Reklama
  • KakaDu2008-09-08 09:24:40

    Czytałam przed chwila artykuł - I po Kongresie. Dodałam komentarz, ale już go nie ma. Pytam Państwa, za co były te nagrody i wyróżnienia? Może ktoś wie po co było zorganizowane to kółko wzajemnej adoracji? Jesteście wspaniali, bo zorganizowaliście kilka koncercików w mieście? Proszę o wyjaśnienie za co konkretnie Ci ludzie dostali nagrody, żebym wiedziała co takiego wspaniałego zrobili dla społeczeństwa? Koncert w Pubie? Świetnie, gdybym miała Pub, też bym się zgodziła na to by u mnie taki zorganizować - więcej ludzi przyjdzie i reklama darmowa będzie. Jakbym pracowała w Urzędzie Miasta i zajmowała się Organizacjami - za wykonywanie swojej pracy też bym dostała nagrodę? Kurcze no podajcie jakieś przykłady

  • sue.li 2008-09-08 20:54:51

    Po pierwsze odpowiedź znajdowała się w artykule, cytuje: "...ukłonem w stronę wszystkich tych, którzy wspólnie ze Stowarzyszenie forsowali kolejne pomysły na różnego rodzaju przedsięwzięcia, pomagali w ich realizacji, wspierali duchowo i wierzą w „e Sochaczew.pl” do dzisiaj – honorowych członków Stowarzyszenia". Nagrody były bardzo symboliczne i moim prywatnym zdaniem zasłużone, bo trzeba chwalić, naświetlać takie postawy nawet jeśli dostaje go właściciel pub"u, który robi sobie wg Ciebie reklamę. Ile mamy pubów w Sochaczewie i okolicach? A w ilu z nich można zrobić coś innego niż się napić????? Dzięki tym ludziom "coś się dzieje" w tym mieście. Po drugie, świetnie, że masz w sobie takiego ducha obywatelskiego i liczę na to, że jeśli tylko będziesz miała okazję (będziesz właścicielką pabu lub będziesz piastować odpowiednie stanowisko) dotrzymasz słowa i zrobisz coś dla społeczności sochaczewskiej.

  • KakaDu 2008-09-09 08:00:01

    Racja, odpowiedź jest jasna, tylko nie wynikają z niej żadne konkrety. Kłaniać się ludziom, którzy wykonują jakąś swoją pracę? Każdy pracuje. I jakie przedsięwzięcia? Cóż takiego wspaniałego robią Ci ludzie?

  • OlaFasola 2008-09-09 12:29:07

    odpowiem krótko: KakaDu wymień listę swoich działań na rzecz naszej społeczności, a jeśli wypadnie równie nieźle, co lista zasług dotychczasowych Członków Honorowych, to w przyszłym roku jest szansa dołączyć do ich grona...

    p.s. czekałam na taki post, jak Twój KakaDu - zawsze przecież musi znaleźć się Ktoś, kto potrafi tylko narzekać, oobrażać innych, ale sam nie robi nic, oprócz narzekania oczywiście. jesli sie myle i jednak robisz cos na rzecz innych to patrz wyzej...

  • Reklama
  • Szczawiu 2008-09-09 17:00:26

    Ola, KakaDu chyba nikogo tu jednak nie obraziła :) Fakt, że czepiasz się KakaDu nie wiadomo czego. Zbyszek z 77 chyba swojego Pubu nie musi reklamować robiąc w nim koncerty. Czy zrobi koncert czy nie tam i tak zawsze przyjdą ludzie, bo to chciał nie chciał fajna knajpa i tyle. Wiele osób robi coś w tym mieście (mam takiego nawet w rodzinie i nie ma Pubu i nie pracuje w UM), ale nie wszyscy współpracują z e-sochaczew i nie wszyscy dostają nagrody. Na twoje pytanie odpowiedziałaś sobie sama. pyt. co takiego wspaniałego zrobili dla społeczeństwa? odp. np. kilka koncercików w mieście

