Proponuję splunąć trzy razy przez lewe ramię, odpukać w niemalowane drzewo, popatrzeć w gwiazdy... Pomóc nie pomoże, ale na pewno w kieszeni zostanie parę złotych.
Jest, mojej kolezanki mama, jest swietna, ale musze sie spytac czy moge podac jej namiary. pls kontakt na moj adres prywatny. Mnie sie wszystko na razie sprawdza :)
Dziewczyny wróżby działają na waszą podświadomość! Podświadomie pod nie układacie sobie życie! I tak jak faceci mówią szoda kasy. Pozatym jest to niezgodne z nauką Kościoła i może warto Was uświadomić, że to grzech. Podsumuję to tak albo ufacie Bogu, albo tarotowi-czyli szatanowi. Wybór oczywiście należy do Was.
HEH XXI wiek, kraj UE a taki ciemnogród, wróżka nagada ci różnych głupot m dużo tego, wyciągnie kase, zawsze z tego coś potem ci się pokryje. A ty będziesz wierzyć że ona to przepowiedziała, to po prostu bajer psychologiczny
HEH XXI wiek, kraj UE a taki ciemnogród, wróżka nagada ci różnych głupot m dużo tego, wyciągnie kase, zawsze z tego coś potem ci się pokryje. A ty będziesz wierzyć że ona to przepowiedziała, to po prostu bajer psychologiczny
Pomijając już aspekt wiery, dodam że jest to niezgodne ze zdrowym rozsądkiem i ta jak tu pani mówi działanie na podświadomość, tyle że czasem ma to pozytywny wpływ gdyż dodaje pewności siebie i pozwala uwierzyć w swoje możliwości ale nic poza tym
A chcesz to se zmieniaj, ale nikt tu nie mówi o wierze w księży. Wierzymy w Boga. tylko nie mów że to dla ciebie równoznaczne z zacofaniem, heh jako za wzór stawianej w durnie pojmowanej wolności europejskiej cywilizacji śmierci jako nowoczesnej.
zapewne nessaja też nie wierzy we wróżki tylko w ewentualnie to co one jej powiedzą. To wcale nie znaczy, że jest zacofana. Jeden wierzy w jedno, drugi w coś innego. Ja akurat nie widzę różnicy w tym, że ktoś pójdzie do wróżki a ktoś inny do kościoła. Ty najwyraźniej czujesz się lepszy i mniej zacofany gdyż Ty wierzysz w Boga, ktoś wierzący w coś innego to już całkowite zacofanie :)
Igrasz z ogniem ,twoja sprawa. To porównianie jest akurat nie na miejscu, wiara w Boga nie jest zacofaniem. Natomiast jeśli ktoś wierzy w jakieś gusła czy zabobony lub wróżki to akurat tak. I jeśli nie masz nic ciekawszego do napisania oprócz krytykowania katolików to moe nie pisz nic albo jedź na wakacje,czas ajwyższy.
Religia i kosciol odkad tylko istnialy ograniczaly rozwoj nauki i blokowaly rozwoj intelektualny ludzkosci co wynikalo z prostego faktu czlowiek glupi-czlowiek podatny na manipulacje, a to dawalo wladze i pieniadze. Nawet dzis widac trend wsrod niektorych ksiezy wykorzystujacych ludzi z ograniczonymi zdolnosciami intelektualnymi w celu osiagniecia prywatnych korzysci, (niejaki ojciec dyrektor). Religia jest niczym innym jak opisiwanie niezrozumialych zjawisk w taki sposób by nie mozna bylo je jakos wytlumaczyc. Gdyby nie sredniowiecze to kto wie moze juz dzis bysmy mieli kolonie na marsie a do pracy/szkoly bys sie teleportowal z wlasnego przedpokoju.....
Niestety, Piotrze, popadłeś w daleko idące uproszczenia, nie tylko w stosunku do religii i Kościoła, ale przede wszystkim w stosunku do średniowiecza. Oczywiście, Kościół katolicki miał od zawsze problem pogodzenia wiary i dogmatów z wiedzą, ale w sposób całkowicie zasadniczy przyczynił się również do rozwoju wszystkich nauk. Można powiedzieć, że w dzisiejszym Kościele następuje nawet pewien regres w podejściu do wiedzy, niż miało to miejsce w przeszłości. Są to sprawy niezwykle skomplikowane, pewnie dlatego łatwo o uproszczenia. Z epistemicznego punktu widzenia można jednak znaleźć pewne różnice we wierze w jednego Boga, a wróżki, przepowiednie itp., ale znajdziemy również wiele punktów wspólnych w obydwu poglądach na świat. Również daleki byłbym od uproszczeń w tym obszarze.
Zgadzam sie ze jest to uproszczenie ale to jest temat tak obszerny ze nie da sie go latwo opisac, cala ta dyskusja zreszta porusza tematy ktore nawet filozofa spedzaja sen z powiek :-)
Igram z ogniem powiadasz? :)))))) Znaczy gdzie niby? Czyżbym stwierdzeniem, iż dla mnie nie ma różnicy w wierze w boga, bogów, gwiazdy czy inne gusła obraził Twoje uczucia religijne czy z mojego posta wyczytałeś krytykę katolików (nigdzie nic o katolikach chyba nie pisałem) czy może jeszcze coś innego? Czy nie jest tak, że każdemu wolno wierzyć w co tylko mu się podoba? Może to jednak Ty nie masz nic ciekawego do powiedzenia tylko "Tak jest i już". Czujesz się lepszy i mądrzejszy i bardziej do przodu od nessaja bo Ty chodzisz do kościoła a ona do wróżki? Wyjaśnij mi dlaczego, bo Twój argument mnie nie przekonuje. Co do zabobonów to Ty zapewne Marzanny nigdy nie utopiłeś, w Noc Kupały wianków nie puszczałeś a w Andrzejki wosku przez klucz nie lałeś? Co do wakacji to trafiłeś. Właśnie jutro wyjeżdżam na tygodniowy urlop :)
superHard chyba tylko w taki sposób możesz wytłumaczyć to że jesteś takim tumanem. co napisałeś to o głupim społeczeństwie które daje się manipulować przez marks mediówa służące ręwładzy o żydo-bolszewickim rodowodzie .kościół im przeszkadza ponieważ ujawnia fakty i otwiera ludziom oczy. Czy ty wogóle jesteś normalny?
