Jestembardzo ciekaw jakie są najbliższe plany i zamierzenia akademii e-sochaczew. Ze stron internetowych wyziera wybitne blebleble (oczywiście nie mówię o artystach autentycznych takich jak np. W. Komendarek). Ogladając zdjęcia z inauguracji to nasuneła mi sie myśl, że jest to kolejne towarzystwo wzajemnej adoracji, sądząc po twarzach ludzi, którzy uczestniczą niemal we wszystkich projektach sochaczewskich od lat 70. Jeśli się mylę to fajnie, slużę wszelką pomocą.
Troche nadziei;) Mialem okazje robic zdjecia na wspomnianej imprezie izobacz. Przytlaczajaca wiekszosc osob, ktore bawily sie przeciez do samego rana, w latach "70, byla co najwyzej w planach ich rodzicow;)
Jeśli chodzi o picie piwa, to jesteśmy w tym nieźli, poradzimy sobie sami. Kiedy zaczynały się lata 70 miałem - 6 lat. Kiedy się kończyły miałem 4. W tamtym czasie jedynym projektem, w jakim mogłem uczestniczyć była babka z piasku. Jeśli chodzi o zdjęciach, to tak to już jest, że na fajnej imprezie ludzie się adorują. I rzeczywiście jest Akademia e-Sochaczew.pl towarzystem wzajemnej adoracji. O to w niej chodzi! Proszę się nie spodziewać żadnych fajerwerków. Ale jeśli De Mono i Francesko Napoli się nie podobają, jeśli Akademia się nie podoba, to chyba lepiej pozostać przy piwie. Jest to bowiem wspaniały napój.
„Jestem bardzo ciekaw jakie są najbliższe plany i zamierzenia akademii e-sochaczew.” Z tego co dalej piszesz to ta Twoja ciekawość nie jest zbyt życzliwa.
„Ze stron internetowych wyziera wybitne blebleble ().”
Na czym oparta jest ta opinia? W mojej ocenie tylko na Twoich uprzedzeniach. Na pewno nie na przeczytaniu tych tekstów i jakiejś próbie merytorycznego odniesienia się do nich. Dla przykładu odkąd niejaki Andrzej G. wziął się za dziennikarską robotę w Sochaczewie, to wiele rzeczy na naszym rynku medialnym nabrało innej niż dotąd jakości. W mojej opinii nienajgorsze są również jego próby poetyckie i filozoficzne. To co pisze jest dobrze przemyślane i oparte na dużej kulturze intelektualnej. Inni artyści tworzący Akademię również mają coś do przekazania nam Sochaczewianom – jest to specyficzna wrażliwość i ogląd rzeczywistości, które również oparte są na solidnych podstawach: wiedzy, wykształceniu, doświadczeniach i po prostu talentach danych od Stwórcy … Jednak żeby te inne rzeczy zrozumieć trzeba po prostu odważyć się na uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych, nie tylko w Warszawie, ale również w Sochaczewie. A nie narzekać priori, bez „uczestniczącego” przekonania się, że coś jest do bani.
„...jest to kolejne towarzystwo wzajemnej adoracji.”
Może rzeczywiście jest to towarzystwo wzajemnej adoracji, ja bym nawet dodał, że jest to również towarzystwo wzajemnej animacji – jeśli chodzi o wydarzenia związane z kulturą… Bardzo chętnie będę „adorował” czyli wyrażał uznanie dla każdego, kto będzie dawał innym coś interesującego co będzie oparte na jego autentycznej wiedzy i talencie w danej dziedzinie.
„Jeśli się mylę to fajnie, służę wszelką pomocą.”
Z tego ostatniego zdania bardzo się cieszę i namawiam do współpracy zarówno ze stowarzyszeniem eSochaczew jak i z Akademią. Skłania mnie ono do przypuszczenia, że autentycznie poszukujesz wartościowych wydarzeń kulturalnych w naszym mieście i chcesz je wspierać.
Dziękuję za ciepłe słowa, Zbyszku. Tak naprawdę to cieszy mnie krytyka pod adresem Akademii. Martwi natomiast, że rzeczywiście nie ma w niej nawet minimalnej próby zrozumienia, czym jest ta grupa ludzi. My się tu po prostu bawimy sztuką, tworzeniem, filozofią. Nikt na przykład nie kwestionuje, że Władek Komendarek jest artystą par excellence, że pierwsze artystyczne skrzypce grają z nim w Akademii Gośka Bugalska i Marcin Hugo-Bader. Moim wierszom na przykład, bo mogę mówić tylko za siebie, daleko do takich wyżyn twórczych. Ale naprawdę nie o to tu chodzi. I to się powinno wydawać zrozumiałe, ale jak widać nie jest. Podkreślam, że każdy może tu nadesłać swoje wytwory i jest ogromne prawdopodobieństwo, że pojawią się na portalu. KAŻDY! Pozdrowienia!
cichu tu, bo ludzie jedyne co potrafia powiedzieć, to: "nie gadam", może niedługo będziemy pisac posty w stylu: "chciałem powiedzieć ale nie powiem" albo "czy wiecie że... a zreszta szkoda gadać, nieważne..."
