Jak wiadomo w Wydziałach Komunikacji trwa wielkie zamieszanie. Cała masa spóźnionych kierowców składa wnioski o wymianę starego Prawa Jazdy. Jak podają różne źródła - tych spóźnialskich jest kilkaset tysięcy.
Rozpatrzmy dwa przypadki:
1) Jan Iksiński - "spóźnialski". Zgłosił się do Wydziału Komunikacji pod koniec czerwca. Postępując zgodnie z procedurami złożył wnisek o wymianę Prawa Jazdy, uiścił opłatę i otrzymał informację, że ma się zgłosić w połowie lipca po nowy dokument.
2) Piotr Igrekowski - "spóźnialski - cwaniak". Przeczytał w internecie, że może uniknąć potyczek z drogówką jak zgłosi zgubienie Prawa Jazdy, gdyż wtedy dostanie zaświadczenie pozwalające mu spokojnie prowadzić samochód do czasu otrzymania nowego dokumentu. Poszedł na Policję, skłamał i zgłosił zagubienie "prawka", następnie poszedł do Urzędu, skłamał i złożył wnisek o wydanie Prawa Jazdy, uiścił opłatę i otrzymał zaświadczenie oraz informację, że ma się zgłosić w połowie lipca po nowy dokument.
Środa - 5 lipca
Jest słoneczny poranek. Piotr Igrekowski (spóźnialski - cwaniak) uruchamaia swoją Astrę i zmierza w kierunku pracy. W pewnym momencie widzi jak z zza przystanku wyskakuje mu prosto pod koła Policjant i daje mu lizakiem sygnał do zatrzymania. Piotr wciska mocno hamulec i zatrzymuje się. - Aspirant Edward Pasikonik - Poproszę Prawo Jazdy, Dowód Rejestracyjny i ubezpieczenie pojazdu. Igrekowski pokazuje dokumenty, kłamie że zgubił "prawko" i czeka teraz na nowe, ale dostał tu taki "kwitek" i może na nim jeździć. - Dziękuję, szerokiej drogi panie kierowco - pozdrawia go ciepło na "do widzenia" policjant drogówki i wskakuje spowrotem za przystanek. Za dwie minuty widząc nadjeżdżającego Focusa Jana Iksińskiego znowu wyskakuje z lizakiem tuż pod koła pędzącego pojazdu. Jan zatrzymuje gwałtownie pojazd. - Aspirant Edward Pasikonik - Poproszę Prawo Jazdy, Dowód Rejestracyjny i ubezpieczenie pojazdu. Iksiński próbuje się tłumaczyć, że ma jeszcze stary dokument ale już złożył wniosek o wydanie nowego, przedstawia nawet kwitek opłaty skarbowej za wymianę. Tłumaczy (zgodnie z prawdą), że bierze udział w ważnym projekcie i nie miał poprostu czasu na wcześniejszą wizytę w Urzędzie. - Prawo jest równe dla wszystkich panie kierowco. Popełnił Pan wykroczenie. Grozi Panu mandat od 50 do 500 złotych. Policjant, zgodnie z wytycznymi Naczelnika proponuje 250 zł i informuje Jana, że może go nie przyjąć ale wtedy zostanie skierowany wnisek do Sądu Grodzkiego. Kierowca szybko przeanalizował, że rozprawa w sądzie oznacza dzień wolny od pracy oraz nerwy i przyjął grzecznie mandat.
Zapraszam do dyskusji: Czy opłaca się być uczciwym?
Szanowny janiekowalski! Twoją dewizą życiową, której słuszność starasz sie udowodnić w poście pod hasłem: " Uczciwość nie popłaca" jest teza by aby mieć w życiu dobrze trzeba kombinować, i patrzec tylko na kasiorę a nie na jakiegolwiek zasady moralne czy prawne. Twój punkt widzenia - twoja sprawa. Jak ci sie uda, będziesz nieuczciwym bogaczem, jak się nie uda (to częściej) będziesz kolegą Pęczaka w mamrze. Niestety z twoimi pogladami sie nie zgadzam ale od razu zastrzegam, że dla w miarę normalnego człowieka, nie jest to wystarczający powód, by go np., wyzywac, wyzywac wszystkich policjantów, zachowywac sie po chamsku itd. Jeżeli więc potrafisz dyskutowac, to dyskutuj, a jak nie to powiedz od razu, idź nad rzeke i tam sobie bluzgaj dowoli. Ad rem. jeżeli policjant wyskakuje znienacka z krzaków albo zza przystanku, to jest zły policjant, robi nie to czego oczekuja od niego przełożeni. Policjant drogówki i każdy inny ma byc widoczny aby oddziaływać prewencyjnie a nie wyskakiwac jak filip z konopi. Jeżeli któryś tak się zachowuje, nalezy złożyć na niego skargę (ps. nie na jakimkolwiek forum, ale do jego przełożonego). Po drugie: Policja nie wydaje zaświadczeń, że ktoś zgubił prawo jazdy. Po trzecie: kto chciał wymienic prawo jazdy na nowe to uczynił to. Przykład? Moja skromna osoba. Mimo nawału obowiązków, zawsze sie znajdzie chwila by taką sprawe załatwić. Przeciez o takim obowiązku wszyscy wiedzieli od dawna. To tak, jakby sie ktoś tłumaczył, że nie złożył na czas PITu w "skarbówce" bo "realizował ważny projekt". Nie obchodzi to aparatu skarbowego i przywali karę i słusznie według mnie, bo każdy wie, że to jest po prostu obowiązek. Tak na marginesie, dochodzą mnie słuchy, że Policja nie zamierza sie rzucac na gapowiczów kierowców i wymierzac 500 zł mandatów, ale przede wszystkim pouczac kierujących. Niestety stary dokument policjant zatrzyma i wystawi pokwitowanie ważne tylko na 7 dni.Jeżeli ktoś sie zagapił i nie wymienił prawka, niech odpokutuje i zanim otrzyma nowe ( czeka sie 2 tygodnie) pochodzi pieszo, albo pojeżdzi rowerkiem czy autobusem. Wtedy nie będzie narażony na szykany za brak ważnego prawa jazdy. Ja dziwię się, że jankowalski tak chętnie reklamuje na forum bycie nieuczciwym. Jeżeli preferuje taki cwaniacko-złodziejski styl życia - jego sprawa i ryzyko. Ale zachęcac innych do cwaniactwa i krętactwa? Dziwne. Niestety część społeczenstwa woli żyć nieuczciwe i dlatego i Policja ma pełne ręce roboty i media mogą informować, że oto taki Rywin, Bagsik, Pęczak i cała plejada bogatych, nowoczesnych i cwanych we własnym mniemaniu przestępców właśnie trafili do pierdla. A że jabłko pada niedaleko od jabłoni to i dzieci takich przestepców, prędzej czy później pójda tą samą drogą. Czy ty janiekowalski przekazujesz te swoje prawdy własnym dzieciom ( a jeśli ich nie masz czy w przyszłości będziesz ich uczył krętactwa, cwaniactwa i kombinatorstwa)?. Kto żyje uczciwie może i żyje czasem biedniej, ale przy goleniu przynajmniej może spokojnie spojrzeć w lustro. Dla wszystkich, do których nie trafiły argumenty janakowalskiego, że uczciwość nie popłaca mam maksymę, której się w moim życiu trzymam: " Jeżeli ktoś w nocy puka do moich drzwi, wiem, że idzie do mnie a nie po mnie".
trochę mnie tu dużo, ale nie mogę nie zareagować na post ostregoGLINY, z którym co do zasady się zgadzam ale nie zauważyłam by pierwszy post janakowalskiego w tej sprawie przesądzał jego stanowisko. Nie można zatem łajać go za wybory których niedokonał. Nieprawdaż? ( nawet jeśli to takie przyjemne:) )
No widzisz OstryGlino i kto tu na okrągło wyzywa wszystkich - jak na razie to Ty zawsze "jeździsz" po mnie. Wyzywasz mnie od złodzieji, cwaniaków, straszysz więzieniem, itd... Stąd właśnie moje zdanie o Tobie i Twoich kolegach po fachu, bo ja poprostu jestem uczciwym do bólu obywatelem! Ostatnio może trochę przesadziłem na forum, ale niestety taka jest moja osobista opinia, którą właśnie policja u mnie wyrobiła. I może właśnie powinieneś się nad tym zastanowić. Jeśli będziesz dalej zachowywał się jak Milicjant to niestety nic się nie zmieni.
A wracając do tematu to właśnie jestem spóźniony i postąpiłem uczciwie. Nie oszukiwałem, że zgubiłem "prawko", a nowy dokument dostanę w połowie lipca. Chciałem poddać dyskusji fakt, że przez to że nie jestem kombinatorem i cwaniakiem mogę stracić, jak zostanę zatrzymany.
PS: Kolejny raz utwierdzasz mnie w przekonaniu, że jesteś prosty. Popracuj trochę nad sobą. Ilorazu inteligencji już nie podniesiesz, ale może pora popracować nad problemami emocjonalnymi?
