Rozpoczynamy internetową debatę na temat minionego dwudziestolecia. Jak oceniacie Okrągły Stół i wybory czerwcowe, co się zmieniło, czy działania poszły w dobrym kierunku. Zapraszamy do dyskusji i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami. Przypominamy, że trwa konkurs na trzy najcenniejsze komentarze - aby wziąć w nim udział wystarczy zamieścić komentarz pod relacją z debaty. Regulamin znajdziecie pod newsem dotyczącym debaty. Zapraszamy!
… pisząc na razie na gorąco o pierwszych odczuciach po samej debacie na 1 miejscu podkreśliłbym to, co wywołało u mnie duże pozytywne zaskoczenie, a mianowicie bardzo pozytywny odbiór Pana Jasińskiego. Media w ostatnim czasie niestety drobiły mu bardzo niekorzystny wizerunek. Natomiast w odbiorze osobistym były minister bardzo zyskuje i jako polityk zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie sprawnego i kompetentnego mówcy. Nie chce przez to powiedzieć, że od dziś zaraz deklaruje swoje poprawcie dla PiS – ale poddaje Wam pod rozwagę jak bardzo wizerunek medialny może różnić się od rzeczywistości… Zapraszam tym samym do dyskusji na forum oraz udziału w konkursie… (ps. forum po staremu, a konkurs zgodnie z regulaminem)
Wydaje mi się, że na społeczny odbiór PiS w Sochaczewie ma bardzo duży wpływ ekipa związana z ww.sochaczewianin.pl. która niestety jest żywym wcieleniem czarnego PR. Sam będąc zwolennikiem PiS, czasami nie wiem co powiedzieć, kiedy czytam te kolejne wersje spiskowej teorii dziejów okraszone z każdego powodu tytułami "komuna wraca".
Mnie również podobał się minister Jasiński. Wydał mi się pragmatykiem, czego nie mogę powiedzieć o PiS jako takim.
Niestety, nieszczerze zabrzmiały słowa posła Wikińskiego o tym, że "najważniejszy jest człowiek, a nie wskaźniki". Nigdy nie było wiadomo, co się kryje za tym deklaratywmym stwierdzeniem w wydaniu SLD.
Paradoksem jest, że jedynym wariantem realizacji tego hasła w wydaniu SLD było wprowadzanie umiarkowanie liberalnych rozwiązań w gospodarce, które pozwoliły na również umiarkowany rozwój gospodarczy. Tym samym dały miejsca pracy. Jakiś specjalnych, a jednocześnie nowoczesnych rozwiązań socjalnych SLD nie wprowadzała. W kontekście dekonstrukcji reformy służby zdrowia, za którą bezpośrednio stoi SLD, przywoływanie podobnych haseł trąci polityczną hipokryzją. Oczywiście przykłady można mnożyć. Warto jednak podkreslić, że SLD ma niewiele wspólnego z lewicowością. A szkoda, bo w Polsce potrzeba partii lewicowej. Na razie nie widzę takiej na horyzoncie.
Bo w Polsce ciągle żyje się historycznymi podziałami, które nie mają nic wspólnego ani z prawica ani z lewicą, ba jak się patrzy na działaczy np. SLD to chyba bliżej im do koncepcji gospodarki liberalnej niż budowania lewicowego państwa socjalnego.
Przyznam ,że za rządów Leszka Millera mieliśmy połączenie ”łagodnej wersji” gospodarki liberalnej z gospodarką socjalną. Odbiło się to częściowo czkawką na elektoracie lewicowym, który oczekiwał zgoła innych rozwiązań gospodarczych. Ten jak to nazywam ”eksperyment” łączenia dwóch kierunków w gospodarce wynikał w dużej mierze z naszych aspiracji do członkostwa w Unii Europejskiej. Musieliśmy na wstępie przyjąć szybko kilkadziesiąt ustaw dostosowujących nasze prawodawstwo. Pamiętajmy, że finisz negocjacji przypadł na czas rządów lewicy i to właśnie dzięki lewicy zdarzyliśmy na czas.
Czytając relację z debaty jestem najbardziej zaskoczony dobrym klimatem tego spotkania pozbawionym agresji. Dyskutowali ze sobą przecież przedstawiciele ostro rywalizujących partii. W mediach mamy aż nadto bezustannych oskarżeń a to Platformy wobec PiS-u i odwrotnie, nie mówiąc o postawie pozostałych partii. Powoduje to że coraz większe grupa Polaków ma tego dość i emigruje wewnętrznie od polityki, izoluje się od czynnego udziału w wyborach. Decyzje na różnych szczeblach wyborów pozostawiają w rękach coraz są mniejszej liczby ludzi. Niestety duża liczba obywateli również zemigruje "zewnętrznie" zwyczajnie opuśczając kraj w poszukiwaniu pracy.
To powinno skłaniać liderów politycznych nie tylko do szukania różnic, ale również propagowania wspólnych wartości, i osiągnięć, których jednak Polska się dopracowała przez te dwadzieścia lat wolności. Co ciekawe rzeczy te bardziej są widoczne czasem z zagranicy, niż wewnątrz naszego kraju. Można wspomnieć chociażby opisy naszej sytuacji w zagranicznych mediach, np. wskazywanie przez media amerykańskie Polski jako dobrego przykładu dla prezydenta Obamy.
O klasie i jakości polityków świadczy umiejętność realnej oceny sytuacji i pokazywania ludziom, wyborcom realnych celów, rzeczywiście możliwych do zrealizowania w najbliższych latach. Za to co raz więcej „markowania” realnych celów przez marketing polityczny doprowadza potencjalnych wyborców do zwięszenia frustracji i chęci ucieczki od jakiejkolwiek polityki. Bardzo krótkie nogi ma również budowania głównie negatywnego elektoratu wobec głównych politycznych adwersarzy.
Potrzeba coraz więcej innej polityki, innej normy jej uprawiania, niż tylko obciążanie przeciwnika, za wszystko co złe. W tym sensie debata jest dla mnie pewnym pozytywnym zdarzeniem i będę z zainteresowaniem śledził podobne inicjatywy.
Wypowiedz przeniesiona na forum z powodu regulaminu konkursu debaty 20 lat wolnosci, autor: Kaczor Donald alias stass
Dość długo kazaliście czekać na relację z dyskusji. Coś wam nie wychodzi dostarczanie informacji. Jeśli chodzi o temat debaty, to powiem tak: 20 lat "demokracji" w Polsce to czas stracony. Uwolniono rynek, ale kto mógł na nim funkcjonować z poważnym kapitałem? Komuchy! A poniważ doprowadzili do upadku Polskę powojenną, więc z tego kapitalizmu nic dobrego nie będzie. Trzeba było zdekomunizować kraj, zlustrować życie publiczne, to może coś by się udało. A tak zamiast władzy policyjne, komuchy i ich przy< pi >sy z okrągłego stołu mają władzę ekonomiczną. Ale co innego zwróciło moją uwagę. Dlaczego nie ma zdjęć publiczności na tej debacie. Czyżby ci na zdjęciach to jedyni uczestnicy?
