10 lutego o godzinie 8.15 przedstawiciel Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej chciał zamówić płatny komunikat w radio Fama. Jednak pani Grażyna Czubacka odmówił emisji komunikatu mówiąc przy tym: - Czy pani wie, że ja jestem żoną burmistrza?
A oto treść komunikatu, którego boi się radio Fama
„Organizatorzy spotkania: Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej, Forum Inicjatyw Samorządowych "ZGODA" i Stowarzyszenie Odnowy Sochaczewa "ZAMEK" zapraszają mieszkańców Sochaczewa na forum dyskusyjne będące podsumowaniem dwuletniej kadencji Burmistrza i Samorządu. Spotkanie odbędzie się 11.02.05r. (piątek) o godz. 18.30 w MOK-u przy ul. Żeromskiego 8.”
No niestety Panie Leo - ta rozgłośnia jest prywatna i właściciel ma prawo do tego, aby decydować o tym co puszcza a co nie. To cecha kapitalizmu - prywatna właśność pozwala na niewpuszczanie do domu kogoś kto narobił na wycieraczkę. I nie jest to łamanie praw człowieka, tylko decydowanie o swojej własności.
Rozumiem, ze gdyby sytuacja byla odwrotna to Leo bez wahania wyemitowalby wspomniany komunikat? Chyba nie znajdzie sie nikt tak naiwny, zeby w to uwierzyc... I faktycznie, dobrze, ze jest Internet.;-)
Wierzę w to co piszę - wybacz, ale to jest wolny kraj i każdy może sam decydowac o swoim prawie własności jeśli nie łamie przepisów prawa. Skoro Pani Czubackiej nie podoba sie Pan Szostak lub Rozdżestwieński, to tylko jej wyłącznie prywatna sprawa i nikogo innego.
Ja nie oceniam tego czynu z punktu widzenia emocji tylko obowiązującego systemu prawnego. Na szczęście są inne źródłą przekazu, które są niezależne i wolne jak np. internet.
szanowny Jazłowiaku mylisz pojęcia. Prywatne są tylko i wyłącznie urządzenia nadawcze, częstotliwości przyznane orzez KRRiTV, jak też eter niestety już nie. Tak jak właściciel sklepu monopolowego nie może sprzedawać w swoim prywatnym sklepie alkoholu nieletnim-jeśli to robi to łamie prawo, tak traktowanie radia jako całkowicie prywatne podwórko jest niezrozumieniem realiów prawnych o jakie opiera się porządek w eterze.Pani Czubacka otrzymując koncesję zobowiązała się do przestrzegania ustawy o radiofonii i telewizji a ta mówi wyrażnie, że właściciel nie ma prawa cenzurować ogłoszeń lub odmówić emisji jeśli te spełniają wymogi ustawy.
Co prawda, nie wiem czy byly jakies drastyczne nowelizacje ustawy o radiofonii i telewizji w ciagu ostatniego roku, bo z przykroscia musze stwierdzic, ze nie jestem juz tak gleboko w temacie, ale z tego co mi wiadomo (z tzw. zrodla, czyli owej ustawy), to nie ma tam takiego zapisu, albo tez pamiec mnie myli! Za to mozna tam znalezc informacje, ze to nadawca odpowiada za tresc emitowanych ogloszen, co znaczy, ze gdyby w ogloszeniu Pana X. pojawila sie jakas rzecz kontrowersyjna, na podstawie ktorej ktos moglby byc skazany itd. to oprocz owego Pana X. do sadu zostaje podany nadawca. Ten zapis obowiazuje, jesli mnie pamiec nie myli, od poczatku 2001 lub 2002 roku.
Obowiązuje jeszcze etyka dziennikarska. Gdzie bezstronność i obiektywizm? Treść tego komunikatu nie urągała nikomu. To było zaproszenie na publiczną debatę (jakże potrzebną). Czas najwyższy aby podsumować 2 letni okres nic nierobienia przez pana Czubackiego. Andrzeju, pracujesz w "Echo Powiatu". Domyślam się zatem, że sprawy lokalnych społeczności nie są Ci obce. Dla dobra Twojego, mojego i całego miasta, Sochaczew powinien mieć burmistrza z głową pełną pomysłów i nie bojącego się żadnych wyzwań. Niestety pan Czubacki nie jest taką osobą, przyszedł na to stanowisko tylko po to, by trwać. Dlatego trzeba mu to powiedzieć prosto w oczy. Czas najwyższy, żeby spotkał się ze swoimi wyborcami i rozliczył się ze swoich "dokonań".
żona cenzuruje
10 lutego o godzinie 8.15 przedstawiciel Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej chciał zamówić płatny komunikat w radio Fama. Jednak pani Grażyna Czubacka odmówił emisji komunikatu mówiąc przy tym: - Czy pani wie, że ja jestem żoną burmistrza?