  • czyZANKA 2008-09-10 09:48:26

    Bez sensu pakować tu agrumenty, ze wszyscy są źli (a ludzie z e-sochaczew to juz w ogóle), nic nie robią dla miasta, jeśli się samemu nie wyścibie nos zza swojego okna w mieszkaniu/domu. Fakt, ze portal popełnił kilka błędów: po pierwsze: nagrodzono samych swoich(

  • czyZANKA 2008-09-10 10:08:24

    Przepraszam, zle wkleiło mój poprzedni post. Fakt, ze portal popełnił kilka błędów: po pierwsze: (była nagroda dla młodych ludzi z SKFu? odwalają kupę dobrej roboty), następnie, że to nie obywatele-uzytkownicy portalu wybrali nagrodzonych (ankieta, głosowanie sms"owe)-nie byłoby zarzutu nagrodzenia samych swoich, bo przecież ludzie wybrali. Ponadto, w takim jak nasze średnim mieście obywatele (tutaj celowo, bo Kongres był Obywatelski) nie chcą oglądać zdjęć z bankietu dla vipów, jak z tygodnika Gala czy Viva. Po prostu denerwują się, ż na zdjęciach są ludzie, ktorych nie kojarzą, a ktorzy wcinają tort. W Sochaczewie znają burmistrza, starostę i kilka osób z RM. A wszyscy chcą zobaczy koncert Soyki. Propozycja: by kolejną taką imprezę zrobić w plenerze (pl. Kościuszki) lub choć z zaproszeniami dla zwykłych użytkowników(losowanie)- to oni przede wszystkim tworzą e-sochaczew.pl. Nie warto zamykać się w hermetycznym gronie vipów,co źle działa na PR portalu. A złej opinii nie chcę, bo jestem dumna, że e-sochaczew funkcjonuje.

  • Gąsior 2008-09-10 11:03:14

    W tej dyskusji dochodzi do osobliwego pomieszania pojęć i niezrozumienia zupełnie elementarnych spraw.
    E-Sochaczew.pl jest instytucją prywatną, jak każde stowarzyszenie. Ma prawo honorować te osoby, które zdaniem członków stowarzyszenia na takie uhonorowanie zasługują. Z drugiej strony, jesli ktoś deprecjonuje działania stowarzyszenia i uważa je za instytucję drugorzędną w naszej sochaczewskiej rzeczywistości, może po prostu takiej nagrody nie przyjmować. Z tego, co wiem, wszyscy przyjęli.
    Argument o "samych swoich" jest zupełnie pozbawiony podstaw. Wiele uhonorowanych osób można wprost powiązać ze środowiskiem niedawnego "Przymierza", czy wspierającego go tygodnika, który - mówiąc na marginesie - nie darzy sympatią e-Sochaczew.pl.
    Kongres siłą rzeczy musiał dotyczyć ograniczonej liczby osób, tym niemniej była to liczba bardzo pokaźna. Ogromna większość gości nie stanowiła VIP-ów w potocznym rozumieniu tego słowa, choć dla e-Sochaczew.pl z pewnością wszyscy zaproszeni byli VIP-ami, bo wszyscy zaproszeni aktywnie zapełniają przestrzeń społeczną i obywatelską.
    Do argumentów Kakadu trudno się odnieść. Spróbuję jednak. Gdyby miała Pani pub, to... gdyby była Pani urzędnikiem, to... Jest takie znane, niezbyt ładne powiedzenie, które znakomicie w tym miejscu pasuje. Nie będę go przytaczał.
    Zresztą, jeśli ktoś uważa imprezy, spotkania, projekty organizowane przez e-Sochaczew.pl za mało ważne, to zawsze może w ramach innych środowisk organizować rzeczy ważniejsze.
    A jednak tego nie robi. Dlaczego? Cóż, przyczyny są bardzo złożone. Być może brakuje tych cech i właściwości, które posiada e-Sochaczew.pl.
    Pewne zdziwienie może budzić fakt, że skoro to e-Sochaczew.pl jest takie marne i nieznaczące, to skąd to poruszenie?