Co do tradycji mogę się zgodzić ale gusła i zabobony to ciemnota, wierzenie we wróżki to po prostu głupota, bo niby skąd ona może wiedzieć co się stanie w przyszłości skoro ty nie wiesz?. Aczkolwiek nijaka wróżka to taki sam przeciętny zjadacz chleba jak każdy. Mam konstytucyjnie zagwarantowaną wolność wyznania i to żebyś nie obrażał moich uczuć religijnych więc dlatego piszę że igrasz z ogniem, bo czy ty wierzysz czy nie wierzysz czy chcesz czy nie chcesz i co byś nie napisał to pamiętaj Pan wszystko widzi.
Na miejscu Piotrka wniósłbym oskarżenie o zniewagę, tym bardziej, że używa Pan środków masowego przekazu, co jest zagrożone surowszą karą. Wierzę jednak, że ma lepsze rzeczy do roboty, niż spotykanie się z Panem, choćby przed sądem.
Panie Andrzeju na tym portalu dochodziło już do gorszych zniewag i obel, nie będę wspominał w jakich tematach bo jak widać regularnie śledzi Pan wszyskie wypowiedzi. Powinien Pan jako administrator raczej łagodzić wypowiedzi a nie podsycać atmosferę. Pozdrawiam Karol
Jestem administatorem pokoju "Kultura". Do gorszych? Może jakieś przykłady? Nie jestem siostrą miłosierdzia, żebym musiał coś łagodzić. Mam zasadę, że prowadzę dyskusję do pewnego poziomu. Zazwyczaj przerywam ją, kiedy ktoś prezentuje poglądy antysemickie, czy po prostu próbuje obrazić, czy znieważyć kogoś. Na zakończenie dodam, że wiele lat temu pozbyłem się wiary w moderację dyskusji w Internecie. Z pokoju "Kultura" usuwam tylko posty, które nie mają nic wspólnego z kulturą. Dla porządku, nie dla łagodzenia czegokolwiek.
Przepraszam widocznie się pomyliłem licząc na łagodzenie wypowiedzi...i pozwlę sobie nie podawać przykładów... jak zwykle świetnie mnie Pan zrozumiał... no cóż.... Pozdrawiam Kaol
Panie Gąsior , brak podstaw prawnych , zniewaga może jedynie dotyczyć zniewagi z imienia i nazwiska, a nie pseudonimów czy loginów na forum , chyba żeby chodziło o loginy publicznie znane typu Prezydent , burmistrz itd, Tak więc pańskie uwagi są zbędne. Wszak niemial bym takiego zamiaru aby kogokolwiek znieważać publicznie
Idąc tym tropem dobry pamiętaj ze nie każdy podziela Twoje poglądy i wierzenia wiec proponuje spuścić z tonu i nie obrażać innych w imię szeroko pojętej tolerancji. Poza tym jak już się prowadzi dyskusje to wypada utrzymać ja na pewnym kulturalnym poziomie a używanie wyzwisk i obelg świadczy tylko o braku argumentów... no ale cóż. Andrzeju masz racje pewnymi rzeczami po prostu nie warto się zajmować, no ale cóż są różni ludzi tak jak tutaj wierzący/nie wierzący, kulturalni/nie kulturalni. A Pan Dobry wystawia wizytówkę sobie która i poniekąd katolikom których tak usilnie stara się tu reprezentować. Ja nie mam nic przeciwko wierze każdy robi co chce wolny kraj, porostu wyrazilem swoja opinie na pewien temat na podstawie minionych epok i opracowaniach naukowych. Nie wiem czy ktoś z was zna ciekawa historie na temat pewnej wioski umieszczonej w odludnym miejscu w dżungli. Było to mniej wieciej w latach 1960-1970. Mieszkało sobie plemię w środku dżungli nie mieli pojęcia o naszym świecie. Pewnego dnia wojska amerykańskie wybudowały w pobliżu lotnisko bojowe, przebywali tam jakiś czas ale wojna się skończyła i się wynieśli. Mieszkańcy tej wioski przez kilka lat obserwowali te dziwne stwory unoszące się w powietrza pełzające po ziemi i innego typu diabelski zjawiska. Gdy żołnierze odeszli mieszkańcy wioski stworzyli religie ze przybysze Ci to bogowie którzy przybyli z nieba zaczęli budować słomiane kopie samolotów czołgów tworzyć stroje i wizerunku nawiązujące do amerykańskich żołnierzy. Religia ta powstała bo ludzie nie rozumieli z czym maja do czynienia nie potrafili wyjaśnić zjawisk które widzieli dlatego utworzyli religie wierząc w ich boska moc..... z nami wieki temu mogło być podobnie ktoś cos zrobić, co komuś zaimponowało ten ktoś opowiedział komuś i tak powstała religia oparta na nie zrozumieniu i domniemaniach... Ja nie mówię nic na temat obecnych wyznawców religii bo Ci wszyscy ludzie powtarzają tylko błędy przodków ale wierzą w to mocno i dla nich jest to prawdziwe. Żeby jednak wyjaśnić powstanie religii trzeba wrócić do jej początków i do tych prymitywnych ludzi którzy jako pierwsi na to wpadli....
hehe... ale się uśmiałem czytając posty Dobrego. Typowy polski PSEUDO-katolik: zero tolerancji i antysemityzm. Śmiejesz się z kogoś, że chodzi do wróżki ale na to, że Ty chodzisz do kościoła to już nikt słowa nie może powiedzieć. Mnie osobiście chodzenie do wróżki śmieszy w tym samym stopniu co chodzenie do kościoła.