I ty to nazywasz merytoryczną dyskusją? Kłamiesz twierdząc, że wyzywam cię, bo tak nigdy nie było. Natomiast tobie zdarza sie to często. To, że jesteś uczciwym do bólu obywatelem to bardzo dobrze, natomiast sam to podważałeś chwaląc sie publicznie na forum, że byłeś podejrzany o kradzieże samochodów, prawda? To, że dla ciebie jestem prosty nie ma dla mnie żadnego znaczenia, nie przejmuję sie tym, że również próbujesz mnie obrażać kwestionując mój iloraz inteligencji ( czy ja czepiam sie twojego?). Skoro twierdzisz, że ja ciebie wyzywam od złodziei i cwaniaków oraz , że straszę cie wiezieniem tzn. że nie rozumiesz tego co tu piszę, gdyż nikogo na tym forum nie wyzywałem i nie wyzywam w przeciwieństwie niestety do ciebie. Nie dziw się, że "pojechałem" po tobie w moim poście, ale nie zgadzam się z tym jak propagujesz na forum zachowania jak ominąc prawo, albo jak popełnić przestępstwo. To tak jakbys napisał jak włamac sie do samochodu a potem twierdził, że napisałeś to po to, żeby ten fakt poddać dyskusji. Dziwie sie niektórym moim rozmówcom. Zarzucasz mi problemy emocjonalne, a w tym samym poście przyznajesz, że " ostatnio może trochę przesadziłeś". Mnie sie wydaje, że czasami pewne problemy emocjonalne mogą dopadac tych, którzy z braku argumentów w polemikach ze mna używają takich poniżej pasa: np. czepiają się wyglądu, zarzucaja brak inteligencji itd. Czy ty potrafisz wymienic sie z kimś różnymi poglądami nie zniżając sie do poziomu neandertalczyka? Niechęć do Policji nigdy nie usprawiedliwia chamskiego zachowania, wyzywania policjantów od nieudaczników, debili (niedawno to czyniłeś ) itd. Nie dziw sie, że moja reakcja była ostra, bo ja ( choćbys mnie nazywał "Milicjantem") chamstwa i bluzgów pod czyimś adresem nie toleruję. Jeżeli komuś nie odpowiada, że na chamstwo ostro zareaguję, niech ze mną po chamsku (a jeżeli inaczej nie umie) to w ogóle nie rozmawia.
Jakby tak uświadomic sobie, że za każdym nickiem stoi człowiek ze wszystkimi jego zaletami i wadami, potrzebujący uczucia ( bardziej lub mniej świadomie), zrozumienia i wybaczania słabości, otwartego na innych łatwiej może będzie Panom ad rem nie ad personam pisać. Powiem, że znam wszystkie wypowiedziane tu słowa i mechanizmy jakie rządzą panów "stylistyką impertynencji" i jeśli można pozwolę sobie zauważyć, choć dla Panów zapewne będzie to kolokwializm, że to, co bardziej w wykonaniu ostregoGLINY ma miejsce niestety, jest toksyczne bardziej dla autora niż jego adwersarza. Zapewne Panowie rozumieją, że toksyczność ta nie oznacza, że po napisaniu odpadniecie trupem od klawiatury - bardziej jak tumor będzie Was zjadało od środka - cicho i bezboleśnie, ale do czasu!!!! Pomyślcie proszę o sobie nawzajem jak o drugim człowieku. Czy gdyby nie to forum istniałby konflikt między Panami? Nie wierzę. Więc pomyślcie o tym. Z drugiej strony wielkie przyjaźnie zaczynają się od wielkiej nienawiści.
Powiem Ci drogi kolego tak - przeczytaj sobie co wypisujesz w kolejnych postach, jak w nich sam sobie przeczysz i jak zaplątałeś się w swoich wypowiedziach.
Ja na razie kończę dyskusje z tobą, bo poprostu nie mają one sensu. Ale zrozum wreszcie, że to jak was społeczeństwo postrzega to jest tylko i wyłącznie wasza wina (a może o tym dobrze wiesz, tylko nie chcesz do tego się przyznać).
A jeśli chodzi o moją osobę, to przeczytaj sobie kilka razy moje wypowiedzi (również te napisane dawno - o tym jak mnie potraktowaliście), spróbuj zrozumieć tekst, który napisałem i to co miałem na myśli a napewno dojdziesz do wniosku, że moje oburzenie pracą policjantów jest słuszne.
I przestań mnie ciągle osądzać o kradzieże!!!!!! Nie dziwne, że w tym kraju jest taki burdel jak mamy takich policjantów, dla których celem jest oskarżanie wysokiej klasy specjalistów o przestępstwa!!!!!!!! Kiedyś mi się chciało z ciebie śmiać, ale dochodzę do wniosku, że tu należy płakać!!!!
Tiaaa... jakis czas temu zadzwonilam na policje naskarzyc na halasliwego pijanego sasiada w godzinach nocnych, odebral pijany funkcjonariusz, i zamiast przyjac zgloszenie potraktowal mnie jakbym to ja byla winna. Postanowilam nie wdawac sie w (sasiad w miedzyczasie sie uciszyl). Byla to godzina 11 wieczor. Panowie Policjanci laskawie sie zjawili (mimo ze odwolalam zgloszenie) po... 2 w nocy! budzac przy okazji wszystkich sasiadow dookola. Mialam zglosic skarge, bo wiem ze wszystkie rozmowy tego tyou sa rejestrowane, ale dalam sobie spokoj, bo co by to dalo.........Wiec jednak cos w tym jest....Nie generalizowalabym jednak, ze wszyscy policjanci sa do xxx. Wierze ze uda mi sie spotkac kiedys kogos kompetentnego, kto nie bedzie wykorzystywal swojej rangi do pokazywania swojej wyzszosci nad "plebsem"
Szanowna Poziomko! Nie chcę znowu zaczynać na tym forum kolejnych ostrych polemik, ale mam do Ciebie pytanie: na jakiej podstawie twierdzisz, że policjant był pijany? Jest to typowe rzucenie oskarżenia bez pokrycia i dowodów. Jesli policjant zachował się niewłaściwie, należało złożyć skargę (ustną, pisemną, telefoniczną) do przełożonego. Rozmowy są rejestrowane więc przełożony bez problemu mógł sprawdzić, czy skarga jest zasadna a policjant źle się zachował. Nie wiem czemu najlepszym miejscem na składanie skarg na Policję staje się forum gdzie rzekomi pokrzywdzeni działaniem policjantów mogą skrywać się za maską anonimowości. W taki sposób każdego można łatwo pomówić. I niektórzy często to czynią pałając jakąś niechęcią czy nienawiści do drugiej osoby czy instytucji. Rozumiem, że stwierdziłaś iż policjant był pijany bo wyczułaś alkohol przez słuchawkę a Ty byłaś przecież przeraźliwie trzeźwa oczywiście. A jeśli nie masz daru wyczuwania alkoholu przez telefon, nie pleć bzdur na forum. Pozdrawiam!
Chyba juz wiem czemu inni Ci pojechali. Po 1: Funkcjonariusz belkotal, a to juz jest wystarczajacy powod zeby stwierdzic ze byl pijany. To chyba byla wystarczajaca podstawa. I nie jest to rzucenie oskarzenia bez powodu. Po 2: Powiedz mi co by to zmienilo, gdybym zlozyla skarge? Zwolniliby go? Udzielili nagany? A co by to dalo? Po 3: nie skladam skarg na policje na forum tylko pisze o faktach, jakie maja miejsce. Raczej ci ktorzy sobie na skarge zasluzyli powinni sie cieszyc ze piszemy o tym tu a nie do ich przelozonych, nie sadzisz? A jak policjant ma w mozgu to co powinien to na pewno sie zastanowi ze postapil zle. Chyba nie jest bezmozgiem czy malutkim dzieckiem ktore nie wie jak sie zachowywac. Po 4: nie wiem w ktorym miejscu mojej wypowiedzi byla nienawisc. Pisalam o suchych faktach. Bez emocji. PO 5: ZANIM ZACZNIESZ WYPISYWAC ZE KTOS PLECIE BZDURY ZASTANOW SIE CO TY PISZESZ. PA.
Szanowna Poziomko! Nadal twierdzę, że bzdury piszesz twierdząc, że policjant przyjmujący zgłoszenie był pijany. Dlaczego kłamiesz? Może u Ciebie standardem jest picie alkoholu w pracy, ale czemu twierdzisz, że policjant był pijany bo bełkotał. Zapewniam Cię, że to nieprawda, bo niemożliwe. Dlaczego sądzisz , że policjanci piją na służbie? Po to, żeby rzucić cień na wszystkich policjantów? Mam nadzieję, że chociaż Ty masz piekną mowę i nie bełkoczesz. I tak dobrze, że nie rzuciłas okarżenia, że policjant był po narkotykach. Jak łatwo się rzuca potwarze szczególnie anonimowo prawda Poziomko? Piszesz, że nie złozyłaś skargi na policjantów bo " co by to zmieniło?". A co zmienia, że skarżysz się na forum? No tak, trochę zmieniło, zawsze jest okazja żeby dokopać Policji i tak nikt nie udowodni, że kłamiesz. Analizując fragmenty Twojej wypowiedzi znalazłem między innymi zdanie, że masz nadzieję, że kiedyś spotkasz kompetentnego policjanta., który nie będzie pokazywał swojej wyższości nad plebsem. Ten plebs, to Ty? Rozumiem, że trafiałaś na samych niekompetentnych, pijanych gliniarzy pokazujących swoją wyższość? No współczuję normalnie, ależ Ty masz pecha. Tak wogóle patrząc chłodnym okiem na Twoją opowieść, widać, że jest tam tyle nieprawdopodobnych i zastanawiających faktów, że jest to opowieśc niewiarygodna, albo co najmniej mocno podkoloryzowana. Ale co tam, na forum można sobie poużywać, na Policji szczególnie bo czasami mandatem ukarzą albo pijaka pogonią. Pozdrawiam.