  • Reklama
  • KakaDu 2008-09-10 12:27:17

    Szanowni Państwo, ja zadałam tylko jedno pytanie: za co konkretnie zostały uhonorowane te osoby? P. Zbyszek - za to , że zawsze jest otwarty na propozycje współpracy i organizował koncerty w swoim Pubie. OK, rozumiem, gratuluję. A reszta? Jakie mają zasługi? Artykuł jest tak ogólnie napisany że nie wiadomo kto i za jakie działania został uhonorowany. Po prostu chciałabym to wiedzieć i na pewno większość mieszkańców Sochaczewa :)

  • trycja 2008-09-10 12:34:35

    A jabym powiedziała tak: niekoniecznie zgadzam się może ze wszystkimi przyznanymi honorowymi członkostwami, ale to nie ja jestem w zarządzie stowarzyszenia. To było spotkanie organizowane przez e-sochaczew, zaproszeni byli gośćmi e-sochaczew, to e-sochaczew chciał się pochwalić tym, to dokonał przez ostatnie lata. I chwała im za to, bo zrobili dużo, albo przynajmniej wiecej niż przeciętny sochaczewianin. Wiem jaką czuje się satysfakcję, jak zrobi się coś samemu i to się w dodatku udało. I nie dziwię się, że chłopaki (i dziewczyny już teraz:) zdecydowali się na to spotkanie. Oni tam byli gospodarzami i to oni ustalali reguły - mieli do tego prawo, bo to ich przedsięwzięcie.

  • Gąsior 2008-09-10 12:54:19

    O, jest Pani bardzo skromna. Zadała Pani jeszcze inne pytania, jak najbardziej na miejscu: "po co było zorganizowane to kółko wzajemnej adoracji?" oraz "czy jesteście wspaniali, bo zorganizowaliście kilka koncercików w mieście?". Szczególnie słowa "kółko wzajemnej adroacji" i "koncercik" sugerują pytanemu, że pytający jest nastawiony bardzo życzliwie do pytanego i nie ma absolutnie innych pragnień, jak dowiedzieć się prawdy.

  • KakaDu 2008-09-10 13:40:21

    Hehe i wszystko jasne :). E-sochaczew organizowało, e-sochaczew ustalało reguły i jak inaczej nazwać owo spotkanie jak nie kółkiem wzajemnej adoracji? I nadal nie wiadomo kto i za co został uhonorowany. A koncerciki były przecież :)

  • Reklama
  • Gąsior 2008-09-10 14:06:11

    Cieszę się, że Pani się cieszy. Rzeczywiście, teraz wszystko jest już jasne.

  • czyZANKA 2008-09-10 14:22:20

    E-Sochaczew.pl jest instytucją prywatną, jak każde stowarzyszenie. Ma prawo honorować te osoby, które zdaniem członków stowarzyszenia na takie uhonorowanie zasługują.
    Użytkownik Gąsior ma sporo racji. Jednakże E-sochaczew.pl jest na tle stowarzyszeń wyjątkowe, o czym świadczy nagroda Pro publico bono(łac. "dla dobra publicznego"). Mniemam, że przyznano ją za sluchanie vox populi(głosu ludności/społeczeństwa). Racja, że np. Stowarzyszenie Nasz Zamek - gdyby miało organizować swój kongres- uhonorowaloby ludzi działających na rzecz odbudowy zamku. E-Sochaczew.pl jest stowarzyszeniem na rzecz społeczeństwa. Myślę, że powinna ona mieć choć w części możliwość wyboru nagradzanych.
    Użytkowniu KakaDu- polecam czytanie artykułu z Kongresu w Tygodniku Ziemia Sochaczewska - tam jest kto i za co, jeśli tak bardzo Cię to interesuje.Radzę zachować odpowiedni ton dyskusji forumowej.