Żenada - poziom reprezentantów społeczeństwa na Waszej konferencji. Student I roku socjologii ciekawiej i bardziej kompetentnie odpowiedziałby na każde z tych pytań. Z tym, że taki student ma inne problemy i zainteresowania. A takie fajne tematy, jak ten jakoś się wymakają.
Wraz z nadejściem wiosny zbliża się moment, gdy na rynek pracy wejdzie kolejne pokolenie absolwentów. W porównaniu z ubiegłym rokiem prognozy dla nich są, w zależności od źródła, gorsze albo tragiczne.
Ten artykuł jest gdzieś na forum, ale jakoś nie wzbudził zainteresowania, a myślę, że jest ciekawszy niż cała ta debata, która nic (a może coś jednak?) wnosi.
Deko wątpię w pana diagnozę. Socjologia nie jest mi obca jeśli chodzi o wykształcenie. Każdy student nawet po pierwszym roku wie dobrze, że nie daje ona kompletnego obrazu rzeczywistosci społecznej, a jedynie pewnien jej przekrój. widzenie pod pewnym kątem...
Na pewno nie daje ona odpowiedzi na pytania etyczne, w przypadku obecnej debaty choćby z zakresu etyki czy filozofii społecznej. nie daje ocen pod "jak powinno być".
To są podstawowe rzeczy jakich się na początku studiów. Z niechęcią wchodzę w dywagacje akademickie - bo ten rodzaj dyskusji raczej pasuje do jakiegoś kółka naukowego socjologów, a nie na publiczne forum portalu społecznościowego.
pozatym problemy studentów pierwszego roku socjologii to niewątpliwie ważny ale znacznie węższy temat niż problemy polskiego społeczeństwa po 20-stu latach transformacji.
Myślę, że takich debat będzie więcej. W ten sposób pokonuje się apatię i alienację w stosunku do polityki i polityków. Nic nie zastąpi żywego przekazu – podobnie jak w muzyce. Dobrym przykładem jest tutaj wspomniany już minister Jasiński, który i na mnie wywarł bardzo pozytywne wrażenie zarówno medialnie, jak i merytorycznie. Nawet jeśli, ktoś jest bardzo krytyczny wobec tego typu projektów – to i tak – jak się wydaje - spełniają one swoją rolę. Nie ma nic gorszego jak brak reakcji w ogóle.
Jeszcze raz przypominamy o konkursie na trzy najcenniejsze komentarze dotyczące XX lat wolności. Do wygrania książki Antoniego Dudka "Pierwsze lata III Rzeczpospolitej. 1989-2000", Wydawnictwa Arkana.
REGULAMIN UDZIAŁU W DYSKUSJI „20 LAT WOLNOŚCI”
1. Udział w dyskusji „20 lat wolności” jest dostępny wyłącznie dla osób zalogowanych w portalu „e-Sochaczew.pl”. 2. Aby wziąć udział w internetowej debacie wystarczy wcisnąć guzik „Komentuj”, widoczny pod tekstem będącym relacją z panelu dyskusyjnego. 3. Jeden użytkownik może zamieścić tylko jeden komentarz. 4. W debacie i konkursie na trzy najcenniejsze komentarze będą brane pod uwagę wyłącznie wpisy spełniające następujące wymogi: - komentarze podpisane imieniem i nazwiskiem autora; - dotyczące wyłącznie tematyki 20-lecia. 5. Dyskusja będzie moderowana, wpisy obraźliwe oraz niespełniające powyższych wymogów będą automatycznie usuwane. 6. Debata internetowa prowadzona będzie równolegle na forum e-Sochaczew.pl, zgodnie z dotychczasowymi, obowiązującymi na nim zasadami. 7. Rozstrzygnięcie konkursu na trzy najcenniejsze komentarze nastąpi 1 czerwca br. 8. Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się 4 czerwca br. 9. Autorzy najlepszych komentarzy otrzymają nagrody w postaci książek dotyczących najnowszej historii Polski.!
Podobnej hipokryzji dawno nie widziałem. Moderatorzy zapraszają do debaty, ale jak rozumiem tylko tych, którzy mają "prawomyślne" poglądu. Bo inaczej jak wytłumaczyć zniknięcie mojego postu, który pewnie nieszczególnie zgadzał się linią polityczną esochaczewa. Debata o demokracji to kpina w państwie, w którym nie zamyka się złodziei, którzy rozprowadzają publiczne pieniądze, tylko skazuje się tych, którzy o tym ośmielają się mówić. A już na tym portalu słowo demokracja nabiera karykaturalnej postaci!
Jak znam wasze procedury za chwilę wywalicie mnie z portalu, żebym nie mógł wzniecać niepokoju. Może i słusznie, bo mózg, gdy otrzyma nieznany bodziec - głupieje. A u was obce bodźce są zakazane. Władza jest dobra, ludziom żyje się dostatnio, a Polska rośnie w siłę. Wiecie do czego doprowadziła wiara w podobne bzdety? Do upadku komuny. Biorąc pod uwagę, że nie zmieniły się zasady działania polityków ani większość nazwisk, a tylko szyldy partii, nie wróżę Polsce świetlanej przyszłości. Szkoda, bo to moja Ojczyzna.
komentarz merytoryczny-20 lat po wojnie a drogi jakie?Warszawska przeorana jak pole pod kartofle(kilka lat od ery obwodnicy),20 lat po wojnie a jak strzeli żarówka na skrzyżowaniu to dwa dni nie ma kto naprawić,drogę i chodnik doprowadza się do hotelu "Szopen"(nie pisać "Chopin" po żabojady mówią że ich człowiek) a dalsze 300 m jak za króla Ćwieczka(zapłacili?),i co mnie najbardziej wnerwia,ulica Trojanowska,droga na Wypalenisko,niech frezarkę puszczą i wyrównają,20 lat po wojnie i nieboszczyki z trumny chcą wypaść(piszę jako świadek zdarzenia)
Wypowiedz przeniesiona na forum z powodu regulaminu konkursu debaty 20 lat wolności, Autor: robroy "Komentarz merytoryczny-20 lat po wojnie a drogi jakie?Warszawska przeorana jak pole pod kartofle(kilka lat od ery obwodnicy),20 lat po wojnie a jak strzeli żarówka na skrzyżowaniu to dwa dni nie ma kto naprawić,drogę i chodnik doprowadza się do hotelu "Szopen"(nie pisać "Chopin" po żabojady mówią że ich człowiek) a dalsze 300 m jak za króla Ćwieczka(zapłacili?),i co mnie najbardziej wnerwia,ulica Trojanowska,droga na Wypalenisko,niech frezarkę puszczą i wyrównają,20 lat po wojnie i nieboszczyki z trumny chcą wypaść(piszę jako świadek zdarzenia)".