A oto treść komunikatu, którego boi się radio Fama
„Organizatorzy spotkania: Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej, Forum Inicjatyw Samorządowych "ZGODA" i Stowarzyszenie Odnowy Sochaczewa "ZAMEK" zapraszają mieszkańców Sochaczewa na forum dyskusyjne będące podsumowaniem dwuletniej kadencji Burmistrza i Samorządu. Spotkanie odbędzie się 11.02.05r. (piątek) o godz. 18.30 w MOK-u przy ul. Żeromskiego 8.”
No niestety Panie Leo - ta rozgłośnia jest prywatna i właściciel ma prawo do tego, aby decydować o tym co puszcza a co nie. To cecha kapitalizmu - prywatna właśność pozwala na niewpuszczanie do domu kogoś kto narobił na wycieraczkę. I nie jest to łamanie praw człowieka, tylko decydowanie o swojej własności.
Mam tylko głęboką nadzieję, że nie wierzysz w to co piszesz...
To co powiedzieć o kupcach, którzy nie sprzedają ECHA??? Na szczęście ja nie jestem tak konsekwentny i nadal odwiedzam ich sklepy, którę lubię!!!
Na szczęście wszyscy zainteresowani już wiedzą o spotkaniu. GOD SAVE THE INTERNET!
Rozumiem, ze gdyby sytuacja byla odwrotna to Leo bez wahania wyemitowalby wspomniany komunikat?
Chyba nie znajdzie sie nikt tak naiwny, zeby w to uwierzyc...
I faktycznie, dobrze, ze jest Internet.;-)
Wierzę w to co piszę - wybacz, ale to jest wolny kraj i każdy może sam decydowac o swoim prawie własności jeśli nie łamie przepisów prawa. Skoro Pani Czubackiej nie podoba sie Pan Szostak lub Rozdżestwieński, to tylko jej wyłącznie prywatna sprawa i nikogo innego.
Ja nie oceniam tego czynu z punktu widzenia emocji tylko obowiązującego systemu prawnego. Na szczęście są inne źródłą przekazu, które są niezależne i wolne jak np. internet.
Stąd waga takich portali jak e-socho.
szanowny Jazłowiaku mylisz pojęcia. Prywatne są tylko i wyłącznie urządzenia nadawcze, częstotliwości przyznane orzez KRRiTV, jak też eter niestety już nie. Tak jak właściciel sklepu monopolowego nie może sprzedawać w swoim prywatnym sklepie alkoholu nieletnim-jeśli to robi to łamie prawo, tak traktowanie radia jako całkowicie prywatne podwórko jest niezrozumieniem realiów prawnych o jakie opiera się porządek w eterze.Pani Czubacka otrzymując koncesję zobowiązała się do przestrzegania ustawy o radiofonii i telewizji a ta mówi wyrażnie, że właściciel nie ma prawa cenzurować ogłoszeń lub odmówić emisji jeśli te spełniają wymogi ustawy.
Witam!
Co prawda, nie wiem czy byly jakies drastyczne nowelizacje ustawy o radiofonii i telewizji w ciagu ostatniego roku, bo z przykroscia musze stwierdzic, ze nie jestem juz tak gleboko w temacie, ale z tego co mi wiadomo (z tzw. zrodla, czyli owej ustawy), to nie ma tam takiego zapisu, albo tez pamiec mnie myli! Za to mozna tam znalezc informacje, ze to nadawca odpowiada za tresc emitowanych ogloszen, co znaczy, ze gdyby w ogloszeniu Pana X. pojawila sie jakas rzecz kontrowersyjna, na podstawie ktorej ktos moglby byc skazany itd. to oprocz owego Pana X. do sadu zostaje podany nadawca. Ten zapis obowiazuje, jesli mnie pamiec nie myli, od poczatku 2001 lub 2002 roku.
pozdrawiam
Obowiązuje jeszcze etyka dziennikarska.
Gdzie bezstronność i obiektywizm?
Treść tego komunikatu nie urągała nikomu. To było zaproszenie na publiczną debatę (jakże potrzebną).
Czas najwyższy aby podsumować 2 letni okres nic nierobienia przez pana Czubackiego.
Andrzeju, pracujesz w "Echo Powiatu". Domyślam się zatem, że sprawy lokalnych społeczności nie są Ci obce. Dla dobra Twojego, mojego i całego miasta, Sochaczew powinien mieć burmistrza z głową pełną pomysłów i nie bojącego się żadnych wyzwań. Niestety pan Czubacki nie jest taką osobą, przyszedł na to stanowisko tylko po to, by trwać. Dlatego trzeba mu to powiedzieć prosto w oczy. Czas najwyższy, żeby spotkał się ze swoimi wyborcami i rozliczył się ze swoich "dokonań".