  • stass 2008-09-10 14:49:05

    To oczywiste, że skoro sami zorganizowali to spotkanie i dotyczyło tylko ich to mieli prawo sobie nagradzać kogo chcieli. Ale esochaczew nazwało to spotkanie kongresem OBYWATELSKIM, co może świadczyć, iż to stowarzyszenie stanowi społeczność Sochaczewa. A tak, póki co, nie jest. Druga wątpliwość jaka mi się nasuwa, to gdzie się mieści siedziba stowarzyszenia i gdzie znajdują się urządzenia obsługujące portal? Jeśli w urzędzie miejskim, to znaczyłoby to, że w pewnym stopniu ta "społeczna" inicjatywa korzysta z publicznych środków, ale nagrody wręcza jako prywatne stowarzyszenie. To byłoby nieładnie.

  • marc03pol 2008-09-10 14:59:36

    Pragnę poinformować, że biuro Stowarzyszenia e-Sochaczew.pl nie znajduje się w Urzędzie Miejskim lecz na ulicy świerczewskiego 1b (na wprost Urzędu Skarbowego).

  • marc03pol 2008-09-10 15:02:09

    Pragnę poinformować, że biuro Stowarzyszenia e-Sochaczew.pl nie znajduje się w Urzędzie Miejskim lecz na ulicy Świerczewskiego 1b (na wprost Urzędu Skarbowego).

  • Reklama
  • trycja 2008-09-10 15:31:54

    Nie musisz być członkiem stowarzyszenia, żeby być obywatelem Sochaczewa, tak samo, jak nie musisz być zaproszony na spotkanie, żeby być obywatelem Sochaczewa. Ja w sumie bezinteresownie bronię tego spotkania, może mam inne spojrzenie. Ja jestem wdzięczna stowarzyszeniu za to, że mamy możliwość, jako klub, pokazania na szerszym forum tego, czym się zajmujemy. Zaoferowali pomoc nie prosząc o nic w zamian.

    Czemu od razu negujecie coś co ludzie robią nie dla pieniędzy, tylko dla własnej satysfakcji? Czego oczekujecie? Że chłopaki zwołąją kongres i będą wyłapywać przypadkowych ludzi na ulicy i siłą wciągać ich do stowarzyszenia? Ci, którzy są w jakiś sposób związani z e-sochaczew robią to z własnej woli. Nikt nikogo do niczego nie zmusza...

    Wkurzyło mnie to niesamowicie. Jak mówiłam, może nie zgadzam się ze wszystkimi decyzjami e-sochaczew, ale bardziej wkurza mnie, jak ktoś siedzi przed kompem i anonimowo pisze jakieś bzdetne zarzuty tylko po to, żeby się przyczepić, a samemu nic nie robi.

    W czym przeszkadza (i komu) to piątkowe spotkanie?
    Albo może napiszcie, jak to miałoby wyglądać, żeby było "dobrze".

  • stass 2008-09-10 17:06:10

    Masz rację trycjo. Nie ma potrzeby się unosić. Problem Sochaczewa polega na tym, że tu się nic nie dzieje i wydarzenia typu kongres, czy koncert kapeli w pubie, urasta do rangi wydarzenia. Tymczasem to powinny być wydarzenia marginalne, gdyż obiektywnie rzecz biorąc jakież jest ich znaczenie dla mieszkańców? Niewielkie. Szkoda bo potencjał mamy naprawdę duży i gdyby była prowadzona lepsza polityka w mieście, polityka społeczna, mogłoby to być miasto tętniące życiem. Także kulturalnym.

  • Gąsior 2008-09-11 09:36:50

    Problem polega na tym, że bez względu na to, ile się w tym mieście dzieje, to i tak większość mówi, że nic się nie dzieje.

    Ale od jakiegoś czasu, nie jest to już problem tej mniejszości, która wypełnia społeczną i kulturalną przestrzeń miasta, ale tej większości, która niczego nie dostrzega.

  • K O N I U 2008-09-11 11:32:27

    nie trzeba daleko szukać. Mam nadzieję, że teraz będzie wszystko jasne.

