Jeśli Sochaczew, to ja polecam salon fryzjerski na ul Wąskiej 17 "TRENDY" Miła atmosfera, profesjonalne podejście do klijenta i smaczna kawa:):):) Efekty zawsze zadowalające.
Mam refleksję natury ogólnej. Atrakcyjne na co dzień kobiety, po uczesaniu się na tzw. okazję, ślub, wesle, czy co tam jeszcze, wyglądają często bardzo dziwnie (a nawet po prostu nieładnie). To samo panny młode, tutaj zresztą wszelkiej maści wizażyści są zupełnie bezlitośni i zamieniają te biedne dzewczyny w aktorów teatru kabuki. Panuje tu zresztą straszliwa standaryzacja, więc w pewnym sensie trudno odróżnić jedną pannę młodą od drugiej. Żeby nie być nieuprzemym, zawsze mówimy, że wygląda ładnie. Ale tak zdarza się tylko wtedy, kiedy ktoś się zlituje i nie zniszczy urody dziewczyny, tylko jakoś podkresli jej ciekawe cechy, często dzięki temu, że zrobi niewiele albo nic.
O, dzięki Ci Gąsior !!! Już myślałam, że to ja tylko taka dziwna jestem i się nie znam !!! Jak słyszę o pięknym uczesaniu do ślubu, czy na inną okazję, to się zazwyczaj okazuje, że to KOCZEK, w którym zazwyczaj wygląda się jak własna babcia (nie ujmując nic babciom naszym, ani dziewczynom, które jednak decydują sie na koczek).
No i ja się cieszę, bo też myślałem, że jestem sam. Jakże ja bym chciał zobaczyć jakąś piekną pannę młodą, z rozpuszczonymi włosami na ślubie, z warkoczem... Normalnie od razu wypiłbym za to.
Ja się żony boję :)) To powiem Ci tylko, że na głowie miałam to co zazwyczaj (objętościowo), ale lekko ucywilizowane :)
Co do głównego tematu tego wątku, to dziewczyny - nie dajcie zrobić z siebie sztywnych lal o 10 lat starszych niż jesteście !! Trochę ekstrawaganckim fajnie być - przynajmniej ten raz :)))
Panie Andrzeju, ja teatr kabuki - a ściślej temat Dalekiego Wschodu ze wszechmiar kupuję! Natomiast nie kupuję tego country-style"a lansowanego przez tzw. sochaczewskich stylistów. Pełna zgoda. Choć muszę przyznać, że jest jeden (mi znany osobiście) niekwestionowany - jak się wydaje - mistrz grzebienia, który talentem zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie. Mam na myśli Sz. Kol. Jacka Winklera. U niego oprócz samej usługi można dodatkowo otrzymać konfucjańskie porady życiowe niemal w każdej kwestii , a i też z życia lokalnych "gwiazd" coś nie coś dowiedzieć się można. "Billy Jack" - bo tak nazywają go niektórzy m.in. ja sam - zna się doskonale na swojej robocie.
Panie Andrzeju, ja teatr kabuki - a ściślej temat Dalekiego Wschodu ze wszechmiar kupuję! Natomiast nie kupuję tego country-style"a lansowanego przez tzw. sochaczewskich stylistów. Pełna zgoda. Choć muszę przyznać, że jest jeden (znany mi osobiście) niekwestionowany - jak się wydaje - mistrz grzebienia, który talentem zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie. Mam na myśli Sz. Kol. Jacka Winklera. U niego oprócz samej usługi można dodatkowo otrzymać konfucjańskie porady życiowe "Billy Jack" zna się doskonale na swojej robocie!
