hmm czyżbym tylko ja wyraziła zainteresowanie ... "Krag akademicji .... i co dalej" czy o jakiej skonkretyzowanej formie... "ja nadal mam nadzieje że powstanie krąg akademicki w naszym hufcu druhu ;) " chętni pomogę a może w przyszłości podejmę się organizacji lecz do tego trzeba chętnych osób i pomysłów ... myślę że 2 osoby to za mało pozdrawiam, K
Tylko, że studeci to bardzo niezdyscyplinowana grupa, rozlazła i w ogóle. Coś takiego musiałoby być na tyle prężne, że samym swoim działaniem przyciągałoby ludzi, bez bardzo zaangażowanych inicjatorów będzie raczej ciężko. Ja w każdym razie popieram.
No Socho to poważne miasto akademickie. W sobotę i niedzielę, tylko studenci z Mokasa, Iłowa, Czerwonki tak sobie studiują między podorywką i na biwaki nie mają już ochoty.
No Socho to poważne miasto akademickie. W sobotę i niedzielę, tylko studenci z Mokasa, Iłowa, Czerwonki tak sobie studiują między podorywką i na biwaki nie mają już ochoty.
Co ty [ pi ]isz Szacunek do ludzi co na skróty chcą uzyskać nienależny im prestiż? Studenci tej szkoły nawet nie myślą o przyswojeniu wiedzy lecz o papierku. W celu zniszczenia tego cwaniactwa powołano komisję akredytacyjną. Odbiera już prawo prowadzenia kiepskich szkół wyższych i unieważnia dyplomy w nich uzyskane. Strzeżcie się studenci co chcecie magistra tylko za pieniądze!
niuniek ale ty nie atakowałeś szołę tylko ludzi mieszkajacych w okolicach Socho. Co dziwnego, że chcą mieć magistra? To moim zdaniem jest pozytwnym snobizmem. Tych co egzaminują i głupków wypuszczają trzeba wziąć na tapetę, nie studentów. Czy znasz studenta chętnie chodzącego na egzamin? Jak można łatwiej to po co trudniej? to nie ich wina NN
Byłam studentką dzienną, byłam i niedzielną. Nie ma znaczenia, w jaki sposób się studiuje, tylko czy chcesz się uczyć, czy nie. Rzeczywiście - to nie kwestia studentów, tylko wykładowców. Jak ktoś poważnie traktuje swoją pracę, to i w Sochaczewie i w Łowiczu i na UW będzie uczyć tak samo dobrze i studenci zyskają. Jak sobie olewa, to nic na to się nie poradzi. Tyle co samemu wkujesz. Na UW też miałam do czynienia z takimi, którym się nie chciało. Mówię o profesorach oczywiście. Chociaż nie, profesorom na ogół się chce. Studentów olewają na ogół ci z niższym stopniem naukowym. A student jak student - jeden dla papierka, inny dla wiedzy - i tu też ni dzieliłabym, kto gdzie swojego szuka. Pozdrowienia dla niedzielnych :)))
Widzę, że w obronie uciśnionych studentów będzie musial zabrać głos Przewodniczącego Samorządu. Zdaje sobie sprawę, że studenci wogóle nie garną sie do pracy społecznej na rzecz samorzadu czy innych jednostek wolontariackich - tu mówię ogólnie o różnych Uczelniach, nie tylko Sochaczewskiej WSZiM. Prawdą jest także to, że praca Samorzadu by "rozruszać" towarzystwo Studenckie jest mozolna i trudna, odczuwam to na własnej skórze, dotyczy to głównie małych grup studenckich na małych Uczelniach. Jednak nie prawdą jest to, że studenci są niezainteresowani pracą, nauką i zdobywaniem wiedzy. Sam jestem studentem WSZiM i nie sądzę żebym był jakimś wyjątkiem, a naprawe mam kilka pomysłów na to żeby coś zaczęło sie dziać nie tylko w murach Uczelni, ale i w samym Sochaczewie i to właśnie z inicjatywy Samorządu, a co za tym idzie Studentów. Jeśli ogół internautów piszący o zaangazowaniu studentów nie może obiektywnie ocenić sytuacji to prosze nie oceniać pohopnie. A propos. Samorząd Studentów WSZiM w Sochaczewie, czeka na propozycje współpracy - jeśli chodzi o aktywność. Przewodniczący Samorządu Studentów WSZiM w Sochaczewie Maciej Galasiak
Stowarzyszenie Sojusz Młodej Lewicy chętnie podejmie współpracę ze wszystkimi organizacjami. Jesteśmy również zainteresowani współpracą z samorządami studenckimi i szkolnymi.
