdy nie ustaje”. Ale nade wszystko królestwo Chrystusowe jest królestwem prawdy i ci, którzy są z prawdy, słuchają głosu Chrystusa. “Co to jest prawda” zapytacie?
Prawdą jest, że “wieczność za nami i wieczność przed nami, a dla nas – chwilka między wiecznościami” (Sztaudynger). Tę chwilę trzeba przeżyć godnie, choć niekoniecznie wygodnie. Prawdą jest, że “tak Bóg umiłował świat, iż Syna Swego Jednorodzonego dał, by każdy, kto w Niego wierzy, nie umarł, ale miał życie wieczne”. Prawdą jest, że miłość nieodwzajemniona jest tragiczna. Miłość Bożą, miłość do ostatniego tchnienia na Krzyżu, trzeba odwzajemnić wiernością do ostatniego tchnienia, a nie do pierwszej pokusy. Kto te prawdy nie tylko uznaje, lecz do nich stosuje swe codzienne życie, należy do Chrystusowego królestwa: wiecznego królestwa prawdy i życia, królestwa świętości i łaski, królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju. Kto w nim żyje, ten króluje z Chrystusem Królem Wszechświata, którego królowaniu nie będzie końca.
DOBRY chyba jesteś trochę emocjonalny (w żadnej wypowiedzi nie podważam wiary katolickiej ) ponieważ tą wiarą żyję na codzień w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Dobry znowu chcę ci podziękować ponieważ wykonałeś dobrą pracę
GRZECH przeczytaj co ściągnął dobry i zrozumiesz co to znaczy ,że Chrystus nie jest z tego świata
pokora sorry jest tak dużo wklejek waszych posów i być może pomyliłem który post należy do kogo. Emocjonalnie do tego też nie podchodzę , poprostu rozmowa na forum jak każdym innym. Ale wiesz zaraz pojawią się posty ludzi którzy nie mogą ścierpieć niczego co jest związane z kościołem
GRZECH przeczytaj co ściągnął dobry i zrozumiesz co to znaczy ,że Chrystus nie jest z tego świata
Przeczytałem i nawet posłużę się cytatem. ..."“Tak, jestem Królem, ale królestwo Moje nie jest z tego świata”"... Ogólnie Jezus narodził się w naszym świecie. Przyszedł na ten świat jak inni ludzie zrodzony z ciała kobiety. Jedyne co sam mówił to to że jego królestwo nie jest z tego świata. Można to interpretować jako odniesienie do królestwa niebieskiego, ale przytoczona przez dobrego epistoła wskazuje jeszcze na inną interpretacje. A mianowicie odniesienie się do świata duchowego.
Istotnie: to jest królestwo “nie z tego świata”. Władzy tego świata ono nie zagraża, nie jest dla niej konkurencją – wprost przeciwnie: ubogaca jej poddanych tworząc w ich duszach “wieczne i powszechne królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju”.
JUŻ MAM ZA SOBĄ WIZYTĘ KSIĘDZA - MÓJ DOM NAWIEDZIŁ SAM PROBOSZCZ NA KTÓREGO TAK NIEKTÓRZY NARZEKAJĄ { Z BORYSZEWA }- jestem bardzo zadowolona - była luźna rozmowa o rodzinie , pracy , a potem kilka kwestii dotyczących wiary . Ksiądz się nie śpieszył , był uśmiechnięty , i w tym zagadaniu zapomniałam przekazać datek w kopercie , gdybym się nie zorientowała ksiądz wyszedłby bez tzw. kolędy ..
Było normalnie , tak jak powinno być
i spytałaś się oczywiście dlaczego stary emerytowany proboszcz który postawił kościół,któremu parafianie pomogli w urządzeniu sobie na terenie parafii małego lokum na starość,mieszka kątem w Parafii św. Wawrzyńca,dlaczego miał płacić nowemu 1200 zł. czynszu,dlaczego ten anioł w sutannie odłączył staremu proboszczowi światło i wodę i dostałaś odpowiedź wyczerpującą?po pieniądze(mniemam że jako jego żarliwa obrończyni dałaś najmarniej 100 zeta?)przyszedł,zaproś mnie na pół litra zobaczysz jaki będę grzeczny i układny
JUŻ MAM ZA SOBĄ WIZYTĘ KSIĘDZA - MÓJ DOM NAWIEDZIŁ SAM PROBOSZCZ NA KTÓREGO TAK NIEKTÓRZY NARZEKAJĄ { Z BORYSZEWA }- jestem bardzo zadowolona - była luźna rozmowa o rodzinie , pracy , a potem kilka kwestii dotyczących wiary . Ksiądz się nie śpieszył , był uśmiechnięty , i w tym zagadaniu zapomniałam przekazać datek w kopercie , gdybym się nie zorientowała ksiądz wyszedłby bez tzw. kolędy ..
