Reklama
  • salieri2006-03-23 19:39:32

    Witam... jak w temacie... jest tragiczna. Ostatnio stoje na skrzyzowaniu na traugutta w kierunku staszica i po chodniku widze pana z pieskiem (amstaff czy cos takiego). Piesek sie zatrzymal (na samym srodku chodnika) i zaczal oddawac produkt przemiany materii, potocznie zwany kupa. Pan zamiast zabrac pieska przynajmniej na jakis trawnik, stanal, wyjal papieroska i sie przygladal czynnosci wykonywanej przez pieska.... Po opuszczeniu szybki i zwroceniu uwagi temu panu uslyszalem grzeczna odpowiedz cyt: "wypie....laj". Apeluje abysmy zwracali na to uwage, bo niedlugo nasze miasto to bedzie jedna wielka kupa... brak mi slow... to jest WSTYD! nikt z ludzi, ktorzy przechodzili, mimo tego, ze pies przyciagal uwage, nie zareagowal. Starajmy sie zapobiegac takie zachowania. Jesli nie skutkuje kulturalnie to jednak dobra droga jest i chyba bardziej skuteczna zwalczanie chamstwa chamstwem. Pozdrawiam.

  • tenebra 2006-03-23 20:35:55

    świeta racja... pozniej sie idzie chodnikiem i sie skacze przez takie "niespodzianki"... ale czego sie mozna spodziewac skoro wiekszosc ludzi wogole nie dba o swoje otoczenie. ile razy mozna zobaczyc idaca babcie z wnuczkiem ktory to rozwija sobie lizaczka i rzuca papier za siebie a babcia go jeszcze po glowce glaszcze... :/ tak samo taki facet, jeszcze pewnie pochwalil pieska ze mu ladna k...pa wyszla.. :/ po prostu tragedia... ja nie wiem jak mozna byc az tak ... hmmm... nawet nie wiem jakim slowem mozna okreslic takie lekcewazenie i bezmyslnosc...

  • jrasss 2006-03-24 11:39:45

    zgadzam sie kultura tych obywateli naszego miasta ktorzy posiadaja czworonogi jest dokladnie mowiac "pod psem"..........a jak ich nauczyc zeby sprzatali po swoich pupilkach .....moze drastyczna metoda...........podniesc kupke zrobiona przez pieska i wymazac wlascicielowi kurteczke ,badz inna czesc garderoby.........

  • jankowalski 2006-03-24 13:40:13

    Mnie kole w oczy inny problem związany z brakiem wychowania. W śmietniku, do którego od czasu do czasu mam okazję dorzucić trochę swoich odpadów, jest postawione osiem kontenerów w dwóch rzędach. W momencie, gdy dwa pierwsze pojemniki się zapełnią, "kulturalni" mieszkańcy osiedla na którym mieszkam, wyrzucają śmieci na ziemię. To jest dosłownie szok!!! Stoi sześć zupełnie pustych kontenerów na śmieci, a stado bydła (bo inaczej ich nie można nazwać) wyrzuca swoje odpadki obok nich. I to nie jest jednna czy dwie osoby, bo aby dostać się do drugiego i dalszych pojemników trzeba przejść po kupie śmieci. Nie powiem dosłownie co o tym myślę, bo musiałbym używać wulgarnych sformułowań, ale poprostu jestem załamany.

  • Reklama
  • Sepix 2006-03-24 14:54:14

    Nie wiem czy zauważyliście ale jak człowiek się przyzwyczai w Warszawie, że jak się wchodzi na pasy to samochód się zatrzymuje - to w Socho można w ten sposób wpaść pod samochód i nieważne że się przed sobą pcha wózek z dzieciakiem.

  • Pedros 2006-03-24 15:45:15

    Skoro już obgadujecie sochaczewskich kierowców to chciałem zwrócić uwagę na ich sposób jeżdżenia po rondach. Od stosunkowo niedawna mamy w mieście ronda (te bliżej sacji PKP już dość długo). Jednak ich wieloletni brak spowodował, że sochaczewianie zupełnie nie wiedzą jak się po nich poruszać. 90% z nich podczas wjeżdżania na rondo "wrzuca" lewy kierunkowskaz. Co oni tym manewrem chcą zakomunikować? Jakim cudem można na rondzie skręcić w lewo? A jak jadą "prosto" to nie wrzucają żadnego kierunkowskazu - ja wiem gdzie jadę inni nie muszą....
    Albo to sławne skrzyżowanie ulic Pokoju i 600-lecia. 99% kierowców jadąć z Trojanowa w kierunku centrum ustawia się na pasie do skrętu w lewo, po czym jakgdyby nigdy nic jedzie z niego prosto. O co tu chodzi? Może jakiś sochaczewski policjant wyjaśni moje wątpliwości?

