Miałam nieprzyjemność odwiedzić wystawę tegorocznego konkursu malarskiego Laur. Prezentowane tam prace to według mnie to w 90% jedno wielkie G !!! Znam się na malarstwie i musze powiedzieć że poziom prac i całej imprezy jest ŻENUJĄCO NISKI !!!! Ludzie weźcie się do roboty zacznijcie ciężko pracować nad techniką i NAUCZCIE SIĘ WRESZCIE MALOWAĆ !!!! Mówię rzecz jasna do autorów... Wasze próby bycia na siłe oryginalnymi są dosłownie komiczne i tragiczne jednocześnie. Nie bierzcie się za coś o czym nie macie zielonego pojęcia (Łukaszku majewski odpuść sobie komiks i nawiązywanie pop-artu bo w twoim wykonaniu jest to komiczne. Może narpierw naucz się poprawnie trzymać pędzelek.) A co do szanownego JURY... czasy kolorystów dawno minęły!!! Wasze akademickie podejście do sztuki stawia was dziesiątki lat za resztą świata! Dostrzeszcie prawdziwy kunszt i innowacyjność bo tylko przyczyniacie się do zacofania podejścia w Polsce do sztuki. Dla dobra przyszłych pokoleń czym prędzej idzcie na emeryturę i zamknijcie za sobą akademie bo to tylko zbiorowiska debili. Pani Figo, niech Pani skończy wypowiadać się na tematy sztuki, bo tylko sobie Pani wstyd robi. I nic po znajomości proszę.
ja z twojego textu dowiedziałem się tylko tyle że jesteś znawcą i Ci sie nie podobało.. czy jako znawca możesz wytłumaczyć mi dlaczego czas kolorystów minął? aha- może jestem młody, ale nazwanie mnie "Łukaszkiem" to zwykła impertynencja. wódki razem nie piliśmy.
Nie powiedziałam że mi się wszystko nie podobało. Były dobre prace. Niestety ich nie dostrzerzono. Do koloryzmu nic nie mam. Jak każdy nurt malarski miał on dobre strony, wydał znakomitych malarzy. Ale on przeminął. Teraz większość artystów nie ma pojęcia o zastosowaniu barwy, o zależnościach, generalnie o teorii. Używa koloru w sposób przypadkowy. To nie ja ich nazwałam kolorystami lecz jury/ autor artykułu. Łukaszku powinieneś wiedzieć że znakomita większość wybitnych malarzy miała zaplecze teoretyczne, wiedziała czego szuka, i nie stawiała na przypadek wynikający z niedouczenia i lenistwa. Co Cię boli że naskoczyłam na "kolorystów" skoro Ciebie to chyba nie dotyczy?
Skoro jestes taką znawczynią? to powinnaś wiedzieć, że termin Koloryzm nie odnosi sie tylko do tzw. szkoły paryskiej, ale ma również szersze pojęcie jako tendencja (nieprzemijająca) w malarstwie uznająca prym koloru nad innymi czynnikami dzieła malarskiego. napisałaś: "Co Cię boli że naskoczyłam na "kolorystów" skoro Ciebie to chyba nie dotyczy?" A czy mnie coś zabolało?oprócz twej impertynencji chyba nic.
Poza tym to jest niemiłe i bolesne. Startuje się z różnych konkursachi często traktuje się to jak sprawdzenie swoich możliwości. A tu raptem wyskakuje ktoś, kto krzyczy, że to wszystko to o kant tyłka potłuc, że to nieprofesjonalne i niepoważne. Może MICHAELANGELO ma rację, ale przedstawiła to w sposób, który mi sie nie podoba. Takie rzucanie zgniłymi pomidorami z ukrycia.
MICHAELANGELO, a może Ty uczysz tych, którzy wystartowali w Laurze, pomino Twoich sugestii, by tego nie robili? Wtedy mogłabym spróbować zrozumieć Twoją wypowiedź.
