Reklama
  • K.2008-12-16 10:37:23

    Zastanawiam sie, jaki mialy cel PKP aby zmienic rozklad rannych pociagow w tak drastyczny sposob..To co sie dzieje w pociagu o 6.55, ktorym dojezdza wiekszosc uczacych sie i pracujacych w Warszawie osob-ciezko opisac slowami.Niedlugo trzeba bedzie zatrudnic "dopychaczy", ktorzy beda nas wspomagali przy wsiadaniu do przedzialu..Mysle,ze zwierzeta przewozone transportem kolejowym maja godniejsze warunki niz my. Nastepny pociag, IC z godziny 7.27 przyjezdza w wiekszosci z wagonami sypialnymi, tak wiec musimy stac w korytarzu lub przejsciu pomiedzy wagonami. Dzis spoznil sie 20 minut o czym podrozni nie zostali poinformowani. Mysle, ze na tyle osob dojezdzajacych rano do stolicy, warto bylo by wypuscic dodatkowy pociag przyspieszony, ktory jechalby z naszego miasta, zatrzymujac sie w Teresinie, Bloniu ewentualnie w Ozarowie..

  • Julia 2008-12-16 16:21:08

    Ja jeżdżę pociągiem z Sochaczewa 6.32 i może nie jest tak drastycznie jak w pociągu o 6.55, ale też jest przeładowany i trzeba powalczyć o miejsce siedzące. Niestety jedyne co to możemy ponarzekać na forum, a to i tak nic nie zmieni.

  • Gąsior 2008-12-16 21:52:23

    Polecam pisanie skarg. Oczywiście wielkiego sensu to nie ma, ale coś warto jednak robić. e-mail: skargi@mazowieckie.com.pl

  • Szymon 2008-12-17 12:10:20

    Ja pójdę trochę pod prąd oczywistemu niezadowoleniu z usług PKP. Zgadzam się, że nic chyba nie da się zrobić, bo to jest monopolista. Poza tym nie ma chyba fizycznej mozliwości zapewnienia ludziom dojazdu do stolicy na taką skalę. Zobaczmy jednak pozytywne strony tego fatalnego stanu rzeczy. Ludzie w obliczu problemów się integrują, toteż po przekroczeniu pewnej granicy stresu nabierają dystansu. "Bliski kontakt" w pociągu może mieć i dobre strony. Wyostrzają się postawy etyczne. Ludzie nagle spontanicznie ze sobą rozmawiąją najczęściej biadoląc, ale zdarzają się dyskusje merytoryczne. Takową prowadziłem dziś z pewnym jegomościem siedząc mu prawie na kolanach. Na pewno poprawia to komunikację społeczną w dobie plagi jaką jest samotność w dzisiejszym ponowoczesnym świecie. Jak wiemy w zimnym klimacie (taki jak np. nasz) ludzie zmuszeni byli do współdziałania, gdyż inaczej jednostka nie przetrwałaby. Inaczej sprawa wygląda/ła np. na Czarnym Lądzie, gdzie jeden drugiego miał w głębokim poważaniu, gdyż niedość, że słońce świeciło, to i banany rosły na drzewach. Tak więc może w strategii PKP jest właśnie zefiniowany cel: podwyższać standardy etyczne w społeczeństwie poprzez robienie istnej "szkoły przetrwania" w pociagach.

  • Reklama
  • Gąsior 2008-12-17 12:33:40

    Z tymi bananami bym nie przesadzał. Integracja jest, to fakt, ale zauważam również pewne przejawy dezintegracji.