Ja osobiście żałuję, że na debacie pojawiło się tak mało przedstawicieli młodego pokolenia. Z pewnością 20 lat transformacji naszego kraju nie należy do najciekawszych tematów dla większości młodzieży, ale wydaje mi się, że angażowanie się młodych ludzi w tego rodzaju inicjatywy daje szanse na prawdziwe zmiany. Pomysł na cykl debat XX lat wolności nie narodził się po to , by kogokolwiek rozliczać, ale wspominając przeszłość i przeprowadzone w tym czasie działania – wysnuć wnioski i zgodnie z nimi budować teraźniejszość. Głos młodzieży w tej dyskusji jest bezcenny, bo to ona, a nie pokolenie ery transformacji, będzie wyznaczać kierunki działania za 10-20 lat. Zresztą, udział w debacie to nie tylko lekcja historii, ale również sposób na kształtowanie własnych, a nie utartych przez media , poglądów i to nie tylko w sferze polityki.
Palne dyskusyjny w hotelu Chopin miała charakter półotwarty (uroczysta inauguracja debat), dlatego zaproszeni byli członkowie stowarzyszeń i organizacji politycznych współpracujących z e-Sochaczew.pl .
Natomiast projekt debaty 20 lat wolności ma charakter internetowy, a tu młodzież ma już pełne pole do popisu… zwłaszcza w konkursie z nagrodami ;-) do którego serdecznie zapraszam
Tak nie bardzo zrozumiałem Pana wypowiedź. Napisał Pan że :"(.... )Wiecie do czego doprowadziła wiara w podobne bzdety? Do upadku komuny." Ponieważ wyczułem w Pana poście niepokój, to proszę wyjaśnić o co chodzi z tym upadkiem komuny - zmartwiło to Pana? No i jeżeli bzdety potrafią obalić ustrój to chwała bzdetom! Nie rozumiem na czym polega zarzucana temu portalowi lewackość? Pomoże mi Pan? jakie są symptomy tej choroby i czy nie dopuszcza Pan, że ludzie mogą mieć odmienne od Pańskich poglądy? Dobrze nie jest, to wszyscy widzimy, władza słaba, na poziomie gmin i powiatów - farsa, ale czy nowe zawsze musi powstawać na zgliszczach? chyba nie mamy na to już czasu. Jestem zwolennikiem merytorycznego, jeżeli już, ośmieszania nieudolności czy zakłamania. Po to była ta debata (nadal wg. mnie trwa) nie po to chyba, by opluć esochaczew.
Debata chyba potrzebna aby poznać choć chwilowe poglądy polityków, którzy tak często mijają się z rzeczywistością, aby przyciągnąć jak największą liczbą (zamotanych) zwolenników. Deklaracje, wizje przyszłości to pustosłowie. Dlatego nie odniosę się do żadnej z wypowiedzi. Doskonale wiemy i widzimy co zyskaliśmy a co było marzeniem wielu Polaków. Jesteśmy "kropką" na mapie Europy z którą nikt się nie liczy. Mimo dumy i honoru Polaka, Europa śmieje się z naszych przedstawicieli rządzących. Polacy w Europie są tanią siłą roboczą. Kraj zostaje wyprzedawany, likwidowane są największe zakłady pracy. Opieka zdrowotna to skandal. Gospodarka pada a ludzie kurczowo trzymają się pracy przed widmem bezrobocia i biedy. Zmarnowano wiele lat i wiele możliwości. Następne pokolenia które już teraz uczą się asertywności zapewne rozliczą tych obecnych.
Oczywiście nie chciałem swoją wypowiedzią zakończyć dyskusji. Chciałbym uwierzyć, że są jeszcze politycy którym zależy na społeczeństwie i kraju, lecz lata doświadczeń skłaniają do sceptycznych poglądów. Bardzo podoba mi się wypowiedź Szymona wnosząca wiele optymizmu, dająca nadzieję na przyszłość oraz ufność i wiarę w ludzi. Takich postaw nam bardzo potrzeba.
Ja myślę że postawa Pana Jasińskiego miała w dużej mierze związek z jego przeszłością (czyli tym że był działaczem PZPR i piastował znaczące stanowiska w komunistycznej administracji). Żeby uniknąć takich oskarżeń musiał oczywiście przybrać bardziej umiarkowane oblicze co rzeczywiście mu się po części udało.
Nie rozumiem ludzi którzy zdają się jedynie krytykować i tym żyją. Czasem krytyka staje się to celem samym w sobie i wszelka argumentacja dla tego typu jest bezsensowna. Co ma Warszawska do upadku komunizmu?! Rozumiem że widzicie tylko minusy zaś czas komuny był okresem sielanki. Oczywiście była obwodnica od Młodzieszyna która omijała centrum miasta. Oczywiście Pl. Kościuszki też w czasach komuny wyglądał pięknie i dzisiejsi politycy przez swoje działania doprowadzili go do ruiny. W Wyszogrodzie wszyscy jeździli pięknym mostem rozwijając na nim potężne prędkości. Takich przykładów mógłbym mnożyć. Właśnie takie opinie pokazują dlaczego w Polsce tak trudno jest zbudować społeczeństwo obywatelskie. Oczywiście polityka w pewnym stopniu to PR. Ale nie tylko i mamy realny wpływ na to co się dzieje z naszym krajem. Jeśli bierzemy aktywny udział w życiu publicznym. Jeśli głosujemy. Solidarność walczyła o to byśmy mieli taką możliwość. Całe pokolenia Polaków o to walczyły. Ale my Polacy lubimy psuć. A jakże. Na koniec jeszcze jeden apel. Proszę o zdobycie się na odwagę i podpisywanie się tak jak ja to robię, imieniem i nazwiskiem. Łatwo krytykować portal i debatę dla samej tylko krytyki jeśli jest się anonimowym. Dla mnie osobiście to tchórzostwo i manipulacja. Mogę się jedynie domniemywać z jakim środowiskiem mam doczynienia.
