Mam male pytanie do szanownej Policji (wiem, ze pewnie i tak nie odpowie mi nikt kompetentny, ale... moze wywiaze sie temat). Jak to jest w naszym cud(acznym)ownym miescie, ze kierowcy moga robic, co im sie tylko z(rz?)ewnie podoba? Chodzi mi konkretnie o parkowanie i postoje. Nie daj Bog isc chodnikiem w kierunku rynku (targu), samochody zastawiaja 99,9% szerokosci chodnika, a ty piechurze martw sie jak tu przejsci nie waz sie nawet tknac wypolerowanych "fur"!!! A juz kompletne przegiecie jest w okolicach przejsc dla pieszych i na zakretach!!! Z tego co pamietam to w odleglosci do 10 m od przejscia dla pieszych nie mozna parkowac, ale widoczie u nas to nie obowiazuje :-) Co tam 10 m! Wazne, ze jasnie wielmozny Pan Kierowca podjedzie jak najblizej i nie bedzie musial niesc swojej "szanownej" za daleko. Podobne zjawisko jest w czasie zjazdow "naukowcow" np w SP 3 :-) samochody pozostawiane byle gdzie- na "zebrach", na zakretach... Ale co tam :-) Osobiscie tez zatruwam srodowisko swoim bolidem, ale nie pakuje sie z nim do centrum, tylko parkuje sobie na bocznym parkingu u rodzicow pod blokiem i spokojnie spacerkiem zalatwiam swoje sprawy. Co z tego, ze czasem trzeba cos podzwigac- przynajmniej czuje, ze zyje :-) A jezdzac swoim bolidem praktycznie codziennie spotykam sie z przypadkami, jak to panowie gentelmani podwoza swoje wybranki, jak najblizej tylko mozna, zeby szanowne sie za bardzo nie przemeczyly, jednoczesnie "delikatnie" blokujac ruch :-) Czy nasza szacowna Policyja nie moglaby "wlepic" kilku mandacikow??? I budzet by sie poprawil :-) Wiem, wiem ze w soho brakuje parkingow, ale nie trza sie pchac ze swoimi kolkami pod sam sklep czy rynek, mozna spokojnie znalezc miejsce z dala od centrum i nie utrudniac zycia innym :-) P.S. dzisiaj bylem swiadkiem, jak policjant "wypraszal" kierowcow z miejsca dla taksowek na przeciwko Lux-u, wiec dlaczego nie robia tego w innych przypadkach? Potrzebna jest osobista interwencja, ze gdzies tam jest zle zaparkowany samochod??? Skoro dotarles do konca mojego postu i cos z niego zrozumiales (bo nie chce mi sie go sprawdzac czy jest zrozumialy :-P ) to wyraz swoja opinie, moze zorganizujemy jakas blokade mownicy czy cos w tym stylu :-) )
No ja osobiście to bardziej miałbym pretensje do osób odpowiedzialnych za planowanie w naszym mieście a nie do kierowców. W naszym mieście prawie wogóle nie ma parkingów. I jakby tego było mało to teraz zlikwidowano połowe dużego parkingu w najbardziej newralgicznym punkcie miasta. Może i potrzebny jest postój taxi w tym miejscu ale nie kosztem parkingu. Co za idiotyzm!!!
Bardzo słuszna sprawa!!To samo jest z prowadzšcymi pod "wpływem".Teoretycznie jest to przestępstwo,ale co weekend informacja- "policja zatrzymała ok,3 000 pijanych kierowców"-i co i nic !?Ale żeby wykazać się w statystykach i tu przykład-na Gawłowie -przed Dniami Sochaczewa -3 -radiowozy podjechały po -1-ego-który wypił piwo pod sklepem!!!Za kolegium!Za to w TE DNI włanie wszyscy chodzili z "browarem" w ręku i co ? i nic .PARANOJA
To akurat zauwazylem :P Ale denerwuje mnie tez (tak jak pisalem) wciskanie sie jak najblizej miejsca, gdzie kierowca czy pasazer chce wysiasc. Owszem niech sobie zostawia woz na chodniku, ale gdzies dalej, gdzie nie zastwi calego chodnika i nie utrudni zycia pieszym!!!