Andrzeju, z warkoczem to raczej panny młodej nie zobaczysz, bo - zgodnie z tradycją ludową- w trakcie wieczoru panieńskiego warkocz (symbol dziewczyny/dziewczęcy), roplatano. Taki obrzęd przejścia... :)
Andrzeju, oczywiście całkowicie się z Tobą zgadzam, jeśli kobieta jest choć trochę w temacie bieżących trendów to doskonale wie ze teraz stawia się na naturalność, jakie maja być włosy na weselu? Maja być piękne, naturalne i zdrowe, bez udziwnień. To samo tyczy się makijażu i mniej albo im bardziej jest on naturalny tym lepiej. Oczywiście każda kobieta ma swój gust i niech tak zostanie jeśli ktoś lubi sztywne upięcia i dobrze się w tym czuje niech tak będzie to jej i panu młodemu ma się podobać a zazwyczaj razem ustalają szczegóły swojego wizażu i stylizacji przed przyjęciem( osobiście jestem za tą naturalnością, bez pasemek zrobionych specjalnie na wesele, bez przyklejanych paznokci z którymi potem są tylko problemy i bez koka który starczy przynajmniej na tydzień ) Wracając jednak do głównego tematu w tym wątku to mieliśmy polecić dobrego fryzjera… nie dyskutować o gustach, choć bardzo się cieszę że ten temat został tez poruszony. Jeśli znajdziemy fryzjera który choć trochę zna się na rzeczy nie zrobi nam „krzywdy” Przecież wiadomo ze mamy wpływ na to co robi nam na głowie, zawsze możemy coś samemu zasugerować, przyjść np. ze zdjęciem, powiedzieć że chcemy tak albo inaczej. Życzę powodzenia wszystkim Pannom Młodym oby trafiali na samych „dobrych” fryzjerów a jeśli nie to na wyrozumiałego męża i gości, którzy i tak powiedzą że jest pięknie bo nie wypada inaczej
Witam! Osobiście polecam zakład fryzjerski na ul. Narutowicza "METAMORFOZA"Jest tam taka pani która naprawde tworzy ładne fryzury.Sama sie o tym przekonałam już nie pierwszy raz.pozdrawiam Dorota
Czy ktoś wie, gdzie w Sochaczewie można się ładnie uczesać na różne okazje? Chodzi mi o wesele, ślub itp
Jeśli Sochaczew, to ja polecam salon fryzjerski na ul Wąskiej 17 "TRENDY"
Miła atmosfera, profesjonalne podejście do klijenta i smaczna kawa:):):) Efekty zawsze zadowalające.
Mam refleksję natury ogólnej. Atrakcyjne na co dzień kobiety, po uczesaniu się na tzw. okazję, ślub, wesle, czy co tam jeszcze, wyglądają często bardzo dziwnie (a nawet po prostu nieładnie). To samo panny młode, tutaj zresztą wszelkiej maści wizażyści są zupełnie bezlitośni i zamieniają te biedne dzewczyny w aktorów teatru kabuki. Panuje tu zresztą straszliwa standaryzacja, więc w pewnym sensie trudno odróżnić jedną pannę młodą od drugiej. Żeby nie być nieuprzemym, zawsze mówimy, że wygląda ładnie. Ale tak zdarza się tylko wtedy, kiedy ktoś się zlituje i nie zniszczy urody dziewczyny, tylko jakoś podkresli jej ciekawe cechy, często dzięki temu, że zrobi niewiele albo nic.
O, dzięki Ci Gąsior !!! Już myślałam, że to ja tylko taka dziwna jestem i się nie znam !!! Jak słyszę o pięknym uczesaniu do ślubu, czy na inną okazję, to się zazwyczaj okazuje, że to KOCZEK, w którym zazwyczaj wygląda się jak własna babcia (nie ujmując nic babciom naszym, ani dziewczynom, które jednak decydują sie na koczek).
No i ja się cieszę, bo też myślałem, że jestem sam. Jakże ja bym chciał zobaczyć jakąś piekną pannę młodą, z rozpuszczonymi włosami na ślubie, z warkoczem... Normalnie od razu wypiłbym za to.
