Reklama
  • Andrzej P.2006-03-14 14:56:19

    Ponieważ:
    - Nic tak nie dzieli jak polityka
    - Wkrótce wybory samorządowe
    - Sochaczew potrzebuje zmian

    ...może podyskutujemy o burmistrzu?

    Jak myślicie czy ktoś ma szansę wygrać z Czubackim? Była Senator to chyba jedyny poważny kontrkandydat. No chyba, że w ostatniej chwili wyskoczy jakiś czarny koń (może Daimonion?). Z takim zapleczem ludzkim i instytucjonalnym obecnego Burmistrza, tylko ostra i mądra kampania mogłaby zmienić wynik wyborów na niekorzyść Czubackiego

    Czubacki zapewne wygra ale czy to dla nas (mieszkańców Sochaczewa) dobrze? Raczej nie...

    Mam wrażenie, że Burmistrzowie (wszyscy) chcieli dobrze, ale im nie wyszło. Mnie denerwuje, że ktoś uczy się kosztem miasta.

    Z drugiej strony słyszałem poglądy w stylu: „Czubacki to mniejsze zło” – może i tak.

    Na dziś śmiało można obstawiać Czubackiego na następne 4 lata. Ale ja ciągle wierzę, że pojawi się ktoś inny...

    Ciekaw jestem co wy sądzicie o B.Czubackim...

  • Daimonion 2006-03-14 15:24:49

    Zamiast zmieniać chłopa trzeba mu pomóc. niech kończy co rozpoczął ma o tym największą wiedzę. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby nawet przy pomocy tego forum zdawać trudne pytania i zmuszać do realizacji potrzeb społeczeństwa, czy tłumaczenia tego co sie dzieje, czy podstaw podjęcia decyzji których społeczeństwo często nie rozumie.
    To jego świtę trzeba wymienić i chłop, o ile zostanie to zdaje sobie sprawę, że część swojego wojska będzie musiał rozpuścić. Mimo mego przekonania, że wiele rzeczy możnabyło zrobić inaczej to wg mnie bilans burmistrza wychodzi na plus. Wg mnie chłopu trzeba pomóc by wygrał kolejne wybory.

  • mentor 2006-03-14 17:50:09

    ...warto by było pomyśleć o tym, kogo chcielibyśmy widzieć w roli burmistrza, a nie tylko wybierać spośród kandydatów, jak to zawsze niestety ma miejsce.......ciekawe jakie propozycje by padły? Zawsze jest szansa że społeczność Sochaczewa wypromuje sobie sama kandydata... ciekawe, kogo moglibyśmy na początek przedstawić i za co?

  • Daimonion 2006-03-14 18:38:31

    a Twoje propozycje?

  • Reklama
  • Andrzej P. 2006-03-14 18:50:35

    To teraz na poważnie.
    Co mnie boli u obecnego burmistrza. Pkt.1
    Gdy B. Czubacki objął fotel burmisztra 4 lata temu, można było odnieść wrażenie, że szczycił się tym, że kadry UM pozostawił nietknięte. Dzisiaj wiele osób ocenia, że była to porażka, która zaważyła na skuteczności jego działań. Problem w tym, że bardzo źle rozumiano ówczesną apolityczność UM. Panowała chyba zasada, że "urzędników nie wolno tykać bo są apolityczni i basta". Problem w tym, że urząd zawsze wymaga, chociaż małej rotacji, gdyz to wprowadza w niego nową energie, pomysły, witalność itp. Oczywiście jest wiele wydziałów do których trudno się przyczepić, pracuja tam ludzie wykształceni i z olbrzymim doświadczeniem, ale są też takie jak Wydział Promocji i Rozwoju gdzie z punktu widzenia osób zajmujacych się zawodowo Piar-em to katastrofa. Czubacki podjął tez wysiłek (i wydał masę pieniędzy) by doszkalać pracowników - ok, jednak pozostaje pytanie czy nie lepiej było zatrudnić, chociaż częsciowo, młodą i świetnie wyszkoloną kadrę (co zresztą stało się w przypadku Rzecznika Prasowego. Daniel Wachowskiswoją pracą niesamowicie wyśrubował standardy, których teraz naszczeście obniżyć się nie da). Ktoś mógłby pomyśleć, że Burmistrzowie nie chcą w urzędzie rewolucji, która tylko wprowadzi chaos. Może to i racja, ale w ciągu 4 lata nic się nie zmieniło, nikt nowy i względnie młody (jeśli tak proszę mnie poprawić ) nie doszedł na stanowiska nacelnika(no chyb, ze nowy jest Pan Głuchowski). Promocja Miasta, fundusze strukturalne, kultura - takie kwestie powinny zostać zostawione młodym (ok. 30 - 35 letnim), wykształconym ludziom, którzy mają wiedzę, warsztat i inne spojrzenie.

