Takie coś znalazłem na Odkrywcy, jesli to prawda to niesłychane: "przy okazji tegoż wątku - wspominałem w jednym z postów o tym - w Sochaczewie przed kościołem nowy proboszcz chcąc się wykazać stawia co? Milion pięćdziesiąty pomnik Papieża w tym kraju (żeby nie było - do Papieża nic nie mam tylko do tej chorej pomnikomanii). Niby nic takiego ale by pomnik ładnie się prezentował zostanie usunięty inny, zabytkowy pomnik z 1919 r. (na zdjęciu po lewo). Przestawią go gdzieś za kościół (o ile się uda gdyż robotnicy twierdzą, że może ulec zniszczeniu przy próbie podniesienia). I gdzie tu jest konserwator? Żeby było śmieszniej to nie teren kościoła lecz miasta. Burmistrzow uznał władzę duchowną nad świecką. Jak w średniowieczu..." http://www.odkrywca-online.com/index1.php?action=forum&sub=pokaz_watek&id_forum=0&ktory=38982&wi=39205&iletab=jedna#39205
No to jest idealny przykład na to kto w Socho rządzi lub by byc precyzyjnym, kto w nim nie rządzi. Trudno dziwić się, aby w pierwszym pokoleniu wywodzacym się z klasy chłopskiej czy robotniczej, w najlepszym razie z drobnego mieszczaństwa ale wątpię, znalazł się ktoś, kto obecnie zasiada we władzach miasta i poszanowanie dla historii i tradycji MA!
Proponuję iść dalej i wyburzyć dawny ratusz i hale miejskie ( przy Warszawskiej ). I jak Paweł pisał, ja również nie przeciw Kościołowi ale przeciw głupocie. Czy zawsze coś kosztem czegoś musi się w tym mieście odbywać? Najlepiej jakby Rzecznik Burmistrza był tak uprzejmy i sprawdził, a potem napisał nam tu, czy "Miasto" dało zgode na postawienie pomnika w tym miejscu? Panie Rzeczniku, proszę to zrobić dla nas.
Tak jak sie spodziewałem nikogo to nie obchodzi, a szkoda bo to jedna z niewielu pamiątek z odzyskania niepodległości i powinna stać w tym miejscu gdzie stoi. Myślę, że Ojciec Święty zdziwiłby się bardzo gdyby dowiedział się, ze usuwana jest figura Jezusa Chrystusa i że na jej miejscu stawia się Jego pomnik, notabene drugi w Sochaczewie. Żal, że to miasto tak niszczy swoje zabytki i tak je lekceważy. I pomyśleć niedaleko -muzeum, Urząd Miejski, Starostwo. A może należy szybko napisac meila do Watykanu?
To nieprawda że nikogo to nie obchodzi..... Jestem tego samego zdania co Ty Pawle i choć pełen należnego szacunku do Ojca Świętego chce jasno i wyraźnie powiedzieć, że nie podoba mi się gdy Papież jest kreowany na polskiego Kim Ir Sena albo Ataturka - To bez sensu!
Czy ktoś w Sochaczewie odważy się stanąć w obronie 80letniego pomnika......
Ja stanę. Sformalizujmy tylko nasze działania. Zakładam, że znajdzie jeszcze co najmniej jedna osoba, która podejmie się negocjacji w sprawie pomnika. Najlepiej, gdyby sam Papież, choć wątpię że czyta maile osobiście. Może do Kurii, z cc do Watykanu zapytanie wysłać kto ważniejsz JPII czy JCH bo my tu robaczki juz nie wiemy. C. P.S. Pawle, interesuje nas to, interesuje.
Ja się podpiszę tylko potrzebne nam jest oficjalne stanowisko miasta w tej sprawie zeby było przeciwko czemu protestować, ale moge w niedzielę stanąć w pikiecie pod pomnikiem i poprosić o przyjazd telewizji.
Luke, a skąd my wiemy o tym pomniku? Czy znamamy "stanowisko" proboszcza? Mamy jakieś oficjalne papiery? Najlepiej, aby ktoś z miasta wypowiedział się na ten temat, ale skoro do wyborów jeszcze trochę czasu, to raczej nikt nie odważy się dyskutować na forum. Zakładam, że Twojego posta cytował Paweł. C.
Pomnik podobno już jest przeniesionyz boku kościoła - patrzcie nawet Niemcy za okupacji nie ważyli się podnieśc ręki na ten pomnik ani komuniści za Komuny. Mam nadzieję, że po naszej interwencji pomniki zamienią się miejscami a figura Chrystusa wróci na dawne miejsce. Niech to będzie nasz wkład w Dzień Papieski w 25 rocznicę pontyfikatu. Uczcijmy Ojca Świętego naszym szacunkiem do historii a nie pomnikomanią, która niszczy ostatnie pamiatki naszego miasta. Proponuję protest 12 października 2003 roku w Dzień Papieski.
A do czego Jazłowiakowi potrzebne jest stanowisko miasta w tej sprawie? Z tego co wiem i co pisała lokalna prasa, pomnik buduje Komitet, nad którym pieczę sprawuje Proboszcz, a za zabytki odpowiada konserwator z Płocka. Jazłowiak i Covian mylą chyba adresata pretensji.
Ps. Ja też mam mieszane uczucia w tej sprawie. Szkoda mi tej figury, bo to kawał historii, ale z drugiej strony świat się zmienia. Jedne zabytki powstają na naszych oczach, w miarę upływu lat, inne znikają lub ustępują miejsca... Nawet warszawską Syrenkę, symbol stolicy, przenieśli, by postawić jakiś budynek. Czy ucierpiała, straciła na znaczeniu? Chyba nie.
Zaraz, zaraz kolego! Mamy wyrzec się naszej historii i tradycji bo "nowe wypiera stare"? Czyż to nie taką retoryką posłygiwano się w poprzednim systemie niszcząc większość pozostałości przedwojennej (znienawidzonej przez totalitaryzm) Polski? Zamiast przedwojennej Warszawy dano nam Pałac Kultury i dziś wiemy jak na tym wyszliśmy.
Słyszałeś, że największym bogactwem narodu jest jego tożsamość opierająca się na historii (w tym zabytkach)? - dlatego amerykanie nigdy nie będą stanowić NARODU, tylko grupki polaków, latynosów, włochów itp. pozamykane w swoich hermetycznych środowiskach (dzielnicach) działające w jednym społeczeństwie.
Poza tym nie powiesz mi chyba, że nowy pomnik będzie "nowym zabytkiem" :-) bo to chyba jakaś nowa definicja zabytku - chyba, że chciałeś powiedzieć że skoro to pomnik Papieski to już zapewne jest zabytkiem. A tą warszawską Nike (bo zapewne o nią Ci chodzi) owszem przeniesiono, ale tylko po to aby na jej miejscu odbudować kawałek przedwojennego miasta (wzrorowano się na przedwojennych fotografiach i wspomnieniach ludzi, a nad projektem czuwali historycy) - po to by komunistyczny mega-plac zamienić na coś co ma kulturalną i historyczną wartość.
Szkoda, że dziś tak mało ludzi zwraca uwagę na tak małe i zarazem wielke rzeczy.