Było normalnie , tak jak powinno być
Wzruszające.
każdy z Was przyjmuje księdza , szykuje kopertkę a na forum zgrywacie cwaniaczków - a u mnie kopertka pomieściła tyle ile trzeba -wiedziałam ,że rzucicie się do dyskusji !
JUŻ MAM ZA SOBĄ WIZYTĘ KSIĘDZA - MÓJ DOM NAWIEDZIŁ SAM PROBOSZCZ NA KTÓREGO TAK NIEKTÓRZY NARZEKAJĄ { Z BORYSZEWA }- jestem bardzo zadowolona - była luźna rozmowa o rodzinie , pracy , a potem kilka kwestii dotyczących wiary . Ksiądz się nie śpieszył , był uśmiechnięty , i w tym zagadaniu zapomniałam przekazać datek w kopercie , gdybym się nie zorientowała ksiądz wyszedłby bez tzw. kolędy ..
Było normalnie , tak jak powinno być
Tak powinno być he smieszna jestes
ty myslisz po co oni mają teczke sa tam twoje dane i jak nie dałas kasy w koperte to juz jestes na czarnej liscie bo oni wkładają koperty w twoje papiery .
A ksiądz to jest teraz zawód nie powołanie
dziwny temat, no ale od ewentualnego zamykania, kasowania czy zostawiania są administratorzy, moderatorzy a my od dyskusji więc
każdy z Was przyjmuje księdza
ja nie przyjmuję :)
ale tak z ciekawości zapytam ile się daje księdzu?
Tylko nie odpowiadajcie "co łaska" :)))
a co dziwnego w tym temacie , widziałam już wpisy w innych kategoriach mniej ciekawe czy problematyczne - nie rozumiem zdziwienia .... to co chcecie ciagle opisywać działanie nowych rządzących Sochaczewem ? mnie nudzą tamte kwestie ......
To proste Szczawiu zaproś księdza na kolędę i się dowiesz...:)
Pozdrawiam Karol
Co dziwnego? hm... no nie wiem jakoś tak mi to nie pasuje do forum, bo co kogo interesuje, że był u Ciebie ksiądz i właściwie nic ciekawego się nie wydarzyło w tej wizycie. Tak jak ja bym założył temat jakieś trzy tygodnie temu i napisał, że był u mnie ksiądz otworzyłem i powiedziałem "nie dziękuję" zdziwił się i poszedł, albo, że byli u mnie Świadkowie Jehowy i powiedziałem "nie dziękuję". Po prostu ja nie widzę w tym nic nadzwyczajnego by informować o tym fakcie innych na forum. No cóż, ale jest kategoria Parafie więc może to i właśnie jest kategoria do tego typu tematów. Nie czepiam się absolutnie. Zabrałem głos, bo ciekawiło mnie ile się daje klesze za taką wizytę. Jeśli nawet zaproszę, co raczej nie jest prawdopodobne, jak proponuje mi karol997 to co mam zapytać "ile się należy"? :)
Dla mnie dawanie ofiary przy kolędzie jest troszkę dziwne. Każdy człowiek będąc w kościele może wrzucić do tacy ile tylko chce, więc po co łączyć odwiedziny z dawaniem pieniędzy. Taki stan rzeczy może powodować sytuację w której parafianie będą dawać na zasadzie - dam 50 to będę zwykłym chrześcijaninem, dam 100 to już się pokarzę co to nie ja a jak dam 150 ooo to już na pewno ksiądz mnie doceni.
W odwiedzinach ludzi świeckich jest tradycja, że to raczej gość coś przynosi a nie goszczący daje gościowi. Taki sam układ powinien być przy kolędzie, ksiądz mnie odwiedza to daje obrazek i błogosławieństwo mojemu domostwu, ja pójdę w niedzielę do Niego to dam mu pieniążek na tacę.
Taki układ raz na zawsze rozwiał by gadanie, że ksiądz lata tylko po to żeby kasy natrzepać.
"daje się" od 20 do 50 zł
Słyszłem, że w jednej z naszych parafii kolędę daje się w kościele a nie w domu, może to i dobre rozwiązanie. Jednak to co proponuje Łukaszek jest raczej nie do zaakceptowania dla ludzi starszych, przyzwyczajonych do dawania koperty.
