Reklama
  • Grabiec2006-07-11 08:54:03

    Wiadomo wakacje i o nauce powinno się zapominać. Ale..
    Dzisiejsze publikatory podały, że tegoroczny egzamin dojrzałości nie zdało 20% maturzystów. Czy ktoś jest zorientowany jak jest w tej sprawie tegorocznej matury u nas w Sochaczewie.

  • Grabiec 2006-07-11 18:33:13

    Chopin górą, najlepszy na Mazowszu /podano za Kurierem/.
    100% zdanych matur, 20% powyżej średniej.

  • Anonim 2006-07-11 23:50:26

    KUJONY

  • Junior 2006-07-12 10:45:05

    Gratulacje dla Chopina pokazali klasę, drugi rok z rzędu 100% zdanych

  • Reklama
  • belcia 2006-07-12 10:50:38

    Przyłączam się do gratulacji. To znaczy, że jak się chce, to można. A czemu inni nie mogli? W dzisiejszym "Dzienniku" jest kilkustronicowa analiza matur, z której wynika (w skrócie), że tak wysokiej liczbie oblanych egzaminów dojrzałości winna jest szkoła i nauczyciele, a dopiero w dalszej kolejności uczniowie. Jak sądzicie, kto tak naprawdę "zawalił"?

  • K O N I U 2006-07-12 13:01:00

    Brawa dla Chopina !!! Kolejny raz udawadnia szkoła swoją wartość, a wartość stanowią zarówno uczniowie jak i nauczyciele.

    Ps. A jak reszta szkół wypadła w naszym mieście?

  • Poziomka 2006-07-12 16:58:46

    Z nauczycielami to bym nie przesadzala........... Grunt to chciec, jak kon nie chce to woznica nic nie pomoze....

  • Poziomka 2006-07-12 16:59:26

    Sorka, Koniu, to nie do Ciebie bylo, tak tylko mi sie skojarzenie nasunelo :)

  • Reklama
  • PSGG 2006-07-13 11:35:00

    Właśnie przeanalizowałem tegoroczne matury. Z danych statystycznych wynika, że tegorocznej matury nie zdało 21% abiturientów. Z czystej ciekawości postanowiłem sprawdzić jak wiele mi w głowie z czasów szkolnych zostało (zdawałem maturę 10 lat temu). Zdobyłem zatem arkusze egzaminacyjne z internetu i poświęciłem wczorajszy wieczór na rozwiązanie ich. Cóż - uważam, że bez najmniejszego problemu byłbym w stanie osiągnąć bardzo dobre wyniki bez żadnego przygotowania. A przez 10 lat większość i tak z pamięci uleciała ...
    Moim zdaniem żenująco obniżył się poziom wiedzy wymaganej od osoby osiągającej średnie wykształcenie.
    Uważam, że jeżeli tak marnie wypadł egzamin przeprowadzony według aktualnego sposobu egzaminowania, to nawet nie chcę mysleć jak wypadłyby wyniki według wymagań, które mnie obowiązywały.

    Cóż - aby scharakteryzować moje przemyślenia wypada zacytować coś, co mi się kiedyś o uszy obiło - Suma inteligencji na planecie jest stała, przyrost naturalny dodatni ...

  • K O N I U 2006-07-13 13:42:01

    Muszę się zgodzić z PSGG. Sam również sprawdziłem swoją wiedzę z matematyki, sam byłem zaskoczony poziomem matury ale bardziej tym, że tyle jeszcze pamiętam.

  • jankowalski 2006-07-15 01:48:24

    Uczyć się małolatom nie chce i tyle. :P

  • Likeu 2006-07-15 11:30:22

    a tobie sie chciało?
    też nie, nauczyciele panie byli o dwie klasy lepsi!!!
    młodzież jest zawsze taka sama. daje się kształtować.
    nauczyciele są leniwsi i system do dupy!

  • Reklama
  • Poziomka 2006-07-15 15:15:04

    Mysle ze moze nie leniwsi, tylko mlodziez trudniejsza, nauczyciele juz nie maja takiego autorytetu jak kiedys. Prawda tez jest, ze malo jest nauczycieli z prawdziwego zdarzenia, a niestety w Chopinie jest wiele prof. ktorzy w ogole nie nie nadaja do tego zawodu. Ci co uczeszczali wiedza o co mi chodzi:).

  • Polina 2006-07-15 17:28:21

    Mnie się wydaje, że zdać tę maturę, to nie jest problem (a mam świeże doświadczenie - sama zdawalam w tym roku), ale zdać ją dobrze, to co innego. OK .40% procent ma się z wyciągania wniosków z danych udostępnionych (mam na myśli przedmioty humanistyczne), tylko co gwarantuje taki wynik?