Widze, ze albo masz glebokie kompleksy, albo masz po prostu zamkniety umysl. Czemu piszesz, ze klamie? Czy tak trudno jest odroznic belkot pijanego czlowieka od normalnej mowy???? W ktorym miejscu oskarzam wszystkich policjantow????? W ktorym miejscu okarzam kogokolwiek? Czy rzucalam nazwiskami? Napisalam tylko co mi sie przytrafilo. Nie mam zamiaru wymyslac zadnych historii i nie jest moim zamiarem oczerniac calej policji bo tak mi sie podoba. Rozszerz sobie widok na swoich kolesi bo zapewne inaczej sie ocenia kumpli, a inaczej osoby, od ktorych oczekuje sie pomocy a jeje sie nie otrzymuje, ba, zostaje sie potraktowanym jak g....no. Moze i mialam pecha, ale przez takie "pechy" niektorzy ludzie wlasnie maja takie zdanie o Was. Poza tym wroc do poprzednich postow i sobie przeczytaj, ze "mam nadzieje ze..." wiec nie skreslam nikogo. Jesli chcesz mnie uwazac za plebs- to wlasnie, nie wiem czy zauwazyles, ze potwierdziles moja teze. Z mojej strony EOT, ta rozmowa do niczego nie prowadzi, jesli wszystko, co ludzie pisza, agresywnie odpierasz slowem "nie" "niemozliwe", zamiast zastanowic sie i moze spojrzec choc odrobine obiektywnie. Zupelnie inaczej byloby gdybys napisal "nie wydaje mi sie, zeby policjant byl pijany, ale nie bylo mnie brzy tym. Raczej niemozliwe jest aby mial mozliwosc picia w pracy wiec moze Poziomko Ci sie wydawalo. " a nie "piszesz bzdury i klamiesz na forum. Wyzywasz innych i zioniesz nienawiscia do wszystkich"
A tak swoja droga, mysle sobie, ciekawe czy policja pomoze mi jak otworze knajpe i przyjada ¨panowie¨ czarnymi BMKami (mam nadzieje ze nie, ale gdyby?). Jaka jest procedura w takich przypadkach? Jakie sa fakty? Czy ktos w ogole zglosil kiedykolwiek cos takiego? Pytam z czystej ciekawosci, bez zadnej wrednej zlosliwosci. Interesuje mnie to po prostu, jakie sa rezultaty w takich przypadkach u nas w soch. Bo to, ze ¨panowie¨ kaske zbieraja to wiem.
No proszę, mafia jak w Kolumbii. A tak na poważnie teraz: jeśli wiesz o przestępstwach, jako uczciwa obywatelka niewątpliwie zgłosiłaś już ten fakt gdzie trzeba ewentualnie zrobisz to chociażby anonimowo. Policja pomoże o ile takiej pomocy będziesz potrzebować. Już w Sochaczewie przerabialismy temat haraczy i szef gangu, który się tym zajmował siedzi tam gdzie jego miejsce, czyli w pierdlu.
Jako uczciwa obywatelka szczerze powiem, ze nie wierze ze policja moglaby mi pomoc, jesli by panowie z mafii czy gangu przyjechali straszac mnie spaleniem lokalu czy zabiciem kogos z mojej rodziny czy przyjaciol. Mam nadzieje ze sie myle, ale prosze mnie zrozumiec, ze zdobycie zaufania zabiera troche czasu, a normalnym odruchem jest, ze czlowiek chce chronic swoja rodzine i mienie. Nie sadze zeby mafia (ktora zazwyczaj sklada sie z wiekszej ilosci osob) cofnela sie przed czynem gdybym powiedziala "nie zaplace, zglaszam to na policje". Nawet, jak zlapiecie kilka osob, nawet szefa, reszta sie zemsci i "zaplace" podwojnie. Strach jest czynnikiem ktory sklanie ludzi do roznych uleglosci, i niestety przemoc jest jak na razie silniejsza od sprawiedliwosci. Moje grzeczne pytanie bylo, jaki jest odsetek ludzi, ktorzy maja rozne lokale i mieli wizyte, zglosilo ten fakt, i ile bylo przypadkow zniszczenia mienia, badz prob zastraszenia. Interesuje mnie to, jesli mam zaczac zdobywac zaufanie do policji.
A co do Kolumbii: Odkad tu jestem (ponad miesiac) nie spotkalam sie nawet z przejawami agresji wsrod ludzi tutaj. Juz nie mowiac o przestepczosci pospolitej, ktorej tu prawie nie ma. Mitem jest, i bede to powtarzac do skutku, ze jest tu niebezpiecznie. Ludzie w paranoje wpadaja troche. Dla przykladu, napisy sprejowe na murach tutaj to nie "c..j", "ku..a" czy podobne, ale np "no mas guerra"- nigdy wiecej wojny. Ludzie tu sa zupelnie inni. Czesto na ulicach spotyka sie wojskowych z karabinami, ale dla paradoksu sa oni po to, aby pomagac ludziom i to sie czuje, pierwszy raz widzialam funkcjonariusza pomagajacemu niepelnosprawnemu czlowiekowi przejsc przez ulice! To szokuje, ale pozytywnie.
Kto wybiera się ze mną, aby spotkać Ostregoglinę face to face? Usłyszec jego opowieści o zabawnej ksywie którą nosi w pracy? O tym jak funkcjonariusz na jego stanowisku obraża ludzi na forum? Kupimy jakieś kwiatki i spotkamy się na Warszawskiej - niech każdy wydrukuje te posty w których został obrażony przez pana Ostregoglinę:-) Zobaczymy czy w realu będzie taki zabawny:-)
Tak jest Szanowny Panie, robi sie coraz śmieszniej. Do zobaczenia wkrótce. Już nawet wiem dlaczego Pan tak ciągle o tej prewencji. Cześć S......., do zobaczenia.
a mnie tam sie taka prowokacja podoba :) szkoda ze jestem daleko. Ludzie powinni nauczyc sie brac odpowiedzialnosc za to co pisza, i jak zwracaja sie do osob na forum. Niektorzy mysla ze jak sie ukryja za nickiem to moga bezkarnie innych obrazac.
No brawo panie Jazlowiak. Strasznie sie boję, że mnie pan namierzył i prawdopodobnie szarżą ułańską zechce pan mnie w proch zniszczyć hehehe. Wszyscy potencjalni osobnicy, którzy mogą mieć nick ostryGlina już trzęsą przed panem portkami. Tylko niech sie pan aby nie pomyli, bo nigdy pewności nie ma czy ktoś kryjący sie pod danym nickiem jest tym za kogo go powszechnie uważają. Tak na marginesie. Ciekawe w ilu postach ostryGLINA powiedział, że jest policjantem (a w ani jednym szanowny panie). To straszne jak osoby na wirtualnym czacie mogą być utożsamiane z prawdziwymi osobnikami. Dobrze przynajmniej, że nie nadałem sobie nicka Wałęsa, bo namawiał pan by innych do szturmu na jego chałupę w Gdańsku... Poziomka nie czytała postów, tylko sobie stwierdza, że ktoś się ukrywa pod nickiem by obrażać innych. Nie ma racji bo ciężko mnie posądzić o obrażanie kogokolwiek, gdyz w przeciwieństwie do wielu na tym forum nie używałem argumentów ad personam. Natomiast liczne wyzwiska pod adresem moim oraz policjantów to niestety rzecz normalna. Śmieszne jest to, że Jazlowiak, któremu najwyraźniej zabrakło argumentów merytorycznych do dyskusji z ostrymGliną prowadzi własne śledztwa by pod wirtualny nick podstawić realną osobę. Szanowny Jazlowiaku! Ostrzegasz i grozisz, że już wkrótce odwiedzisz gliniarza, który według ciebie jest tym, który używa nicka ostryGlina. No no, ciekawe co będzie dalej? Rzucisz się na niego z pięściami czy co? W każdym razie miej świadomość, że wszyscy prawdziwi gliniarze, którzy przeczytali twoje ostrzeżenia zapewne już trzęsą portkami na myśl spotkania z tobą. Wszak przebrany za tego żołnierzyka rzeczywiście poważnie i groźnie wyglądasz. Skoro już Jazlowiaku odtrąbiłes sukces, że po długim i wyczerpującym śledztwie wykryłeś gliniarza kryjącego się pod całkowicie mylącym nickiem ostryGlina, czas wziąć się za inne nicki. Jeszcze tyle jest do zrobienia. Aż dziwne, że z twoim talentem do wykrywania osobników ukrywających się pod róznymi nickami na forach internetowyh tylko 3 lata przepracowałeś w jak ty to sam nazywasz "resorcie". Taki talent zmarnowany. Życząc powodzenia w dalszym tropieniu właścicieli nicków informuję, że jest ponoć jeszcze kilku policjantów, lekarzy a nawet kominiarzy piszących na e sochaczew pod nickami. Miłego tropienia.
...nie wiem czy zauwazyles ze Twoi kontrrozmowcy maja inna definicje "obrazania", czy "bycia obrazanym" niz Ty. A jesli "wszyscy" maja inne zdanie niz ja to zastanawiam sie czy mam racje. Jednak nie wszyscy tak robia. Nie wiem czy jest na tym forum osoba, ktora przeczytala wszystkie posty, ale po tym, co przeczytalam ja, to musze Ci powiedziec ze agresywnie reagujesz na posty ktore nie sa obrazliwe, i czesto nie sa skierowane bezposrednio personalnie do Ciebie. W ten sposob obrazasz innych. To takie moje skromne spostrzezenie, nie po to zeby obrazic Ciebie, jak to zawsze odbierasz, ale po to, zebys inaczej spojrzal na siebie zamiast rzucac sie jak wsciekle zwierze za kazdym razem jak ktos pisze cos, co Tobie wydaje sie ze jest do Ciebie.
Spotkamy się to pogadamy panie Ostryglina, Pańscy koledzy śmieją się z Pana że aż strach, opowiadają fajne kawałki - mam nadzieję, że nie będzie Pan miał za złe jak niektóre tu opisze po wizycie u Pana? Niech Pan czeka Panie Ostryglino o wdzięcznej ksywce S....., nadanej Panu po pewnej zabawnej sytuacji:-). Wręczymy tylko Panu kwiaty i zbiór Pana co ciekawszych cytatów. Do zobaczenia
Wybacz, Paweł, ale te zaczepki pod adresem Ostrego odbieram jaką taką płyciutką i małostkową zabawę tzw. intelektualistów. Facet ma swoje za uszami, ale bez przesady...
Droga Poziomko, szkoda klawiatury - on tego nigdy nie zrozumie. Już wiele osób próbowało mu to wytłumaczyć na kilka różnych sposobów i nic. Osobiście uważam, że on poprostu nie rozumie tego co czyta.