  • Szymon 2008-12-17 14:11:06

    Przede wszystkim ma miejsce erozja zaufania do władzy publicznej w zakresie zaopatrywania społeczeństwa w tzw. dobra publiczne do jakich transport kolejowy w RP się zalicza. Epicentrum tej dezintegracji ma miejsce - jak się wydaje - na styku władza/firma państwowa a społeczeństwo/konsumenci. Panie Andrzeju, wiemy obaj, że podobno (w duchu heglowskim) procesom integracyjnym towarzyszą z reguły dezintegracyjne. Widzę jeszcze jeden minus tego bałaganu w pociagach. Mogą one ożywić - i tak dosyć mocno zarysowane w społ. polskim - fobie antyniemickie, ponieważ podczas takich podróży pojawiają się ponure skojarzenia z okresu II wojny światowej. Samo PKP zachowuje się jak klasyczny monopolista. Wiedząc o tym, że jest niejako sztywny popyt na usługę przy jednoczesnym braku jest jej substytutu - daje jej najmniej za możliwie najwyższą cenę. Nie chcę być pesymistą, ale nie bardzo da się cokolwiek zrobić... są to tzw. społeczne koszty monopolu.

  • Szymon 2008-12-17 14:11:10

    Przede wszystkim ma miejsce erozja zaufania do władzy publicznej w zakresie zaopatrywania społeczeństwa w tzw. dobra publiczne do jakich transport kolejowy w RP się zalicza. Epicentrum tej dezintegracji ma miejsce - jak się wydaje - na styku władza/firma państwowa a społeczeństwo/konsumenci. Panie Andrzeju, wiemy obaj, że podobno (w duchu heglowskim) procesom integracyjnym towarzyszą z reguły dezintegracyjne. Widzę jeszcze jeden minus tego bałaganu w pociagach. Mogą one ożywić - i tak dosyć mocno zarysowane w społ. polskim - fobie antyniemickie, ponieważ podczas takich podróży pojawiają się ponure skojarzenia z okresu II wojny światowej. Samo PKP zachowuje się jak klasyczny monopolista. Wiedząc o tym, że jest niejako sztywny popyt na usługę przy jednoczesnym braku jest jej substytutu - daje jej najmniej za możliwie najwyższą cenę. Nie chcę być pesymistą, ale nie bardzo da się cokolwiek zrobić... są to tzw. społeczne koszty monopolu.

  • Sepix 2008-12-17 14:28:35

    Otóż da się coś zrobić - niestety to kwestia czasu. Wejdą niemcy i zrobią porządek. Pewnie ucierpią na tym mało dochodowe połączenia na szczęście Linia Łowicz - Warszawa to jedno z najbardziej rentownych połączeń dla przewozów pasażerskich podmiejskich.

  • Reklama
  • Gąsior 2008-12-17 15:56:24

    Cóż, odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi również samorząd województwa mazowieckiego. Nikt nie interesuje się, tym, kto tam zasiada i co robi. Jeśli miałbym sądzić po pociągach, to robi niewiele.
    Dlaczego warto pisać skargi.? Zgodnie z regulaminem, KM muszą na nie odpowiadać. Póki co, zrobiłem to drogą internetową, ale być może wyślę również pismo. Na dole znajdziecie dopowiedni fragment regulaminu.
    Zdaję sobie sprawę z bezowocności takich działań, ale coś chyba jednak warto zrobić.

