Reklama
  • sochoman2007-09-07 18:55:33

    Wczoraj byłem świadkiem niecodziennego zdarzenia, a mianowicie „interwencji” kontrolerów („kanarów” – bez obrazy) biletów ZKM w autobusie linii nr „7” w kierunku Mastrefoods - ok. godziny 21.30. Bardzo nie podobało mi się oraz większości pasażerów, zachowanie „napompowanego mięśniaka” jak również dwóch niewychowanych młodych pań, którzy: 1. próbowali zatrzymać w nieoświetlonym miejscu tj. na ruchliwej w tym czasie ulicy Warszawskiej w okolicy stacji paliw BP (około 200 metrów) przed oznakowanym miejscem dla przystanku „na żądanie” wychodząc prawie na środek jezdni i machając czymś co przypominało jakieś identyfikatory, narażając na niebezpieczeństwo pasażerów oraz uczestników ruchu drogowego (jeśli mi widomo nawet policji nie wolno w takich miejscach zatrzymywać pojazdów – i w tym miejscu poproszę o wypowiedź ostregogliny). Dzięki opanowaniu sympatycznego kierowcy autobusu ominęliśmy „przeszkodę”. 2. udali się za autobusem w pościg i wtargnęli do niego za skrzyżowaniem z sygnalizacją w kierunku Żelazowej Woli, używając wulgarnych słów do pasażerów oraz kierowcy, próbując wylegitymować każdą osobę mającą bilet (nadmienię, iż ów „mięśniak” wyglądał na kogoś po spożyciu alkoholu!!!!! Co sądzicie o takim zachowaniu? Proszę o przemyślenia dla Kierownictwa ZKM w celu weryfikacji nowej firmy kontrolującej bilety. Pzdr.

  • trycja 2007-09-07 20:48:55

    A w jaki sposób ścigali oni ten autobus? Od BP do świateł to kawałek... Na pieszo?

    Trzeba było ich wylegitymować, spisać i u przełożonych interweniować. Na miejscu nie ma co się z takim towarzystwem przepychać. Mnie kiedyś "goźbami karalnymi" poczęstowali, jak podpowiadałam dziewczynie ze szkoły średniej, że próbują ją w konia zrobić.

  • sochoman 2007-09-07 21:03:33

    Pomarańczowe seicento ;)

  • Guśka 2007-09-07 21:39:09

    Generalnie nie mają prawa wsiadać między przystankami a kierowca nie powinien się zatrzymywać. W takiej sytuacji można odmówić pokazania biletu. Przetestowałam to, facet o mały włos mnie wzrokiem nie zabił. Po prośbie o jednoczesne spisanie ich danych zagotował się, ale odpuścił. Fakt był dzień i 3-4 osoby w autobusie. Nie raz już słyszałam o tym, że wpadają do pierwszych lub ostatnich autobusów i nie są trzeźwi, ale ktoś kiedyś wezwał Policję i szybko wysiedli i zniknęli. To najskuteczniejszy sposób, bo na władze ZKM raczej bym nie liczyła.

  • Reklama
  • pstemek 2007-09-07 23:52:16

    na jakiej podstawie mozna odmowic pokazania biletu?

  • hansior 2007-09-08 20:51:03

    Z odmawianiem okazania biletu może wyjść ciekawa sytuacja wiem to z autopsji gdyż wracajac pociagiam z Wa-wy,zimą gdy podszedł kanar i zażądał biletu odmówołem okazania gdyż w pociągu było zimno i do czasu wyjaśnienia przyczyny dlaczego przedział jet nieogrzewany powiedziałem , że biletu nie okażę konduktor wezwał sokistów w Błoniu( zaczęli grzać )więc bilet okazałem to zarządał dokumentów ,więc stwierdziłem że mnie szykanuje gdyż innym podróżnym nie sprawdzał, sokiści nie mieli podstaw do interwencji więc milczeli ale kolo był zawzięty i wezwał policję w Sochaczewie, zatrzymał pociag i musiałem się wylegitymować Policji.Na szczęście policjant był kumaty i pociąg puścił w trasę a ja dostałem pouczenie,że bilet mimo wszystko ( zimno,gorąco itp.) muszę okazać organom do tego uprawnionym a skargi można pisać później i już w przeciwnym wypadku kara. Musimy być pewni, że kontroler jest na bani lub ma fałszywą,nieważną legitkę ewentualnie działa nie na swoim terenie, w przeciwnym wypadku narazimy się na nieciekawe sytuacje j.w.. Zawsze można kontrolera wylegitymowac i złożyć skargę na wygląd, zachowanie sposób traktowania podróżnych itp. WAŻNE musimy być pierwsi, tzn. skarga powinna być napisana niezwłocznie po zajściu. pozdrawiam



Reklama
Reklama