Mam male pytanie do szanownej Policji (wiem, ze pewnie i tak nie odpowie mi nikt kompetentny, ale... moze wywiaze sie temat). Jak to jest w naszym cud(acznym)ownym miescie, ze kierowcy moga robic, co im sie tylko z(rz?)ewnie podoba? Chodzi mi konkretnie o parkowanie i postoje. Nie daj Bog isc chodnikiem w kierunku rynku (targu), samochody zastawiaja 99,9% szerokosci chodnika, a ty piechurze martw sie jak tu przejsci nie waz sie nawet tknac wypolerowanych "fur"!!! A juz kompletne przegiecie jest w okolicach przejsc dla pieszych i na zakretach!!! Z tego co pamietam to w odleglosci do 10 m od przejscia dla pieszych nie mozna parkowac, ale widoczie u nas to nie obowiazuje :-) Co tam 10 m! Wazne, ze jasnie wielmozny Pan Kierowca podjedzie jak najblizej i nie bedzie musial niesc swojej "szanownej" za daleko. Podobne zjawisko jest w czasie zjazdow "naukowcow" np w SP 3 :-) samochody pozostawiane byle gdzie- na "zebrach", na zakretach... Ale co tam :-) Osobiscie tez zatruwam srodowisko swoim bolidem, ale nie pakuje sie z nim do centrum, tylko parkuje sobie na bocznym parkingu u rodzicow pod blokiem i spokojnie spacerkiem zalatwiam swoje sprawy. Co z tego, ze czasem trzeba cos podzwigac- przynajmniej czuje, ze zyje :-) A jezdzac swoim bolidem praktycznie codziennie spotykam sie z przypadkami, jak to panowie gentelmani podwoza swoje wybranki, jak najblizej tylko mozna, zeby szanowne sie za bardzo nie przemeczyly, jednoczesnie "delikatnie" blokujac ruch :-) Czy nasza szacowna Policyja nie moglaby "wlepic" kilku mandacikow??? I budzet by sie poprawil :-) Wiem, wiem ze w soho brakuje parkingow, ale nie trza sie pchac ze swoimi kolkami pod sam sklep czy rynek, mozna spokojnie znalezc miejsce z dala od centrum i nie utrudniac zycia innym :-)
P.S. dzisiaj bylem swiadkiem, jak policjant "wypraszal" kierowcow z miejsca dla taksowek na przeciwko Lux-u, wiec dlaczego nie robia tego w innych przypadkach? Potrzebna jest osobista interwencja, ze gdzies tam jest zle zaparkowany samochod???
Skoro dotarles do konca mojego postu i cos z niego zrozumiales (bo nie chce mi sie go sprawdzac czy jest zrozumialy :-P ) to wyraz swoja opinie, moze zorganizujemy jakas blokade mownicy czy cos w tym stylu :-) )
No ja osobiście to bardziej miałbym pretensje do osób odpowiedzialnych za planowanie w naszym mieście a nie do kierowców. W naszym mieście prawie wogóle nie ma parkingów. I jakby tego było mało to teraz zlikwidowano połowe dużego parkingu w najbardziej newralgicznym punkcie miasta. Może i potrzebny jest postój taxi w tym miejscu ale nie kosztem parkingu. Co za idiotyzm!!!
Bardzo słuszna sprawa!!To samo jest z prowadzšcymi pod "wpływem".Teoretycznie jest to przestępstwo,ale co weekend informacja- "policja zatrzymała ok,3 000 pijanych kierowców"-i co i nic !?Ale żeby wykazać się w statystykach
i tu przykład-na Gawłowie -przed Dniami Sochaczewa -3 -radiowozy podjechały po -1-ego-który wypił piwo pod sklepem!!!Za kolegium!Za to w TE DNI włanie wszyscy chodzili z "browarem" w ręku i co ? i nic .PARANOJA
To akurat zauwazylem :P Ale denerwuje mnie tez (tak jak pisalem) wciskanie sie jak najblizej miejsca, gdzie kierowca czy pasazer chce wysiasc. Owszem niech sobie zostawia woz na chodniku, ale gdzies dalej, gdzie nie zastwi calego chodnika i nie utrudni zycia pieszym!!!