    A tutaj link do całości tekstu:
    Regulamin

    § 20. Skargi i wnioski
    1. PodróŜny moŜe skierować do KM skargę/uwagę dotyczącą jakości świadczonych usług, zachowania
    pracowników KM, nie wywiązania się KM z zawartej umowy przewozowej lub dotyczącą innej
    sprawy, za którą odpowiada KM. Skarga/uwaga nie moŜe zawierać wnioskowania o odszkodowanie.
    2. Skargi/uwagi naleŜy składać w terminie 7 dni od daty zdarzenia, podając szczegółowy opis zdarzenia
    (m.in. datę, miejsce, numer pociągu, relację oraz godzinę odjazdu pociągu; numer kierownika
    lub kontrolera, itp.).
    3. Do KM moŜna kierować wnioski dotyczące spowodowania poprawy jakości świadczonych usług
    we wskazanym obszarze działania KM, poszerzenia oferty przewozowej, zmiany obowiązującego
    rozkładu jazdy pociągów lub dotyczące innych spraw, jeśli naleŜą one do kompetencji KM.
    4. Skargi/uwagi i wnioski mogą być składane:
    1) korespondencyjnie na adres pocztowy:
    „Koleje Mazowieckie-KM” sp. z o.o.
    Biuro Zarządu
    ul. Lubelska 1
    03-802 Warszawa;
    2) drogą internetową na adres: skargi@mazowieckie.com.pl;
    3) telefonicznie: (0 22) 47 37 900, 47 38 441 albo 47 37 753;
    4) w kasach biletowych;
    5) osobiście w siedzibie KM, znajdującej się przy ul. Lubelskiej 1 w Warszawie.
    5. Odpowiedź na skargę/uwagę lub wniosek powinna być udzielona niezwłocznie, nie później jednak
    niŜ w terminie 14 dni od daty wpływu do KM, a w sprawach wymagających przeprowadzenia postępowania
    wyjaśniającego nie później niŜ w terminie 60 dni od daty wpływu do KM, wówczas
    KM informuje wnoszącego o terminie udzielenia odpowiedzi.
    6. JeŜeli z części skargi/uwagi lub wniosku nie moŜna naleŜycie ustalić ich przedmiotu, wzywa się
    wnoszącego skargę/uwagę lub wniosek do złoŜenia w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania,
    wyjaśnienia lub uzupełnienia, z pouczeniem, Ŝe nieusunięci tych braków spowoduje pozostawienie
    skargi/uwagi lub wniosku bez rozpoznania.
    7. JeŜeli skarga/uwaga lub wniosek dotyczy kilku spraw podlegających rozpatrzeniu przez róŜne
    podmioty, bądź teŜ rozpatrzenie nie naleŜy do kompetencji KM, KM przekazuje sprawę niezwłocznie,
    nie później niŜ w ciągu 7 dni, do odpowiedniego podmiotu i równocześnie zawiadamia
    wnoszącego o sposobie przekazania sprawy.
    8. KM nie udziela odpowiedzi na skargi/uwagi lub wnioski, jeśli nie zawierają imienia i nazwiska
    (nazwy) wnoszącego oraz pełnego adresu do korespondencji pocztowej lub jeśli zawierają wyraŜenia
    powszechnie uznawane za wulgarne lub obraźliwe.

  • bury 2008-12-17 17:18:01

    jejku jej, ludzie po co codziennie jezdzic tyle kilomterow i jak stonka wylewac sie z pkp srodmiescie. moze lepiej pomyslec o kupieniu mieszkania w warszawie? albo jesli juz musicie jezdzic do pracy to wybierzcie auto. komfortowo, sucho, cieplo. a nie, tylko narzekanie. zamiast byc szczesliwym ze te pociagi kursuja. na mazurach nie ma tak milo jak Wy macie. swoja droga, ze tez chce Wam sie tak codziennie ....

  • Dystopia 2008-12-17 23:03:51

    Z pewnością, w Twoim mniemaniu, zarówno mieszkanie i życie w Warszawie, jak i podróż samochodem jest znacznie tańsza niż bilet miesięczny PKP...

    Myślę, że codzienny dojazd koleją to dla niektórych osób jedyna możliwość dostania się do pracy / szkoły. Zamiast się nabijać z innych, warto czasem pomyśleć. Swoją drogą chyba można Ci tylko pozazdrościć sytuacji materialnej.

  • bury 2008-12-17 23:42:56

    wcale sie nie smieje. dziwie sie tylko ludzia pracujacym w wwa i dojezdzajacym od 7, czy wiecej lat ... np 10 - 20
    oczywiscie, bilet jest tanszy ale za to jaka wygoda jest podjechac autkiem. wiem co mowie, bo sam jezdzilem. ale teraz juz jestem warszawiakiem i polecam kazdemu.

