A w sobote znow impreza w BLUE DISCO, znow sie nastukam amfa i bedzie spoko. LUZ BLUES, zabawa na calego do bialego rana, a co mi tam w koncu jestem mlodym, skazanym na beznadziejne zycie, czlowiekiem. Wiec do soboty................
SUPER pomysł , gratuluję wyboru . Popłacz jeszcze trochę : Świat taki paskudny , ludzie BEE , KTOŚ Cię SKAZAŁ !!!! , pech . A MOŻE RUSZ D U P E i daj coś z siebie innym , masz ich pod nosem . Buziaki :))))
No to fajnych masz kolegów i interesujący sposób spędzania wolnego czasu.... Tak na marginesie - pisz o tym więcej i częściej a niedługo nie będziesz miał gdzie ćpać - mam nadzieję, ze policja zainteresuje się Twoimi informacjami.
Nie rozumiem kilku rzeczy. Alkohol, papierosy sa w legalnym obiegu tym kraju, a marihuana, hasz etc., ktore sa mniej szkodliwe, mniej uzalezniaja - to podziemie i co gorsza, ogromne pieniadze z tego nielegalnego obiegu laduja w prywatnej kieszeni a nie w budzecie naszego panstwa. Nie ma co sie ludzic, ze wysokimi karami poradzimy sobie z tym problemem. Dla mnie, jesli ktos jest dorosly, to powinien miec prawo do decyzji co jest szkodliwe dla niego a co nie? Jesli komus pasuje torebka amfy to jego problem. Zycie to wolnosc, wolny wybor, nieprawdaz?
Zgoda . jego wybór . Tylko czy to jest rozwiązanie ? Co z leczeniem uzaleznień ? Jak np. widzisz pobyt w MONARze a jak pracę NA RZECZ MONARu ? Czy jeżeli Ktoś chce " bawić się " brzytwą to do jakiego stopnia " WOLNOSCI " ? Czy lepiej płakać czy próbować coś zmienić ? Nie twierdzę że znam odpowiedzi na pytania , że ja jestem SUPER bo to nie prawda , tyle tylko że życie to ciągła walka , że jeżeli nie idę naprzód to faktycznie cofam się. Tyle żeby coś robić muszę chcieć . Czy czas , energię , kasę przeznaczone na "dragi" można przeznaczyć na coś innego np. : 1. ......... 2. ......... 3. .........
Czesc Tomku, pytasz o uzaleznienia. A jak leczymy alkoholizm? jak nalog nikotynowy? Nijak tak naprawde, jesli ktos mocno chce to wtedy mu sie udaje. Z alkoholizmem to jest dramat w tym kraju, panstwowa sluzba zdrowia ma jeszcze wiele do zrobienia. Pytasz o zabawy z brzytwa. To dla Ciebie jest brzytwa, dla innych normalny srodek do osiagnieca zadowolenia. Nie chce, zebys odniosl zle wrazenie, nie biore, nie pale etc., ale nie widze powodu dla ktorych mialbym komus tego zabraniac. Holdujesz troche swojej drodze zycie, ze jest jedyna sluszna, ze trzeba isc do przodu, nie marnowac energii na uzywki, ale Tomku sa ludzie, ktorych nie pociaga ten wyscig szczurow i tyle. Na co przeznaczasz swoje pieniadze? Kupisz sobie fajny samochod, telewizor etc. A co to jest, po co to robisz, pewnie, zeby bylo Ci przyjemnie, zebys mogl sie z tych rzeczy cieszyc. I bardzo dyskusyjne jest, co jest lepsze, kult "rzeczy" kreowany przez reklamy czy doznania, czasami podobno wrecz metafizyczne;-)
A mnie się coś tak zdaje, że niektórym zdrowy łomot i dużo pracy zrobiłoby najlepiej na wszelkie metafizyczne tudzież inne problemy:-)
.....haha a po co??? Amfa sama zrobi porzadek...hehehe...i piguły....;-))))) a i portfeliki przygłupom odchudzi...spoko i luz nie ma co sie smucic.Niech bawią sie dobrze....
