Jak już pewnie zaobserwowaliście w Sochaczewie od kilku tygodni powoli gęstnieje przedwyborcza atmosfera. Pojawienie się Pana Siwaka w portalu oraz dzisiejszy wyborczy dodatek SLD / UP do ZS wskazuję ze kampania samorządowa powoli się rozpędza.
Ale do rzeczy. Na ostatniej stronie dzisiejszej ulotki z ZS lider sochaczewskiego SLD Michał Sobolewskie żali się publicznie, że nie powiodła się cenna lewicowa inicjatywa wystawiania wspólnego miejskiego kandydata do sejmiku (odnośnik do listu SLD: LIST OTWARTY - Rada Powiatowa i Rada Miejska SLD w Sochaczewie). Pragnę wywołać ponownie ten temat i zadać publicznie kilka pytań:
1. Czy taki pomysł ma w ogóle sens? 2. Kto Waszym zdaniem może być takim kandydatem w naszym powiecie? 3. Na jakiej liście powinna się taka osoba znaleźć? (bo oto chyba rozbija się cała sprawa, raczej nie wyobrażam siebie sytuacji że np.: PO czy PiS poprze „kogoś neutralnego” na wrogiej liście SLD / UP, lub odwrotnie).
Miałem już wcześniej okazję wypowiedzieć się na temat pomysłu "wspołnego kandydata" na łamach prasy. Musiało to zresztą dotknąć działaczy SLD, bo sformułowanie "mocno rozgrzała głowy niektórych sochaczewskich dziennikarzy i działczy politycznych" odnosi się, jak przypuszczam, w dużej mierze do mojego tesktu pt. "Niemoralna propozycja".W tym miejsu warto zaznaczyć, że wciąganie dziennikarzy do politycznej dyskusji w ścisłym tego słowa znaczeniu (a z tym mamy tu do czynienia) świadczy o nieporofesjonalnym podejściu lokalnych działaczy SLD do polityki.
Zastanawiam się, czy SLD udaje, że nie rozumie sytuacji, czy nie rozumie jej naprawdę. Taki współny kandydat nie jest możliwy. Gdyby zresztą jakimś cudem doszło do ustalenia takiej osoby, to owa powołana wokół niej ad hoc koalicja rozsypałaby się jak domek z kart przy pierwszym głosowaniu owego polityka, które byłoby sprzeczne z interesem jakiegokolwiek popierającego go ugrupowania.
Natomiast sama lektura wyborczej książeczki SLD wprawiła mnie w dobry nastrój. Bo cóż innego mogą sprawić luźnie pogadanki przesięknięte zwulgaryzowanym marksizmem dostosowanym do potrzeb globalizacji. SLD szykuje się do wyborów lokalnych, ale w tej czerwono-białej gazetce wcale się o tematach lokalnych nie mówi. Niemal w całości wypełniona jest banalnymi konstatacjami na temat tego, co do tej pory wyprawia PiS. Większość z nich jest prawdziwa, tylko co z tego. Szykują się Państwo do wyborów parlamanetarnych?
Za to Paweł Masłowski bawi się w Nostradamusa. "Czy czeka nas paraliż komunikacyjny?" - pyta. Odpowiadam, prawdopodobnie tak. Czeka nas również wyczerpanie się zasobów światowej ropy, kolejne ataki terrorystyczne, krachy na giełdzie, itd., itp. Oczywiście w tekście Masłowskiego odpowiedzi na to, jak problemy komunikacyjne rozwiązywać, nie znajdziemy. Od dwóch lat śledzę uważnie obrady rady miasta i nie zdarzyło się jeszcze, żeby Masłowski zabrał głos na sesji. Mogę sie zgadzać lub nie z pomysłami jego kolegów z SLD, ale oni chociaż je mają. Masłowski milczy jak grób. Już szykuje się na następne 4 lata milczenia i brania za to pieniędzy. Radziłbym zastanowić się, zanim odda się głos na tego polityka. Zadawać pytania umie już dziecko.
Niestety, większość z tych myśli będę musiał zdublować w prasie. Zobowiązuje mnie do tego dziennikarski obowiązek i zdrowy rozsądek.