Proponowałabym NARPIERW wykształcić się względnie. Fakt, że ma Pani własne zdanie i nie ma jednocześnie oporów przed tym, by je głośno wyrazić, jest bardzo chwalebny. Wszystko pięknie, tylko do czego zmierzają takie napady? Jeżeli jest Pani osobą obeznaną w temacie, spodziewałabym się, że Pani krytyka będzie poniekąd konstruktywna i wyszczególniająca. Nie rozumiem również, czemu "akademickie podejście" artystów ma być przyczyną zacofania. Sztuka jest kołem, proszę Pani: wychodząc od środka, trzeba przekroczyć to, co jest w środku, zanim wyjdzie się poza obwód... Czy Picasso od razu był kubistą? :) Pozdrawiam
..."akademickie podejście" artystów i specjalistów, oczywiście. Część norm powinna być zachowywna, żeby nie doprowadzić do błogiej dowolności, gdzie mogłabym przynieść wiersz prześlicznie (bądź ohydnie) wykaligrafowany, np. z uwzględnieniem treści wyrazu w jego kształcie, kolorze, etc. I co? To jeszcze literatura czy już innowacyjne malarstwo?
Pani MuFko zgadzam się z Pani każdym zdaniem co może oznaczać ze źle mnie Pani zrozumiała. Być może źle użyłam sformułowania "akademickie podejście". Miałam na myśli to że jury w skład którego weszli profesorowie ASP myślą jednotorowo. Mają oni wg mnie bardzo zawężone oczekiwania od sztuki - to ma być tak a to tak. Nie dają szans artystom którzy prezentują coś co nie sprasta ich oczekiwaniom, co przecież nie oznacza że np nie potrafią malować. Dlaczego nie można dać im szansy?! Dlaczego do akademi dostają się tylko malujący w jeden ściśle określony sposób? Proszę mi wierzyć że tak jest. Na sztukę trzeba patrzeć szeroko otwartymi oczami, dostrzegać wiele aspektów dzieła. Pozdrawiam
Miałam nieprzyjemność odwiedzić wystawę tegorocznego konkursu malarskiego Laur. Prezentowane tam prace to według mnie to w 90% jedno wielkie G !!! Znam się na malarstwie i musze powiedzieć że poziom prac i całej imprezy jest ŻENUJĄCO NISKI !!!! Ludzie weźcie się do roboty zacznijcie ciężko pracować nad techniką i NAUCZCIE SIĘ WRESZCIE MALOWAĆ !!!! Mówię rzecz jasna do autorów... Wasze próby bycia na siłe oryginalnymi są dosłownie komiczne i tragiczne jednocześnie. Nie bierzcie się za coś o czym nie macie zielonego pojęcia (Łukaszku majewski odpuść sobie komiks i nawiązywanie pop-artu bo w twoim wykonaniu jest to komiczne. Może narpierw naucz się poprawnie trzymać pędzelek.)
A co do szanownego JURY... czasy kolorystów dawno minęły!!! Wasze akademickie podejście do sztuki stawia was dziesiątki lat za resztą świata! Dostrzeszcie prawdziwy kunszt i innowacyjność bo tylko przyczyniacie się do zacofania podejścia w Polsce do sztuki. Dla dobra przyszłych pokoleń czym prędzej idzcie na emeryturę i zamknijcie za sobą akademie bo to tylko zbiorowiska debili.
Pani Figo, niech Pani skończy wypowiadać się na tematy sztuki, bo tylko sobie Pani wstyd robi. I nic po znajomości proszę.
Michał Anioł
Przedstaw się, żebyśmy mogli ocenić, czy wolno Ci tak agresywnie oceniać innych.
A niby nie mam racji???
Nie wiem, nie byłam, nie widziałam. Ale podobne odczucia miewam na wystaach cenionych artystów. Może po prostu oglądający nie czuje tego co ogląda.
wg. trycji tylko Ci których zna mogą zabierać głos i mieć rację. To imannentna cecha Sochaczewian.
albo nie rozumiesz bądż za mało wiesz o malarstwie - dopuszczas takie rozwiązanie?
ja z twojego textu dowiedziałem się tylko tyle że jesteś znawcą i Ci sie nie podobało..
czy jako znawca możesz wytłumaczyć mi dlaczego czas kolorystów minął?
aha- może jestem młody, ale nazwanie mnie "Łukaszkiem" to zwykła impertynencja. wódki razem nie piliśmy.
A ja musze przyznać, że podobnych pierdół dawno nie czytałem.
Nie powiedziałam że mi się wszystko nie podobało. Były dobre prace. Niestety ich nie dostrzerzono.
