Jesli zamierzacie wybrac sie na kurs prawa jazdy to polecam osrodek Moto3. Uwazam, ze jest najlepszy w Socho. Ma naprawde wysoki poziom zdawalnosci i co najwazniejsze poziom swiadczonych usług jest rowniez wysoki. Jesli zdecydujecie sie na ten osrodek, na pewno nie bedziecie zalowac. ostrzegam natomiast przed osrodkiem mieszczacym sie przy PKP, jesli nie chcecie stracic pieniedzy i czasu to omijajcie go szerokim łukiem.
Ja uczyłem sie w Mechaniku i zdałem za 1 razem , poleciłem tą szkołę moim znajomym i tez pozdawali za 1 bądż 2 razem , trochę to dziwne mi sie wydaje że ktoś pisze że to strata pieniędzy i że wykupuje godziny u B..... bo co w mechaniku nie potrafią nauczyć nie chce mi sie w to jakoś wierzyć ,
Zgadza się - ja byłem w ośrodku przy PKP (dawny budynek SOK-istów) i stanowczo odradzam. Nie dość że instruktor jest wybitnie nastawiony na pieniądze, to naprawdę niczego nie uczy. Zdarzały się akcje że zamiast po mieście to jechaliśmy do sklepu bo on coś musiał zobaczyć. Skończyło się na tym że zwróciłem mu uwagę i to akurat sie skończyło. Co do techniki - w sumie nic nie mówi. Dopiero po trzech niezdanych egzaminach pojechałem do Skierniewic do "Oskara" i otworzyły mi się oczy! Pokazał mi podczas tych dodatkowych 5 godzin tyle, co tamten nie pokazał w czasie całego kursu. Jeśli ktoś ma czas to polecam Oskara w Skierniewicach (Krzysztof Lorenc).
A ja dla odmiany polecam Automar, calkiem milo sie tam jezdzilo, nauczyc tez potrafili. Co do mechanika to wiem, ze kilka osob stamtad, z ktorymi zdarzalo mi sie jezdzic sie przepisywalo do automaru wlasnie.
W 100% sie z Tobš zgadzam. dokladnie tak wyglada nauka jazdy w tym nieszczesnym osrodku przy PKP. Dziwie sie, ze on jeszcze funkcjonuje i ze sš jeszcze osoby, ktore chca sie w tym osrodku uczyc. NIe wiem czy nadal to obowiazuje, ze jak jedziesz do Skierniewic to wpisuje Ci 2 godziny jazdy, a w rzeczywistosci jest tak, ze jezdzisz tylko godzine, ale druga godzine obserwujesz jak jezdzi druga osoba- nie wiem jak mozna cos takiego robic. Albo nauka na placu, szczerze mowiac to nigdy nie przejezdzilam u niego pelnej godziny na placu, bo zawsze mial cos do zrobienia i zaczynalismy jazde z conajmiej 15 min opoznieniem no i oczywiscie trzeba bylo zawsze skonczyc pare minut przed czasem, poniewaz pan instruktor musial wypalic fajke przed nastepna jazda. Nauke w tym osrodku mozna okreslic tylko jednym slowem -MAKABRA.
Ja także polecam MOTO3 przy starej czwórce, uczą dobrze i mają auta takie jak w WORD-zie w Skierniewicach. No i wiem z autopsji, że potrafią nauczyć człowieka, który NIGDY nie siedział za kółkiem :) a zdałem za 2-im razem.
Jesli zamierzacie wybrac sie na kurs prawa jazdy to polecam osrodek Moto3. Uwazam, ze jest najlepszy w Socho. Ma naprawde wysoki poziom zdawalnosci i co najwazniejsze poziom swiadczonych usług jest rowniez wysoki. Jesli zdecydujecie sie na ten osrodek, na pewno nie bedziecie zalowac. ostrzegam natomiast przed osrodkiem mieszczacym sie przy PKP, jesli nie chcecie stracic pieniedzy i czasu to omijajcie go szerokim łukiem.
A co sądzicie o mechaniku?
Bo ja zamierzam tam właśnie się wybrać :)
Polecam Bogdańskiego!!! Zdałam za 1 razem moi znajomi także. Potrafi nauczyć zawozi na egzamin odbiera. Interesuje się zdającymi. Wiele podpowiada.
AD Mechanika wiele osób zdaje tam po 7 razy az wykupują godziny u ogdańskiego dopiero wtedy zdają.
Ja uczyłem sie w Mechaniku i zdałem za 1 razem , poleciłem tą szkołę moim znajomym i tez pozdawali za 1 bądż 2 razem , trochę to dziwne mi sie wydaje że ktoś pisze że to strata pieniędzy i że wykupuje godziny u B..... bo co w mechaniku nie potrafią nauczyć nie chce mi sie w to jakoś wierzyć ,
ja tez polecam p. Bogdańskiego.
Zgadza się - ja byłem w ośrodku przy PKP (dawny budynek SOK-istów) i stanowczo odradzam. Nie dość że instruktor jest wybitnie nastawiony na pieniądze, to naprawdę niczego nie uczy. Zdarzały się akcje że zamiast po mieście to jechaliśmy do sklepu bo on coś musiał zobaczyć. Skończyło się na tym że zwróciłem mu uwagę i to akurat sie skończyło. Co do techniki - w sumie nic nie mówi. Dopiero po trzech niezdanych egzaminach pojechałem do Skierniewic do "Oskara" i otworzyły mi się oczy! Pokazał mi podczas tych dodatkowych 5 godzin tyle, co tamten nie pokazał w czasie całego kursu. Jeśli ktoś ma czas to polecam Oskara w Skierniewicach (Krzysztof Lorenc).
no to dobrze, bo już się przestarszyłam, że źle wybrałam :)
mam nadzieję, że nie będę zdawac 7 razy ;)
A ja dla odmiany polecam Automar, calkiem milo sie tam jezdzilo, nauczyc tez potrafili. Co do mechanika to wiem, ze kilka osob stamtad, z ktorymi zdarzalo mi sie jezdzic sie przepisywalo do automaru wlasnie.
W 100% sie z Tobš zgadzam. dokladnie tak wyglada nauka jazdy w tym nieszczesnym osrodku przy PKP. Dziwie sie, ze on jeszcze funkcjonuje i ze sš jeszcze osoby, ktore chca sie w tym osrodku uczyc. NIe wiem czy nadal to obowiazuje, ze jak jedziesz do Skierniewic to wpisuje Ci 2 godziny jazdy, a w rzeczywistosci jest tak, ze jezdzisz tylko godzine, ale druga godzine obserwujesz jak jezdzi druga osoba- nie wiem jak mozna cos takiego robic. Albo nauka na placu, szczerze mowiac to nigdy nie przejezdzilam u niego pelnej godziny na placu, bo zawsze mial cos do zrobienia i zaczynalismy jazde z conajmiej 15 min opoznieniem no i oczywiscie trzeba bylo zawsze skonczyc pare minut przed czasem, poniewaz pan instruktor musial wypalic fajke przed nastepna jazda. Nauke w tym osrodku mozna okreslic tylko jednym slowem -MAKABRA.
Ja także polecam MOTO3 przy starej czwórce, uczą dobrze i mają auta takie jak w WORD-zie w Skierniewicach. No i wiem z autopsji, że potrafią nauczyć człowieka, który NIGDY nie siedział za kółkiem :) a zdałem za 2-im razem.