ja natomiast się domniemałem, że środowisko, choć nie wiem jak byłoby głupie, nie może podpisać się jednym nazwiskiem. dziwi mnie jednak, że to Panowie są zdziwieni, iż społeczeństwo wykazuje się podstawowym odruchem obronnym i nie chce być obywatelskie, nie chce chodzić do wyborów, nie chce pokazywać, że ma, pomagać, ani uczestniczyć w akcjach "ku czci". Ludzie już dokładnie wiedzą, że działania polityków są pozorne, obłudne i służą tylko im samym. Akurat mam to szczęście, że znam życiorysy ( dokładne) wszystkich Panów uczestniczących w "DEBACIE". No Boże! To trzeba być ślepym by nie zauważyć tego co się dzieje. W zasadzie każdy kto zajmie się polityką powinien ujawnić o sobie dane takie jak przy kwestionariuszu na dostęp do informacji niejawnych. Mniej było by grzechów przeciw społeczeństwu, które wybrało władzę. Burmistrz, Wójt, aż do Wojewody i dalekj pracowaliby dla dobra społeczeństwa, a nie mieli je w, nazwijmy to, "pogardzie". Niech mi któryś z Panów powie po kiego grzyba taka debata? O czy chcecie narodkowi powiedzieć, przypomnieć? że istniejecie? że jeszcze mało i trzeba zagłosować w zamian za most? chodnik? kanalizację? Ludzie mogą chodzić po zaoranym ale jeżeli na Was nie zagłosują, to są Panowie w głębokiej dupie, żeby nie powiedzieć że Was już nie ma. A mimo to Warszawska dziurawa! To właśnie ma Warszawska do pseudo wolności o której trąbicie i w którą właściwie uwierzyliście. makabra!
Ludzie to nie matołki ( w przeciwieństwie co do niektórych rządzących), widzą i słyszą co wyprawia władza. Jaki prezentuje stosunek do społeczeństwa( spi...j dziadu, ciemny lud wszystko kupi, a ostatnio poranienie polityką zagraniczną pewnej pani itp). Zaraz po wyborach ukazuje nam się prawdziwe oblicze naszego wybrańca. Taka właśnie postawa kandydatów zniechęca do uczestnictwa w wyborach. W wypowiedzi chyba konkursowej dreptaka czytam o Pokoju jaki zawdzięczamy politykom, o zgrozo, zastanawiam się czy wie o czym pisze! Czy mamy być wdzięczni że po wypowiedziach jak i czynach polityków nie dochodzi do wojen? To jakiś absurd nad absurdy! Wdzięczność i hołd należą się też tym politykom lokalnym że mamy kawałek chodnika, fragment ulicy wyremontowanej, basen, boisko, placy z fontanną z naszych podatków? Nie dajmy się zwariować!
Polityka to też biurokracja której przełamanie jest jeszcze trudniejsze od zdobycia głosów wyborców. Politykiem może być każdy i to też są zwykli ludzie. Oczywiście ja widzę wszystkie niedociągnięcia i braki władzy ale mimo tego myślę że takie debaty są potrzebne.
i to w zasadzie jest "sedno tarczy". Politykiem nie powinien móc być każdy i jak Pan zauważył, być do tego zwykłym człowiekiem. Demokracja - wypaczono twór, zarówno u nas jak i na świecie służy jedynie zdjęciu odpowiedzialności z rządzących, a nie jak się większości wydaje, by społeczeństwo miało wpływ na rządzenie. Obietnice wyborcze, szczególnie te niespełnione (to ta większa ich część) powinny być przez społeczeństwo rozliczane i karane dożywotnim zakazem "pełnienia urzędów". Tłumaczenia wyborcom, że czegoś się nie dało ze względów niezależnych od chęci deklarowanych przez "obiecanta" powinno być karane w trójnasób, bo obiecant, nie dość, że nie zrealizował przekupnej obiecanki, to dodatkowo, nie miał na tyle przytomnego umysłu by to przewidzieć. Jeżeli natomiast przewidywał, że obietnica nie do zrealizowania jest, a mimo to ją złożył - kara, jak pisałem, surowsza (o wiele, surowsza). Jak jest teraz - Państwo sami zapewne widzą.
Panie Danielu, moja wypowiedź do Pana posta przypisana, ale oczywiście nie do Pana ją kieruję, to tak by rozwiać innych niezdrowe domysły, czy posądzenia. Pozdrawiam
Powtarzam link Jazgór-a jako aktywny, żeby można dotrzeć do treści za jednym kliknięciem www.youtube.com/watch?v=1FMQCcYjzFA&feature=related Aktywność w tym wątku dowodzi, że demokracja choć wysoce niedoskonała, to jednak żyje, bo głos zabierają tu ludzie o różnych poglądach…
Na politykę można patrzeć z wielu perspektyw. Np. z jednaj strony jako sztukę dojścia do władzy i jej utrzymania. Często boleśnie doświadczamy ze strony polityków manipulacji, sztuczek marketingowych, niespełnienia obietnic.
Poddawanie się tylko takiej perspektywie widzenia i uogólnianie jej to podstawa raczej do pesymizmu i braku wiary w sens aktywności obywatelskiej. Moim zdaniem to za dużego pożytku nie przynosi i człowiekowi który tak sądzi i społeczności w której żyje.
Ja wolę na politykę patrzeć jako na: Roztropne dążenie do realizacji Dobra Wspólnego. Wielu ludzi angażujących się publicznie stara się działać uczciwie, nie korzysta z okazji do kradzieży i przekrętów. Znam takich ludzi. Czasami kosztuje ich to utrudnienie dalszej kariery, zdarza się że niektórzy z nich są eliminowani na krócej lub dłużej z działalności publicznej, gdyż przeszkadzają tym co chcą robić rzeczy nieuczciwe.
Widzę, że co niektórzy dyskutanci tego wątku zachłysnęli się samą debatą. Powtórzę za innymi, że Tak debaty są potrzebne, ale głównie dla polityków. Proszę popatrzeć jaki mamy obraz polityki od 4 czerwca 1989 roku. Te same twarze te same wytarte frazesy. My jako społeczeństwo lubimy żyć prosto i wygodnie. Idąc i ”wybierając” naszych przedstawicieli władzy kierujemy się tym samym instynktem co przy zakupie nowego TV lub auta. Nie zwracamy przy tym na jakość tylko na opakowanie i LOGO. Dlatego nie dziwi mnie postawa wielu osób zachłyśniętych ministrem Jasińskim.