Naj śmieszniejsze jest to ze on naprawde uważa ze jest nie do odnalezienia i wydaje mu sie ze w internecie jest anonimowy... o zgrozo... w najgorszym przypadku jeden dzien i było by imie nazwisko, adres, pesel itd... ehhh ;> Anonimowość w internecie :D no cóż :D smieszna sprawa ;)
Zupełnie nie rozumiem dlaczego chcecie złozyć wizytę OstremuGLINIE w miejscu jego pracy. Rozumiem w domu, ale to tylko kiedy Was zaprosi. Chłop nie wypowiadał się oficjalnie jako policjant, więc to co pan planuje panie Jazłowiak wygląda na zemstę do której chce pan wykorzystać pracodawców Ostrego. Potraktujcie Go jako osobę prywatną. Wierzę, że prywatne spotkanie rozwiąże kilka z powstałych problemów i nie zantagonizuje społeczności tego forum. Alternatywą jest podświadoma niechęć ( zakładam że Ostry ma kolegów) tychże panów do nas wszystkich co w tak małym mieście nikomu nie jest potrzebne. Zapewne jest Pan panie Jazłowiak świadom, że pies psu oka nie wykole. Co z tego, że Komendant stwierdzi, że OstryGLINA to ten czy ów i przyzna Panu rację że maile mogą koogos tam obrażać. Przecież zaraz potem doda, że to prywatne sprawy tego osobnika i On zajmować się nimi nie ma prawa. Przypominałam Panu już na tym forum, że komuna się skończyła. Skarżenie się do pierwszego sekretarza już dziś nic nie daje. Czas chyba zaakceptować zmiany i porzucić znane Panu, jak widzę, metody. Czego sobie i wszystkim życzę.
A ja bardzo chętnie przeczytam relacji Jazłowiaka ze spotkania z Ostrym. Wiele razy przychodziło na tym forum Ostremu z wielka łatwością pisanie o innych w sposób jednoznaczny i nie podlegający dyskusji. Nie sądze aby Jazłowiak chciał się komukolwiek skarżyć na Ostrego czy robić mu nieprzyjemności w pracy. Ciekaw jestem czy po prostu Ostry wykaże konsekwencje w swoim stanowisku i będzie miał czelność zwracać sie do Jazłowiaka "żołnierzyku", a do Poziomki "kłamco". Jestem bardzo tego ciekaw. Internet daje iluzje anonimowości ale wiemy dokładnie że sieć jest mała a Sochaczew jeszcze mniejszy. Trzeba mieć świadomość że jak coś się pisze to trzeba brać za to odpowiedzialność. Czekam na relację :)
Moglibyście skończyc ten bzdurny temat. Mówię o tym juz po całkowitym rozmyciu go. Ktos się czuje obrazony przez ostregoGLINĘ nie daje sobie z tym rady to niech sie umówi z nim na spotkanie prywatne w celu wyjaśnienia pewnych spraw. Jak nie będzie chciał sie spotkac to wystawi tylko sobie świadectwo. Straszenie w stylu wiemy jak sie nazywasz i niedługo Cie odwiedzimy jest delikatnie mówiąc na poziomie dzieci z gimnazjum. Nie wiem czy nazwanie kogoś "żołnierzykiem" albo "kłamcą" jest, aż taką obelgą, by się trzeba było z niej tłumaczyć twarzą w twarz z przygotowaną oczywiscie gardą.
Dobrze że to nie forum expressu sochaczewskiego bo jakby tam sie pojawił temat o odwiedzinach pana u pana z wręczaniem kwiatów itp. to metkę macie juz przybitą hehehe ;)
Dajcie już spokój, bo nuda koszmarna się robi na tym forum. Ciągłe waśnie i spory na tematy kompletnie nie zwiazane z zakładanym tematem.
"Nie wiem czy nazwanie kogoś "żołnierzykiem" albo "kłamcą" jest, aż taką obelgą, by się trzeba było z niej tłumaczyć twarzą w twarz z przygotowaną oczywiscie gardą."
Jeśli nie wiesz to pozostaw to ocenie tych których to dotyczyło osobiście. Oni mają prawo decydowac co chca z tym zrobić. Poza tym nie wyczułem nigdzie w postach Jazłowiaka że zamierza dorwać Ostrego i mu nakopać. Myśle że bardziej chodzi o potwierdzenie jak postawa niby anonimowego użytkownika forum ma sie do postawy w rzeczywistości. Był tu juz jeden taki użytkownik (ostatnio jakoś go mało na tym forum) który pozwalał sobie nazywac swoich adwersarzy różnymi epitetami,a jak doszło do konfrontacji w świecie realnym (nie mam namyśli tu spotkania w ciemnym zaułku z grupą wysportowanej młodzierzy z kijami tylko zwykłe spotkanie nie mające na celu jakiejkolwiek konfrontacji fizycznej) to rura mu strasznie miękła i właściwie to zgadzał się z poglądami swojego przeciwnika, a najchętniej to umówiłby się na piwo i zaprzyjaźnił. Po prostu nie lubie hipokryzji podszytej jeszcze dodatkowo tchórzostwem. Ot tyle. Naprawde uważasz ten wątek za nudny? Niewiele wątków ma aż 33 posty i to w stosunkowo niedługim czasie. Powiedziałbym nawet że to wyjątek na tym forum :))
Chciałbym z tego miejsca przeprosić Lina i wyszystkich tych których moja nieumiejętność korzystania z interfejsu tego forum obraziła uczucia estetyczne, informatyczne, religijne i jakiekolwiek jeszcze. Pomyliłem się, przepraszam, postaram sie tak więcej nie robić (choć nie obiecuję). Dla pewności jednak cytat był umieszczony w cudzysłowiu, te znaki interpunkcyjne oznaczają, że tekst pomiędzy nimi jest cytowany.
Naprawde uważasz ten wątek za nudny? Niewiele wątków ma aż 33 posty i to w stosunkowo niedługim czasie.
Jeśli dla Ciebie liczy się ilość a nie jakość to wątek może Ci sie podobać. Dla mnie jest denny tak jak i coraz bardziej to forum staje się denne, ponieważ coraz częściej, dorosli ludzie zachowują się tu jak dzieci. Nie ma wątku, w którym by ktoś się z kimś nie kłócił lub ktos do kogoś nie przypiął o byle co.
Oni mają prawo decydowac co chca z tym zrobić.
Oczywiście, ze tak. Z tym, że mi nikt nie odbierze prawa do komentarza.
Jeśli dla Ciebie liczy się ilość a nie jakość to wątek może Ci sie podobać. Dla mnie jest denny tak jak i coraz bardziej to forum staje się denne, ponieważ coraz częściej, dorosli ludzie zachowują się tu jak dzieci. Nie ma wątku, w którym by ktoś się z kimś nie kłócił lub ktos do kogoś nie przypiął o byle co.
Pisząc o 33 postach w niewielkim czasie już mnie coś kuło w boku że właśnie ten fragment będzie cytowany :) Pewnie że wątek jest denny zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości tylko że jakoś, kurde nikt nie chce tutaj pisać na inne tematy. Czemu? A no nie wiem czemu, widocznie ludzi tutaj bardziej interesuje dyskusja na temat Ostrego GLINY, czy kłutnie ze sobą niż np. wątek o Dolinie Rospudy (imo wątek naprawde ciekawy i warty dyskusji). Szkoda ale widocznie, parafrazując słowa miłościwie nam panującego premiera - na nic lepszego esochaczew nie zasłużył. Forum jest takie jak ludzie którzy go tworzą i chcesz czy nie, Ty, ja i inni bierzemy w tym udział.
Oczywiście, ze tak. Z tym, że mi nikt nie odbierze prawa do komentarza.
To jest właśnie to o czym pisałem wyżej. Pewnie że możesz komentować, po to jest to forum. Tylko, że dzięki Tobie również, ten wątek żyje. Nawet jeśli uważasz że nie jest on wart kontynuowania to piszesz tu bo wywołuje on chociaz jakies emocje inne są tak bezpłciowe że nie chce się pisać, prawda? :)
cytat z kolegi:"Internet daje iluzje anonimowości ale wiemy dokładnie że sieć jest mała a Sochaczew jeszcze mniejszy. Trzeba mieć świadomość że jak coś się pisze to trzeba brać za to odpowiedzialność. "
No i kto to mówi? A to o hipokryzji i tchórzostwie to napisz coś więcej. Może się chłop do ciebie odezwie?
Ty, jak taki dobry jesteś to podaj moje. Masz tydzień. To i tak za dużo, zgodnie z tym co piszesz. Wystarczy pesel. Tylko nie dzwoń do kolegi administratora Sebka.
Jak wiadomo w Wydziałach Komunikacji trwa wielkie zamieszanie. Cała masa spóźnionych kierowców składa wnioski o wymianę starego Prawa Jazdy. Jak podają różne źródła - tych spóźnialskich jest kilkaset tysięcy.
Rozpatrzmy dwa przypadki:
1) Jan Iksiński - "spóźnialski". Zgłosił się do Wydziału Komunikacji pod koniec czerwca. Postępując zgodnie z procedurami złożył wnisek o wymianę Prawa Jazdy, uiścił opłatę i otrzymał informację, że ma się zgłosić w połowie lipca po nowy dokument.
2) Piotr Igrekowski - "spóźnialski - cwaniak". Przeczytał w internecie, że może uniknąć potyczek z drogówką jak zgłosi zgubienie Prawa Jazdy, gdyż wtedy dostanie zaświadczenie pozwalające mu spokojnie prowadzić samochód do czasu otrzymania nowego dokumentu. Poszedł na Policję, skłamał i zgłosił zagubienie "prawka", następnie poszedł do Urzędu, skłamał i złożył wnisek o wydanie Prawa Jazdy, uiścił opłatę i otrzymał zaświadczenie oraz informację, że ma się zgłosić w połowie lipca po nowy dokument.