Pozdrawiam Karol
kolęda to normalka a koperta nie jest obowiązkiem i jej brak nie jest wstydem
U katolików jest taki zwyczaj że przyjmuje się kapłana po kolędzie. Jeśli nie jesteś ani katolikiem ani ś.j.to nie musisz nikogo przyjmować. Ciebie nie obchodzi ten temat a kogo obchodzi że jakaś zapchlona kotka czy piesek szuka domu, o czym kiedyś zapodałeś. A co do tego ile powinno się ofiarować to chyba zależy od zamożności portfela , na ile kogo stać. Raczej kapłan ci nie powie ja tu nie wchodzę bo tu mało dają.
Mnie obchodzą zapchlone kotki i pieski. Bardziej niż zakichani księża i to, który ksiądz był, ile wziął, co powiedział. Serio. To nie blog, czy pamiętnik, tylko forum. A ofiarować powinno się: CO ŁASKA. Tak twierdzą katoliccy księża. Czyli nie powinni pogardzić nawet złotówką. :>
Mnie obchodzą zapchlone kotki i pieski. Bardziej niż zakichani księża i to, który ksiądz był, ile wziął, co powiedział. Serio. To nie blog, czy pamiętnik, tylko forum. A ofiarować powinno się: CO ŁASKA. Tak twierdzą katoliccy księża. Czyli nie powinni pogardzić nawet złotówką. :>
Pełna zgoda kwik. Nawiasem mówiąc, tych tzw. katolików też bardziej powinny obchodzić, ale wolą zajmować się dorabianiem księży i robieniem calej tej weselno-komunijnej popeliny, która nie ma nic wspólnego z Jezusem, Ewangelią i Pismem Świętym. No a ten Dobry, to już tylko można współczuć. Czowiek ma wielki problem, ale raczej my już mu nie pomożemy.
Dobry jak zwykle wypowiedział się za wszystkich :) na szczęście więcej niż Ci się chłopie wydaje osób interesuje los kota, psa czy innego zwierzaka, który potrzebuje pomocy niż to Czy był u Ciebie ksiądz czy Świadek Jehowy.
Patrz do diaska byłem przekonany, że Ty nienawidzisz tylko żydów ups... sorry pejsowatych żydów, lewaków, p. Czubackiego, sexshopów, gejów i wszystkiego co nowe i każdego kto ma inne zdanie niż Ty a tu jeszcze do tego koty i psy. Czy tylko zapchlonych nie znosisz?
Tak dla wyjaśnienia choć jak Cię znam już jakiś czas z tego forum i tak nie zrozumiesz, te które szukają domów i ja wrzucam o nich ogłoszenia sa nie tylko bez pcheł ale i odrobaczone zazwyczaj.
Czowiek ma wielki problem, ale raczej my już mu nie pomożemy
:) ja już próbuje kilka lat. nie udaje się
Mnie akurat też interesuje kotek i piesek, który szuka domu a jak jest zapchlony to tym bardziej trzeba mu pomóc a ludzi którzy promują takie akcje należy docenić.
Olek284 to ma chyba jakąś traume z dzieciństwa......( Nie dałeś kasy to jesteś na czarnej liście!!!! ksiądz ma twoje dane!!!!!! w teczce nosi!!!!! koperty do teczki wkłada.........!!!) ha ha ha , oj łolek, łolek, śmieszny jesteś ....
Zastanawiam się ilu z was nie jest katolikami plujecie na własną wiarę ,jestem pewna że każdy(a) idzie do kościoła aby przyjąć sakramenty Chrztu ,Bierzmowania,Pokuty czy Małżeństwa idziemy do CHRYSTUSA ale potrzebny jest nam do tego ksiądz bez względu na to jakim jest człowiekiem bo przecież wyznajemy wiarę w BOGA a nie w księdza.Każdy z nas kiedyś stanie przed Bogiem i On nie będzie się pytał o ks.proboszcza czy wikarego będziesz tylko ty i On ,a jeśli ci powie nie znam cię ,co odpowiesz(byłem katolikiem ale wstydziłem się tego szydziłem z innych katolików ,co powiesz?)
Zanim staniesz przed Chrustusem, stań przed słownikiem ortograficznym! ;-)
Zanim staniesz przed Chrustusem, stań przed słownikiem ortograficznym! ;-)
Hahaha :)
pokora nie bądź taka pewna, bo możesz się jednak mylić :)
No i mamy po kolędzie...;)
Temat zszedł na wiarę, chrystusa...
Proszę zacząć nowy wątek-wiara w Boga.
P.s. Szczwiu chyba Ci przeszło...;) powodzenia i zdrówka życzę.