Rozpoczynamy internetową debatę na temat minionego dwudziestolecia. Jak oceniacie Okrągły Stół i wybory czerwcowe, co się zmieniło, czy działania poszły w dobrym kierunku. Zapraszamy do dyskusji i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami. Przypominamy, że trwa konkurs na trzy najcenniejsze komentarze - aby wziąć w nim udział wystarczy zamieścić komentarz pod relacją z debaty. Regulamin znajdziecie pod newsem dotyczącym debaty. Zapraszamy!
… pisząc na razie na gorąco o pierwszych odczuciach po samej debacie na 1 miejscu podkreśliłbym to, co wywołało u mnie duże pozytywne zaskoczenie, a mianowicie bardzo pozytywny odbiór Pana Jasińskiego. Media w ostatnim czasie niestety drobiły mu bardzo niekorzystny wizerunek. Natomiast w odbiorze osobistym były minister bardzo zyskuje i jako polityk zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie sprawnego i kompetentnego mówcy. Nie chce przez to powiedzieć, że od dziś zaraz deklaruje swoje poprawcie dla PiS – ale poddaje Wam pod rozwagę jak bardzo wizerunek medialny może różnić się od rzeczywistości…
Zapraszam tym samym do dyskusji na forum oraz udziału w konkursie…
(ps. forum po staremu, a konkurs zgodnie z regulaminem)
Wydaje mi się, że na społeczny odbiór PiS w Sochaczewie ma bardzo duży wpływ ekipa związana z ww.sochaczewianin.pl. która niestety jest żywym wcieleniem czarnego PR. Sam będąc zwolennikiem PiS, czasami nie wiem co powiedzieć, kiedy czytam te kolejne wersje spiskowej teorii dziejów okraszone z każdego powodu tytułami "komuna wraca".
Mnie również podobał się minister Jasiński. Wydał mi się pragmatykiem, czego nie mogę powiedzieć o PiS jako takim.
Niestety, nieszczerze zabrzmiały słowa posła Wikińskiego o tym, że "najważniejszy jest człowiek, a nie wskaźniki".
Nigdy nie było wiadomo, co się kryje za tym deklaratywmym stwierdzeniem w wydaniu SLD.
Paradoksem jest, że jedynym wariantem realizacji tego hasła w wydaniu SLD było wprowadzanie umiarkowanie liberalnych rozwiązań w gospodarce, które pozwoliły na również umiarkowany rozwój gospodarczy. Tym samym dały miejsca pracy. Jakiś specjalnych, a jednocześnie nowoczesnych rozwiązań socjalnych SLD nie wprowadzała.
W kontekście dekonstrukcji reformy służby zdrowia, za którą bezpośrednio stoi SLD, przywoływanie podobnych haseł trąci polityczną hipokryzją. Oczywiście przykłady można mnożyć. Warto jednak podkreslić, że SLD ma niewiele wspólnego z lewicowością. A szkoda, bo w Polsce potrzeba partii lewicowej. Na razie nie widzę takiej na horyzoncie.
Bo w Polsce ciągle żyje się historycznymi podziałami, które nie mają nic wspólnego ani z prawica ani z lewicą, ba jak się patrzy na działaczy np. SLD to chyba bliżej im do koncepcji gospodarki liberalnej niż budowania lewicowego państwa socjalnego.
Przyznam ,że za rządów Leszka Millera mieliśmy połączenie ”łagodnej wersji” gospodarki liberalnej z gospodarką socjalną. Odbiło się to częściowo czkawką na elektoracie lewicowym, który oczekiwał zgoła innych rozwiązań gospodarczych. Ten jak to nazywam ”eksperyment” łączenia dwóch kierunków w gospodarce wynikał w dużej mierze z naszych aspiracji do członkostwa w Unii Europejskiej. Musieliśmy na wstępie przyjąć szybko kilkadziesiąt ustaw dostosowujących nasze prawodawstwo. Pamiętajmy, że finisz negocjacji przypadł na czas rządów lewicy i to właśnie dzięki lewicy zdarzyliśmy na czas.
Czytając relację z debaty jestem najbardziej zaskoczony dobrym klimatem tego spotkania pozbawionym agresji. Dyskutowali ze sobą przecież przedstawiciele ostro rywalizujących partii. W mediach mamy aż nadto bezustannych oskarżeń a to Platformy wobec PiS-u i odwrotnie, nie mówiąc o postawie pozostałych partii. Powoduje to że coraz większe grupa Polaków ma tego dość i emigruje wewnętrznie od polityki, izoluje się od czynnego udziału w wyborach. Decyzje na różnych szczeblach wyborów pozostawiają w rękach coraz są mniejszej liczby ludzi. Niestety duża liczba obywateli również zemigruje "zewnętrznie" zwyczajnie opuśczając kraj w poszukiwaniu pracy.
To powinno skłaniać liderów politycznych nie tylko do szukania różnic, ale również propagowania wspólnych wartości, i osiągnięć, których jednak Polska się dopracowała przez te dwadzieścia lat wolności. Co ciekawe rzeczy te bardziej są widoczne czasem z zagranicy, niż wewnątrz naszego kraju. Można wspomnieć chociażby opisy naszej sytuacji w zagranicznych mediach, np. wskazywanie przez media amerykańskie Polski jako dobrego przykładu dla prezydenta Obamy.
O klasie i jakości polityków świadczy umiejętność realnej oceny sytuacji i pokazywania ludziom, wyborcom realnych celów, rzeczywiście możliwych do zrealizowania w najbliższych latach. Za to co raz więcej „markowania” realnych celów przez marketing polityczny doprowadza potencjalnych wyborców do zwięszenia frustracji i chęci ucieczki od jakiejkolwiek polityki. Bardzo krótkie nogi ma również budowania głównie negatywnego elektoratu wobec głównych politycznych adwersarzy.
Potrzeba coraz więcej innej polityki, innej normy jej uprawiania, niż tylko obciążanie przeciwnika, za wszystko co złe. W tym sensie debata jest dla mnie pewnym pozytywnym zdarzeniem i będę z zainteresowaniem śledził podobne inicjatywy.
Wypowiedz przeniesiona na forum z powodu regulaminu konkursu debaty 20 lat wolnosci,
autor: Kaczor Donald alias stass
Dość długo kazaliście czekać na relację z dyskusji. Coś wam nie wychodzi dostarczanie informacji. Jeśli chodzi o temat debaty, to powiem tak: 20 lat "demokracji" w Polsce to czas stracony. Uwolniono rynek, ale kto mógł na nim funkcjonować z poważnym kapitałem? Komuchy! A poniważ doprowadzili do upadku Polskę powojenną, więc z tego kapitalizmu nic dobrego nie będzie. Trzeba było zdekomunizować kraj, zlustrować życie publiczne, to może coś by się udało. A tak zamiast władzy policyjne, komuchy i ich przy< pi >sy z okrągłego stołu mają władzę ekonomiczną. Ale co innego zwróciło moją uwagę. Dlaczego nie ma zdjęć publiczności na tej debacie. Czyżby ci na zdjęciach to jedyni uczestnicy?