Piszac, ze nie mozesz o czyms napisac, w jakims sensie i to dosc jednoznacznie, o tym napisales;-) Z kolei po co ciagne ten temat? Moze po prostu taka jest pogoda, dlatego pisze o tym czego sie nie pisze, no chyba, ze...;-) pozdrawiam, ale nie goraco, bo za goraco jest za oknem;-)
Ja się tylko zastanawiam, co ten "sposób bycia", o którym pisze linu ma do Akademii. Nie mam pojęcia, może chodzi o to, że ktoś chodzi albo nie chodzi do kościoła, nadużywa alkoholu (na przykład ja nadużywam), źle się prowadzi, itp. Ale z czym to jeść???
No dzięki za podjęcie dyskusji, zwracam honor. Rozmawiałem z kilkoma osobami znajacymi sprawę bliżej niż ja (wyłącznie z netu) i stwierdzam, że nie miałem racji od razu Was atakować. Tak trzymać. Ale te kilka twarzy na fotkach to mnie rozwaliło, hihihi. Pozdro. jak mówiłem służę pomocą. Moja propozycja to jakieś warsztaty dla dzieciaków z muzy, poezji itp. Zrobione z jajem i w odpowiedzi na ich własne oczekiwania, a nie narzucanie przez animatorów, czy ambitnych rodziców. Tego w Socho brakuje. Pozdro.
Linu, naprawdę przykro mi, że nie potrafisz napisać na tym portalu jednego choć w miarę pozytywnego tekstu. Nie podobają Ci się Mc Donaldy, nie podoba Ci się Rammstein,nie podoba Ci się Akademia, nie podobają Ci si "Siódemki" nie podoba Ci się Sochaczew. Nie wiem, może warto zrewidować stosunek do życia w ogóle, może warto opuścić to ponure miejsce. Naprawdę jest tak źle?
Wiesz co ?? 1.przecież to Ty napisałes że Rammstein to durne teksty LOL 2.przecież toTy pisałeś ze faktycznie Mc Donalds to kiepska kultura zywienia 3.przecież to Ty napisałeś że naduzywasz alkoholu LOL Zdaj sobie to pytanie które mi postawiłeś i juz masz odpowiedz :-))) btw. to forum w tym wydaniu jest do dupy, pisze sie tragicznie ... to powiedziałem "...ja trener 3 klasy.."
do Mirona... Zastanawiam się skąd w nas tyle uprzedzeń i tyle złej woli. Nie odbieraj drogi kolego moich słów jako czepianie się, ale jeśli możesz napisz, co według Ciebie złego jest w ludziach, którzy od zawsze działają w Sochaczewie (tych 70siątkach).
Masz do nich pretensję o coś? Źle oceniasz ich pracę? Denerwują Cię?
a nawet jeśli, to dlaczego sam czegoś nie zaproponujesz znajomym, innym ludziom, środowisku oraz IM - tym którzy są według Ciebie źli, staży i już niepotrzebni.
Starając się zrobić COŚ w Sochaczewie, odkryłem prosta prawidłowość. Wszyscy narzekają, wszyscy smęcą, że źle, że nudno i smuto, że nic się nie dzieje. I co? Gdy tylko ktoś bardzo zdesperowany i zły na ten stan rzeczy wyskoczy z jakimś fajnym pomysłem, zaraz malkontenci zalewają go swoją krytyką - zapał gaśnie i projekt się kończy. Wyjątek stanowią - jak to nazwałeś „te same tworze”, to właśnie Ci ludzie zawsze coś doradzą i pomogą. Dla mnie ważne jest też to ze oni nie narzekają, pewnie dlatego ze przez 30 lat przerobili 100tki słomianych pożarów młodych głów i doskonale znają się na rzeczy. Kurcze, dlaczego nikt nie stara się pomnożyć ich doświadczenia i możliwości przez swój zapał i nowe pomysły. Proszę skończmy to marudzenie i narzekanie i niech każdy zapodaje pozytywnie.
Przde wszystkim, Linu, jesteś nielojalnym rozmówcą. Jedyną osobą jaką tu znam, która tylko narzeka. Owszem, forum jest po to, ale Ty robisz tylko to. To jest niestety totalna depresja, to można leczyć, naprawdę.
Drogi Marcinie. Może z niefortunnego zredagowania przeze mnie tekstu dopatrzyłeś się w nim uprzedzeń i złej woli ale zapewniam Cię, że to nie taki powód mojego wejścia w polemikę z Wami na forum. Wbrew pozorom z całego serca Was popieram, chciałem tylko włozyć przysłowiowy kij w mrowisko. Nie podobają mi się pewne standardy życia publicznego i społecznego w Polsce i w maszym mieście. Ja nie ocenia ludzi po wieku ale po sposobie zycia (w tym przypadku działania)Są o wiele starsi i wiele wspaniałych rzeczy tworzą, np znane Ci doskonale osoby z ZHP. Jednak są, zwłaszcza w urzędach osoby, które zdaja się mieć wyłączność na Sochaczew we wszelkich poczynaniach. Pamietam jeszcze z czsów szkolnych jak sprowadzały mnie do parteru za próby tworzenia niezależnej, alternatywnej kultury, jak zaciekle niedopuszczały do zawahania "jedynie słusznej linii". Jak wreszcie wściekały się, gdy z innymi, którym losy tego miasta nie były obojetne, zdjeliśmy czerwony sztandar z budynku, w którym inaugurowała Akademia. Później wiele razy miałem do czynienia z tymi samymi ludźmi podczas tworzenia różnych imprez, koncertów itp. Zawsze TE OSOBY sprawiały, że socho rozwijało sie wolniej niż inne porównywalne grody. I nie piszę tego z uprzedzenia, nie interesuje mnie lustracja, dekomunizacja i inne dyrdymały.Poporstu cośna ten temat wiem. Teraz dowiedziałem sie, że te twarze były tam tylko "z urzędu" więcprzepraszam zapierwszegoposta. Pan Zbigniew bodajże napisał, że to dobrze dla akademii, że zjawili sie tam, ja uważam, że dobrze dla nich, ale d;la Akademii to co najmniej obojętne. Pozdro.