Odniosłem się tylko do bzdur które pisałeś o tym że chciałbyś spędzać kolonie na Marsie , heh poniekąd uczeń szkoły podstawowej wie że tam niema warunków do życia. I jak możesz obwiniać wiarę katolicką i kościół o ewentualne zacofanie i zapóźnienie gospodarcze które jak wiadomo zawdzięczamy epoce Polski ludowej w której byliśmy zmuszeni żyć. A uważam że zbyt mało wiesz o wierze katolickiej abyś miał prawo się na ten temat wypowiadać w sensie jej wiarygodności i podważać jej zasadność. A ja nie widzę potrzeby tolerancji dla pewnych zjawisk ,nie nakazuje tego prawo a ja osobiście nie mam ochoty
Ale to żałosne co piszesz. Widzę, że jesteś pod dużym wpływem audycji Radia Maryja. Napisz jeszcze, że jestem wysłannikiem spiskowców żydowsko-bolszewickich... hahahaha Sam jak mówisz nie jesteś tolerancyjny (a jak taka postawa ma się do nauk głoszonych przez Pismo Święte???) ale inni muszą (wg Ciebie) być tolerancyjni wobec wiary katolickiej, mało tego powinni odnosić się z wielkim szacunkiem i nie wolno im złego słowa powiedzieć. Cóż za hipokryzja.
P.S.: Apropos hamowania postępu naukowego przez kościół, wspomnę tylko o trzech faktach: to kościół zmusił Galileusza do wyrzeczenia się heliocentrycznej budowy świata, dzieło Kopernika "O obrotach sfer niebieskich" zostaje zdjęte z indeksu ksiąg zakazanych dopiero w 1828r., teorię ewolucji wg Darwina kościół (i to nie cały) uznał dopiero pod koniec XXw.... to tyle na temat "wkładu" kościoła w rozwój nauki.
No tu bys sie mylil jestem studentem archeologii i troche wiem na temat historii ludzkosci, pozatym nie wiem czy wiesz ze poza telewizja TRWAM sa takie ciekawe kanaly jak National Geographic w ktorych puszczane sa bardzo ciekawe programy miedzy innymi byla seria o poczatkach religii i roznych opipniach na temat jej powstania. Mozna sie tam bylo dowiedziec duzo ciekawych rzeczy. A co do zacofania nie mowilem na temat polski wiec epoka polski ludowej nie ma znaczenia, odnosilem sie globalnie do calej ludzkosci i jej historii. A kolonie na marsie nie wiem czy wiesz ale w kosmosie tez nie ma warunkow to zycia a jednakludzie tam przebywaja wystarczy do tego tylko odpowiednia technologia :-)
To nie są przytłaczające argumenty, ponieważ Kośćiół, negując wiele - jego zdaniem niebezpiecznych - poglądów, jednocześnie w ogóle jakąkolwiek naukę umożliwiał. Dzisiaj już dość powszechnie przyjmuje się pogląd, że średniowieczna scholastyka w ogóle pozwalała na jakiekolwiek rozważania naukowe i że na jej fundamencie kształtowały się kultury państ europejskich, w szczególnosci Francji i Angli, w których już nieco później zaczęła się tworzyć nowozytna nauka. Nie mozna patrzeć na tę sprawę jednostronnie, bo nauka nie składa się tylko z Kopernika, Galileusza i Bruno, choć i oni wiele Kościołowi zawdzięczają (ostatni, niestety, również śmierć). Warto tu odróżnić działania instytucji od działań filozofów i naukowców, którzy w ramach Kościoła dość swobodnie prowadzili działaność naukową. Już na marginesie, to warto uważać na "przytłaczające argumety", bo czasami przytłaczają one zdolność myślenia.
hmm... Czy kościół umożliwiał komukolwiek naukę? A można jakieś konkrety? Mi się wydaje że poprostu wszyscy filozofowie i naukowcy musieli się liczyć ze zdaniem kościoła i "żyć w nim w zgodzie" gdyż inaczej groziło im to stosem albo w najlepszym przypadku wyklęciem. Kościół pełnił rolę dominującą i ingerował w każdy aspekt życia (teraz takie coś nazywa się totalitaryzmem ;-) ) Kościołowi nigdy nie zależało na rozwoju nauki gdyż było to nie zgodne z jego interesami. Ciemny i niewykształcony wierny to dobry wierny. Posłusznie chodzi do kościoła i grzecznie daje na tace, nie zadaje trudnych pytań, łatwo go kontrolować i nim manipulować.
