Mój koles na balandze noworocznej, przyczepia się do niego gosc z Ozarowa i mówi:"Chcesz w ryja ???" koles zdziwiony ale opanowany powiada..:"daj spokój stary nie dzis..." ale facio nie daje za wygrana .Temat sie ciagnie ale nikt nikogo nie bije....koniec imprezy kolezka natarczywy przysiada sie w pojeździe do mojego koleżki dziewczyny i mówi..."Wiesz, nic do ciebie nie mam , ale ten twój facet jest z Sochaczewa??? tak???..ona:"TAK" a koles na to : "..nie lubie tych ku****w z Sochaczewa bo im sie wydaje że są z ....PARYŻA..." Czy to nie jest zastanawiajace ???????
dokładnie i jeszcze tesco albo inne badziewie ...i juz jest rewelacja...ale ludziom niewiele do zycia potrzeba...przerażajace............ fast food, market, burdel, i kościół, k****a mać....
NO TAK TO PRZERAŻAJĄCE!.......SZCZEGÓLNIE KOSZMARNE SA PRZEMYŚLENIA DO JAKICH DOCHODZIMY PO PRZEANALIZOWANIU NASZEGO ŻYCIA......A CO TO JEST ZYCIE?...WEGETACJA PRZY KOMPIE 24 NA DOBE?....MCDONALD W NIEDZIELĘ?.....BROWAREK W WEEKEND?.....NUMEREK NA BOKU?....KOMBINATORSTWO I CWANIACTWO?.......NAJGORSZE W TYM WSZYSTKIM JEST OBÓDZIĆ SIE RANO I ZACZĄĆ GÓWNIANY SZARY DZIĘN ZA KAŻDYM RAZEM OD NOWA....
..."NASZEGO" - czyli czyjego??? Ja wegetuje przy kompie bo to moja praca, browarek lubie nie tylko w weekend i co oznacza termin "numerek na boku" - to nowa pozycja??? ;))) Nie cwaniakujesz - nie masz racji bytu w tym kraju. Więcej zrozumienia dla potrzeb ludzkich...budze się rano i nieraz faktycznie jest szaro ale to nie powód do negatywnego podejscia do życia. JEST JAK JEST i po co się dołować zaraz po obudzeniu.
"Naszego"- nie musi byc wcale Twojego! ...ale porozglądaj sie wokół siebie.....chyba nie powiesz mi , że jest OK!?....pracujesz przy kompie?...super!...ale są tacy którzy w tym sie zatracają i poświęcają dla sieci to co było kiedys dla nich ważne....życie toczy sie tu!...a nie w Matrixe:)))......numerek na boku to nie pozycja tylko typowe zachowanie naszych mężów , narzeczonych i chłopaków....z tego co wiem kobiety tez nie są lepsze...zatraciły sie gdzies te nasze wartości oj zatraciły , nie mówiąc o poszanowaniu drugiej osoby , kłamstwa i obłuda na codzień....cwaniactwo i kombinatorstwo!....jak bardzo musimy sie nawzajem ponizyc aby dojśc do czegoś aby coś zdobyć?.....chyba nawet granice tego wszystkiego gdzies sie zatarły.....Jest jak jest!....masz racje...ale ja zmienie swoje życie choćby nie wiem ile mnie to kosztowało i nie mam tu na myśli pieniędzy!......nie chce juz wegetować! i czekac na cud ...jesli ma sie cos zmienić w moich porankach i szarych dniach to Ja i tylko ja musze to zrobić.....wiele osób które znam ma powody do negatywnego podejścia do zycia , obserwuję nasze społeczeństwo i nie napawa mnie to optymizmem co widzę.....a wzrost samobójstw w naszym miescie tez musi mieć jakąś przyczynę......ktos powinien na to zwrócic uwage i wyciągnąc wnioski........a ja czekam na wiosnę która napełni mnie siłą aby przetrwać ten rok z u smiechem do końca......pozdrawiam
Piszesz dużo i troche nieskłanie, chyba sama nie wiesz do końca o co Ci chodzi. Życie jest brutalne niekiedy.Chcesz zmian to zmieniaj ale nie osądzaj społeczeństwa zbyt szybko i według siebie - każdy ma jakieś problemy większe lub mniejsze...A tak na marginesie - nikt nie jest doskonały ;) Ty issue napewno też masz jakieś wady ;)