Studenci nie są bez winy, bo niejednokrotnie płacąc za studia olewają je. Wina oczywiście spada na wykładowców. Gdybym był wykładowcą i widziałabym brak zainteresowania studentów też bym ich olewał. Studia wyższe to w dzisiejszych czasach biznes. Jedna strona chce zarobić materialna a druga intelektualnie. Jeśli płacisz to wymagaj. Może tak łatwo mi się o tym pisze, bo etap studencki mam już za sobą, a szkoda.
Zgadzam się w 100% - kiedy wykładowca przychodzi na wykład i widzi na sali kilka osób, bo reszta stwierdziła się, że nie chce się im przyjśc na te zajęcia, to i temu wykładowcy odechciewa się pracować i nieważne czy jest to uczelnia prywatna czy panstwowa. Ale z drugiej strony uważam, że kiedy człowiek wydaje miesięcznie 500zł na czesne to ma większą motywację do nauki, bo poprawka też swoje kosztuje... Wiem co mówię, bo niedawno jedną taką prywatną ukończyłam.
hmmm, Drogi Sojuszu Młodej Lewicy :), porsze w takim razie o kontakt z Samorządem Studnetów WSZiM w Sochaczewie. od poniedziałku do piątku od godz 10.30 do 16.00 Przewodniczący Samorządu Studentów WSZiM w Sochaczewie Maciej Galasiak (student II roku - dzienne)
Dla wszystkich zainteresowanych kontaktem z Samorządem Studenckim WSZiM w Sochaczewie; mail: maciej.galasiak@wszim-sochaczew.edu.pl www: www.wszim-sochaczew.edu.pl tel: (46) 862 50 80 Przewodniczący Samorządu: 605 264 367
Oj będzie się działo, to co przed wyborami na tym forum. Polityka wchodzi na uczelnię. Gratulacje spore osiągnięcie samorządu.
Choć nie zawsze się z Panem Markiem zgadzam to teraz całkowicie się z nim zgadzam - nie wprowadzajcie polityki w mury uczelni. Jest to budzenie paskudnego demona.
Kochani SML-Sochaczew po wyborach samorzadowych polityke odlozyl na bok Jestem v-ce przewodniczacym tej organizacji i nie sadze aby wspolpraca Samorzadu uczelni i SML-Sochaczew byla polityczna.
O jakiej Pan polityce mówi na uczelni? SML to stowarzyszenie, a nie partia polityczna, choć są również jej członkami ludzie z SLD. Z drugiej strony polityka na uczelni już jest. Proszę się nie doszukiwać we wszystkim polityki, bo to szkodzi. O polityce sporo Pan może powiedzieć, gdyż sam Pan brał w niej udział. Polityka jest szkodliwa jesli nie umie się nad nią panować lub gdy przekształca się w prywatę. A najgorsze proszę Pana są układy i układziki. pozdrawiam:)
Szanowny Pawle, Donoszę, że się mylisz pisząc, że partia nie jest stowarzyszeniem. Otóż jest. Ja natomiast5 nie widzę przeszkód aby SML zawitał w mury szkoły. Lepiej w mury szkoły niż na Targowisko.