Środa - 5 lipca
Jest słoneczny poranek. Piotr Igrekowski (spóźnialski - cwaniak) uruchamaia swoją Astrę i zmierza w kierunku pracy. W pewnym momencie widzi jak z zza przystanku wyskakuje mu prosto pod koła Policjant i daje mu lizakiem sygnał do zatrzymania. Piotr wciska mocno hamulec i zatrzymuje się.
- Aspirant Edward Pasikonik - Poproszę Prawo Jazdy, Dowód Rejestracyjny i ubezpieczenie pojazdu.
Igrekowski pokazuje dokumenty, kłamie że zgubił "prawko" i czeka teraz na nowe, ale dostał tu taki "kwitek" i może na nim jeździć.
- Dziękuję, szerokiej drogi panie kierowco - pozdrawia go ciepło na "do widzenia" policjant drogówki i wskakuje spowrotem za przystanek. Za dwie minuty widząc nadjeżdżającego Focusa Jana Iksińskiego znowu wyskakuje z lizakiem tuż pod koła pędzącego pojazdu. Jan zatrzymuje gwałtownie pojazd.
- Aspirant Edward Pasikonik - Poproszę Prawo Jazdy, Dowód Rejestracyjny i ubezpieczenie pojazdu.
Iksiński próbuje się tłumaczyć, że ma jeszcze stary dokument ale już złożył wniosek o wydanie nowego, przedstawia nawet kwitek opłaty skarbowej za wymianę. Tłumaczy (zgodnie z prawdą), że bierze udział w ważnym projekcie i nie miał poprostu czasu na wcześniejszą wizytę w Urzędzie.
- Prawo jest równe dla wszystkich panie kierowco. Popełnił Pan wykroczenie. Grozi Panu mandat od 50 do 500 złotych.
Policjant, zgodnie z wytycznymi Naczelnika proponuje 250 zł i informuje Jana, że może go nie przyjąć ale wtedy zostanie skierowany wnisek do Sądu Grodzkiego. Kierowca szybko przeanalizował, że rozprawa w sądzie oznacza dzień wolny od pracy oraz nerwy i przyjął grzecznie mandat.
Zapraszam do dyskusji:
Czy opłaca się być uczciwym?
to że prawo jest dupy, nie oznacza, że możesz być szmatą, frajerem - kłamcą cwaniakiem poprostu.
Masz co do tego wątpliwości?
Nie wierzę!!!
"do dupy" miało być w powyższym tekście.
sorry
Ciekawe co na ten temat myśli OstryGlina?
Jak Ty byś się zachował podczas takich kontroli OstryGlino?
Szanowny janiekowalski! Twoją dewizą życiową, której słuszność starasz sie udowodnić w poście pod hasłem: " Uczciwość nie popłaca" jest teza by aby mieć w życiu dobrze trzeba kombinować, i patrzec tylko na kasiorę a nie na jakiegolwiek zasady moralne czy prawne. Twój punkt widzenia - twoja sprawa. Jak ci sie uda, będziesz nieuczciwym bogaczem, jak się nie uda (to częściej) będziesz kolegą Pęczaka w mamrze. Niestety z twoimi pogladami sie nie zgadzam ale od razu zastrzegam, że dla w miarę normalnego człowieka, nie jest to wystarczający powód, by go np., wyzywac, wyzywac wszystkich policjantów, zachowywac sie po chamsku itd. Jeżeli więc potrafisz dyskutowac, to dyskutuj, a jak nie to powiedz od razu, idź nad rzeke i tam sobie bluzgaj dowoli. Ad rem. jeżeli policjant wyskakuje znienacka z krzaków albo zza przystanku, to jest zły policjant, robi nie to czego oczekuja od niego przełożeni. Policjant drogówki i każdy inny ma byc widoczny aby oddziaływać prewencyjnie a nie wyskakiwac jak filip z konopi. Jeżeli któryś tak się zachowuje, nalezy złożyć na niego skargę (ps. nie na jakimkolwiek forum, ale do jego przełożonego). Po drugie: Policja nie wydaje zaświadczeń, że ktoś zgubił prawo jazdy. Po trzecie: kto chciał wymienic prawo jazdy na nowe to uczynił to. Przykład? Moja skromna osoba. Mimo nawału obowiązków, zawsze sie znajdzie chwila by taką sprawe załatwić. Przeciez o takim obowiązku wszyscy wiedzieli od dawna. To tak, jakby sie ktoś tłumaczył, że nie złożył na czas PITu w "skarbówce" bo "realizował ważny projekt". Nie obchodzi to aparatu skarbowego i przywali karę i słusznie według mnie, bo każdy wie, że to jest po prostu obowiązek. Tak na marginesie, dochodzą mnie słuchy, że Policja nie zamierza sie rzucac na gapowiczów kierowców i wymierzac 500 zł mandatów, ale przede wszystkim pouczac kierujących. Niestety stary dokument policjant zatrzyma i wystawi pokwitowanie ważne tylko na 7 dni.Jeżeli ktoś sie zagapił i nie wymienił prawka, niech odpokutuje i zanim otrzyma nowe ( czeka sie 2 tygodnie) pochodzi pieszo, albo pojeżdzi rowerkiem czy autobusem. Wtedy nie będzie narażony na szykany za brak ważnego prawa jazdy. Ja dziwię się, że jankowalski tak chętnie reklamuje na forum bycie nieuczciwym. Jeżeli preferuje taki cwaniacko-złodziejski styl życia - jego sprawa i ryzyko. Ale zachęcac innych do cwaniactwa i krętactwa? Dziwne. Niestety część społeczenstwa woli żyć nieuczciwe i dlatego i Policja ma pełne ręce roboty i media mogą informować, że oto taki Rywin, Bagsik, Pęczak i cała plejada bogatych, nowoczesnych i cwanych we własnym mniemaniu przestępców właśnie trafili do pierdla. A że jabłko pada niedaleko od jabłoni to i dzieci takich przestepców, prędzej czy później pójda tą samą drogą. Czy ty janiekowalski przekazujesz te swoje prawdy własnym dzieciom ( a jeśli ich nie masz czy w przyszłości będziesz ich uczył krętactwa, cwaniactwa i kombinatorstwa)?. Kto żyje uczciwie może i żyje czasem biedniej, ale przy goleniu przynajmniej może spokojnie spojrzeć w lustro. Dla wszystkich, do których nie trafiły argumenty janakowalskiego, że uczciwość nie popłaca mam maksymę, której się w moim życiu trzymam: " Jeżeli ktoś w nocy puka do moich drzwi, wiem, że idzie do mnie a nie po mnie".
trochę mnie tu dużo, ale nie mogę nie zareagować na post ostregoGLINY, z którym co do zasady się zgadzam ale nie zauważyłam by pierwszy post janakowalskiego w tej sprawie przesądzał jego stanowisko. Nie można zatem łajać go za wybory których niedokonał. Nieprawdaż?
( nawet jeśli to takie przyjemne:) )
pozdrawiam panów
Ostry ma tak zawsze - a jak mu braknie argumentow to napisze np. ty mieszkasz w Belgii to z toba na ten temat gadal nie bede ;)
No widzisz OstryGlino i kto tu na okrągło wyzywa wszystkich - jak na razie to Ty zawsze "jeździsz" po mnie. Wyzywasz mnie od złodzieji, cwaniaków, straszysz więzieniem, itd... Stąd właśnie moje zdanie o Tobie i Twoich kolegach po fachu, bo ja poprostu jestem uczciwym do bólu obywatelem! Ostatnio może trochę przesadziłem na forum, ale niestety taka jest moja osobista opinia, którą właśnie policja u mnie wyrobiła. I może właśnie powinieneś się nad tym zastanowić. Jeśli będziesz dalej zachowywał się jak Milicjant to niestety nic się nie zmieni.
A wracając do tematu to właśnie jestem spóźniony i postąpiłem uczciwie. Nie oszukiwałem, że zgubiłem "prawko", a nowy dokument dostanę w połowie lipca. Chciałem poddać dyskusji fakt, że przez to że nie jestem kombinatorem i cwaniakiem mogę stracić, jak zostanę zatrzymany.
PS: Kolejny raz utwierdzasz mnie w przekonaniu, że jesteś prosty. Popracuj trochę nad sobą. Ilorazu inteligencji już nie podniesiesz, ale może pora popracować nad problemami emocjonalnymi?
I ty to nazywasz merytoryczną dyskusją? Kłamiesz twierdząc, że wyzywam cię, bo tak nigdy nie było. Natomiast tobie zdarza sie to często. To, że jesteś uczciwym do bólu obywatelem to bardzo dobrze, natomiast sam to podważałeś chwaląc sie publicznie na forum, że byłeś podejrzany o kradzieże samochodów, prawda? To, że dla ciebie jestem prosty nie ma dla mnie żadnego znaczenia, nie przejmuję sie tym, że również próbujesz mnie obrażać kwestionując mój iloraz inteligencji ( czy ja czepiam sie twojego?). Skoro twierdzisz, że ja ciebie wyzywam od złodziei i cwaniaków oraz , że straszę cie wiezieniem tzn. że nie rozumiesz tego co tu piszę, gdyż nikogo na tym forum nie wyzywałem i nie wyzywam w przeciwieństwie niestety do ciebie. Nie dziw się, że "pojechałem" po tobie w moim poście, ale nie zgadzam się z tym jak propagujesz na forum zachowania jak ominąc prawo, albo jak popełnić przestępstwo. To tak jakbys napisał jak włamac sie do samochodu a potem twierdził, że napisałeś to po to, żeby ten fakt poddać dyskusji. Dziwie sie niektórym moim rozmówcom. Zarzucasz mi problemy emocjonalne, a w tym samym poście przyznajesz, że " ostatnio może trochę przesadziłeś". Mnie sie wydaje, że czasami pewne problemy emocjonalne mogą dopadac tych, którzy z braku argumentów w polemikach ze mna używają takich poniżej pasa: np. czepiają się wyglądu, zarzucaja brak inteligencji itd. Czy ty potrafisz wymienic sie z kimś różnymi poglądami nie zniżając sie do poziomu neandertalczyka? Niechęć do Policji nigdy nie usprawiedliwia chamskiego zachowania, wyzywania policjantów od nieudaczników, debili (niedawno to czyniłeś ) itd. Nie dziw sie, że moja reakcja była ostra, bo ja ( choćbys mnie nazywał "Milicjantem") chamstwa i bluzgów pod czyimś adresem nie toleruję. Jeżeli komuś nie odpowiada, że na chamstwo ostro zareaguję, niech ze mną po chamsku (a jeżeli inaczej nie umie) to w ogóle nie rozmawia.