    Ciekawa jestem, ile osób z Sochaczewa wzbiło się np ponad 80 % z historii, z tego co wiem jednostki, a jest to próg od którego pomyślna rekrutacja na ciekawe studia wydaje się czymś realnym, no chyba, że ogólnie poszło średnio (a raczej poszło), wtedy poprzeczka spada;
    podobnie z językiem polskim - tu tez jest nieciekawie - ale to zdecydownie wina typu matur; wprawdzie przedstawiciele ministerstwa twierdzą, że nie jest to prawdą, ale moim zdaniem nauki humanistyczne równają w dół - pozwalaja zdać, ale dają niewielkie szanse na wynik dobry, niezależnie od poziomu oczytania i wiadomości liczą się "klucze" i odtwórczość - no ale taki być może cel matury; polski poszedł raczej przeciętnie i to było zaskakujące - orientuje się ktoś jak statystyki wyglądają poza Chopinem?
    Wymierne wydają mi się jedynie matury z języków obcych, w nauce których , w odróżnieniu od języka ojczystego, liczą się właśnie umiejętności w zakresie form krótszych, orientacja ogólna, umiejętności "życiowe"

    Na końcu dodam, że jestem dumna ze 100% Chopina - i jeśli prawdą jest, że w mazowieckim jest to jedyna szkoła z takim wynikiem (tak słyszałam), absolwenci i nauczyciele mają powód do zadowolenia i można się uśmiechnąć do zdziwienia, jakie taka wiadomość budzi poza Sochaczewem - "jak to możliwe żeby taka mała szkółka z Sochaczewa...?", i do określenia "kujony" również - jeśli tylko kujony zdają maturę, to mam poważną propozycję do maturzystów 2007 - pora się "skujonić";)

  • Gąsior 2006-07-15 18:55:03

    Najpewniej uznasz, że się czepiam, ale "kujon" to chyba ktoś inny niż "dobry uczeń". Warto zachęcać do drugiego, a do pierwszego... Nie jestem przekonany.

  • Ru-D 2006-07-15 21:09:32

    a slyszeliscie co wymyslil madry Giertych?? ze ludzi ktorzy nie zdali matury, ale mieli dobre swiadectwo i tak ja zdadza!!! dla mnie to jest chore poniewaz rok temu ludzie nie mieli takich przywilejow!!! Niedlugo to za nas ktos bedzie te mature zdaawal tylko dlatego, ze tak slabe mamy sadaze??? oczywiscie po fakcie zorientowali sie, ze ta matura byla za trudna i rocznik 86 jak zwykle wyszedl na tym jako kroliki doswiadczalne!!!

  • Polina 2006-07-16 09:27:34

    moim zdaniem słowo "kujon" w tym kontekście nie pociąga za soba pejoratywnego znaczenia, zwłaszcza że bywa traktowane synonimicznie z "dobrym uczniem" (może nie słusznie);
    z uosobieniem definicji klasycznego kujona spotykłam się w Chopinie niezmiernie rzadko, to raczej określenie wspólne z etykietką, jaką sią tej szkole od lat, na wyrost, nadaje, a nie cechami uczniów - stąd zachęcałam do "kujoństwa chopinowego", jesli ktoś przez nie zrozumie zdaną maturę i rozwój osobisty;
    Ty jako absolewnt Chopina zapewne rozumiesz, co mam na myśli - ale to juz temat oddzielny, temat schematowego podejścia do szkoły a nie matury, stąd nie rozwijajamy go w tym temacie

    Nie, żebym dyskusje z Tobą Andrzeju uważała za zbędne bądź niepotrzebne - wręcz przeciwne, dawno takowych nie było, pora do nich powrócić :D

  • Reklama
  • Gąsior 2006-07-16 10:35:28

    Paulinko,

    nie będziemy tu zapychać forum analizami pojęcia "kujon".
    Słownik to jedno, a potoczne użycie wyrazu to drugie.
    Jednak w tym przypadku i słownik, i użycie potoczne są dość jednoznaczne.

    Zapewniam Cię, że w Chopinie poznałem wielu kujonów i wielu świetnych uczniów. Jest między nimi ogromna różnica, szczególnie kiedy patrzę na to po 11 latach od matury. Te różnice rozciągają się, niestety, daleko, czasami bardzo daleko.

    Tym niemniej nasze dalsze potyczki będziemy musieli przenieść gdzie indziej, pozostawiając to, co już jest, jako wkład do FORUM.
    :-)







Reklama
Reklama