Katamaran: A do czego Jazłowiakowi potrzebne jest stanowisko miasta w tej sprawie? Z tego co wiem i co pisała lokalna prasa, pomnik buduje Komitet, nad którym pieczę sprawuje Proboszcz, a za zabytki odpowiada konserwator z Płocka. Jazłowiak i Covian mylą chyba adresata pretensji.
Kolego Katamaran, to właśnie Syrenka wróciła z wygnania na murach Starego Miasta na swoje historyczne miejsce na rynku Starego Miasta. Co do "nowych, świeckich tradycji" - to niech sobie powstają, ale nie kosztem niszczenia zabytków i miejsc, które stanowią pamiątki sochaczewskiej historii. Jakież to smutne, że to ja o tym piszę, ten który od 10 lat nie mieszka w Sochaczewie, a nie Ci, którzy zdecydowali sie na wyrwanie pomnika ze swego miejsca a mienią sie mieszkańcami Sochaczewa. A z Twojej wypowiedzi zrozumiałem, ze miasto nie partycypuje w kosztach pomika w żaden sposób?
Katamaran Ps. Ja też mam mieszane uczucia w tej sprawie. Szkoda mi tej figury, bo to kawał historii, ale z drugiej strony świat się zmienia. Jedne zabytki powstają na naszych oczach, w miarę upływu lat, inne znikają lub ustępują miejsca... Nawet warszawską Syrenkę, symbol stolicy, przenieśli, by postawić jakiś budynek. Czy ucierpiała, straciła na znaczeniu? Chyba nie.
Boże co za brak znajomości historii warszawskiej syrenki. Ta nad Wisła nigdzie się nie wybierała i nikt jej nie ruszał. O tej na Rynku pisałem wczesniej. "Znajduje się na Wybrzeżu Kościuszkowskim. Powstał on z inicjatywy prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego. Konkurs na nowa rzeźbę herbu Warszawy wygrała Ludwika Nitschowa. Według jej zamysłu dwudziestometrowa postać Syreny miała być wykonana ze szkła i ustawiona na cokole w głównym nurcie Wisły. Przewidując wysokie koszty realizacji takiego przedsięwzięcia, prezydent nakłonił rzeźbiarkę do zmiany projektu. Ostatecznie Syrena, odlana w brązie przez firmę "Bracia Łopieńscy", stanęła na brzegu Wisły w kwietniu 1939. Pomnik ocalał z pożogi wojennej." Mam nadzieję, ze Kolega Katamaramn nie należy do jakichkolwiek decydentów naszego miasta. Poczytajcież Kolega zanim wyostrzycie swoje pióro i zaczniecie wyrażać opinie.
No, no to właśnie jest objaw zewnętrzny tego czym różnimy się wewnętrznie drogi Katamaranie. Rafał i Paweł "trafili w sedno tarczy" pisząc o "narodzinach nowej świeckiej tardycji". Nic dodać nic ująć. Mamy jeszcze wzgórze zamkowe z ruinami - może jakiś supermarkecik albo park rozrywki? Katamaran, co ty na to? za 200 lat niezły zabytek by z tego był? A kolegów zapraszam na prwatnego maila w celu spiskowania i tworzenia odpowiednich petycjodokumentów. Proponuję Rafale, jeśli Was to interesuje, abyś zaczął i napisał do Pawła z CC do mnie na CTL. pozdrawiam. C.
"Mędrcy świata, monarchowie", czyli współczesne "Zeusy" tego forum (Jazłowiak i Covian) mają zawsze i na wszystko odpwiedź. Niech no tylko ktoś odważy się mieć inne zdanie! Panowie, pisząc 200 postów dziennie zabijacie inwencję pozostałych forumowiczów. Dajcie innym szansę. Jeszcze nie tak dawno pojawiały się skargi na Zeusa, że wypowiada się na każdy temat i dlatego jest "be". Przemyślcie to...
Katamaran: ""Mędrcy świata, monarchowie", czyli współczesne "Zeusy" tego forum (Jazłowiak i Covian) mają zawsze i na wszystko odpwiedź. Niech no tylko ktoś odważy się mieć inne zdanie! Panowie, pisząc 200 postów dziennie zabijacie inwencję pozostałych forumowiczów. Dajcie innym szansę. Jeszcze nie tak dawno pojawiały się skargi na Zeusa, że wypowiada się na każdy temat i dlatego jest "be". Przemyślcie to..."
I tak Ci się nie uda wywołać tematu zastępczego. Sorki, mamy wazniejsze sprawy na głowie.
"Mędrcy świata, monarchowie", czyli współczesne "Zeusy" tego forum (Jazłowiak i Covian) mają zawsze i na wszystko odpwiedź. Niech no tylko ktoś odważy się mieć inne zdanie! Panowie, pisząc 200 postów dziennie zabijacie inwencję pozostałych forumowiczów. Dajcie innym szansę. Jeszcze nie tak dawno pojawiały się skargi na Zeusa, że wypowiada się na każdy temat i dlatego jest "be". Przemyślcie to...
Jezeli czuje się pan zdominowany przez kogokolwiek obrażony, czy chciałby pan ogarniać więcej niz jeden wątek, chętnie ustąpię panu pola. Proszę napisać coś więcej niż komentarz do tego co ktoś już powiedział. To takie sochaczewskie - jesteś gorszy bo jesteś lepszy. Czujesz to? zamiast próbować sił w tej sprzeczce, może coś razem możemy zrobić? zatanowimy się wspólnie? Proszę tylko nie wymagać ode mnie, bym biernie przygladał się dyskusji na temat zespołów Disco Polo. Prosze założyć swój wątek, w którym czuje się pan na tyle dobrze, by móc z kimś na ten temat pogadać. I na koniec, jeśli pan pozwoli, zacytuję pana wypowiedź z jednego pana postów: "A niby dlaczego nie pokazywać faktów, nie pytać, nie drążyć? Od czego jest to forum? Od wystawiania laurek?" No własnie, od czego? Pozdrawiam C. P.S. Czy usunięcie zeusa było dobrym zabiegiem czy złym? Co z prawem do swobodnej wypowiedzi? Ograniczamy ilość zdań, słów? może pozwólmy pisać tylko tym co nic nie piszą? Strzelajmy dalej do księżyca panowie tak to lubią.
Covyan, z calym szacunkiem, ale piszesz bzdury. Nikt nie usunal Zeusa, po prostu przestal pisac. A nam nie odbieraj prawa do wyrazania swoich opinni. Cos nam nie pasowalo i napisalismy o tym. Do niego nalezala decyzja. Ot, cala historia.
Covyan, z calym szacunkiem, ale piszesz bzdury. Nikt nie usunal Zeusa, po prostu przestal pisac. A nam nie odbieraj prawa do wyrazania swoich opinni. Cos nam nie pasowalo i napisalismy o tym. Do niego nalezala decyzja. Ot, cala historia.
A w którym miejscu odbieram wam prawo do wyrażania swoich opinii? mi się wydaje, że to wy odebraliście je zeusowi i nie kryję tego od początku.
Pisząc poprzedniego posta nie myślałem o "twórcach" tylko o zasadzie ale w myśl przysłowia uderz w stół .... . Skoro, wg ciebie sprawa jest czysta, to po co mi to po raz kolejny powtarzasz? mi czy sobie tłumaczysz?
