Reklama
  • Daimonion2004-06-30 09:11:11

    W ramach tematu współpracy miasta Sochaczewa z organizacjami społecznymi - ja Daimonion mam pytanie niepolityczne, co prawda, bo zadane wprost: kto i czy e-sochaczew również zostanie dokapitalizowany przez miasto?
    Jeśli "współpraca" to tylko rozmowy o wpływie mediów na rozwój miasta i inne tego typu bzdury, to powiem, że znowu jesteście na wycieczce do lasu mili panowie. Oszczędzę słów tym razem i nie rozpiszę się na temat poprzednie wycieczki, gdzie zamiast na lotnisko poszliście wszyscy do lasu.
    Proszę nie powtarzać błędów, których nie można naprawić. Panie Danielu, jak to jest?

  • Rafal 2004-06-30 11:40:34

    Spoknie kolego Daimonion - proponuję na początek zgłębić tajniki Ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Ustawa nakłada na samorządy pewne obowiązki a NGOsom daje pewne prawa. W zasadzie wszystko jest tam klarownie napisane (o dziwo!), co pewnie jest zasługą Rady Działalności Pożytku Publicznego, która opracowywała projekt.

    pzdr-r

  • jurdot 2004-06-30 12:30:14

    Pytanie, które zadał Daimonion był dość proste:
    „kto i czy e-sochaczew również zostanie dokapitalizowany przez miasto?”.
    Nie widzę powodu, aby Daimonion dostał na nie odpowiedź dopiero po przestudiowaniu i zdaniu egzaminu z „Ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie”.
    Wystarczyło napisać: „tak, e-sochaczew również złoży wniosek o dofinansowanie przez Urząd Miejski swoich projektów”
    A tak to wbrew woli Daimoniona z pytania zrobiła się „sprawa polityczna”.

  • Rafal 2004-06-30 13:30:04

    Gdyby Daimonion tak jak i jurdot przeczytał ustawę to by wiedział, że samorząd ma obowiązek organizowania KONKURSÓW (na zasadach przetargowych) do zrealizowania zadań z zakresu zdefiniowanego w planie współpracy - oraz innych definionanych przez ustawę. Nie ma w ustawie pojęcia "dofinansowania projektów" tylko "zlecania realizacji zadań publicznych" - co ma zasadniczą różnicę w tym, że "zlecenie" dotyczy konkretnego działania, mającego swój koniec i sposoby weryfikacji efektów.
    Koniec, kropka.

    Słusznie zauważył jurdot - jest to sprawa polityczna - dotyczy polityki społecznej i strategii działania jaką obiorą samorządy, tj. jakie obszary chcą wspierać a jakie nie.

    Nie musiałbym pisać powyższego tekstu w nieco żartobliwym tonie, gdyby obaj panowie zapoznali się wcześniej z przepisami o których usiłują dyskutować.

  • Reklama
  • Daimonion 2004-06-30 14:18:23

    Rafał,
    bez wzgledu na to czy czytałem czy nie ( a nie czytałem) pytanie pozostaje takie: czy e-sochaczew dostanie coś z tego. Nie ma znaczenia ( dla mnie) jaką formę ma dystrybucja. Pytanie jest rówbnież do Ciebie o złożenie odpowiednich dokumentów, choć na końcu tego posta nie bedzie juz mi tak zalezało na odpowiedzi na to pytanie).
    Dla odwórócenia uwagi możemy rzeczywiście zastanawiać się kto czytał, kto nie i szydzić z tych co nie, tak jak to zrobiłeś ( w zasadzie zawsze to robisz, ale o tym później). Tylko po co? Wystarczy, że Ty przeczytałeś, nieprawdaż?
    Dla wyjaśnienia, bo emocje zamroczyły Cię, wcale nie próbuję dyskutować o tym dokumencie, chcę tylko wiedzieć czy coś dostaniecie czy nie.
    Nie dziwi mnie już Twoja retoryka przemądrzałego wyrostka, przyzwyczaiłem się już do niej, jakkolwiek przy okazji tego posta zastanawiam się czy nie staraciłeś chłopie rozumu. Jakbyś jeszcze chciał pożywki do napisania czegoś w "żartobliwym tonie", co z taką łatwością Ci przychodzi, to powiem, że nie czytałem ordynacji wyborczej i podatkowej.
    Uważam, że bliski jesteś tego, by zrobić sobie krzywdę władając w nieposkromiony młodzieńczy sposób "żartobliwym językiem".
    Teraz nie przestaniesz pisać ( odpowidać na ten post ) przez najblizszy tydzień, a ja tylko na to czekam.

