Wbrew temu co rozgałasza radio Fama Debata o mieście odbędzie sie w najbliższy piątek i żaden burmistrz nie jest jej w stanie odwołać. zarzuty formuławane w radio, że organizatorzy kłamią na plakatach powołując się na burmistrz, który na spotkanie ponoć nie wyraził zgody. Zatem przytocże treść plaktu;
"Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej Forum Inicjatyw Samorządowych Zgoda Stowarzyszenie Odnowy Sochaczewa Zamek zapraszają na forum dyskusyjne będące podsumowaniem dwuletniej kadencji Burmistrza i Samorządu Spotkanie odbędzie sie w dniu 11.02 2005 r o godz. 18.30 w MOK ul. Żeromskiego 8 Zapraszamy wszystkich mieszkańców naszego Miasta!"
Dlaczego burmistrz odwołuje w radio spotkanie, którego nie jest organizatorem. Boi się przyjść - jego prob lem!,jednak nigdzie nie jest napisane, że przyjdzie. Mieszkancy jednie chca ocenić jego pracę, jesli trzeba będzie to bez jego udziału.
Po prostu plakat nie mówi nic o jego obecnosci i facio nie ma prawo odwoływać nie przez siebie organizowanego spotkania, bo to jest lekkie przegięcie.
Najlepsze jest to, że burmistrz obiecał (kilka osób przy tym było, m.in. Pan Olejnik), że przyjdzie na te spotkanie. Rozpoczęto przygotowywania, wydrukowano i rozwieszono plakaty a pan burmistrz postanowił wyjechać na narty...
Panie burmistrzu, to już drugi raz salwuje się pan ucieczką a co dopiero będzie pod koniec kadencji? W ogóle wyjedzie pan z miasta? Trzeba ponieść konsekwencje i stanąć wreszcie twarzą w twarz z mieszkańcami tego miasta, będzie pan wiecznie uciekał? To co robi pan obecnie można określić jednym słowem: parodia.
Pan Burmistrz przyjął zaproszenie z rąk Zbigniewa Bogdana, Macieja Małeckiego i Andrzeja Olejnika i obiecał, że będzie na spotkaniu. Potem i się wycofał. Jego problem ma prawo się bać mieszkańców, których obiecywa ł"szanować jak własną rodzinę". Ale dlaczego odwołuje panel dyskusyjny organizowany nie przez siebie ale przez mieszkańców? Czy to nie jest przypadkiem bezczelność XXL? Jeśli gościa zapraszają na wesele i nie ma ochoty przyjść to raczej nie odwołuje przyjęcia w imieniu państwa młodych.
Nie wiem czy wszystkim to wiadomo ale od wczoraj zgodnie z kalendarzem Chińskim weszliśmy w nowy rok - koguta :-)
I obserwując to co się dzieje na szczeblu krajowym i lokalnym widać sytuacjie co namjniej "dziwne" a na pewno "nie do pomyślenia" jeszcze jakiś czas temu - oto PSL chce połączyć siły wspólnie z partią prof. Religi przed wyborami wystawiając tego ostatniego do fotela prezydenta, Unia Wolności chce tworzyć nową partę m.in. z byłym członkiem SLD - prof. Hausnerem. Za to u nas - zaciekły wróg burmistrza - Józef Siwak - zaczyna zmieniać optykę o 180 st. zaś SOS Zamek organizuje spotkania z FIS Zgoda choć dotąd pałali miłością jak AWS z SLD :-)))
Ludzie zawsze jednoczą się wokół idei i celów, które chcą razem osiągnąć, dziś w Sochaczewie wszyscy jednoczą się przeciwko Panu Czumackiemu. Widać to jest najistotniejsza sprawa, nie to co kto myśli, co ma do zrobienia lub zaproponowania. Należy jednak pamiętać o tym, że jeśli cel jest już osiągnięty i wróg znika, wtedy frakcje zjednoczona pod sztandarem PRZECIWKO zaczyna zjadać same siebie, bo ludzie w niej zgrupowani występują przeciwko samym sobie, to jest ich pokarm.
Podsumowując. Stowarzyszenie e-Sochaczew.pl tez zakłada frakcje PRZECIWKO! Przeciwko komu? Przeciw głupocie, cwaniactwu i ignorancji. Kto się przyłącza? Zapraszam do kontynuacji tego wątku.
Panowie, jak w ogóle można dyskutować z człowiekiem, który nazywa burmistrza "faciem". Bez względu na sympatie polityczne nie użyłbym takiego sformułowania wobec nikogo. O czym i z kim my tu w ogóle gadamy??? Na takiej zasadzie, jak ta jakaś konferencja, to ja mogę w przyszłym tygodniu zrobić w Sochaczewie konferencję Quentina Tarantino, a potem powiedzieć, że gość wystawił wszystkich do wiatru.
