Po przeczytaniu artykułu "czarny tydzień" popadłam w chwilę refleksji... zadumy ... i jedyne co przychodzi mi do głowy to tekst który jest sentencją życia (!?)...
Tekst napisany przez indiańskiego poetę Maxa Ehrmanna, zarejestrowany w Bibliotece Kongresu USA w 1927 roku. Śpiewany w krakowskiej "Piwnicy pod Baranami". (za "Polityką" z kwietnia/maja 1999 r.)
Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj, jaki pokój może być w ciszy.
Tak dalece, jak to jest możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.
Prawdę swą głoś spokojnie i jasno.
Słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, bo oni też mają swoją opowieść.
Jeżeli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.
Ciesz się zarówno swoimi osiągnięciami jak i planami.
Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek byłaby skromna, jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losów.
Zachowaj ostrożność w swoich przedsięwzięciach, świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.
Przyjmij pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni, wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki, jaki być powinien.
Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o jego istnieniu, czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twoje pragnienia: w zgiełku ulicznym, w zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.
Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwichrzonymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwym.
To jest chyba tak, że wiek (zbyt młody) nam nie pozwala przyjmować prawd uniwersalnych za aksjomaty życiowe. Po czasie dorastamy by się z nimi zgodzić, często wtedy jest juz za późno by w zgodzie z nimi żyć.
"To jest chyba tak, że wiek (zbyt młody) nam nie pozwala przyjmować prawd uniwersalnych za aksjomaty życiowe. Po czasie dorastamy by się z nimi zgodzić, często wtedy jest juz za późno by w zgodzie z nimi żyć. " A skąd ty możesz o tym wiedzieć??? Już dorosłeś ?
„Dla dzieci i młodzieży jest to ogromny autorytet – dla dorosłych okazuje się, że nie. Prezydent Ryszard Kaczorowski nie zasłużył na miano Honorowego Obywatela Sochaczewa – stwierdzili radni miasta.”
Lista radnych Rady Miejskiej w Sochaczewie, z którymi przeprowadzono konsultacje w sprawie nadania tytułu Honorowego Obywatelstwa miasta Sochaczew prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu. Za byli: Witold Antuszewski, Urszula Gajda, Teresa Kozbuch, Maria Kuśmirek, Zbigniew Lewandowski, Maciej Małecki, Danuta Radzanowska, Irena Repsz, Julian Tasiecki. Przeciw byli: Jan Anyszewski, Henryk Bryła, Józef Chocian, Dariusz Dobrowolski, Bronisław Maklakiewicz, Elżbieta Matuszewska –Woźnica, Andrzej Olejnik, Krzysztof Wasiak, Tadeusz Wasilewski, Krystyna Wyszkowska, Krzysztof Żyżyński.
Chyba zbyt dużo czasu Panowie poświęcają tej hołocie. Myślałem że czasy zdolnych enkawudzistów minęły - a tu patrz!! Zastanawia mnie młodzież, która mimo przeświadczenia że rządzą nią takie monstra nic nie robi.
Po przeczytaniu artykułu "czarny tydzień" popadłam w chwilę refleksji... zadumy ...
i jedyne co przychodzi mi do głowy to tekst który jest sentencją życia (!?)...
Tekst napisany przez indiańskiego poetę Maxa Ehrmanna, zarejestrowany w Bibliotece Kongresu USA w 1927 roku. Śpiewany w krakowskiej "Piwnicy pod Baranami". (za "Polityką" z kwietnia/maja 1999 r.)
Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj, jaki pokój może być w ciszy.
Tak dalece, jak to jest możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.
Prawdę swą głoś spokojnie i jasno.
Słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, bo oni też mają swoją opowieść.
Jeżeli porównujesz się z innymi, możesz stać się próżny i zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.
Ciesz się zarówno swoimi osiągnięciami jak i planami.
Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek byłaby skromna, jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losów.
Zachowaj ostrożność w swoich przedsięwzięciach, świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.
Przyjmij pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.
Rozwijaj siłę ducha, aby w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni, wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki, jaki być powinien.
Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o jego istnieniu, czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twoje pragnienia: w zgiełku ulicznym, w zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.
Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwichrzonymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwym.
To jest chyba tak, że wiek (zbyt młody) nam nie pozwala przyjmować prawd uniwersalnych za aksjomaty życiowe.
Po czasie dorastamy by się z nimi zgodzić, często wtedy jest juz za późno by w zgodzie z nimi żyć.
Dokładnie mysle tak samo jak ty.
ja też ... ale to smutne :(
"To jest chyba tak, że wiek (zbyt młody) nam nie pozwala przyjmować prawd uniwersalnych za aksjomaty życiowe.
Po czasie dorastamy by się z nimi zgodzić, często wtedy jest juz za późno by w zgodzie z nimi żyć.
" A skąd ty możesz o tym wiedzieć??? Już dorosłeś ?
Istuknelo 6000 tysiecy,ale szlo po grudzie, niech nastepne strzeli szybciej.
„Dla dzieci i młodzieży jest to ogromny autorytet – dla dorosłych okazuje się, że nie. Prezydent Ryszard Kaczorowski nie zasłużył na miano Honorowego Obywatela Sochaczewa – stwierdzili radni miasta.”
Lista radnych Rady Miejskiej w Sochaczewie, z którymi przeprowadzono konsultacje w sprawie nadania tytułu Honorowego Obywatelstwa miasta Sochaczew prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu.
Za byli: Witold Antuszewski, Urszula Gajda, Teresa Kozbuch, Maria Kuśmirek, Zbigniew Lewandowski, Maciej Małecki, Danuta Radzanowska, Irena Repsz, Julian Tasiecki.
Przeciw byli: Jan Anyszewski, Henryk Bryła, Józef Chocian, Dariusz Dobrowolski, Bronisław Maklakiewicz, Elżbieta Matuszewska –Woźnica, Andrzej Olejnik, Krzysztof Wasiak, Tadeusz Wasilewski, Krystyna Wyszkowska, Krzysztof Żyżyński.
Jedynym pocieszeniem, w tej całej żenującej sytuacji jest dla mnie fakt, ze nazwiska osób przeciw, oprócz jednego, nic mi nie mówią....
Chyba zbyt dużo czasu Panowie poświęcają tej hołocie.
Myślałem że czasy zdolnych enkawudzistów minęły - a tu patrz!!
Zastanawia mnie młodzież, która mimo przeświadczenia że rządzą nią takie monstra nic nie robi.