W jakim moimencie odebralismy takie prawo Zeusowi? Wydaje mi sie, ze piszac, ze odebralismy mu - odbierasz nam to prawo, bo nic innego nie zrobilismy jak tylko wyrazlilismy swoja opinnie. Nie zablokowalismy mu przeciez konta etc.
Nie tlumacze tego sobie, ani tym bardziej Tobie. Nie wierze, ze choc na chwile sprobujesz przychylic sie do mojego punktu widzenia. Napisalem to tylko po to, zeby zrownowazyc Twoje slowa, ktore dla mnie sa ewidentna nieprawda i dla kogos kto nie zna tego tematu, beda jedyna wykladnia calej sprawy.
I na koniec napisze Ci, ze nie lubie tanich chwytow typu: :"Co z prawem do swobodnej wypowiedzi?", "Ograniczamy ilość zdań, słów?" etc. Dobrze wiesz, ze nic takiego sie nie dzieje, a gdy ktos vide:katamaran, wyraza swoja opinie o jakosci i ilosci Twoich postow, Ty zaczynasz bic na alarm, ze wolnosc slowa jest zagrozona a Zeus jest pierwsza ofiara. I kto tu wysyla czytelnika postow na ksiezyc?
źle się stało, że próbujesz komentować posta którego skierowałem do katamarana. Ponieważ w jednym z listów o lotnisku napisałem o strzelaniu do księzyca, a katamarana podejrzewam o związek z władzami miasta, dlatego pozwoliłem sobie powtórzyć znane mu stwierdznia. Skoro jednak podjąłeś się komentarza, wziąłeś na siebie odpowiedzialność za jego rozumienie. Wg mnie o czym innym z katamaranem pisałem, wiec wybacz, że twoje cenne uwagi zapamietam ale jednak w oderwaniu od myśli zamkniętych w poście do Katamarana. Bardzo ciekawi mnie twoja konfabulacja ( bo nie ja napisałem że Zeus to pierwsza ofiara ) dotycząca kolejnych przypadków wypraszania gości. To co napisałeś oznacza, że będą następne? Przykro mi to słyszeć od ciebie. W nastepnym poście napiszę ci czego nie lubie u ciebie. Bedzie ciekawy. Zastanowię się tylko czy ma to sens. C. Dobrze by też było, gdybyś przeczytał posty katamarana, bo nie dotyczą one jakości i ilości tylko tego że nie zgadza sie on z tym co piszę ( ma do tego jak kazdy święte Prawo ). Napisz jak bedziesz chciał cos konstruktywnego powiedzieć, bo twoje posty piszesz jakbys był ostatnim sprawiedliwym, który kazdą dyskusję musi zakończyć, bo wie lepiej i w dodatku jest "Autorem". C.
Witam wszystkich. Bardzo mi przykro, że dyskusja się rozwodniła. Zaczęliśmy od pomnika a skończyło się na pretensjach i porachunkach personalnych. A chyba nie o to Jazłowiakowi chodziło... Z dyskusji odczytałem dwa przykre elementy. Po pierwsze jak mało interesuje temat ludzi, którzy z Sochaczewa pochodzą i i w nim mieszkają - większość dyskutujących albo już w Sochaczewie nie mieszka, albo też do niego się sprowadziła. Czyżby rodowitym Sochaczewianom nadal mieszkającym w Socho cała ta sprawa wisiała natką od pietruszki...? Po drugie szkoda, że o takich pamiatkach nie pamiętamy na codzień, a przypominamy sobie o nich dopiero, gdy jest już za późno. Nie ukrywajmy - ten pomnik w najlepszej kondycji nie był już od lat... A co więcej w Sochaczewie mamy jeszcze dwie pamiatki odzyskania niepodległości - czy ktoś pamięta gdzie i w jakim stanie? A co do figury Chrystusa Zmartwychwstałego sensu stricto - ten plac przecież jest centrum procesji rezurekcyjnej i Chrystus Zmartwychwstały pasuje tu jak ulał! Wątpię jednak czy będzie pasował do postmodernistycznego "elewatora zbożowego" (bo taki kształt niestety ma nasza świątynia...), doklejony lekko z boku, niejako na doczepkę... Pytanie moje brzmi - co zrobić praktycznie, żeby nie skończyło się jedynie na dyskusji
Naszła mnie jeszcze jedna refleksja. Kiedy można było świętować 11 listopada i czcić pamięć Piłsudskiego, społeczeństwo polskie rzuciło się do wystawiania Ziukowi pomników na terenie całego kraju. Trwało to z dobre 10 lat. Ile ich powstało - chyba nikt nie wie... Ale na pewno bardzo dużo! W okolicach Jubileum 2000 wszyscy rzucili się do budowy pomników Papieża, a akcję przedłużono z powodu nadchodzącego jubileuszu 25-lecia pontyfikatu JPII. Tacy jesteśmy - ten kto jest na swoistym historycznym i społecznym "topie" ten dostaje od nas pomniki. W dodatku tak rzadko pamiętamy o lokalnych naszych bohaterach i naszych lokalnych tradycjach. W Sochaczewie wszyscy pogodzili się, że od pamięci Chopina jest Muzeum w Żelazowej Woli i wystarczy, od Bitwy nad Bzurą jest Muzeum i wystarczy, od Bolesława Krzywoustego stara sypiąca się tablica i wystarczy... Szkoda że nie potrafimy być z tego dumni na codzień, a z drugiej strony - kto postawi "Ziukowi" czy Papieżowi pomnik za 30 lat... Lepiej chyba żebyśmy na codzień pamiętali o tym żeby być dobrymi obywatelami Polski przez pamięć Ziuka i dobrymi chrześcijanami przez pamięć Jana Pawła II. To będą najtrwalsze pomniki w naszych sercach!
1. Zrobiłem wczoraj dokumentacje pomnika i wyslę ją do Płocka do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z pytaniem kto, kiedy i czy wogóle występował o przeniesienie pomnika Odzyskania Niepodległości w tak niefektowne miejsce. Miejmy nadzieję, że Konserwator poleci przywrócenie pomnika w dawne miejsce, na jego historyczne miejsce. Będzie to nasz wkład w uczczenie 25-lecia Pontyfikatu Ojca Świętego. 2. Dwa dni temu zadałem poprzez stronę www.sochaczew.pl pytanie Panu Burmistrzowi dotyczące całej tej sprawy, w tym zapytałem kto wydał zezwolenie na przeniesienie pomnika. Niestety pytanie należy chyba do tych z kategorii niewygodnych, ale nie bójmy się, odpowiedź zostanie opublikowana ale po 26 października, po odsłonięciu nowego pomika i wtedy Pan Burmistrz napisze: "Ach jaka szkoda, że te wątpliwości nie powstały wcześniej, bo można by było osiągnąc jakiś consensus....". 3. W związku, że odsłonięcie pomnika nastąpi 16 października o godz. 17.15 podczas Mszy św. na placu Kościuszki proponuje naszą pikietę zrobić w tym czasie.
Proszę sie nie obawiać, Pana pytanie nie należy, ani do trudnych, ani niewygodnych. Pan Burmistrz ma też inne obowiązki, dlatego na pytania internautów odpowiada w wolnych chwilach. Zapewniam, że uzyska Pan odpowiedź.
