Czy ktoś może brał juz ślub w tym roku w kościele św. Wawrzyńca i mógłby napisać ile w tym roku trzeba zapłacić? Oraz jak to jest z dekoracja koscioła, bo słyszałam że tym razem trzeba działac na własna rękę.
My braliśmy akurat kilka lat temu ale podejrzewam że opłaty wynoszą jak zwykle "co łaska". Trzy lata temu było to 500PLN + organista. Kwiatki akurat nam się upiekły. Ksiądz nie upominał się o opłatę za dekoracje.
A jeżeli chodzi o dekoracje na "własną rękę" to polecam się zmówić z pozostałymi parami które będą miały tego dnia ślub. Można wtedy bardziej dopasować do panien młodych i kościoła jednocześnie i koszty na pare maleją.
Ponadto jeżeli traficie w okres komunijny czy Bożo Narodzeniowy to dekoracje w kościele macie gratis. :)
A już tak zupełnie na marginesie jak potrzeba pomocy przy dekoracji to polecam moją ślubną www.infloral.pl
Witam, ja ślub brałam 2 lata temu i ksiądz powiedział "co łaska" a później dodał że tutaj daje się 500-600zł (chyba żebyśmy sobie wybrali albo za mało nie dali) za dekoracje nie płaciliśmy, no jeszcze organista(200zł) i kościelny(50zł). Moja koleżanka bierze w tym roku ślub i pytała o dekoracje (chciała zrobić sama, kupić kwiaty w kwiaciarni i ustawić) ale ksiądz powiedział ze tak nie można tylko trzeba zapłacić pieniądze i siostra (zakonnica) udekoruje kościół...(a jak to będzie wyglądało to nie wiadomo...)
Co do ceny za ślub -nie wiem ale sam osobiście rozmawiałem z siostrą zachrystianką. Opłaty za dekorację kościoła nikt nie pobiera-ksiądz prosi o konakt z siostrą. Siostra zachrystianka dostaje od proboszcza co tydzień pieniądze na kwiaty i ubiera w sobotę ołtarz na niedzielę. Można się "dorzucić" do tych kwiatów( jeżeli się dorzucą wszystkie pary to będzie ich więcej) i wtedy siostra kupuje je za wszystkie pieniądze ,ubiera bardziej "bogato" ołtarz i ławki-wszystko można uzgodnić. Opłata za kompozycje i prace przy ubieraniu nie jest pobierana.Wszystko idzie na kwiaty. Ale również można samemu przystroić na swój koszt.
Witam,
Czy ktoś może brał juz ślub w tym roku w kościele św. Wawrzyńca i mógłby napisać ile w tym roku trzeba zapłacić? Oraz jak to jest z dekoracja koscioła, bo słyszałam że tym razem trzeba działac na własna rękę.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
pozdrawiam
My braliśmy akurat kilka lat temu ale podejrzewam że opłaty wynoszą jak zwykle "co łaska".
Trzy lata temu było to 500PLN + organista.
Kwiatki akurat nam się upiekły. Ksiądz nie upominał się o opłatę za dekoracje.
A jeżeli chodzi o dekoracje na "własną rękę" to polecam się zmówić z pozostałymi parami które będą miały tego dnia ślub. Można wtedy bardziej dopasować do panien młodych i kościoła jednocześnie i koszty na pare maleją.
Ponadto jeżeli traficie w okres komunijny czy Bożo Narodzeniowy to dekoracje w kościele macie gratis. :)
A już tak zupełnie na marginesie jak potrzeba pomocy przy dekoracji to polecam moją ślubną www.infloral.pl
Witam, ja ślub brałam 2 lata temu i ksiądz powiedział "co łaska" a później dodał że tutaj daje się 500-600zł (chyba żebyśmy sobie wybrali albo za mało nie dali) za dekoracje nie płaciliśmy, no jeszcze organista(200zł) i kościelny(50zł). Moja koleżanka bierze w tym roku ślub i pytała o dekoracje (chciała zrobić sama, kupić kwiaty w kwiaciarni i ustawić) ale ksiądz powiedział ze tak nie można tylko trzeba zapłacić pieniądze i siostra (zakonnica) udekoruje kościół...(a jak to będzie wyglądało to nie wiadomo...)
Co do ceny za ślub -nie wiem ale sam osobiście rozmawiałem z siostrą zachrystianką. Opłaty za dekorację kościoła nikt nie pobiera-ksiądz prosi o konakt z siostrą.
Siostra zachrystianka dostaje od proboszcza co tydzień pieniądze na kwiaty i ubiera w sobotę ołtarz na niedzielę. Można się "dorzucić" do tych kwiatów( jeżeli się dorzucą wszystkie pary to będzie ich więcej) i wtedy siostra kupuje je za wszystkie pieniądze ,ubiera bardziej "bogato" ołtarz i ławki-wszystko można uzgodnić. Opłata za kompozycje i prace przy ubieraniu nie jest pobierana.Wszystko idzie na kwiaty. Ale również można samemu przystroić na swój koszt.
a za takie wejście ile? ;)
www.youtube.com/watch?v=4-94JhLEiN0
Już widzę minę proboszcza jakby mu takie coś zrobić. :) Na jego szczęście chyba nikogo nie będzie stać na takie "co łaska". ;)