Odpowiedź jest oczywista, Nauka przez setki lat istniała tylko w obrębie kośioła. Nawet w starożytności miała ona niezwykle często bliski związek z religią (np. pitagorejczycy), a w wiekach średnich cały dorobek naukowy starożytności znalazł schronienie i rozwój w kościelnych i klasztornych bibliotekach i szkołach. Banałem będzie powiedzieć, że poza Kościołem, niemal nikt nie umiał czytać i pisać i jedynie Kościół uczył czytania i pisania (bez czego na pewnym etapie trudno uprawiać naukę). Mogę oczywiście wymieniać nazwy konkretnych szkół i uczonych, ale mija się to z celem. Każda z nich była szkołą przy biskupstwie albo klasztorze. Podobnie jest z bibliotekami. W Kościele niesłycyhanie rozwinęła się logika, wykształcono język wspólny język naukowy. Dzięki Kościołowi powstawały pierwsze uniwersytety (Bolonia) i pierwsze obserwatoria astronomiczne. Kopernik był duchownym. Giordalno Bruno również. Galileusz pobierał nuki w szkole jezuickiej. O tym napisano całe biblioteki i - obawiam się - że powtarzanie tego może być co najwyżej pretensjonalne. Sprawa jest całkowicie oczywista. Bez względu na to, czy wierzymy, czy nie, czy jesteśmy klerykałami, czy antyklerykałami, bez Kościoła katolickiego nie byłoby dzisiejszej nauki. Do czasów postania pierwszych świeckich uczelni (nie wiem, dokładnie, kiedy to było na świecie, w Polsce 1765 rok) nauczanie odbywało się tylko w szkołach kościelnych. Jestem trochę zajęty, ale o tym można pisać godzinami. Kłopotliwe dzieje Kościoła i nauki i wielkie napięcia, które na tym tle powstawały, nie mogą zasłaniać spraw dość oczywistych. W Kościele też ścierały się różne nurty, co we wspaniałym literackim (zekraniowanym) obrazie pokazał Umberto Eco w Imieniu róży. Logika, matamatyka, fizyka i chemia, mają swoje początki w starożytności, ale przez setki lat istniały tylko w Kościele. Nawet Mendel (twórca genetyki) był duchownym. Ja oczywiście mogę kontynuować, ale wystraczy poszperać w necie i wszystko się znajdzie. Twórcy nowożytnej nauki, Kartezjusz, Leibniz, Pascal, byli luźmi o niespotykanej religijności i to katolickiej. Etc. etc.
Tak jak już mówiłem wcześniej, ten "wkład" kościoła w rozwój oświaty nie wynikał raczej z jego dobrej woli aby nieść kaganek oświaty wśród prostego ludu a raczej z chęci kontrolowania czego ludzie się uczą i blokowania rozwoju i badań nad tematami, które dla niego były niewygodne. Naukowcy i filozofowie byli skazani wręcz na współpracę i życie w zgodzie z kościołem. Inne cywilizacje obyły się bez ingerencji kościoła i pod wieloma względami przewyższały rozwój naukowy Europy (chociażby cywilizacja Chin). Można też powiedzieć, że w Europie, im bardziej nauka wyzwalała się spod wpływów kościoła tym rozwój naukowy przebiegał szybciej. Jeśli mówimy, że rozwój oświaty byłby niemożliwy bez kościoła to równie dobrze możemy powiedzieć, że gdyby nie władza ludowa to nie mielibyśmy oświaty i rozwoju nauki w powojennej Polsce.
Śmieszni jesteście dyskutujecie nad tym ,,Czy jest jakaś wróżka w Sochaczewie,, i opowiadacie się za tym że wróżenie to są normalne praktyki. Natomiast krytykujecie kościół katolicki o wpływy w blokowaniu i rozwoju oświaty w średniowieczu. Takie mieliśmy społeczeństwo w średniowieczu jak i kler który był z spośród tego ludu. Nie ustrzegły się błędów i wypaczeń różne inne wyznania religijne. Co niektórzy oportuniści dla zaistnienia udają że chodzą do kościoła. Przychodzą do kościoła na debaty patriotyczne. Odnoszę wrażenie że co niektórzy dyskutanci uważają wróżenie za jak najbardziej zgodne z rozwojem nauki. Teoria Darwina obecnie też została obalona przez wielu naukowców i jest antysemicka i nie jest zgodna z Pismem Świętym z Księgą Rodzaju (Genesis księgą stworzenia). Wątek antysemityzmu poruszany przez innych co u niektórych ma kończyc dyskusję. Myślę że już dawno powini co niektórzy ją zakończyć. Teoria Darwina jest antysemicka. Czy istniały dinozaury ? Jeżeli ktoś uważa że istniały to jest on równierz antysemitą bo religia starszych braci wyklucza ich byt a w zupełności w tym okresie ich istnienia. Moja znajoma została uznana za antysemitkę gdyż zawiesiła obrazek przestawiający żydka liczącego pieniądze. Co to jest antysemityzm to trudno zdefiniować? Definicja ,,antysemityzmu’’ z pewnością przekroczyła by to w swojej wykładni dzieła Marksa i Engelsa. Które to są semickie czy antysemickie?.
Tak dla wyjaśnienia tylko dodam, że moje wypowiedzi nie miały służyć jako "obrona" korzystania z usług wróżki. Śmieszy mnie tylko jak ktoś w jednej wypowiedzi krytykuje kogoś za chodzenie do wróżki, po czym mówi o konieczności chodzenia do kościoła. Dla niektórych jedno i drugie jest zabobonem w tym samym stopniu.
Czy zna ktoś jakąś dobrą wróżkę w Sochaczewie? Polecicie mi kogoś wartego uwagi?
tez bym chcial wiedziec z zwiazku z kumulacja.
nie chodzi o lotto to naprawde wazna sprawa..
Na u. Warszawskie jest jaks i gdzie w chodakowie chyba też. Jedna nazywa się Dana
a nie znasz dokladniejszych danych jak moge sie do niej dostac i gdzie dokladnie jest ta w chodakowie np?
slyszalem ze czasami policja korzysta z uslug jasnowidza :D to moze do nich sie zglos... :)
Proponuję splunąć trzy razy przez lewe ramię, odpukać w niemalowane drzewo, popatrzeć w gwiazdy... Pomóc nie pomoże, ale na pewno w kieszeni zostanie parę złotych.
Zadzwon do radia famy, Dana sie tam reklamowala moze maja jej namiary.