  • tkopek 2006-03-24 18:08:32

    A gdzie tam jest pas dla skręcających w lewo ??!!

  • Pedros 2006-03-24 18:25:54

    Przy linii środka jezdni. Podobnie jak na każdej polskiej drodze. Zawsze jak jedziesz prosto to podjeżdżasz do środka jezdni? Tak się robi na ogół przy skręcaniu w lewo. A na tej dordze wszyscy jadący prosto zjeżdżają do środka jezdni. Jakbym tak zrobił jadąc w drugą stronę (czyli w stronę trojanowa) skrzyżowania, to ci jadący prosto by mnie strąbili i uznali za debila w najlepszym wypadku a jeśli bym miał pecha to spowodowałbym wypadek uderzając w samochód jadący poprawnie prosto (czyli od prawej krawędzi jezdni).Jeśli się mylę niech mnie ktoś poprawi.

  • Reklama
  • olympia 2006-03-25 09:01:54

    no to jesteś "lekko" niedoświadczony od dawna wsród kierowców się przyjęło, że jadąc prosto na rondzie wyrzuca się kierunkowskaz w lewo... poza tym stwierdzenie - ja wiem, gdzie jadę, chyba nie jest odzwierciedleniem kultury jazdy, bo grunt żebyś był uczestnikiem ruchu drogowego, a z tym wiąże się zastosowanie do pewnych reguł ! radzę przed wpisaniem kolejnych wątpliwości trochę poobserwować i pomyśleć :) pozdrawiam

  • Grabiec 2006-03-25 09:11:21

    W tym poście to Olympio przesadziłaś potwornie. Czy nie mogłabyś powtórzyć o jechaniu na wprost przez rondo. Czy Ty naprawdę tak czynisz jak napisałaś.

  • Pedros 2006-03-25 09:18:07

    No cóż Olimpio. Albo ty jesteś lekko niedoświadczona, albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Nie wiem w jakim kraju przyjęło się, że jadąc w jakimkolwiek kierunku na rundzie "wrzuca" się kierunek w lewo ale to na pewno nie jest Polska. Pozatym przepisy ruchu drogowego nie są od tego żeby sie przyjmowały lub nie. Mówią, że na rondzie nie używa się "lewego kierunku" - jedynie prawy. Nawet jadąc prosto powinno się go wrzucić...
    Co do myślenia przed napisaniem czegokolwiek to chyba tyczy się to bardziej ciebie niż mnie, choć na pewno ja też się do tej rady zastosuje.

  • GRZECH 2006-03-25 09:22:42

    Po pierwsze z tego co mnie uczyli na kursie to jadąc prosto, lub skręcając w lewo należy zjechać do środka jezdni, aby umożliwić skręcającym w prawo szybsze wykonanie manewru. Tak jest ogólnie przyjęte i tak się robi. A że od strony Trojanowa jest na to miejsce to tym bardziej należy to robić.
    Od strony centrum nie mam miejsca na taki manewr.
    Mnie osobiście najbardziej denerwuje jak ktoś wjeżdza sobie w "pas dla skręcających w prawo" bo tam mniej samochodów czeka i potem jedzie prosto. Raz o mały włos bym nie zderzył się z takim kierowcą.

  • Reklama
  • Pedros 2006-03-25 09:41:54

    A to mogłem być ja. Wiesz że zgodnie z przepisami byłaby to twoja wina?

  • GRZECH 2006-03-25 12:39:37

    W gruncie rzeczy to możliwe że byłaby, bo jadący po prawym pasie w tej sytuacji ma pierszeństwo. W każdym razie tak mi sie wydaje. Tu trzeba by zapytać speców na ten temat.
    A zresztą czasami sami policjanci nie wiedzą do końca jakie jest prawo i karzą na podstawie spadających gwiazd.

  • ostryGLINA 2006-03-25 14:41:11

    Na jakiej podstawie Grzechu twierdzisz, że policjanci prawa nie znają i "karzą na podstawie spadających gwiazd". Masz jakies konkretne przykłady, czy tak sobie pleciesz byle co, co ci ślina na język przyniesie? Jeżeli głupoty na temat przepisów drogowych wypowiadają osoby, które szczycą się prawem jazdy, to winny mieć te dokumenty szybko zabrane i na hulajnogach po łące posuwać. Proponuję wszystkim lekturę kodeksu drogowego. Pozdrawiam.

