Nie przestrzega obowiązującego w tej mierze kanonu etycznego telewizja. W programie "Interwencje" (Polsat) wyemitowano reportaż o brutalnym zabójstwie emerytów z Sochaczewa. Głównymi świadkami w tej sprawie jest małżeństwo P. Widzieli morderców, zawiadomili policję.
Dziennikarze "Interwencji" namówili P. do wystąpienia przed kamerą. Zgodzili się pod warunkiem zmiany ich personaliów i zasłonięcia twarzy. Tymczasem zobaczyli się na ekranie w całej okazałości, choć ze zmienionymi nazwiskami. W kontekście słów, że reporter Piotr Owczarski dotarł do osób, które widziały przestępców. Pan P. poczuł się zagrożony. Mordercy są na wolności i wiedzą już, kto zawiadomił policję.
Jerzy Kamiński producent programu "Interwencje" zbagatelizował skargę małżeństwa P. twierdząc, że nie mają powodów do niepokoju, bo zostały im zmienione nazwiska. A poza tym - gdyby redakcja otrzymała od występujących w audycji wyraźną dyspozycję o konieczności "wymaskowania" twarzy, z pewnością by się do tego zastosowała. Choć obiektywnie patrząc, nie było żadnych racjonalnych powodów, aby podejmować aż takie środki ostrożności.
Pan P. twierdzi, że przed nagraniem postawił warunek o nie fotografowaniu ich twarzy; ma na to świadka. Załóżmy jednak, że niefortunni bohaterowie "Interwencji" zapomnieli uprzedzić nagrywającego, aby nie pokazywał ich w sposób, umożliwiający mordercom rozszyfrowanie. A sam dziennikarz tego nie wiedział? Musiał zdawać sobie sprawę z konsekwencji ujawnienia najważniejszych świadków, podobnie jak cała ekipa telewizyjna. Los małżeństwa P., które notabene wykazało w dramatycznych chwilach wiele odwagi i wrażliwości na czyjąś krzywdę, autorów programu nie interesuje. Zaryzykowano ich bezpieczeństwem, może nawet życiem, dla większej sugestywności programu. Do takiej postawy zachęca ich, sądząc po treści listu do małżeństwa P., sam producent.
Takie sytuacje dzieją się nie tylko w prasie czy telewizji. Staje się to powszechną praktyką w policji. Miałem kiedyś zdażenie iż musiałem wezwać na interwencję naszą lokalną kochaną policję. Tymczasem Panowie podczas interwencji wskazali na mnie, jako wzywającego na interwencję. Wtedy skutecznie odzwycziłem się od reakcji na wszelkie zło jakie dzieje się obok mnie. Pozdrawiam Karol
Halo, halo Karolu! czy aby się za bardzo nie zagalopowałeś? Nie wszystko się da załatwić anonimowo. Podczas zgłaszania na Policję pewnych faktów trzeba niestety podać swoje dane. Jak Ci ukradną ( czego oczywiście nie życzę) samochód - anonimowo ani zawiadomienia , ani wniosku o odszkodowanie w firmie ubezpieczeniowej nie zgłosisz. Jak możesz napisz coś bliżej o tej swojej zgłaszanej interwencji, zobaczymy jak to było naprawdę.
Ps. Sorry, ale muszę - bez złośliwości: zdaRZenie, a nie "zdażenie".
Po cichu liczyłem na Twoją wypowiedź, sorry za byka:DD
To było dość dawno, a sprawa dotyczyła chuligańskich wybryków. Po waszej (sorry że tak piszę) interwencji miałem lekko zdewastowane autko. Jak się później okazało, Panowie bez zbędnych ceregieli wskazali chuliganom kto ich wzywał. Wybaczysz, ale teraz jestem obojętny na wszelkie chuligańskie wybryki. Pozdrawiam Karol
Rozumiem, że chciałeś by sprawcy zniszczenia Twojego samochodu ponieśli karę, Policja wsadziła ich do więzienia, a Twoje dane nie ujrzały światła dziennego? Tak sie nie da karolu, a tu nie mogłeś wystąpić incognito. Jeśli policjanci dopuścili się według Ciebie jakiegoś uchybienia to oczywiście złozyłeś stosowną skargę prawda??? Nie sądzę, żebyś skargi na urzędników, policjantów itd. składał wyłącznie na forum. A swoją drogą nie sądzę, by auto Ci zniszczyli gangsterzy z Cosa Nostra tylko jakieś zwykłe gnoje z gimnazjum. Boisz sie takich szczyli? Serdecznie pozdrawiam.
