Nocna Pielgrzymka Młodych do Niepokalanowa pielgrzymujemy comiesiąc w każdą drugą sobotę miesiąca.
Zapraszam każdego na pielgrzymkowy szlak i bój o zwycięstwo Maryi Niepokalanej w Naszej Ojczyźnie i na całym Świecie.
Pielgrzymowanie rozpoczyna się Mszą św. w Błoniu o godz. 21.00 i kończy się Mszą św. w niepokalanowskiej bazylice o godz. 5.45 rano. Idziemy całą noc. Czas pielgrzymki ściśle wypełniony jest modlitwą. Podczas marszu odmawiamy 2 części Różańca świętego, Drogę Krzyżową, odśpiewujemy Godzinki, i słuchamy konferencji.
Idziemy w ciemności – niekiedy przyświeca księżyc, innym razem jesteśmy zdani tylko na światło latarek. Pielgrzymka wędruje przez 12 kolejnych miesięcy roku bez względu na deszcz, śnieg, lód czy zimny wiatr. Dystans pomiędzy Błoniem i Niepokalanowem – około 20 km nie pozwala jeszcze zmęczyć się stopom; prawdziwym przeciwnikiem jest sen, który dopada znienacka nawet w chwilach największego skupienia.
Nocna pielgrzymka jest w jakimś stopniu wyrazem tęsknoty za pielgrzymką sierpniową, a jednak wszystko tu odbywa się inaczej. Nie widać innych grup, słabo widać twarze osób idących obok nas, zagęszczenie modlitwy jest większe, bo jest znacznie mniej czasu, a tyle jest intencji do przemodlenia. Jest to okazja, aby ofiarować Panu Bogu jedną noc. Studenci zarywają niejedną noc dla zabawy, dla nauki lub dla sportu. Warto poświęcić te jedną noc dla Pana Boga. Nocna pielgrzymka jest w pewnym sensie obrazem ludzkiego życia. Przypomina mi się jeden z kanonów z Taize: „W ciemności idziemy w ciemności, do źródła Twojego życia, tylko pragnienie jest światłem, tylko pragnienie jest światłem”. A nad ranem wszyscy mogą zaśpiewać u drzwi niepokalanowskiej Bazyliki: „O Maryjo witam Cię, O Maryjo, kocham Cię, O Maryjo pobłogosław wszystkie dzieci swe!”. I chociaż, podczas Mszy św. porannej oczy mocno nam się kleją, wszyscy dziękujemy Panu Bogu za te okazję, aby przeżyć z Nim całą noc.
Pielgrzymkę comiesiąc prowadzą Przemysław Karczmarek i Marek Karpowicz wspomagani przez Siostry Loretanki oraz Braci Franciszkanów.
Pielgrzymka ma charakter pokutny. Jest trudna, zwłaszcza w miesiącach zimowych, kiedy pada śnieg czy deszcz, ale to ludzi nie zraża. Odczuwają ogromną potrzebę, żeby pielgrzymować do Matki Bożej i powierzać jej różne intencje - mówi ks. Karol Dąbrowski, proboszcz michalickiej parafii. Zdaniem ks. Dąbrowskiego to bardzo ważne, że pielgrzymka odbywa się w nocy. - Pan Jezus przed najważniejszymi wydarzeniami w swoim życiu całą noc trwał na modlitwie. Ma więc ona szczególną wartość. Ludzie to rozumieją, stąd z każdym miesiącem liczba uczestników wzrasta. Nocna Pielgrzymka Młodych do Niepokalanowa odbywa się regularnie w każdą drugą sobotę miesiąca
hmm "przeznaczyc dla Pana boga" ? a jakie przperaszam Pan Bog bedzie mial wymierne korzysci z tego przedsiewziecia? No i o co chodzi z tym szlakiem i bojem? Brzmi co najmniej jak pielgrzymka sladami walk nad bzura. Kto tu sie bił/bije i przepraszam o co?
Byłem na wspomnianej pielgrzymce 2 lata temu. Niezapomniane wrażenia. Około 20 autokarów plus samochody osob. Łącznie na pewno ponad 1000 osób. Większość pielgrzymów z Warszawy i okolic tj. diecezja warszawska. Atmosfera nie do opisania zwłaszcza jak się idzie ze studentami. Czas szybko upływa. Są postoje na posiłek i odpoczynek.
Mało jest osób w Sochaczewie którzy coś wiedzą na ten temat. Szkoda, że w naszej parafii nikt sie tym nie interesuje i nie zachęca wiernych do takiego pielgrzymowania. Myślę, że znalazłoby się wielu chętnych.
Zachęcam wszystkich na pielgrzymkę do Niepokalanowa - naprawdę warto. Intencje czekają :):)
Didon,chodź ile chcesz i gdzie chcesz,ze studentami,uczniami i przedszkolakami-tylko polami i lasami,wystarczy że w lecie ruch zatrzymują kombajny i traktory a pielgrzymki zamiast iść rowami zajmują 3/4 drogi i jeszcze pyszczą,mać!
