Witam serdecznie, Ja mieszkam w bloku przy ul Targowej, gdzie nie ma podzielników. Mieszkanie ma 63m2 a za ogrzewanie za okres od 16-12 do 16-01-2008 r zapłaciliśmy ok. 480 zł. Nie wiem jak to wygląda z podzielnikami ... i jak to wygląda u innych ... Napiszcie koniecznie?! Jak dla mnie opłata prawie 500 zł za miesiąc ogrzewania (gdzie prawdziwej zimy jeszcze nie było) to chyba ciut za dużo ... Co Wy o tym sądzicie? Jak to jest u Was? Pozdrawiam K
Witam również mieszkam przy ulicy targowej i po raz pierwszy się dziś znalazłem na tym portalu żeby napisać podobnego posta. dla mnie też jest dziwną sprawą płacić 480 zł za ogrzewanie (podobny mam metraż) i do tego 350 zł za ciepłą wode!!! której podgrzanie kosztuje niewiadomo ile? 33zł za m3 to też nie jest normalne! Co w tym sochaczewie się dzieje nawet rur nie potrafią zaizolować odpowiednio. Niepodomają mi się również osadzone okna przed kilkoma laty (plastikowe) szczeliny jakie porobiły się między oknem-płytą a parapetem zrobiły się na tyle spore że na plecach z odległości 1,5-2 metrów przy minus 10 czuć było podmuchy, a przejeżdzający NOWY samochód słychać jakby to był traktor w pomieszczeniu !!!! też jestem ciekawy jak płacą pozostali i jak to jest z tymi podzielnikami! przecież to jest chore!
Sprawa kosztów centralnego ogrzewania jak i ciepłej wody była poruszana wielokrotnie jednak bez rezultatu. Czy w spółdzielni jest jakaś komisja kontolująca PEC? W jaki sposób są wyliczane kwoty za CO? Dlaczego jesteśmy oszukiwani na ciepłej wodzie(brak zainstalowanych wodomierzy które uruchamiają się dopiero gdy woda osiąga odpowiednią tamperaturę). Po co w mieszkaniach instalowano podzielniki jeśli panowie w kotłowniach decydują o tym jakie ciśnienie puścić a co za tym idzie jak ciepłe będą w mieszkaniach grzejniki?
Teraz chcę podziękować panu Burmistrzowi za "trafną" lub raczej trafioną w mieszkańców decyzją o podniesieniu stawek za wodę i ścieki. Musimy chyba wrócić do natury kąpać się w rzekach a załatwiwć w krzakach. Dla zainteresowanych sprawą mieszkam w bloku opomiarowanym płacę 300 i mam zimno a za CO i 400 za wodę. Karol
To są bardzo trafne pytania: Czy w spółdzielni jest jakaś komisja kontolująca PEC? W jaki sposób są wyliczane kwoty za CO? Chciała bym w imieniu swoim jak i innych mieszkańców by ktoś ze spółdzielni wyjaśnił nam obecną sytuację.
Mam wrażenie, że wieszość mieszkańców "przyjmuje do wiadomości" wysokość rachunków za Wodę i CO, płaci, pomarudzi pod nosem i nic z tym nie robi. Nawet nie ma odwagi wyrazić swojego ZDANIA.
A ja cały czas zastanawiam się czy uda Nam się coś z Tym zrobić... Pozdrawiam Kasia
Noże poprosimy nasze władze miasta ażeby wybudowały jeszcze parę małych kotłowni,które trzeba utrzymywać.Na takie "wielkie" miasto jak nasze wystarczyłyby pewnie dwie kotłownie,jedna w Chodakowie a druga na Boryszewie,wtedy pewnie byłoby taniej,ale po co kiedy i tak zapłacimy tyle ile nam PEC dowali,nikt nie kontroluje jakiej jakosci kupują olej......a my za to wszystko ciężko płacimy.Dobrze że choć pogoda jest dla nas łaskawa. Pozdrawiam cieplutko.
Miałem te podzielniki. Ale po dwóch latach mieszkania, zrezygnowłem. Ponieważ kwoty miesięczne (były) duże i są nadal. Przez te dwa lata kiedy miałem założone, musiłem dopłacać prawie po dwa tysiące. Co łącznie za ogrzewanie dawało blisko 5000zł. To co wyczyniają z tymi opłatami, to jest chore. Życie w bloku staje się coraz droższe, a warunki rzadne.
"Odgrzewam" wątek bo sprawa godna jest szerszej i nieustającej dyskusji. Moje refleksje i spostrzeżenia na ten temat zawarte są w komentarzach do artykułu Pani Martyny Podzielniki ciepła ? za i przeciw Nie ukrywam, że teksty komentarzy są nieco prowokacyjne a to dlatego aby sprowokować dyskusję - a może nożyce się odezwą?
"Odgrzewam" wątek bo sprawa godna jest szerszej i nieustającej dyskusji. Moje refleksje i spostrzeżenia na ten temat zawarte są w komentarzach do artykułu Pani Martyny Podzielniki ciepła ? za i przeciw Nie ukrywam, że teksty komentarzy są nieco prowokacyjne a to dlatego aby sprowokować dyskusję - a może nożyce się odezwą?
Co się Waszym zdaniem bardziej opłaca - mieszkanie z czy bez podzielnika ciepła? Znacie jakąś skuteczną alternatywę?