Jakby tak uświadomic sobie, że za każdym nickiem stoi człowiek ze wszystkimi jego zaletami i wadami, potrzebujący uczucia ( bardziej lub mniej świadomie), zrozumienia i wybaczania słabości, otwartego na innych łatwiej może będzie Panom ad rem nie ad personam pisać. Powiem, że znam wszystkie wypowiedziane tu słowa i mechanizmy jakie rządzą panów "stylistyką impertynencji" i jeśli można pozwolę sobie zauważyć, choć dla Panów zapewne będzie to kolokwializm, że to, co bardziej w wykonaniu ostregoGLINY ma miejsce niestety, jest toksyczne bardziej dla autora niż jego adwersarza. Zapewne Panowie rozumieją, że toksyczność ta nie oznacza, że po napisaniu odpadniecie trupem od klawiatury - bardziej jak tumor będzie Was zjadało od środka - cicho i bezboleśnie, ale do czasu!!!!
Pomyślcie proszę o sobie nawzajem jak o drugim człowieku. Czy gdyby nie to forum istniałby konflikt między Panami? Nie wierzę. Więc pomyślcie o tym.
Z drugiej strony wielkie przyjaźnie zaczynają się od wielkiej nienawiści.
Amen
:)
Powiem Ci drogi kolego tak - przeczytaj sobie co wypisujesz w kolejnych postach, jak w nich sam sobie przeczysz i jak zaplątałeś się w swoich wypowiedziach.
Ja na razie kończę dyskusje z tobą, bo poprostu nie mają one sensu. Ale zrozum wreszcie, że to jak was społeczeństwo postrzega to jest tylko i wyłącznie wasza wina (a może o tym dobrze wiesz, tylko nie chcesz do tego się przyznać).
A jeśli chodzi o moją osobę, to przeczytaj sobie kilka razy moje wypowiedzi (również te napisane dawno - o tym jak mnie potraktowaliście), spróbuj zrozumieć tekst, który napisałem i to co miałem na myśli a napewno dojdziesz do wniosku, że moje oburzenie pracą policjantów jest słuszne.
I przestań mnie ciągle osądzać o kradzieże!!!!!! Nie dziwne, że w tym kraju jest taki burdel jak mamy takich policjantów, dla których celem jest oskarżanie wysokiej klasy specjalistów o przestępstwa!!!!!!!! Kiedyś mi się chciało z ciebie śmiać, ale dochodzę do wniosku, że tu należy płakać!!!!
EOT
Tiaaa... jakis czas temu zadzwonilam na policje naskarzyc na halasliwego pijanego sasiada w godzinach nocnych, odebral pijany funkcjonariusz, i zamiast przyjac zgloszenie potraktowal mnie jakbym to ja byla winna. Postanowilam nie wdawac sie w (sasiad w miedzyczasie sie uciszyl). Byla to godzina 11 wieczor. Panowie Policjanci laskawie sie zjawili (mimo ze odwolalam zgloszenie) po... 2 w nocy! budzac przy okazji wszystkich sasiadow dookola.
Mialam zglosic skarge, bo wiem ze wszystkie rozmowy tego tyou sa rejestrowane, ale dalam sobie spokoj, bo co by to dalo.........Wiec jednak cos w tym jest....Nie generalizowalabym jednak, ze wszyscy policjanci sa do xxx. Wierze ze uda mi sie spotkac kiedys kogos kompetentnego, kto nie bedzie wykorzystywal swojej rangi do pokazywania swojej wyzszosci nad "plebsem"
Szanowna Poziomko! Nie chcę znowu zaczynać na tym forum kolejnych ostrych polemik, ale mam do Ciebie pytanie: na jakiej podstawie twierdzisz, że policjant był pijany? Jest to typowe rzucenie oskarżenia bez pokrycia i dowodów. Jesli policjant zachował się niewłaściwie, należało złożyć skargę (ustną, pisemną, telefoniczną) do przełożonego. Rozmowy są rejestrowane więc przełożony bez problemu mógł sprawdzić, czy skarga jest zasadna a policjant źle się zachował. Nie wiem czemu najlepszym miejscem na składanie skarg na Policję staje się forum gdzie rzekomi pokrzywdzeni działaniem policjantów mogą skrywać się za maską anonimowości. W taki sposób każdego można łatwo pomówić. I niektórzy często to czynią pałając jakąś niechęcią czy nienawiści do drugiej osoby czy instytucji. Rozumiem, że stwierdziłaś iż policjant był pijany bo wyczułaś alkohol przez słuchawkę a Ty byłaś przecież przeraźliwie trzeźwa oczywiście. A jeśli nie masz daru wyczuwania alkoholu przez telefon, nie pleć bzdur na forum. Pozdrawiam!
Chyba juz wiem czemu inni Ci pojechali. Po 1: Funkcjonariusz belkotal, a to juz jest wystarczajacy powod zeby stwierdzic ze byl pijany. To chyba byla wystarczajaca podstawa. I nie jest to rzucenie oskarzenia bez powodu. Po 2: Powiedz mi co by to zmienilo, gdybym zlozyla skarge? Zwolniliby go? Udzielili nagany? A co by to dalo? Po 3: nie skladam skarg na policje na forum tylko pisze o faktach, jakie maja miejsce. Raczej ci ktorzy sobie na skarge zasluzyli powinni sie cieszyc ze piszemy o tym tu a nie do ich przelozonych, nie sadzisz? A jak policjant ma w mozgu to co powinien to na pewno sie zastanowi ze postapil zle. Chyba nie jest bezmozgiem czy malutkim dzieckiem ktore nie wie jak sie zachowywac. Po 4: nie wiem w ktorym miejscu mojej wypowiedzi byla nienawisc. Pisalam o suchych faktach. Bez emocji.
PO 5: ZANIM ZACZNIESZ WYPISYWAC ZE KTOS PLECIE BZDURY ZASTANOW SIE CO TY PISZESZ.
PA.
Szanowna Poziomko! Nadal twierdzę, że bzdury piszesz twierdząc, że policjant przyjmujący zgłoszenie był pijany. Dlaczego kłamiesz? Może u Ciebie standardem jest picie alkoholu w pracy, ale czemu twierdzisz, że policjant był pijany bo bełkotał. Zapewniam Cię, że to nieprawda, bo niemożliwe. Dlaczego sądzisz , że policjanci piją na służbie? Po to, żeby rzucić cień na wszystkich policjantów? Mam nadzieję, że chociaż Ty masz piekną mowę i nie bełkoczesz. I tak dobrze, że nie rzuciłas okarżenia, że policjant był po narkotykach. Jak łatwo się rzuca potwarze szczególnie anonimowo prawda Poziomko? Piszesz, że nie złozyłaś skargi na policjantów bo " co by to zmieniło?". A co zmienia, że skarżysz się na forum? No tak, trochę zmieniło, zawsze jest okazja żeby dokopać Policji i tak nikt nie udowodni, że kłamiesz. Analizując fragmenty Twojej wypowiedzi znalazłem między innymi zdanie, że masz nadzieję, że kiedyś spotkasz kompetentnego policjanta., który nie będzie pokazywał swojej wyższości nad plebsem. Ten plebs, to Ty? Rozumiem, że trafiałaś na samych niekompetentnych, pijanych gliniarzy pokazujących swoją wyższość? No współczuję normalnie, ależ Ty masz pecha. Tak wogóle patrząc chłodnym okiem na Twoją opowieść, widać, że jest tam tyle nieprawdopodobnych i zastanawiających faktów, że jest to opowieśc niewiarygodna, albo co najmniej mocno podkoloryzowana. Ale co tam, na forum można sobie poużywać, na Policji szczególnie bo czasami mandatem ukarzą albo pijaka pogonią. Pozdrawiam.
Widze, ze albo masz glebokie kompleksy, albo masz po prostu zamkniety umysl.
Czemu piszesz, ze klamie? Czy tak trudno jest odroznic belkot pijanego czlowieka od normalnej mowy???? W ktorym miejscu oskarzam wszystkich policjantow????? W ktorym miejscu okarzam kogokolwiek? Czy rzucalam nazwiskami? Napisalam tylko co mi sie przytrafilo. Nie mam zamiaru wymyslac zadnych historii i nie jest moim zamiarem oczerniac calej policji bo tak mi sie podoba. Rozszerz sobie widok na swoich kolesi bo zapewne inaczej sie ocenia kumpli, a inaczej osoby, od ktorych oczekuje sie pomocy a jeje sie nie otrzymuje, ba, zostaje sie potraktowanym jak g....no. Moze i mialam pecha, ale przez takie "pechy" niektorzy ludzie wlasnie maja takie zdanie o Was. Poza tym wroc do poprzednich postow i sobie przeczytaj, ze "mam nadzieje ze..." wiec nie skreslam nikogo. Jesli chcesz mnie uwazac za plebs- to wlasnie, nie wiem czy zauwazyles, ze potwierdziles moja teze.