Nie mówimy tu o gwiazdach kina, ale burmistrzu Sochaczewa, który miał: „szanować mieszkańców jak własną rodzinę”. Panie Gąsioriowski to nie jest konferencja burmistrza tylko spotkania mieszkańców na jego temat i on miał być tylko jednym z wielu gości. Powtórzę się: Jeśli gościa zapraszają na wesele i nie ma ochoty przyjść to raczej nie odwołuje przyjęcia w imieniu państwa młodych. Niech pan uważnie przeczytał tekst zaproszenia na spotkanie a dopiero potem zabiera glos. To nie jest spotkanie burmistrza! Aby one je odwoływał.
Ps. Jak można dyskutować z człowiekiem, który z uporem maniaka podpierając się idiotą insynuuje innym bandyckie czyny, mimo że doskonale wie, iż ich nie ma? – to tak na marginesie bez związku z niczym i nikim rzecz jasna.
Pan Burmistrz będąc dobrym gospodarzem nie powinien unikać takich spotkań z mieszkańcami, przecież takie spotkania to dla niego kopalnia wiedzy i nastrojów środowiska które reprezentuje. A takie stanowisko "NIE bo NIE" do niczego dobrego nie doprowadzi. Tak zachowywali przywódcy epoki "Wójta,Pana i Plebana" , a teraz mamy podobno demokrację. Sam fakt, że dla burmistrza ważniejsze są narty w Alpach niż problemy jego mieszkańców już o czymś świadczy. Przecież to dzięki mieszkańcom piastuje ten urząd i powinien wspólnie z nimi rozwiązywać narastające problemy, tym bardziej że organizatorem tego spotkania m.in. jest SKiPZS które jest motorem rozwoju miasta i daje zatrudnienie innym (pensje nie z budżetu) tylko z wypracowanych środków i do tego tworzy budżet miasta. Proponuję Burmistrzowi zjednać sobie wszystkich mieszkańców i dać hasło "POMOŻECIE!!!" a w odzewie usłyszy "POMOŻEMY", bo jak wszyscy wiemy że zgoda buduje a niezgoda rujnuje.
Mam małą uwagę do Pana Leo, który najwyraźniej przywiązał się już, bo jest dumny, do swojego weselnego porównania. Jeśli spotkanie poświęcone podsumowaniu dwuletniej kadencji burmistrza porównuje się do wesela, to czy panem młodym nie jest sam burmistrz? Czy zatem jako panu młodemu, któremu poświęcona będzie weselna feta, nie wypadałoby mu na niej być lub chociaż publicznie uprzedzić gości o swojej nieobecności? A jeśli już Pan Leo doradza wczytanie się w treść zaproszeń, ja doradzam mu wsłuchanie się w treść oświadczenia na antenie FAMY. Bo tak się składa, że burmistrz nie odwołuje podczas niego owego kuriozalnego wesela, ale jedynie zaprzecza doniesieniom, jakoby miałoby to być spotkanie mieszkańców właśnie z nim. Z pozdrowieniami dla wszystkich samozwańczych panów młodych... Monika Figut
Walka polityczna trwa.Mimo że do rozstrzygającej bitwy-wyborów dwa lata.We wtorek 8 02.05 odbyła się konferencja prasowa Burmistrza Czubackiego z udziałem dziennikarzy. Trzeba było przyćmić merytoryczne, poparte konkretami sprawozdanie.Zorganizowano spotkanie na którym zainteresowany nie mógł być.Wystarczy dowiedzieć się kiedy burmistrz planuje urlop.Przypomnijmy. Dwie godziny od otrzymania zaproszenia,po wyjściu z absorbującego spotkania, Czubacki stwierdza że termin debaty pokrywa się z wcześniej planowanym urlopem i powiadamia organizatorów że w proponowanym dniu będzie nieobecny.Burmistrz jest do dyspozycji mieszkańców przez większość roku Ma prawo do wypoczynku z rodziną. Może warto to uszanować. Miastu potrzebna jest rzeczowa dyskusja i burza mózgów,a nie podgrzewanie nastrojów i judzenie mieszkańców przeciwko sobie.Planowane są również spotkania bezpośrednie władz miasta z mieszkańcami na które Burmistrz Czubacki publicznie już zapraszał Reakcje opozycji są nerwowe, bo biorą się z bezsilności i braku konkretnych zarzutów. Janusz Kubiak
Szanowny Panie Przewodnicżący Czy z Pana wypowiedzi wynika jednoznacznie, że sochaczewska Platforma Obywatelska jednoznacznie popiera i akceptuje politycznie w tej kadencji wykonane i planowane działania ustawowego " Organów Samorządu Miasta Sochaczewa".
W piątek 11 lutego (w dzień debaty) odbyła się także sesja Rady Miejskiej, na której burmistrz był obecny. W poniedziałek 14 lutego jest ciag dalszy tej sesji. Nie wyobrażam sobie,aby burmistrza na niej nie było. Zatem jest mało prawdopodobne aby między tymi sesjami wyjechal an urlop. Na debatę mógl zatem przyjść. czekało na niego 200 osób. I wbrew temu co pisze pan Kubiak debata była bardzo merytoryczna.