A ja myślę, że linu jednak chciał powiedzieć: jdfftwnmdn, nsdfcl, sdfjsdf, osdfsdfotgjwnwls? Mogę się mylić bo chłopinę trudno zrozumieć. Przynajmniej to nie na mój lichy, acz dość wykształcony umysł. No ale to nie idze w parze niestety i nie rozumiem. Panie linu, może jakaś egzegeza dla maluczkich, prosim pokornie...
zgadzam się z Piwożercą całkowicie- te osoby nie maja pojecia o sprawach kultury i niekoniecznie wiedza co sie dzieje na swiecie- zyja caly czas w innej epoce gdzie do domow kultury sprowadzalo sie jedynie slusznych artystow...ale zostawmy stare czasy na kiedy indziej- chodzi o to marcinie rynski , ze wielokrotnie staralismy sie organizowac i organizowalismy rozne koncerty w socho, m.in w mdk-u - organizowalismy od a do z, czyli : zespoly , sprzęt ochrone itd. i co? i nic -ani dziekuje, ani spi...wiesz co dalej:)pamietam taki koncert dla dziewczyny chorej na bialaczke- zrobilismy wszystko co trzeba bylo razem z uczniami chemika- kolezankami i kolegami tej dziewczyny- poswiecilismy swoj czas i swoje pieniadze aby to dobrze wszystko wyszlo i aby pomoc jej i jej rodzinie- aby zobaczyli ze na tym swiecie sa jeszcze ludzie, ktorzy moga bezinteresownie pomagac i co? koncert zaczal sie ok 18 a przed 19 pedziejecha przychodzi i klepie ze koncert konczymy o 20 bo ona jeszcze dzisiaj w domu nie byla i co my sobie myslimy, bo ona ma tez obowiazki- na szczescie byl tam burmistrz, do ktorego od razu poszlismy po pomoc i ustawil pedziejeche do pionu- a po koncercie?wszystkie gazetki w socho i radyjko oczywiscie haline pod niebiosa wynosilo(a ona pokrasniala jak dobra wiejska dziewucha)a ten koncert byl walka z ta pania- dobre slowo mieli tylko(i az) rodzice i nauczyciele z chemika:) oraz ludzie ktorzy na ten koncert przyszli- nie pisze tego bo jestem sfrustrowany i chodzi mi o poklask chodzi o to kto wylewa kubel zimnej wody na ludzi ktorzychca cos zrobic- a po koncercie oprocz radosci i satysfakcji zostala proza zycia czyli rachunki za telefony(bo zalatwienie sprzetu i kapel troche trwa i trzeba podzwonic), rachunki za paliwo( bo trzeba to wszystko przewiezc) oraz gratyfikacja dla osob ktore naglasnialy koncert:)(bo zrobily to za darmo)ale kogo to obchodzi... kazdy widzi tylko efekt koncowy i boska haline ktora jak gospodarz domu nie da krzywdy zrobic nikomu i nie bedzie kabaretu... bedzie chór...:)pozdrawiam
Przecież p. Gasiorowski jest prawnikiem nie sadze żeby potrzebował jeszcze kogos do pomocy..jak nie masz panie GRZECH swoje zdania to przynajmniej sie nie podlizuj.. EOT
Hendrixie, Pani Halina Pędziejewska była tylko gościem otwarcia Akademii i nie ma z tym projektem nic wspólnego. Nie ma z nim również nic wspólnego Miejski Ośrodek Kultury. Nie wiem jak jeszcze bardziej czarno na białym mógłbym to wyrazić. Jesli chodzi o plany, bo są takie pytania. Już w czerwcu odbędzie się konkurs poetycki przeznaczony dla mieszkańców Sochaczewa (przede wszystkim) i dla grodów ościennych (Łowicz, Żyrardów, Skierniwice). Oczywiście, jeżeli będą chcieli wziąć w tym udział. Prawdopoodbnie odbędzie się w jednym ze znanych sochaczdewskich lokali. W sierpniu prawdopoodbnie odbędzie się happening malarski na jednej z pięknych sochaczewskich ulic. To na razie jest w sferze projektu, ale zainteresowanych proszę o śledzenie sprawy na portalu. Chwilowo być może brak jest w akademii silnego akcentu rockowego, ale to tylko dlatego, że w mieście nie ma rockowego bandu z prawdziwego zdarzenia. Kiedyś takie były, jak na przykład Grasshoppers, no ale to stare dzieje. Niewykluczone jednak, że taki się pojawi. Natomiast zachęcam do słuchania Kulturalnego Programu Muzycznego, w którym muzyka rockowa jest na porządku dziennym, co też jest oczywiście częścią niesformalizowanych działań Akademii i co odbywa się dzięki pomocy Radia "Fama". Nie ma takiego obowiązku, żeby każdą działalność kulturalna w mieście robić w ramach MOK, ale zdaje się, że to jakoś trudno do ludzi dociera. Poza tym wielee rzeczy można zrobić samemu i we własnym zakresie. Ukłony. AG
Uwielbialem marude ze smerfow, generalnie w kazdym zespole jest potrzebny taka postac, zeby zrownowazyc "hura" optymizm, ale czasami maruda musi przyznac, ze sie udalo;-)
Linu, o co tak naprawde chodzi? Przeciez masz FreeBSD w wizytowce, oni (z Akademii) rowniez nie plyna z pradem, robia cos po swojemu...