Z mojej strony EOT, ta rozmowa do niczego nie prowadzi, jesli wszystko, co ludzie pisza, agresywnie odpierasz slowem "nie" "niemozliwe", zamiast zastanowic sie i moze spojrzec choc odrobine obiektywnie. Zupelnie inaczej byloby gdybys napisal "nie wydaje mi sie, zeby policjant byl pijany, ale nie bylo mnie brzy tym. Raczej niemozliwe jest aby mial mozliwosc picia w pracy wiec moze Poziomko Ci sie wydawalo. " a nie "piszesz bzdury i klamiesz na forum. Wyzywasz innych i zioniesz nienawiscia do wszystkich"
A tak swoja droga, mysle sobie, ciekawe czy policja pomoze mi jak otworze knajpe i przyjada ¨panowie¨ czarnymi BMKami (mam nadzieje ze nie, ale gdyby?). Jaka jest procedura w takich przypadkach? Jakie sa fakty? Czy ktos w ogole zglosil kiedykolwiek cos takiego? Pytam z czystej ciekawosci, bez zadnej wrednej zlosliwosci. Interesuje mnie to po prostu, jakie sa rezultaty w takich przypadkach u nas w soch. Bo to, ze ¨panowie¨ kaske zbieraja to wiem.
No proszę, mafia jak w Kolumbii. A tak na poważnie teraz: jeśli wiesz o przestępstwach, jako uczciwa obywatelka niewątpliwie zgłosiłaś już ten fakt gdzie trzeba ewentualnie zrobisz to chociażby anonimowo. Policja pomoże o ile takiej pomocy będziesz potrzebować. Już w Sochaczewie przerabialismy temat haraczy i szef gangu, który się tym zajmował siedzi tam gdzie jego miejsce, czyli w pierdlu.
Jako uczciwa obywatelka szczerze powiem, ze nie wierze ze policja moglaby mi pomoc, jesli by panowie z mafii czy gangu przyjechali straszac mnie spaleniem lokalu czy zabiciem kogos z mojej rodziny czy przyjaciol. Mam nadzieje ze sie myle, ale prosze mnie zrozumiec, ze zdobycie zaufania zabiera troche czasu, a normalnym odruchem jest, ze czlowiek chce chronic swoja rodzine i mienie. Nie sadze zeby mafia (ktora zazwyczaj sklada sie z wiekszej ilosci osob) cofnela sie przed czynem gdybym powiedziala "nie zaplace, zglaszam to na policje". Nawet, jak zlapiecie kilka osob, nawet szefa, reszta sie zemsci i "zaplace" podwojnie. Strach jest czynnikiem ktory sklanie ludzi do roznych uleglosci, i niestety przemoc jest jak na razie silniejsza od sprawiedliwosci. Moje grzeczne pytanie bylo, jaki jest odsetek ludzi, ktorzy maja rozne lokale i mieli wizyte, zglosilo ten fakt, i ile bylo przypadkow zniszczenia mienia, badz prob zastraszenia. Interesuje mnie to, jesli mam zaczac zdobywac zaufanie do policji.
A co do Kolumbii:
Odkad tu jestem (ponad miesiac) nie spotkalam sie nawet z przejawami agresji wsrod ludzi tutaj. Juz nie mowiac o przestepczosci pospolitej, ktorej tu prawie nie ma. Mitem jest, i bede to powtarzac do skutku, ze jest tu niebezpiecznie. Ludzie w paranoje wpadaja troche. Dla przykladu, napisy sprejowe na murach tutaj to nie "c..j", "ku..a" czy podobne, ale np "no mas guerra"- nigdy wiecej wojny. Ludzie tu sa zupelnie inni. Czesto na ulicach spotyka sie wojskowych z karabinami, ale dla paradoksu sa oni po to, aby pomagac ludziom i to sie czuje, pierwszy raz widzialam funkcjonariusza pomagajacemu niepelnosprawnemu czlowiekowi przejsc przez ulice! To szokuje, ale pozytywnie.
Kto wybiera się ze mną, aby spotkać Ostregoglinę face to face? Usłyszec jego opowieści o zabawnej ksywie którą nosi w pracy? O tym jak funkcjonariusz na jego stanowisku obraża ludzi na forum? Kupimy jakieś kwiatki i spotkamy się na Warszawskiej - niech każdy wydrukuje te posty w których został obrażony przez pana Ostregoglinę:-) Zobaczymy czy w realu będzie taki zabawny:-)
Marniutka prowokacja. Poziom coraz niższy. Aż się już nie chce gadać hahaha.
Tak jest Szanowny Panie, robi sie coraz śmieszniej. Do zobaczenia wkrótce. Już nawet wiem dlaczego Pan tak ciągle o tej prewencji. Cześć S......., do zobaczenia.
a mnie tam sie taka prowokacja podoba :) szkoda ze jestem daleko. Ludzie powinni nauczyc sie brac odpowiedzialnosc za to co pisza, i jak zwracaja sie do osob na forum. Niektorzy mysla ze jak sie ukryja za nickiem to moga bezkarnie innych obrazac.
No brawo panie Jazlowiak. Strasznie sie boję, że mnie pan namierzył i prawdopodobnie szarżą ułańską zechce pan mnie w proch zniszczyć hehehe. Wszyscy potencjalni osobnicy, którzy mogą mieć nick ostryGlina już trzęsą przed panem portkami. Tylko niech sie pan aby nie pomyli, bo nigdy pewności nie ma czy ktoś kryjący sie pod danym nickiem jest tym za kogo go powszechnie uważają. Tak na marginesie. Ciekawe w ilu postach ostryGLINA powiedział, że jest policjantem (a w ani jednym szanowny panie). To straszne jak osoby na wirtualnym czacie mogą być utożsamiane z prawdziwymi osobnikami. Dobrze przynajmniej, że nie nadałem sobie nicka Wałęsa, bo namawiał pan by innych do szturmu na jego chałupę w Gdańsku... Poziomka nie czytała postów, tylko sobie stwierdza, że ktoś się ukrywa pod nickiem by obrażać innych. Nie ma racji bo ciężko mnie posądzić o obrażanie kogokolwiek, gdyz w przeciwieństwie do wielu na tym forum nie używałem argumentów ad personam. Natomiast liczne wyzwiska pod adresem moim oraz policjantów to niestety rzecz normalna. Śmieszne jest to, że Jazlowiak, któremu najwyraźniej zabrakło argumentów merytorycznych do dyskusji z ostrymGliną prowadzi własne śledztwa by pod wirtualny nick podstawić realną osobę. Szanowny Jazlowiaku! Ostrzegasz i grozisz, że już wkrótce odwiedzisz gliniarza, który według ciebie jest tym, który używa nicka ostryGlina. No no, ciekawe co będzie dalej? Rzucisz się na niego z pięściami czy co? W każdym razie miej świadomość, że wszyscy prawdziwi gliniarze, którzy przeczytali twoje ostrzeżenia zapewne już trzęsą portkami na myśl spotkania z tobą. Wszak przebrany za tego żołnierzyka rzeczywiście poważnie i groźnie wyglądasz. Skoro już Jazlowiaku odtrąbiłes sukces, że po długim i wyczerpującym śledztwie wykryłeś gliniarza kryjącego się pod całkowicie mylącym nickiem ostryGlina, czas wziąć się za inne nicki. Jeszcze tyle jest do zrobienia. Aż dziwne, że z twoim talentem do wykrywania osobników ukrywających się pod róznymi nickami na forach internetowyh tylko 3 lata przepracowałeś w jak ty to sam nazywasz "resorcie". Taki talent zmarnowany. Życząc powodzenia w dalszym tropieniu właścicieli nicków informuję, że jest ponoć jeszcze kilku policjantów, lekarzy a nawet kominiarzy piszących na e sochaczew pod nickami. Miłego tropienia.
...nie wiem czy zauwazyles ze Twoi kontrrozmowcy maja inna definicje "obrazania", czy "bycia obrazanym" niz Ty.
A jesli "wszyscy" maja inne zdanie niz ja to zastanawiam sie czy mam racje. Jednak nie wszyscy tak robia.
Nie wiem czy jest na tym forum osoba, ktora przeczytala wszystkie posty, ale po tym, co przeczytalam ja, to musze Ci powiedziec ze agresywnie reagujesz na posty ktore nie sa obrazliwe, i czesto nie sa skierowane bezposrednio personalnie do Ciebie. W ten sposob obrazasz innych. To takie moje skromne spostrzezenie, nie po to zeby obrazic Ciebie, jak to zawsze odbierasz, ale po to, zebys inaczej spojrzal na siebie zamiast rzucac sie jak wsciekle zwierze za kazdym razem jak ktos pisze cos, co Tobie wydaje sie ze jest do Ciebie.
Spotkamy się to pogadamy panie Ostryglina, Pańscy koledzy śmieją się z Pana że aż strach, opowiadają fajne kawałki - mam nadzieję, że nie będzie Pan miał za złe jak niektóre tu opisze po wizycie u Pana? Niech Pan czeka Panie Ostryglino o wdzięcznej ksywce S....., nadanej Panu po pewnej zabawnej sytuacji:-). Wręczymy tylko Panu kwiaty i zbiór Pana co ciekawszych cytatów. Do zobaczenia
Wybacz, Paweł, ale te zaczepki pod adresem Ostrego odbieram jaką taką płyciutką i małostkową zabawę tzw. intelektualistów. Facet ma swoje za uszami, ale bez przesady...
Droga Poziomko, szkoda klawiatury - on tego nigdy nie zrozumie. Już wiele osób próbowało mu to wytłumaczyć na kilka różnych sposobów i nic. Osobiście uważam, że on poprostu nie rozumie tego co czyta.