No wybacz Paweł, ale to chyba jakiś żart. Znikam czasami, bo wychodzę do toalety albo na fajkę. Podobnie zresztą jak czynią to radni. A żeby śledzić wystarczy czytać lokalną prasę i słuchać radia.
NIE SŁUCHAM radia FAMA. Nie czytam ECHA Powiatu. Z LOKALNYCH GAZET Czytam Ziemie Sochaczewską, KTÓRA jeszcze stara się zachować dystans do tego co sie dzieje w mieście.
O widzę, że się zdenerwowałeś. Jesteś kolejnym, który nie czyta Echa i nie słucha Famy. Ale wiesz, jak to jest, jak ktoś o czymś tak zapewnia, to znaczy, że jednak ma coś na sumieniu.
Nadal jednak nie potrafisz się odnieść do mojego krytycznego komentarza. Zresztą, skąd w ogóle wziął Ci się ten wątek z nieczytaniem. Ja tam wszystko czytam, bo żyję w tym mieście. Może i Ty powinieneś, jesteś radnym w końcu.
jaki krytyczny komentarz? To co napisałeś jest tylko przejawem twojej flustracji. Propozycja SLD co do wspólnego kandydata była propozycją CZYSTĄ I OTWARTĄ, mająca szanse powodzenia ale myślenie własnie takich osób jak TY czyni że jeszcze daleko wszystkim do tego aby Sochaczew miał swojego przedstawiciela we władzach wojewódzkich.
Powiedz mi, dlaczego chcesz mnie obrazić? Nazywasz mnie frustratem?!? Tak postepuje radny?!? Czy Ty masz w ogóle poczucie tego, że jesteś lokalnym politykiem, a ja Twoim potencjalnym wyborcą.
A teraz napisz, jak zamierzasz rozwiązać problemy komunikacyjne w mieście.
Stary, dwa słowa krytyki i już uciekasz się do argumentów ad personam. No profesjonalizm pełną gębą.
No i co, Paweł, na tym kończysz? Tak się nakrytykowaliście PiS w gazetce, a teraz nawsadzałeś mi niczym poseł Gosiewski albo premier Marcinkiewicz.
Ponieważ mój tekst okazał się dla Ciebie niezrozumiłay, sformułuję jeszcze raz moje zarzuty.
Wasza wyborcza gazetka: - nie odnosi się do lokalnych problemów (a przygotowujecie się do wyborów lokalnych) - jest przesyconą ideologią i oczywistymi spostrzeżeniami odnośnie sytuacji w kraju (a nie w powiecie i mieście) - w nielicznych przypadkach, kiedy odnosicie się do problemów lokalnych, pozostajacie nie poziomie zadawania pytań (Twój tekst) albo przerażających frazesów (tekst Tadeusza Jaworskiego). - lansuje niedorzeczny pomysł "wspólnego kandydata".
Ja jestem frustratem, to prawda. Czy frustratami są również (przykładowo) Janusz Kubiak z PO, czy Sławomir Tomaszewski z Samooobrony, którzy sceptycznie odnieśli się do tgo pomysłu?
Paweł, jeśli to nie jest krytyka, to osiągnęliście mistrzostwo. Jako partia jesteście "niekrytykowalni". Jest to o tyle wartościowe, że w komunie byliście "niekrytykowalni", bo szło się za to do więzienia, a teraz krytyka jest już logicznie niemożliwa.