  • Reklama
  • Gąsior 2008-12-18 08:50:35

    Może tak nie polecaj, bo któregoś dnia może być Was, warszawiaków, za dużo, co grozi spadkiem Twojej życiowej satysfakcji. Mówię to niejako na marginesie, bo mam świadomość, że związki przyczynowo-skutkowe nie są Twoją najmocniejszą stroną.

    A swoją drogą dzisiaj można już było jechać w normalnych warunkach. Chciałbym wierzyć, że sprawiły to głosy podróżnych.

  • NovJan 2008-12-18 08:59:34

    wygoda podjechac autkiem do W-wy? dawno chyba nie Jezdziłeś.
    Spróbuj sobie dojechac na 9-ta w okolice centrum to moze wtedy Bys docenił jazde pociągiem.
    1,5 godziny lekką ręką, jak nie dłużej.
    a ja sie dziwie ludziom którzy przeprowadzają sie do W-wy aby mieszkac w mieszkaniu 50 metrowym za 400tys na jakims zadupiu W-wy i dojezdzającym autem np. z Bielan do pracy na Ursynów po 50 minut albo i wiecej.

  • bury 2008-12-18 11:08:39

    doprawdy Panowie, smiem twierdzic ze przesadzacie. ja takze swego czasu jezdzilem wlasnym autem do warszawy. i pozwalam sobie twierdzic ze jednak auto to auto. wsiadasz i lecisz - basik, smyr na lewy pas, basik, smyr na prawy pas. jak masz glowe na karku to i zaparkujesz bez problemu. a komunikacja zbiorowa ? doliczcie jednak ten czas jaki posiwecacie aby dostac sie na peron .... fakt, nie twierdze ze w wwa w godzinach szczytu okolo17 jest ekstra, ale mozna sobie isc na dobra jedzonko, do centrum handlowego, do kina, na piwko, do teatru i przeczekac nawal stonki. a co do ilosci ludnosci naplywowej czesto sobie w biurze rozmawiam z kolegami. i szczyce sie tym iz uwazam ze powinno sie tu osiedlac jak najwiecej naplywowych - roznorodnosc podstawa sukcesu. tylkojedna sprawa. meldujcie sie i placcie podatki w wwa!!!!

  • Szymon 2008-12-18 11:20:08

    „Niech rozwija się sto szkół, jak sto kwiatów” – mawiał wybitny przywódca chiński Mao Ze-Dong, głosząc jednocześnie ideę centralizmu demokratycznego. Podoba mi się, że ludzie prezentują całe spectrum poglądów i tzw. dobrych rad dotyczących tego, jak zminimalizować skutki dojazdów w ekstremalnych warunkach. Najlepszy to ten, który zaleca kupno chaty w Warszawie – pewnie jeszcze w Konstancinie pod Warszawą, albo w Radości. W centrum to i hałas i standard gorszy. Ja natomiast mam – jak sądzę – jeszcze lepszą propozycję. Warszawa jest chyba dosyć drogim miastem. Dlaczego np. nie wyjechać do Kalifornii? Ceny mieszkań niższe, a i siła nabywcza większa. Niech nas nie zraża pełzający kryzys i huragany od czasu do czasu. Wyprowadźmy się w ogóle stąd. Przy moim patriotyzmie i całym szacunku do V??RP (pogubiłem się w numeracji) są równie piękne miejsca jak Kraj nad Wisłą. A tak w zasadzie: po co w ogóle pracować? Przy założeniu, że niewielki odsetek ludzi traktuje swoją pracę jako pasję życiową, a cała „banda frajerów” odwala robotę z przymusu, można ze spokojem powiedzieć jedno: olać w ogóle robotę i żyć w zgodzie z naturą żywiąc się np. energią kosmiczną. Tak nawiasem, był parę ładnych lat do tyłu taki news w reżymowej TV, że jest niby jakiś gość, co już chyba 5 lat nic nie jadł i właśnie żyje wspomnianą już energią z nieba. Miał ponoć spotkanie w wypasionym hotelu, na którym miał sprzedać ów patent. Wstęp był chyba po 5 milionów starych złociszy. Ja się domyślacie bilety rozeszły się jak świeże bułeczki. Trzeba umieć się ustawić w życiu i służyć innym dobrą radą… najlepiej za darmo.