  • KakaDu 2008-09-11 12:57:20

    "Problem polega na tym, że bez względu na to, ile się w tym mieście dzieje, to i tak większość mówi, że nic się nie dzieje." - czyżby większość się myliła? "Ale od jakiegoś czasu, nie jest to już problem tej mniejszości, która wypełnia społeczną i kulturalną przestrzeń miasta, ale tej większości, która niczego nie dostrzega." - większość jest ślepa na wielkie wydarzenia kulturalne w naszym mieście a tylko mniejszość je widzi??? Panie Gąsior, co Pan za głupoty wypisuje? Wychodzi na to, że tylko nieliczni w naszym mieście uczestniczą w życiu kulturalnym, a reszta, "owa" mniejszość jest marginesem? Nie chcę nazwać inaczej tej "większości" ale czytając Pana wypowiedź jedno określenie przychodzi mi na myśl... To przykre, że tak ocenia Pan "większość" mieszkańców Sochaczewa. I rozumiem, że Pan należy do tej oświeconej "mniejszości"?

  • Gąsior 2008-09-11 13:14:14

    Powiem tak. Czuję się emocjonalnie związany z ową mniejszością. Ja nic nie mogę poradzić na to, że sochaczewianie nie są zainteresowani uczestnictwem w imprezach o charakterze kulturalnym, a jeszcze mniej mogę poradzić na to, że - mimo, iż nie są zainteresowani - narzekają jakby byli.
    Czy mniejszość może być marginesem? W pewnym sensie tak. Bardzo trafnie to Pani ujęła.
    Pozwolę sobie również zapytać, do której grupy Pani się zalicza?

  • KakaDu 2008-09-11 13:26:15

    Z Pana tekstu wynika, iż owa "większość" stanowi margines, natomiast "mniejszość" tworzy życie kulturalne w naszym mieście i jest jego, nazwijmy to, bazą. Nie zgadzam się z tym podziałem. Myślę że każdy człowiek w pewien sposób tworzy kulturę i w niej uczestniczy. Wiele osób uczestniczy w koncertach, chodzi do klina (chodź ono może i nie jest wspaniałe, jednakże ludzie tam przychodzą ponieważ tej kultury potrzebują). Wiele osób tańczy, organizuje spotkania kulturalne. Ale tacy ludzie nie potrzebują publicznych pochwał aby czuć się spełnionym kulturalnie. Zadał mi Pan pytanie na które nie chciałabym odpowiadać, ponieważ Pańska klasyfikacja nie mieści się w moich normach. Owszem, są ludzie, którzy nie uczestniczą i nie tworzą kultury w żaden sposób, ale nie sądzę by była to większość. Znam wiele młodych, jak również starszych osób, które "coś robią", tworzą kulturę i na jej rzecz działają. Panu natomiast gratuluję przynależności do "sochaczewskich elit". Pozdrawiam :)

  • Reklama
  • Gąsior 2008-09-11 13:50:53

    Dziękuję za gratulację. Mam jednak wrażenie, że teza iż "każdy człowiek tworzy kulturę i w niej uczestniczy" jest jednak zbyt śmiała.

    Nie pozdrawiam, bo trochę mnie męczą te pozdrowienia na forum.

    PS Cieszę się, że te osoby, które nie otrzymały publicznych pochwał na kongresie, czują się jednak spełnione kulturalnie.

  • KakaDu 2008-09-11 14:00:16

    No tak, przepraszam za to pozdrowienie... Zapomniałam, że należy Pan do "mniejszości kulturalnej". W takim razie nie pozdrawiam, skoro Pana męczą takie słowa.

  • stass 2008-09-11 21:49:21

    Panie Gąsior, przez pana zwana "przestrzeń kulturalna" to wytwór ludzi pańskiego rozumienia kultury. To jest żałosna wizja surrealistycznego świata, w którym powinno być dobrze, a jest jak w Sochaczewie. To nie mieszkańcy (mniejszości czy większości) są winni badziewia, jakie się tu dzieje, ale władze, które od kilkudziesięciu lat nie robią niczego, aby cokolwiek (podkreślam - COKOLWIEK) w tej kwestii zmienić. Wyborczy cyrk muzyki klasycznej na placu Kościuszki, albo zapraszanie Soyki niczego nie zmieni. Aby ludzie zaczęli coś robić muszą w tym widzieć sens. A tego nie zobaczą, bo tu są wciąż ci sami urzędnicy, którzy nie potrafią się już przełamać, aby wprowadzić zupełnie świeży powiew, rządzą miastem, tzw. kulturą, architekturą i tzw. rozwojem. Niech pan obiektywnie spojrzy na koszmar architektoniczny miasta. A czy ktoś pomyślał, aby przegnać tych, którzy doprowadzili do tego dramatu. Nie. Nadal cieszą się dobrym samopoczuciem i nadal wprowadzają w życie swoje paranoidalne pomysły. Oczywiście nie pozdrawiam pana, bo jest pan już pewnie całkiem wypompowany.

