Reklama
  • FENK@2009-11-15 20:32:12

    Szukam księdza, bądź kanonisty specjalizującego się w sprawach o unieważnienie sakramentu małżeństwa. Jeśli ktoś ma jakieś namiary to będę wdzięczna za odpowiedź.

  • KIJS 2009-11-16 21:43:37

    Po pierwsze nie istnieje unieważnienie sakramentu-żadnego. Może być jedynie stwierdzenie nieważnie zawartego małżeństwa a z taką sprawą trzeba udać się do kurii. Ale póki co życzę siły i nadziei aby trwać w małżeństwie...

  • Szczawiu 2009-11-16 22:44:23

    nooooo nawet jeśli jedno i drugie nieszczęśliwe ze sobą :)

  • redakcja 2009-11-16 23:05:49

    Znam jednego kolesia który uzyskał takie stwierdzenie nieważności.Podpisałbm sie jednak pod zdaniem przedmówcy żeby ratować związek, być może jeszcze jest szansa

  • Reklama
  • Szczawiu 2009-11-17 12:47:21

    Gwoli wyjaśnienia: moja wypowiedź to była ironia. Ja uważam, że jak dwoje ludzi nie chce być ze sobą to niech się rozstaje bez ratowania na siłę i wbrew sobie nie wiadomo po co. Po za tym tutaj FENK@ tylko zapytała o księdza i możliwość unieważnienia sakramentu małżeństwa. Być może jest po rozwodzie już kilka lat i być może w nowym związku od jakiegoś czasu i teraz ma ratować stare małżeństwo? :)))

  • FENK@ 2009-11-17 15:36:22

    Dziekuję, ale samą nadzieją i siłą nie utrzyma sie rodziny, poza tym siła potrzebna tez jest z drugiej strony. I ciut za póxno na zyczenia, bo mój były ma juz druga rodzine :)

  • FENK@ 2009-11-17 15:37:40

    OOOOO, Szczawiu dziękuję za wsparcie :):):) No a tego duchovnego znasz jakiegos może?:)

  • FENK@ 2009-11-17 15:38:39

    A może mógłbyś od tego kolesia uzyskac info n/t tego xiędza (lub kanonisty) co mu w tym dopomógł?

  • Reklama
  • KIJS 2009-11-17 22:07:33

    Z tego co wiem raczej nie uzyska się unieważnienia jeśli w małżeństwie są dzieci. A propos:wiara czyni cuda :)

  • redakcja 2009-11-18 11:21:58

    Być może robi na dwa fronty . A jak stare to złe i niepotrzebne, można poprostu wyrzucić na śmietnik? Do najczęsciej wypowiadanych opini przez rozwiedzionych mężów i żon to najczęściej słyszałem że jednak"pierwsza żona tp była żona, albo pierwszy mąż to był mąż"No ba bo jaka gwarancja skoro w pierwszym związku się nie ułożyło uda sie następnym razem.?Próbuj do skutku,heh A może to z tobą jest coś nie tak?!!!

  • redakcja 2009-11-18 11:24:24

    Raczej marne szanse, jedyne wyjście żyć dalej na tzw."kocią łapę"

  • Szczawiu 2009-11-18 13:51:52

    Nie ma sprawy FENK@ polecam się na przyszłość :) Co do duchownego to niestety. Ja od kościołów i duchownych trzymam się z daleka. Słyszałem natomiast, że jak to bywa im trudniej unieważnić tym drożej, ale trudne to to nie jest. Tylko słyszałem więc nie wiem czy to prawda, no ale znając tę instytucję jestem w stanie uwierzyć. p.s. kurcze pióro jedni nie chcą ani jednego a inni dwa śluby kościelne ;-)

  • Reklama
  • Szczawiu 2009-11-18 14:00:48

    Jak coś jest złe i nie chce się poprawić to jest niepotrzebne i się to wyrzuca na śmietnik i szuka się lepszego. Nigdy nie gwarancji, że w kolejnym związku będzie lepiej. Tylko w życiu nie chodzi o to by mieć żonę, męża czy partnera/kę tylko o to by być szczęśliwym i kompletnie nie widzę sensu trwania w czymś co szczęścia nie przynosi.

  • kwik 2009-11-18 16:09:08

    Witam!

    GOOGLE nie gryzie, naprawdę! Wystarczy chwilę poszukać i poczytać. :) A z tego co mi wiadomo raczej nie da się rozwiązać małżeństwa zawartego ważnie i które zostało skonsumowane. To jest dużo trudniejsze niż na to wygląda.

    http://www.kosciol.pl/article.php?story=20040505202622667

    http://forum.interia.pl/watek-chronologicznie/uniewaznienie-malzenstwa,1066,1134,,c,1,,0,0

    http://rozwod-koscielny.pl/

    http://www.kanonista.com/

  • robroy 2009-11-18 18:33:05

    po jakie cholere rozwalali stadion? tam za 500 nie takie kwity szło załatwić,tam kończyli studia,zdawali na prawo jazdy,zmieniali tożsamość i komu to przeszkadzało?