Szanowny Panie Januszu Kubiak-pisze Pan o konferencji prasowej, która była zaplanowana na wcześniejszy termin, potem w ostatniej chwili odwołana bez podania konkretnej daty następnego spotkania. Z tego powodu na konferencję 08.02 nie przyszło wielu aktywnych członków miejscowej Platformy. Można zapytać dlaczego nie zostali w porę poinformowani? Może właśnie po to, żeby nie przyszli. Zaproszenie Panu Burmistrzowi zostało wręczone na tydzień przed spotkaniem ok. godz 8.15 rano. Trudno uwierzyć, że Burmistrz zdołał już odbyć jakieś "absorbujące spotkanie".Przyznam,że imponuje mi Pan konsekwencją. Wszyscy wiemy, że Pan Czubacki został Burmistrzem między innymi z Pana namaszczenia i czuje się Pan odpowiedzialny za sukcesy i porażki Burmistrza i dlatego stoi Pan za nim murem. To tak jak ojciec, którego dziecko narozrabiao w szkole, bez względu na fakty, okoliczności i zarzuty broni do końca swojej pociechy. Ale mądry ojciec po powrocie do domu powinien zrobić co trzeba. Ze swoim postem mógł Pan poczekać chociaż do poniedziałku, gdy upewni się Pan, że Burmistrz rzeczywiście wyjechał. Niestety Pan Burmistrz ma sąsiadów a oni mają okna i oczy. Teraz ośmieszył się również Pan. Całe miasto wie jak było.
OK. Dość już tych emocjonalnych wypowiedzi. Proszę organizatorów debaty, oraz nasza miejską opozycję o konkrety, tzn. o sprawy, które Pan Czubacki i obecna ekipa rządząca UM załatwili źle. Chętnie o tym poczytam.
Panie Marcinie,co znaczy ten ton: "Dość już tych emocjonalnych wypowiedzi." Poza tym jeśli pan jest ciekaw debaty to trzeba było na nią przyjść, a nie wymagać od organizatorów idywidualnych realcji. To jakaś kpina jest.
Pyta pan co złego robi Czubacki i jednocześnie protesuje pan przeciwko odwołaniu pzrez burmistrza dyrekrtora MOSiR. To jeden z wielu przykładów, dalej jest PEC itp, wystarczy czytać gazety lub opinie na ..e-sochaczew.
To dobrze Czubacki zrobił odwołując Osieckiego,czy żle? niech pan odpowie? I juz będzie pan mial odpowiedż na własne pytanie. pozdrawiam
W sprawie Pana Osieckiego, poprosiliśmy Burmistrza o refleksje, gdyż w naszym odczuciu jest on wartościowym człowiekiem, z którym dotychczas bardzo dobrze współpracowaliśmy. Lecz w pełni obiektywna ocena tej sprawy, może mieć miejsce jedynie po pełnym zaprezentowaniu materiałów i dokumentów, które jednoznacznie przetną wszelkie niejasności.
Mój poprzedni apel był i jest skierowany do opozycji, która to ma pomąć całe mnóstwo uwag i zastrzeżeń do Burmistrza.
Żeby nie być gołosłownym sam proponuje rozpoczęcie listy + i –
Minusy: 1. W czasie tej kadencji, bardzo nie podobała mi się decyzja Burmistrza o przeniesieniu 80cio letniego pomnika Chrystusa zmartwychwstałego, ufundowanego przez mieszkańców Sochaczewa w pierwszą rocznice odzyskania niepodległości.
2.…
Plusy: 1. Zwiększenie nacisku na rozwój nowoczesnych form informowania mieszkańców o poczynanych samorządu, mam tu na myśli min. witrynę www.Sochaczew.pl
Sam pan postawil teze, ze zmiany kadrowe sluza do budowy zaplecza politycznego. Jestem nawet sklonny sie z nia zgodzic, niestety dzieje sie tak na kazdym szczeblu wladzy. Czy pana wypowiedzi mam rozumiec tak, ze gdyby pan byl burmistrzem nie obsadzalby pan stanowisk z klucza politycznego a kierowal sie tylko kompetencjami kandydatow? I drugie pytanie, oderwijmy sie troche od polityki kadrowej burmistrza. Prosze mi powiedziec, jaki jest efekt debaty, w ktorej podobno uczestniczylo 200 osob. Jakie sa glowne grzechy rzadzacych, jakie padly alternatywne ich rozwiazania? Uprzedzajac, zaluje, ze mnie tam nie bylo, bo chetnie zobaczylbym pana na zywo w dzialaniu, ale musialem zostac w Warszawie.