Zakladam, ze nie bylo Cie na tej imprezie, a szkoda, bo gdybys o polnocy, prawie w calkowitych ciemnosciach, z piekna skrzypaczka na tle okna, poczul te pasje z jaka grala, z jaka zaklela gdy sie pomylila, gdybys mogl tylko poczuc te muzyke, dla mnie genialna i niezwykla, wiedzialbys, ze takich chwil nie da sie opisac, ze zdarzaja sie na szczescie dosc rzadko i chyba nie marudzilbys przez chwile;-)
Gdybys widzial z jaka pasja czytalismy slowa, w ktorych czasami odnajdywalismy sie sami, gdybys stal przed swoimi widzami, ktorzy z uwaga Cie sluchaja a Ty nigdy wczesniej tego nie robiles, gdybys tylko mogl poczuc tamta atmosfere;-)
Gdybys... moglbym tak wymieniac, prawie bez konca, moze nastepnym razem przyjdz, bedzie nam latwiej sie dogadac;-)
Nie mam zielonego pojecia o co Ci chodzilo;-), ale mam nadzieje, ze sie spotkamy w mysl zasady, ze im wiecej niepokornych umyslow na metr kwadratowy tym wieksza szansa na...;-)
Linu,spox,czemu się wku...., po co destruction.. Zróbmy z Socha fajne miasto, naprawdę mogę pomóc, tylko nie mogę się (na razie) ujawnić. Aczkolwiek fumfle wiedzą z ki m gadają HIhihi
Kanapke z masłem i cukrem lepiej gryźć a nie podlizywać. Chociaż chyba jednak ma pan racje. Ponieważ zlizując ten cukier rozpuścimy go i nie będzie rysował szkliwa.
PS. Swoje zdanie mam. Ale nie lubie jak ktoś się bezpodstawnie czepia. A czytając moje posty na tym forum zobaczy Pan że raczej Gąsiorowi się nie podlizuje. A raczej z chęcią bym mu kulkę posłał. :-)
A`propos happeningu malarskiego (myślę, że nie tylko) mógłby się on odbywać np. w parku przy ul. Traugutta. Szczególnie w niedzielne godziny okołopołudniowe, jest on miejscem przepływu sporej ilości ludzi, a ustawione wzdłuż alejek wystawy malarskie, muzykujący artyści, czy przedstawiający np. etiudy teatralne z pewnością ożywiliby to niewykorzystane miejsce. Mogłaby wytworzyć się pewna tradycja takich działań, szczególnie w okresie maja i czerwca. Nie wydaje mi się, że organizacja tego nastręczyłaby jakieś szczególne kłopoty - potrzebna tylko pozytywna aura!
Oczywiście bierzemy pod uwagę te głosy. Na razie planujemy Próżną, ale kto wie, co dalej. Powiem tylko, że na tej ulicy nie wszyscy na pewno byli, bo jest po drugiej stronie rzeki, ale jest tam przepięknie. Na razie szykujcie się, Sochaczewianie, do turnieju hai-kai. To pewnie już w czerwcu, ale pisać zacząć można już dziś. Szczegółowe informacje już niedługo pojawią się na portalu. Pozdrowienia!!!
Jestembardzo ciekaw jakie są najbliższe plany i zamierzenia akademii e-sochaczew. Ze stron internetowych wyziera wybitne blebleble (oczywiście nie mówię o artystach autentycznych takich jak np. W. Komendarek). Ogladając zdjęcia z inauguracji to nasuneła mi sie myśl, że jest to kolejne towarzystwo wzajemnej adoracji, sądząc po twarzach ludzi, którzy uczestniczą niemal we wszystkich projektach sochaczewskich od lat 70.
Jeśli się mylę to fajnie, slużę wszelką pomocą.
Troche nadziei;)
Mialem okazje robic zdjecia na wspomnianej imprezie i zobacz.
Przytlaczajaca wiekszosc osob, ktore bawily sie przeciez do samego rana, w latach "70, byla co najwyzej w planach ich rodzicow;)
Jeśli chodzi o picie piwa, to jesteśmy w tym nieźli, poradzimy sobie sami. Kiedy zaczynały się lata 70 miałem - 6 lat. Kiedy się kończyły miałem 4. W tamtym czasie jedynym projektem, w jakim mogłem uczestniczyć była babka z piasku. Jeśli chodzi o zdjęciach, to tak to już jest, że na fajnej imprezie ludzie się adorują. I rzeczywiście jest Akademia e-Sochaczew.pl towarzystem wzajemnej adoracji. O to w niej chodzi! Proszę się nie spodziewać żadnych fajerwerków. Ale jeśli De Mono i Francesko Napoli się nie podobają, jeśli Akademia się nie podoba, to chyba lepiej pozostać przy piwie. Jest to bowiem wspaniały napój.
jak patrze na niektóre , znane mi twarze i zman ich sposób bycia i zycia to spoko ale dziekuje :P heee ...szkoda gadac..