Myslę, że można żyć GODNIE, nawet dzis. Czasy paskudne, prowokujące do złych zachowań. w moim otoczeniu dobrze żyją tylko donosiciele i lizusy, o kompetencjach i pracowitości nie ma mowy. To daje wielką satysfakcję- oprzec się pokusie drogi na skróty kariery i życia. To dużo kosztuje, zeby nie ryknąć niekiedy. To efekty oświatwej reformy. Edukacja i władza nie powinny być aż w takiej mierze demokratyczne. Ludziom sie w takiej suyacji wydaje, że kiedy dostaną glejt uczelniany automatycznie stają sie intelegencja. Inteligencja to postawa wobec zycia, wobec innch, wiedza zbierana przez całe lata. Dorywa się taki warchol do ludzi, ktorzy sąjego podwładnymi i mysli, że jest kims ważnym. Przykra sprawa. Na szczęscie mozna jeszcze czytać i doznawać epifanii
Nie oceniam społeczeństwa według siebie Ja jestem jego częścią!....wychodzisz na ulice ?.....jak wychodzisz to sie rozejrzy i zastanów co widzisz. Tylko nie mów , że zbliża sie wiosna i własnie ja widzisz....zubożało nasze społeczeństwo i to nie tylko moralnie. Ja swiata nie zmienie moge to tylko zrobic w granicach swojego własnego zycia. Ale nie moge powiedzieć , że życie innych ludzi mnie nie obchodzi....to co widze w życiu moich znajomych , przyjaciół ..... wzbudza mój niepokój. A każdy poczatek czegoś a w tym przypadku nowy rok jest refleksją nad tym co było , jest , może bedzie i to zależy od kazdego z nas jak dalej potoczy sie zycie nasze i ludzi obok nas. ...........Nie jestem bez wad..jak każdy ale nie jestem mimo moich wad nie zatracam swojego człowieczeństwa .
Napiszesz , że przesadzam!...bo juz to widze oczami wyobrażni ale zapewniam Cie nie urozmaicam sobie życia na pisaniu fantastyki .Stoje na ziemi twardo a Ty dzieki mnie przynajmniej masz dodatkowy powód do czytania "bzdur".
Nie przesadzasz, ale wydaje mi się że bardzo przeżywasz siebie w tym wszystkim - "bzdur" bo nieraz są to bzdury, chyba nie zaprzeczysz? A tak wogóle to o co Tobie issue chodzi??? ...Wyraziłem swoje zdanie na ten temat i tyle...O wiośnie to Ty wspomniałaś ;) i czemu piszesz o zubożeniu??? - tego wątku nie rozumiem. Wychodze na ulice i widze to co widze - nic ciekawego ;) centrum miasta nie należy do najciekawszych miejsc w Sochaczewie ;))) są ciekawsze! Ale jak mam już wyrażać własne zdanie to lubie to NASZE miasto i dlatego tu jeszcze mieszkam...pozdrawiam i nie "czepiaj" się tak ludzi ;)))
To nie jest czepianie tylko rozgoryczenie tą codziennością . A na wiosne czekam bo mam nadzieje że przyniesie mi sił wraz z promieniami słoneczka;)).... Nie uważasz , że ludzie są bardziej ubodzy w uczucia i materialnie również? Ja bardzo często się z tym spotykam z biedą , rozczarowaniem itp. to przechodzi na mnie jak "wysypka".A pracy przeciez nie zmienie:))) Mam miec więcej zrozumienia dla potrzeb ludzkich?.....tak napisałes! Nad moimi potrzebami nikt sie nie zastanawia ale to nic!.....daje sobie rade:))) Jesli jesteś optymistą?...to gratuluje!...tak trzymaj a ja bede trzymała kciuki za ciebie a w chłodny szary dzień przesle Ci jakąc pozytywna myśl abyś nie upodobnił sie z tym narzekaniem do mnie.......;)))))...ludzi sie nie "czepiam" ja po prostu chce w nich uwierzyć.!!!!...pozdrawiam Sochaczewianina
Mój koles na balandze noworocznej, przyczepia się do niego gosc z Ozarowa i mówi:"Chcesz w ryja ???" koles zdziwiony ale opanowany powiada..:"daj spokój stary nie dzis..." ale facio nie daje za wygrana .Temat sie ciagnie ale nikt nikogo nie bije....koniec imprezy kolezka natarczywy przysiada sie w pojeździe do mojego koleżki dziewczyny i mówi..."Wiesz, nic do ciebie nie mam , ale ten twój facet jest z Sochaczewa??? tak???..ona:"TAK" a koles na to : "..nie lubie tych ku****w z Sochaczewa bo im sie wydaje że są z ....PARYŻA..."