Żenada - poziom reprezentantów społeczeństwa na Waszej konferencji. Student I roku socjologii ciekawiej i bardziej kompetentnie odpowiedziałby na każde z tych pytań. Z tym, że taki student ma inne problemy i zainteresowania. A takie fajne tematy, jak ten jakoś się wymakają.
Wraz z nadejściem wiosny zbliża się moment, gdy na rynek pracy wejdzie kolejne pokolenie absolwentów. W porównaniu z ubiegłym rokiem prognozy dla nich są, w zależności od źródła, gorsze albo tragiczne.
Ten artykuł jest gdzieś na forum, ale jakoś nie wzbudził zainteresowania, a myślę, że jest ciekawszy niż cała ta debata, która nic (a może coś jednak?) wnosi.
Ad wypowiedzi TakiegoTam:
Deko wątpię w pana diagnozę. Socjologia nie jest mi obca jeśli chodzi o wykształcenie. Każdy student nawet po pierwszym roku wie dobrze, że nie daje ona kompletnego obrazu rzeczywistosci społecznej, a jedynie pewnien jej przekrój. widzenie pod pewnym kątem...
Na pewno nie daje ona odpowiedzi na pytania etyczne, w przypadku obecnej debaty choćby z zakresu etyki czy filozofii społecznej. nie daje ocen pod "jak powinno być".
To są podstawowe rzeczy jakich się na początku studiów. Z niechęcią wchodzę w dywagacje akademickie - bo ten rodzaj dyskusji raczej pasuje do jakiegoś kółka naukowego socjologów, a nie na publiczne forum portalu społecznościowego.
pozatym problemy studentów pierwszego roku socjologii to niewątpliwie ważny ale znacznie węższy temat niż problemy polskiego społeczeństwa po 20-stu latach transformacji.
Myślę, że takich debat będzie więcej. W ten sposób pokonuje się apatię i alienację w stosunku do polityki i polityków. Nic nie zastąpi żywego przekazu – podobnie jak w muzyce. Dobrym przykładem jest tutaj wspomniany już minister Jasiński, który i na mnie wywarł bardzo pozytywne wrażenie zarówno medialnie, jak i merytorycznie. Nawet jeśli, ktoś jest bardzo krytyczny wobec tego typu projektów – to i tak – jak się wydaje - spełniają one swoją rolę. Nie ma nic gorszego jak brak reakcji w ogóle.
Jeszcze raz przypominamy o konkursie na trzy najcenniejsze komentarze dotyczące XX lat wolności. Do wygrania książki Antoniego Dudka "Pierwsze lata III Rzeczpospolitej. 1989-2000", Wydawnictwa Arkana.
REGULAMIN UDZIAŁU W DYSKUSJI „20 LAT WOLNOŚCI”
1. Udział w dyskusji „20 lat wolności” jest dostępny wyłącznie dla osób zalogowanych w portalu „e-Sochaczew.pl”.
2. Aby wziąć udział w internetowej debacie wystarczy wcisnąć guzik „Komentuj”, widoczny pod tekstem będącym relacją z panelu dyskusyjnego.
3. Jeden użytkownik może zamieścić tylko jeden komentarz.
4. W debacie i konkursie na trzy najcenniejsze komentarze będą brane pod uwagę wyłącznie wpisy spełniające następujące wymogi:
- komentarze podpisane imieniem i nazwiskiem autora;
- dotyczące wyłącznie tematyki 20-lecia.
5. Dyskusja będzie moderowana, wpisy obraźliwe oraz niespełniające powyższych wymogów będą automatycznie usuwane.
6. Debata internetowa prowadzona będzie równolegle na forum e-Sochaczew.pl, zgodnie z dotychczasowymi, obowiązującymi na nim zasadami.
7. Rozstrzygnięcie konkursu na trzy najcenniejsze komentarze nastąpi 1 czerwca br.
8. Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się 4 czerwca br.
9. Autorzy najlepszych komentarzy otrzymają nagrody w postaci książek dotyczących najnowszej historii Polski.!
Podobnej hipokryzji dawno nie widziałem. Moderatorzy zapraszają do debaty, ale jak rozumiem tylko tych, którzy mają "prawomyślne" poglądu. Bo inaczej jak wytłumaczyć zniknięcie mojego postu, który pewnie nieszczególnie zgadzał się linią polityczną esochaczewa. Debata o demokracji to kpina w państwie, w którym nie zamyka się złodziei, którzy rozprowadzają publiczne pieniądze, tylko skazuje się tych, którzy o tym ośmielają się mówić. A już na tym portalu słowo demokracja nabiera karykaturalnej postaci!
Jak znam wasze procedury za chwilę wywalicie mnie z portalu, żebym nie mógł wzniecać niepokoju. Może i słusznie, bo mózg, gdy otrzyma nieznany bodziec - głupieje. A u was obce bodźce są zakazane. Władza jest dobra, ludziom żyje się dostatnio, a Polska rośnie w siłę. Wiecie do czego doprowadziła wiara w podobne bzdety? Do upadku komuny. Biorąc pod uwagę, że nie zmieniły się zasady działania polityków ani większość nazwisk, a tylko szyldy partii, nie wróżę Polsce świetlanej przyszłości. Szkoda, bo to moja Ojczyzna.
komentarz merytoryczny-20 lat po wojnie a drogi jakie?Warszawska przeorana jak pole pod kartofle(kilka lat od ery obwodnicy),20 lat po wojnie a jak strzeli żarówka na skrzyżowaniu to dwa dni nie ma kto naprawić,drogę i chodnik doprowadza się do hotelu "Szopen"(nie pisać "Chopin" po żabojady mówią że ich człowiek) a dalsze 300 m jak za króla Ćwieczka(zapłacili?),i co mnie najbardziej wnerwia,ulica Trojanowska,droga na Wypalenisko,niech frezarkę puszczą i wyrównają,20 lat po wojnie i nieboszczyki z trumny chcą wypaść(piszę jako świadek zdarzenia)
Wypowiedz przeniesiona na forum z powodu regulaminu konkursu debaty 20 lat wolności,
Autor: robroy
"Komentarz merytoryczny-20 lat po wojnie a drogi jakie?Warszawska przeorana jak pole pod kartofle(kilka lat od ery obwodnicy),20 lat po wojnie a jak strzeli żarówka na skrzyżowaniu to dwa dni nie ma kto naprawić,drogę i chodnik doprowadza się do hotelu "Szopen"(nie pisać "Chopin" po żabojady mówią że ich człowiek) a dalsze 300 m jak za króla Ćwieczka(zapłacili?),i co mnie najbardziej wnerwia,ulica Trojanowska,droga na Wypalenisko,niech frezarkę puszczą i wyrównają,20 lat po wojnie i nieboszczyki z trumny chcą wypaść(piszę jako świadek zdarzenia)".