  • jankowalski 2006-03-25 15:31:29

    Olympio, proponuję Ci dobrowolne zgłoszenie się na ponowny kurs prawa jazdy. Uwież mi, że to będzie najlepsze rozwiązanie dla Ciebie. Ty nie znasz podstaw przepisów ruchu drogowego. O zgrozo! Dlaczego takim ludziom nie odbierają prawa jazdy???

  • jankowalski 2006-03-25 15:39:51

    Jeżeli głupoty na temat przepisów drogowych wypowiadają osoby, które szczycą się prawem jazdy, to winny mieć te dokumenty szybko zabrane i na hulajnogach po łące posuwać. Proponuję wszystkim lekturę kodeksu drogowego. Pozdrawiam.

    Rzadko to się zdarza OstryGlino, ale tym razem przyznaję Ci rację. :)

  • Reklama
  • linu 2006-03-25 21:10:17

    Olympio, proponuję Ci dobrowolne zgłoszenie się na ponowny kurs prawa jazdy. Uwież mi, że to będzie najlepsze rozwiązanie dla Ciebie. Ty nie znasz podstaw przepisów ruchu drogowego. O zgrozo! Dlaczego takim ludziom nie odbierają prawa jazdy???

    Przeciez to jest wątek o psach... !!!!

  • GRZECH 2006-03-25 21:28:24

    Ale nie mów nam tu o tym, że herezje prawimy tylko napisz nam jak być powinno.

    A co do nieznajomości prawa to mam taką sytuacje. Była noc między w okolicach godziny 22:30. Na skrzyżowaniu 600-lecia i pokoju zero samochodów. Światła mimo, że po 22:00 to jeszcze działały (nie wiem dla kogo).
    W związku z tym, że nie zagrażałem bezpieczeństwu ruchu drogowego przeszedłem ulice na czerwonym świetle. Za jakiś czas dogonił mnie patrol policji i dostałem mandat.
    Jakiś czas później gdy opowiadałem to innemu policjantowi to stwierdził on że po 22:00 już nie mieli mi prawa wlepiać za to mandatu.
    Tu policjanci i tu policjant. Który policjant nie znał prawa?


    I jeszcze raz Cie proszę. Nie zarzucaj nam braku wiedzy tylko nam wskaż gdzie się mylimy i jak powinno być, abyśmy mandatu od Ciebie nie dostali.

    Pozdrawiam

  • salieri 2006-03-25 23:40:34

    to jest watek o kulturze a nie tylko o psach, kultura moze przybierac rozne postaci. Co do ronda-lewego kierunku sie nie uzywa, a prawy wlaczamy bedac mniej wiecej po srodku zjazdu poprzedzajacego zjazd, z ktorego mamy zamiar skorzystac. Majac zamiar zjechac pierwszym zjazdem z ronda kierunek wrzucamy jeszcze przed wjazdem na rondo. Na rondzie kierunkowskazu uzywamy tylko do zjazdu z ronda. Jeszcze przeraza mnie skrzyzowanie licealnej z 15sierpnia... ludzie jadacy od strony ronda i chcacy skrecic w lewo w 15sierpnia maja pierszenstwo przed nadjezdzajacymi z 15sierpnia w kierunku centrum natomiast musza ustapic pierwszenstwa nadjezdzajacemu z centrum w strone boryszewa... ostatnio zostalem za to strabiony i zostala puszczona w moja strone "wiazanka", ze niby wymusilem na kobiecie nadjezdzajacej z 15sierpnia... Gdyby sie patrzylo na znaki to by sie wiedzialo... Moze to wszystko przez stres zwiazany z jazda po naszych wspanialych, rowniutkich drogach? :D

  • Gąsior 2006-03-26 00:01:37

    Czy nie wydaje Wam się, że w tej dyskusji słowo "kultura" jest troszeczkę nadużywane?

  • GRZECH 2006-03-26 10:37:39

    Masz racje.
    Kultura a nieznajomość praw ruchu drogowego to zupełnie co innego :)
    Ale to tylko taka mała dygresja.