Taka wg mnie dziwna sytuacja. Rzecznik Burmistrza, którego statutowym obowiązkiem jest reprezentowanie Burmistrza w czasie kiedy on nie może tego zrobić osobiście, udziela odpowiedzi, że Burmistrz nie ma czasu. No to po co powołany jest Rzecznik? Jeżeli natomiast rzecznik pisze, że burmistrz nie ma czasu, ozanacza, że rzecznik nie wie co powiedzieć, bo prawdopodobie nie wie tego sam burmistrz. A wystarczy sprawdzić czy miasto wydało pozwolenie na budowę pomnika w mieście i o tym poinformować Internautów. GHD
Z dwoch powodow nie widze sensu kontynuowania tej dyskusji na forum. Pierwszy, to przede wszystkim to, ze wydaje mi sie, ze nasza dyskusja przestala byc interesujaca dla innych. Niewiele wnosi do tematu tego watku, bardzo niewiele ma wspolnego z Sochaczewem, nawet nie bedac w nim piszemy etc. Druga rzecz, to dalej nie podobaja mi sie Twoje chwyty, takie troche ponizej pasa. A co konkretnie? Piszesz, ze zmartwiles sie na fragment o ofierze, sugerujesz, ze ja sugeruje, ze beda nastepne. To wszystko jest bardzo sprytne w Twoim wykonaniu. W momencie gdy ja zaczne sie tlumaczyc i przekonywac Ciebie nieprzekonywalnego, wpadne w zastawiona przez Ciebie pulapke, sprowokowales mnie dla samej prowokacji, by moc znow znalezc nastapne slowo i tak bez konca. Tak postrzegam to, co robisz. I dlatego w sumie milo, ze rysuje Ci sie jako jedyny sprawiedliwy, bo mam wrazenie, ze w przeciwienstwie do Ciebie, wierze w to co pisze i nie upajam sie samym faktem pisania. Usmiechnalem sie za to, czytajac fragment, ze rozwazasz zlozenie publicznej mojej krytyki. Dywagujesz czy oplaca sie, czy warto... Wal smialo, jesli masz ochote i wierzysz, ze kogos to zainteresuje. I powtorze, ze przede wszystkim wydaje mi sie, ze przekroczylismy juz granice, za ktora nie jestesmy juz atrakcyjni dla czytajacych. Od kilku postow powinna to byc korenspodencja na priv, ale to pewnie nie satysfakcjonowaloby Cie, bo nie byloby publicznosci, ktora moglaby, w Twoim mniemaniu, zachwycic sie Twoja blyskotliwoscia, cieta riposta i rzucajaca na kolana, elokwencja... Jesli masz ochote dokonczyc te dyskusje to znasz maila.
Odpowiedź udzielona mi przez Pana Burmistrza na moje pytania: "Pytanie zadane przez jazlowiak: Kto zezwolił na przeniesienie pomnika Chrystusa z 1919 roku? I dlaczego Pan nie protestował? Odpowiedź: Pierwsze pytanie powinien Pan zadać członkom Społecznego Komitetu Budowy Pomnika, którzy koordynują wszelkie działania w tym zakresie. Dlaczego nie protestowałem? Nie było powodu do blokowania społecznej inicjatywy. Na czele Komitetu stoją powszechnie szanowani ludzie, osoby, które znam i doceniam ich pracę. Jestem przekonany, że dobrze przemyślano propozycję przeniesienia figury, tak by nie straciła na znaczeniu i nadal cieszyła oczy wiernych."
Oto wszystko co oficjalnie ma do powiedzenia Pan Burmistrza. Nie dowiedziałem się czy Społeczny Komitet występował do konserwatora zabytków, nie dowiedziałem się czy ktoś wniosek konsultował, nie dowiedziałem sie wreszcie czy każdy komitet spoęłczny ma prawo przestawiać każdy zabytek w tym mieście bez zezwolenia i czy zależy od przekonania Pana Burmistrza. Bo jak rozumiem ta decyzja wynika z przekonania a nie z pisemnej uchwały. No cóż na pewno Ojciec Święty cieszy się, w przekonaniu Pana Burmistrza i Komitetu Społecznego, z tego, że po wyrugowaniu pomnika Jezusa Chrystusa postawiony zostanie na miejscu Syna Bożego Jego pomnik. No coż, ale jak to pisałem to nade wszystko kwestia wrażliwości. Dziękuję wszystkim za dyskusję - myślę, że trzeba poczekać do najbliższych wyborów. Wtedy burmistrzowie stają się rozmowniejsi i mniej lekceważą problemy i pytania potencjalnych wyborców.
Ps. Gdzie można znaleźć skład Komitetu Społecznego? Chciałbym zobaczyć z kogo składa się to zasłużone grono.
Witam wszystkich piszących By krótko: 1. Komitet jaki by nie był i z kogo złożony, nie stanowi prawa nawet "niepisanego". Jego działalnośc może nosić znamiona przestępstwa jeżeli nie działa on zgodnie z prawem stanowionym (czytaj KPK, KPA, Ustawa o samorządzie i jego kompetencjach, ustawa o stowarzyszeniach) - z dyskusji tej wynika jednoznacznie, że to ma tu miejsce, ale cóż skoro tak musi być to niech będzie. prosze jednak pamiętać, że nawet najkwiększe potęgi upadały z wielkim hukiem, tym większym jak bardzo się wywyższały/ 2. Szazcunek do Papieża (zwłaszcza tego) jest pewnym dogmatem (nie wiary) i każdy bez wyjątków - czapki z głów - pomniki powinny stać wszędzie tam gdzie życzy sobie tego lokalna społeczność - z tym tylko że raczej nie powiinny to być miejsca związane już z pewną tradycją narodową, bo jeśli tak to może w obszarze Grobu Nieznanego Żołnierza też. W sochaczewie jest co najmniej kilka miejsc równie eksponowanych by ten pomnik tam lokować. 3. Panie Burmisztrzu, bardzo Pana proszę niech się Pan wypowiada w sposób jednoznaczny i powołuje sie na te autorytety, które Pan tak szanuje, pańskie słowa o osobach znanych Panu i wielce przez Pana szanowanych są pejoratywne. Znani Panu nie musza być znani nam. Podsumuję to jednym zdaniem stawiajmy pomniki w naszych sercach, bo jak nam ich zabraknie to żadna skała nie przetrwa jeśli po nas przyjdą podobni burmistrzowie - choćby tacy, którzy zechcą stawiać wszędzie pomniki np. Bońkowi (oczywiście bez porównań). I jeszcze jedno Pańskie prezentacje w mediach (internet), gdzie nie można nikogo zlustrować są niestety "słabe" proszę być bardziej propublico, gdyż nec Hercules contra prulles PS Czy jeśli założe "odpowiednio szanowany" komitet to będę mógł do siebie przenieść pomnik "naszego" króla? pozdrwiam
Wlasnie ucieklem, o co postulowalem w poscie;-) A jesli dalej nie wiesz o co chodzi, to poczytaj sobie posty troche wyzej, w koncu to Twoj watek, powienienes go znac doskonale, koles;-)
Takie coś znalazłem na Odkrywcy, jesli to prawda to niesłychane:
"przy okazji tegoż wątku - wspominałem w jednym z postów o tym - w Sochaczewie przed kościołem nowy proboszcz chcąc się wykazać stawia co? Milion pięćdziesiąty pomnik Papieża w tym kraju (żeby nie było - do Papieża nic nie mam tylko do tej chorej pomnikomanii). Niby nic takiego ale by pomnik ładnie się prezentował zostanie usunięty inny, zabytkowy pomnik z 1919 r. (na zdjęciu po lewo). Przestawią go gdzieś za kościół (o ile się uda gdyż robotnicy twierdzą, że może ulec zniszczeniu przy próbie podniesienia). I gdzie tu jest konserwator? Żeby było śmieszniej to nie teren kościoła lecz miasta. Burmistrzow uznał władzę duchowną nad świecką. Jak w średniowieczu..."
http://www.odkrywca-online.com/index1.php?action=forum&sub=pokaz_watek&id_forum=0&ktory=38982&wi=39205&iletab=jedna#39205
No to jest idealny przykład na to kto w Socho rządzi lub by byc precyzyjnym, kto w nim nie rządzi.