  • jurdot 2004-06-30 14:26:11

    Mówimy o dwóch różnych sprawach.
    Zgadzam się z Tobą, co do tego, że: „samorząd ma obowiązek organizowania KONKURSÓW (na zasadach przetargowych) do zrealizowania zadań z zakresu zdefiniowanego w planie współpracy - oraz innych definionanych przez ustawę. Nie ma w ustawie pojęcia "dofinansowania projektów" tylko "zlecania realizacji zadań publicznych" - co ma zasadniczą różnicę w tym, że "zlecenie" dotyczy konkretnego działania, mającego swój koniec i sposoby weryfikacji efektów.”
    Wczoraj uchwałę, która zamieszczona jest na e-sochaczew podjęła Rada Miejska. Dokonano jedynie zmian w paragrafie 9 punkt 1 podpunkt c- dopisano tam: w celu zaopiniowania.
    oraz wykreślono z paragrafu 10 - punkt 4.
    Problem polega jednak na tym, że mi drogi kolego chodziło o uchwałę Rady Miejskiej w Sochaczewie w sprawie „lokalnych inicjatyw inwestycyjnych” np.: urządzenia sportowe i rekreacyjne.

  • Rafal 2004-06-30 14:53:07

    :-)))))))

    Diamonion - nie wiem. Czy ta odpowiedź Cię satysfakcjonuje? Nie wiem też, co mam napisać abyś to zrozumiał...
    Twoje pytanie można sparafrazować tak: "czy firma układająca chodniki będzie miała w tym roku zlecenia?"

    Jeśli samorząd - miejski, gminny, powiatowy ogłosi konkurs na zlecenie działań publicznych, w którym będziemy mogli startować to pewnie wystartujemy, tak jak i inne NGOsy z Sochaczewa i okolic.

    Nie masz się co unosić - nie zadawałbyś tego pytania po raz n-ty gdybyś wiedział (znając przepisy), że jest bez sensu bo takiej odpowiedzi (w myśl przepisów do których się odnosisz) nie można uzyskać.

    Ignorantio iuris nocet - znasz to prawda? Ja czytałem ustawę i 1. nie mam zamiaru być "posłem sprawozdawcą" bo komuś się nie chciało jej czytać, 2. nie mam zamiaru się "wymądrzać" na jej temat wiedząc, że ja wiem a Ty nie - bo jak sam zaznaczyłeś jest to denerwujące, 3. równie dobrze mogłem nic nie pisać i ze swoim pytaniem pozostałbyś "w lesie" - być może tym samym do którego wysłałeś samorząd na początku tego wątku.

    pzdr-r

    Ps.1.
    Mam nadzieję, że mój poziom żartobliwości "przemądrzełego wyrostka" jest zgodny z Twoimi oczekiwaniami. :-) Uwierz mi czasem uda mi się napisać coś bez żartobliwości, choć raczej preferuję to pierwsze - śmiech to zdrowie, za dużo smutku i szarości w około. Odkrył to Bareja i na nasze nieszczęście nie traci to na aktualności do dziś.

    Ps.2. Odrynację podatkową i wyborczą - też warto znać, zwłaszcza tą pierwszą, skarbówka czuwa.

  • Rafal 2004-06-30 15:13:04

    To teraz ja sam się zagubiłem, pyta Pan o
    „kto i czy e-sochaczew również zostanie dokapitalizowany przez miasto?”.
    z pierwszego postu
    czy o
    mi drogi kolego chodziło o uchwałę Rady Miejskiej w Sochaczewie w sprawie „lokalnych inicjatyw inwestycyjnych” np.: urządzenia sportowe i rekreacyjne.
    z drugiego?

    Na pierwsze mam nadzieję, że już odpowiedziałem Daimonionowi.
    Na drugie - nie bardzo wiem jaki to ma związek ze Stowarzyszeniem e-Sochaczew.pl. Nie działamy w zakresie sportu i rekreacji ani nie produkujemy takich urządzeń. Jeśli chodzi Panu o inne ogranizacje to pewnie one wystartują w ewentualnych konkursach ale pytanie trzeba skierować do nich. Zresztą nie wiem czy to raczej nie dotyczy firm, które wystartują w przetargach - skoro to inwestycja miejska a nie zadanie publiczne opisane w ustawie.


    Na koniec dyskusji - szkoda że rozwinęła się ona dopiero dziś a nie kilka dni przed uchwałą UM. Budujące, jest że współpraca NGO-samorząd wzbudza zainteresowanie, program współpracy będzie uchwalał powiat i gminy, więc pewnie pytań i odpowiedzi będzie jeszcze wiele. Tym bardziej że uchwalany on będzie co rok.

    Problem polega na tym, że ustawa obowiązuje od połowy zeszłego roku i wszelkie regulacje są dopiero początkiem ustalania odpowiednich relacji. Podobnie jak sama ustawa, której rola jest po części pilotażowa w założeniu.

