Obecne ceny benzyny doprowadzają do rozpaczy.Czy ktoś dojeżdza do Warszawy na godz8, i pracuje do 20? mogę sama jeżdzić, lub z kimś i dokładać do kosztów.Pracuję przy ul. Lazurowej/róg Górczewskiej, dotąd jeżdziłam przez Leszno.Tyle osób codziennie mijam, a wystarczy sie "skrzyknąć". pomocy
Ja pracuję na Woli (ul. Kasprzaka) od 8-16, ale żeby uniknąć korków wyjeżdżam już o 6:20. Bardzo chętnie rozłożę koszty dojazdu na więcej osób :). Może ktoś dojeżdżać/wracać cały czas ze mną lub jeździć na zmianę.
Jakbym miał jechać o 6:20 żeby być na 8 w Warszawie, to musiałbym wstać gdzieś o 5:50. To już chyba lepiej jechać pociągiem, bodajże Regio odjeżdża o 6:53 i jest 7:45 w Warszawie. Czyli jakieś pół godziny dłużej spania. Na pewno też wychodzi taniej. No i powroty są wygodniejsze - zawsze można wrócić wcześniej lub później. A jak się dojeżdża z kimś to już jest problem. Wydaje mi się, że wspólne dojeżdżanie ma sens tylko jak się pracuje w tej samej firma albo zawsze zaczyna i kończy o tej samej godzinie, a te warunki chyba nie jest łatwo spełnić.
Witam ponownie.Moim zdaniem wiekszość ludzi dojeżdza niestety pociągiem,ale i prywatą komunikacją.Busik z Placu Kościuszki jest tak przeładowany, że trudno nawet oddychać, ale zważywszy że kosztuje to tylko 5zł...Od pażdzier. rozkład jazdy ma się rozszerzyć o nowe godziny kursów.
No właśnie czas jest cenny - dlatego jeżdżę samochodem. Ja pracuję na Woli i kończę o 16, a już o 17 jestem w Socho. Kolega, który ze mną dojeżdżał (niestety wyprowadził się do Wawy) mówił, że jak kończy o 16 to ma pociąg po 17, w Socho jest po 18, a w domciu już prawie przed 19. Rzeczywiście błyskaicznie jeździ się pociągiem :), a jak wygodnie - hałas, pełno ludzi :). Jeśli chodzi o koszty - ja brałem za przejazd w dwie strony 10 PLN dziennie (auto na gaz). To tyle co ten przeładowany bus i coś w okolicach biletu miesięcznego na pociąg. Tylko że jeszcze trzeba doliczyć kartę miejską i miesięczny w Sochaczewie, no chyba że ktoś lubi sobie chodzić po kilka kilosów dziennie.
Ja uważam, że przy dwóch dojeżdżających osobach jest już taniej niż pociągiem, jeśli chodzi o komfort to nie ma o czym mówić, a jeśli ktoś woli spać 30 minut dłużej i wracać do domu o dwie godziny poźniej oraz być 5 razy bardziej zmęczonym to przepraszam, że wyjechałem z taką głupią propozycją. :)
Zgadzam się, że są pewne ograniczenia, ale naprawdę nie trzeba pracować w tej samej firmie, wystarczy w tej samej dzielnicy.
Pozdrawiam, Oferta z mojej strony oczywiście cały czas aktualna...
Jeśli bym kończył o godzinie 16 to pociąg miałbym o 16:32 i w Sochaczewie byłbym około 17:30. Jak kończe o 16:30 to jadąc pociągiem o 16:55 jestem w Sochaczewie o 17:45. Czyli wcale nie o 19. Wiadomo samochodem troche szybciej. Ale nie każdy pracuje na Woli i to jeszcze przy Połczyńskiej. Jak miałbym się przebijać autem przez Aleje Jerozolimskie czy Dźwigową to byłbym właśnie na 19 - dlatego czasem lepiej wybrać pociąg.