Po pierwsze to jeszcze nie jest wyborcza gazetka bo prowadzenie kampanii jest jeszcze zabronione czego nie może zrozumieć PiS który emituje swoje wyborcze spoty w TV. Jest to nasz biuletyn który staramy się wydawać raz na kwartał. Kampanię rozpoczniemy w terminie zgodnym z prawem i wtedy też będziemy wydawać jak to nazywasz "wyborczą gazetkę" A teraz co do Twoich zarzutów. Pytanie dlaczego nie napisaliśmy nic o problemach miasta powinieneś skierować do Burmistrza. Jak wiemy "Ziemia Sochaczewska" jest tygodnikiem samorządowym. Chcąc wydać nasz biuletyn jako wkładkę do Ziemi Sochaczewskiej (za co płacimy) musieliśmy najpierw oddać ten biuletyn do "cenzury". Jest to efekt tego, że w poprzednim wydaniu ośmieliliśmy się skrytykować niektóre decyzje burmistrza. Jedna z osób zupełnie niezwiązana z SLD miała z tego powodu bardzo dużo nieprzyjemności. Dlatego postanowiliśmy, że nie chcąc robić nikomu problemów, w tym numerze mocno nie zaangażujemy się w lokalną politykę. Mogę Cię zapewnić, że w kolejnych wydaniach, odniesiemy się do problematyki lokalnej i dlatego, że reprezentujemy inną opcję niż obecnie rządzący miastem, napewno wdamy się w polemikę w niektórych kwestiach. Kolportaż zaś przeprowadzimy we własnym zakresie. Burmistrz woli dbać o to, aby nikt go nie krytykował niż o dochody lokalnego tygodnika. Na zarzut trzeci odpowiedziałem powyżej. Dziwny zarzut że w biuletynie jest ideologia. Chyba zapomkniałeś że wydaje go partia polityczna, której celem jest prezentowanie włsnego programu i poglądów. Chyba nie spodziewałeś się, że ujrzysz tam program TV lub notowania giełdy rolnej w Broniszach. Kwestia czwarta: nikt, oprócz UP, nie podjął tematu. Nikt nawet nie spróbował się z nami skontaktować i sprawdzić jakie rzeczywiście mamy zamiary. A te są takie, jakie zaprezentowaliśmy w naszym liście otwartym. My naprawdę jesteśmy zainteresowani jednym - Sochaczew musi mieć radego sejmiku mazowieckiego, niezależnie z jakiej opcji. My w dalszym ciągu chcemy poprzeć jednego wspólnego kandydata z Sochaczewie.
No i to jest przynajmniej rzeczowa odpowiedź i, przyznaję, wiele mi to wyjaśniło. Osobiście dostrzegam róźnicę między ideami, a ideologią. Choć granica jest pewnie dość płynna i trudna do ustalenia. Zdecydowanie wolę polityków, którzy oferują idee. Takich w naszym kraju nie dostrzegam, ale to też nie jest jakby przedmiot tej dyskusji.
Już odpowiadam. 1. Wg nas pomysł jest wart przedyskutowania. Zdajemy sobie sprawę, że bedzie to trudne do zrealizowania jednak jak nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieli czy jest to realne czy nie. O pozytywach jakie mogą wyniknąć z posiadania radnego w sejmiku już pisałem wcześniej. Nie wiem jak jest w innych partiach ale organizacje powiatowe SLD posiadają dużą autonomię działania i my możemy poprzeć kandydata Sochaczewa a nie partii. Czy będą tak mogły uczynić inne partie - tego nie wiem, ale wydaje się, że tu będzie największy problem. Najważniejsze będzie zaś, aby dana osoba po ewentualnym otrzymaniu mandatu była rozliczana z efektów jakie przyniesie dla miasta i powiatu a nie dla partii politycznej z list której została wybrana. Jeśli coś takiego się uda z 4 lata będzie można coś takiego powtórzyć. 2. O nazwiskach nie chciałbym się wypowiadać publicznie bez rozmowy z tymi osobami. Jedną z osób o której rozmawilismy pomiędzy pomysłodawcami jest dobrze wszystkim forumowiczom znany (z racji pełnionych obowiązków) użytkownik forum. Pozytywnie jest też odbierana osoba o której kiedyś podczas rozmowy wspomniałeś. 3. Dlaczego nie wyobrażasz sobie, że SLD/UP nie poprze nikogo na innej liście? Jeśli będzie wspólny kandydat wszystkich partii to poprzemy niezależnie z jakiej listy wystartuje. SLD naprawdę się zmienia. W Sochaczewie jako pierwszym powiecie w Polsce doszło do gruntownych zmian wSLD (także pokoleniowych). Mamy inny sposób spojrzenia na politykę i działalność samorządową. Natomiast jak będzie z innymi partiami to nie wiem. Jeśli chodzi o listę z jakiej dana osoba powinna wystartować to powinny być spełnione warunki: - wysokie notowania (w kraju i Sochaczewie) i szansa na realne zwycięstwo - program, który będzie mógł być zaakceptowany zarówno przez ludzi po poglądach lewicowych i prawicowych Te warunki na dzień dzisiejszy spełnia PO. Jak będzie bliżej wyborów, zobaczymy. Ja ze swojej strony zachęcam wszystkich do wypowiadania się na ten temat.