To nie gadaj.
to nie gadam :P hahahahaha
Jakoś cicho tu.
Niech się ktoś odezwie.
;)
„Jestem bardzo ciekaw jakie są najbliższe plany i zamierzenia akademii e-sochaczew.”
Z tego co dalej piszesz to ta Twoja ciekawość nie jest zbyt życzliwa.
„Ze stron internetowych wyziera wybitne blebleble ().”
Na czym oparta jest ta opinia? W mojej ocenie tylko na Twoich uprzedzeniach. Na pewno nie na przeczytaniu tych tekstów i jakiejś próbie merytorycznego odniesienia się do nich. Dla przykładu odkąd niejaki Andrzej G. wziął się za dziennikarską robotę w Sochaczewie, to wiele rzeczy na naszym rynku medialnym nabrało innej niż dotąd jakości. W mojej opinii nienajgorsze są również jego próby poetyckie i filozoficzne. To co pisze jest dobrze przemyślane i oparte na dużej kulturze intelektualnej. Inni artyści tworzący Akademię również mają coś do przekazania nam Sochaczewianom – jest to specyficzna wrażliwość i ogląd rzeczywistości, które również oparte są na solidnych podstawach: wiedzy, wykształceniu, doświadczeniach i po prostu talentach danych od Stwórcy … Jednak żeby te inne rzeczy zrozumieć trzeba po prostu odważyć się na uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych, nie tylko w Warszawie, ale również w Sochaczewie. A nie narzekać priori, bez „uczestniczącego” przekonania się, że coś jest do bani.
„...jest to kolejne towarzystwo wzajemnej adoracji.”
Może rzeczywiście jest to towarzystwo wzajemnej adoracji, ja bym nawet dodał, że jest to również towarzystwo wzajemnej animacji – jeśli chodzi o wydarzenia związane z kulturą… Bardzo chętnie będę „adorował” czyli wyrażał uznanie dla każdego, kto będzie dawał innym coś interesującego co będzie oparte na jego autentycznej wiedzy i talencie w danej dziedzinie.
„Jeśli się mylę to fajnie, służę wszelką pomocą.”
Z tego ostatniego zdania bardzo się cieszę i namawiam do współpracy zarówno ze stowarzyszeniem eSochaczew jak i z Akademią. Skłania mnie ono do przypuszczenia, że autentycznie poszukujesz wartościowych wydarzeń kulturalnych w naszym mieście i chcesz je wspierać.
Serdeczne pozdrowienia
Zen-ek
Dziękuję za ciepłe słowa, Zbyszku. Tak naprawdę to cieszy mnie krytyka pod adresem Akademii. Martwi natomiast, że rzeczywiście nie ma w niej nawet minimalnej próby zrozumienia, czym jest ta grupa ludzi. My się tu po prostu bawimy sztuką, tworzeniem, filozofią. Nikt na przykład nie kwestionuje, że Władek Komendarek jest artystą par excellence, że pierwsze artystyczne skrzypce grają z nim w Akademii Gośka Bugalska i Marcin Hugo-Bader. Moim wierszom na przykład, bo mogę mówić tylko za siebie, daleko do takich wyżyn twórczych. Ale naprawdę nie o to tu chodzi. I to się powinno wydawać zrozumiałe, ale jak widać nie jest. Podkreślam, że każdy może tu nadesłać swoje wytwory i jest ogromne prawdopodobieństwo, że pojawią się na portalu. KAŻDY! Pozdrowienia!
cichu tu, bo ludzie jedyne co potrafia powiedzieć, to:
"nie gadam", może niedługo będziemy pisac posty w stylu:
"chciałem powiedzieć ale nie powiem" albo "czy wiecie że... a zreszta szkoda gadać, nieważne..."
zresztą szkoda gadać
pozdrawiam
Przeciez napisałem ze nie moge napisać co o tym mysle ROTFL dlaczego ciagniesz temat ??
Piszac, ze nie mozesz o czyms napisac, w jakims sensie i to dosc jednoznacznie, o tym napisales;-) Z kolei po co ciagne ten temat? Moze po prostu taka jest pogoda, dlatego pisze o tym czego sie nie pisze, no chyba, ze...;-) pozdrawiam, ale nie goraco, bo za goraco jest za oknem;-)
Ja się tylko zastanawiam, co ten "sposób bycia", o którym pisze linu ma do Akademii. Nie mam pojęcia, może chodzi o to, że ktoś chodzi albo nie chodzi do kościoła, nadużywa alkoholu (na przykład ja nadużywam), źle się prowadzi, itp. Ale z czym to jeść???
z masłem ?? mozesz to zjeść a jesli uważasz ze źle sie prowadzisz to twoja sprawa..ROTF
No dzięki za podjęcie dyskusji, zwracam honor. Rozmawiałem z kilkoma osobami znajacymi sprawę bliżej niż ja (wyłącznie z netu) i stwierdzam, że nie miałem racji od razu Was atakować. Tak trzymać. Ale te kilka twarzy na fotkach to mnie rozwaliło, hihihi. Pozdro. jak mówiłem służę pomocą. Moja propozycja to jakieś warsztaty dla dzieciaków z muzy, poezji itp. Zrobione z jajem i w odpowiedzi na ich własne oczekiwania, a nie narzucanie przez animatorów, czy ambitnych rodziców. Tego w Socho brakuje. Pozdro.