  • Sepix 2008-12-18 11:20:57

    "i szczyce sie tym iz uwazam ze powinno sie tu osiedlac jak najwiecej naplywowych "

    Troche zaspałeś, "warszawiacy" to w przytłaczającej większości element napływowy z prowincji. Prawdziwych warszawiaków przetrzebiła II WŚ.

  • Reklama
  • Sepix 2008-12-18 11:28:00

    Gdybym mógł to bym sie przeprowadził na Wybrzeże. Mirkoklimat lepszy i ludzie inni - żyje się trochę wolniej a nie jak "szczur warszawski".

  • bury 2008-12-18 11:44:09

    czy ja wiem czy "zaspalem" ? fakt o ktorym piszesz jest powszechnie znany od dawna. wg ostatnich ostroznych wyliczen, naplywowi to okolo 54% populacji. zrodla nie podam, przykro mi. dlatego tez zachecam - osiedlajcie sie w wwa, placcie tu podatki. tu jest kultura, tu jest zycie.

    ale o jednym pamietajcie - trzeba tez sie zachowywać. butow nie wystawiac za drzwi, bielizny na balkonie nie suszyc, a jak robicie grilla na balkonie to prosze go przykrywac

  • bury 2008-12-18 12:44:10

    a czemuz to kupno mieszkania w naszym miescie uwazasz za zly pomysl ? po co tracic dziennie 4 godziny na dojazdy sochaczew - wwa ? ceny mieszkan znosne, choc fakt, gdy ja kupowalem swoje byly naprawde tanie. miedzy nami -najwiecej czasu spedzasz wlasnie w wwa.

  • bury 2008-12-18 12:50:45

    o moj Drogi, za ostre Twe slowa, za ostre. sam codziennie grzecznie ustawiasz sie w szczurzym ogonku, podobnie zreszta jak ja. choc ja nie musze sie z nikim scigac. mam fajna prace - sam sobie sterem i okretem. podobnie moi znajomi - sa mlodzi ale niezalezni. uwazasz ze bierzemy udzial w wyscigu szczurow ?

  • Gąsior 2008-12-18 13:09:17

    Muszę przyznać, że Twoja postawa, ogólny rozwój - o ile można sądzić na podstawie tych postów - jest poruszająca, a w pewnym sensie nawet wzruszająca.

  • Sepix 2008-12-18 13:16:20

    Sory. Chodziło mi o szczury jakie obserwuję w codziennym życiu. Pracują po 12 godzin a jak się zużyją to przychodzą następne szczury a tamte wypadają z torów (takie nawiązanie do tytułu wątku :-)

  • bury 2008-12-18 13:36:19

    widzisz drogi Kolego, mimo calej mojej, przyznaje nieporadnej gry, infantylnego zachowania, durnej prowokacji duzy szacunek zywie do Sepixa ktory niewatpliwie rozmawial ze mna hmmm, normalnie? nie traktowal jak glupka a gdy wystapila kwesta ktorej niezrozumialem - wytlumaczyl bez zbednych uszczypliwosci. podobnie inni uzytkownicy ktorzy wlaczyli sie w rozmowe - moze przedstawiali swe argumenty w sposob prosty, moze niemily, moze w koncu dopasowali sie poziomem do mnie ;) ale rozmawiali. Ty natomiast ograniczyles sie do oceny mojej skromnej osoby a zrobiles to w sposob ktory Ci nie przytoi. szczerze czekalem na Twoje argumenty - Ty zas kosztem moim dowartosciowales siebie. ale nic to i urazy nie zywie. i pytam zatem calkiem powaznie zainspirowany rozmowami ze znajomymi - czy faktycznie nie lepiej przeniesc sie do pobliskiej Warszawy? czy faktycznie kalkulowane koszty sa tak duze ? generlanie co sklania Was do pozostanie w Sochaczewie, przed czym sie wzbraniacie w przyapdku przeprowadzki do Wwa? aha w kwesti podrozowania autem badz pociagiem. autem jestem w domu w ciagu 1.20 a gdy wrqcam pociagiem z wizyty u rodzicow zajmuje mi to 2.30 ;)
    ps moim marzeniem takze jest Trojmiasto ;)