Pozdrawiam Karol
i spytałaś się oczywiście dlaczego stary emerytowany proboszcz który postawił kościół,któremu parafianie pomogli w urządzeniu sobie na terenie parafii małego lokum na starość,mieszka kątem w Parafii św. Wawrzyńca,dlaczego miał płacić nowemu 1200 zł. czynszu,dlaczego ten anioł w sutannie odłączył staremu proboszczowi światło i wodę i dostałaś odpowiedź wyczerpującą?po pieniądze(mniemam że jako jego żarliwa obrończyni dałaś najmarniej 100 zeta?)przyszedł,zaproś mnie na pół litra zobaczysz jaki będę grzeczny i układny
stary proboszcz zmienił mieszkanie ponieważ tam ma lepsze warunki, plebania na Boryszewie jest w złym stanie budowlanym. Jesli chodzi o swiatlo i wode to wlasnie z tym są czeste problemy, jakies wady w instalacji mają.
carrie sam stań przed słownikiem ort..Bóg patrzy w serce a nie na na to jak kto pisze.Chrystus nie jest z tego świata On inaczej widzi ludzi ,to nam biednym grzesznym wydaje się ,że wszystkie rozumy pozjadaliśmy
To po jaką cholerę ja się ortografii w szkole uczyłem? Wiesz ile ja baniek dostałem w klasach 1-3 za pisanie Juzef?
...a i portwel
to były moje pięty achillesowe
carrie sam stań przed słownikiem ort..Bóg patrzy w serce a nie na na to jak kto pisze.Chrystus nie jest z tego świata On inaczej widzi ludzi ,to nam biednym grzesznym wydaje się ,że wszystkie rozumy pozjadaliśmy
A skąd Ty wiesz, Kobieto, w co On patrzy?!? Może powie do Ciebie - wpuściłbym Cię do nieba, bo nie byłaś zła, ale pisałaś psychologia przez "h" dlatego, koniec końcow, marsz do piekła!
Chwileczkę.
Chrystus jest nie z tego świata?
Ja zawsze myślałem że żyjemy w jednym świecie tylko na różnych jego płaszczyznach czy też "królestwach".
Ziemski padół, pierwsze niebo, drugie niebo..... siódme, piekło itp.
Ale zawsze myślałem że to jeden świat.
Tu Pokora pisząc, że Bóg jest nie z tego świata ma myśli, nasze ziemskie życie, Bóg jest ponad tym życiem, wykracza poza naszą logikę, kieruje się zupełnie inna mądrością, autentyczną sprawiedliwością, dobrocią i bezwarunkową miłością. Doskonale wiemy, iż człowiek nie jest idealny i nie zawsze kieruję się takimi wartościami, dlatego Bóg wykracza poza granice ziemskiego życia.
A wracając do tematu parafii Boryszew, może warto przestać wierzyć w czasem śmieszne plotki i poczekać aż troszkę się ta sytuacja rozjaśni, jest to dość trudna i nie typowa sytuacja, księża nie mieszkają na plebanii, bo nie mogą - to nie jest ich wybór i naprawdę nie uwierzę w takie brednie, że ks. Proboszcz wynajął firmę, która miałaby zlecone zdemolowanie plebanii do stanu nienadającego się do użytku(to jest dość śmieszne, ktoś miał bujną wyobraźnie wymyślając to), były Proboszcz zapewne ma lepsze warunki w parafii św. Wawrzyńca i taki był jego wybór, nie ma co dopatrywać się teorii spiskowych, tylko zastanowić się, że w takiej sytuacji w jakiej znaleźli się księża, takie rozwiązanie jest najlepsze. Miejmy nadzieję, że nie będzie to trwało zbyt długo i pozwólcie ks. Proboszczowi działać, bo tak obserwując zachowanie parafian to każdy krok, każda decyzja, każde działanie w parafii jest złe i zapewne źle się skończy, mi odechciałoby się w ogóle coś robić, a trzeba przyznać, że dużo pozytywnych zmian zaszło w parafii przez te ostatnie 1,5 roku.
A, jeszcze o tej karteczce w jednym z bloków, nie wiem czy to prawda, ale jeśli tak to jest totalny brak szacunku....
Przestańcie z tą ewangelią na forum!!!!!!! To są sprawy osobiste i z tym do kościoła!!!!!
Takie poruszanie tematów zawsze się żle kończy!!!!! Takie łażenie po chałupach mnie śmieszy, gdy widzę jak w ten dzień ściemniają się domy i mieszkania, rozświetlone w normalne dni. Żenada!!!!
A, jeszcze o tej karteczce w jednym z bloków, nie wiem czy to prawda, ale jeśli tak to jest totalny brak szacunku....
Brak szacunku do kogo?
To są sprawy osobiste...