  • Reklama
  • Daimonion 2004-06-30 15:49:26

    Jesteśmy, widzę już, rozgrzani, wiec łatwiej nam będzie wymieniać spostrzeżenia.
    Porównanie działania pozyskiwania zamówień ( w konsekwencji zdobycie kapitału) rozpoczęło się na tej stronie mniej więcej w takim samym czasie jak działania o lokalizację lotniska w Sochaczewie, czyli po rozdaniu kart. ( tu, chciałbym byś zaprzeczył i napisał, że wiedziałeś co dla miasta można zrobić, oczywiście w ramach obowiązującej ustawy)
    Nie wierzę, że nie próbowałeś Rafale wczeniej ustalić z władzami miasta czy są obszary, na kórych podjęcie działania przyniesie konkretne wyniki finansowe dla e-socho, wynikające ze wspomnianej Ustawy, którą dodajmy Ty czytałeś a ja nie.
    Nie wierzę, że człowiek, który ustawę czytał, nie jest zorientowany czy są konkurenci w Socho do realizacji zadań, za które miasto może zapłacić.
    Jeśli nie zrobiłeś tego wcześniej to jesteś w ciemnym lesie, mimo, że czytałeś ustawę. Nieprawdaż?
    Chcę wierzyć, że przygotowany jesteś do projektu/ów jakie można dla miasta zrealizować, a znajac ustawę, pociagnąć kasę.
    czy Ty tylko znasz ustawę i na tym koniec?
    Rozczarowałbyś mnie.
    I moje pytanie: czy miasto dokapitalizuje e-socho, skojarzyło Ci się z darmowym rozdawnictwem?
    Czasy się zmieniły, co można zauważyć choćby po nowych ustwach.


  • jurdot 2004-06-30 15:55:52

    Pytanie, które została przez Ciebie przytoczone zadał drugi uczestnik naszej wymiany zdań. Ja stwierdziłem, że pytanie jest proste i można na nie odpowiedzieć w sposób prosty bez aluzji i podtekstów. A tego nie zrobiono.
    Co do zarzutów, że stowarzyszenie e-sochaczew nie produkuje urządzeń sportowych i rekreacyjnych i nie widzi potrzeby występowania o wsparcie do władz miasta.
    Mógłbym odpowiedzieć tak jak ty, że piszesz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia. Ale nie taki jest cel mojego pytania. Otóż uchwała, o której wspomniałem ma na celu nie produkcję huśtawek, ale wspieranie wysiłków mieszkańców miasta w budowie placów zabaw, ścieżek rowerowych, skałek wspinaczkowych itp. itd.
    Myślę, a może się mylę, że stowarzyszenie e-sochaczew mogłoby zainicjować któryś z takich projektów.

  • Marcin 2004-06-30 16:11:48

    Jeśli nie wierzysz to twoja sprawa!

    Czasy się zmieniły to fakt. Ale jak widać niektórzy ludzie, a zwłaszcza troszkę starszej daty, dorastający przed 89 jakoś nie mogą sobie wyobrazić, że nie wszystko w tym kraju jest geszeftem! I że same działanie na rzecz……. może być bardzo przyjemne i satysfakcjonujące.

    Ostatni raz, kategorycznie stwierdzamy! Jeśli powiat, miasto, gmina ogłosi jakiś konkurs, w którym będziemy mogli wystartować jako eSochaczew to pewnie w nim wystartujemy. Choć to nie jest wcale takie pewne, bo niektórzy z nas maja już powili dosyć wolontariatu i ciągłego użerania się, choćby z podobnymi opiniami.

    Pozdrawiam serdecznie.
    Marcin

  • Rafal 2004-06-30 17:27:06

    Myślę, a może się mylę, że stowarzyszenie e-sochaczew mogłoby zainicjować któryś z takich projektów.

    No właśnie chodzi o to, że nie może :-) Mamy statut i w nim jasno i wyraźnie zapisany zakres działalności a w nim nie mieści się to o czym Pan pisze. Stowarzyszenia nie mogą robić "wszystkiego" tylko dlatego, że warto albo pojawiła sie inicjatywa. Są kluby sportowe, TKKFy, UKSy i wiele innych organizacji działających na rzecz sportu i rekreacji ale przy okazji nie zajmują się one opieką społeczną lub czymś innym bo nie jest to ich celem.

    I to pomimo tego że prywatnie bardzo popieramy takie inicjatywy to nie da się grać w 10 orkiestrach naraz bo nic z tego nie wyjdzie - niech każdy robi dobrze to w czym jest dobry.

    Mam nadzieję ża teraz mamy już jasność o czym mówimy.

