Mam pytanie do dyrekcji i pracowników PEC. Z czego wynikają chorendalne koszty ponoszone przez mieszkańców blokków za centalne ogrzewanie? Mimo iż temperatura na zewnątrz nie spadła poniżej zera jednak w mieszkaniach jest zimno i zapewne każdy już je ogrzewa. Tymczasem w blokach ogrzewanych przez nasz lokalny PEC mimo rozkręcenia termostatu do oporu , temperatura grzejnika jest bardzo słaba.Czy pracownicy kotłowni przestrzegają norm przekazywania temperatury ciepła, żeby mieszkańcy mający termostaty przy grzejnikach mogli sami decydować o temperaturze w swoim mieszkaniu. Bardzo proszę o wyjaśnienie tej sprawy.
Przy tych temperaturach to lepiej bym wyszedł gdybym się czasami dogrzał promiennikiem założonym na butlę gazową lub elektrycznie, a przecież cena ogrzewania miała w tym sezonie grzewczym spaść.
Co do ogrzewania... Najlepiej widać te obniżki za C.O., przez ostatnie dwa miesiące. Za październik kwota od mieszkania 63m wyniosła 150 zł, natomiast za listopad 300 zł. Więc pytam, gdzie to tańsze ogrzewanie??? Bez mrozów już są takie kwoty, ciekawe jakie będą gdy będzie duży mróz. Tanie ogrzewanie. To jakaś farsa. Chyba że znowu inni muszą płacić za niespłacone długi...
Witam, ceny ogrzewania to jakiś koszmar. Jak dla minie są zagadką ... W bloku przy ul. Targowej 14 wynosiły: za X 190 zł za XI 390 zł a "ZIMY i mrozów jeszcze nie było". Czy ktoś jest mi w stanie to wyjaśnić... Pozdrawiam, Kasia
Najprawdopodobniej wynika to z rosnących cen opału... tzn. w większości przypadków oleju opałowego.
Ogromną część opłat stanowi też tzw. "opłata stała" - w przypadku bloku w którym mieszkam to ponad 500 PLN miesięcznie, przez cały rok(poziom opłaty z zeszłego roku) a blok ma tylko sześć mieszkań !!! Myślę, że dla większych bloków opłatę trzeba liczyć już w tysiącach.
Moja wspólnota zdecydowała się na odłączenie od PEC i wybudowanie własnej kotłowni opalanej EKO-GROSZKIEM - wstępne wyliczenie pokazuje spadek opłat o ponad 50% !!! Koszt inwestycji powinien zwrócić się w 1,5 roku.
Z centralnym ogrzewaniem wiąże się również sprawa wody. Jak to jest że za m3 ciepłej wody płacimy ponad 38 złotych, przy czym w Warszawie cena ta jest o połowę niższa? Nie dość że za ogrzewanie płacimy bardzo dużo pieniędzy to jeszcze doliczana jest bardzo wysoka kwota za podgrzanie wody. Dodam jeszcze że woda ma obrzydliwy smak, często żółty kolor a płacimy za nią tak dużo kasy??? Czy może mi ktoś to wyjaśnić?
Dzisiejszej nocy Panowie z kotłowni kolejny raz "polecieli sobie w kulki". Przy temperaturze -3 stopnie centralne zaczęło dopiero działać około godziny 4:30. Czy PEC może wyjaśnić sprawę? Dlaczego dochodzi do takich sytuacji? Jeśli koszty CO są tak wysokie to chcę mieć ciepło w mieszkaniu! Skandal czy ktoś wreszcie zajmie się tą sprawą!
Szkoda słów na całą sytuację. Ja dodam tylko tyle ... za okres 15 styczeń do 15 lutego za ogrzewanie zapłacę kwotę 500,75 zł... Zaniemówiłam jak zobaczyłam to obwieszczenie na tablicy ogłoszeń ... a zimy wielkiej nie było (a nawet była wiosna). Ciekawa jestem co będzie teraz ... gdy mróz dochodzi do - 10 stopni? Mam nadzieję iż ktoś wreszcie zajmie się tą tajemniczą jak dla mnie sprawą i stanie po Naszej stronie.
PEC kupił drogo olej i teraz przerzuca koszty na nas bez względu na wiosenne temperatury za oknem. Boją się że sezon grzewczy zamkną stratą a następnego sezonu grzewczego już nie doczekają. TO co spisują z ciepłomierzy na blokach nie ma żadnego związku z ceną za dany miesiąc. Opłata w miesiącach marcu i kwietniu też będzie horendalna.
Mam pytanie do dyrekcji i pracowników PEC.
