Czy ludzie stojący na peronie i oczekujący na pociąg stoją zazwyczaj przodem, w kierunku z którego ma nadjechać pojazd?
To nawet wydawałoby się logiczne, że zdecydowana większość ludzi obserwuje czy nadjeżdża oczekiwany pociąg. Ale czy o kierunku, w którym stoją ludzie decyduje ich świadomość czy podświadomość? Moim zdaniem zdecydowanie podświadomość. Na dodatek tłum ludzi stoi tak naprawdę tyłem do kierunku, w którym ma jechać. Skąd te wnioski? Oczekujący na pociąg wahadłowy na Dworcu Zachodnim ludzie, stoją tyłem do kierunku, w którym będą jechać. Pociąg wahadłowy przyjeżdża z tej samej strony, w którą później odjeżdża, czyli tłum jest zwrócony tyłem do kierunku, z którego nadjedzie pojazd. Trochę śmiesznie to wygląda - tak jakby każdy wypatrywał pociągu nie z tej strony co on nadjedzie.
Czy ludzie stojący na peronie i oczekujący na pociąg stoją zazwyczaj przodem, w kierunku z którego ma nadjechać pojazd?
To nawet wydawałoby się logiczne, że zdecydowana większość ludzi obserwuje czy nadjeżdża oczekiwany pociąg. Ale czy o kierunku, w którym stoją ludzie decyduje ich świadomość czy podświadomość? Moim zdaniem zdecydowanie podświadomość. Na dodatek tłum ludzi stoi tak naprawdę tyłem do kierunku, w którym ma jechać. Skąd te wnioski? Oczekujący na pociąg wahadłowy na Dworcu Zachodnim ludzie, stoją tyłem do kierunku, w którym będą jechać. Pociąg wahadłowy przyjeżdża z tej samej strony, w którą później odjeżdża, czyli tłum jest zwrócony tyłem do kierunku, z którego nadjedzie pojazd. Trochę śmiesznie to wygląda - tak jakby każdy wypatrywał pociągu nie z tej strony co on nadjedzie.ciekawe spostrzezenia hehe
ja zawsze stoję tak by mi w pysk słońce nie świeciło ;)
Kurczę! Mam to samo! To trochę jak odruch Pawłowa- zawsze nadjeżdżał z drugiej strony, dlatego ciągle go tam szukamy ;)
Ja zawsze wysiadam z pociagu nie w tę stronę co chcę, co wywołuje u mnie frustracje:-)