Trudno dziwić się, aby w pierwszym pokoleniu wywodzacym się z klasy chłopskiej czy robotniczej, w najlepszym razie z drobnego mieszczaństwa ale wątpię, znalazł się ktoś, kto obecnie zasiada we władzach miasta i poszanowanie dla historii i tradycji MA!
Proponuję iść dalej i wyburzyć dawny ratusz i hale miejskie ( przy Warszawskiej ).
I jak Paweł pisał, ja również nie przeciw Kościołowi ale przeciw głupocie. Czy zawsze coś kosztem czegoś musi się w tym mieście odbywać?
Najlepiej jakby Rzecznik Burmistrza był tak uprzejmy i sprawdził, a potem napisał nam tu, czy "Miasto" dało zgode na postawienie pomnika w tym miejscu?
Panie Rzeczniku, proszę to zrobić dla nas.
C.
Tak jak sie spodziewałem nikogo to nie obchodzi, a szkoda bo to jedna z niewielu pamiątek z odzyskania niepodległości i powinna stać w tym miejscu gdzie stoi. Myślę, że Ojciec Święty zdziwiłby się bardzo gdyby dowiedział się, ze usuwana jest figura Jezusa Chrystusa i że na jej miejscu stawia się Jego pomnik, notabene drugi w Sochaczewie. Żal, że to miasto tak niszczy swoje zabytki i tak je lekceważy. I pomyśleć niedaleko -muzeum, Urząd Miejski, Starostwo. A może należy szybko napisac meila do Watykanu?
To nieprawda że nikogo to nie obchodzi..... Jestem tego samego zdania co Ty Pawle i choć pełen należnego szacunku do Ojca Świętego chce jasno i wyraźnie powiedzieć, że nie podoba mi się gdy Papież jest kreowany na polskiego Kim Ir Sena albo Ataturka - To bez sensu!
Czy ktoś w Sochaczewie odważy się stanąć w obronie 80letniego pomnika......
Ja stanę. Sformalizujmy tylko nasze działania.
Zakładam, że znajdzie jeszcze co najmniej jedna osoba, która podejmie się negocjacji w sprawie pomnika.
Najlepiej, gdyby sam Papież, choć wątpię że czyta maile osobiście. Może do Kurii, z cc do Watykanu zapytanie wysłać kto ważniejsz JPII czy JCH bo my tu robaczki juz nie wiemy.
C.
P.S.
Pawle, interesuje nas to, interesuje.
Ja się podpiszę tylko potrzebne nam jest oficjalne stanowisko miasta w tej sprawie zeby było przeciwko czemu protestować, ale moge w niedzielę stanąć w pikiecie pod pomnikiem i poprosić o przyjazd telewizji.
No dobra ja też. Mogę sie przykuć np w weekend. Nawet mogę nic nie jeść :-)
Luke,
a skąd my wiemy o tym pomniku?
Czy znamamy "stanowisko" proboszcza?
Mamy jakieś oficjalne papiery?
Najlepiej, aby ktoś z miasta wypowiedział się na ten temat, ale skoro do wyborów jeszcze trochę czasu, to raczej nikt nie odważy się dyskutować na forum.
Zakładam, że Twojego posta cytował Paweł.
C.
Pomnik podobno już jest przeniesionyz boku kościoła - patrzcie nawet Niemcy za okupacji nie ważyli się podnieśc ręki na ten pomnik ani komuniści za Komuny. Mam nadzieję, że po naszej interwencji pomniki zamienią się miejscami a figura Chrystusa wróci na dawne miejsce. Niech to będzie nasz wkład w Dzień Papieski w 25 rocznicę pontyfikatu. Uczcijmy Ojca Świętego naszym szacunkiem do historii a nie pomnikomanią, która niszczy ostatnie pamiatki naszego miasta. Proponuję protest 12 października 2003 roku w Dzień Papieski.
A do czego Jazłowiakowi potrzebne jest stanowisko miasta w tej sprawie? Z tego co wiem i co pisała lokalna prasa, pomnik buduje Komitet, nad którym pieczę sprawuje Proboszcz, a za zabytki odpowiada konserwator z Płocka. Jazłowiak i Covian mylą chyba adresata pretensji.
Ps. Ja też mam mieszane uczucia w tej sprawie. Szkoda mi tej figury, bo to kawał historii, ale z drugiej strony świat się zmienia. Jedne zabytki powstają na naszych oczach, w miarę upływu lat, inne znikają lub ustępują miejsca... Nawet warszawską Syrenkę, symbol stolicy, przenieśli, by postawić jakiś budynek. Czy ucierpiała, straciła na znaczeniu? Chyba nie.
Zaraz, zaraz kolego! Mamy wyrzec się naszej historii i tradycji bo "nowe wypiera stare"? Czyż to nie taką retoryką posłygiwano się w poprzednim systemie niszcząc większość pozostałości przedwojennej (znienawidzonej przez totalitaryzm) Polski? Zamiast przedwojennej Warszawy dano nam Pałac Kultury i dziś wiemy jak na tym wyszliśmy.
Słyszałeś, że największym bogactwem narodu jest jego tożsamość opierająca się na historii (w tym zabytkach)? - dlatego amerykanie nigdy nie będą stanowić NARODU, tylko grupki polaków, latynosów, włochów itp. pozamykane w swoich hermetycznych środowiskach (dzielnicach) działające w jednym społeczeństwie.
Poza tym nie powiesz mi chyba, że nowy pomnik będzie "nowym zabytkiem" :-) bo to chyba jakaś nowa definicja zabytku - chyba, że chciałeś powiedzieć że skoro to pomnik Papieski to już zapewne jest zabytkiem.
A tą warszawską Nike (bo zapewne o nią Ci chodzi) owszem przeniesiono, ale tylko po to aby na jej miejscu odbudować kawałek przedwojennego miasta (wzrorowano się na przedwojennych fotografiach i wspomnieniach ludzi, a nad projektem czuwali historycy) - po to by komunistyczny mega-plac zamienić na coś co ma kulturalną i historyczną wartość.
Szkoda, że dziś tak mało ludzi zwraca uwagę na tak małe i zarazem wielke rzeczy.
Katamaran: A do czego Jazłowiakowi potrzebne jest stanowisko miasta w tej sprawie? Z tego co wiem i co pisała lokalna prasa, pomnik buduje Komitet, nad którym pieczę sprawuje Proboszcz, a za zabytki odpowiada konserwator z Płocka. Jazłowiak i Covian mylą chyba adresata pretensji.
