Jak co roku odbyła się ta niesamowitego kalibru rekonstrukcja wydarzeń września 1939. Bardzo jestem ciekaw oceny tych co ją w całej okazałości mogli obserwować. Mimo, że byłem z dziatwą w niedzielę o 15.00 w Brochowie, nie będę tym razem się szerzej wypowiadał jako pierwszy, bo coś czuję, że byłaby to opinia silnie nieobiektywna...
No pewnie tych co ją w całej okazałości mogło oglądać drogi Zenie jest nie wielu. Prawdopodobnie to ci zasłużeni, co już wyrośli z internetu. Ja, widziałem kilka straganów z piwem i kiełbaskami, trochę przeszkadzał mi facet komentujacy wydarzenia odbywające się dla pierwszego szeregu. Możnaby z tego zrobić fajną impezę objazdową i trzepać kasę na wacie cukrowej, kiełbaskach, piwie i parkingach. Gdzie bym nie stanął, to albo przebierańcy w mundurach akurat przechodzili i miejsca trzeba było im ustąpić ( na twarzach mieli taką nieniawiść do ogladaczy mówię Ci), albo ochrona pełna poczucia misji ze względów bezpieczeństwa przeganiała, jakby tylko oni wiedzieli co bezpieczne a co nie. Tym w niemieckich mundurach nie ustępowałem oraz tym dżentelmenom w mundurach kawalerii chcących wjechać na widownię nowym Mercedesem również. O wymianie zdań z kierowcą słowackiego autobusu na parkingu opowiem później. Fajna zabawa. Mi osobiście zabrakło karuzeli.
w uwagach Daimoniona jest troche racji. Niestety, większość widzów i część innych osób jakby nie zdawało sobie sprawy, po co spotykamy sie na polach Brochowa. Celem jest chyba przede wszystkim czczenie pamięci poległych tu żołnierzy i ich bohaterstwa. Nie jest to zatem jakaś imprezka rekreacyjna, tylko poważna sprawa, mimo że z zewnątrz może się wydawac inaczej. Warto zatem odnosić się z szacunkiem do samych siebie i do poległych żołnierzy. Bezwzględnie potrzebne są trybuny. Na ten cel powinny się złożyć wszystkie samorządy powiatu sochaczewskiego. Wtedy to by były naprawdę groszowe sprawy. No ale szacunku i spokoju, należnego wspominanym wydarzeniom nie da się już kupić za pieniądze, chyba...
Czy cisza o Bzurze 2005 na tym forum nie ma jakiejś przyczyny? Jazłowiak, zastanawiałeś się nad tym? Ja Ci napisałem co mnie zabolało, ale rozumiem za gupoty to uznałeś. To może napisz mi dlaczego Oni nie piszą.
Żebyśmy mieli jasność. Ja nie proszę cię o dyskusję. Twoje zadęcie nie pozwala na to. Ja tylko poddałem do przemyslenia fakt choć bardziej po to byś spuścił z siebie troche powietrza. A jaka o tym dyskusja miałaby być? Co ty?
Dzięki takim tekstom jak twoje normalni ludzie tu nie wchodzą - bo po co? zeby wysłuchac kogoś kto sam nic nie robi a innych poucza. Co do mojego zadęcia - wybacz, ale miłoby mi gdybuś wytłumaczył w paru słwoach o co Ci chodzi? Przeszkadza Ci moja impreza? Przeszkadza Ci, że ktos cos robi dla tego rejonu? Wolisz sytuiacje taką, że nic się nie dzieje? Jesli Ty Anonimie nie jesteś zadęty, to pokaz mi ja taka imprezę zorganizować. Przydałaby się niejedna taka impreza promująca ziemie sochaczewską. Przeciez jak wynika z Twojego pouczania to nic trudnego, a Ty wiesz najlepiej jak to zrobić. Czekam na zaproszenie. Mogę nawet stać w ostatnim rzędzie.