Ja osobiście żałuję, że na debacie pojawiło się tak mało przedstawicieli młodego pokolenia. Z pewnością 20 lat transformacji naszego kraju nie należy do najciekawszych tematów dla większości młodzieży, ale wydaje mi się, że angażowanie się młodych ludzi w tego rodzaju inicjatywy daje szanse na prawdziwe zmiany. Pomysł na cykl debat XX lat wolności nie narodził się po to , by kogokolwiek rozliczać, ale wspominając przeszłość i przeprowadzone w tym czasie działania – wysnuć wnioski i zgodnie z nimi budować teraźniejszość. Głos młodzieży w tej dyskusji jest bezcenny, bo to ona, a nie pokolenie ery transformacji, będzie wyznaczać kierunki działania za 10-20 lat. Zresztą, udział w debacie to nie tylko lekcja historii, ale również sposób na kształtowanie własnych, a nie utartych przez media , poglądów i to nie tylko w sferze polityki.
A to debaty są otwarte? Jeśli tak to smutne, że nikt nie zaprosił zainteresowanych mieszkańców (również młodzieży).
Palne dyskusyjny w hotelu Chopin miała charakter półotwarty (uroczysta inauguracja debat), dlatego zaproszeni byli członkowie stowarzyszeń i organizacji politycznych współpracujących z e-Sochaczew.pl .
Natomiast projekt debaty 20 lat wolności ma charakter internetowy, a tu młodzież ma już pełne pole do popisu… zwłaszcza w konkursie z nagrodami ;-) do którego serdecznie zapraszam
Tak nie bardzo zrozumiałem Pana wypowiedź. Napisał Pan że :"(.... )Wiecie do czego doprowadziła wiara w podobne bzdety? Do upadku komuny." Ponieważ wyczułem w Pana poście niepokój, to proszę wyjaśnić o co chodzi z tym upadkiem komuny - zmartwiło to Pana? No i jeżeli bzdety potrafią obalić ustrój to chwała bzdetom! Nie rozumiem na czym polega zarzucana temu portalowi lewackość? Pomoże mi Pan? jakie są symptomy tej choroby i czy nie dopuszcza Pan, że ludzie mogą mieć odmienne od Pańskich poglądy? Dobrze nie jest, to wszyscy widzimy, władza słaba, na poziomie gmin i powiatów - farsa, ale czy nowe zawsze musi powstawać na zgliszczach? chyba nie mamy na to już czasu. Jestem zwolennikiem merytorycznego, jeżeli już, ośmieszania nieudolności czy zakłamania. Po to była ta debata (nadal wg. mnie trwa) nie po to chyba, by opluć esochaczew.
Debata chyba potrzebna aby poznać choć chwilowe poglądy polityków, którzy tak często mijają się z rzeczywistością, aby przyciągnąć jak największą liczbą (zamotanych) zwolenników. Deklaracje, wizje przyszłości to pustosłowie. Dlatego nie odniosę się do żadnej z wypowiedzi. Doskonale wiemy i widzimy co zyskaliśmy a co było marzeniem wielu Polaków. Jesteśmy "kropką" na mapie Europy z którą nikt się nie liczy. Mimo dumy i honoru Polaka, Europa śmieje się z naszych przedstawicieli rządzących. Polacy w Europie są tanią siłą roboczą. Kraj zostaje wyprzedawany, likwidowane są największe zakłady pracy. Opieka zdrowotna to skandal. Gospodarka pada a ludzie kurczowo trzymają się pracy przed widmem bezrobocia i biedy. Zmarnowano wiele lat i wiele możliwości. Następne pokolenia które już teraz uczą się asertywności zapewne rozliczą tych obecnych.
Oczywiście nie chciałem swoją wypowiedzią zakończyć dyskusji. Chciałbym uwierzyć, że są jeszcze politycy którym zależy na społeczeństwie i kraju, lecz lata doświadczeń skłaniają do sceptycznych poglądów. Bardzo podoba mi się wypowiedź Szymona wnosząca wiele optymizmu, dająca nadzieję na przyszłość oraz ufność i wiarę w ludzi. Takich postaw nam bardzo potrzeba.
Ja myślę że postawa Pana Jasińskiego miała w dużej mierze związek z jego przeszłością (czyli tym że był działaczem PZPR i piastował znaczące stanowiska w komunistycznej administracji). Żeby uniknąć takich oskarżeń musiał oczywiście przybrać bardziej umiarkowane oblicze co rzeczywiście mu się po części udało.
Nie rozumiem ludzi którzy zdają się jedynie krytykować i tym żyją. Czasem krytyka staje się to celem samym w sobie i wszelka argumentacja dla tego typu jest bezsensowna. Co ma Warszawska do upadku komunizmu?! Rozumiem że widzicie tylko minusy zaś czas komuny był okresem sielanki. Oczywiście była obwodnica od Młodzieszyna która omijała centrum miasta. Oczywiście Pl. Kościuszki też w czasach komuny wyglądał pięknie i dzisiejsi politycy przez swoje działania doprowadzili go do ruiny. W Wyszogrodzie wszyscy jeździli pięknym mostem rozwijając na nim potężne prędkości. Takich przykładów mógłbym mnożyć. Właśnie takie opinie pokazują dlaczego w Polsce tak trudno jest zbudować społeczeństwo obywatelskie. Oczywiście polityka w pewnym stopniu to PR. Ale nie tylko i mamy realny wpływ na to co się dzieje z naszym krajem. Jeśli bierzemy aktywny udział w życiu publicznym. Jeśli głosujemy. Solidarność walczyła o to byśmy mieli taką możliwość. Całe pokolenia Polaków o to walczyły. Ale my Polacy lubimy psuć. A jakże. Na koniec jeszcze jeden apel. Proszę o zdobycie się na odwagę i podpisywanie się tak jak ja to robię, imieniem i nazwiskiem. Łatwo krytykować portal i debatę dla samej tylko krytyki jeśli jest się anonimowym. Dla mnie osobiście to tchórzostwo i manipulacja. Mogę się jedynie domniemywać z jakim środowiskiem mam doczynienia.