Panie Masłowski po co pan wypisuje androny, że nie czyta pan lokalnych gazet poza Ziemią Sochaczewską. Skoro na tym forum (można to sprawdzić w pańskiej wizytówce -aktywność) wielkrotnie odnosił się pan do tekstów zamieszczanych w Echu i Expressie, zaś do tych publikowanych z Ziemi ani razu. Zatem nie ma co kłamać , gdyż to żle świadczy o polityku. Podobnie jak lekceważenie lokalnych mediów, na których sympatii powinno panu, jako ewentualnemu kandydatowi na radnego, zależeć. I jeszcze neich pan wyajśni - jak to jest z pana aktywanością na sesjach. Tu chyba Gąsior ma rację, raczej pan nie jest oratorem. Pan poprostu milczy notorycznie! Co do gazetki SLD - to zalecialo wczesnym Gomułką. A ta oprawa graficzna !!!
Cale szczescie ze oprocz lokalnych mediow jest jeszcze internet ktory "opublikuje wszystko". Mam nadzieje ze tym razem kandydaci beda wiecej udzielac sie na naszym lokalnym forum. Prosze tylko aby zainteresowani wypowiadali sie na tematy nurtujace lokalne spoleczenstwo i darowali sobie oglone tematy dotyczace czerwonych, zielonych czy niebieskich.
Jak już pewnie zaobserwowaliście w Sochaczewie od kilku tygodni powoli gęstnieje przedwyborcza atmosfera. Pojawienie się Pana Siwaka w portalu oraz dzisiejszy wyborczy dodatek SLD / UP do ZS wskazuję ze kampania samorządowa powoli się rozpędza.
Ale do rzeczy. Na ostatniej stronie dzisiejszej ulotki z ZS lider sochaczewskiego SLD Michał Sobolewskie żali się publicznie, że nie powiodła się cenna lewicowa inicjatywa wystawiania wspólnego miejskiego kandydata do sejmiku (odnośnik do listu SLD: LIST OTWARTY - Rada Powiatowa i Rada Miejska SLD w Sochaczewie). Pragnę wywołać ponownie ten temat i zadać publicznie kilka pytań:
1. Czy taki pomysł ma w ogóle sens?
2. Kto Waszym zdaniem może być takim kandydatem w naszym powiecie?
3. Na jakiej liście powinna się taka osoba znaleźć?
(bo oto chyba rozbija się cała sprawa, raczej nie wyobrażam siebie sytuacji że np.: PO czy PiS poprze „kogoś neutralnego” na wrogiej liście SLD / UP, lub odwrotnie).
Miałem już wcześniej okazję wypowiedzieć się na temat pomysłu "wspołnego kandydata" na łamach prasy. Musiało to zresztą dotknąć działaczy SLD, bo sformułowanie "mocno rozgrzała głowy niektórych sochaczewskich dziennikarzy i działczy politycznych" odnosi się, jak przypuszczam, w dużej mierze do mojego tesktu pt. "Niemoralna propozycja".W tym miejsu warto zaznaczyć, że wciąganie dziennikarzy do politycznej dyskusji w ścisłym tego słowa znaczeniu (a z tym mamy tu do czynienia) świadczy o nieporofesjonalnym podejściu lokalnych działaczy SLD do polityki.
Zastanawiam się, czy SLD udaje, że nie rozumie sytuacji, czy nie rozumie jej naprawdę. Taki współny kandydat nie jest możliwy. Gdyby zresztą jakimś cudem doszło do ustalenia takiej osoby, to owa powołana wokół niej ad hoc koalicja rozsypałaby się jak domek z kart przy pierwszym głosowaniu owego polityka, które byłoby sprzeczne z interesem jakiegokolwiek popierającego go ugrupowania.
Natomiast sama lektura wyborczej książeczki SLD wprawiła mnie w dobry nastrój. Bo cóż innego mogą sprawić luźnie pogadanki przesięknięte zwulgaryzowanym marksizmem dostosowanym do potrzeb globalizacji.