Czy to nie jest zastanawiajace ???????
Hehhe dobre!
Sochaczew to nie Paryrz ale niewiele mu brakuje. Jakby postawila maka to by boło wogóle git!
Soho rulez!
dokładnie i jeszcze tesco albo inne badziewie ...i juz jest rewelacja...ale ludziom niewiele do zycia potrzeba...przerażajace............
fast food, market, burdel, i kościół, k****a mać....
NO TAK TO PRZERAŻAJĄCE!.......SZCZEGÓLNIE KOSZMARNE SA PRZEMYŚLENIA DO JAKICH DOCHODZIMY PO PRZEANALIZOWANIU NASZEGO ŻYCIA......A CO TO JEST ZYCIE?...WEGETACJA PRZY KOMPIE 24 NA DOBE?....MCDONALD W NIEDZIELĘ?.....BROWAREK W WEEKEND?.....NUMEREK NA BOKU?....KOMBINATORSTWO I CWANIACTWO?.......NAJGORSZE W TYM WSZYSTKIM JEST OBÓDZIĆ SIE RANO I ZACZĄĆ GÓWNIANY SZARY DZIĘN ZA KAŻDYM RAZEM OD NOWA....
..."NASZEGO" - czyli czyjego??? Ja wegetuje przy kompie bo to moja praca, browarek lubie nie tylko w weekend i co oznacza termin "numerek na boku" - to nowa pozycja??? ;))) Nie cwaniakujesz - nie masz racji bytu w tym kraju. Więcej zrozumienia dla potrzeb ludzkich...budze się rano i nieraz faktycznie jest szaro ale to nie powód do negatywnego podejscia do życia. JEST JAK JEST i po co się dołować zaraz po obudzeniu.
"Naszego"- nie musi byc wcale Twojego! ...ale porozglądaj sie wokół siebie.....chyba nie powiesz mi , że jest OK!?....pracujesz przy kompie?...super!...ale są tacy którzy w tym sie zatracają i poświęcają dla sieci to co było kiedys dla nich ważne....życie toczy sie tu!...a nie w Matrixe:)))......numerek na boku to nie pozycja tylko typowe zachowanie naszych mężów , narzeczonych i chłopaków....z tego co wiem kobiety tez nie są lepsze...zatraciły sie gdzies te nasze wartości oj zatraciły , nie mówiąc o poszanowaniu drugiej osoby , kłamstwa i obłuda na codzień....cwaniactwo i kombinatorstwo!....jak bardzo musimy sie nawzajem ponizyc aby dojśc do czegoś aby coś zdobyć?.....chyba nawet granice tego wszystkiego gdzies sie zatarły.....Jest jak jest!....masz racje...ale ja zmienie swoje życie choćby nie wiem ile mnie to kosztowało i nie mam tu na myśli pieniędzy!......nie chce juz wegetować! i czekac na cud ...jesli ma sie cos zmienić w moich porankach i szarych dniach to Ja i tylko ja musze to zrobić.....wiele osób które znam ma powody do negatywnego podejścia do zycia , obserwuję nasze społeczeństwo i nie napawa mnie to optymizmem co widzę.....a wzrost samobójstw w naszym miescie tez musi mieć jakąś przyczynę......ktos powinien na to zwrócic uwage i wyciągnąc wnioski........a ja czekam na wiosnę która napełni mnie siłą aby przetrwać ten rok z u smiechem do końca......pozdrawiam
Piszesz dużo i troche nieskłanie, chyba sama nie wiesz do końca o co Ci chodzi. Życie jest brutalne niekiedy.Chcesz zmian to zmieniaj ale nie osądzaj społeczeństwa zbyt szybko i według siebie - każdy ma jakieś problemy większe lub mniejsze...A tak na marginesie - nikt nie jest doskonały ;) Ty issue napewno też masz jakieś wady ;)
Myslę, że można żyć GODNIE, nawet dzis. Czasy paskudne, prowokujące do złych zachowań. w moim otoczeniu dobrze żyją tylko donosiciele i lizusy, o kompetencjach i pracowitości nie ma mowy. To daje wielką satysfakcję- oprzec się pokusie drogi na skróty kariery i życia. To dużo kosztuje, zeby nie ryknąć niekiedy. To efekty oświatwej reformy. Edukacja i władza nie powinny być aż w takiej mierze demokratyczne. Ludziom sie w takiej suyacji wydaje, że kiedy dostaną glejt uczelniany automatycznie stają sie intelegencja. Inteligencja to postawa wobec zycia, wobec innch, wiedza zbierana przez całe lata. Dorywa się taki warchol do ludzi, ktorzy sąjego podwładnymi i mysli, że jest kims ważnym. Przykra sprawa. Na szczęscie mozna jeszcze czytać i doznawać epifanii
Zgadzam sie z Toba Konga w pelni. Niestety sami sie dobijamy niszczac intelegencje. I tak samo jest i w duzej i w naszej malej ojczyznie.