    Pozdrawiam i zapraszam do kulturalnej wymiany poglądów

  • Daimonion 2006-03-14 20:03:11

    Rotacja kadr w urzędzie zapewne świadczy o burmistrzu, ale niestety odwrotnie niż jest Pan łaskaw to wiedzieć.
    Jak każda instytucja państwowa musi być stabilna, godna zufania i nie czuła na wiatry polityczne. To właśnie robi burmistrz. Po co zmieniać dobre. Można jedynie poprawiać miejsca wymagające tego. Bardzo dobrze, że burmistrz podjął tę trudniejszą drogę, mniej efektowną, i nie wywalił połowy załogi na pysk, tylko dlatego, że nierozumiał co oni robią. Dziś, jak Pan zapwene zauważył korporacje pozbywają się bezdusznych, młodych, wysoce wykszałconych, mających warsztat i wiedzę głupków, których jedynym sposobem na zmiany jest zwalnianie załogi. Tak każdy poptrafi. Trudniej jest nie zwolnić a dokonać zmian - właśnie tak jak zrobił burmistrz. (pisząc burmistrz zawsze będę maił na myśli p. Czubackiego).
    Chciałby pan by w urzędzie siedzieli zniewiwściali młodzieńcy, na których potrzeba mi pieciu minut żeby ich zagadać, wbić w ziemię i ogłupić tak, że wydadzą każdą decyzję. Chce Pan wpuścic do urzędu nieudaczników czychających na 1,5 tys pensji państwowej? Tylko dla tego by coś zmienić?
    A co i któremu urzędnikowi jest Pan w stanie zarzucić?
    Takiemu Kowalskiemu z imienia i nazwiska, co?
    A później jak go zwolnić? Zna pan regulacje w tym zakresie?
    NIe wiem czy to celowe, ale wiem jak ta technika działa.
    Bije Pan w burmistrza i jednocześnie chwali jego podwładnego. Jeżeli liczy Pan na tego konia to przypomnę, że Brutus nie zajął miejsca Cezara.
    Szkoda czasu na takie gierki.
    Pozdrawiam

  • Andrzej P. 2006-03-14 21:07:16

    Niech Pan nie będzie śmieszny (co najwyżej bardziej dowcipny).
    Czy tacy ludzie jak Pan zawsze widzą głębszy podtekst i niecne intencje (toż to choroba)? Zapewniam Pana, że nie liczę na tego konia (mam lepszego:). No ale tak to jest w tym pięknym kraju, że zawsze cię nazwą dziwką, [ pi ]em, złodziejem, albo głupcem. No bo tak najłatwiej. A co, przynajmniej znów mnie Pan uszczypnął...(co prawda nie bolało)

    Nie nazwę nikogo z imienia i nazwiska, z jednego powodu. to że ktoś jest pracownikiem urzędu (nie jest politykiem!) i pobiera pieniądze z budżetu nie znaczy że można od tak po prostu używać jego nazwiska (no chyba że pochwalić to jak to uczyniłem w przypadku Rzecznika). Ja dokonałem oceny działania jednego z Wydziałów UM i tylko tyle. Jak ktoś ma inne zdania to niech polemizuje argumentami a nie zarzuca komuś złe intencje.

    UM to taka mała Rada Ministrów. Z tym, że nie są to stanowiska polityczne. Dlatego zgadzam się, że wymiana wszystkich naczelników przez nowe władze to głupota. Ale problem polityki Czubackiego polega na tym, że właśnie w kwestiach promocji i funduszy z UE nie postawił na młodych i wykształconych ludzi, których w Sochaczewie nie brakuje. I tu nie chodzi tylko o to, że osoba odpowiedzialna za promocje powinna znać biegle angielski i co najmniej jeszcze jeden język, mieć kierunkowe studia, umiejętnie posługiwać się nowoczesnymi środkami promocji. Nie chodzi też oto, że osoba odpowiedzialna za środki unijne powinna wcześniej odbyć staż w instytucjach unijnych, mieć doświadczenia w polskich podmiotach wspierających konstruowanie wniosków i projektów. Coś co w Europie jest czymś normalnym (profesjonalizm) do nas jeszcze nie dotarło. A jak komuś się wydaje, ze wymaga się zbyt wiele to najlepiej przekonać się o tym gdyby miasto ogłosiło konkurs na te stanowiska. Nie jeden student spełnia powyższe wymogi o trzydziestolatkach nie wspominając.

    Co do Pana innych zaczepek, tych bardziej merytorycznych, to mam pytanie, który z naczelników zarabia 1,5 zł? Pan chyba urzędy pomylił.