O... z tym się zgadzam. Religia, wiara, wyznanie to sprawa osobista każdego człowieka
Szczawiu religia nie jest osobistą sprawą skoro jesteś katolikiem ,a jednocześnie ośmieszasz wiarę w której zostałeś wychowany to występuje jakiś rozdzwięk coś tu kręcisz .Podobno przyjdzie na świat twoje dziecko czy je ochrzcisz w tradycji twojej wiary ?
..."Przestańcie z tą ewangelią na forum!!!!!!! To są sprawy osobiste i z tym do kościoła!!!!!"...
Ale jak najbardziej nie jest to temat na który nie można publicznie rozmawiać.
W wierze nie chodzi o ślepe dążenie, ale o świadomą wiarę. O poszukiwanie.
A nic nie pomaga w poszukiwaniu i utwierdzaniu w wierze jak dyskusja na ten temat.
Jeżeli ktoś uważa że jest to temat dla niego zbyt osobisty to po prostu się nie udziela na ten temat.
pokora wiara i wyznanie to jest osobista sporawa każdego z nas. Tak samo jak ich brak. Nie chodzi mi o to, że nie powinno się o tym mówić, tylko jedno drugiemu nie powinno niczego narzucać. Nie chcę teraz rozwijać tematów, bo zaczniemy zaraz dyskutować już na zupełnie inny temat, na który już tutaj dyskutowane było nie raz.
Nie wiem zupełnie na jakiej podstawie stwierdzasz, że
skoro jesteś katolikiem
gdzie to ja powiedziałem że jestem katolikiem? Stwierdziłaś to ot tak, bo po prostu na pewno każdy jest katolikiem, czy może na podstawie tego, że kiedy maiłem jeszcze gówno do powiedzenia a właściwie to nawet jeszcze nie mówiłem i nie myślałem, rodzice mnie zapisali do instytucji Kościoła rzymskokatolickiego przez chrzest?
Jeśli na podstawie chrztu to jestem katolikiem tylko na papierze. Jakoś nie mogę się zebrać by się z tej instytucji wypisać co zresztą ta mi konkretnie to utrudnia i nie tylko mi w tym kraju. Bierzmowany też byłem. Miałem wtedy 13 lat więc co prawda już mówiłem, ale z jakimś głębszym myśleniem na tematy wiary było raczej ciężko w tym wieku. Śmiem jednak twierdzić, że moje bierzmowanie jest nieważne gdyż nie poszedłem się spowiadać przed a karteczkę, którą miałem otrzymać od spowiadającego z jego podpisem po prostu podrobiłem. Maznąłem jakiś podpis aby tylko był.
Za dalsze sakramenty już podziękowałem. To, że rodzice mnie wychowywali w jakiejś wierze i uczyli mnie pewnych rzeczy nie znaczy, że mieli rację a ja teraz mam wierzyć w coś co jest dla mnie niewiarygodne i niedorzeczne?
Nie wiem dlaczego tak uparcie piszesz o tym wyszydzaniu i ośmieszaniu Twojej wiary? Czy ja gdzieś zrobiłem coś takiego? Zapewne tak jak Ciebie śmieszy wiara w gwiazdy i ich wpływ na życie ludzkie mnie śmieszy wiara w gościa, który chodził po wodzie, dokonywał cudów jak i zagrożenia ze strony duchów.
Co do dziecka. Nie mamy z żoną zamiaru go chrzcić w Kościele rzymskokatolickim. Dla nas byłaby to po prostu obłuda. Kiedy zacznie chłopak myśleć, przeczyta co nieco i stwierdzi, że on wierzy w Święta Trójcę i Biblia jest dla niego księgą w której napisane jest jak powinien żyć i zechce się ochrzcić to jak najbardziej nie będę mu tego zabraniał. Chciałbym tylko by wiedział co to jest islam, judaizm chrześcijaństwo co to są Świadkowie Jehowy, Zielonoświątkowcy, Baptyści, Thelemici, kim byli sumerowie i w co wierzyli itp. itd. A przede wszystkim, żeby wiedział kto to są Słowianie i jaka była i jest ich tradycja. Nie jak ja, który słyszał jedynie o Świadkach Jehowy, że to sekta i trza z domu gonić ich czym prędzej.
I tak jak napisał GRZECH
Ale jak najbardziej nie jest to temat na który nie można publicznie rozmawiać.
Ja zawsze mogę na ten temat rozmawiać i się swojego ateizmu nie wstydzę i wcale gorszy nie czuję.