Do koloryzmu nic nie mam. Jak każdy nurt malarski miał on dobre strony, wydał znakomitych malarzy. Ale on przeminął. Teraz większość artystów nie ma pojęcia o zastosowaniu barwy, o zależnościach, generalnie o teorii. Używa koloru w sposób przypadkowy. To nie ja ich nazwałam kolorystami lecz jury/ autor artykułu.
Łukaszku powinieneś wiedzieć że znakomita większość wybitnych malarzy miała zaplecze teoretyczne, wiedziała czego szuka, i nie stawiała na przypadek wynikający z niedouczenia i lenistwa.
Co Cię boli że naskoczyłam na "kolorystów" skoro Ciebie to chyba nie dotyczy?
Pozwolę sobie tylko zapytać czy nazywanie Łukasza Majewskiego "Łukaszkiem" wynika z głupoty, braku wychowania, złośliwości czy infantylizmu"?
Cóż, być może ze wszystkiego naraz...
Skoro jestes taką znawczynią? to powinnaś wiedzieć, że termin Koloryzm nie odnosi sie tylko do tzw. szkoły paryskiej, ale ma również szersze pojęcie jako tendencja (nieprzemijająca) w malarstwie uznająca prym koloru nad innymi czynnikami dzieła malarskiego.
napisałaś:
"Co Cię boli że naskoczyłam na "kolorystów" skoro Ciebie to chyba nie dotyczy?"
A czy mnie coś zabolało?oprócz twej impertynencji chyba nic.
Chodzi mi o to, że łatwo jest krytykować w sposób agresywny, jak jest się anonimowym.
Owszem.
Poza tym to jest niemiłe i bolesne. Startuje się z różnych konkursachi często traktuje się to jak sprawdzenie swoich możliwości. A tu raptem wyskakuje ktoś, kto krzyczy, że to wszystko to o kant tyłka potłuc, że to nieprofesjonalne i niepoważne. Może MICHAELANGELO ma rację, ale przedstawiła to w sposób, który mi sie nie podoba. Takie rzucanie zgniłymi pomidorami z ukrycia.
MICHAELANGELO, a może Ty uczysz tych, którzy wystartowali w Laurze, pomino Twoich sugestii, by tego nie robili? Wtedy mogłabym spróbować zrozumieć Twoją wypowiedź.
Proponowałabym NARPIERW wykształcić się względnie. Fakt, że ma Pani własne zdanie i nie ma jednocześnie oporów przed tym, by je głośno wyrazić, jest bardzo chwalebny. Wszystko pięknie, tylko do czego zmierzają takie napady? Jeżeli jest Pani osobą obeznaną w temacie, spodziewałabym się, że Pani krytyka będzie poniekąd konstruktywna i wyszczególniająca. Nie rozumiem również, czemu "akademickie podejście" artystów ma być przyczyną zacofania. Sztuka jest kołem, proszę Pani: wychodząc od środka, trzeba przekroczyć to, co jest w środku, zanim wyjdzie się poza obwód... Czy Picasso od razu był kubistą? :)
Pozdrawiam
..."akademickie podejście" artystów i specjalistów, oczywiście. Część norm powinna być zachowywna, żeby nie doprowadzić do błogiej dowolności, gdzie mogłabym przynieść wiersz prześlicznie (bądź ohydnie) wykaligrafowany, np. z uwzględnieniem treści wyrazu w jego kształcie, kolorze, etc. I co? To jeszcze literatura czy już innowacyjne malarstwo?
Pani MuFko zgadzam się z Pani każdym zdaniem co może oznaczać ze źle mnie Pani zrozumiała.
Być może źle użyłam sformułowania "akademickie podejście". Miałam na myśli to że jury w skład którego weszli profesorowie ASP myślą jednotorowo. Mają oni wg mnie bardzo zawężone oczekiwania od sztuki - to ma być tak a to tak. Nie dają szans artystom którzy prezentują coś co nie sprasta ich oczekiwaniom, co przecież nie oznacza że np nie potrafią malować. Dlaczego nie można dać im szansy?! Dlaczego do akademi dostają się tylko malujący w jeden ściśle określony sposób? Proszę mi wierzyć że tak jest. Na sztukę trzeba patrzeć szeroko otwartymi oczami, dostrzegać wiele aspektów dzieła.
Pozdrawiam