Witaj Oj dostało mi się po uszach , dostało . Nie twierdzę że praca i zaspokajanie własnych potrzeb jest jedynie słusznym celem . Dobra materialne traktuję raczej przedmiotowo , bardziej cenię prawdę , godność , miłość ... , które w obecnej rzeczywisości traktowane są jako " pierdoły " . Twierdząc " iść do przodu " mam na myśli nie tylko pracę , bo ta jest raczej środkiem niż celem ale rozwój osobowości , wiedzy , harmonii . I wcale nikomu niczego nie bronię , ale jeżeli ktoś narzeka na Życie to może .... troche je zmienić ? Tomek . p.s. nie jestem ( chyba ) " nawiedzony " , sekciarzem , świadkiem Jechowy , ........
Nie taki byl moj cel Tomku;-) Chodzi o to, ze wiekszosc z nas ma manie uznawania swojego swiata, swoich wyborow jako jedyne wlasciwe. W sumie to nie byloby takie zle gdyby nie fakt, ze czesc z nas rozpoczyna krucjate w imie tych wyborow, swoich przekonan. Ja osobiscie patrze na swiat podobnie jak ty, ale chce, zeby dobrem najwyzszym byla rowniez wolnosc drugiej osoby, zebysmy szanowali czyjes wybory i nie zbawiali na sile swiata. A posty tego typu:
"A mnie się coś tak zdaje, że niektórym zdrowy łomot i dużo pracy zrobiłoby najlepiej na wszelkie metafizyczne tudzież inne problemy:-)"
".....haha a po co??? Amfa sama zrobi porzadek...hehehe...i piguły....;-))))) a i portfeliki przygłupom odchudzi...spoko i luz nie ma co sie smucic.Niech bawią sie dobrze...."
przekonuja mnie, ze ciagle brak w nas tolerancji a za to pelno pogardy. To takie dowartosciowanie sie faktem, ze nie biora, jakby to bylo jakies wielkie osiagniecie, to przeciez tylko prosty wybor, jeden z wielu w zyciu. Mam nadzieje, ze chociaz ty Tomku rozumiesz te subtelna roznice. pozdrawiam wszystkich
Mysle art ze mieszkając za granica masz monopol na tolerancje i pierdzielenie głupot o pogardzie .Bywałem za granicą i wiem jak to wygląda gdzies indziej.Wiem cos o braniu i mam do tego własnie taki stosunek więc nie piepsz mi przekonuja mnie, ze ciagle brak w nas tolerancji a za to pelno pogardy. To takie dowartosciowanie sie faktem, ze nie biora, jakby to bylo jakies wielkie osiagniecie, to przeciez tylko prosty wybor, jeden z wielu w zyciu.
poniewaz gówno o tym wiesz. brałes kiedyś ??????? to skoncz z tym wymądrzaniem sie.... Mówiłem o ludziach którzy imprezują na koksie i takich szpanerów miałem na mysli , a fakt ze znam takich daje mi prawo oceniac to w ten sposób ..panie mądry.....a Tomka chyba nie musze pozdrawiac????...;-)))))
Wlasnie o taka, jak twoja linu, postawe mi chodzi. Pelna agresji, skupienia na sobie i swoich doswiadczeniach. Ja nie zakladam, ze wiem lepiej, za to ty jestes o tym przekonany. Piszesz, ze gowno o tym wiem, bo ty, w domysle brales kiedys i jestes jedynym slusznym autorytetem. I co ja tak naprawde moge wiedziec? I nie chodzi mi juz tu o temat tej dyskusji, ale o sposob w jaki ja prowadzisz. Skad w Tobie tyle agresji, dlaczego nie moge miec odmiennego zdania niz ty? Dlaczego nie potrafisz tego uszanowac? To taka maniera w tym kraju niestety, widoczna na kazdym kroku.
A w sobote znow impreza w BLUE DISCO, znow sie nastukam amfa i bedzie spoko. LUZ BLUES, zabawa na calego do bialego rana, a co mi tam w koncu jestem mlodym, skazanym na beznadziejne zycie, czlowiekiem. Wiec do soboty................