  • Reklama
  • Sepix 2008-12-18 13:50:40

    Miałem wątpliwości ale przedostatni post Cię zdradził (że to prowokacja) chyba że pracujesz w wydziale promocji Miasta Warszawy :-) poza tym nie reagowałeś w sposób typowy dla nas Polaków "emocjonalny".

    Mieszkałem w stolicy prawie 4 lata i nie zgadniesz co mi najbardziej przeszkadzało... Ta cholerna pomarańczowa łuna od miasta - szczególnie zimą. Za oknem nie jest czarno tylko czarno - pomarańczowo :-)

    pzdr

  • wespi 2008-12-18 14:03:06

    No więc skąd ta pewność, że odpowiedź na Twoją prowokację też nie była prowokacją i tym samym zbyt szybko oceniłeś człowieka, mówiąc, że się Twoim kosztem dowartościowuje?:)

  • Jacek 2008-12-18 14:05:38

    Mieszkalem poltora roku w Wa-wie i bardzo dziekuje za taka "kulture". Ciezko znalezc gdzies wieksze chamstwo na ulicach niz w tej twojej ukochanej stolicy. Gdzie sie nie ruszysz tam tlumy "stonki", wszedzie wiecznie korki... faktycznie sama przyjemnosc dojezdzac autem do pracy... w tempie 5km na godzine poprzez zakorkowane ulice w tlumie wkur....nych na caly swiat kierowcow.
    Warsiawka jest fajna zeby pojechac tam sobie na weekend i sie zabawic. Ale mieszkac tam? Za zadne skarby!

  • Sepix 2008-12-18 14:21:48

    Za chwilę Szymon napisze elaborat o "paradoksie kłamcy" :-)

  • Gąsior 2008-12-18 14:22:55

    Dzięki za niejakie wsparcie, ale ja się na tym rzeczywiście nie poznałem. Cóż albo jestem bardzo zmęczony albo zupełnie mnie to przerasta.

  • bury 2008-12-18 14:26:23

    oczywiscie ze do pracy autem nie jezdze ;)ztm mimo wszystko radzi sobie i droge do pracy pokonuje w godzine, a zaznaczam ze jade z jednego skrajnego punktu do drugiego. badz co badz szybciej dostaje sie z domu niz z sochaczewa. kultura wrszawska takze pozostawia wiele do zyczenia. mnie jednak idzie o cos innego - o dostepnosc do wszelkich muzeow itp. a nawet o duzo bardziej przyziemne zabawy, mam ochote na wieczor z horrorami z lat 20 ubieglego stulecia - nie ma sprawy. zainteresowala mnie poezja etiopska - no problem. ostatnio na osiedlowym forum ukazal sie post dotyczacy nauki tai chi w pobliskiej szkole - oczywiscie chetnie. i dojazdy. o! tego nie zapomne - wracalem codziennie zmeczony i zniechecony. a co maja powiedziec dajmy na to ojcowie .... ile czasu ktory mozna zapisac na konto rodziny sie marnuje ...

  • wespi 2008-12-18 14:32:59

    A gdy masz ochotę odpocząć od zgiełku i wsiąść na rower by zrobić sobie wycieczkę po polach i lasach to jedziesz na Pola.. Mokotowskie albo Las.. Kabacki.
    Każdy kij ma dwa końce. Ja np. dojazdy wspominam bardzo miło - godziny jazdy do stolicy w dobrym towarzystwie nie zastąpi gapienie się w telewizor ani nawet egipska poezja ;) Choć przyznaję, że dojazdy bywały męczące. Myślę, że prawie tak bardzo jak dojeżdżanie samochodem :P

  • robroy 2008-12-20 17:50:08

    qaj cytacik głąbowaqtemu z Egipskiej Poezji!?