Podesłać Ci moją fotę :)))))))))
Nie wiem, co jest na tej focie i czy żona się na mnie nie zdenerwuje, ale zaryzykuję - tak ;-)
Ja się żony boję :)) To powiem Ci tylko, że na głowie miałam to co zazwyczaj (objętościowo), ale lekko ucywilizowane :)
Co do głównego tematu tego wątku, to dziewczyny - nie dajcie zrobić z siebie sztywnych lal o 10 lat starszych niż jesteście !! Trochę ekstrawaganckim fajnie być - przynajmniej ten raz :)))
Panie Andrzeju, ja teatr kabuki - a ściślej temat Dalekiego Wschodu ze wszechmiar kupuję! Natomiast nie kupuję tego country-style"a lansowanego przez tzw. sochaczewskich stylistów. Pełna zgoda. Choć muszę przyznać, że jest jeden (mi znany osobiście) niekwestionowany - jak się wydaje - mistrz grzebienia, który talentem zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie. Mam na myśli Sz. Kol. Jacka Winklera. U niego oprócz samej usługi można dodatkowo otrzymać konfucjańskie porady życiowe niemal w każdej kwestii , a i też z życia lokalnych "gwiazd" coś nie coś dowiedzieć się można. "Billy Jack" - bo tak nazywają go niektórzy m.in. ja sam - zna się doskonale na swojej robocie.
OK, przyjąłęm i wierzę. Podpisuję się pod minimum ekstrawagancji.
:-)
Panie Andrzeju, ja teatr kabuki - a ściślej temat Dalekiego Wschodu ze wszechmiar kupuję! Natomiast nie kupuję tego country-style"a lansowanego przez tzw. sochaczewskich stylistów. Pełna zgoda. Choć muszę przyznać, że jest jeden (znany mi osobiście) niekwestionowany - jak się wydaje - mistrz grzebienia, który talentem zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie. Mam na myśli Sz. Kol. Jacka Winklera. U niego oprócz samej usługi można dodatkowo otrzymać konfucjańskie porady życiowe "Billy Jack" zna się doskonale na swojej robocie!
trycja a czy towarzysz małżonek miał rozpuszczone pióra na ślubie? :)
Andrzeju, z warkoczem to raczej panny młodej nie zobaczysz, bo - zgodnie z tradycją ludową- w trakcie wieczoru panieńskiego warkocz (symbol dziewczyny/dziewczęcy), roplatano. Taki obrzęd przejścia... :)
Andrzeju, oczywiście całkowicie się z Tobą zgadzam, jeśli kobieta jest choć trochę w temacie bieżących trendów to doskonale wie ze teraz stawia się na naturalność, jakie maja być włosy na weselu? Maja być piękne, naturalne i zdrowe, bez udziwnień. To samo tyczy się makijażu i mniej albo im bardziej jest on naturalny tym lepiej. Oczywiście każda kobieta ma swój gust i niech tak zostanie jeśli ktoś lubi sztywne upięcia i dobrze się w tym czuje niech tak będzie to jej i panu młodemu ma się podobać a zazwyczaj razem ustalają szczegóły swojego wizażu i stylizacji przed przyjęciem( osobiście jestem za tą naturalnością, bez pasemek zrobionych specjalnie na wesele, bez przyklejanych paznokci z którymi potem są tylko problemy i bez koka który starczy przynajmniej na tydzień )
Wracając jednak do głównego tematu w tym wątku to mieliśmy polecić dobrego fryzjera… nie dyskutować o gustach, choć bardzo się cieszę że ten temat został tez poruszony.
Jeśli znajdziemy fryzjera który choć trochę zna się na rzeczy nie zrobi nam „krzywdy” Przecież wiadomo ze mamy wpływ na to co robi nam na głowie, zawsze możemy coś samemu zasugerować, przyjść np. ze zdjęciem, powiedzieć że chcemy tak albo inaczej.
Życzę powodzenia wszystkim Pannom Młodym oby trafiali na samych „dobrych” fryzjerów a jeśli nie to na wyrozumiałego męża i gości, którzy i tak powiedzą że jest pięknie bo nie wypada inaczej
Osobiście polecam zakład fryzjerski na ulicy Batorego.
Żeby jeszcze innych tradycji trzymano się równie kurczowo. :-)
Muszę się z Tobą zgodzić w 100%
Towarzysz mąż rozpuszczonych włosów nie miał, ale koczkiem też wzgardził :)))) Ograniczył się do subtelnego ściągnięcia włosów frotką na karku :))))
Witam! Osobiście polecam zakład fryzjerski na ul. Narutowicza "METAMORFOZA"Jest tam taka pani która naprawde tworzy ładne fryzury.Sama sie o tym przekonałam już nie pierwszy raz.pozdrawiam Dorota
ja bym się uczesał na głowie -.-