  • OlaFasola 2008-09-11 22:15:26

    Stass, jak na mnie jest juz troche pozno, wiec odniose sie tylko do jednego watku, ktory przewija sie w Twoich postach. Jakos nie moge wyobrazic sobie, w jaki sposob jakikoolwiek urzednik mialby wplynac na jakiegokolwiek mieszkanca Soochaczewa i zachecic go do uczestnictwa w jakiejkolwiek formie kultury???
    Cały pic polega na tym, ze w naszym kraju cierpimy na deficyt inicjatyw oddolnych, pochodzacych od obywateli, ktorzy stowarzyszaja sie aby razem cos zdzialac (a na tym prrzede wszystkim polega demokracja i społeczenstwo obywatelskie).
    Tak naprawde w Socho powinno byc z piec takich e-sochaczew, aby kazdy, takze Ty i KakaDu, znalazł jakas oferte dla siebie, ale tego nie zrobi za Was zaden urzednik czy polityk....
    Chłopcy i Dziewczyny z e-sochaczew to zrozumieli, mieli potrzebe działania, wprowadzili swoje pomysly w czyn, zarazajac swoim entuzjazmem innych i..... I oczywiscie znalezli sie tacy, ktorym sie to nie podoba... ale to juz naprawde ich problem....
    Pozdrawiam
    Ola

  • marck 2008-09-11 22:20:02

    napiszę w miarę krótko i w punktach, aby dyskutujący mieli komfort czytania: 1) mogę być stronniczy, jednak każdy z nas ma do tego prawo 2) droga KakaDu, mam nadzieję, że zamieszczając swojego posta, masz świadomość tego, że gdyby nie e-sochaczew nie miałabyś szansy wypowiedzieć się na tak szerokim forum (ewentualnie pozostaje krzyk na rynku) 3) moim skromnym zdaniem, impreza, którą przytaczasz jako spotkanie „kółka…” to wydarzenie, które w skali Sochaczewa, przerasta o głowę wszystkie „wydarzenia” kulturalne w tym mieście. Nie mówię tu o koncercie Stanisława Soyki, ale o całości. 4) za Gąsiorem: ludzie, którzy odebrali honorowe członkostwo: a) nie otrzymali go za nic b) nie odmówili przyjęcia 5) Twój post na forum, świadczy o tym, że jesteś osobą, która nie boi się wyzwań, szuka różnych rozwiązań, jest kreatywna. Proponuję, abyś spróbowała tą energię spożytkować w podobny sposób jak uhonorowane osoby. Jestem przekonany o tym, że jeśli w swoich działaniach, które będą ciekawe, nowatorskie, rozwijające społeczność tego miasta, poprosisz o pomoc e-sochaczew otrzymasz od tej załogi wsparcie. 6) Sądzę, że zmiany w Twoim profilu, które wprowadziłaś od momentu rozpoczęcia dysputy, świadczą o tym, że jest to „czepianie się” dla samego czepiania. Pozdrawiam po raz 1 i ostatni, co nie oznacza, że nie oczekuję odpowiedzi. Ze swojej strony, temat uznaję za wyczerpany. MK