Jeśli jeszcze w tej dyskusji znajdzie się skrawek miejsca dla mnie, pozwólcie Państwo, że wyjaśnię kilka kwestii. Po pierwsze, każdy człowiek ma prawo do urlopu, nawet ludzie, którym stawia się większe wymagania. Burmistrz miał prawo do wypoczynku i nie widzę powodu, by z niego nie skorzystał. Kalendarz urlopowy B. Czubackiego i jego zastępców został ułożony znacznie wcześniej, i zakładał, że w pierwszym tygodniu ferii to Burmistrz spędzi kilka dni z rodziną, a jego zastępcy w kolejnych tygodniach. Nawet dziecko nie uwierzy, że organizatorzy spotkania kierowali się wyłącznie dobrem miasta i chcieli tylko podyskutować z Burmistrzem. Jaki jest stosunek Expressu, Stowarzyszenia Kupców i Zgody do Pana Czubackiego, nie trzeba wyjaśniać. Czy dawali gwarancję, że będzie mógł swobodnie odpowiadać na pytania? Można mieć wątpliwości po ostatnim spotkaniu z kupcami w MOK. Czy skonsultowali wcześniej termin spotkania? Nie. Burmistrz w dwie godziny po otrzymaniu zaproszenia poinformował organizatorów, że nie będzie mógł uczestniczyć w spotkaniu. Ci się tłumaczyli, że plakaty były już w drugu i niczego nie dało się odkręcić. Marker - jest takie urządzenie, którym można było zamiast 12 lutego napisać na plakacie np. 24 lutego. A czy to nie dziwne, że godzinę po wręczeniu zaproszenia ruszyła maszyna drukująca zaproszenia? Skąd taki pośpiech? Nie trzeba ukrywać także jednej rzeczy, że nieobecność Burmistrza stanowiła swego rodzaju sprzeciw wobec formy spotkania. Gospodarza miasta stawia się pod ścianą - albo przyjdziesz; albo powiemy, że masz ważniesze sprawy na głowie czyli urlop. Tak też się stało. "Niezależny" moderator dyskusji, nie kto inny, jak Tomasz Połeć kontrkandydat B. Czubackiego w wyborach na Burmistrza Sochaczewa, współtwórca Expressu, wiele razy podkreślał, że przykro mu, ale burmistrz nie znalazł czasu na spotkanie z mieszkańcami. Gdy poproszono organizatorów spotkania, by pozwolili odczytać cztery zdania wyjaśnień skierowane przez Burmistrza do uczestników spotkania, ci odmówili stwierdzając, że nie czas na manifesty Czubackiego. Śmieszy mnie również podawanie cyfr wskazujących na ogromne zainteresowanie spotkaniem. Pan Leo twierdzi, że przyszło 200 osób (!). Połowa z obecnych na sali dziwnym zbiegiem okoliczności była dobrze znana organizatorom spotkania, do zadających pytanie zwracali się po nazwisku...Gdzieś, chyba w "Misiu" widziałem podobną scenę, jak podczas programu TV prowadzący pytał pielęgniarkę, ile łóżek przybyło w ostatnich latach w polskich szpitalach, a ta udzieliła mu odpowiedzi na pytanie, które dopiero miał zadać. Zabawne było też, gdy fotograf z Expressu przymierzał się do zrobienia fotografii "tłumu" i z żadnego miejsca nie udawało się ominąć w kadrze pustych foteli. Jaśli zaś chodzi o dyskusję z mieszkańcami, sondowanie ich opinii, wsłuchiwanie się w głos wyborców - wiele już zrobiono. Każdy może przyjść na sesję i pytań o istotne sprawy, skorzystać z panelu "Zapytaj Burmistrza" na miejskiej stronie internetowej, wziąć udział w czacie z gospodarzem miasta. Urząd zorganizował referendum, pytał w profesjonalnym sondażu o opinię na temat swej pracy, Burmistrz zapowiedział w marciu i kwietniu cykl spotkań z mieszkańcami poszczególnych dzielnic... Do dyskusji z mieszkańcami wcale nie jest potrzebny Burmistrzowi Express Sochaczewski, a już na pewno nie debaty inicjowane przez tę gazetę. Myślę, że wiele osób ma podobne zdanie na ten temat - patrz debata w Teresinie, gdzie złamano wszelkie zasady dobrego smaku i szacunku dla kandydatów na urząd wójta.
Wbrew temo co wypisują tu niektóre osoby Express Sochaczewski nie był organizatorem tej debaty. A co do jej przebiegu, to ci co byli wiedzą jak było i kto był. nie zaćmi tego dość, nerwowa propaganda pana Daniela Wachowskiego.
Wbrew temu co rozgałasza radio Fama Debata o mieście odbędzie sie w najbliższy piątek i żaden burmistrz nie jest jej w stanie odwołać.
zarzuty formuławane w radio, że organizatorzy kłamią na plakatach powołując się na burmistrz, który na spotkanie ponoć nie wyraził zgody.