ja bylem (niestety kolejny raz) zaskoczony! Ta impreza to z pewnoscia najwazniejsze widowisko, wydarzenie w powiecie i co? I NIC! Pwiat, województwo sie tym nie przejmuje! Ludzie w mundurach daja z siebie wszystko, przygotowuja sie, wkladaja prace, kase, czas, a wladze (powiat, wojewodztwo) co? A NIC! Wariaci chca sobie po polu poganiac to co? Ale jest jeszcze publicznosc (WASI WYBORCY) !!. Brak oznakowania drogi na impreze, brak policji (no bylo dwoch, pojechali na pole i postawili auto tak, ze przeszkadzali w robieniu zdjec bitwy), brak transportu z Socho do Brohowa, no i najwazniejsze brak zainteresowania organizacja miejsc dla publicznosci (ludziska dziwia sie na forach dlaczego samorzad ma to w d...). Samorządowcy jest mi wstyd, macie skarb, ale nie chcecie go wykorzystać. Dlaczego władze Grunwaldu to potrafią? Dlaczego inni CHCĄ organizować takie imprezy, tylko nie nasze władze? Ja nie chce Bitwy nad Bzurą robionej nad Wisła, ale zróbcie coś wreszcie bo Warszawka lub Kock pewnie chętnie "wezmą" NASZĄ BITWĘ :(
Kolego akurat Policji to sie nie czepiaj. Przypadkiem wiem ile tam było policjantów, równiez po drodze, na skrzyżowaniach, żebys mógł tam człowieku dojechać i odjechać bezpiecznie. A jak sie nażłopałeś w Brochowie za dużo piwska i poza radiowozem i dwoma policjantami nikogo i niczego dostrzec nie mogłeś to się głupio nie wymądrzaj.
Widzę, że na forum wszystkich ostryGLINKO pouczasz, więc dlacego mnie człowieku obrażasz? Wystarczy, że widziałem "organizację ruchu" i karetke bezskutecznie przeciskajacą się przez sznur autokarów. Jestem ciekaw ilu policjantów bezpośrednio zabezpieczało tę imprezę? Ilu było z KP, ilu z KPP, a ilu z KWP? No chyba, że w Socho taka impreza to norma o opędza to KP? Ile funkcjonariuszy było z prewencji a ilu z RD? A radiowozik na polu wszyscy widzieli, fakt.
Do Pawła R. W ostatnim Przegłądzie Lotniczym z października jest reportaż załogi Ulm-a obserwującej bitwę w Brochowie z 200 i 300m. Również o wrażeniach z wybuchu chałupy w samolociku znajdującym się na 300 m nad polem bitwy.
Jak co roku odbyła się ta niesamowitego kalibru rekonstrukcja wydarzeń września 1939. Bardzo jestem ciekaw oceny tych co ją w całej okazałości mogli obserwować. Mimo, że byłem z dziatwą w niedzielę o 15.00 w Brochowie, nie będę tym razem się szerzej wypowiadał jako pierwszy, bo coś czuję, że byłaby to opinia silnie nieobiektywna...
Fajnie było.....tyle pleców nigdy w życiu się nie naoglądałem.
No pewnie tych co ją w całej okazałości mogło oglądać drogi Zenie jest nie wielu. Prawdopodobnie to ci zasłużeni, co już wyrośli z internetu. Ja, widziałem kilka straganów z piwem i kiełbaskami, trochę przeszkadzał mi facet komentujacy wydarzenia odbywające się dla pierwszego szeregu.
Możnaby z tego zrobić fajną impezę objazdową i trzepać kasę na wacie cukrowej, kiełbaskach, piwie i parkingach.
Gdzie bym nie stanął, to albo przebierańcy w mundurach akurat przechodzili i miejsca trzeba było im ustąpić ( na twarzach mieli taką nieniawiść do ogladaczy mówię Ci), albo ochrona pełna poczucia misji ze względów bezpieczeństwa przeganiała, jakby tylko oni wiedzieli co bezpieczne a co nie. Tym w niemieckich mundurach nie ustępowałem oraz tym dżentelmenom w mundurach kawalerii chcących wjechać na widownię nowym Mercedesem również.
O wymianie zdań z kierowcą słowackiego autobusu na parkingu opowiem później. Fajna zabawa. Mi osobiście zabrakło karuzeli.
w uwagach Daimoniona jest troche racji. Niestety, większość widzów i część innych osób jakby nie zdawało sobie sprawy, po co spotykamy sie na polach Brochowa. Celem jest chyba przede wszystkim czczenie pamięci poległych tu żołnierzy i ich bohaterstwa. Nie jest to zatem jakaś imprezka rekreacyjna, tylko poważna sprawa, mimo że z zewnątrz może się wydawac inaczej. Warto zatem odnosić się z szacunkiem do samych siebie i do poległych żołnierzy. Bezwzględnie potrzebne są trybuny. Na ten cel powinny się złożyć wszystkie samorządy powiatu sochaczewskiego. Wtedy to by były naprawdę groszowe sprawy. No ale szacunku i spokoju, należnego wspominanym wydarzeniom nie da się już kupić za pieniądze, chyba...