    Stara się Pan być bystry, bawić się słowem. Zaraz znajdzie Pan pochlebcę, który powie, ze inni nie rozumieją Pana przenikliwości i inteligencji. To miłe. Zszedł bym do Pana poziomu i też się pobawił, ale nie chce się pobrudzić.

    pozdrawiam

  • mentor 2006-03-15 09:35:46

    Na razie wnioskuję tylko tyle, że według Daimoniona wszyscy młodzi, wykształceni i z doświadczeniem to niezadowoleni "głupcy" nie przebierający w słowach, dziwne, 90% populacji ludzkiej stawia na innowacje i pomysły właśnie młodych, a tu kolega nam się z uprzedzeniami wychyla? ktoś cię skrzywdził? coś mi tu moherowymi beretami pachnie... ale cóż... A jeżeli chodzi o Pana Czubackiego to oczywiście popieram wypowiedzi Andrzeja, człowiek sam jeden niczego nie zwojuje jeżeli nie będzie widział wokół siebie pomocnych pracowników z pomysłami, a nie takich którzy pilnują stołka od 1 do 1 każdego miesiąca. Myślę że jak to zwykle bywa mieszkańcy boją się zmian, więc raczej pewne jest że burmistrz zostanie ten sam, aczkolwiek zmiana kadry napewno nie wprowadziłaby destabilizacji wśród sochaczewian, a pomogłaby w dalszym rozwoju.

  • Reklama
  • Daimonion 2006-03-15 10:40:01

    Zastanawia mnie dlaczego obarcza mnie pan swoim błędem. Napuszcza pan Czubackiego na swojego rzecznika i udaje, że to niezamierzone. Jeżeli takie kobyły pan wali i tego nie zauważa, to wspólczuję.
    Zapewne pana pojawienie się na forum związane jest tylko z zapewnieniem sobie lepszego startu w konkursie na naczelników wydziałów, który to chce pan wygenerować przy pomocy tego forum. Wg mnie tak samo błyskotliwe jak ten numer z napuszczaniem. Pisanie o poziomach do których nie chce pan się zniżać świadczy jedynie o pana chwiejmności i niedowartościowaniu. I prawidłowo, bo zapewne sam pan obserwuje swoje poczyniania, a wnioski z nich choc może nie uświadomione podcinają wiarę w siebie. I prawidłowo.
    Żeby nie ułatwiać panu dalszej autoprezentacji - wg mnie pana kandydatura na jakiekilwiek stanowisko w urzędzie jest zła.
    Żeby nie zmuszać pana do czołgania się, nie odopwiem już na żaden pana post.
    P.S.
    Jakoś mało sprawnie wykręcił się pan z pytań jakie panu postawiłem. Spodziewałem sie czegoś więcej niż miernoty.
    Podobnie jak Gosiewski odpowiada pan na pytania zadane tylko przez siebie. Wasa tego ktoś uczy?

  • Andrzej P. 2006-03-15 11:24:17

    „Zapewne pana pojawienie się na forum związane jest tylko z zapewnieniem sobie lepszego startu w konkursie na naczelników wydziałów, który to chce pan wygenerować przy pomocy tego forum”. I już Pan wszystko wyjaśniła. Brawo! Logika jest prosta – broni gejów to [ pi ], krytykuje władze to antypaństwowiec i zdrajca, ma własne zdanie to niebezpieczny przewrotowiec, widzi wady w pracy urzędu, to na pewno szykuje sobie posadkę. Oczywiście są to najprostsze i niewyrafinowane środki dyskredytacji no ale Pana na coś lepszego na szczęście nie stać.

    Równie udaną i głupią strategią byłoby oskarżenie płynące z mojej strony, że Pan sam pracuje w urzędzie (lub ktoś z Pana rodziny) i broni swego miejsca pracy. Ja jestem przekonany, że tak nie jest gdyż nie reprezentuje Pan – moim zdaniem – nawet tego minimum, bez którego pracować w administracji nie można. A jeśli już Pan, nie daj Boże, pracuje w UM to wystawia Pan nienajlepszą cenzurkę swojemu przełożonemu, który dopuszcza by takie osoby decydowały o sprawach miasta (jak już wspominałem nie wierzę w to)

    Oczekuje Pan deklaracji (rozumiem to są Pana merytoryczne argumenty), że nie będę startowa w konkursie, że nie mam intencji konfliktowania władz, że nie chce wywołać tego i owego. A jak Panu powiem, że nie to uwierzy mi Pan? Nie, bo i tak Pan swoje wie i tyle, ważne by posiać ziarno nieufności, dalej samo urośnie. Z uwagi na fakt, że zadeklarował Pan, że „nie odpowiem już na żaden pana post” nie proszę Pana o deklaracja, że w tym urzędzie nie pracuje ktoś z Pana rodziny, czy znajomych (a może Pan sam), że nie będzie Pan startował w wyborach samorządowych, że na tym forum nie dokonuje Pan politycznej autoprezentacji. Nie pytam też ile klas szkoły podstawowej Pan skończył itp.



Reklama
Reklama