Zatem przytocże treść plaktu;
"Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej
Forum Inicjatyw Samorządowych Zgoda
Stowarzyszenie Odnowy Sochaczewa Zamek
zapraszają
na forum dyskusyjne będące
podsumowaniem dwuletniej kadencji
Burmistrza i Samorządu
Spotkanie odbędzie sie w dniu 11.02 2005 r o godz. 18.30
w MOK ul. Żeromskiego 8
Zapraszamy wszystkich mieszkańców naszego Miasta!"
Dlaczego burmistrz odwołuje w radio spotkanie, którego nie jest organizatorem. Boi się przyjść - jego prob lem!,jednak nigdzie nie jest napisane, że przyjdzie. Mieszkancy jednie chca ocenić jego pracę, jesli trzeba będzie to bez jego udziału.
Po prostu plakat nie mówi nic o jego obecnosci i facio nie ma prawo odwoływać nie przez siebie organizowanego spotkania, bo to jest lekkie przegięcie.
A spotkanie się odbędzie.
Najlepsze jest to, że burmistrz obiecał (kilka osób przy tym było, m.in. Pan Olejnik), że przyjdzie na te spotkanie. Rozpoczęto przygotowywania, wydrukowano i rozwieszono plakaty a pan burmistrz postanowił wyjechać na narty...
Panie burmistrzu, to już drugi raz salwuje się pan ucieczką a co dopiero będzie pod koniec kadencji? W ogóle wyjedzie pan z miasta? Trzeba ponieść konsekwencje i stanąć wreszcie twarzą w twarz z mieszkańcami tego miasta, będzie pan wiecznie uciekał? To co robi pan obecnie można określić jednym słowem: parodia.
Pan Burmistrz przyjął zaproszenie z rąk Zbigniewa Bogdana, Macieja Małeckiego i Andrzeja Olejnika i obiecał, że będzie na spotkaniu. Potem i się wycofał.
Jego problem ma prawo się bać mieszkańców, których obiecywa ł"szanować jak własną rodzinę".
Ale dlaczego odwołuje panel dyskusyjny organizowany nie przez siebie ale przez mieszkańców? Czy to nie jest przypadkiem bezczelność XXL?
Jeśli gościa zapraszają na wesele i nie ma ochoty przyjść to raczej nie odwołuje przyjęcia w imieniu państwa młodych.
Nie wiem czy wszystkim to wiadomo ale od wczoraj zgodnie z kalendarzem Chińskim weszliśmy w nowy rok - koguta :-)
I obserwując to co się dzieje na szczeblu krajowym i lokalnym widać sytuacjie co namjniej "dziwne" a na pewno "nie do pomyślenia" jeszcze jakiś czas temu - oto PSL chce połączyć siły wspólnie z partią prof. Religi przed wyborami wystawiając tego ostatniego do fotela prezydenta, Unia Wolności chce tworzyć nową partę m.in. z byłym członkiem SLD - prof. Hausnerem.
Za to u nas - zaciekły wróg burmistrza - Józef Siwak - zaczyna zmieniać optykę o 180 st. zaś SOS Zamek organizuje spotkania z FIS Zgoda choć dotąd pałali miłością jak AWS z SLD :-)))
Dokąd to wszystko prowadzi?
Rafale, odpowiedz jest prosta.
Ludzie zawsze jednoczą się wokół idei i celów, które chcą razem osiągnąć, dziś w Sochaczewie wszyscy jednoczą się przeciwko Panu Czumackiemu. Widać to jest najistotniejsza sprawa, nie to co kto myśli, co ma do zrobienia lub zaproponowania. Należy jednak pamiętać o tym, że jeśli cel jest już osiągnięty i wróg znika, wtedy frakcje zjednoczona pod sztandarem PRZECIWKO zaczyna zjadać same siebie, bo ludzie w niej zgrupowani występują przeciwko samym sobie, to jest ich pokarm.
Podsumowując.
Stowarzyszenie e-Sochaczew.pl tez zakłada frakcje PRZECIWKO!
Przeciwko komu?
Przeciw głupocie, cwaniactwu i ignorancji.
Kto się przyłącza?
Zapraszam do kontynuacji tego wątku.
Panowie, jak w ogóle można dyskutować z człowiekiem, który nazywa burmistrza "faciem". Bez względu na sympatie polityczne nie użyłbym takiego sformułowania wobec nikogo. O czym i z kim my tu w ogóle gadamy??? Na takiej zasadzie, jak ta jakaś konferencja, to ja mogę w przyszłym tygodniu zrobić w Sochaczewie konferencję Quentina Tarantino, a potem powiedzieć, że gość wystawił wszystkich do wiatru.
Nie mówimy tu o gwiazdach kina, ale burmistrzu Sochaczewa, który miał: „szanować mieszkańców jak własną rodzinę”. Panie Gąsioriowski to nie jest konferencja burmistrza tylko spotkania mieszkańców na jego temat i on miał być tylko jednym z wielu gości. Powtórzę się: Jeśli gościa zapraszają na wesele i nie ma ochoty przyjść to raczej nie odwołuje przyjęcia w imieniu państwa młodych.