SML jest stowarzyszeniem tak samo jak e-sochaczew, w związki z tym co napisałeś to wynika, też jesteście również partią. Ja pisałęm w poprzednim poście o tym,że nie jesteśmy partią polityczną. Polityczną MAC!pozdrawiam:)
Pewnie powstanie SMLD. SLD ma dwie młodzieżówki chyba po to aby napuszczać jednych na drugich i wykorzystywać do własnych czasem chorych celów. Sochaczewski SML w odróznieniu od innych kół SML czy SMLD prezentuje własne poglądy. Czasem zgodne z SLD, a czasem nie. pozdrawiam:)
Dlatego nie ma co spierać się o bzdety/ prawda zawsze leży gdzieś w środku /. Natomiast jest problem czy samorząd studencki na uczelni powinien mieć wpływ na sprawy studentów tylko na uczelni, czy też wychodzić na zewnątrz/ w jaki sposób/. A jeżeli na zewnątrz to czy tworzyć szerszą reprezentację lub czy dać wejść we współpracę z innymi / np SML/,którzy mają charakter ogólnopolski i jak nie wdeptywać w tym w politykę.
Ma Pan rację z tym wdepnięciem w politykę. Wszystko zalezy od ludzi. Czy chcą się angazować ponad działalnośc stowarzyszeniową, czy wchodzić w swerę polityki. SML nikomu nie bedzie nic sugerował i z pewnością nie będzie namawiał do politykowania.
a może by założyć w soch harcerski krąg akademicki ?
hmm czyżbym tylko ja wyraziła zainteresowanie ...
"Krag akademicji .... i co dalej" czy o jakiej skonkretyzowanej formie...
"ja nadal mam nadzieje że powstanie krąg akademicki w naszym hufcu druhu ;) " chętni pomogę a może w przyszłości podejmę się organizacji lecz do tego trzeba chętnych osób i pomysłów ... myślę że 2 osoby to za mało pozdrawiam, K
i nadal bez odzewu ?
hehe.....Napoleon też był sam a mimo to wszystko doszedł aż do Rosji :)
Tylko, że studeci to bardzo niezdyscyplinowana grupa, rozlazła i w ogóle.
Coś takiego musiałoby być na tyle prężne, że samym swoim działaniem przyciągałoby ludzi, bez bardzo zaangażowanych inicjatorów będzie raczej ciężko.
Ja w każdym razie popieram.
Ty anioł a co ty chcesz od studentów. Lepiej skocz na piwo z kims fajnym ,wiesz o kim mowa.
i nadal bez odzewu,
pozdrwóka :)
bo studenci w warszawie!
...chyba ze tacy niedzielni... ;-)
NA czacie sie spotykajcie:))) heheheh
No Socho to poważne miasto akademickie. W sobotę i niedzielę, tylko studenci z Mokasa, Iłowa, Czerwonki tak sobie studiują między podorywką i na biwaki nie mają już ochoty.
No Socho to poważne miasto akademickie. W sobotę i niedzielę, tylko studenci z Mokasa, Iłowa, Czerwonki tak sobie studiują między podorywką i na biwaki nie mają już ochoty.
niuniuś je_bie cie?
chamiejesz czy taki byłeś.
brak szacunku dla ludzi?
myśl i pisz nie odwrotnie.
ale nick pierwszorzedny masz
Co ty [ pi ]isz
Szacunek do ludzi co na skróty chcą uzyskać nienależny im prestiż? Studenci tej szkoły nawet nie myślą o przyswojeniu wiedzy lecz o papierku. W celu zniszczenia tego cwaniactwa powołano komisję akredytacyjną. Odbiera już prawo prowadzenia kiepskich szkół wyższych i unieważnia dyplomy w nich uzyskane. Strzeżcie się studenci co chcecie magistra tylko za pieniądze!
niuniek ale ty nie atakowałeś szołę tylko ludzi mieszkajacych w okolicach Socho.
Co dziwnego, że chcą mieć magistra?
To moim zdaniem jest pozytwnym snobizmem.
Tych co egzaminują i głupków wypuszczają trzeba wziąć na tapetę, nie studentów.
Czy znasz studenta chętnie chodzącego na egzamin?