Naj śmieszniejsze jest to ze on naprawde uważa ze jest nie do odnalezienia i wydaje mu sie ze w internecie jest anonimowy... o zgrozo... w najgorszym przypadku jeden dzien i było by imie nazwisko, adres, pesel itd... ehhh ;> Anonimowość w internecie :D no cóż :D smieszna sprawa ;)
Zupełnie nie rozumiem dlaczego chcecie złozyć wizytę OstremuGLINIE w miejscu jego pracy. Rozumiem w domu, ale to tylko kiedy Was zaprosi. Chłop nie wypowiadał się oficjalnie jako policjant, więc to co pan planuje panie Jazłowiak wygląda na zemstę do której chce pan wykorzystać pracodawców Ostrego.
Potraktujcie Go jako osobę prywatną.
Wierzę, że prywatne spotkanie rozwiąże kilka z powstałych problemów i nie zantagonizuje społeczności tego forum.
Alternatywą jest podświadoma niechęć ( zakładam że Ostry ma kolegów) tychże panów do nas wszystkich co w tak małym mieście nikomu nie jest potrzebne.
Zapewne jest Pan panie Jazłowiak świadom, że pies psu oka nie wykole. Co z tego, że Komendant stwierdzi, że OstryGLINA to ten czy ów i przyzna Panu rację że maile mogą koogos tam obrażać. Przecież zaraz potem doda, że to prywatne sprawy tego osobnika i On zajmować się nimi nie ma prawa. Przypominałam Panu już na tym forum, że komuna się skończyła. Skarżenie się do pierwszego sekretarza już dziś nic nie daje. Czas chyba zaakceptować zmiany i porzucić znane Panu, jak widzę, metody. Czego sobie i wszystkim życzę.
A ja teraz napisze, ze mnie rozczarowalas pani Rossenzweig (dalej chora?)
A ja bardzo chętnie przeczytam relacji Jazłowiaka ze spotkania z Ostrym. Wiele razy przychodziło na tym forum Ostremu z wielka łatwością pisanie o innych w sposób jednoznaczny i nie podlegający dyskusji. Nie sądze aby Jazłowiak chciał się komukolwiek skarżyć na Ostrego czy robić mu nieprzyjemności w pracy. Ciekaw jestem czy po prostu Ostry wykaże konsekwencje w swoim stanowisku i będzie miał czelność zwracać sie do Jazłowiaka "żołnierzyku", a do Poziomki "kłamco". Jestem bardzo tego ciekaw. Internet daje iluzje anonimowości ale wiemy dokładnie że sieć jest mała a Sochaczew jeszcze mniejszy. Trzeba mieć świadomość że jak coś się pisze to trzeba brać za to odpowiedzialność.
Czekam na relację :)
Moglibyście skończyc ten bzdurny temat. Mówię o tym juz po całkowitym rozmyciu go.
Ktos się czuje obrazony przez ostregoGLINĘ nie daje sobie z tym rady to niech sie umówi z nim na spotkanie prywatne w celu wyjaśnienia pewnych spraw. Jak nie będzie chciał sie spotkac to wystawi tylko sobie świadectwo.
Straszenie w stylu wiemy jak sie nazywasz i niedługo Cie odwiedzimy jest delikatnie mówiąc na poziomie dzieci z gimnazjum.
Nie wiem czy nazwanie kogoś "żołnierzykiem" albo "kłamcą" jest, aż taką obelgą, by się trzeba było z niej tłumaczyć twarzą w twarz z przygotowaną oczywiscie gardą.
Dobrze że to nie forum expressu sochaczewskiego bo jakby tam sie pojawił temat o odwiedzinach pana u pana z wręczaniem kwiatów itp. to metkę macie juz przybitą hehehe ;)
Dajcie już spokój, bo nuda koszmarna się robi na tym forum. Ciągłe waśnie i spory na tematy kompletnie nie zwiazane z zakładanym tematem.
"Nie wiem czy nazwanie kogoś "żołnierzykiem" albo "kłamcą" jest, aż taką obelgą, by się trzeba było z niej tłumaczyć twarzą w twarz z przygotowaną oczywiscie gardą."
Jeśli nie wiesz to pozostaw to ocenie tych których to dotyczyło osobiście. Oni mają prawo decydowac co chca z tym zrobić. Poza tym nie wyczułem nigdzie w postach Jazłowiaka że zamierza dorwać Ostrego i mu nakopać. Myśle że bardziej chodzi o potwierdzenie jak postawa niby anonimowego użytkownika forum ma sie do postawy w rzeczywistości.
Był tu juz jeden taki użytkownik (ostatnio jakoś go mało na tym forum) który pozwalał sobie nazywac swoich adwersarzy różnymi epitetami,a jak doszło do konfrontacji w świecie realnym (nie mam namyśli tu spotkania w ciemnym zaułku z grupą wysportowanej młodzierzy z kijami tylko zwykłe spotkanie nie mające na celu jakiejkolwiek konfrontacji fizycznej) to rura mu strasznie miękła i właściwie to zgadzał się z poglądami swojego przeciwnika, a najchętniej to umówiłby się na piwo i zaprzyjaźnił.
Po prostu nie lubie hipokryzji podszytej jeszcze dodatkowo tchórzostwem. Ot tyle.
Naprawde uważasz ten wątek za nudny? Niewiele wątków ma aż 33 posty i to w stosunkowo niedługim czasie. Powiedziałbym nawet że to wyjątek na tym forum :))
pozdrawiam
pierdu, pierdu a tagi sobie... sam siebie cytujesz czy kogos ?
Chciałbym z tego miejsca przeprosić Lina i wyszystkich tych których moja nieumiejętność korzystania z interfejsu tego forum obraziła uczucia estetyczne, informatyczne, religijne i jakiekolwiek jeszcze. Pomyliłem się, przepraszam, postaram sie tak więcej nie robić (choć nie obiecuję).
Dla pewności jednak cytat był umieszczony w cudzysłowiu, te znaki interpunkcyjne oznaczają, że tekst pomiędzy nimi jest cytowany.
własnie ;-) hahahah :D
Naprawde uważasz ten wątek za nudny? Niewiele wątków ma aż 33 posty i to w stosunkowo niedługim czasie.
Jeśli dla Ciebie liczy się ilość a nie jakość to wątek może Ci sie podobać.
Dla mnie jest denny tak jak i coraz bardziej to forum staje się denne, ponieważ coraz częściej, dorosli ludzie zachowują się tu jak dzieci.
Nie ma wątku, w którym by ktoś się z kimś nie kłócił lub ktos do kogoś nie przypiął o byle co.
Oni mają prawo decydowac co chca z tym zrobić.
Oczywiście, ze tak. Z tym, że mi nikt nie odbierze prawa do komentarza.
czy ktoś wie o co tu chodzi ...
czy ktoś wie o co tu chodzi ...
ja wiem... o NIC ;-)
Jeśli dla Ciebie liczy się ilość a nie jakość to wątek może Ci sie podobać.
Dla mnie jest denny tak jak i coraz bardziej to forum staje się denne, ponieważ coraz częściej, dorosli ludzie zachowują się tu jak dzieci.
Nie ma wątku, w którym by ktoś się z kimś nie kłócił lub ktos do kogoś nie przypiął o byle co.
Pisząc o 33 postach w niewielkim czasie już mnie coś kuło w boku że właśnie ten fragment będzie cytowany :) Pewnie że wątek jest denny zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości tylko że jakoś, kurde nikt nie chce tutaj pisać na inne tematy. Czemu? A no nie wiem czemu, widocznie ludzi tutaj bardziej interesuje dyskusja na temat Ostrego GLINY, czy kłutnie ze sobą niż np. wątek o Dolinie Rospudy (imo wątek naprawde ciekawy i warty dyskusji). Szkoda ale widocznie, parafrazując słowa miłościwie nam panującego premiera - na nic lepszego esochaczew nie zasłużył. Forum jest takie jak ludzie którzy go tworzą i chcesz czy nie, Ty, ja i inni bierzemy w tym udział.
Oczywiście, ze tak. Z tym, że mi nikt nie odbierze prawa do komentarza.
To jest właśnie to o czym pisałem wyżej. Pewnie że możesz komentować, po to jest to forum. Tylko, że dzięki Tobie również, ten wątek żyje. Nawet jeśli uważasz że nie jest on wart kontynuowania to piszesz tu bo wywołuje on chociaz jakies emocje inne są tak bezpłciowe że nie chce się pisać, prawda? :)
pozdrawiam
Nowysuchy, załatwiłam Ci to spotkanie z tym od piwa.
trzymaj się
Pozdrawiam
cytat z kolegi:"Internet daje iluzje anonimowości ale wiemy dokładnie że sieć jest mała a Sochaczew jeszcze mniejszy. Trzeba mieć świadomość że jak coś się pisze to trzeba brać za to odpowiedzialność. "
No i kto to mówi?
A to o hipokryzji i tchórzostwie to napisz coś więcej.
Może się chłop do ciebie odezwie?
Ty, jak taki dobry jesteś to podaj moje.
Masz tydzień. To i tak za dużo, zgodnie z tym co piszesz.
Wystarczy pesel.
Tylko nie dzwoń do kolegi administratora Sebka.
Odpowiem w jednym wątku (a przynajmniej spróbuje) bo i tak sie za bardzo rozrasta wg niektórych
No i kto to mówi?
a dlaczegóż bym miał tego nie mówić? Nie bardzo rozumiem.
A to o hipokryzji i tchórzostwie to napisz coś więcej.
A co mam więcej pisać, nie lubię i już. Potrzebujesz uzasadnienia?
Może się chłop do ciebie odezwie?
O ile wczesniej jeszcze mniej więcej łapałem o co chodzi to tu już jestem bezradny. Jaki chłop? I po co miałby się do mnie odzywać? :)
Nowysuchy, załatwiłam Ci to spotkanie z tym od piwa.
To wspaniale tylko jeszcze napisz mi z kim, kiedy i po co?
Sory ale tu już wymiękłem kompletnie :))
pozdrawiam moje ulubione (ostatnio) forum :)
Nie mratw sie, Likeu umawia sie ze swoim mózgiem na spotkanie po latach..., wiec musi coś napisac..