Jakie utrudnienia w ruchu????? robroy - widzę że nie jesteś zorientowany w temacie a się wypowiadasz. Idzie sie nocą od godz 22 do 5,30 rano, bocznymi drogami. A jak się komuś coś nie podoba to niech sobie zmieni (np. trasę).
no to dostało się Tobie za całokształt,ludzie w pielgrzymkach idą jak nawiedzeni,napuszeni,myślą że każdy z oglądających ich podziwia i im zazdrości,a gdyby zebrać opinie kierowców którzy maja przed sobą tyłki zamykajace 120 osobową grupę to nawet Lucyfer w by tego w radiowęźle piekielnym nie puścił,pokory trochę i rowami,rowami
robroy Pytam sie skąd wiesz,co myślą ludzie idący w pielgrzymkach,że czują się dumni i myślą że każdy im zadrości?Skąd to wiesz??Tylko mi nie mów,że z własnego doświadczenia,bo padne zaraz ze śmiechu.Jakbyś nie wiedział w niektórych religiach pielgrzymki mają charakter obowiązkowy, np. pielgrzymka do Mekki w tradycyjnym Islamie(żeby nie było ,że tylko w Polsce się pielgrzymuje).Pielgrzymowanie jako przejaw religijności znany był już w starożytności.Tak więc nie za nas sie to zaczeło/nie u nas i nie za nas się to skończy.Nie masz człowieku na to żadnego wpływu i niestety musisz sie z tym pogodzić.Proponuję Tobie jednemu,przerzucenie się na helikopter.
Co do pielgrzymki którą opisałam, idzie się nocą!Nie stanowi to żadnego problemu dla ruchu,tymbardziej że idzie się bardzo bocznymi wiejskimi drogami,z których o tej porze nikt nie korzysta.A jesli nawet,to nigdy nie widziałam żeby jakikolwiek kierowca miał problem z przejazdem.Zamiast słuchać bzdur w jakichś radiowęzłach,życzę Ci więcej pokory i kultury.
to zabierz na nocną pielgrzymkę tych świątobliwych pieniaczy spod Pałacu Prezydenckiego razem z krzyżem(coś ok 35 km od Wawy),niech radość i miłość rozjaśnia wasze oblicza(przedtem zetrzyjcie pianę z ust),bez odbioru
Nocna Pielgrzymka Młodych do Niepokalanowa pielgrzymujemy comiesiąc w każdą drugą sobotę miesiąca.
Zapraszam każdego na pielgrzymkowy szlak i bój o zwycięstwo Maryi Niepokalanej w Naszej Ojczyźnie i na całym Świecie.
Pielgrzymowanie rozpoczyna się Mszą św. w Błoniu o godz. 21.00 i kończy się Mszą św. w niepokalanowskiej bazylice o godz. 5.45 rano. Idziemy całą noc. Czas pielgrzymki ściśle wypełniony jest modlitwą. Podczas marszu odmawiamy 2 części Różańca świętego, Drogę Krzyżową, odśpiewujemy Godzinki, i słuchamy konferencji.
Idziemy w ciemności – niekiedy przyświeca księżyc, innym razem jesteśmy zdani tylko na światło latarek. Pielgrzymka wędruje przez 12 kolejnych miesięcy roku bez względu na deszcz, śnieg, lód czy zimny wiatr. Dystans pomiędzy Błoniem i Niepokalanowem – około 20 km nie pozwala jeszcze zmęczyć się stopom; prawdziwym przeciwnikiem jest sen, który dopada znienacka nawet w chwilach największego skupienia.
Nocna pielgrzymka jest w jakimś stopniu wyrazem tęsknoty za pielgrzymką sierpniową, a jednak wszystko tu odbywa się inaczej. Nie widać innych grup, słabo widać twarze osób idących obok nas, zagęszczenie modlitwy jest większe, bo jest znacznie mniej czasu, a tyle jest intencji do przemodlenia. Jest to okazja, aby ofiarować Panu Bogu jedną noc. Studenci zarywają niejedną noc dla zabawy, dla nauki lub dla sportu. Warto poświęcić te jedną noc dla Pana Boga. Nocna pielgrzymka jest w pewnym sensie obrazem ludzkiego życia. Przypomina mi się jeden z kanonów z Taize: „W ciemności idziemy w ciemności, do źródła Twojego życia, tylko pragnienie jest światłem, tylko pragnienie jest światłem”. A nad ranem wszyscy mogą zaśpiewać u drzwi niepokalanowskiej Bazyliki: „O Maryjo witam Cię, O Maryjo, kocham Cię, O Maryjo pobłogosław wszystkie dzieci swe!”. I chociaż, podczas Mszy św. porannej oczy mocno nam się kleją, wszyscy dziękujemy Panu Bogu za te okazję, aby przeżyć z Nim całą noc.
Pielgrzymkę comiesiąc prowadzą Przemysław Karczmarek i Marek Karpowicz wspomagani przez Siostry Loretanki oraz Braci Franciszkanów.