SUPER pomysł , gratuluję wyboru .
Popłacz jeszcze trochę : Świat taki paskudny , ludzie BEE , KTOŚ Cię SKAZAŁ !!!! , pech .
A MOŻE RUSZ D U P E i daj coś z siebie innym , masz ich pod nosem .
Buziaki :))))
Nikomu nie oddam mojej torebki amfy, zresztą nikt jeje nie potrzebuje - moi koledzy biorą piguły....
No to fajnych masz kolegów i interesujący sposób spędzania wolnego czasu.... Tak na marginesie - pisz o tym więcej i częściej a niedługo nie będziesz miał gdzie ćpać - mam nadzieję, ze policja zainteresuje się Twoimi informacjami.
Nie rozumiem kilku rzeczy. Alkohol, papierosy sa w legalnym obiegu tym kraju, a marihuana, hasz etc., ktore sa mniej szkodliwe, mniej uzalezniaja - to podziemie i co gorsza, ogromne pieniadze z tego nielegalnego obiegu laduja w prywatnej kieszeni a nie w budzecie naszego panstwa. Nie ma co sie ludzic, ze wysokimi karami poradzimy sobie z tym problemem. Dla mnie, jesli ktos jest dorosly, to powinien miec prawo do decyzji co jest szkodliwe dla niego a co nie? Jesli komus pasuje torebka amfy to jego problem. Zycie to wolnosc, wolny wybor, nieprawdaz?
Zgoda . jego wybór .
Tylko czy to jest rozwiązanie ?
Co z leczeniem uzaleznień ?
Jak np. widzisz pobyt w MONARze a jak pracę NA RZECZ MONARu ?
Czy jeżeli Ktoś chce " bawić się " brzytwą to do jakiego stopnia " WOLNOSCI " ?
Czy lepiej płakać czy próbować coś zmienić ?
Nie twierdzę że znam odpowiedzi na pytania , że ja jestem SUPER bo to nie prawda , tyle tylko że życie to ciągła walka , że jeżeli nie idę naprzód to faktycznie cofam się. Tyle żeby coś robić muszę chcieć .
Czy czas , energię , kasę przeznaczone na "dragi" można przeznaczyć na coś innego np. :
1. .........
2. .........
3. .........
........................... ?
pozdrawiam ;)
Czesc Tomku,
pytasz o uzaleznienia. A jak leczymy alkoholizm? jak nalog nikotynowy? Nijak tak naprawde, jesli ktos mocno chce to wtedy mu sie udaje. Z alkoholizmem to jest dramat w tym kraju, panstwowa sluzba zdrowia ma jeszcze wiele do zrobienia.
Pytasz o zabawy z brzytwa. To dla Ciebie jest brzytwa, dla innych normalny srodek do osiagnieca zadowolenia. Nie chce, zebys odniosl zle wrazenie, nie biore, nie pale etc., ale nie widze powodu dla ktorych mialbym komus tego zabraniac.
Holdujesz troche swojej drodze zycie, ze jest jedyna sluszna, ze trzeba isc do przodu, nie marnowac energii na uzywki, ale Tomku sa ludzie, ktorych nie pociaga ten wyscig szczurow i tyle.
Na co przeznaczasz swoje pieniadze?
Kupisz sobie fajny samochod, telewizor etc. A co to jest, po co to robisz, pewnie, zeby bylo Ci przyjemnie, zebys mogl sie z tych rzeczy cieszyc. I bardzo dyskusyjne jest, co jest lepsze, kult "rzeczy" kreowany przez reklamy czy doznania, czasami podobno wrecz metafizyczne;-)
A mnie się coś tak zdaje, że niektórym zdrowy łomot i dużo pracy zrobiłoby najlepiej na wszelkie metafizyczne tudzież inne problemy:-)
A mnie się coś tak zdaje, że niektórym zdrowy łomot i dużo pracy zrobiłoby najlepiej na wszelkie metafizyczne tudzież inne problemy:-)
.....haha a po co??? Amfa sama zrobi porzadek...hehehe...i piguły....;-))))) a i portfeliki przygłupom odchudzi...spoko i luz nie ma co sie smucic.Niech bawią sie dobrze....
