KONCERT W.KOMENDARKA W WARSZAWIE - WSTĘP WOLNY!!!! 17 marca – w poniedziałek o godzinie 21.00 odbędzie się koncert supergwiazdy z Sochaczewa: Władysława Komendarka. Impreza odbędzie się w Klubie „Dekada”, blisko stacji PKP Ochota (Warszawa, ul. Grójecka 19/25). Na przełomie lat 70-tych i 80-tych Władysław Komendarek występował z grupą Exodus. Od 1983r. rozpoczął karierę solową. Można śmiało stwierdzić, że jest największym spośród aktywnych obecnie twórców muzyki elektronicznej w Polsce. Jeden z jego recenzentów napisał: „Artysta ten zawsze zaskakiwał swoją oryginalnością. Przysparza mu to wielu "wrogów" ale też wielbicieli.” Na koncercie w Warszawie Władkowi towarzyszyć będą: Zbigniew Fyk - były perkusista grupy Exodus oraz Marek "Zefir" Wójcicki – twórca bardzo oryginalnej "techniki krzyżowej" gry na gitarze.
Informacje o koncercie: http://www.dekada.pl/jazz.htm Kilka adresów związanych z wykonawcą: http://www.nets.pl/~skwar709/wlakom.htm http://wiem.onet.pl/wiem/013985.html http://polski-rock.net/60/exodus.html http://wiem.onet.pl/wiem/0135ee.html http://www.caladan.art.pl/opinie/prekursorzy1.html
Wybrana dyskografia Władysława Komendarka: „Kupcy czasu” (kaseta – 1995) „Dotyk chmur” (1987), „Promenada” (1989), „Hibernacja” (1990), „Fruwająca Lalka” (1991), „Tajemnice horyzontu” (1992), „Poławiacze sumień” (1993), „Szafirowa Chimera” (1996), „Klasykotronika” (prawdopodobnie 1998) „Zeta Reticuli IV” (1999/2000), „Manipulator” (2001), „Syndrom cywilizacji” (2002). Płyty nagrane z grupą Exodus: „The Most Beautiful Day” (1980), „Supernova” (1982), „Singles Collection” (1992).
Ludzie byłem tam - miód i piwo piłem. Władek jest artystą niesamowitego formatu. Szkoda, że muzyki o takim ładunku ekspresji, którą właściwie trudno opisać w słowach, prawie w ogóle nie usłyszy sie w polskich mediach.
Też kiedyś byłem na koncercie Gudonisa, zresztą był w Socho (majówka folkowa) - niezła muzyka to fakt, można wpaść w trans. Mam nawet kasetę Władka - (z hologramem:-). Nie wiem czy taka muzyka trochę "umiera", czy po prostu nie jest tak popularna jak kiedyś? Marek Biliński, Vangelis, Tangerine Dream to są dobre klimaty...
To niestety dotyczy każdej muzyki, która nie jest "lansowana" w masowych mediach (czyt. nie pochodzi z "fabryk muzycznych" generujących kolejne "gwiazdy" na zamówienie). Kiedyś słuchając radia Jazz usłyszałem zdanie, "że redaktorom w telewizji kultura pomyliła się ze słowem chałtura" - dlatego w ramach "misji kulturowej" (opłacanej z abonamentu) TVP pokazuje biesiady z ogniskowymi przyśpiewkami i retransmisje w nocy sylwestrowej.
KONCERT W.KOMENDARKA W WARSZAWIE - WSTĘP WOLNY!!!!
17 marca – w poniedziałek o godzinie 21.00 odbędzie się koncert supergwiazdy z Sochaczewa: Władysława Komendarka. Impreza odbędzie się w Klubie „Dekada”, blisko stacji PKP Ochota (Warszawa, ul. Grójecka 19/25). Na przełomie lat 70-tych i 80-tych Władysław Komendarek występował z grupą Exodus. Od 1983r. rozpoczął karierę solową. Można śmiało stwierdzić, że jest największym spośród aktywnych obecnie twórców muzyki elektronicznej w Polsce. Jeden z jego recenzentów napisał: „Artysta ten zawsze zaskakiwał swoją oryginalnością. Przysparza mu to wielu "wrogów" ale też wielbicieli.”
Na koncercie w Warszawie Władkowi towarzyszyć będą: Zbigniew Fyk - były perkusista grupy Exodus oraz Marek "Zefir" Wójcicki – twórca bardzo oryginalnej "techniki krzyżowej" gry na gitarze.
Informacje o koncercie: http://www.dekada.pl/jazz.htm
Kilka adresów związanych z wykonawcą:
http://www.nets.pl/~skwar709/wlakom.htm
http://wiem.onet.pl/wiem/013985.html
http://polski-rock.net/60/exodus.html
http://wiem.onet.pl/wiem/0135ee.html
http://www.caladan.art.pl/opinie/prekursorzy1.html
Wybrana dyskografia Władysława Komendarka:
„Kupcy czasu” (kaseta – 1995)
„Dotyk chmur” (1987),
„Promenada” (1989),
„Hibernacja” (1990),
„Fruwająca Lalka” (1991),
„Tajemnice horyzontu” (1992),
„Poławiacze sumień” (1993),
„Szafirowa Chimera” (1996),
„Klasykotronika” (prawdopodobnie 1998)
„Zeta Reticuli IV” (1999/2000),
„Manipulator” (2001),
„Syndrom cywilizacji” (2002).
Płyty nagrane z grupą Exodus:
„The Most Beautiful Day” (1980),
„Supernova” (1982),
„Singles Collection” (1992).
Ciekawe kiedy w Sochaczewie uda sie zorganizować jakiś fajny koncert?
Ludzie byłem tam - miód i piwo piłem. Władek jest artystą niesamowitego formatu. Szkoda, że muzyki o takim ładunku ekspresji, którą właściwie trudno opisać w słowach, prawie w ogóle nie usłyszy sie w polskich mediach.
Też kiedyś byłem na koncercie Gudonisa, zresztą był w Socho (majówka folkowa) - niezła muzyka to fakt, można wpaść w trans. Mam nawet kasetę Władka - (z hologramem:-). Nie wiem czy taka muzyka trochę "umiera", czy po prostu nie jest tak popularna jak kiedyś? Marek Biliński, Vangelis, Tangerine Dream to są dobre klimaty...
To niestety dotyczy każdej muzyki, która nie jest "lansowana" w masowych mediach (czyt. nie pochodzi z "fabryk muzycznych" generujących kolejne "gwiazdy" na zamówienie). Kiedyś słuchając radia Jazz usłyszałem zdanie, "że redaktorom w telewizji kultura pomyliła się ze słowem chałtura" - dlatego w ramach "misji kulturowej" (opłacanej z abonamentu) TVP pokazuje biesiady z ogniskowymi przyśpiewkami i retransmisje w nocy sylwestrowej.
Albo Eurowizje i Ich Troje, a w dutch version Troje.
To w Holandii też startują :-)?
Miejmy nadzieje, ze ta literowka nie sprowokuje ich do ekspansji na kolejne kraje ;))