SLD szykuje się do wyborów lokalnych, ale w tej czerwono-białej gazetce wcale się o tematach lokalnych nie mówi. Niemal w całości wypełniona jest banalnymi konstatacjami na temat tego, co do tej pory wyprawia PiS. Większość z nich jest prawdziwa, tylko co z tego. Szykują się Państwo do wyborów parlamanetarnych?
Za to Paweł Masłowski bawi się w Nostradamusa. "Czy czeka nas paraliż komunikacyjny?" - pyta. Odpowiadam, prawdopodobnie tak. Czeka nas również wyczerpanie się zasobów światowej ropy, kolejne ataki terrorystyczne, krachy na giełdzie, itd., itp. Oczywiście w tekście Masłowskiego odpowiedzi na to, jak problemy komunikacyjne rozwiązywać, nie znajdziemy. Od dwóch lat śledzę uważnie obrady rady miasta i nie zdarzyło się jeszcze, żeby Masłowski zabrał głos na sesji. Mogę sie zgadzać lub nie z pomysłami jego kolegów z SLD, ale oni chociaż je mają. Masłowski milczy jak grób. Już szykuje się na następne 4 lata milczenia i brania za to pieniędzy. Radziłbym zastanowić się, zanim odda się głos na tego polityka.
Zadawać pytania umie już dziecko.
Niestety, większość z tych myśli będę musiał zdublować w prasie. Zobowiązuje mnie do tego dziennikarski obowiązek i zdrowy rozsądek.
Ciekawe gdzie i kiedy drogi Andrzeju śledzisz obrady rady miasta?
Pojawiasz sie i znikasz.
No wybacz Paweł, ale to chyba jakiś żart. Znikam czasami, bo wychodzę do toalety albo na fajkę. Podobnie zresztą jak czynią to radni. A żeby śledzić wystarczy czytać lokalną prasę i słuchać radia.
A swoją drogą to chyba wyjeżdżasz z takimi pierdołami, bo nie potrafisz sięodnieść do tego, co napisałem.
NIE SŁUCHAM radia FAMA. Nie czytam ECHA Powiatu.
Z LOKALNYCH GAZET Czytam Ziemie Sochaczewską, KTÓRA jeszcze stara się zachować dystans do tego co sie dzieje w mieście.
O widzę, że się zdenerwowałeś. Jesteś kolejnym, który nie czyta Echa i nie słucha Famy. Ale wiesz, jak to jest, jak ktoś o czymś tak zapewnia, to znaczy, że jednak ma coś na sumieniu.
Nadal jednak nie potrafisz się odnieść do mojego krytycznego komentarza. Zresztą, skąd w ogóle wziął Ci się ten wątek z nieczytaniem. Ja tam wszystko czytam, bo żyję w tym mieście. Może i Ty powinieneś, jesteś radnym w końcu.
jaki krytyczny komentarz? To co napisałeś jest tylko przejawem twojej flustracji.
Propozycja SLD co do wspólnego kandydata była propozycją CZYSTĄ I OTWARTĄ, mająca szanse powodzenia ale myślenie własnie takich osób jak TY czyni że jeszcze daleko wszystkim do tego aby Sochaczew miał swojego przedstawiciela we władzach wojewódzkich.
Powiedz mi, dlaczego chcesz mnie obrazić? Nazywasz mnie frustratem?!? Tak postepuje radny?!? Czy Ty masz w ogóle poczucie tego, że jesteś lokalnym politykiem, a ja Twoim potencjalnym wyborcą.
A teraz napisz, jak zamierzasz rozwiązać problemy komunikacyjne w mieście.
Stary, dwa słowa krytyki i już uciekasz się do argumentów ad personam. No profesjonalizm pełną gębą.
No i co, Paweł, na tym kończysz? Tak się nakrytykowaliście PiS w gazetce, a teraz nawsadzałeś mi niczym poseł Gosiewski albo premier Marcinkiewicz.
Ponieważ mój tekst okazał się dla Ciebie niezrozumiłay, sformułuję jeszcze raz moje zarzuty.