Witaj
Oj dostało mi się po uszach , dostało .
Nie twierdzę że praca i zaspokajanie własnych potrzeb jest jedynie słusznym celem . Dobra materialne traktuję raczej przedmiotowo , bardziej cenię prawdę , godność , miłość ... , które w obecnej rzeczywisości traktowane są jako " pierdoły " .
Twierdząc " iść do przodu " mam na myśli nie tylko pracę , bo ta jest raczej środkiem niż celem ale rozwój osobowości , wiedzy , harmonii .
I wcale nikomu niczego nie bronię , ale jeżeli ktoś narzeka na Życie to może .... troche je zmienić ?
Tomek .
p.s. nie jestem ( chyba ) " nawiedzony " , sekciarzem , świadkiem Jechowy , ........
Nie taki byl moj cel Tomku;-) Chodzi o to, ze wiekszosc z nas ma manie uznawania swojego swiata, swoich wyborow jako jedyne wlasciwe. W sumie to nie byloby takie zle gdyby nie fakt, ze czesc z nas rozpoczyna krucjate w imie tych wyborow, swoich przekonan. Ja osobiscie patrze na swiat podobnie jak ty, ale chce, zeby dobrem najwyzszym byla rowniez wolnosc drugiej osoby, zebysmy szanowali czyjes wybory i nie zbawiali na sile swiata. A posty tego typu:
"A mnie się coś tak zdaje, że niektórym zdrowy łomot i dużo pracy zrobiłoby najlepiej na wszelkie metafizyczne tudzież inne problemy:-)"
".....haha a po co??? Amfa sama zrobi porzadek...hehehe...i piguły....;-))))) a i portfeliki przygłupom odchudzi...spoko i luz nie ma co sie smucic.Niech bawią sie dobrze...."
przekonuja mnie, ze ciagle brak w nas tolerancji a za to pelno pogardy. To takie dowartosciowanie sie faktem, ze nie biora, jakby to bylo jakies wielkie osiagniecie, to przeciez tylko prosty wybor, jeden z wielu w zyciu. Mam nadzieje, ze chociaz ty Tomku rozumiesz te subtelna roznice.
pozdrawiam wszystkich
Mysle art ze mieszkając za granica masz monopol na tolerancje i pierdzielenie głupot o pogardzie .Bywałem za granicą i wiem jak to wygląda gdzies indziej.Wiem cos o braniu i mam do tego własnie taki stosunek więc nie piepsz mi
przekonuja mnie, ze ciagle brak w nas tolerancji a za to pelno pogardy. To takie dowartosciowanie sie faktem, ze nie biora, jakby to bylo jakies wielkie osiagniecie, to przeciez tylko prosty wybor, jeden z wielu w zyciu.
poniewaz gówno o tym wiesz. brałes kiedyś ??????? to skoncz z tym wymądrzaniem sie....
Mówiłem o ludziach którzy imprezują na koksie i takich szpanerów miałem na mysli , a fakt ze znam takich daje mi prawo oceniac to w ten sposób ..panie mądry.....a Tomka chyba nie musze pozdrawiac????...;-)))))
Wlasnie o taka, jak twoja linu, postawe mi chodzi. Pelna agresji, skupienia na sobie i swoich doswiadczeniach. Ja nie zakladam, ze wiem lepiej, za to ty jestes o tym przekonany. Piszesz, ze gowno o tym wiem, bo ty, w domysle brales kiedys i jestes jedynym slusznym autorytetem. I co ja tak naprawde moge wiedziec? I nie chodzi mi juz tu o temat tej dyskusji, ale o sposob w jaki ja prowadzisz. Skad w Tobie tyle agresji, dlaczego nie moge miec odmiennego zdania niz ty? Dlaczego nie potrafisz tego uszanowac? To taka maniera w tym kraju niestety, widoczna na kazdym kroku.
Z tego co sobie przypominam to ty zacząłeś opowisatki o mojej ignorancji i braku zrozumienia tak wiec nie rozumię z kad u ciebie te pytania????