Linu, naprawdę przykro mi, że nie potrafisz napisać na tym portalu jednego choć w miarę pozytywnego tekstu. Nie podobają Ci się Mc Donaldy, nie podoba Ci się Rammstein,nie podoba Ci się Akademia, nie podobają Ci si "Siódemki" nie podoba Ci się Sochaczew. Nie wiem, może warto zrewidować stosunek do życia w ogóle, może warto opuścić to ponure miejsce. Naprawdę jest tak źle?
Spox! No problemo!
Wiesz co ?? 1.przecież to Ty napisałes że Rammstein to durne teksty LOL 2.przecież toTy pisałeś ze faktycznie Mc Donalds to kiepska kultura zywienia 3.przecież to Ty napisałeś że naduzywasz alkoholu LOL Zdaj sobie to pytanie które mi postawiłeś i juz masz odpowiedz :-))) btw. to forum w tym wydaniu jest do dupy, pisze sie tragicznie ... to powiedziałem "...ja trener 3 klasy.."
do Mirona... Zastanawiam się skąd w nas tyle uprzedzeń i tyle złej woli. Nie odbieraj drogi kolego moich słów jako czepianie się, ale jeśli możesz napisz, co według Ciebie złego jest w ludziach, którzy od zawsze działają w Sochaczewie (tych 70siątkach).
Masz do nich pretensję o coś?
Źle oceniasz ich pracę?
Denerwują Cię?
a nawet jeśli, to dlaczego sam czegoś nie zaproponujesz znajomym, innym ludziom, środowisku oraz IM - tym którzy są według Ciebie źli, staży i już niepotrzebni.
Starając się zrobić COŚ w Sochaczewie, odkryłem prosta prawidłowość. Wszyscy narzekają, wszyscy smęcą, że źle, że nudno i smuto, że nic się nie dzieje. I co? Gdy tylko ktoś bardzo zdesperowany i zły na ten stan rzeczy wyskoczy z jakimś fajnym pomysłem, zaraz malkontenci zalewają go swoją krytyką - zapał gaśnie i projekt się kończy. Wyjątek stanowią - jak to nazwałeś „te same tworze”, to właśnie Ci ludzie zawsze coś doradzą i pomogą. Dla mnie ważne jest też to ze oni nie narzekają, pewnie dlatego ze przez 30 lat przerobili 100tki słomianych pożarów młodych głów i doskonale znają się na rzeczy. Kurcze, dlaczego nikt nie stara się pomnożyć ich doświadczenia i możliwości przez swój zapał i nowe pomysły. Proszę skończmy to marudzenie i narzekanie i niech każdy zapodaje pozytywnie.
Ukłony
Marcin Ryński
a może z masłem i cukrem ? dobre ale podobno rysuje szkliwo. ;)
A co do prowadzenia sie to pisał Gąsior że alkoholu nadużywa a nie że się źle prowadzi.
Przde wszystkim, Linu, jesteś nielojalnym rozmówcą. Jedyną osobą jaką tu znam, która tylko narzeka. Owszem, forum jest po to, ale Ty robisz tylko to. To jest niestety totalna depresja, to można leczyć, naprawdę.
Obawiam się tylko, że Ty nie wiesz, co to jest nielojalność w rozmowie...
Jak tak go opisujesz to mi się aż smerfy przypomniały.
linu = maruda ? :)
Ty za to wiesz, ja jedno zdanie ty 10 ROTFL
Słuchaj, zdaje się, że z Tobą można się porozumiewać tylko w ten sposób.
ANJIEVFNEJNVEKVFRVUEBUBQWNWDFERGERTGETGER
GETGER to raczej tak. a zE stwierdzeniem że FRVUEBUB to sie nie zgodzę. Juz predzej JUHKFDEE.
Drogi Marcinie. Może z niefortunnego zredagowania przeze mnie tekstu dopatrzyłeś się w nim uprzedzeń i złej woli ale zapewniam Cię, że to nie taki powód mojego wejścia w polemikę z Wami na forum. Wbrew pozorom z całego serca Was popieram, chciałem tylko włozyć przysłowiowy kij w mrowisko. Nie podobają mi się pewne standardy życia publicznego i społecznego w Polsce i w maszym mieście. Ja nie ocenia ludzi po wieku ale po sposobie zycia (w tym przypadku działania)Są o wiele starsi i wiele wspaniałych rzeczy tworzą, np znane Ci doskonale osoby z ZHP. Jednak są, zwłaszcza w urzędach osoby, które zdaja się mieć wyłączność na Sochaczew we wszelkich poczynaniach. Pamietam jeszcze z czsów szkolnych jak sprowadzały mnie do parteru za próby tworzenia niezależnej, alternatywnej kultury, jak zaciekle niedopuszczały do zawahania "jedynie słusznej linii". Jak wreszcie wściekały się, gdy z innymi, którym losy tego miasta nie były obojetne, zdjeliśmy czerwony sztandar z budynku, w którym inaugurowała Akademia. Później wiele razy miałem do czynienia z tymi samymi ludźmi podczas tworzenia różnych imprez, koncertów itp. Zawsze TE OSOBY sprawiały, że socho rozwijało sie wolniej niż inne porównywalne grody. I nie piszę tego z uprzedzenia, nie interesuje mnie lustracja, dekomunizacja i inne dyrdymały.Poporstu cośna ten temat wiem. Teraz dowiedziałem sie, że te twarze były tam tylko "z urzędu" więcprzepraszam zapierwszegoposta. Pan Zbigniew bodajże napisał, że to dobrze dla akademii, że zjawili sie tam, ja uważam, że dobrze dla nich, ale d;la Akademii to co najmniej obojętne. Pozdro.