Jest, mojej kolezanki mama, jest swietna, ale musze sie spytac czy moge podac jej namiary. pls kontakt na moj adres prywatny.
Mnie sie wszystko na razie sprawdza :)
Gąsior,znów mi podpadłeś,nie przez lewe ramię a przez LEWY łOKIEć,nie wprowadzaj dziewczyny w błąd(i siedem razy)
Dziewczyny wróżby działają na waszą podświadomość!
Podświadomie pod nie układacie sobie życie! I tak jak faceci mówią szoda kasy.
Pozatym jest to niezgodne z nauką Kościoła i może warto Was uświadomić, że to grzech.
Podsumuję to tak albo ufacie Bogu, albo tarotowi-czyli szatanowi.
Wybór oczywiście należy do Was.
post miesiaca.
Ja bym radziła własnie w famie zapytac...
Hej Mamy wróżkę Dane. Jest dobra, Wszystko co mi powiedziała sprawdza się. Jestem przynajmniej dwa razy w roku u Niej
A masz może kontakt do niej? Jaki jest koszt jej usług? Pozdrawiam
HEH XXI wiek, kraj UE a taki ciemnogród, wróżka nagada ci różnych głupot m dużo tego, wyciągnie kase, zawsze z tego coś potem ci się pokryje. A ty będziesz wierzyć że ona to przepowiedziała, to po prostu bajer psychologiczny
HEH XXI wiek, kraj UE a taki ciemnogród, wróżka nagada ci różnych głupot m dużo tego, wyciągnie kase, zawsze z tego coś potem ci się pokryje. A ty będziesz wierzyć że ona to przepowiedziała, to po prostu bajer psychologiczny
Gąsior rozbawiłeś mnie tym razem, dostajesz plusik
Mam nadzieję, że za 3 plusy będzie piątka ;-)
Zupełnie spokojnie zamieniłbym w Twoim poście słowo wróżka na np. ksiądz i róznież pasuje mi jak ulał :)
Pomijając już aspekt wiery, dodam że jest to niezgodne ze zdrowym rozsądkiem i ta jak tu pani mówi działanie na podświadomość, tyle że czasem ma to pozytywny wpływ gdyż dodaje pewności siebie i pozwala uwierzyć w swoje możliwości ale nic poza tym
A chcesz to se zmieniaj, ale nikt tu nie mówi o wierze w księży. Wierzymy w Boga. tylko nie mów że to dla ciebie równoznaczne z zacofaniem, heh jako za wzór stawianej w durnie pojmowanej wolności europejskiej cywilizacji śmierci jako nowoczesnej.
zapewne nessaja też nie wierzy we wróżki tylko w ewentualnie to co one jej powiedzą. To wcale nie znaczy, że jest zacofana. Jeden wierzy w jedno, drugi w coś innego. Ja akurat nie widzę różnicy w tym, że ktoś pójdzie do wróżki a ktoś inny do kościoła. Ty najwyraźniej czujesz się lepszy i mniej zacofany gdyż Ty wierzysz w Boga, ktoś wierzący w coś innego to już całkowite zacofanie :)
Igrasz z ogniem ,twoja sprawa. To porównianie jest akurat nie na miejscu, wiara w Boga nie jest zacofaniem. Natomiast jeśli ktoś wierzy w jakieś gusła czy zabobony lub wróżki to akurat tak. I jeśli nie masz nic ciekawszego do napisania oprócz krytykowania katolików to moe nie pisz nic albo jedź na wakacje,czas ajwyższy.
Religia i kosciol odkad tylko istnialy ograniczaly rozwoj nauki i blokowaly rozwoj intelektualny ludzkosci co wynikalo z prostego faktu czlowiek glupi-czlowiek podatny na manipulacje, a to dawalo wladze i pieniadze. Nawet dzis widac trend wsrod niektorych ksiezy wykorzystujacych ludzi z ograniczonymi zdolnosciami intelektualnymi w celu osiagniecia prywatnych korzysci, (niejaki ojciec dyrektor). Religia jest niczym innym jak opisiwanie niezrozumialych zjawisk w taki sposób by nie mozna bylo je jakos wytlumaczyc. Gdyby nie sredniowiecze to kto wie moze juz dzis bysmy mieli kolonie na marsie a do pracy/szkoly bys sie teleportowal z wlasnego przedpokoju.....
Niestety, Piotrze, popadłeś w daleko idące uproszczenia, nie tylko w stosunku do religii i Kościoła, ale przede wszystkim w stosunku do średniowiecza. Oczywiście, Kościół katolicki miał od zawsze problem pogodzenia wiary i dogmatów z wiedzą, ale w sposób całkowicie zasadniczy przyczynił się również do rozwoju wszystkich nauk. Można powiedzieć, że w dzisiejszym Kościele następuje nawet pewien regres w podejściu do wiedzy, niż miało to miejsce w przeszłości. Są to sprawy niezwykle skomplikowane, pewnie dlatego łatwo o uproszczenia. Z epistemicznego punktu widzenia można jednak znaleźć pewne różnice we wierze w jednego Boga, a wróżki, przepowiednie itp., ale znajdziemy również wiele punktów wspólnych w obydwu poglądach na świat. Również daleki byłbym od uproszczeń w tym obszarze.
