Czy ktoś może wie, czy coś się dzieje się z potencjalnymi inwestycjami na Polach Czerwonkowskich. W przeszłości pojawiało się wiele pomysłów dotyczących zagospodarowania nieruchomości, ale wszystkie spaliły na panewce. Uważam, że to skandal, któremu winni są sochaczewskie władze. Czy cokolwiek dzieje się teraz wokół pól?? Czy ktokolwiec robi cokolwiek, aby przyciągnąć inwestorów do gminy i ulżyć kilkuset a może i tysiącom bezrobotnych???
To co zostało poruszone to ciekawy przykład sepizacji.
Też dostrzegam błąd władz powiatowych. Może powiat za dużo chciał wziąć. Zapomniano że coś jest warte tyle ile ktoś jest gotów zapłacić. Gdyby myślano dalekowzrocznie wzięto by pod uwagę że kiedyś i tak pieniądze przyjdą, choćby z podatku od nieruchomości czy wzrostu siły nabywczej ludności.
Dwa ostatnie zdania Pana brzmią dla mnie zbyt patetycznie.
Wczoraj na spotkaniu pogłębiłem wiedzę na ten temat. Wszystko zależy od decyzji ministra Wojciecha Olejniczaka z SLD. Słyszałem też że miasto zrobiło ze swej strony wszystko, możliwości jego "lobbingu" się skonczyły.
Jaki lobbing? Czemu udaje się przyciągnać kapitał do Błonia, Teresina, etc a nie do Sochaczewa? Zawsze tak będzie, gdy interesy małej grupy przedsiębiorców będą górować nad dobrem całej społeczności. A w Socho niestety mam wrazenie, że tak jest i nic się nie robi, aby sytuację tę zmenić.
Niestety w naszym prowincjonalnym miasteczku rządzi jakieś chore lobby pseudo biznesmenów wywodzących się z warzywniaków i sklepików mięsnych. Dla nich każda nowa budka z piwem to ryzyko wypadnięcia z rynku, więc blokują jak mogą każdą nową inwestycję. Każdy nowy sklep czy market wywołuje panikę kółka czosnkowo - buraczanego. A nasze władze lobbingowi temu się poddają, bo każdy chce dostać darmowe ziemniaki na zimę lub karton fajek raz na miesiąc.
Jak patrzę na to co się dzieje w naszym pipidówku to uśmiech politowania na twarzy mi się rysuje. Ale co zrobić... Skoro najlepsi ludzie mają lepsze zajęcia za lepszę kase w Warszawie, w Sochaczewie zostali sami frustraci, których nie chcieli nawet na bucybutów w Galerii Mokotów, więc zostali tutaj radnymi, burmistrzami i innymi zapchajdziurami co radzą o nic nie znaczących pierdołach.
A sprawa jest prosta - nic się tam nie dzieje, bo nie uzyskano jeszcze pozwolenia na zmianę przeznaczenia z terenów rolnych na cele nierolnicze, czyli odrolnienia. I nie ma tu znaczenia, kto jest ministrem i z jakiego ugrupowania...
Co to znaczy "nie uzyskano pozwolenia"? Samo się ono nie uszyska, od kogoś to zależy, a inne gminy nawet w powiecie sochaczewskim zdołały się z tym jakoś sprawniej uporać. Ile może trwać odralnianie takiej działki? 10 lat?
Z tego co się orientuję, to właśnie trwa procedura i chyba można liczyć na rezultat jakoś niedługo. Ale to pytania nie do mnie. Proponuję dowiedzieć się w urzędzie. Info z pierwszej ręki jest najlepsze. A kwestia "odrolnienia" i planu dla Pól Czerwonkowskich nie jest tajna.
Wskazanie przeze mnie ugrupowania pana ministra miało na celu pokazanie że rządzi obecnie rząd bezpartyjnych fachowców. Jest Pani widać idealistką. Biurokracja i administracja u nas nie jest jak typ idealny u Maxa Webera. MA swoje patologie.
Niech i będzie "Pani"..... Może i jestem idealistką, ale powiem ... Panu, że sama pracuję przy tego typu procedurach, włącznie z przygotowywanie planów miejscowych i wniosków o tzw. "odrolnienia" i nie widzę w przypadku Pól złej woli ze strony Sochaczewa. Przecież tam są gleby klas II i III !!! Myślisz, że w momencie, kiedy olbrzymi nacisk kładzie się na ochronę gruntów wysokich klas, Izba Rolnicza ot tak pozwoli na ich odrolnienie? Teraz jest chyba trochę łatwiej ze względu na obwodnicę, która wydzieliła teren Pól izolując je od większych areałów, ale nadal sytuacja jest trudna.
Tak to widzę ze strony normalnego mieszkańca Sochaczewa, a twierdzenie, że ktoś chce coś udowodnić kosztem wielomilionowych inwestycji jest dla mnie manią prześladowczą. A looknijcie proszę na tę stronę - to chyba jakaś promocja, nie?
Czy ktoś może wie, czy coś się dzieje się z potencjalnymi inwestycjami na Polach Czerwonkowskich. W przeszłości pojawiało się wiele pomysłów dotyczących zagospodarowania nieruchomości, ale wszystkie spaliły na panewce. Uważam, że to skandal, któremu winni są sochaczewskie władze.