No Ostry, nie bądź aż taki nie kumaty(sorry ), ja wezwałem Policjantów na zwykłą interwencję do chuligańskich wybryków osiedlowych. Tymczasem następnego dnia miałem już świetnie zdewastowany samochodzik(a dla jasności dodam, że była to moja pierwsza interwencja myślę że ostatnia), skutecznie zostałem wyleczony. Przykre to lecz prawdziwe ale nawet nie składałem żadnej skargi na policji na tych wspaniałych stróżów prawa. Moim obowiązkiem jest dbanie o własny tyłek i własne mienie, a nie walka z jak to określiłeś zwykłymi gnojami. Chuligańskie wybryki znoszę do dnia dzisiejszego ale autko mam sprawne. Powiem więcej, owi zwykli gnoje teraz mi się kłaniaja a ja mam spokojny sen. Sądzę że większość społeczeństwa daje tzw. ciche przyzwolenie na chuligańskie wybryki właśnie ze względu na własne i bliskich bezpieczeństwo. Dalej tej sprawy nie będę roztrzygał na forum lecz nie widzę w tym nic zdrożnego czy zabawnego. Możesz teraz sobie analizować moją postawę. Osobiście nie boję się takich szczyli ale nie jestem sam jak zapewne się domyślasz i nie chcę uchodzić za osiedlowego batmana. Pozdrawiam Ostry
Ciekawy tekst o polskich mediach.
www.falszywy.trop-reportera.pl/barbarzyncy/barbarzyncy/barbarzyncy.html
Jest też wątek sochaczewski:
Nie przestrzega obowiązującego w tej mierze kanonu etycznego telewizja. W programie "Interwencje" (Polsat) wyemitowano reportaż o brutalnym zabójstwie emerytów z Sochaczewa. Głównymi świadkami w tej sprawie jest małżeństwo P. Widzieli morderców, zawiadomili policję.
Dziennikarze "Interwencji" namówili P. do wystąpienia przed kamerą. Zgodzili się pod warunkiem zmiany ich personaliów i zasłonięcia twarzy. Tymczasem zobaczyli się na ekranie w całej okazałości, choć ze zmienionymi nazwiskami. W kontekście słów, że reporter Piotr Owczarski dotarł do osób, które widziały przestępców. Pan P. poczuł się zagrożony. Mordercy są na wolności i wiedzą już, kto zawiadomił policję.
Jerzy Kamiński producent programu "Interwencje" zbagatelizował skargę małżeństwa P. twierdząc, że nie mają powodów do niepokoju, bo zostały im zmienione nazwiska. A poza tym - gdyby redakcja otrzymała od występujących w audycji wyraźną dyspozycję o konieczności "wymaskowania" twarzy, z pewnością by się do tego zastosowała. Choć obiektywnie patrząc, nie było żadnych racjonalnych powodów, aby podejmować aż takie środki ostrożności.
Pan P. twierdzi, że przed nagraniem postawił warunek o nie fotografowaniu ich twarzy; ma na to świadka. Załóżmy jednak, że niefortunni bohaterowie "Interwencji" zapomnieli uprzedzić nagrywającego, aby nie pokazywał ich w sposób, umożliwiający mordercom rozszyfrowanie. A sam dziennikarz tego nie wiedział? Musiał zdawać sobie sprawę z konsekwencji ujawnienia najważniejszych świadków, podobnie jak cała ekipa telewizyjna. Los małżeństwa P., które notabene wykazało w dramatycznych chwilach wiele odwagi i wrażliwości na czyjąś krzywdę, autorów programu nie interesuje. Zaryzykowano ich bezpieczeństwem, może nawet życiem, dla większej sugestywności programu. Do takiej postawy zachęca ich, sądząc po treści listu do małżeństwa P., sam producent.