Nie oceniam społeczeństwa według siebie Ja jestem jego częścią!....wychodzisz na ulice ?.....jak wychodzisz to sie rozejrzy i zastanów co widzisz. Tylko nie mów , że zbliża sie wiosna i własnie ja widzisz....zubożało nasze społeczeństwo i to nie tylko moralnie. Ja swiata nie zmienie moge to tylko zrobic w granicach swojego własnego zycia. Ale nie moge powiedzieć , że życie innych ludzi mnie nie obchodzi....to co widze w życiu moich znajomych , przyjaciół ..... wzbudza mój niepokój. A każdy poczatek czegoś a w tym przypadku nowy rok jest refleksją nad tym co było , jest , może bedzie i to zależy od kazdego z nas jak dalej potoczy sie zycie nasze i ludzi obok nas. ...........Nie jestem bez wad..jak każdy ale nie jestem mimo moich wad nie zatracam swojego człowieczeństwa .
Napiszesz , że przesadzam!...bo juz to widze oczami wyobrażni ale zapewniam Cie nie urozmaicam sobie życia na pisaniu fantastyki .Stoje na ziemi twardo a Ty dzieki mnie przynajmniej masz dodatkowy powód do czytania "bzdur".
Nie przesadzasz, ale wydaje mi się że bardzo przeżywasz siebie w tym wszystkim - "bzdur" bo nieraz są to bzdury, chyba nie zaprzeczysz? A tak wogóle to o co Tobie issue chodzi??? ...Wyraziłem swoje zdanie na ten temat i tyle...O wiośnie to Ty wspomniałaś ;) i czemu piszesz o zubożeniu??? - tego wątku nie rozumiem. Wychodze na ulice i widze to co widze - nic ciekawego ;) centrum miasta nie należy do najciekawszych miejsc w Sochaczewie ;))) są ciekawsze! Ale jak mam już wyrażać własne zdanie to lubie to NASZE miasto i dlatego tu jeszcze mieszkam...pozdrawiam i nie "czepiaj" się tak ludzi ;)))
To nie jest czepianie tylko rozgoryczenie tą codziennością . A na wiosne czekam bo mam nadzieje że przyniesie mi sił wraz z promieniami słoneczka;))....
Nie uważasz , że ludzie są bardziej ubodzy w uczucia i materialnie również? Ja bardzo często się z tym spotykam z biedą , rozczarowaniem itp. to przechodzi na mnie jak "wysypka".A pracy przeciez nie zmienie:)))
Mam miec więcej zrozumienia dla potrzeb ludzkich?.....tak napisałes! Nad moimi potrzebami nikt sie nie zastanawia ale to nic!.....daje sobie rade:)))
Jesli jesteś optymistą?...to gratuluje!...tak trzymaj a ja bede trzymała kciuki za ciebie a w chłodny szary dzień przesle Ci jakąc pozytywna myśl abyś nie upodobnił sie z tym narzekaniem do mnie.......;)))))...ludzi sie nie "czepiam" ja po prostu chce w nich uwierzyć.!!!!...pozdrawiam Sochaczewianina
Chodakowianko, miłego dnia życze i mniej goryczy bo to aż "ścieka" po Tobie ;)