  • tomeks1982 2008-12-21 21:12:48

    Tak czytajac te wasze posty , a majac porownanie jak sie jezdzi w innych krajach pociagami ( Austria, Holandia ) nasowa mi sie jedna mysl....moze wartalo by zmienic nazwe
    PKP czyli Polskie Koleje Panswtowe na np

    P- pieknie
    K-kur..a
    P-pieknie

    Czy nie brzmi to bardziej realistycznie...? :-)

  • czyZANKA 2008-12-22 00:41:16

    Dojazd pociągiem do stolicy moze być znośny, jesli ma sie dobre towarzystwo lub pracę/szkołę blisko dworca w Warszawie. Jeździłam 3 lata do liceum, jeżdzę nadal. na studiach jest cięzej, zajęcia zaczynają i konczą sie o róznych porach. myslę o tymczasowym mieszkaniu w stolicy, ale nie przez same pociągi ,a przez czas oczekiwania na pocag+dojazd do domu. Z pewnoscia nie będę mieszkać w Warszawie na a stałe. Kolej rano kursuje raczej punktualnie, troche gorzej spowrotem - czestep ostoje, przepuszczanie pospiechow. ostatnio pomyslalam nawet, ze podnosi sie standard: poranna mazovia - piętrus (ten, ktory nie miesci sie w tunelu średnicowym)ma calkiem niezly standard i pomiesci wiecej pasazerow niz ta z poprzedniego rozkladu, natomiast ze srodmiescia o 17:16 (pora, gdy po pracy kazdy ma wszystkiego dosyc )stratuje flirt - tez o wysokim standardzie. Dla mnie to raczej koszmar powrotu, ale nie będę nazbyt narzekać, bo przywykłam do km- pociag jak drugi dom ;)

  • robbo2k 2008-12-29 11:38:41

    Co za malkontent a) dostal pospiech w cenie osobowego b) dostal pojemne pietrusy c) broni ktos jechac m 7:05 osobowym Koleje Mazowieckie nie maja NIC WSPOLNEGO Z PKP. Czas sie douczyc. Nie dosc ze pociagi co 15 minut to jeszcze zle. Zapraszamy do busow jaks ie nie widzi.

  • iks 2008-12-29 21:46:06

    Na Waszym miejscu już dawno bym to poprostu nakręcił i wysłał np. na tvn24.pl. Może nie odrazu, ale napewno ktoś się tym zainteresuje z braku tematów.

  • pierwsza_krew 2009-01-03 14:51:04

    w swieta bylo calkiem luzno :P a i dzis spoko :P

    a tak powaznie to tragedia i co najgorsze nikt nic z tym nie zrobi! czesc ludzi i tak przeniosla sie na ten 7.05 ale duzo to nie dalo.. dobrze ze pociag jedzie 40 min bo ponad godzine na jednej nodze to bym nie wytrzymal

  • pierwsza_krew 2009-01-03 14:54:45

    zarobic 4 a zarobic 1.7 w lodziarni - sam sobie odpowiedz.. nie wszyscy maja bogatych tatusiow

  • pierwsza_krew 2009-01-03 14:56:44

    to ja powiem jeszcze lepiej: ja dziwie sie ludzia ktorzy mieszkaja w klitce 25m2 za 400 tys i dojezdzaja do pracy dluzej niz ja z sochaczewa :)

  • rosa76 2009-01-04 22:04:28

    a czy nie łatwiej poprostu wynając mieszkanie w W-wie blisko miejsca pracy? Koszt wynajmu mniej więcej taki jak w Sochaczewie, a mobilność wynajmu większa jak własnego M. A jeśli ktoś jest emocjonalnie związany z Sochaczewem może warto znaleźć pracę w okolicach Sochaczewa. Przynajmniej odpadnie stres dojazdów.

