Czy może ktoś z was widział kto potrącił na "Kistkach" białego pieska podobnego do terierka??? Bo tylko ja zareagowałam!samochody jechały sznurem i zero reakcji!zabrałam ostrożnie leżącego(pewnie już dłuższy czas)psiaka ze środka ulicy i zawiozłam do weterynarza, nie wiem czy psina przeżyje:(:(:(
Brawo !!!!!!!!!!!!! Pewnie by rozjechali na miazgę :-(, też kiedyś zatrzymałem się i zniosłem psa z jezdni, koło stacji benzynowej na Boryszewie , niestety duży mieszaniec nie przeżył :-( Serdecznie pozdrawiam Tomek
Brawo mmalinka -wszak wszyscy dobrze wiemy że bydło kierowcy często w autach kupionych i spłacanych na raty to sa wielce możni kierowcy że co ich obchodzi coś na drodze kot czy pies,oni tylko się liczą nic więcej .Nos zadarty do góry bo on jedzie wielmożny pan po ulicy i jak to może być że mu coś na droge wyjdzie ,a juz jak rozjedzie to co będzie stawał .Pozdrawiam i dziękuje ci osobiscie za zajęcie sie tą sprawą .
Faktycznie ludzie bywają nieczuli niestety,i to mnie najbardziej boli:(niektórzy uważają, że to "tylko" pies, ale to żywe stworzenie które czuje i rozumie! Sunia przeżyła:)jej psiaki w brzuszku niestety nie:(i zapewne zostanie przewieziona do schroniska, bo właściciel się nie znalazł jak do tej pory. Chciałam gorąco podziękować panom z lecznicy w Trojanowie, za szybką pomoc, i za czas poświęcony aby uratować zwierzaka.
dobrze by było aby w okolicy tego wypadku powiesić jakiś mały plakat z informacją i fotką zwierzaka to może ktoś go tam rozpozna i będzie wiedział gdzie się po niego zgłosić jeżeli komuś zaginoł , no chyba że jakiś debil wyrzucił tą suczkę bo była jak się okazało szczenna .
wiecie co by sie przydalo..? jakies ustalenia prawne w tym temacie.. zobaczcie nawet taki swiadek jak kierowca ucieknie... co ma zrobic? czlowiek potracony wiadomo: policja, karetka.. a tu tak na prawde jak nie wiesz gdzie jest weterynarz to nie wiesz co zrobic :((
ja raz mialem taka sytuacje kolo kosciola w trojanowie,, zanioslem zwierzaka na rekach do weterynarza.. ale jakbym byl gdzies w poznaniu czy plecewicach to nie wiedzialbym co zrobic :(
TAK!!!to ta cudowna sunia,aż łezka się zakręciła jak na nią patrzę:)ratując ją nie myślałam i nie miałam czasu na zrobienie fotki:(ale bardzo Ci dziękuję że znalazłeś zdjęcie:)ja dałam info do sklepów na Kistkach, wracając do domu zaglądam i pytam czy ktoś zgłosił zaginięcie psinki, niestety nie:(miejmy nadzieję,że ktoś ją przygarnie, bo ja niestety nie mogę:(mam dwa psiaki i kocura:)a do Azorka wybieram się w odwiedziny, bo widzę że już z nią całkiem dobrze:)
Czy może ktoś z was widział kto potrącił na "Kistkach" białego pieska podobnego do terierka???
Bo tylko ja zareagowałam!samochody jechały sznurem i zero reakcji!zabrałam ostrożnie leżącego(pewnie już dłuższy czas)psiaka ze środka ulicy i zawiozłam do weterynarza, nie wiem czy psina przeżyje:(:(:(
Brawo !!!!!!!!!!!!! Pewnie by rozjechali na miazgę :-(, też kiedyś zatrzymałem się i zniosłem psa z jezdni, koło stacji benzynowej na Boryszewie , niestety duży mieszaniec nie przeżył :-(
Serdecznie pozdrawiam
Tomek
Brawo mmalinka -wszak wszyscy dobrze wiemy że bydło kierowcy często w autach kupionych i spłacanych na raty to sa wielce możni kierowcy że co ich obchodzi coś na drodze kot czy pies,oni tylko się liczą nic więcej .Nos zadarty do góry bo on jedzie wielmożny pan po ulicy i jak to może być że mu coś na droge wyjdzie ,a juz jak rozjedzie to co będzie stawał .Pozdrawiam i dziękuje ci osobiscie za zajęcie sie tą sprawą .
Faktycznie ludzie bywają nieczuli niestety,i to mnie najbardziej boli:(niektórzy uważają, że to "tylko" pies, ale to żywe stworzenie które czuje i rozumie!
Sunia przeżyła:)jej psiaki w brzuszku niestety nie:(i zapewne zostanie przewieziona do schroniska, bo właściciel się nie znalazł jak do tej pory.
Chciałam gorąco podziękować panom z lecznicy w Trojanowie, za szybką pomoc, i za czas poświęcony aby uratować zwierzaka.
dobrze by było aby w okolicy tego wypadku powiesić jakiś mały plakat z informacją i fotką zwierzaka to może ktoś go tam rozpozna i będzie wiedział gdzie się po niego zgłosić jeżeli komuś zaginoł , no chyba że jakiś debil wyrzucił tą suczkę bo była jak się okazało szczenna .
wielki szacun dla ciebie!
wiecie co by sie przydalo..? jakies ustalenia prawne w tym temacie.. zobaczcie nawet taki swiadek jak kierowca ucieknie... co ma zrobic? czlowiek potracony wiadomo: policja, karetka.. a tu tak na prawde jak nie wiesz gdzie jest weterynarz to nie wiesz co zrobic :((
ja raz mialem taka sytuacje kolo kosciola w trojanowie,, zanioslem zwierzaka na rekach do weterynarza.. ale jakbym byl gdzies w poznaniu czy plecewicach to nie wiedzialbym co zrobic :(
suczka o której tu piszemy jest w schronisku znalazłem na stronie azorka fotkę tej psinki .
TAK!!!to ta cudowna sunia,aż łezka się zakręciła jak na nią patrzę:)ratując ją nie myślałam i nie miałam czasu na zrobienie fotki:(ale bardzo Ci dziękuję że znalazłeś zdjęcie:)ja dałam info do sklepów na Kistkach, wracając do domu zaglądam i pytam czy ktoś zgłosił zaginięcie psinki, niestety nie:(miejmy nadzieję,że ktoś ją przygarnie, bo ja niestety nie mogę:(mam dwa psiaki i kocura:)a do Azorka wybieram się w odwiedziny, bo widzę że już z nią całkiem dobrze:)