Obecne ceny benzyny doprowadzają do rozpaczy.Czy ktoś dojeżdza do Warszawy na godz8, i pracuje do 20? mogę sama jeżdzić, lub z kimś i dokładać do kosztów.Pracuję przy ul. Lazurowej/róg Górczewskiej, dotąd jeżdziłam przez Leszno.Tyle osób codziennie mijam, a wystarczy sie "skrzyknąć". pomocy
Ja pracuję na Woli (ul. Kasprzaka) od 8-16, ale żeby uniknąć korków wyjeżdżam już o 6:20. Bardzo chętnie rozłożę koszty dojazdu na więcej osób :). Może ktoś dojeżdżać/wracać cały czas ze mną lub jeździć na zmianę.
Piszę żeby odświerzyć wątek. Czy naprawdę nie ma chętnych na dojazdy do Wawy?
Jakbym miał jechać o 6:20 żeby być na 8 w Warszawie, to musiałbym wstać gdzieś o 5:50.
To już chyba lepiej jechać pociągiem, bodajże Regio odjeżdża o 6:53 i jest 7:45 w Warszawie. Czyli jakieś pół godziny dłużej spania. Na pewno też wychodzi taniej.
No i powroty są wygodniejsze - zawsze można wrócić wcześniej lub później. A jak się dojeżdża z kimś to już jest problem.
Wydaje mi się, że wspólne dojeżdżanie ma sens tylko jak się pracuje w tej samej firma albo zawsze zaczyna i kończy o tej samej godzinie, a te warunki chyba nie jest łatwo spełnić.
No,
a czas jest jest cenny.
Bo wszyscy mamy go coraz mniej.
Witam ponownie.Moim zdaniem wiekszość ludzi dojeżdza niestety pociągiem,ale i prywatą komunikacją.Busik z Placu Kościuszki jest tak przeładowany, że trudno nawet oddychać, ale zważywszy że kosztuje to tylko 5zł...Od pażdzier. rozkład jazdy ma się rozszerzyć o nowe godziny kursów.
No właśnie czas jest cenny - dlatego jeżdżę samochodem. Ja pracuję na Woli i kończę o 16, a już o 17 jestem w Socho. Kolega, który ze mną dojeżdżał (niestety wyprowadził się do Wawy) mówił, że jak kończy o 16 to ma pociąg po 17, w Socho jest po 18, a w domciu już prawie przed 19. Rzeczywiście błyskaicznie jeździ się pociągiem :), a jak wygodnie - hałas, pełno ludzi :). Jeśli chodzi o koszty - ja brałem za przejazd w dwie strony 10 PLN dziennie (auto na gaz). To tyle co ten przeładowany bus i coś w okolicach biletu miesięcznego na pociąg. Tylko że jeszcze trzeba doliczyć kartę miejską i miesięczny w Sochaczewie, no chyba że ktoś lubi sobie chodzić po kilka kilosów dziennie.
Ja uważam, że przy dwóch dojeżdżających osobach jest już taniej niż pociągiem, jeśli chodzi o komfort to nie ma o czym mówić, a jeśli ktoś woli spać 30 minut dłużej i wracać do domu o dwie godziny poźniej oraz być 5 razy bardziej zmęczonym to przepraszam, że wyjechałem z taką głupią propozycją. :)
Zgadzam się, że są pewne ograniczenia, ale naprawdę nie trzeba pracować w tej samej firmie, wystarczy w tej samej dzielnicy.
Pozdrawiam, Oferta z mojej strony oczywiście cały czas aktualna...
Jeśli bym kończył o godzinie 16 to pociąg miałbym o 16:32 i w Sochaczewie byłbym około 17:30.
Jak kończe o 16:30 to jadąc pociągiem o 16:55 jestem w Sochaczewie o 17:45. Czyli wcale nie o 19.
Wiadomo samochodem troche szybciej. Ale nie każdy pracuje na Woli i to jeszcze przy Połczyńskiej.
Jak miałbym się przebijać autem przez Aleje Jerozolimskie czy Dźwigową to byłbym właśnie na 19 - dlatego czasem lepiej wybrać pociąg.