Zgadzam sie ze jest to uproszczenie ale to jest temat tak obszerny ze nie da sie go latwo opisac, cala ta dyskusja zreszta porusza tematy ktore nawet filozofa spedzaja sen z powiek :-)
Igram z ogniem powiadasz? :)))))) Znaczy gdzie niby? Czyżbym stwierdzeniem, iż dla mnie nie ma różnicy w wierze w boga, bogów, gwiazdy czy inne gusła obraził Twoje uczucia religijne czy z mojego posta wyczytałeś krytykę katolików (nigdzie nic o katolikach chyba nie pisałem) czy może jeszcze coś innego? Czy nie jest tak, że każdemu wolno wierzyć w co tylko mu się podoba? Może to jednak Ty nie masz nic ciekawego do powiedzenia tylko "Tak jest i już". Czujesz się lepszy i mądrzejszy i bardziej do przodu od nessaja bo Ty chodzisz do kościoła a ona do wróżki? Wyjaśnij mi dlaczego, bo Twój argument mnie nie przekonuje. Co do zabobonów to Ty zapewne Marzanny nigdy nie utopiłeś, w Noc Kupały wianków nie puszczałeś a w Andrzejki wosku przez klucz nie lałeś? Co do wakacji to trafiłeś. Właśnie jutro wyjeżdżam na tygodniowy urlop :)
superHard chyba tylko w taki sposób możesz wytłumaczyć to że jesteś takim tumanem. co napisałeś to o głupim społeczeństwie które daje się manipulować przez marks mediówa służące ręwładzy o żydo-bolszewickim rodowodzie .kościół im przeszkadza ponieważ ujawnia fakty i otwiera ludziom oczy. Czy ty wogóle jesteś normalny?
Co do tradycji mogę się zgodzić ale gusła i zabobony to ciemnota, wierzenie we wróżki to po prostu głupota, bo niby skąd ona może wiedzieć co się stanie w przyszłości skoro ty nie wiesz?. Aczkolwiek nijaka wróżka to taki sam przeciętny zjadacz chleba jak każdy. Mam konstytucyjnie zagwarantowaną wolność wyznania i to żebyś nie obrażał moich uczuć religijnych więc dlatego piszę że igrasz z ogniem, bo czy ty wierzysz czy nie wierzysz czy chcesz czy nie chcesz i co byś nie napisał to pamiętaj Pan wszystko widzi.
Na miejscu Piotrka wniósłbym oskarżenie o zniewagę, tym bardziej, że używa Pan środków masowego przekazu, co jest zagrożone surowszą karą. Wierzę jednak, że ma lepsze rzeczy do roboty, niż spotykanie się z Panem, choćby przed sądem.
Panie Andrzeju na tym portalu dochodziło już do gorszych zniewag i obel, nie będę wspominał w jakich tematach bo jak widać regularnie śledzi Pan wszyskie wypowiedzi.
Powinien Pan jako administrator raczej łagodzić wypowiedzi a nie podsycać atmosferę.
Pozdrawiam Karol
Jestem administatorem pokoju "Kultura".
Do gorszych? Może jakieś przykłady? Nie jestem siostrą miłosierdzia, żebym musiał coś łagodzić. Mam zasadę, że prowadzę dyskusję do pewnego poziomu. Zazwyczaj przerywam ją, kiedy ktoś prezentuje poglądy antysemickie, czy po prostu próbuje obrazić, czy znieważyć kogoś. Na zakończenie dodam, że wiele lat temu pozbyłem się wiary w moderację dyskusji w Internecie. Z pokoju "Kultura" usuwam tylko posty, które nie mają nic wspólnego z kulturą. Dla porządku, nie dla łagodzenia czegokolwiek.
Przepraszam widocznie się pomyliłem licząc na łagodzenie wypowiedzi...i pozwlę sobie nie podawać przykładów... jak zwykle świetnie mnie Pan zrozumiał... no cóż....
Pozdrawiam Kaol
Oczywiście:))
Panie Gąsior , brak podstaw prawnych , zniewaga może jedynie dotyczyć zniewagi z imienia i nazwiska, a nie pseudonimów czy loginów na forum , chyba żeby chodziło o loginy publicznie znane typu Prezydent , burmistrz itd, Tak więc pańskie uwagi są zbędne. Wszak niemial bym takiego zamiaru aby kogokolwiek znieważać publicznie
No tak, taki człowiek jak Piotr Kajak nie istnieje.
Idąc tym tropem dobry pamiętaj ze nie każdy podziela Twoje poglądy i wierzenia wiec proponuje spuścić z tonu i nie obrażać innych w imię szeroko pojętej tolerancji. Poza tym jak już się prowadzi dyskusje to wypada utrzymać ja na pewnym kulturalnym poziomie a używanie wyzwisk i obelg świadczy tylko o braku argumentów... no ale cóż. Andrzeju masz racje pewnymi rzeczami po prostu nie warto się zajmować, no ale cóż są różni ludzi tak jak tutaj wierzący/nie wierzący, kulturalni/nie kulturalni. A Pan Dobry wystawia wizytówkę sobie która i poniekąd katolikom których tak usilnie stara się tu reprezentować. Ja nie mam nic przeciwko wierze każdy robi co chce wolny kraj, porostu wyrazilem swoja opinie na pewien temat na podstawie minionych epok i opracowaniach naukowych. Nie wiem czy ktoś z was zna ciekawa historie na temat pewnej wioski umieszczonej w odludnym miejscu w dżungli. Było to mniej wieciej w latach 1960-1970. Mieszkało sobie plemię w środku dżungli nie mieli pojęcia o naszym świecie. Pewnego dnia wojska amerykańskie wybudowały w pobliżu lotnisko bojowe, przebywali tam jakiś czas ale wojna się skończyła i się wynieśli. Mieszkańcy tej wioski przez kilka lat obserwowali te dziwne stwory unoszące się w powietrza pełzające po ziemi i innego typu diabelski zjawiska. Gdy żołnierze odeszli mieszkańcy wioski stworzyli religie ze przybysze Ci to bogowie którzy przybyli z nieba zaczęli budować słomiane kopie samolotów czołgów tworzyć stroje i wizerunku nawiązujące do amerykańskich żołnierzy. Religia ta powstała bo ludzie nie rozumieli z czym maja do czynienia nie potrafili wyjaśnić zjawisk które widzieli dlatego utworzyli religie wierząc w ich boska moc..... z nami wieki temu mogło być podobnie ktoś cos zrobić, co komuś zaimponowało ten ktoś opowiedział komuś i tak powstała religia oparta na nie zrozumieniu i domniemaniach... Ja nie mówię nic na temat obecnych wyznawców religii bo Ci wszyscy ludzie powtarzają tylko błędy przodków ale wierzą w to mocno i dla nich jest to prawdziwe. Żeby jednak wyjaśnić powstanie religii trzeba wrócić do jej początków i do tych prymitywnych ludzi którzy jako pierwsi na to wpadli....