I tak masło maslanie Panie Gąsiorowski... a niby taki wykształcony człowiek...
A ja myślę, że linu jednak chciał powiedzieć: jdfftwnmdn, nsdfcl, sdfjsdf, osdfsdfotgjwnwls? Mogę się mylić bo chłopinę trudno zrozumieć. Przynajmniej to nie na mój lichy, acz dość wykształcony umysł. No ale to nie idze w parze niestety i nie rozumiem. Panie linu, może jakaś egzegeza dla maluczkich, prosim pokornie...
zgadzam się z Piwożercą całkowicie- te osoby nie maja pojecia o sprawach kultury i niekoniecznie wiedza co sie dzieje na swiecie- zyja caly czas w innej epoce gdzie do domow kultury sprowadzalo sie jedynie slusznych artystow...ale zostawmy stare czasy na kiedy indziej- chodzi o to marcinie rynski , ze wielokrotnie staralismy sie organizowac i organizowalismy rozne koncerty w socho, m.in w mdk-u - organizowalismy od a do z, czyli : zespoly , sprzęt ochrone itd. i co? i nic -ani dziekuje, ani spi...wiesz co dalej:)pamietam taki koncert dla dziewczyny chorej na bialaczke- zrobilismy wszystko co trzeba bylo razem z uczniami chemika- kolezankami i kolegami tej dziewczyny- poswiecilismy swoj czas i swoje pieniadze aby to dobrze wszystko wyszlo i aby pomoc jej i jej rodzinie- aby zobaczyli ze na tym swiecie sa jeszcze ludzie, ktorzy moga bezinteresownie pomagac i co? koncert zaczal sie ok 18 a przed 19 pedziejecha przychodzi i klepie ze koncert konczymy o 20 bo ona jeszcze dzisiaj w domu nie byla i co my sobie myslimy, bo ona ma tez obowiazki- na szczescie byl tam burmistrz, do ktorego od razu poszlismy po pomoc i ustawil pedziejeche do pionu- a po koncercie?wszystkie gazetki w socho i radyjko oczywiscie haline pod niebiosa wynosilo(a ona pokrasniala jak dobra wiejska dziewucha)a ten koncert byl walka z ta pania- dobre slowo mieli tylko(i az) rodzice i nauczyciele z chemika:) oraz ludzie ktorzy na ten koncert przyszli- nie pisze tego bo jestem sfrustrowany i chodzi mi o poklask chodzi o to kto wylewa kubel zimnej wody na ludzi ktorzychca cos zrobic- a po koncercie oprocz radosci i satysfakcji zostala proza zycia czyli rachunki za telefony(bo zalatwienie sprzetu i kapel troche trwa i trzeba podzwonic), rachunki za paliwo( bo trzeba to wszystko przewiezc) oraz gratyfikacja dla osob ktore naglasnialy koncert:)(bo zrobily to za darmo)ale kogo to obchodzi... kazdy widzi tylko efekt koncowy i boska haline ktora jak gospodarz domu nie da krzywdy zrobic nikomu i nie bedzie kabaretu... bedzie chór...:)pozdrawiam
Przepraszam panie Andrzeju..jestes pan żalosny dla mnie EOT..