Czy cisza o Bzurze 2005 na tym forum nie ma jakiejś przyczyny? Jazłowiak, zastanawiałeś się nad tym?
Ja Ci napisałem co mnie zabolało, ale rozumiem za gupoty to uznałeś. To może napisz mi dlaczego Oni nie piszą.
D.
Nie chce mi się dyskutowac z Gallami Anonimami. I tyle.
Żebyśmy mieli jasność.
Ja nie proszę cię o dyskusję. Twoje zadęcie nie pozwala na to. Ja tylko poddałem do przemyslenia fakt choć bardziej po to byś spuścił z siebie troche powietrza. A jaka o tym dyskusja miałaby być? Co ty?
Dzięki takim tekstom jak twoje normalni ludzie tu nie wchodzą - bo po co? zeby wysłuchac kogoś kto sam nic nie robi a innych poucza. Co do mojego zadęcia - wybacz, ale miłoby mi gdybuś wytłumaczył w paru słwoach o co Ci chodzi? Przeszkadza Ci moja impreza? Przeszkadza Ci, że ktos cos robi dla tego rejonu? Wolisz sytuiacje taką, że nic się nie dzieje? Jesli Ty Anonimie nie jesteś zadęty, to pokaz mi ja taka imprezę zorganizować. Przydałaby się niejedna taka impreza promująca ziemie sochaczewską. Przeciez jak wynika z Twojego pouczania to nic trudnego, a Ty wiesz najlepiej jak to zrobić. Czekam na zaproszenie. Mogę nawet stać w ostatnim rzędzie.
Taka polska mentalność że jak cos sie komuś udaje to się próbuje szukać tylko błędów potknięć a nie dostrzega zalet.
ja bylem (niestety kolejny raz) zaskoczony! Ta impreza to z pewnoscia najwazniejsze widowisko, wydarzenie w powiecie i co? I NIC! Pwiat, województwo sie tym nie przejmuje! Ludzie w mundurach daja z siebie wszystko, przygotowuja sie, wkladaja prace, kase, czas, a wladze (powiat, wojewodztwo) co? A NIC! Wariaci chca sobie po polu poganiac to co? Ale jest jeszcze publicznosc (WASI WYBORCY) !!. Brak oznakowania drogi na impreze, brak policji (no bylo dwoch, pojechali na pole i postawili auto tak, ze przeszkadzali w robieniu zdjec bitwy), brak transportu z Socho do Brohowa, no i najwazniejsze brak zainteresowania organizacja miejsc dla publicznosci (ludziska dziwia sie na forach dlaczego samorzad ma to w d...). Samorządowcy jest mi wstyd, macie skarb, ale nie chcecie go wykorzystać. Dlaczego władze Grunwaldu to potrafią? Dlaczego inni CHCĄ organizować takie imprezy, tylko nie nasze władze? Ja nie chce Bitwy nad Bzurą robionej nad Wisła, ale zróbcie coś wreszcie bo Warszawka lub Kock pewnie chętnie "wezmą" NASZĄ BITWĘ :(
A niech sobie wezmą.
Może wtedy da się coś zobaczyć.
Kolego akurat Policji to sie nie czepiaj. Przypadkiem wiem ile tam było policjantów, równiez po drodze, na skrzyżowaniach, żebys mógł tam człowieku dojechać i odjechać bezpiecznie. A jak sie nażłopałeś w Brochowie za dużo piwska i poza radiowozem i dwoma policjantami nikogo i niczego dostrzec nie mogłeś to się głupio nie wymądrzaj.
Widzę, że na forum wszystkich ostryGLINKO pouczasz, więc dlacego mnie człowieku obrażasz? Wystarczy, że widziałem "organizację ruchu" i karetke bezskutecznie przeciskajacą się przez sznur autokarów. Jestem ciekaw ilu policjantów bezpośrednio zabezpieczało tę imprezę? Ilu było z KP, ilu z KPP, a ilu z KWP? No chyba, że w Socho taka impreza to norma o opędza to KP? Ile funkcjonariuszy było z prewencji a ilu z RD? A radiowozik na polu wszyscy widzieli, fakt.
Do Pawła R.
W ostatnim Przegłądzie Lotniczym z października jest reportaż załogi Ulm-a obserwującej bitwę w Brochowie z 200 i 300m. Również o wrażeniach z wybuchu chałupy w samolociku znajdującym się na 300 m nad polem bitwy.