Kolego Katamaran, to właśnie Syrenka wróciła z wygnania na murach Starego Miasta na swoje historyczne miejsce na rynku Starego Miasta. Co do "nowych, świeckich tradycji" - to niech sobie powstają, ale nie kosztem niszczenia zabytków i miejsc, które stanowią pamiątki sochaczewskiej historii. Jakież to smutne, że to ja o tym piszę, ten który od 10 lat nie mieszka w Sochaczewie, a nie Ci, którzy zdecydowali sie na wyrwanie pomnika ze swego miejsca a mienią sie mieszkańcami Sochaczewa. A z Twojej wypowiedzi zrozumiałem, ze miasto nie partycypuje w kosztach pomika w żaden sposób?
Katamaran Ps. Ja też mam mieszane uczucia w tej sprawie. Szkoda mi tej figury, bo to kawał historii, ale z drugiej strony świat się zmienia. Jedne zabytki powstają na naszych oczach, w miarę upływu lat, inne znikają lub ustępują miejsca... Nawet warszawską Syrenkę, symbol stolicy, przenieśli, by postawić jakiś budynek. Czy ucierpiała, straciła na znaczeniu? Chyba nie.
Boże co za brak znajomości historii warszawskiej syrenki.
Ta nad Wisła nigdzie się nie wybierała i nikt jej nie ruszał. O tej na Rynku pisałem wczesniej.
"Znajduje się na Wybrzeżu Kościuszkowskim. Powstał on z inicjatywy prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego. Konkurs na nowa rzeźbę herbu Warszawy wygrała Ludwika Nitschowa. Według jej zamysłu dwudziestometrowa postać Syreny miała być wykonana ze szkła i ustawiona na cokole w głównym nurcie Wisły. Przewidując wysokie koszty realizacji takiego przedsięwzięcia, prezydent nakłonił rzeźbiarkę do zmiany projektu. Ostatecznie Syrena, odlana w brązie przez firmę "Bracia Łopieńscy", stanęła na brzegu Wisły w kwietniu 1939. Pomnik ocalał z pożogi wojennej."
Mam nadzieję, ze Kolega Katamaramn nie należy do jakichkolwiek decydentów naszego miasta. Poczytajcież Kolega zanim wyostrzycie swoje pióro i zaczniecie wyrażać opinie.
No, no
to właśnie jest objaw zewnętrzny tego czym różnimy się wewnętrznie drogi Katamaranie.
Rafał i Paweł "trafili w sedno tarczy" pisząc o "narodzinach nowej świeckiej tardycji".
Nic dodać nic ująć.
Mamy jeszcze wzgórze zamkowe z ruinami - może jakiś supermarkecik albo park rozrywki? Katamaran, co ty na to?
za 200 lat niezły zabytek by z tego był?
A kolegów zapraszam na prwatnego maila w celu spiskowania i tworzenia odpowiednich petycjodokumentów.
Proponuję Rafale, jeśli Was to interesuje, abyś zaczął i napisał do Pawła z CC do mnie na CTL.
pozdrawiam.
C.
Czekam z niecierpliwością a jutro cyfrówką obfotografuje wszystko.
Paweł
"Mędrcy świata, monarchowie", czyli współczesne "Zeusy" tego forum (Jazłowiak i Covian) mają zawsze i na wszystko odpwiedź. Niech no tylko ktoś odważy się mieć inne zdanie! Panowie, pisząc 200 postów dziennie zabijacie inwencję pozostałych forumowiczów. Dajcie innym szansę. Jeszcze nie tak dawno pojawiały się skargi na Zeusa, że wypowiada się na każdy temat i dlatego jest "be". Przemyślcie to...
Katamaran: ""Mędrcy świata, monarchowie", czyli współczesne "Zeusy" tego forum (Jazłowiak i Covian) mają zawsze i na wszystko odpwiedź. Niech no tylko ktoś odważy się mieć inne zdanie! Panowie, pisząc 200 postów dziennie zabijacie inwencję pozostałych forumowiczów. Dajcie innym szansę. Jeszcze nie tak dawno pojawiały się skargi na Zeusa, że wypowiada się na każdy temat i dlatego jest "be". Przemyślcie to..."
I tak Ci się nie uda wywołać tematu zastępczego. Sorki, mamy wazniejsze sprawy na głowie.
"Mędrcy świata, monarchowie", czyli współczesne "Zeusy" tego forum (Jazłowiak i Covian) mają zawsze i na wszystko odpwiedź. Niech no tylko ktoś odważy się mieć inne zdanie! Panowie, pisząc 200 postów dziennie zabijacie inwencję pozostałych forumowiczów. Dajcie innym szansę. Jeszcze nie tak dawno pojawiały się skargi na Zeusa, że wypowiada się na każdy temat i dlatego jest "be". Przemyślcie to...
Jezeli czuje się pan zdominowany przez kogokolwiek
obrażony, czy chciałby pan ogarniać więcej niz jeden wątek, chętnie ustąpię panu pola. Proszę napisać coś więcej niż komentarz do tego co ktoś już powiedział.
To takie sochaczewskie - jesteś gorszy bo jesteś lepszy.
Czujesz to?
zamiast próbować sił w tej sprzeczce, może coś razem możemy zrobić? zatanowimy się wspólnie?
Proszę tylko nie wymagać ode mnie, bym biernie przygladał się dyskusji na temat zespołów Disco Polo.
Prosze założyć swój wątek, w którym czuje się pan na tyle dobrze, by móc z kimś na ten temat pogadać.
I na koniec, jeśli pan pozwoli, zacytuję pana wypowiedź z jednego pana postów:
"A niby dlaczego nie pokazywać faktów, nie pytać, nie drążyć? Od czego jest to forum? Od wystawiania laurek?"
No własnie, od czego?
Pozdrawiam
C.
P.S.
Czy usunięcie zeusa było dobrym zabiegiem czy złym?
Co z prawem do swobodnej wypowiedzi?
Ograniczamy ilość zdań, słów? może pozwólmy pisać tylko tym co nic nie piszą? Strzelajmy dalej do księżyca panowie tak to lubią.
Covyan,
z calym szacunkiem, ale piszesz bzdury.
Nikt nie usunal Zeusa, po prostu przestal pisac.
A nam nie odbieraj prawa do wyrazania swoich opinni.
Cos nam nie pasowalo i napisalismy o tym.
Do niego nalezala decyzja.
Ot, cala historia.
Covyan,
z calym szacunkiem, ale piszesz bzdury.
Nikt nie usunal Zeusa, po prostu przestal pisac.
A nam nie odbieraj prawa do wyrazania swoich opinni.
Cos nam nie pasowalo i napisalismy o tym.
Do niego nalezala decyzja.
Ot, cala historia.
A w którym miejscu odbieram wam prawo do wyrażania swoich opinii?
mi się wydaje, że to wy odebraliście je zeusowi i nie kryję tego od początku.
Pisząc poprzedniego posta nie myślałem o "twórcach" tylko o zasadzie ale w myśl przysłowia uderz w stół .... .
Skoro, wg ciebie sprawa jest czysta, to po co mi to po raz kolejny powtarzasz?
mi czy sobie tłumaczysz?
W jakim moimencie odebralismy takie prawo Zeusowi?
Wydaje mi sie, ze piszac, ze odebralismy mu - odbierasz nam to prawo, bo nic innego nie zrobilismy jak tylko wyrazlilismy swoja opinnie. Nie zablokowalismy mu przeciez konta etc.