Przecież p. Gasiorowski jest prawnikiem nie sadze żeby potrzebował jeszcze kogos do pomocy..jak nie masz panie GRZECH swoje zdania to przynajmniej sie nie podlizuj.. EOT
TERAZ BEDZIE EOT I KWINTESENCJA TEGO O CZYM TU MÓWIMY
Hendrixie, Pani Halina Pędziejewska była tylko gościem otwarcia Akademii i nie ma z tym projektem nic wspólnego. Nie ma z nim również nic wspólnego Miejski Ośrodek Kultury. Nie wiem jak jeszcze bardziej czarno na białym mógłbym to wyrazić. Jesli chodzi o plany, bo są takie pytania. Już w czerwcu odbędzie się konkurs poetycki przeznaczony dla mieszkańców Sochaczewa (przede wszystkim) i dla grodów ościennych (Łowicz, Żyrardów, Skierniwice). Oczywiście, jeżeli będą chcieli wziąć w tym udział. Prawdopoodbnie odbędzie się w jednym ze znanych sochaczdewskich lokali. W sierpniu prawdopoodbnie odbędzie się happening malarski na jednej z pięknych sochaczewskich ulic. To na razie jest w sferze projektu, ale zainteresowanych proszę o śledzenie sprawy na portalu. Chwilowo być może brak jest w akademii silnego akcentu rockowego, ale to tylko dlatego, że w mieście nie ma rockowego bandu z prawdziwego zdarzenia. Kiedyś takie były, jak na przykład Grasshoppers, no ale to stare dzieje. Niewykluczone jednak, że taki się pojawi. Natomiast zachęcam do słuchania Kulturalnego Programu Muzycznego, w którym muzyka rockowa jest na porządku dziennym, co też jest oczywiście częścią niesformalizowanych działań Akademii i co odbywa się dzięki pomocy Radia "Fama". Nie ma takiego obowiązku, żeby każdą działalność kulturalna w mieście robić w ramach MOK, ale zdaje się, że to jakoś trudno do ludzi dociera. Poza tym wielee rzeczy można zrobić samemu i we własnym zakresie. Ukłony. AG
Uwielbialem marude ze smerfow, generalnie w kazdym zespole jest potrzebny taka postac, zeby zrownowazyc "hura" optymizm, ale czasami maruda musi przyznac, ze sie udalo;-)
Linu, o co tak naprawde chodzi? Przeciez masz FreeBSD w wizytowce, oni (z Akademii) rowniez nie plyna z pradem, robia cos po swojemu...
Zakladam, ze nie bylo Cie na tej imprezie, a szkoda, bo gdybys o polnocy, prawie w calkowitych ciemnosciach, z piekna skrzypaczka na tle okna, poczul te pasje z jaka grala, z jaka zaklela gdy sie pomylila, gdybys mogl tylko poczuc te muzyke, dla mnie genialna i niezwykla, wiedzialbys, ze takich chwil nie da sie opisac, ze zdarzaja sie na szczescie dosc rzadko i chyba nie marudzilbys przez chwile;-)
Gdybys widzial z jaka pasja czytalismy slowa, w ktorych czasami odnajdywalismy sie sami, gdybys stal przed swoimi widzami, ktorzy z uwaga Cie sluchaja a Ty nigdy wczesniej tego nie robiles, gdybys tylko mogl poczuc tamta atmosfere;-)
Gdybys... moglbym tak wymieniac, prawie bez konca, moze nastepnym razem przyjdz,
bedzie nam latwiej sie dogadac;-)
do zobaczenia
ja
mialo być EOT, ale ........mam to traktować jako zaproszenie ?? ROTFL chyba mi nie o to chodzilo..LOL
Nie mam zielonego pojecia o co Ci chodzilo;-), ale mam nadzieje, ze sie spotkamy w mysl zasady, ze im wiecej niepokornych umyslow na metr kwadratowy tym wieksza szansa na...;-)
Linu,spox,czemu się wku...., po co destruction..
Zróbmy z Socha fajne miasto, naprawdę mogę pomóc, tylko nie mogę się (na razie) ujawnić. Aczkolwiek fumfle wiedzą z ki m gadają HIhihi
............tylko nie mogę się (na razie) ujawnić. Aczkolwiek fumfle wiedzą z ki m gadają HIhihi heheh FBI..CIA .. MOSAD ??? lol
tragiedjjja panie linu
Kanapke z masłem i cukrem lepiej gryźć a nie podlizywać.
Chociaż chyba jednak ma pan racje. Ponieważ zlizując ten cukier rozpuścimy go i nie będzie rysował szkliwa.
PS. Swoje zdanie mam. Ale nie lubie jak ktoś się bezpodstawnie czepia. A czytając moje posty na tym forum zobaczy Pan że raczej Gąsiorowi się nie podlizuje. A raczej z chęcią bym mu kulkę posłał. :-)
tragiedjjja a tej ekipy to nie znam :-)))
A raczej z chęcią bym mu kulkę posłał. :-) mocne słowa ROTFL... ;-))
Nie gadam z kretynem. Najpierw sprowadzi mnie do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. lol.
hehehe dobre ... ;>
no i właśnie o to chodzi w służbach specjalnych.
A to ci...
A`propos happeningu malarskiego (myślę, że nie tylko) mógłby się on odbywać np. w parku przy ul. Traugutta. Szczególnie w niedzielne godziny okołopołudniowe, jest on miejscem przepływu sporej ilości ludzi, a ustawione wzdłuż alejek wystawy malarskie, muzykujący artyści, czy przedstawiający np. etiudy teatralne z pewnością ożywiliby to niewykorzystane miejsce. Mogłaby wytworzyć się pewna tradycja takich działań, szczególnie w okresie maja i czerwca.
Nie wydaje mi się, że organizacja tego nastręczyłaby jakieś szczególne kłopoty - potrzebna tylko pozytywna aura!
Bardzo dobry pomysł. Milej się ogląda i odbiera sztukę w plenerze niż w zamkniętej galerii.
Oczywiście bierzemy pod uwagę te głosy. Na razie planujemy Próżną, ale kto wie, co dalej. Powiem tylko, że na tej ulicy nie wszyscy na pewno byli, bo jest po drugiej stronie rzeki, ale jest tam przepięknie. Na razie szykujcie się, Sochaczewianie, do turnieju hai-kai. To pewnie już w czerwcu, ale pisać zacząć można już dziś. Szczegółowe informacje już niedługo pojawią się na portalu. Pozdrowienia!!!