Z czego wynikają chorendalne koszty ponoszone przez mieszkańców blokków za centalne ogrzewanie?
Mimo iż temperatura na zewnątrz nie spadła poniżej zera jednak w mieszkaniach jest zimno i zapewne każdy już je ogrzewa. Tymczasem w blokach ogrzewanych przez nasz lokalny PEC mimo rozkręcenia termostatu do oporu , temperatura grzejnika jest bardzo słaba.Czy pracownicy kotłowni przestrzegają norm przekazywania temperatury ciepła, żeby mieszkańcy mający termostaty przy grzejnikach mogli sami decydować o temperaturze w swoim mieszkaniu.
Bardzo proszę o wyjaśnienie tej sprawy.
Przy tych temperaturach to lepiej bym wyszedł gdybym się czasami dogrzał promiennikiem założonym na butlę gazową lub elektrycznie, a przecież cena ogrzewania miała w tym sezonie grzewczym spaść.
Co do ogrzewania... Najlepiej widać te obniżki za C.O., przez ostatnie dwa miesiące. Za październik kwota od mieszkania 63m wyniosła 150 zł, natomiast za listopad 300 zł. Więc pytam, gdzie to tańsze ogrzewanie??? Bez mrozów już są takie kwoty, ciekawe jakie będą gdy będzie duży mróz. Tanie ogrzewanie. To jakaś farsa. Chyba że znowu inni muszą płacić za niespłacone długi...
Witam,
ceny ogrzewania to jakiś koszmar. Jak dla minie są zagadką ...
W bloku przy ul. Targowej 14 wynosiły:
za X 190 zł
za XI 390 zł
a "ZIMY i mrozów jeszcze nie było".
Czy ktoś jest mi w stanie to wyjaśnić...
Pozdrawiam, Kasia
Najprawdopodobniej wynika to z rosnących cen opału... tzn. w większości przypadków oleju opałowego.
Ogromną część opłat stanowi też tzw. "opłata stała" - w przypadku bloku w którym mieszkam to ponad 500 PLN miesięcznie, przez cały rok(poziom opłaty z zeszłego roku) a blok ma tylko sześć mieszkań !!! Myślę, że dla większych bloków opłatę trzeba liczyć już w tysiącach.
Moja wspólnota zdecydowała się na odłączenie od PEC i wybudowanie własnej kotłowni opalanej EKO-GROSZKIEM - wstępne wyliczenie pokazuje spadek opłat o ponad 50% !!! Koszt inwestycji powinien zwrócić się w 1,5 roku.
Z centralnym ogrzewaniem wiąże się również sprawa wody. Jak to jest że za m3 ciepłej wody płacimy ponad 38 złotych, przy czym w Warszawie cena ta jest o połowę niższa? Nie dość że za ogrzewanie płacimy bardzo dużo pieniędzy to jeszcze doliczana jest bardzo wysoka kwota za podgrzanie wody. Dodam jeszcze że woda ma obrzydliwy smak, często żółty kolor a płacimy za nią tak dużo kasy??? Czy może mi ktoś to wyjaśnić?
Dzisiejszej nocy Panowie z kotłowni kolejny raz "polecieli sobie w kulki". Przy temperaturze -3 stopnie centralne zaczęło dopiero działać około godziny 4:30. Czy PEC może wyjaśnić sprawę? Dlaczego dochodzi do takich sytuacji? Jeśli koszty CO są tak wysokie to chcę mieć ciepło w mieszkaniu! Skandal czy ktoś wreszcie zajmie się tą sprawą!
Szkoda słów na całą sytuację. Ja dodam tylko tyle ... za okres 15 styczeń do 15 lutego za ogrzewanie zapłacę kwotę 500,75 zł... Zaniemówiłam jak zobaczyłam to obwieszczenie na tablicy ogłoszeń ... a zimy wielkiej nie było (a nawet była wiosna). Ciekawa jestem co będzie teraz ... gdy mróz dochodzi do - 10 stopni? Mam nadzieję iż ktoś wreszcie zajmie się tą tajemniczą jak dla mnie sprawą i stanie po Naszej stronie.
PEC kupił drogo olej i teraz przerzuca koszty na nas bez względu na wiosenne temperatury za oknem. Boją się że sezon grzewczy zamkną stratą a następnego sezonu grzewczego już nie doczekają. TO co spisują z ciepłomierzy na blokach nie ma żadnego związku z ceną za dany miesiąc. Opłata w miesiącach marcu i kwietniu też będzie horendalna.
i gdzie tu sprawiedliwość ... nie ma ...
Ja bym rezygnował z usług PECu... to chyba jedyne rozsądne wyjście.... przynajmniej z mojego punktu widzenia.