Reklama
  • redakcja2003-02-22 18:42:41

    To tak wygląda trochę jak szacunek dla przyjmowanych gości. Godzimy się z tym że są, czasami zapraszamy :)) (patrz teściowa) i ok,
    ale jak zaczynają przestawiać meble, zmieniać kolor ścian to mamy ochotę wygonić.
    jest tak i to chyba należy podkreślić - że nie ma obowiązku zaglądania na tę strone i komentownia czegokolwiek.
    Chcesz to komentuj, ale na zasadach przeze mnie ustalonych, chyba, że wpadnę do ciebie narżnę w pokoju na dywan, byś lepiej zrozumiał zaistniałą rzeczywistość, i będę zdziwiony, że ci to nie w smak.
    można pójść dalej i napisć o tym na innym forum. można.
    C.

  • redakcja 2003-02-22 20:59:28

    Probujac sobie rozrysowac to prawo goscinnosci, bo jestem prawdziwym meskim wzrokowcem;-), przypomniala mi sie pewna postac z czasow gdy sie ksztalcilem w rodzimym LO Chopina. Ta postac ukula w ramach zajec jezyka polskiego wiele metafor, jesli moge tak je nazwac;-) Do tej konkretnej sytuacji niezwykle pasuje okreslenie "metaforyka dalekich skojarzen". Pozdrawiam szczegolnie tych, ktorzy dzielili przymusowa niedole, bycia nauczanym przez ta pania.
    A wracajac do meritum, to kazdy ma wybor z kim i jak chce spedzic swoje zycie. Nam, czyli zespolowi e-socho, absolutnie nie zalezy na postaciach, ktore oprocz inwektyw i wiecznego poczucia spisku dziejowego przeciwko nim, nie maja nic do zaoferowania. Charakteryzuje ich jeszcze niemoznosc mowienia w swoim imieniu, za to doskonale funkcjonuja zza zamknietej przylbicy, obszczekujac wszystko i wszystkich, na lewo i prawo... I teraz fakt, ze stalismy sie celem atakow dla takich osob, napawa mnie tylko pewnosci, ze zmierzamy we wlasciwym kierunku, jak najdalej od nich...
    pozdrawiam

  • redakcja 2003-02-23 09:19:28

    Tak ja tez miałem, teraz uważam,że przyjemność uczestniczyć w krótkich acz regularnych spotakniach
    z panią Sz. Takich głupot nie słyszałem później już zyt często. Ale do dziś mam przyjemność we wspominaniu tamtych czasów. Na drugim miejscu jest Wąs. O, z nim to było tysiąc pociech.
    I do rzeczy, podział na Forum i HP jest ok. Każdy temat można poruszać równolegle. Zakładam, że i tak wiekszość tam zagląda, a taki podział oczyszcza forum
    ze zbydlęconego sposobu używania języka. Jak by nie było HP huczałbym pod niebiosa.
    A co do "metaforyki dalekich skojarzen" to tylko krowy są w miarę stabilne w poglądach, choć po lekcjach z pania Sz do dziś nie wiem czy to dobre? :))))))))))

  • zeus 2003-02-25 13:14:28

    funkcjonuja zza zamknietej przylbicy, obszczekujac wszystko i wszystkich, na lewo i prawo...
    qrcze sam bym tego lepiej nie ujął ;-)

  • Reklama
  • belcia 2003-02-25 14:13:20

    No cudnie :)))
    Widzę,że wiele osób miało to samo "szczęście" co ja :)))
    Odnośnie pani Sz - najlepiej pamiętam jej recytację wiersza Stachury "Człowiek człowiekowi". Słyszeliście to? Niezapomniane .....

  • Sepix 2003-02-25 14:38:06

    Tak Pani Wiesława była naprawdę kolorową postacią. ponoć później miała niezbyt przyjemną przygodę z ciągnikiem. Pan Mieczysław D. też był fajny, szkoda że już nie pracuje, uczył tez mojego ojca. Natomiast niezłą szkołę dostałem od Pani Ewy S. - ale nie żałuję dużo mi to dało w życiu :-) Lubiłem też Pana Ł. od historii. Ale było fajnie kurde...

  • zeus 2003-02-25 15:23:32

    Milo wspominam moje lekcje z pania polskiego Sz., lekce georafii z panem D. oraz lekcje histori z panem Ł. :-))
    Dobre czasy, super ludzie...

  • coyotek 2003-02-26 06:40:39

    A ja bardzo żałuję, ale nie miałam zajęć z Panią Sz., Panami D. i Ł. :-( Miałam za to zajęcia z przecudowną, kochaną Panią Basią. Matematyka to nigdy nie był mój ukochany przedmiot, ale zajęcia z Panią S. będę zawsze dobrze wspominała :-)

  • Reklama


Reklama
Reklama