  • nes_ti 2006-03-27 12:30:04

    Obawiam się, że zwalczanie chamstwa chamstwem nie zda egzaminu, a sprawi tylko, że przez sekune poczujesz się lepiej (wyładujesz swoje emocje) by za chwilę poczuć się gorzej (rany!?! jak ja się zachowałem/-am). Dodatkowo świadkowie Twojego "wybuchu" zamisat pomysleć o Tobie pozytywnie (w końcu chcesz żeby było czysto - np.) raczej odbiorą i zapamiętają Cię jako właśnie chama. I jeszcze zarobisz torebką w głowę od rezolutnej babci :) Nie zmienia to jednak smutnej rzeczywistości, mianowicie, że wiekszość ludzi zachowuje się skandalicznie. I wcale nie trzeba takich przypadków szukać na ulicy - wystarczy przyjrzec sie otoczeniu, gdzie mieszamy, np. klatkom schodowym w blokach... korytarzom jakie się tam znajdują. Mam na myśli konkretnie blok w którym mieszkam (rotacyjny). Opinia o nim nie jest najlepsza. W sumie trudno się dziwić skoro kiedy sprzątam schody, czy myję lamperią, albo nawet kiedy tylko myję i pastuje koło własnych drzwi słyszę: po co pani to robi? chce się pani tak sprzątac? przeciez i tak zaraz będzie brudno... Z takim podejściem zyczę wszystkim powodzenia! Przeciez nie warto wstawać z łózka... bo po co? skoro za kilka godzin polozyc się trzeba z powrotem do niego?!? Zastanawiam się tylko czasami, jak mają w mieszkaniach u siebie wszystkie te "życzliwe" mi osoby?? Bo skoro cieżko jest im zamieść raz na miesiąc schody, to w mieszkaniach pewnie tez nie warto wg nich sprzątac... przecież są dzieci to zaraz nabrudzą...

  • trycja 2006-03-27 19:42:32

    A nie wpadłeś na to, że to usprawnia ruch na skrzyżowaniu? Prawa strona jednego pasa (bo nie ma tam dwóch pasów) jest wolna dla skręcających w prawo. Czysta uprzejmość, moim zdaniem. Ja się tak ustawiam, gdy chcę jechać prosto i mam nadzieję, że jak będę chciała skręcać w prawo, to żaden Pedros nie będzie stał przede mną i blokował ruchu. Pozdrawiam.

  • Reklama
  • GRZECH 2006-03-27 21:58:07

    I jeszcze jedno.
    Wyprzedzanie z prawej strony na skrzyżowaniu. :)

  • trycja 2006-03-28 07:30:12

    W ogóle wyprzedzanie na skrzyżowaniu, czy to z prawej, czy z lewej !! Tworząc sobie dwa pasy, wszyscy popełniają wykroczenie, z wyjątkiem tego, kto pierwszy tam zajechał. Każdy następny, czy z prawej, czy z lewej pierwszego, juz szykuje sie do wyprzedzania :)))

  • GRZECH 2006-04-01 23:03:13

    Doczekamy się odpowiedzi jakiegoś eksperta od spraw ruchu drogowego?
    Miałem nadzieje, że ostryglina coś na ten temat powie.

  • Jacek 2006-04-02 15:45:08

    Ciekawe o jakich przepisach myślisz.
    Trzeba zacząć od tego że tam nie ma żadnych pasów ruchu. Ani dla skręcających w lewo ani dla skręcających w prawo. Jest tylko jeden pas dla wszystkich. Zgodnie z przepisami wszyscy powinni stać grzecznie w jednym rządku.
    Jeśli to ty wyprzedzałeś kogoś z prawej strony w miejscu gdzie jest tylko jeden pas ruchu to by łaby oczywista twoja wina.
    Poza tym, czy mógłbyś mi wytłumaczyć dlaczego tak bardzo przeszkadza ci fakt, iż na tym skrzyżowaniu większość kierowców jadących prosto zachowuje się kulturalnie i zatrzymuje się przy środku jezdni (na "pasie dla skręcających w lewo" jak to ty nazwałeś :-)) ) umożliwiając skręt w prawo innym???? Dlaczego według ciebie jest to brak kultury? Według mnie jest wręcz odwrotnie. Według mnie to ty zachowujesz się niekulturalnie wyprzedzając wszystkich z prawej strony i jedąc prosto... szczyt hamstwa poprostu...

  • Jacek 2006-04-02 16:01:04

    Ja doskonole zdaje sobie sprawe, że przed wjazdem na rondo nie trzeba włączać kierunkowskazu. I nie robiłem tego do pewnego czasu. Kiedyś jechałem od strony liceum i na rondzie chciałem skręcić w lewo, w ulice Piłsudskiego. Nie włączyłem lewego kierunkowskazu. Kierowca TIRa jadącego od strony wiaduktu był przekonany, że jade prosto i o mały włos nie uderzył we mnie. Wyhamował kilka centymetyrów przed rondem i zaczął wrzeszczeć dlaczego nie miałem włączonego migacza. Ja wiem, że nie miał racji. Ale marna to pociecha, że jechałeś prawidłowo i nie było twojej winy jeśli staranuje cie ciągnik siodłowy z naczepą. Dlatego teraz przed rondem włączam lewy kierunkowskaz. Mam nadzieje, że już wiesz co chce tym manewrem zakomunikować.