Niech pan uważnie przeczytał tekst zaproszenia na spotkanie a dopiero potem zabiera glos. To nie jest spotkanie burmistrza! Aby one je odwoływał.
Ps. Jak można dyskutować z człowiekiem, który z uporem maniaka podpierając się idiotą insynuuje innym bandyckie czyny, mimo że doskonale wie, iż ich nie ma? – to tak na marginesie bez związku z niczym i nikim rzecz jasna.
Pan Burmistrz będąc dobrym gospodarzem nie powinien unikać takich spotkań z mieszkańcami, przecież takie spotkania to dla niego kopalnia wiedzy i nastrojów środowiska które reprezentuje. A takie stanowisko "NIE bo NIE" do niczego dobrego nie doprowadzi. Tak zachowywali przywódcy epoki "Wójta,Pana i Plebana" , a teraz mamy podobno demokrację.
Sam fakt, że dla burmistrza ważniejsze są narty w Alpach niż problemy jego mieszkańców już o czymś świadczy.
Przecież to dzięki mieszkańcom piastuje ten urząd i powinien wspólnie z nimi rozwiązywać narastające problemy, tym bardziej że organizatorem tego spotkania m.in. jest SKiPZS które jest motorem rozwoju miasta i daje zatrudnienie innym (pensje nie z budżetu) tylko z wypracowanych środków i do tego tworzy budżet miasta.
Proponuję Burmistrzowi zjednać sobie wszystkich mieszkańców i dać hasło "POMOŻECIE!!!" a w odzewie usłyszy "POMOŻEMY", bo jak wszyscy wiemy że zgoda buduje a niezgoda rujnuje.
Pozdrawiam:
Mam małą uwagę do Pana Leo, który najwyraźniej przywiązał się już, bo jest dumny, do swojego weselnego porównania. Jeśli spotkanie poświęcone podsumowaniu dwuletniej kadencji burmistrza porównuje się do wesela, to czy panem młodym nie jest sam burmistrz? Czy zatem jako panu młodemu, któremu poświęcona będzie weselna feta, nie wypadałoby mu na niej być lub chociaż publicznie uprzedzić gości o swojej nieobecności?
A jeśli już Pan Leo doradza wczytanie się w treść zaproszeń, ja doradzam mu wsłuchanie się w treść oświadczenia na antenie FAMY. Bo tak się składa, że burmistrz nie odwołuje podczas niego owego kuriozalnego wesela, ale jedynie zaprzecza doniesieniom, jakoby miałoby to być spotkanie mieszkańców właśnie z nim.
Z pozdrowieniami dla wszystkich samozwańczych panów młodych...
Monika Figut
Walka polityczna trwa.Mimo że do rozstrzygającej bitwy-wyborów dwa lata.We wtorek 8 02.05 odbyła się konferencja prasowa Burmistrza Czubackiego z udziałem dziennikarzy. Trzeba było przyćmić merytoryczne, poparte konkretami sprawozdanie.Zorganizowano spotkanie na którym zainteresowany nie mógł być.Wystarczy dowiedzieć się kiedy burmistrz planuje urlop.Przypomnijmy. Dwie godziny od otrzymania zaproszenia,po wyjściu z absorbującego spotkania, Czubacki stwierdza że termin debaty pokrywa się z wcześniej planowanym urlopem i powiadamia organizatorów że w proponowanym dniu będzie nieobecny.Burmistrz jest do dyspozycji mieszkańców przez większość roku Ma prawo do wypoczynku z rodziną. Może warto to uszanować.
Miastu potrzebna jest rzeczowa dyskusja i burza mózgów,a nie podgrzewanie nastrojów i judzenie mieszkańców przeciwko sobie.Planowane są również spotkania bezpośrednie władz miasta z mieszkańcami na które Burmistrz Czubacki publicznie już zapraszał
Reakcje opozycji są nerwowe, bo biorą się z bezsilności i braku konkretnych zarzutów.
Janusz Kubiak
Szanowny Panie Przewodnicżący
Czy z Pana wypowiedzi wynika jednoznacznie, że sochaczewska Platforma Obywatelska jednoznacznie popiera i akceptuje politycznie w tej kadencji wykonane i planowane działania ustawowego " Organów Samorządu Miasta Sochaczewa".
W piątek 11 lutego (w dzień debaty) odbyła się także sesja Rady Miejskiej, na której burmistrz był obecny. W poniedziałek 14 lutego jest ciag dalszy tej sesji. Nie wyobrażam sobie,aby burmistrza na niej nie było. Zatem jest mało prawdopodobne aby między tymi sesjami wyjechal an urlop. Na debatę mógl zatem przyjść. czekało na niego 200 osób. I wbrew temu co pisze pan Kubiak debata była bardzo merytoryczna.