  • jarmucha1 2009-11-18 21:04:10

    Dobry - stary a nadal Głupi jesteś :)

  • Retro 2009-11-19 11:48:19

    Istotnie, uwaga iż "unieważnienia małzenstwa" nie ma jest bardzo słuszna. Istnieje jedynie wydane przez sądowe władze kościelne wyrok rozstrzygający, iż do zawarcia małżeństwa w sposób ważny w ogóle nie doszło. Zamiast opierać się na zaszłyszanych informacjach proponuje lekturę kanonów od 1073 do 1165 Kodeksu kanonicznego (na pewno w bibliotece parafialnej dostępny). Wiele to wyjaśni. Podstawową przesłanką jest oczywiście zaistnienie przeszkody, która na etapie zawierania związku małżeńskiego w sensie, jego skuteczności uniemożliwiła jego ważne zawarcie - to stwierdzi Trubunał przy Biskupie. Trudno również wypowiadać jednoznaczne sądy, iż jeżeli małżeństwo zostało w sensie fizycznym skonsumowane to już nie ma możliwości uważnienia jego zawarcia, bo o tym czy to jest możliwe przesądza fakt czy w dniu ślubu najprościej ujmując wszystko poszło ok, czy np. ktoś nie posiadał po swej stronie przeszkody do ważnego zawarcia związku małżeńskiego. Narodziny wspólnego dziecka nie powodują zatem, jakby "uważnienia" zawarcia związku czyli konwalidacji czynności prawnej - bo jak nie doszło do jego zawarcia to wynika z tego że małżenstwa w sensie sakralnym nie ma, więc posiadanie dziecka na nic tu nie wpływa., tak jak urodzenie dziecka w konkubinacie nie sprawia że przez czynności dorozumiane dwoje ludzi staje się małżonkami w sensie prawnym. Czynności prawne i sakranlne, zawrte przez władzami kościoła nie różnią się zasadniczo od czynności prawnych świeckich. Też mamy do czynienia z wadami oświadczenia woli, błędami. Ale od osąszania takich rzeczy jest Trybynał.
    Moja propozycja jako prawnika jest taka, aby udać się do parafii w której związek małżeński był zawiarany. Proboszcz jest osobą która wszystko powinna wyjaśnić, jakie przesłanki musza wystąpić aby taką skargę do Kurii złożyć. Należy bowiem zgromadzić szereg dowodów przesądzających o nieważności samej czynności zawarcia małżeństwa. Analiza tych kanonów pozwoli również na samodzielną ocenę czy istniała jakakolwiek przeszkoda do zawarcia małżeństwa i pozwoli również przygotować się do rozmowy z proboszczem.
    Kościół podobno prowadzi statystyki, ile małżeństw zostało zawartych nieważnie, nie jest to podobno wcale taka niewielka ilość, odsetek procenta jest jednak tych którzy się zgłaszają do Biskupa aby faktycznie prawnie tę sytuację rozwiązać (czasem złóżyć tę przysięgę ponownie :)). Podkreślić jednak trzeba, że jest proces niezwykle trudny i czasochłonny. Bardzo niestety przydaje się wnikliwa analiza nagrania VHS z uroczystości zaślubin (tego również w ramach procesu może dokonać Trybunał) przesłuc[ pi ]e on również świadków jak w normalnym procesie.
    Także proponuje zwrócić się do proboszcza własnej parafii, on na pewno podpowie kto w Kurii zajmuje się takim procesami i podpowie krok po kroku co z tą sprawą uczynić.

  • Reklama
  • redakcja 2009-11-21 07:59:11

    jarmucha , prosiłbym bez wycieczek osobistych , narazie zwracam uwagę po dobroci, ciąg się luiu

  • FENK@ 2009-11-22 21:42:35

    Ja wiem ze nie gryzie, i zebrałam dużo inf na ten temat, ale szukam konkretnej osoby a konkretnym doświadczeniem z okolicy :)

  • beti4 2009-11-23 11:44:31

    Witam
    Ja uniewaznialam slub koscielny 10 lat temu,prowadzali mnie po sadzie metropolitarnym 5 lat,w miedzy czasie wyszlam za maz i bylam w ciazy.Siostra zakonna -psycholog na ostatnim spotkaniu,potem mial zapasc wyrok ,stwierdzila ,ze trzeba ratowac tamto malzenstwo bo bylo zawarte w kosciele,PARANOJA!!!.Jak nie masz dobrych argumentów to daruj sobie szkoda zycia.

  • >>Słonko<< 2009-11-24 17:53:02

    Sąd Biskupi Łowicki
    tel: (046) 837-83-07

    Zadzwoń pod ten numer, tam się wszystkiego dokładnie dowiesz.

    Powodzenia i dużo cierpliwości, wielu osobom się udało :-)

  • >>Słonko<< 2009-11-24 18:13:47

    Dodam, że tak jak wspomniane było wcześniej, jest to bardzo długi proces, będziesz musiała przejść przez 3 etapy:

    -Sąd Biskupi Łowicki
    -Sąd Metropolitalny Warszawski
    - Trybunał Metropolitalny Łódzki



  • >>Słonko<< 2009-11-24 18:35:59

    Tak, mowa o koledze po fachu? ;>
    Znam ten przypadek :-)

  • FENK@ 2009-11-25 20:26:42

    Dziękuję za konkrety :)

  • Reklama
  • >>Słonko<< 2009-11-30 14:23:33

    Powodzenia :-)

  • redakcja 2009-12-07 21:54:25

    jarmucha wal sie palancie, sam jesteś głupi a ja wcale stary nie jestem , mh uwaga takim szczenisaakom , smród z dupy gil pod nosem wydaje sie ze rozumy pozjadali, pokaz najpierw co potrafisz bo pewnie jedynie to stac w posredniaku po zasiłekalbo doic swoich starych i bez poufałości laleczka!!!

  • Szczawiu 2009-12-08 12:38:41

    ło ciul toś mu teroz pojechoł Dobry :) to tak w związku z tym nielubieniem chamstwa? ;) Widzisz FENK@ coś narobiła. Trzeba się było w ogóle nie hajtać ;-)

  • redakcja 2009-12-09 08:59:26

    No ba

  • redakcja 2009-12-11 20:46:50

    Sorry no fakt może troche zaostro pojechałem ale ten gość chyba celowo mnie wkurza i to nie pierwszy raz



Reklama
Reklama