Nie tlumacze tego sobie, ani tym bardziej Tobie. Nie wierze, ze choc na chwile sprobujesz przychylic sie do mojego punktu widzenia. Napisalem to tylko po to, zeby zrownowazyc Twoje slowa, ktore dla mnie sa ewidentna nieprawda i dla kogos kto nie zna tego tematu, beda jedyna wykladnia calej sprawy.
I na koniec napisze Ci, ze nie lubie tanich chwytow typu: :"Co z prawem do swobodnej wypowiedzi?", "Ograniczamy ilość zdań, słów?" etc.
Dobrze wiesz, ze nic takiego sie nie dzieje, a gdy ktos vide:katamaran, wyraza swoja opinie o jakosci i ilosci Twoich postow, Ty zaczynasz bic na alarm, ze wolnosc slowa jest zagrozona a Zeus jest pierwsza ofiara.
I kto tu wysyla czytelnika postow na ksiezyc?
źle się stało, że próbujesz komentować posta którego skierowałem do katamarana. Ponieważ w jednym z listów o lotnisku napisałem o strzelaniu do księzyca, a katamarana podejrzewam o związek z władzami miasta, dlatego pozwoliłem sobie powtórzyć znane mu stwierdznia.
Skoro jednak podjąłeś się komentarza, wziąłeś na siebie odpowiedzialność za jego rozumienie. Wg mnie o czym innym z katamaranem pisałem, wiec wybacz, że twoje cenne uwagi zapamietam ale jednak w oderwaniu od myśli zamkniętych w poście do Katamarana.
Bardzo ciekawi mnie twoja konfabulacja ( bo nie ja napisałem że Zeus to pierwsza ofiara ) dotycząca kolejnych przypadków wypraszania gości. To co napisałeś oznacza, że będą następne? Przykro mi to słyszeć od ciebie.
W nastepnym poście napiszę ci czego nie lubie u ciebie.
Bedzie ciekawy. Zastanowię się tylko czy ma to sens.
C.
Dobrze by też było, gdybyś przeczytał posty katamarana, bo nie dotyczą one jakości i ilości tylko tego że nie zgadza sie on z tym co piszę ( ma do tego jak kazdy święte Prawo ).
Napisz jak bedziesz chciał cos konstruktywnego powiedzieć, bo twoje posty piszesz jakbys był ostatnim sprawiedliwym, który kazdą dyskusję musi zakończyć, bo wie lepiej i w dodatku jest "Autorem".
C.
Witam wszystkich. Bardzo mi przykro, że dyskusja się rozwodniła. Zaczęliśmy od pomnika a skończyło się na pretensjach i porachunkach personalnych. A chyba nie o to Jazłowiakowi chodziło...
Z dyskusji odczytałem dwa przykre elementy. Po pierwsze jak mało interesuje temat ludzi, którzy z Sochaczewa pochodzą i i w nim mieszkają - większość dyskutujących albo już w Sochaczewie nie mieszka, albo też do niego się sprowadziła. Czyżby rodowitym Sochaczewianom nadal mieszkającym w Socho cała ta sprawa wisiała natką od pietruszki...?
Po drugie szkoda, że o takich pamiatkach nie pamiętamy na codzień, a przypominamy sobie o nich dopiero, gdy jest już za późno. Nie ukrywajmy - ten pomnik w najlepszej kondycji nie był już od lat... A co więcej w Sochaczewie mamy jeszcze dwie pamiatki odzyskania niepodległości - czy ktoś pamięta gdzie i w jakim stanie?
A co do figury Chrystusa Zmartwychwstałego sensu stricto - ten plac przecież jest centrum procesji rezurekcyjnej i Chrystus Zmartwychwstały pasuje tu jak ulał! Wątpię jednak czy będzie pasował do postmodernistycznego "elewatora zbożowego" (bo taki kształt niestety ma nasza świątynia...), doklejony lekko z boku, niejako na doczepkę...
Pytanie moje brzmi - co zrobić praktycznie, żeby nie skończyło się jedynie na dyskusji
Naszła mnie jeszcze jedna refleksja. Kiedy można było świętować 11 listopada i czcić pamięć Piłsudskiego, społeczeństwo polskie rzuciło się do wystawiania Ziukowi pomników na terenie całego kraju. Trwało to z dobre 10 lat. Ile ich powstało - chyba nikt nie wie... Ale na pewno bardzo dużo! W okolicach Jubileum 2000 wszyscy rzucili się do budowy pomników Papieża, a akcję przedłużono z powodu nadchodzącego jubileuszu 25-lecia pontyfikatu JPII. Tacy jesteśmy - ten kto jest na swoistym historycznym i społecznym "topie" ten dostaje od nas pomniki. W dodatku tak rzadko pamiętamy o lokalnych naszych bohaterach i naszych lokalnych tradycjach. W Sochaczewie wszyscy pogodzili się, że od pamięci Chopina jest Muzeum w Żelazowej Woli i wystarczy, od Bitwy nad Bzurą jest Muzeum i wystarczy, od Bolesława Krzywoustego stara sypiąca się tablica i wystarczy... Szkoda że nie potrafimy być z tego dumni na codzień, a z drugiej strony - kto postawi "Ziukowi" czy Papieżowi pomnik za 30 lat... Lepiej chyba żebyśmy na codzień pamiętali o tym żeby być dobrymi obywatelami Polski przez pamięć Ziuka i dobrymi chrześcijanami przez pamięć Jana Pawła II. To będą najtrwalsze pomniki w naszych sercach!
1. Zrobiłem wczoraj dokumentacje pomnika i wyslę ją do Płocka do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z pytaniem kto, kiedy i czy wogóle występował o przeniesienie pomnika Odzyskania Niepodległości w tak niefektowne miejsce. Miejmy nadzieję, że Konserwator poleci przywrócenie pomnika w dawne miejsce, na jego historyczne miejsce. Będzie to nasz wkład w uczczenie 25-lecia Pontyfikatu Ojca Świętego.
2. Dwa dni temu zadałem poprzez stronę www.sochaczew.pl pytanie Panu Burmistrzowi dotyczące całej tej sprawy, w tym zapytałem kto wydał zezwolenie na przeniesienie pomnika. Niestety pytanie należy chyba do tych z kategorii niewygodnych, ale nie bójmy się, odpowiedź zostanie opublikowana ale po 26 października, po odsłonięciu nowego pomika i wtedy Pan Burmistrz napisze: "Ach jaka szkoda, że te wątpliwości nie powstały wcześniej, bo można by było osiągnąc jakiś consensus....".
3. W związku, że odsłonięcie pomnika nastąpi 16 października o godz. 17.15 podczas Mszy św. na placu Kościuszki proponuje naszą pikietę zrobić w tym czasie.
Proszę sie nie obawiać, Pana pytanie nie należy, ani do trudnych, ani niewygodnych. Pan Burmistrz ma też inne obowiązki, dlatego na pytania internautów odpowiada w wolnych chwilach. Zapewniam, że uzyska Pan odpowiedź.
Mam nadzieję.
Taka wg mnie dziwna sytuacja.
Rzecznik Burmistrza, którego statutowym obowiązkiem jest reprezentowanie Burmistrza w czasie kiedy on nie może tego zrobić osobiście, udziela odpowiedzi, że Burmistrz nie ma czasu. No to po co powołany jest Rzecznik?