hehe... ale się uśmiałem czytając posty Dobrego. Typowy polski PSEUDO-katolik: zero tolerancji i antysemityzm. Śmiejesz się z kogoś, że chodzi do wróżki ale na to, że Ty chodzisz do kościoła to już nikt słowa nie może powiedzieć. Mnie osobiście chodzenie do wróżki śmieszy w tym samym stopniu co chodzenie do kościoła.
Odniosłem się tylko do bzdur które pisałeś o tym że chciałbyś spędzać kolonie na Marsie , heh poniekąd uczeń szkoły podstawowej wie że tam niema warunków do życia. I jak możesz obwiniać wiarę katolicką i kościół o ewentualne zacofanie i zapóźnienie gospodarcze które jak wiadomo zawdzięczamy epoce Polski ludowej w której byliśmy zmuszeni żyć. A uważam że zbyt mało wiesz o wierze katolickiej abyś miał prawo się na ten temat wypowiadać w sensie jej wiarygodności i podważać jej zasadność. A ja nie widzę potrzeby tolerancji dla pewnych zjawisk ,nie nakazuje tego prawo a ja osobiście nie mam ochoty
) Tolerancji,masz rację, tak mam zamiar trzymać. Antysemitą jest ten kogo żydzi nim nazwą, to już się przedstawiłeś :)))
Ale to żałosne co piszesz. Widzę, że jesteś pod dużym wpływem audycji Radia Maryja. Napisz jeszcze, że jestem wysłannikiem spiskowców żydowsko-bolszewickich... hahahaha
Sam jak mówisz nie jesteś tolerancyjny (a jak taka postawa ma się do nauk głoszonych przez Pismo Święte???) ale inni muszą (wg Ciebie) być tolerancyjni wobec wiary katolickiej, mało tego powinni odnosić się z wielkim szacunkiem i nie wolno im złego słowa powiedzieć. Cóż za hipokryzja.
P.S.: Apropos hamowania postępu naukowego przez kościół, wspomnę tylko o trzech faktach: to kościół zmusił Galileusza do wyrzeczenia się heliocentrycznej budowy świata, dzieło Kopernika "O obrotach sfer niebieskich" zostaje zdjęte z indeksu ksiąg zakazanych dopiero w 1828r., teorię ewolucji wg Darwina kościół (i to nie cały) uznał dopiero pod koniec XXw.... to tyle na temat "wkładu" kościoła w rozwój nauki.
No tu bys sie mylil jestem studentem archeologii i troche wiem na temat historii ludzkosci, pozatym nie wiem czy wiesz ze poza telewizja TRWAM sa takie ciekawe kanaly jak National Geographic w ktorych puszczane sa bardzo ciekawe programy miedzy innymi byla seria o poczatkach religii i roznych opipniach na temat jej powstania. Mozna sie tam bylo dowiedziec duzo ciekawych rzeczy. A co do zacofania nie mowilem na temat polski wiec epoka polski ludowej nie ma znaczenia, odnosilem sie globalnie do calej ludzkosci i jej historii. A kolonie na marsie nie wiem czy wiesz ale w kosmosie tez nie ma warunkow to zycia a jednakludzie tam przebywaja wystarczy do tego tylko odpowiednia technologia :-)
Dokladnie :-) nic dodac nic ujac. Nie ma to jak przytlaczajace argumanty :-D
To nie są przytłaczające argumenty, ponieważ Kośćiół, negując wiele - jego zdaniem niebezpiecznych - poglądów, jednocześnie w ogóle jakąkolwiek naukę umożliwiał. Dzisiaj już dość powszechnie przyjmuje się pogląd, że średniowieczna scholastyka w ogóle pozwalała na jakiekolwiek rozważania naukowe i że na jej fundamencie kształtowały się kultury państ europejskich, w szczególnosci Francji i Angli, w których już nieco później zaczęła się tworzyć nowozytna nauka. Nie mozna patrzeć na tę sprawę jednostronnie, bo nauka nie składa się tylko z Kopernika, Galileusza i Bruno, choć i oni wiele Kościołowi zawdzięczają (ostatni, niestety, również śmierć). Warto tu odróżnić działania instytucji od działań filozofów i naukowców, którzy w ramach Kościoła dość swobodnie prowadzili działaność naukową. Już na marginesie, to warto uważać na "przytłaczające argumety", bo czasami przytłaczają one zdolność myślenia.
hmm... Czy kościół umożliwiał komukolwiek naukę? A można jakieś konkrety? Mi się wydaje że poprostu wszyscy filozofowie i naukowcy musieli się liczyć ze zdaniem kościoła i "żyć w nim w zgodzie" gdyż inaczej groziło im to stosem albo w najlepszym przypadku wyklęciem. Kościół pełnił rolę dominującą i ingerował w każdy aspekt życia (teraz takie coś nazywa się totalitaryzmem ;-) )
Kościołowi nigdy nie zależało na rozwoju nauki gdyż było to nie zgodne z jego interesami. Ciemny i niewykształcony wierny to dobry wierny. Posłusznie chodzi do kościoła i grzecznie daje na tace, nie zadaje trudnych pytań, łatwo go kontrolować i nim manipulować.