Pielgrzymka ma charakter pokutny. Jest trudna, zwłaszcza w miesiącach zimowych, kiedy pada śnieg czy deszcz, ale to ludzi nie zraża. Odczuwają ogromną potrzebę, żeby pielgrzymować do Matki Bożej i powierzać jej różne intencje - mówi ks. Karol Dąbrowski, proboszcz michalickiej parafii.
Zdaniem ks. Dąbrowskiego to bardzo ważne, że pielgrzymka odbywa się w nocy. - Pan Jezus przed najważniejszymi wydarzeniami w swoim życiu całą noc trwał na modlitwie. Ma więc ona szczególną wartość. Ludzie to rozumieją, stąd z każdym miesiącem liczba uczestników wzrasta.
Nocna Pielgrzymka Młodych do Niepokalanowa odbywa się regularnie w każdą drugą sobotę miesiąca
W WAKACJE PIELGRZYMKA ORGANIZOWANA JEST W 3 WEEKEND MIESIĄCACZ,CZYLI NAJBLIŻSZY TERM. W TĄ SOBOTE tj. 17.07.20010 ZAPRASZAM
hmm "przeznaczyc dla Pana boga" ? a jakie przperaszam Pan Bog bedzie mial wymierne korzysci z tego przedsiewziecia? No i o co chodzi z tym szlakiem i bojem? Brzmi co najmniej jak pielgrzymka sladami walk nad bzura. Kto tu sie bił/bije i przepraszam o co?
J ateż serdecznie zapraszam :) Super ,że ktoś pisze i informuje w takich miejscach :) pozdrawiam
Super sprawa taka pielgrzymka !!! same chętnie na nie chodzimy i fajnie że są one organizowane !!!!
Pozdrawiam
Byłem na wspomnianej pielgrzymce 2 lata temu. Niezapomniane wrażenia. Około 20 autokarów plus samochody osob. Łącznie na pewno ponad 1000 osób. Większość pielgrzymów z Warszawy i okolic tj. diecezja warszawska. Atmosfera nie do opisania zwłaszcza jak się idzie ze studentami. Czas szybko upływa. Są postoje na posiłek i odpoczynek.
Mało jest osób w Sochaczewie którzy coś wiedzą na ten temat. Szkoda, że w naszej parafii nikt sie tym nie interesuje i nie zachęca wiernych do takiego pielgrzymowania. Myślę, że znalazłoby się wielu chętnych.
Zachęcam wszystkich na pielgrzymkę do Niepokalanowa - naprawdę warto. Intencje czekają :):)
Didon,chodź ile chcesz i gdzie chcesz,ze studentami,uczniami i przedszkolakami-tylko polami i lasami,wystarczy że w lecie ruch zatrzymują kombajny i traktory a pielgrzymki zamiast iść rowami zajmują 3/4 drogi i jeszcze pyszczą,mać!
Jakie utrudnienia w ruchu????? robroy - widzę że nie jesteś zorientowany w temacie a się wypowiadasz. Idzie sie nocą od godz 22 do 5,30 rano, bocznymi drogami. A jak się komuś coś nie podoba to niech sobie zmieni (np. trasę).
no to dostało się Tobie za całokształt,ludzie w pielgrzymkach idą jak nawiedzeni,napuszeni,myślą że każdy z oglądających ich podziwia i im zazdrości,a gdyby zebrać opinie kierowców którzy maja przed sobą tyłki zamykajace 120 osobową grupę to nawet Lucyfer w by tego w radiowęźle piekielnym nie puścił,pokory trochę i rowami,rowami
robroy Pytam sie skąd wiesz,co myślą ludzie idący w pielgrzymkach,że czują się dumni i myślą że każdy im zadrości?Skąd to wiesz??Tylko mi nie mów,że z własnego doświadczenia,bo padne zaraz ze śmiechu.Jakbyś nie wiedział w niektórych religiach pielgrzymki mają charakter obowiązkowy, np. pielgrzymka do Mekki w tradycyjnym Islamie(żeby nie było ,że tylko w Polsce się pielgrzymuje).Pielgrzymowanie jako przejaw religijności znany był już w starożytności.Tak więc nie za nas sie to zaczeło/nie u nas i nie za nas się to skończy.Nie masz człowieku na to żadnego wpływu i niestety musisz sie z tym pogodzić.Proponuję Tobie jednemu,przerzucenie się na helikopter.
Co do pielgrzymki którą opisałam, idzie się nocą!Nie stanowi to żadnego problemu dla ruchu,tymbardziej że idzie się bardzo bocznymi wiejskimi drogami,z których o tej porze nikt nie korzysta.A jesli nawet,to nigdy nie widziałam żeby jakikolwiek kierowca miał problem z przejazdem.Zamiast słuchać bzdur w jakichś radiowęzłach,życzę Ci więcej pokory i kultury.
to zabierz na nocną pielgrzymkę tych świątobliwych pieniaczy spod Pałacu Prezydenckiego razem z krzyżem(coś ok 35 km od Wawy),niech radość i miłość rozjaśnia wasze oblicza(przedtem zetrzyjcie pianę z ust),bez odbioru
Spoko, nie ma co się denerwować, jak ktoś szuka dziury w całym to zawsze ją znajdzie...