  • m.06 2006-04-11 12:25:40

    Powracając do gł. tematu : mam pieska i jestem za sprzątaniem po pupilach ! Proponuję podpatrzeć okolice np. Szczecina - tam w kioskach rozdawane są za darmo torebki na psie odchody (papierowa torebka+tekturowa łopatka), po czym należy "zapakowaną niespodziankę" wrzucić do specjalnego kosza (chociażby do takiego, jaki stoi przy skwerku blokowym naprzeciwko Urzędu Miasta). Opierającym się włascicielom grozi kara do 100, podobnie jak brak kagańca....Mandaty wystawiane są przez Straż Miejską, której w Socho czywiście nie ma...

  • annja 2006-04-11 14:58:24

    to jet naprawdę śmieszne,tak to mieszkańcy apeluja o kosze na takie odchody,o woreczki,o sprzątania przed blokami,a po pupilu nie sprzątają to po co te apele i tracenie kasy?powinien być prawny obowiazek sprzątania a osoba przyłapana na takim czymś powinna byc karana!!!!!!!!!!!!!!to jest naprawdę prostactwo,wielki pan w pieskiem wyszedł na spacer....to nawet ludzie na prywatnych posesjach sprzątają po swoich psach, widać niektórzy ludzie nie nauczeni są kultury i zwierząt też nie powinni mieć skoro nie umieją po nich sprzątać,przecież to w końcu nie wstyd,chce się mieć pieska to trzeba sprzątać a nie udawać wielkie państwo:)normalnie szok...

  • Jacek 2006-04-12 09:25:51

    Proponuję podpatrzeć okolice np. Szczecina - tam w kioskach rozdawane są za darmo torebki na psie odchody (papierowa torebka+tekturowa łopatka)...

    Kiedyś bardzo często jeździłem do Szczecina i muszę przyznać, że mieli tam wielki problem z psimi odchodami na chodnikach. Idąc ulicą trzeba było cały czas patrzeć pod nogi. Nie można było rozglądać się na boki bo wystarczyła chwila nieuwagi i... ups... To była prawdziwa plaga.
    Nie byłem juz tam od kilku lat ale dobrze słyszeć, że wreszcie poradzili sobie z tym problemem.

  • adek 2006-04-12 18:12:18

    Na Chodaxie (w okolicach placu zabaw na ul.Grunwaldzkiej) ustawili kilka takich pojemnikow na odchody zwierzęce. Oczywiscie nie sa one uzywane do tego głównego celu. Ludzie wrzucają tam butelki, puszki i rożne takie farmazony. Niektore ledwo stoją bo przecież mlodzież musi sie wyszumiec w buszu. Przykro mi ze nie są szanowane nasze pieniądze płynące do budżetu miasta. Powinien byc zainstalowany monitoring w miejscach najwiekszych schadzek by zmniejszyc straty miasta. Dobrze ze jeszcze stoją ławki na ktorych mozna wygodnie usiąsc pod warunkiem ze wczesniej nie usiadla na nich wrona albo inny ptak ktory mial potrzebe :/

  • Szczawiu 2006-04-13 00:00:22

    Ja mam codziennie rano przykład kultury i czystości obywateli. Wystarczy stanąć rano na peronie i popatrzeć na tory. Niedopałków po paierosach jest więcej niż kamieni na torowisku. Kiedy z daleka widać już pociąg pojawiają się nowe jeszcze sie palące.
    Co 30 minut z samego rana (częstotliwosć odjazdów pociagów) pojawia sie na torach srednio pewnie z 10 niedopałków, bo z 12 osób palących dwie tylko odwrócą się z petem i wyrzucą go do kosza. Nic mnie chyba tak nie irytuje jak traktowanie torów jak śmietrnisko :

  • jankowalski 2006-04-13 07:50:36

    Może i masz rację, ale gdzie palacze mają wrzucać pety? Do plecaków innych podróżnych? A może mają je zjadać? Z tego co pamiętam, to na peronie chyba jest tylko jeden śmietnik.

  • Gufeld 2006-04-13 14:07:45

    A mnie dodatkowo wkurza palenie papierosów w przejściu podziemnym. Codziennie muszę przejść w smrodzie te kilkadziesiąt metrów, bo paru de..li musi musi sobie tam zapalić. Każdy ma tam wędzenie za darmo.



Reklama
Reklama