Co za czasy jeśli nawet rodzice nie są dla ciebie autorytetem, bynajmniej ich intencje były dobre chcieli cię wychować na porządnego człowieka zgodnie ze swoimi zasadami, poglądami i wiarą.Niewiem czy jest taka opcja żeby się z niego wypisać , raczej zostaniesz wyklęty jeśli będąc katolikiem działasz przeciwko niemu. Możesz też zmienić wyznanie np, gdy poślubisz odobę z innego wyznania i je jednocześnie przyjmiesz.pokora przecież ty teraz tezdokładnie wyśmiewasz się z wiary katolickiej ale to są fakty i cuda , objawienia oraz uzdrowienia nie są wymysłem jakichś zacofanych ludzi , to miało miejsce czy chcesz tego czy nie więc nie pisz bzdur.
Co za czasy jeśli nawet rodzice nie są dla ciebie autorytetem, bynajmniej ich intencje były dobre chcieli cię wychować na porządnego człowieka zgodnie ze swoimi zasadami, poglądami i wiarą.Niewiem czy jest taka opcja żeby się z niego wypisać , raczej zostaniesz wyklęty jeśli będąc katolikiem działasz przeciwko niemu. Możesz też zmienić wyznanie np, gdy poślubisz odobę z innego wyznania i je jednocześnie przyjmiesz.pokora przecież ty teraz tezdokładnie wyśmiewasz się z wiary katolickiej ale to są fakty i cuda , objawienia oraz uzdrowienia nie są wymysłem jakichś zacofanych ludzi , to miało miejsce czy chcesz tego czy nie więc nie pisz bzdur.
Wszystko pięknie napisane. Pozostaje mieć nadzieję, że Chrystus uzdrowi również Ciebie, Dobry, chociaż - szczerze mówiąc - jest to niewielka nadzieja.
Co za czasy jeśli nawet rodzice nie są dla ciebie autorytetem, bynajmniej ich intencje były dobre chcieli cię wychować na porządnego człowieka zgodnie ze swoimi zasadami, poglądami i wiarą.
Wiesz co.. brak słów na taką ignorancję. Poczytaj deko i raczej zamilknij jak masz zamiar dalej się tak ośmieszać. Rodzice nie są dla mnie autorytetem? Skąd Ty wyciągasz takie wnioski? Wtórny analfabetyzm to się zowie. Patrz chcieli na porządnego a wyszedł im nieporządny. Niekatolik. Zaczął myśleć po swojemu. Widziałeś?
Ja znów muszę ci tłumaczyć łopatologicznie jak ksiądz Magdzie , bo jeśli rodzice cię ochrzcili i chcieli wychować w wierze katolickiej a ty twierdzisz że zrobili to bezmyślnie nie pytając cie o zdanie to podważasz ich autorytet , czy tak nie jest?
Carie twoje prowokacje i próby inteligentnego obrażenia mnie mam gdzieś. Nie martw się o mnie mam się dobrze a raczej o swoje uzdrowienie bo jeśli masz nawet zdrowe ciało to jestem przekonany że proboszcz by to określił jako chorobę twojej duszy.
Ja znów muszę ci tłumaczyć łopatologicznie jak ksiądz Magdzie , bo jeśli rodzice cię ochrzcili i chcieli wychować w wierze katolickiej a ty twierdzisz że zrobili to bezmyślnie nie pytając cie o zdanie to podważasz ich autorytet , czy tak nie jest?
Carie twoje prowokacje i próby inteligentnego obrażenia mnie mam gdzieś. Nie martw się o mnie mam się dobrze a raczej o swoje uzdrowienie bo jeśli masz nawet zdrowe ciało to jestem przekonany że proboszcz by to określił jako chorobę twojej duszy.
Faktycznie, inteligentnie Cię nie można obrazić. :-)
...czy tak nie jest?
nie
to wcale nie chodzi o autorytet
ZAL;/
Wiesz co.. brak słów na taką ignorancję. Poczytaj deko i raczej zamilknij jak masz zamiar dalej się tak ośmieszać. Rodzice nie są dla mnie autorytetem? Skąd Ty wyciągasz takie wnioski? Wtórny analfabetyzm to się zowie. Patrz chcieli na porządnego a wyszedł im nieporządny. Niekatolik. Zaczął myśleć po swojemu. Widziałeś?
wg. ciebie to ja się ośmieszam, ale z mojego punktu widzenia wygląda to akurat odwrotnie
Chłopie czy ja gdzieś napisałem, ze rodzice zrobili coś bezmyślnie? Czy raczej napisałem, że ochrzcili mnie kiedy jeszcze nie miałem nic do powiedzenia tak jak robią w zdecydowanej większości rodzice w tym kraju. nie wnikam już w to ilu robi to z własnej wiary ilu dlatego, że każdy się przecież chrzci no bo jak to tak bez imprezy z wujkami ciotkami i całą rodzinką, a ilu tylko dlatego by dziecko w szkole nie spotkało się z dyskryminacją? Czy to oznacza, że rodzice nie są dla mnie autorytetem? Wyciągasz jakieś z dupy wnioski i walisz nimi na lewo i prawo.