  • OlaFasola 2009-01-05 09:57:14

    jedno pytanie: co to jest "mobilność wynajmu"?

    twój post rosa76 to nielogiczny bełkot, w dodatku powtarzasz już wysunięte wcześniej argumenty, zatem nic nie wnosisz do tej dyskusji...

    dyskusja nie traktuje o tym, gdzie mieszkać, tylko co zrobić, aby bardziej komfortowo dojeżdżac do Warszawy....

    pozdrawiam

  • Gąsior 2009-01-05 10:50:13

    Dziś wpadłem na swoistą dojazdową klasyfikację. To wersja wyjściowa. Otóż dojazdy podzieliłem na:
    1) podróże - normalnie siedzisz, ewentualnie stoisz, ale możesz czytać gazetę, czy wykonać obrót,
    2) transporty - siedzą tylko wsiadający na pierwszej stacji. Reszta stoi. Czytelnictwo utrudnione albo niemożliwe. Obroty i zmiany pozycji ciała utrudnione.

    Idąc tym tokiem myślenia poranny "Płock" to z pewnością transport. Podobnie Warszawa-Sochaczew po 16-tej.

    Między tymi godzinami pewnie są "podróże".

    Proszę nie traktować tego zobowiązująco. Można wyrzucić, można dopisać inne typy, twórczo wykorzystać. Pozdrawiam wszystkich dojeżdżających.

  • Sepix 2009-01-09 20:35:15

    Zdjecia z pospiesznego, który odchodzi o 17:05 z Centralnej do Sochaczewa (Lublin - Poznań/Bydgosz) :-)

    www.wykop.pl/ramka/130359/pkp-zima

  • bloodwyn 2009-01-09 23:56:05

    A ja lubię jeździć pociągami. Idealne nie są, ale nic lepszego nikt jeszcze nie wymyślił. A jak komuś nie pasuje to niech weźmie sprawy w swoje ręce i coś zrobi zamiast narzekać i czekać aż ktoś coś zrobi. KM to firma prywatna więc można pisać petycja i się organizować. "W kupie siła" to nie tylko slogan.

  • MAC 2009-01-10 20:23:50

    Zgadzam się, że "w kupie siła", dlatego proponuję, żeby każdny z zainteresowanych przez jakiś czas (np. miesiąc) analizował spóźnienia i niedogodności KM lub IC i wysyłał swoje reklamacje do tych firm. Mam nadzieję, że takie działanie bedzie miało większe znaczenie niż działania ad hoc.

  • K. 2009-01-11 19:55:16

    Ja juz napisalam.Dostalam uprzejma odpowiedz ze sie zajma i w ogole.Tylko nie napisali kiedy:)Byc moze byla to autoodpowiedz. Tak wiec, piszcie i Wy, to nic nie boli i nie kosztuje, moze sie cos ruszy?W Dolnoslaskim ludzie zrobili protest, kiedy po Nowym Roku zmieniono i zabrano niektore polaczenia...

  • Gąsior 2009-01-22 13:43:19

    Ja też dostałem oficjalną odpowiedź pocztą tradycyjną. Oceniam to pozytywnie. Mimo wszystko, warto pisać do KM.

  • K. 2009-01-25 19:13:51

    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1ad9114c328d84f1.html

    No to zobaczymy,czy teraz bedzie nam wygodniej, jesli tak,to poprosze o brawa na peronie;))

  • Gąsior 2009-01-26 08:45:48

    No właśnie takie pismo dostałem. :-)

  • jolaf 2009-01-26 19:23:39

    A ja w tym samym czasie i od tego samego Pana otrzymałam pismo zupełnie innej treści. KM poinformowały mnie, że obecny skład (około 450 miejsc siedzących) jest optymalny i że "KM nie są w stanie sterować potokami ludzkimi, w związku z tym każdy kto ma życzenie może jechać tym pociągiem" (cyt.).



Reklama
Reklama