Jak można łatwiej to po co trudniej?
to nie ich wina
NN
Byłam studentką dzienną, byłam i niedzielną. Nie ma znaczenia, w jaki sposób się studiuje, tylko czy chcesz się uczyć, czy nie. Rzeczywiście - to nie kwestia studentów, tylko wykładowców. Jak ktoś poważnie traktuje swoją pracę, to i w Sochaczewie i w Łowiczu i na UW będzie uczyć tak samo dobrze i studenci zyskają. Jak sobie olewa, to nic na to się nie poradzi. Tyle co samemu wkujesz. Na UW też miałam do czynienia z takimi, którym się nie chciało. Mówię o profesorach oczywiście. Chociaż nie, profesorom na ogół się chce. Studentów olewają na ogół ci z niższym stopniem naukowym. A student jak student - jeden dla papierka, inny dla wiedzy - i tu też ni dzieliłabym, kto gdzie swojego szuka. Pozdrowienia dla niedzielnych :)))
Widzę, że w obronie uciśnionych studentów będzie musial zabrać głos Przewodniczącego Samorządu. Zdaje sobie sprawę, że studenci wogóle nie garną sie do pracy społecznej na rzecz samorzadu czy innych jednostek wolontariackich - tu mówię ogólnie o różnych Uczelniach, nie tylko Sochaczewskiej WSZiM. Prawdą jest także to, że praca Samorzadu by "rozruszać" towarzystwo Studenckie jest mozolna i trudna, odczuwam to na własnej skórze, dotyczy to głównie małych grup studenckich na małych Uczelniach. Jednak nie prawdą jest to, że studenci są niezainteresowani pracą, nauką i zdobywaniem wiedzy. Sam jestem studentem WSZiM i nie sądzę żebym był jakimś wyjątkiem, a naprawe mam kilka pomysłów na to żeby coś zaczęło sie dziać nie tylko w murach Uczelni, ale i w samym Sochaczewie i to właśnie z inicjatywy Samorządu, a co za tym idzie Studentów.
Jeśli ogół internautów piszący o zaangazowaniu studentów nie może obiektywnie ocenić sytuacji to prosze nie oceniać pohopnie.
A propos. Samorząd Studentów WSZiM w Sochaczewie, czeka na propozycje współpracy - jeśli chodzi o aktywność.
Przewodniczący Samorządu Studentów WSZiM w Sochaczewie
Maciej Galasiak
Stowarzyszenie Sojusz Młodej Lewicy chętnie podejmie współpracę ze wszystkimi organizacjami. Jesteśmy również zainteresowani współpracą z samorządami studenckimi i szkolnymi.
Studenci nie są bez winy, bo niejednokrotnie płacąc za studia olewają je. Wina oczywiście spada na wykładowców. Gdybym był wykładowcą i widziałabym brak zainteresowania studentów też bym ich olewał. Studia wyższe to w dzisiejszych czasach biznes. Jedna strona chce zarobić materialna a druga intelektualnie. Jeśli płacisz to wymagaj.
Może tak łatwo mi się o tym pisze, bo etap studencki mam już za sobą, a szkoda.
Zgadzam się w 100% - kiedy wykładowca przychodzi na wykład i widzi na sali kilka osób, bo reszta stwierdziła się, że nie chce się im przyjśc na te zajęcia, to i temu wykładowcy odechciewa się pracować i nieważne czy jest to uczelnia prywatna czy panstwowa. Ale z drugiej strony uważam, że kiedy człowiek wydaje miesięcznie 500zł na czesne to ma większą motywację do nauki, bo poprawka też swoje kosztuje... Wiem co mówię, bo niedawno jedną taką prywatną ukończyłam.
hmmm, Drogi Sojuszu Młodej Lewicy :), porsze w takim razie o kontakt z Samorządem Studnetów WSZiM w Sochaczewie.
od poniedziałku do piątku od godz 10.30 do 16.00
Przewodniczący Samorządu Studentów WSZiM w Sochaczewie
Maciej Galasiak
(student II roku - dzienne)
No proszę....
Takich sojuszy na e-so.. jeszcze nie było.