Strona główna Redakcja Historia Pisma Prenumerata Kontakt Bieżące wydanie Archiwum Polecamy książki Sympozjum homiletyczne W numerze styczeń/luty 2011 spis treści zamów prenumeratę Ankieta Czy wraz z drukowaną wersją chciałbyś otrzymać wersję elektroniczną naszego czasopisma?
TAK
NIE
wyniki | poprzednie
listopad/grudzień 2006 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata » Królestwo moje nie jest z tego świata Drukuj
“Czy Ty jesteś Królem żydowskim?” – To na pozór proste pytanie zadane Jezusowi przez Piłata wcale nie było jednoznaczne. Jego sens zależał od tego, kto je sformułował. Piłat reprezentował władzę świecką i stał na straży politycznych interesów imperium rzymskiego. W jego ustach to pytanie dotyczyło spraw tego świata. Osoba przypisująca sobie godność królewską musiałaby w opinii Piłata uchodzić za buntownika zagrażającego władzy cesarza rzymskiego. Ale przecież ten wysoki urzędnik państwowy nie mógł być i nie był naiwnym “idiotą”, czyli człowiekiem prywatnym nie stosującym się do zasad życia politycznego. Musiał mieć doskonały wywiad i na bieżąco znać słowa, czyny i dążenia Jezusa. Musiał też znać poglądy i przesądy narodu, nad którym z woli Senatu i Narodu Rzymskiego sprawował władzę. Toteż na pytanie Piłata: “Czy Ty jesteś Królem żydowskim?”. Jezus odpowiedział pytaniem: “Czy od siebie to mówisz, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?”. Odpowiedź jest istotna, bo wyrażenie “Król żydowski” to synonim Mesjasza, z którym naród wybrany wiązał nadzieje na wyzwolenie z podporządkowania Rzymowi i osiągnięcie nadzwyczajnej pomyślności doczesnej. Piłat wiedział, że Jezusa przynajmniej niektórzy z Jego słuchaczy uznają za tego oczekiwanego Mesjasza; wiedział też jednak, iż stojący przed nim Jezus nie dąży do władzy politycznej i Jego działalność w niczym nie zagraża interesom imperium. To wszystko Piłat wiedział nie od arcykapłanów oraz ich sprzymierzeńców, lecz ze sprawdzonych i wiarygodnych doniesień jego wywiadu. Jeśli więc tylko ta wiedza stała za jego pytaniem, Jezus nie narażał się na wyrok śmierci odpowiadając: “Tak, jestem Królem, ale królestwo Moje nie jest z tego świata”.
Stwórcą świata jest wszechmocny, wszechmądry i wszechdobry Bóg. Z Jego rąk nie może wyjść nic złego, toteż i świat przez Niego powołany do istnienia jest dobry: “A widział Bóg, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”. Wszystko – a więc także stworzony na podobieństwo Boże człowiek – było dobre, lecz nie wszystko dobre pozostało. Wolność stawszy się swawolą doprowadziła do tajemniczej katastrofy zwanej grzechem pierworodnym. W rezultacie św. Jan w pierwszym ze swych listów napisał: “Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata”. Natomiast Jezus na pytanie Piłata, czy jest królem żydowskim, odpowiedział: “Tak. Ja jestem królem, lecz królestwo moje nie jest z tego świata”. Królestwo Jezusowe nie jest z tego świata, to znaczy: nie należą do niego ci, którzy kierując się pychą usiłują podporządkować sobie wszystko – nawet Boga! Do tego królestwa nie mogą wejść ci, którzy “prawem i lewem” zagarniają wszystko, co im w oczy wpadnie. Ci zaś, którym zależy wyłącznie na tym, co zaspokaja ich pożądliwość ciała, ci nawet “nie chcą chcieć” przynależności do tego królestwa. Istotnie: to jest królestwo “nie z tego świata”. Władzy tego świata ono nie zagraża, nie jest dla niej konkurencją – wprost przeciwnie: ubogaca jej poddanych tworząc w ich duszach “wieczne i powszechne królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju”. Tak, to są wartości “nie z tego świata”, lecz zgroza nas ogarnia na myśl, że przyjdzie nam żyć na świecie, w którym ich zabraknie. Piłacie, czy ty potrafisz to zrozumieć? Ale nawet gdybyś nie rozumiał, wiedziałeś, że stojący przed tobą Jezus, który takie właśnie, nie z tej ziemi, lecz zbawienne dla tego świata królestwo chce zaprowadzać, nie jest godzien śmierci! On winien żyć i działać! Ale ty Mu w tym nie pomogłeś. Skazałeś Go – lecz pokonał śmierć i przekonał niezliczone zastępy ludzi dobrej woli, by “z radością ofiarowali wszystko”, byle tylko móc z Nim współpracować w dziele budowania tego “królestwa, które nie jest z tego świata”.