  • Reklama
  • Rafal 2004-06-30 17:53:42

    No więc w zasadzie odpowiedział Ci już Marcin.

    Gdybyśmy mieli podejście biznesowe do działalności NGO - to pomijając aspekty etyczne pewnie byśmy tak zrobili jak napisałeś.

    Ale...
    my takiego podejścia nie mamy i mam nadzieję że po 5 latach naszej pracy mało kto może w to nie wierzyć.

    Zresztą czytając program jakoś ciężko znaleźć obszary, które były "ustawione pod konkretną" organizację. A opieka społeczna, organizacja wypoczynku dzieci i młodzieży oraz organizacja imprez kulturalnych nie należy do naszych obszarów działalności.

    Pytasz czy są konkurenci? Sami o to wciąż pytamy - ile i jakich NGO działa na terenie regionu - jak dotąd nikt nie wie - nie wiadomo nawet gdzie można to sprawdzić. :-)

    Być może Cię rozczarowałem, ale widocznie tym się wciąż różnimy, że my nie traktujemy naszego Stowarzyszenia jako biznesu.
    I ja osobiście najbardziej cieszę się z tego, że wciąż możemy sobie na to pozwolić. W końcu pieniądze to nie wszystko.

    Mam nadzieję, że teraz mamy już 100% jasność.

  • Grabiec 2004-06-30 18:03:57

    A gdzie jest Zeus? Czyżby zgubił się w lesie NGO????

  • jurdot 2004-07-01 09:14:40

    Dziękuję za odpowiedź.
    Teraz jest już wszystko jasne.

  • jurdot 2004-07-01 09:31:56

    Panie Wachowski
    Nurtuje mnie jedno pytanie. W czym imieniu zamieścił Pan tekst szkalujący Express. Jest to bardzo istotne, bo co rusz Pański pryncypał stwierdza na sesjach, że nie ma nic wspólnego z Pańską radosną twórczością.
    A tak na marginesie, co do przestrzegania prawa.
    Kiedy na stronie BIP Urzędu Miejskiego w Sochaczewie będzie można zobaczyć wszystkie protokóły z posiedzeń Rady Miejskiej. Jest to pytanie do Pana, bowiem na ostatniej sesji burmistrz stwierdził, że za strony Urzędu Miejskiego odpowiada pan Wachowski.
    I jeszcze jedno, kiedy ze strony Urzędu Miejskiego i e-sochaczew wycofa Pan swoje teksty mówiące o tym, że to radni są winni tego, iż Jacek Pliszak zrezygnował z udziału w spółce śmieciowej oraz, że został wybrany przez komisję w skład, której wchodzili radni.

  • jurdot 2004-07-02 09:27:57

    Rzecznik prasowy burmistrza: - „Na początku jedno zdanie refleksji na temat forum E-sochaczew, które w ostatnich tygodniach zostało zdominowane przez ludzi Expressu. Tylko oni zabierają głos w każdej sprawie, tylko oni mają patent na wiedzę. Forum miało być miejscem wymiany poglądów i komentarzy dla całej e-społeczności Sochaczewa, a stało się...”
    Z żalem muszę stwierdzić, że panu Wachowskiemu odebrało rozum.

  • Reklama
  • scw 2004-07-03 01:02:05


    Prócz tego, że sugerujemy uprzednie zapoznanie sie z zagadnieniami zanim zaczniemy pisać, marudzic, etc... (do Daimoniona i jurdota).

    Musimy jednak skracic Rafała - sugerując, że nad poprawnościa zapisów ustawy o DPPiW czuwała Rada Działalności Pożytku Publicznego mijasz sie Rafale daleko z prawda...

    Otóz RDPP została z mocy prawa powołana zapisami tejże ustawy - żadnym cudem nie mogła zatem uczestniczyc w pracach przygotowawczych i później legislacyjnych przy uchwalaniu tejze ustawy.
    Co prawda częśc członków pierwszego składu uczesniczyła w prachac nad ustawą - nie mozna rozciagać tego na pozostałych, a już tym bardfziej na samą Radę...

    RDPP składa się z przedstawicieli kilku środowisk (nietylko NGOsow, ale i również samorzadów). Niekwestionowane zasługi we wprowadzeniu ustawy mają pracownicy i wolontariusze FIP, KLONa-JAWORA, sieci CW i wielu innych organizacji w których działaał i działa główny inicjator powołania CW w Sochaczewie.

    PS. Ta ustawa jest jedna z niewielu ustaw, które wyszy z rąk tego parlamentu, która ma ludziom życie ulatwić a nie utrudniać - pozatym (co naprawdę żadko się zdaża) jest dobrze napisana - a to zasługa organizacji, które konsekwentnie broniły swoich słusznych racji.



Reklama
Reklama