Takie sytuacje dzieją się nie tylko w prasie czy telewizji. Staje się to powszechną praktyką w policji.
Miałem kiedyś zdażenie iż musiałem wezwać na interwencję naszą lokalną kochaną policję. Tymczasem Panowie podczas interwencji wskazali na mnie, jako wzywającego na interwencję. Wtedy skutecznie odzwycziłem się od reakcji na wszelkie zło jakie dzieje się obok mnie.
Pozdrawiam Karol
Halo, halo Karolu! czy aby się za bardzo nie zagalopowałeś? Nie wszystko się da załatwić anonimowo. Podczas zgłaszania na Policję pewnych faktów trzeba niestety podać swoje dane. Jak Ci ukradną ( czego oczywiście nie życzę) samochód - anonimowo ani zawiadomienia , ani wniosku o odszkodowanie w firmie ubezpieczeniowej nie zgłosisz.
Jak możesz napisz coś bliżej o tej swojej zgłaszanej interwencji, zobaczymy jak to było naprawdę.
Ps. Sorry, ale muszę - bez złośliwości: zdaRZenie, a nie "zdażenie".
Po cichu liczyłem na Twoją wypowiedź, sorry za byka:DD
To było dość dawno, a sprawa dotyczyła chuligańskich wybryków. Po waszej (sorry że tak piszę) interwencji miałem lekko zdewastowane autko. Jak się później okazało, Panowie bez zbędnych ceregieli wskazali chuliganom kto ich wzywał.
Wybaczysz, ale teraz jestem obojętny na wszelkie chuligańskie wybryki.
Pozdrawiam Karol
Rozumiem, że chciałeś by sprawcy zniszczenia Twojego samochodu ponieśli karę, Policja wsadziła ich do więzienia, a Twoje dane nie ujrzały światła dziennego? Tak sie nie da karolu, a tu nie mogłeś wystąpić incognito. Jeśli policjanci dopuścili się według Ciebie jakiegoś uchybienia to oczywiście złozyłeś stosowną skargę prawda??? Nie sądzę, żebyś skargi na urzędników, policjantów itd. składał wyłącznie na forum. A swoją drogą nie sądzę, by auto Ci zniszczyli gangsterzy z Cosa Nostra tylko jakieś zwykłe gnoje z gimnazjum. Boisz sie takich szczyli? Serdecznie pozdrawiam.
No Ostry, nie bądź aż taki nie kumaty(sorry ), ja wezwałem Policjantów na zwykłą interwencję do chuligańskich wybryków osiedlowych. Tymczasem następnego dnia miałem już świetnie zdewastowany samochodzik(a dla jasności dodam, że była to moja pierwsza interwencja myślę że ostatnia), skutecznie zostałem wyleczony. Przykre to lecz prawdziwe ale nawet nie składałem żadnej skargi na policji na tych wspaniałych stróżów prawa. Moim obowiązkiem jest dbanie o własny tyłek i własne mienie, a nie walka z jak to określiłeś zwykłymi gnojami. Chuligańskie wybryki znoszę do dnia dzisiejszego ale autko mam sprawne. Powiem więcej, owi zwykli gnoje teraz mi się kłaniaja a ja mam spokojny sen.
Sądzę że większość społeczeństwa daje tzw. ciche przyzwolenie na chuligańskie wybryki właśnie ze względu na własne i bliskich bezpieczeństwo.
Dalej tej sprawy nie będę roztrzygał na forum lecz nie widzę w tym nic zdrożnego czy zabawnego.
Możesz teraz sobie analizować moją postawę.
Osobiście nie boję się takich szczyli ale nie jestem sam jak zapewne się domyślasz i nie chcę uchodzić za osiedlowego batmana.
Pozdrawiam Ostry