Wasza wyborcza gazetka:
- nie odnosi się do lokalnych problemów (a przygotowujecie się do wyborów lokalnych)
- jest przesyconą ideologią i oczywistymi spostrzeżeniami odnośnie sytuacji w kraju (a nie w powiecie i mieście)
- w nielicznych przypadkach, kiedy odnosicie się do problemów lokalnych, pozostajacie nie poziomie zadawania pytań (Twój tekst) albo przerażających frazesów (tekst Tadeusza Jaworskiego).
- lansuje niedorzeczny pomysł "wspólnego kandydata".
Ja jestem frustratem, to prawda. Czy frustratami są również (przykładowo) Janusz Kubiak z PO, czy Sławomir Tomaszewski z Samooobrony, którzy sceptycznie odnieśli się do tgo pomysłu?
Paweł, jeśli to nie jest krytyka, to osiągnęliście mistrzostwo. Jako partia jesteście "niekrytykowalni". Jest to o tyle wartościowe, że w komunie byliście "niekrytykowalni", bo szło się za to do więzienia, a teraz krytyka jest już logicznie niemożliwa.
..ciachJesteś kolejnym, który nie czyta Echa i nie słucha Famy....ciach dzis to swiadczy dobrze a nie źle o ludziach ze tak robia :-)
Po pierwsze to jeszcze nie jest wyborcza gazetka bo prowadzenie kampanii jest jeszcze zabronione czego nie może zrozumieć PiS który emituje swoje wyborcze spoty w TV. Jest to nasz biuletyn który staramy się wydawać raz na kwartał. Kampanię rozpoczniemy w terminie zgodnym z prawem i wtedy też będziemy wydawać jak to nazywasz "wyborczą gazetkę"
A teraz co do Twoich zarzutów. Pytanie dlaczego nie napisaliśmy nic o problemach miasta powinieneś skierować do Burmistrza.
Jak wiemy "Ziemia Sochaczewska" jest tygodnikiem samorządowym. Chcąc wydać nasz biuletyn jako wkładkę do Ziemi Sochaczewskiej (za co płacimy) musieliśmy najpierw oddać ten biuletyn do "cenzury". Jest to efekt tego, że w poprzednim wydaniu ośmieliliśmy się skrytykować niektóre decyzje burmistrza. Jedna z osób zupełnie niezwiązana z SLD miała z tego powodu bardzo dużo nieprzyjemności. Dlatego postanowiliśmy, że nie chcąc robić nikomu problemów, w tym numerze mocno nie zaangażujemy się w lokalną politykę. Mogę Cię zapewnić, że w kolejnych wydaniach, odniesiemy się do problematyki lokalnej i dlatego, że reprezentujemy inną opcję niż obecnie rządzący miastem, napewno wdamy się w polemikę w niektórych kwestiach. Kolportaż zaś przeprowadzimy we własnym zakresie. Burmistrz woli dbać o to, aby nikt go nie krytykował niż o dochody lokalnego tygodnika.
Na zarzut trzeci odpowiedziałem powyżej.
Dziwny zarzut że w biuletynie jest ideologia. Chyba zapomkniałeś że wydaje go partia polityczna, której celem jest prezentowanie włsnego programu i poglądów. Chyba nie spodziewałeś się, że ujrzysz tam program TV lub notowania giełdy rolnej w Broniszach.
Kwestia czwarta: nikt, oprócz UP, nie podjął tematu. Nikt nawet nie spróbował się z nami skontaktować i sprawdzić jakie rzeczywiście mamy zamiary. A te są takie, jakie zaprezentowaliśmy w naszym liście otwartym. My naprawdę jesteśmy zainteresowani jednym - Sochaczew musi mieć radego sejmiku mazowieckiego, niezależnie z jakiej opcji. My w dalszym ciągu chcemy poprzeć jednego wspólnego kandydata z Sochaczewie.
No i to jest przynajmniej rzeczowa odpowiedź i, przyznaję, wiele mi to wyjaśniło.
Osobiście dostrzegam róźnicę między ideami, a ideologią. Choć granica jest pewnie dość płynna i trudna do ustalenia. Zdecydowanie wolę polityków, którzy oferują idee. Takich w naszym kraju nie dostrzegam, ale to też nie jest jakby przedmiot tej dyskusji.
W każdym razie dziękuję za rzeczową odpowiedź.
Panie Michale,
a co z moimi 1,2,3 ?
prosze sie dopisac
M.
Już odpowiadam.