Szanowny Panie Januszu Kubiak-pisze Pan o konferencji prasowej, która była zaplanowana na wcześniejszy termin, potem w ostatniej chwili odwołana bez podania konkretnej daty następnego spotkania. Z tego powodu na konferencję 08.02 nie przyszło wielu aktywnych członków miejscowej Platformy. Można zapytać dlaczego nie zostali w porę poinformowani? Może właśnie po to, żeby nie przyszli. Zaproszenie Panu Burmistrzowi zostało wręczone na tydzień przed spotkaniem ok. godz 8.15 rano. Trudno uwierzyć, że Burmistrz zdołał już odbyć jakieś "absorbujące spotkanie".Przyznam,że imponuje mi Pan konsekwencją. Wszyscy wiemy, że Pan Czubacki został Burmistrzem między innymi z Pana namaszczenia i czuje się Pan odpowiedzialny za sukcesy i porażki Burmistrza i dlatego stoi Pan za nim murem. To tak jak ojciec, którego dziecko narozrabiao w szkole, bez względu na fakty, okoliczności i zarzuty broni do końca swojej pociechy. Ale mądry ojciec po powrocie do domu powinien zrobić co trzeba. Ze swoim postem mógł Pan poczekać chociaż do poniedziałku, gdy upewni się Pan, że Burmistrz rzeczywiście wyjechał. Niestety Pan Burmistrz ma sąsiadów a oni mają okna i oczy. Teraz ośmieszył się również Pan. Całe miasto wie jak było.
OK. Dość już tych emocjonalnych wypowiedzi.
Proszę organizatorów debaty, oraz nasza miejską opozycję o konkrety, tzn. o sprawy, które Pan Czubacki i obecna ekipa rządząca UM załatwili źle.
Chętnie o tym poczytam.
Panie Marcinie,co znaczy ten ton: "Dość już tych emocjonalnych wypowiedzi."
Poza tym jeśli pan jest ciekaw debaty to trzeba było na nią przyjść, a nie wymagać od organizatorów idywidualnych realcji. To jakaś kpina jest.
Niczego nie wymagam, bo niby jakim prawem!
Grzecznie proszę.
Emocjonalna dyskusja to znaczy taka, w której pisze się tylko Czubacki jest zły,
nie podając precyzyjnie, przyczyn i opinii, które to potwierdzą.
Pyta pan co złego robi Czubacki i jednocześnie protesuje pan przeciwko odwołaniu pzrez burmistrza dyrekrtora MOSiR. To jeden z wielu przykładów, dalej jest PEC itp, wystarczy czytać gazety lub opinie na ..e-sochaczew.
To dobrze Czubacki zrobił odwołując Osieckiego,czy żle? niech pan odpowie? I juz będzie pan mial odpowiedż na własne pytanie.
pozdrawiam
W sprawie Pana Osieckiego, poprosiliśmy Burmistrza o refleksje, gdyż w naszym odczuciu jest on wartościowym człowiekiem, z którym dotychczas bardzo dobrze współpracowaliśmy. Lecz w pełni obiektywna ocena tej sprawy, może mieć miejsce jedynie po pełnym zaprezentowaniu materiałów i dokumentów, które jednoznacznie przetną wszelkie niejasności.
Mój poprzedni apel był i jest skierowany do opozycji, która to ma pomąć całe mnóstwo uwag i zastrzeżeń do Burmistrza.
Żeby nie być gołosłownym sam proponuje rozpoczęcie listy + i –
Minusy:
1. W czasie tej kadencji, bardzo nie podobała mi się decyzja Burmistrza o przeniesieniu 80cio letniego pomnika Chrystusa zmartwychwstałego, ufundowanego przez mieszkańców Sochaczewa w pierwszą rocznice odzyskania niepodległości.
2.…
Plusy:
1. Zwiększenie nacisku na rozwój nowoczesnych form informowania mieszkańców o poczynanych samorządu, mam tu na myśli min. witrynę www.Sochaczew.pl
2.……
Proszę dopiszcie dalej tą listę.
Sam pan postawil teze, ze zmiany kadrowe sluza do budowy zaplecza politycznego. Jestem nawet sklonny sie z nia zgodzic, niestety dzieje sie tak na kazdym szczeblu wladzy.
Czy pana wypowiedzi mam rozumiec tak, ze gdyby pan byl burmistrzem nie obsadzalby pan stanowisk z klucza politycznego a kierowal sie tylko kompetencjami kandydatow?
I drugie pytanie, oderwijmy sie troche od polityki kadrowej burmistrza. Prosze mi powiedziec, jaki jest efekt debaty, w ktorej podobno uczestniczylo 200 osob. Jakie sa glowne grzechy rzadzacych, jakie padly alternatywne ich rozwiazania?
Uprzedzajac, zaluje, ze mnie tam nie bylo, bo chetnie zobaczylbym pana na zywo w dzialaniu, ale musialem zostac w Warszawie.