Odpowiedź jest oczywista, Nauka przez setki lat istniała tylko w obrębie kośioła. Nawet w starożytności miała ona niezwykle często bliski związek z religią (np. pitagorejczycy), a w wiekach średnich cały dorobek naukowy starożytności znalazł schronienie i rozwój w kościelnych i klasztornych bibliotekach i szkołach. Banałem będzie powiedzieć, że poza Kościołem, niemal nikt nie umiał czytać i pisać i jedynie Kościół uczył czytania i pisania (bez czego na pewnym etapie trudno uprawiać naukę). Mogę oczywiście wymieniać nazwy konkretnych szkół i uczonych, ale mija się to z celem. Każda z nich była szkołą przy biskupstwie albo klasztorze. Podobnie jest z bibliotekami. W Kościele niesłycyhanie rozwinęła się logika, wykształcono język wspólny język naukowy. Dzięki Kościołowi powstawały pierwsze uniwersytety (Bolonia) i pierwsze obserwatoria astronomiczne. Kopernik był duchownym. Giordalno Bruno również. Galileusz pobierał nuki w szkole jezuickiej. O tym napisano całe biblioteki i - obawiam się - że powtarzanie tego może być co najwyżej pretensjonalne. Sprawa jest całkowicie oczywista. Bez względu na to, czy wierzymy, czy nie, czy jesteśmy klerykałami, czy antyklerykałami, bez Kościoła katolickiego nie byłoby dzisiejszej nauki. Do czasów postania pierwszych świeckich uczelni (nie wiem, dokładnie, kiedy to było na świecie, w Polsce 1765 rok) nauczanie odbywało się tylko w szkołach kościelnych. Jestem trochę zajęty, ale o tym można pisać godzinami. Kłopotliwe dzieje Kościoła i nauki i wielkie napięcia, które na tym tle powstawały, nie mogą zasłaniać spraw dość oczywistych. W Kościele też ścierały się różne nurty, co we wspaniałym literackim (zekraniowanym) obrazie pokazał Umberto Eco w Imieniu róży. Logika, matamatyka, fizyka i chemia, mają swoje początki w starożytności, ale przez setki lat istniały tylko w Kościele. Nawet Mendel (twórca genetyki) był duchownym. Ja oczywiście mogę kontynuować, ale wystraczy poszperać w necie i wszystko się znajdzie. Twórcy nowożytnej nauki, Kartezjusz, Leibniz, Pascal, byli luźmi o niespotykanej religijności i to katolickiej. Etc. etc.
Tak jak już mówiłem wcześniej, ten "wkład" kościoła w rozwój oświaty nie wynikał raczej z jego dobrej woli aby nieść kaganek oświaty wśród prostego ludu a raczej z chęci kontrolowania czego ludzie się uczą i blokowania rozwoju i badań nad tematami, które dla niego były niewygodne. Naukowcy i filozofowie byli skazani wręcz na współpracę i życie w zgodzie z kościołem. Inne cywilizacje obyły się bez ingerencji kościoła i pod wieloma względami przewyższały rozwój naukowy Europy (chociażby cywilizacja Chin). Można też powiedzieć, że w Europie, im bardziej nauka wyzwalała się spod wpływów kościoła tym rozwój naukowy przebiegał szybciej.
Jeśli mówimy, że rozwój oświaty byłby niemożliwy bez kościoła to równie dobrze możemy powiedzieć, że gdyby nie władza ludowa to nie mielibyśmy oświaty i rozwoju nauki w powojennej Polsce.
Cóż, dłużej przekonywać już nie zamierzam.
Śmieszni jesteście dyskutujecie nad tym ,,Czy jest jakaś wróżka w Sochaczewie,, i opowiadacie się za tym że wróżenie to są normalne praktyki. Natomiast krytykujecie kościół katolicki o wpływy w blokowaniu i rozwoju oświaty w średniowieczu.
Takie mieliśmy społeczeństwo w średniowieczu jak i kler który był z spośród tego ludu. Nie ustrzegły się błędów i wypaczeń różne inne wyznania religijne.
Co niektórzy oportuniści dla zaistnienia udają że chodzą do kościoła. Przychodzą do kościoła na debaty patriotyczne.
Odnoszę wrażenie że co niektórzy dyskutanci uważają wróżenie za jak najbardziej zgodne z rozwojem nauki.
Teoria Darwina obecnie też została obalona przez wielu naukowców i jest antysemicka i nie jest zgodna z Pismem Świętym z Księgą Rodzaju (Genesis księgą stworzenia).
Wątek antysemityzmu poruszany przez innych co u niektórych ma kończyc dyskusję. Myślę że już dawno powini co niektórzy ją zakończyć.
Teoria Darwina jest antysemicka. Czy istniały dinozaury ? Jeżeli ktoś uważa że istniały to jest on równierz antysemitą bo religia starszych braci wyklucza ich byt a w zupełności w tym okresie ich istnienia. Moja znajoma została uznana za antysemitkę gdyż zawiesiła obrazek przestawiający żydka liczącego pieniądze. Co to jest antysemityzm to trudno zdefiniować? Definicja ,,antysemityzmu’’ z pewnością przekroczyła by to w swojej wykładni dzieła Marksa i Engelsa. Które to są semickie czy antysemickie?.
Tak dla wyjaśnienia tylko dodam, że moje wypowiedzi nie miały służyć jako "obrona" korzystania z usług wróżki. Śmieszy mnie tylko jak ktoś w jednej wypowiedzi krytykuje kogoś za chodzenie do wróżki, po czym mówi o konieczności chodzenia do kościoła. Dla niektórych jedno i drugie jest zabobonem w tym samym stopniu.