1. Wg nas pomysł jest wart przedyskutowania. Zdajemy sobie sprawę, że bedzie to trudne do zrealizowania jednak jak nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieli czy jest to realne czy nie. O pozytywach jakie mogą wyniknąć z posiadania radnego w sejmiku już pisałem wcześniej.
Nie wiem jak jest w innych partiach ale organizacje powiatowe SLD posiadają dużą autonomię działania i my możemy poprzeć kandydata Sochaczewa a nie partii. Czy będą tak mogły uczynić inne partie - tego nie wiem, ale wydaje się, że tu będzie największy problem. Najważniejsze będzie zaś, aby dana osoba po ewentualnym otrzymaniu mandatu była rozliczana z efektów jakie przyniesie dla miasta i powiatu a nie dla partii politycznej z list której została wybrana. Jeśli coś takiego się uda z 4 lata będzie można coś takiego powtórzyć.
2. O nazwiskach nie chciałbym się wypowiadać publicznie bez rozmowy z tymi osobami. Jedną z osób o której rozmawilismy pomiędzy pomysłodawcami jest dobrze wszystkim forumowiczom znany (z racji pełnionych obowiązków) użytkownik forum. Pozytywnie jest też odbierana osoba o której kiedyś podczas rozmowy wspomniałeś.
3. Dlaczego nie wyobrażasz sobie, że SLD/UP nie poprze nikogo na innej liście? Jeśli będzie wspólny kandydat wszystkich partii to poprzemy niezależnie z jakiej listy wystartuje. SLD naprawdę się zmienia. W Sochaczewie jako pierwszym powiecie w Polsce doszło do gruntownych zmian wSLD (także pokoleniowych). Mamy inny sposób spojrzenia na politykę i działalność samorządową.
Natomiast jak będzie z innymi partiami to nie wiem.
Jeśli chodzi o listę z jakiej dana osoba powinna wystartować to powinny być spełnione warunki:
- wysokie notowania (w kraju i Sochaczewie) i szansa na realne zwycięstwo
- program, który będzie mógł być zaakceptowany zarówno przez ludzi po poglądach lewicowych i prawicowych
Te warunki na dzień dzisiejszy spełnia PO. Jak będzie bliżej wyborów, zobaczymy.
Ja ze swojej strony zachęcam wszystkich do wypowiadania się na ten temat.
Panie Masłowski po co pan wypisuje androny, że nie czyta pan lokalnych gazet poza Ziemią Sochaczewską. Skoro na tym forum (można to sprawdzić w pańskiej wizytówce -aktywność) wielkrotnie odnosił się pan do tekstów zamieszczanych w Echu i Expressie, zaś do tych publikowanych z Ziemi ani razu.
Zatem nie ma co kłamać , gdyż to żle świadczy o polityku. Podobnie jak lekceważenie lokalnych mediów, na których sympatii powinno panu, jako ewentualnemu kandydatowi na radnego, zależeć. I jeszcze neich pan wyajśni - jak to jest z pana aktywanością na sesjach. Tu chyba Gąsior ma rację, raczej pan nie jest oratorem. Pan poprostu milczy notorycznie!
Co do gazetki SLD - to zalecialo wczesnym Gomułką. A ta oprawa graficzna !!!
Dziękuję Pani za te kilka trafnych uwag. Niektórych spraw sam nie dostrzegłem.
A rzeczywiście niektórzy z niezaglądania do lokalnych mediów czynią sobie cnotę. Przyznaję, przy braku innych, może to być pewna alternatywa.
Wybory za pasem..zaczyna sie skowyt... ujadanie dochodzi z daleka ...
Uwazam ze slusznie - powinien byc kandydat "miedzy podzialami" - wazne jest miasto a nie kaczyzm ;)
Cale szczescie ze oprocz lokalnych mediow jest jeszcze internet ktory "opublikuje wszystko". Mam nadzieje ze tym razem kandydaci beda wiecej udzielac sie na naszym lokalnym forum. Prosze tylko aby zainteresowani wypowiadali sie na tematy nurtujace lokalne spoleczenstwo i darowali sobie oglone tematy dotyczace czerwonych, zielonych czy niebieskich.
P.S
Kto zaprowadzi spokoj - wygra :-)