  • KakaDu 2008-09-12 08:39:56

    Odpisze krótko, w punktach: 1) To stronniczość właśnie nie pozwala Ci Szanowny Marcku spojrzeć na to całe wydarzenie z punktu widzenia zwykłego mieszkańca Sochaczewa, dodam obiektywnego. 2) E-sochaczew nie jest jedynym portalem w Sochaczewie gdzie można podyskutować na forum :), nie tylko rynek zostaje 3) Niech będzie, gratuluję. 4) Szczerze mówiąc, a kilku przypadkach może i się zgadzam, że niektórzy powinni takie nagrody dostać, ale w niektórych absolutnie, ale to oczywiście Wasza sprawa kto i za co został uhonorowany. 5) Dziękuję. Rozumiem, że była to ironia? 6) Detektyw? Inwigilacja? hehe. ps. Teraz to już sama nie wiem czy na tym forum się pozdrawia, czy nie?

  • stass 2008-09-12 15:15:42

    Olu. naprawdę nie rozumiesz co mają urzędnicy do kultury? Toć przecież wszystkie znaczące teatry, opery czy tego typu instytucje działają w oparciu o finanse państwa. A państwem administrują urzędnicy. Tak samo jest w Sochaczewie. Domy kultury działają w oparciu o budżet miasta. a administrują nimi urzędnicy rodem z komuny. Mający ówczesne pojęcie o działaniu, czyli byle co robić, byle tylko pensyjka szła. Póki co to miasto ma największe środki na działalność oświatową kulturalną i społeczną. Najlepszym przykładem urzędniczego rozumienia rozrywki są Dni Sochaczewa, czyli dwudniowa orgia pijaństwa i tandety. Typowe igrzyska dla pospólstwa. Nawet Kaligula by się nie powstydził. Jakakolwiek działalność prywatnych osób to zupełnie co innego. Jeśli chcą sobie działać dla splendoru, bo mają dużo kasy - proszę bardzo. Jeśli dla kasy, bo mają gdzieś splendor - proszę bardzo. Prywatni siłą rzeczy muszą robić coś na poziomie bo nie mają do roztrwonienia publicznych pieniędzy. Tyle tylko, że prywatni będą zawsze dostosowywać poziom oferowanych imprez pod poziom odbiorców. A ten z kolei może ukształtować tylko określone działanie instytucji mających potężne pieniądze, które mogą sobie pozwolić na straty, niosąc jednak wysokiej klasy przekaz. To właśnie instytucje państwowe lub (jak w naszym przypadku) miejskie. Niestety jak widzisz u nas preferuje się poziom Dni Sochaczewa. Nikomu nie zależy, aby było inaczej, bo to wymagało by nieco pracy, a pensja jest i tak taka sama. Jeśli nie widać różnicy w portfelu, to po co się przemęczać.

  • mefisto 2008-09-14 12:16:39

    Obserwuję ten temat od początku i teraz zdecydowałem się zabrać głos i wyrazić moje zdanie.Stowarzyszenie o którym mowa jest instytucją prywatną ale nagrodzone zostały w dużej mierze osoby publiczne będące urzędnikami państwowymi.Burmistrz miasta otrzymał nagrodę ponieważ był przychylnie nastawiony do przedsięwzięcia.Dla mnie to trochę mało bo do prywatnych organizacji przychylność urzędnika nie powinna być potrzebna,powinny one działać bez potrzeby podlizywania się władzy.

  • mefisto 2008-09-22 19:33:44

    A jednak!Towarzystwo wzajemnej adoracji to trafne określenie.Oto najnowszy przykład zachowania naszych gwiazdorów.W niedzielę były zawody strongmanów na orkanie,gdzie oczywiście był burmistrz i pani dyrektor Pędziejewska czyli organizatorzy.Miał wystąpić zespół Trend ale nie wystąpił.Powodem był brak sceny i zła pogoda.Zespół stawił się w komplecie bo nikt ich nie powiadomił ,mało tego, w sobotę była próba generalna i nikt nie powiadomił o tym że występu nie będzie.Pani dyrektor jest świetnym organizatorem i umie zorganizować wekend dla dzieci i rodziców.Dziękuję Pani za to i pytam czy za taką pracę zbiera się nagrody?Dla mnie jest jasne że z władzą trzeba trzymać bo kto nie z nami ten przeciwko nam.



Reklama
Reklama