Jeżeli natomiast rzecznik pisze, że burmistrz nie ma czasu, ozanacza, że rzecznik nie wie co powiedzieć, bo prawdopodobie nie wie tego sam burmistrz.
A wystarczy sprawdzić czy miasto wydało pozwolenie na budowę pomnika w mieście i o tym poinformować Internautów.
GHD
Z dwoch powodow nie widze sensu kontynuowania
tej dyskusji na forum.
Pierwszy, to przede wszystkim to, ze wydaje mi sie,
ze nasza dyskusja przestala byc interesujaca dla innych.
Niewiele wnosi do tematu tego watku, bardzo niewiele ma wspolnego
z Sochaczewem, nawet nie bedac w nim piszemy etc.
Druga rzecz, to dalej nie podobaja mi sie Twoje chwyty, takie troche
ponizej pasa. A co konkretnie? Piszesz, ze zmartwiles sie na fragment
o ofierze, sugerujesz, ze ja sugeruje, ze beda nastepne. To wszystko
jest bardzo sprytne w Twoim wykonaniu. W momencie gdy ja zaczne sie
tlumaczyc i przekonywac Ciebie nieprzekonywalnego, wpadne w zastawiona przez
Ciebie pulapke, sprowokowales mnie dla samej prowokacji, by moc
znow znalezc nastapne slowo i tak bez konca.
Tak postrzegam to, co robisz. I dlatego w sumie milo,
ze rysuje Ci sie jako jedyny sprawiedliwy, bo mam wrazenie,
ze w przeciwienstwie do Ciebie, wierze w to co pisze i nie upajam sie
samym faktem pisania.
Usmiechnalem sie za to, czytajac fragment, ze rozwazasz zlozenie
publicznej mojej krytyki. Dywagujesz czy oplaca sie, czy warto...
Wal smialo, jesli masz ochote i wierzysz, ze kogos to zainteresuje.
I powtorze, ze przede wszystkim wydaje mi sie, ze przekroczylismy juz granice, za ktora nie jestesmy
juz atrakcyjni dla czytajacych. Od kilku postow powinna to byc korenspodencja na priv, ale to pewnie nie satysfakcjonowaloby Cie,
bo nie byloby publicznosci, ktora moglaby, w Twoim mniemaniu, zachwycic
sie Twoja blyskotliwoscia, cieta riposta i rzucajaca na kolana, elokwencja...
Jesli masz ochote dokonczyc te dyskusje to znasz maila.
Odpowiedź udzielona mi przez Pana Burmistrza na moje pytania:
"Pytanie zadane przez jazlowiak:
Kto zezwolił na przeniesienie pomnika Chrystusa z 1919 roku? I dlaczego Pan nie protestował?
Odpowiedź:
Pierwsze pytanie powinien Pan zadać członkom Społecznego Komitetu Budowy Pomnika, którzy koordynują wszelkie działania w tym zakresie.
Dlaczego nie protestowałem? Nie było powodu do blokowania społecznej inicjatywy. Na czele Komitetu stoją powszechnie szanowani ludzie, osoby, które znam i doceniam ich pracę. Jestem przekonany, że dobrze przemyślano propozycję przeniesienia figury, tak by nie straciła na znaczeniu i nadal cieszyła oczy wiernych."
Oto wszystko co oficjalnie ma do powiedzenia Pan Burmistrza. Nie dowiedziałem się czy Społeczny Komitet występował do konserwatora zabytków, nie dowiedziałem się czy ktoś wniosek konsultował, nie dowiedziałem sie wreszcie czy każdy komitet spoęłczny ma prawo przestawiać każdy zabytek w tym mieście bez zezwolenia i czy zależy od przekonania Pana Burmistrza. Bo jak rozumiem ta decyzja wynika z przekonania a nie z pisemnej uchwały. No cóż na pewno Ojciec Święty cieszy się, w przekonaniu Pana Burmistrza i Komitetu Społecznego, z tego, że po wyrugowaniu pomnika Jezusa Chrystusa postawiony zostanie na miejscu Syna Bożego Jego pomnik. No coż, ale jak to pisałem to nade wszystko kwestia wrażliwości.
Dziękuję wszystkim za dyskusję - myślę, że trzeba poczekać do najbliższych wyborów. Wtedy burmistrzowie stają się rozmowniejsi i mniej lekceważą problemy i pytania potencjalnych wyborców.
Ps. Gdzie można znaleźć skład Komitetu Społecznego? Chciałbym zobaczyć z kogo składa się to zasłużone grono.
Witam wszystkich piszących
By krótko:
1. Komitet jaki by nie był i z kogo złożony, nie stanowi prawa nawet "niepisanego". Jego działalnośc może nosić znamiona przestępstwa jeżeli nie działa on zgodnie z prawem stanowionym (czytaj KPK, KPA, Ustawa o samorządzie i jego kompetencjach, ustawa o stowarzyszeniach) - z dyskusji tej wynika jednoznacznie, że to ma tu miejsce, ale cóż skoro tak musi być to niech będzie. prosze jednak pamiętać, że nawet najkwiększe potęgi upadały z wielkim hukiem, tym większym jak bardzo się wywyższały/
2. Szazcunek do Papieża (zwłaszcza tego) jest pewnym dogmatem (nie wiary) i każdy bez wyjątków - czapki z głów - pomniki powinny stać wszędzie tam gdzie życzy sobie tego lokalna społeczność - z tym tylko że raczej nie powiinny to być miejsca związane już z pewną tradycją narodową, bo jeśli tak to może w obszarze Grobu Nieznanego Żołnierza też.
W sochaczewie jest co najmniej kilka miejsc równie eksponowanych by ten pomnik tam lokować.
3. Panie Burmisztrzu, bardzo Pana proszę niech się Pan wypowiada w sposób jednoznaczny i powołuje sie na te autorytety, które Pan tak szanuje, pańskie słowa o osobach znanych Panu i wielce przez Pana szanowanych są pejoratywne. Znani Panu nie musza być znani nam.
Podsumuję to jednym zdaniem
stawiajmy pomniki w naszych sercach, bo jak nam ich zabraknie to żadna skała nie przetrwa jeśli po nas przyjdą podobni burmistrzowie - choćby tacy, którzy zechcą stawiać wszędzie pomniki np. Bońkowi (oczywiście bez porównań).
I jeszcze jedno
Pańskie prezentacje w mediach (internet), gdzie nie można nikogo zlustrować są niestety "słabe" proszę być bardziej propublico, gdyż
nec Hercules contra prulles
PS
Czy jeśli założe "odpowiednio szanowany" komitet to będę mógł do siebie przenieść pomnik "naszego" króla?
pozdrwiam
o czym Ty wogóle koleś piszesz? Najprawdopodobniej dokleiłeś się nie do swojego wątku! Uciekaj z mojego wątku, bo to co napisałeś nie klei się kupy...
Przepraszam - to było do Jarka, ale ja się też niestety dokleiłem nie w tym miejscu...
Wlasnie ucieklem, o co postulowalem w poscie;-)
A jesli dalej nie wiesz o co chodzi, to poczytaj
sobie posty troche wyzej, w koncu to Twoj watek,
powienienes go znac doskonale, koles;-)