Czy cokolwiek dzieje się teraz wokół pól?? Czy ktokolwiec robi cokolwiek, aby przyciągnąć inwestorów do gminy i ulżyć kilkuset a może i tysiącom bezrobotnych???
To co zostało poruszone to ciekawy przykład sepizacji.
Też dostrzegam błąd władz powiatowych. Może powiat za dużo chciał wziąć. Zapomniano że coś jest warte tyle ile ktoś jest gotów zapłacić.
Gdyby myślano dalekowzrocznie wzięto by pod uwagę że kiedyś i tak pieniądze przyjdą, choćby z podatku od nieruchomości czy wzrostu siły nabywczej ludności.
Dwa ostatnie zdania Pana brzmią dla mnie zbyt patetycznie.
Wczoraj na spotkaniu pogłębiłem wiedzę na ten temat.
Wszystko zależy od decyzji ministra Wojciecha Olejniczaka z SLD. Słyszałem też że miasto zrobiło ze swej strony wszystko, możliwości jego "lobbingu" się skonczyły.
Jaki lobbing?
Czemu udaje się przyciągnać kapitał do Błonia, Teresina, etc a nie do Sochaczewa?
Zawsze tak będzie, gdy interesy małej grupy przedsiębiorców będą górować nad dobrem całej społeczności. A w Socho niestety mam wrazenie, że tak jest i nic się nie robi, aby sytuację tę zmenić.
Niestety w naszym prowincjonalnym miasteczku rządzi jakieś chore lobby pseudo biznesmenów wywodzących się z warzywniaków i sklepików mięsnych. Dla nich każda nowa budka z piwem to ryzyko wypadnięcia z rynku, więc blokują jak mogą każdą nową inwestycję.
Każdy nowy sklep czy market wywołuje panikę kółka czosnkowo - buraczanego. A nasze władze lobbingowi temu się poddają, bo każdy chce dostać darmowe ziemniaki na zimę lub karton fajek raz na miesiąc.
Jak patrzę na to co się dzieje w naszym pipidówku to uśmiech politowania na twarzy mi się rysuje.
Ale co zrobić... Skoro najlepsi ludzie mają lepsze zajęcia za lepszę kase w Warszawie, w Sochaczewie zostali sami frustraci, których nie chcieli nawet na bucybutów w Galerii Mokotów, więc zostali tutaj radnymi, burmistrzami i innymi zapchajdziurami co radzą o nic nie znaczących pierdołach.
A sprawa jest prosta - nic się tam nie dzieje, bo nie uzyskano jeszcze pozwolenia na zmianę przeznaczenia z terenów rolnych na cele nierolnicze, czyli odrolnienia. I nie ma tu znaczenia, kto jest ministrem i z jakiego ugrupowania...
Co to znaczy "nie uzyskano pozwolenia"?
Samo się ono nie uszyska, od kogoś to zależy, a inne gminy nawet w powiecie sochaczewskim zdołały się z tym jakoś sprawniej uporać.
Ile może trwać odralnianie takiej działki? 10 lat?
Z tego co się orientuję, to właśnie trwa procedura i chyba można liczyć na rezultat jakoś niedługo. Ale to pytania nie do mnie. Proponuję dowiedzieć się w urzędzie. Info z pierwszej ręki jest najlepsze. A kwestia "odrolnienia" i planu dla Pól Czerwonkowskich nie jest tajna.
Lobbing? Oprócz formalnych kanałow przepływu informacji istnieją również te mniej formalne.
Co to za grupy nie chcą tych inwestycji?
Przecież ta inwestycja ma mieć charakter przemysłowo-usługowy, nie handlowy.
Chyba przecenia pan siłe tego "lobby"
Wskazanie przeze mnie ugrupowania pana ministra miało na celu pokazanie że rządzi obecnie rząd bezpartyjnych fachowców.
Jest Pani widać idealistką. Biurokracja i administracja u nas nie jest jak typ idealny u Maxa Webera. MA swoje patologie.
Niech i będzie "Pani"..... Może i jestem idealistką, ale powiem ... Panu, że sama pracuję przy tego typu procedurach, włącznie z przygotowywanie planów miejscowych i wniosków o tzw. "odrolnienia" i nie widzę w przypadku Pól złej woli ze strony Sochaczewa. Przecież tam są gleby klas II i III !!! Myślisz, że w momencie, kiedy olbrzymi nacisk kładzie się na ochronę gruntów wysokich klas, Izba Rolnicza ot tak pozwoli na ich odrolnienie? Teraz jest chyba trochę łatwiej ze względu na obwodnicę, która wydzieliła teren Pól izolując je od większych areałów, ale nadal sytuacja jest trudna.
Tak to widzę ze strony normalnego mieszkańca Sochaczewa, a twierdzenie, że ktoś chce coś udowodnić kosztem wielomilionowych inwestycji jest dla mnie manią prześladowczą. A looknijcie proszę na tę stronę - to chyba jakaś promocja, nie?
http://infobase.paiz.gov.pl/indexl.php?action=select_nieruch_id&id=1236&offset=20&zones_id=&voivodship=15&area_min=&area_max=
A czy ja napisałem o złej woli Sochaczewa?
"a twierdzenie ...." - tego nie rozumiem, chyba uwaga nie do mnie.