Jeśli jeszcze w tej dyskusji znajdzie się skrawek miejsca dla mnie, pozwólcie Państwo, że wyjaśnię kilka kwestii. Po pierwsze, każdy człowiek ma prawo do urlopu, nawet ludzie, którym stawia się większe wymagania. Burmistrz miał prawo do wypoczynku i nie widzę powodu, by z niego nie skorzystał. Kalendarz urlopowy B. Czubackiego i jego zastępców został ułożony znacznie wcześniej, i zakładał, że w pierwszym tygodniu ferii to Burmistrz spędzi kilka dni z rodziną, a jego zastępcy w kolejnych tygodniach.
Nawet dziecko nie uwierzy, że organizatorzy spotkania kierowali się wyłącznie dobrem miasta i chcieli tylko podyskutować z Burmistrzem. Jaki jest stosunek Expressu, Stowarzyszenia Kupców i Zgody do Pana Czubackiego, nie trzeba wyjaśniać. Czy dawali gwarancję, że będzie mógł swobodnie odpowiadać na pytania? Można mieć wątpliwości po ostatnim spotkaniu z kupcami w MOK. Czy skonsultowali wcześniej termin spotkania? Nie. Burmistrz w dwie godziny po otrzymaniu zaproszenia poinformował organizatorów, że nie będzie mógł uczestniczyć w spotkaniu. Ci się tłumaczyli, że plakaty były już w drugu i niczego nie dało się odkręcić. Marker - jest takie urządzenie, którym można było zamiast 12 lutego napisać na plakacie np. 24 lutego. A czy to nie dziwne, że godzinę po wręczeniu zaproszenia ruszyła maszyna drukująca zaproszenia? Skąd taki pośpiech?
Nie trzeba ukrywać także jednej rzeczy, że nieobecność Burmistrza stanowiła swego rodzaju sprzeciw wobec formy spotkania. Gospodarza miasta stawia się pod ścianą - albo przyjdziesz; albo powiemy, że masz ważniesze sprawy na głowie czyli urlop. Tak też się stało. "Niezależny" moderator dyskusji, nie kto inny, jak Tomasz Połeć kontrkandydat B. Czubackiego w wyborach na Burmistrza Sochaczewa, współtwórca Expressu, wiele razy podkreślał, że przykro mu, ale burmistrz nie znalazł czasu na spotkanie z mieszkańcami. Gdy poproszono organizatorów spotkania, by pozwolili odczytać cztery zdania wyjaśnień skierowane przez Burmistrza do uczestników spotkania, ci odmówili stwierdzając, że nie czas na manifesty Czubackiego.
Śmieszy mnie również podawanie cyfr wskazujących na ogromne zainteresowanie spotkaniem. Pan Leo twierdzi, że przyszło 200 osób (!). Połowa z obecnych na sali dziwnym zbiegiem okoliczności była dobrze znana organizatorom spotkania, do zadających pytanie zwracali się po nazwisku...Gdzieś, chyba w "Misiu" widziałem podobną scenę, jak podczas programu TV prowadzący pytał pielęgniarkę, ile łóżek przybyło w ostatnich latach w polskich szpitalach, a ta udzieliła mu odpowiedzi na pytanie, które dopiero miał zadać. Zabawne było też, gdy fotograf z Expressu przymierzał się do zrobienia fotografii "tłumu" i z żadnego miejsca nie udawało się ominąć w kadrze pustych foteli.
Jaśli zaś chodzi o dyskusję z mieszkańcami, sondowanie ich opinii, wsłuchiwanie się w głos wyborców - wiele już zrobiono. Każdy może przyjść na sesję i pytań o istotne sprawy, skorzystać z panelu "Zapytaj Burmistrza" na miejskiej stronie internetowej, wziąć udział w czacie z gospodarzem miasta. Urząd zorganizował referendum, pytał w profesjonalnym sondażu o opinię na temat swej pracy, Burmistrz zapowiedział w marciu i kwietniu cykl spotkań z mieszkańcami poszczególnych dzielnic...
Do dyskusji z mieszkańcami wcale nie jest potrzebny Burmistrzowi Express Sochaczewski, a już na pewno nie debaty inicjowane przez tę gazetę. Myślę, że wiele osób ma podobne zdanie na ten temat - patrz debata w Teresinie, gdzie złamano wszelkie zasady dobrego smaku i szacunku dla kandydatów na urząd wójta.
Dziwne, bo wójt Teresina Marek Olechowski i Tadeusz Szymańczak, kandydat w wyborach także nie chcieli skorzystać z zaproszenia "ES"...
Wbrew temo co wypisują tu niektóre osoby Express Sochaczewski nie był organizatorem tej debaty.
A co do jej przebiegu, to ci co byli wiedzą jak było i kto był. nie zaćmi tego dość, nerwowa propaganda pana Daniela Wachowskiego.
Tak, w pełni się z Leo solidaryzuje, także moja narwowa propaganda tego nie zaćmi. Czekamy na kojelne debaty, któych nie organizuje Express...
Pytanie jest zbyt ogólnikowe.Popieram rozsądne, racjonalne rozwiązania. Nawet jeśli można medialnie stracić w krótkiej perspektywie.Janusz Kubiak