“Przyjdź królestwo Twoje” – tak z woli naszego Zbawiciela prosimy Boga, ilekroć odmawiamy “Ojcze nasz” – jedyną modlitwę, której Bóg nauczył ludzi. Widocznie naszemu Stwórcy zależało na tym, byśmy przyczyniali się do tego, z czego wypływa “chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój”. Tylko, że sama modlitwa nie wystarczy. Trzeba z Bogiem współpracować. Toteż ci, którzy pragną współpracować z Chrystusem nad zaprowadzaniem Jego królestwa w duszach i postępowaniu ludzi, winni z serdeczną modlitwą łączyć rzetelne starania, by zaprowadzać pokój – najpierw z Bogiem, potem z rodziną, potem z wszystkimi. Królestwo Chrystusowe jest królestwem życia, więc winniśmy bronić życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Królestwo Jezusowe jest królestwem sprawiedliwości, kto więc chce do niego należeć, winien każdemu oddawać to, co mu się należy: “Bogu, co należy do Boga, cesarzowi, co do cesarza”. Królestwo Chrystusowe jest królestwem miłości – lecz nie tylko tej, która się wyraża w patrzeniu sobie w oczy, lecz nade wszystko tej, która “nie szuka swego, wszystko znosi, nigdy nie ustaje”. Ale nade wszystko królestwo Chrystusowe jest królestwem prawdy i ci, którzy są z prawdy, słuchają głosu Chrystusa. “Co to jest prawda” zapytacie?
Prawdą jest, że “wieczność za nami i wieczność przed nami, a dla nas – chwilka między wiecznościami” (Sztaudynger). Tę chwilę trzeba przeżyć godnie, choć niekoniecznie wygodnie. Prawdą jest, że “tak Bóg umiłował świat, iż Syna Swego Jednorodzonego dał, by każdy, kto w Niego wierzy, nie umarł, ale miał życie wieczne”. Prawdą jest, że miłość nieodwzajemniona jest tragiczna. Miłość Bożą, miłość do ostatniego tchnienia na Krzyżu, trzeba odwzajemnić wiernością do ostatniego tchnienia, a nie do pierwszej pokusy. Kto te prawdy nie tylko uznaje, lecz do nich stosuje swe codzienne życie, należy do Chrystusowego królestwa: wiecznego królestwa prawdy i życia, królestwa świętości i łaski, królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju. Kto w nim żyje, ten króluje z Chrystusem Królem Wszechświata, którego królowaniu nie będzie końca.DOBRY chyba jesteś trochę emocjonalny (w żadnej wypowiedzi nie podważam wiary katolickiej ) ponieważ tą wiarą żyję na codzień w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Dobry znowu chcę ci podziękować ponieważ wykonałeś dobrą pracę
GRZECH przeczytaj co ściągnął dobry i zrozumiesz co to znaczy ,że Chrystus nie jest z tego świata
pokora sorry jest tak dużo wklejek waszych posów i być może pomyliłem który post należy do kogo. Emocjonalnie do tego też nie podchodzę , poprostu rozmowa na forum jak każdym innym.
Ale wiesz zaraz pojawią się posty ludzi którzy nie mogą ścierpieć niczego co jest związane z kościołem
Szczawiu i Grzech jak zwykle zgadzam się z Wami w 100% -nic dodać,nic ując.
GRZECH przeczytaj co ściągnął dobry i zrozumiesz co to znaczy ,że Chrystus nie jest z tego świata
Przeczytałem i nawet posłużę się cytatem.
..."“Tak, jestem Królem, ale królestwo Moje nie jest z tego świata”"...
Ogólnie Jezus narodził się w naszym świecie. Przyszedł na ten świat jak inni ludzie zrodzony z ciała kobiety. Jedyne co sam mówił to to że jego królestwo nie jest z tego świata. Można to interpretować jako odniesienie do królestwa niebieskiego, ale przytoczona przez dobrego epistoła wskazuje jeszcze na inną interpretacje.
A mianowicie odniesienie się do świata duchowego.
Istotnie: to jest królestwo “nie z tego świata”. Władzy tego świata ono nie zagraża, nie jest dla niej konkurencją – wprost przeciwnie: ubogaca jej poddanych tworząc w ich duszach “wieczne i powszechne królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju”.