Witam wszystkich. W dniu wczorajszym na wezwanie karetki pogotowia do nagłej sytuacji w domu na terenie miasta(centrum) czas przyjazdu tej karetki wyniósł 45 minut. To jest najlepszy przykład na to jak możemy liczyć na naszą Sochaczewską służbe zdrowia. Może nowy dyrektor coś zmieni???
Po pierwsze jesli to nie było uzasadnione wezwanie, czyli krytyczna sytuacja,wypadek itp. to karetka wogóle nie musiała przyjezdzac, bo JUZ nie ma takiego obowiazku, po drugie niech ktos pomysli,ze jest ograniczona liczba karetek i to, ze tyle trwało musiało byc czyms spowodowane!!!!! Zapewne nie było wolnej karetki. Na pewno nie było sytuacji, ze zgłoszenie zostało przyjete, a karetka po prostu nie przyjechała, bo woleli sobie posiedziec!!!!!
Zgodnie z nowymi przepisami NFZ tak rzeczywiście jest, poza tym lekarz po przyjechaniu na miejsce wezwania, jeśli stwierdzi, że to było nieuzasadnione wezwanie ma prawo wystawienia rachunku za przyjazd.
Wygląda to tak, że zanim wezwiesz karetkę to zastanów się czy nie lepiej i szybciej będzie dojechać samemu ( ewentualnie taxi) do szpitala
a może nie było karetki w danym momencie do dyspozycji. w minioną sobotę widziałem jak w łowiczu na "trasie poznańskiej" jechały dwie karetki ze szpitala powiatowego w sochaczewie, przy czym ta pierwsza jechała o własnych siłach a druga była holowana przez tą pierwszą. może były gdzieś razem i jedna uległa awarii, a może (co nie daj Boże) zamiast zamówić pomoc drogową do popsutej to wysłano po nią inną, która może w tym czasie mogła by komuś uratowac życie na terenie, gdzie powinna być potrzebna. kilka lat temu, gdy jeszcze mieszkałem w sochaczewie, tez wzywałem raz karetke. usłyszałem od pani dyspozytorki że może przyjechac ale za około 3 godziny gdyż wszystkie karetki sa zajęte. gdy udało mi się poprosić kogoś o podwiezienie do szpitala. gdy już byłem na miejscu w pełnej gotowości stały 3 karetki. czym więc były zajęte?? na szczeście zyje i póki co nie potrzebuje pomocy szpitalnego personelu i karetek pogotowia. pozdrawiam!!
Bylo to trzy lata temu. Wzywalem, nawet sie nie przedstawilem, tylko sie rozlaczylem... ale mowilem przekonywujaco, karetka przyjechala :) nad bzure do starszego pana ktory sie zle czul. Za pare dni znowu bylem nad bzura, tyle ze tym razem topila sie kobieta... Karetka i policja... w 5 minut na miejscu. Osobiscie nie mam do nich zadnych zastrzezen pod wzgledem czasu przyjazdu. Zdarza sie roznie... dlatego trzeba byc troche bardziej wyrozumialym
Witam wszystkich.
W dniu wczorajszym na wezwanie karetki pogotowia do nagłej sytuacji w domu na terenie miasta(centrum) czas przyjazdu tej karetki wyniósł 45 minut.
To jest najlepszy przykład na to jak możemy liczyć na naszą Sochaczewską służbe zdrowia.
Może nowy dyrektor coś zmieni???
Po pierwsze jesli to nie było uzasadnione wezwanie, czyli krytyczna sytuacja,wypadek itp. to karetka wogóle nie musiała przyjezdzac, bo JUZ nie ma takiego obowiazku, po drugie niech ktos pomysli,ze jest ograniczona liczba karetek i to, ze tyle trwało musiało byc czyms spowodowane!!!!! Zapewne nie było wolnej karetki. Na pewno nie było sytuacji, ze zgłoszenie zostało przyjete, a karetka po prostu nie przyjechała, bo woleli sobie posiedziec!!!!!
Zgodnie z nowymi przepisami NFZ tak rzeczywiście jest, poza tym lekarz po przyjechaniu na miejsce wezwania, jeśli stwierdzi, że to było nieuzasadnione wezwanie ma prawo wystawienia rachunku za przyjazd.
Wygląda to tak, że zanim wezwiesz karetkę to zastanów się czy nie lepiej i szybciej będzie dojechać samemu ( ewentualnie taxi) do szpitala
To się nazywa - TANIE PAŃSTWO
a może nie było karetki w danym momencie do dyspozycji. w minioną sobotę widziałem jak w łowiczu na "trasie poznańskiej" jechały dwie karetki ze szpitala powiatowego w sochaczewie, przy czym ta pierwsza jechała o własnych siłach a druga była holowana przez tą pierwszą. może były gdzieś razem i jedna uległa awarii, a może (co nie daj Boże) zamiast zamówić pomoc drogową do popsutej to wysłano po nią inną, która może w tym czasie mogła by komuś uratowac życie na terenie, gdzie powinna być potrzebna. kilka lat temu, gdy jeszcze mieszkałem w sochaczewie, tez wzywałem raz karetke. usłyszałem od pani dyspozytorki że może przyjechac ale za około 3 godziny gdyż wszystkie karetki sa zajęte. gdy udało mi się poprosić kogoś o podwiezienie do szpitala. gdy już byłem na miejscu w pełnej gotowości stały 3 karetki. czym więc były zajęte?? na szczeście zyje i póki co nie potrzebuje pomocy szpitalnego personelu i karetek pogotowia. pozdrawiam!!
Bylo to trzy lata temu. Wzywalem, nawet sie nie przedstawilem, tylko sie rozlaczylem... ale mowilem przekonywujaco, karetka przyjechala :) nad bzure do starszego pana ktory sie zle czul. Za pare dni znowu bylem nad bzura, tyle ze tym razem topila sie kobieta... Karetka i policja... w 5 minut na miejscu. Osobiscie nie mam do nich zadnych zastrzezen pod wzgledem czasu przyjazdu. Zdarza sie roznie... dlatego trzeba byc troche bardziej wyrozumialym