Witam serdecznie, Ja mieszkam w bloku przy ul Targowej, gdzie nie ma podzielników. Mieszkanie ma 63m2 a za ogrzewanie za okres od 16-12 do 16-01-2008 r zapłaciliśmy ok. 480 zł. Nie wiem jak to wygląda z podzielnikami ... i jak to wygląda u innych ... Napiszcie koniecznie?! Jak dla mnie opłata prawie 500 zł za miesiąc ogrzewania (gdzie prawdziwej zimy jeszcze nie było) to chyba ciut za dużo ... Co Wy o tym sądzicie? Jak to jest u Was? Pozdrawiam K
Witam również mieszkam przy ulicy targowej i po raz pierwszy się dziś znalazłem na tym portalu żeby napisać podobnego posta. dla mnie też jest dziwną sprawą płacić 480 zł za ogrzewanie (podobny mam metraż) i do tego 350 zł za ciepłą wode!!! której podgrzanie kosztuje niewiadomo ile? 33zł za m3 to też nie jest normalne! Co w tym sochaczewie się dzieje nawet rur nie potrafią zaizolować odpowiednio. Niepodomają mi się również osadzone okna przed kilkoma laty (plastikowe) szczeliny jakie porobiły się między oknem-płytą a parapetem zrobiły się na tyle spore że na plecach z odległości 1,5-2 metrów przy minus 10 czuć było podmuchy, a przejeżdzający NOWY samochód słychać jakby to był traktor w pomieszczeniu !!!! też jestem ciekawy jak płacą pozostali i jak to jest z tymi podzielnikami! przecież to jest chore!
m3 wody chyba jest już nawet droży ok 40 zł ...
koszmar ... CZEKAM NA WYPOWIEDZI INNYCH!
Sprawa kosztów centralnego ogrzewania jak i ciepłej wody była poruszana wielokrotnie jednak bez rezultatu.
Czy w spółdzielni jest jakaś komisja kontolująca PEC?
W jaki sposób są wyliczane kwoty za CO?
Dlaczego jesteśmy oszukiwani na ciepłej wodzie(brak zainstalowanych wodomierzy które uruchamiają się dopiero gdy woda osiąga odpowiednią tamperaturę).
Po co w mieszkaniach instalowano podzielniki jeśli panowie w kotłowniach decydują o tym jakie ciśnienie puścić a co za tym idzie jak ciepłe będą w mieszkaniach grzejniki?
Teraz chcę podziękować panu Burmistrzowi za "trafną" lub raczej trafioną w mieszkańców decyzją o podniesieniu stawek za wodę i ścieki.
Musimy chyba wrócić do natury kąpać się w rzekach a załatwiwć w krzakach.
Dla zainteresowanych sprawą mieszkam w bloku opomiarowanym płacę 300 i mam zimno a za CO i 400 za wodę.
Karol
To są bardzo trafne pytania:
Czy w spółdzielni jest jakaś komisja kontolująca PEC?
W jaki sposób są wyliczane kwoty za CO?
Chciała bym w imieniu swoim jak i innych mieszkańców by ktoś ze spółdzielni wyjaśnił nam obecną sytuację.
Mam wrażenie, że wieszość mieszkańców "przyjmuje do wiadomości" wysokość rachunków za Wodę i CO, płaci, pomarudzi pod nosem i nic z tym nie robi. Nawet nie ma odwagi wyrazić swojego ZDANIA.
A ja cały czas zastanawiam się czy uda Nam się coś z Tym zrobić... Pozdrawiam Kasia
Oczywiście bez podzielników 44 m w Chodakowie niecałe 200 zł i mam ciepło w mieszkaniu oraz bez dopłat po sezonie.
Noże poprosimy nasze władze miasta ażeby wybudowały jeszcze parę małych kotłowni,które trzeba utrzymywać.Na takie "wielkie" miasto jak nasze wystarczyłyby pewnie dwie kotłownie,jedna w Chodakowie a druga na Boryszewie,wtedy pewnie byłoby taniej,ale po co kiedy i tak zapłacimy tyle ile nam PEC dowali,nikt nie kontroluje jakiej jakosci kupują olej......a my za to wszystko ciężko płacimy.Dobrze że choć pogoda jest dla nas łaskawa. Pozdrawiam cieplutko.
Obawiem się że nie doczekamy się głosu na ww. temat od Władz Miasta i spółdzielni ...
Słuszna uwaga pogoda jest łaska ...
niestety rachunki nie :(
Miałem te podzielniki. Ale po dwóch latach mieszkania, zrezygnowłem. Ponieważ kwoty miesięczne (były) duże i są nadal. Przez te dwa lata kiedy miałem założone, musiłem dopłacać prawie po dwa tysiące. Co łącznie za ogrzewanie dawało blisko 5000zł. To co wyczyniają z tymi opłatami, to jest chore. Życie w bloku staje się coraz droższe, a warunki rzadne.
Przepraszam za błąd, "żadne".
"Odgrzewam" wątek bo sprawa godna jest szerszej i nieustającej dyskusji.
Moje refleksje i spostrzeżenia na ten temat zawarte są w komentarzach do artykułu Pani Martyny
Podzielniki ciepła ? za i przeciw
Nie ukrywam, że teksty komentarzy są nieco prowokacyjne a to dlatego aby sprowokować dyskusję - a może nożyce się odezwą?
"Odgrzewam" wątek bo sprawa godna jest szerszej i nieustającej dyskusji.
Moje refleksje i spostrzeżenia na ten temat zawarte są w komentarzach do artykułu Pani Martyny
Podzielniki ciepła ? za i przeciw
Nie ukrywam, że teksty komentarzy są nieco prowokacyjne a to dlatego aby sprowokować dyskusję - a może nożyce się odezwą?
Prośba do administratora aby nurtujący nas temat powrócił na stronę głowną portalu.
Niestety w spółdzielni pracują ludzie, którzy mieszkają i tak w swoich domkach jednorodzinnych, tak więc nie zrozumieją pani problemu.
W końcowej części dyskusji do tego artykułu
Podzielniki ciepła ? za i przeciw
postawiłem pytanie, będę wdzięczny za ustosunkowanie sie do niego.