Macieju mozesz sie z nami skontaktowac za pomoca nr tel. 862-78-19. Badz tez w siedzibie SLD ul 1 maja 21
Pozdrawiam
Marcin Podsędek
V-ce przewodniczacy SML-Sochaczew
... no nareszcie coś się zacznie dziać. (przepraszam za literówki w moim 1 poscie - pisałem z prędkością światła)
Dla wszystkich zainteresowanych kontaktem z Samorządem Studenckim WSZiM w Sochaczewie;
mail: maciej.galasiak@wszim-sochaczew.edu.pl
www: www.wszim-sochaczew.edu.pl
tel: (46) 862 50 80
Przewodniczący Samorządu: 605 264 367
Oj będzie się działo, to co przed wyborami na tym forum. Polityka wchodzi na uczelnię. Gratulacje spore osiągnięcie samorządu.
Oj będzie się działo, to co przed wyborami na tym forum. Polityka wchodzi na uczelnię. Gratulacje spore osiągnięcie samorządu.
Choć nie zawsze się z Panem Markiem zgadzam to teraz całkowicie się z nim zgadzam - nie wprowadzajcie polityki w mury uczelni. Jest to budzenie paskudnego demona.
Kochani SML-Sochaczew po wyborach samorzadowych polityke odlozyl na bok Jestem v-ce przewodniczacym tej organizacji i nie sadze aby wspolpraca Samorzadu uczelni i SML-Sochaczew byla polityczna.
O jakiej Pan polityce mówi na uczelni? SML to stowarzyszenie, a nie partia polityczna, choć są również jej członkami ludzie z SLD. Z drugiej strony polityka na uczelni już jest. Proszę się nie doszukiwać we wszystkim polityki, bo to szkodzi.
O polityce sporo Pan może powiedzieć, gdyż sam Pan brał w niej udział. Polityka jest szkodliwa jesli nie umie się nad nią panować lub gdy przekształca się w prywatę.
A najgorsze proszę Pana są układy i układziki.
pozdrawiam:)
Agitacja, agitacja i maskowanie to jest nasze działanie.
Szanowny Pawle,
Donoszę, że się mylisz pisząc, że partia nie jest stowarzyszeniem. Otóż jest.
Ja natomiast5 nie widzę przeszkód aby SML zawitał w mury szkoły. Lepiej w mury szkoły niż na Targowisko.
Wszystko ok, tylko po co, jaki jest w tym sens?
Sens? Każde pozytywne działania maja sens. A czy sensem jest nic nie robić i narzekać? Panie Jakubie wszystko ma sens jesli jest robione z głową.
SML jest stowarzyszeniem tak samo jak e-sochaczew, w związki z tym co napisałeś to wynika, też jesteście również partią. Ja pisałęm w poprzednim poście o tym,że nie jesteśmy partią polityczną. Polityczną MAC!pozdrawiam:)
Dzięki za pozdrowienia.
Właśnie, e-sochaczew jest stowarzyszeniem.
SML jest młodzieżówką SLD.
I niech tak zostanie.
To fakt,że jest młodzieżówką SLD.
A ja mam pytanie do p. Masłowskiego: czemu SLD ma dwie młodzieżówki? SMLD i SML? Czym one się różnią? I czy w Sochaczewie powstanie SMLD?
Pewnie powstanie SMLD. SLD ma dwie młodzieżówki chyba po to aby napuszczać jednych na drugich i wykorzystywać do własnych czasem chorych celów. Sochaczewski SML w odróznieniu od innych kół SML czy SMLD prezentuje własne poglądy. Czasem zgodne z SLD, a czasem nie.
pozdrawiam:)
Dlatego nie ma co spierać się o bzdety/ prawda zawsze leży gdzieś w środku /.
Natomiast jest problem czy samorząd studencki na uczelni powinien mieć wpływ na sprawy studentów tylko na uczelni, czy też wychodzić na zewnątrz/ w jaki sposób/. A jeżeli na zewnątrz to czy tworzyć szerszą reprezentację lub czy dać wejść we współpracę z innymi / np SML/,którzy mają charakter ogólnopolski i jak nie wdeptywać w tym w politykę.
Ma Pan rację z tym wdepnięciem w politykę. Wszystko zalezy od ludzi. Czy chcą się angazować ponad działalnośc stowarzyszeniową, czy wchodzić w swerę polityki. SML nikomu nie bedzie nic sugerował i z pewnością nie będzie namawiał do politykowania.