ja natomiast się domniemałem, że środowisko, choć nie wiem jak byłoby głupie, nie może podpisać się jednym nazwiskiem. dziwi mnie jednak, że to Panowie są zdziwieni, iż społeczeństwo wykazuje się podstawowym odruchem obronnym i nie chce być obywatelskie, nie chce chodzić do wyborów, nie chce pokazywać, że ma, pomagać, ani uczestniczyć w akcjach "ku czci". Ludzie już dokładnie wiedzą, że działania polityków są pozorne, obłudne i służą tylko im samym. Akurat mam to szczęście, że znam życiorysy ( dokładne) wszystkich Panów uczestniczących w "DEBACIE". No Boże! To trzeba być ślepym by nie zauważyć tego co się dzieje. W zasadzie każdy kto zajmie się polityką powinien ujawnić o sobie dane takie jak przy kwestionariuszu na dostęp do informacji niejawnych. Mniej było by grzechów przeciw społeczeństwu, które wybrało władzę. Burmistrz, Wójt, aż do Wojewody i dalekj pracowaliby dla dobra społeczeństwa, a nie mieli je w, nazwijmy to, "pogardzie". Niech mi któryś z Panów powie po kiego grzyba taka debata? O czy chcecie narodkowi powiedzieć, przypomnieć? że istniejecie? że jeszcze mało i trzeba zagłosować w zamian za most? chodnik? kanalizację? Ludzie mogą chodzić po zaoranym ale jeżeli na Was nie zagłosują, to są Panowie w głębokiej dupie, żeby nie powiedzieć że Was już nie ma. A mimo to Warszawska dziurawa! To właśnie ma Warszawska do pseudo wolności o której trąbicie i w którą właściwie uwierzyliście. makabra!
Ludzie to nie matołki ( w przeciwieństwie co do niektórych rządzących), widzą i słyszą co wyprawia władza.
Jaki prezentuje stosunek do społeczeństwa( spi...j dziadu, ciemny lud wszystko kupi, a ostatnio poranienie polityką zagraniczną pewnej pani itp). Zaraz po wyborach ukazuje nam się prawdziwe oblicze naszego wybrańca. Taka właśnie postawa kandydatów zniechęca do uczestnictwa w wyborach. W wypowiedzi chyba konkursowej dreptaka czytam o Pokoju jaki zawdzięczamy politykom, o zgrozo, zastanawiam się czy wie o czym pisze! Czy mamy być wdzięczni że po wypowiedziach jak i czynach polityków nie dochodzi do wojen? To jakiś absurd nad absurdy! Wdzięczność i hołd należą się też tym politykom lokalnym że mamy kawałek chodnika, fragment ulicy wyremontowanej, basen, boisko, placy z fontanną z naszych podatków? Nie dajmy się zwariować!
Polityka to też biurokracja której przełamanie jest jeszcze trudniejsze od zdobycia głosów wyborców. Politykiem może być każdy i to też są zwykli ludzie. Oczywiście ja widzę wszystkie niedociągnięcia i braki władzy ale mimo tego myślę że takie debaty są potrzebne.
i to w zasadzie jest "sedno tarczy". Politykiem nie powinien móc być każdy i jak Pan zauważył, być do tego zwykłym człowiekiem. Demokracja - wypaczono twór, zarówno u nas jak i na świecie służy jedynie zdjęciu odpowiedzialności z rządzących, a nie jak się większości wydaje, by społeczeństwo miało wpływ na rządzenie. Obietnice wyborcze, szczególnie te niespełnione (to ta większa ich część) powinny być przez społeczeństwo rozliczane i karane dożywotnim zakazem "pełnienia urzędów". Tłumaczenia wyborcom, że czegoś się nie dało ze względów niezależnych od chęci deklarowanych przez "obiecanta" powinno być karane w trójnasób, bo obiecant, nie dość, że nie zrealizował przekupnej obiecanki, to dodatkowo, nie miał na tyle przytomnego umysłu by to przewidzieć. Jeżeli natomiast przewidywał, że obietnica nie do zrealizowania jest, a mimo to ją złożył - kara, jak pisałem, surowsza (o wiele, surowsza). Jak jest teraz - Państwo sami zapewne widzą.
Panie Danielu, moja wypowiedź do Pana posta przypisana, ale oczywiście nie do Pana ją kieruję, to tak by rozwiać innych niezdrowe domysły, czy posądzenia. Pozdrawiam
http://www.youtube.com/watch?v=1FMQCcYjzFA&feature=related
Powtarzam link Jazgór-a jako aktywny, żeby można dotrzeć do treści za jednym kliknięciem
www.youtube.com/watch?v=1FMQCcYjzFA&feature=related
Aktywność w tym wątku dowodzi, że demokracja choć wysoce niedoskonała, to jednak żyje, bo głos zabierają tu ludzie o różnych poglądach…
Na politykę można patrzeć z wielu perspektyw. Np. z jednaj strony jako sztukę dojścia do władzy i jej utrzymania. Często boleśnie doświadczamy ze strony polityków manipulacji, sztuczek marketingowych, niespełnienia obietnic.
Poddawanie się tylko takiej perspektywie widzenia i uogólnianie jej to podstawa raczej do pesymizmu i braku wiary w sens aktywności obywatelskiej. Moim zdaniem to za dużego pożytku nie przynosi i człowiekowi który tak sądzi i społeczności w której żyje.
Ja wolę na politykę patrzeć jako na: Roztropne dążenie do realizacji Dobra Wspólnego. Wielu ludzi angażujących się publicznie stara się działać uczciwie, nie korzysta z okazji do kradzieży i przekrętów. Znam takich ludzi. Czasami kosztuje ich to utrudnienie dalszej kariery, zdarza się że niektórzy z nich są eliminowani na krócej lub dłużej z działalności publicznej, gdyż przeszkadzają tym co chcą robić rzeczy nieuczciwe.
Widzę, że co niektórzy dyskutanci tego wątku zachłysnęli się samą debatą. Powtórzę za innymi, że Tak debaty są potrzebne, ale głównie dla polityków. Proszę popatrzeć jaki mamy obraz polityki od 4 czerwca 1989 roku. Te same twarze te same wytarte frazesy.
My jako społeczeństwo lubimy żyć prosto i wygodnie. Idąc i ”wybierając” naszych przedstawicieli władzy kierujemy się tym samym instynktem co przy zakupie nowego TV lub auta. Nie zwracamy przy tym na jakość tylko na opakowanie i LOGO.
Dlatego nie dziwi mnie postawa wielu osób zachłyśniętych ministrem Jasińskim.