Wątek szczególnie do tych, którzy jeżdżą do pracy pociagami (Warszawa, Łowicz) Piszcie maile na adres pz.warszawa@pkp.com.pl niech PKP odda pociąg popularnie zwany Płockiem. Pociąg relacji Płock - Warszawa o godzinie 7:27 z Sochaczewa i pociąg powrotny z Warszawy do Płocka odjeżdżający o 17:34 z dworca Zachodniego w stronę Socho nagle w dniu wczorajszym stał się pociągiem pospiesznym na odcinku Warszawa - Łowicz. Jesli ktos jeździł nim wie, że ten pociąg od trzech lat był pociągiem osobowym i nic w tej chwili się nie zmieniło jedynie siedzenia sa bardziej miękkie, a jednak za bilet miesięczny (cały) trzeba zapłacić o 60zł więcej. Ja już do nich napisałem a im więcej osób tym lepiej.
To taki prezent na święta. Podobnie jak pociąg do Wa-wy 6:21, a wracający o 16:35 z Centralnego. Pewnie zaraz jeszcze podniosą bilety, jakoś trzeba przecież utrzymać przeszło 70 tys ludzi. Myślę że jesteśmy coraz bliżej wejścia prywatnych przwoźników przynajmniej na te dochodowe trasy jak nasza.
Jak to ktoś kiedyś ujął gdyby głopota mogła latać, PKP byłaby konkurecją dla LOT-u
Nie zapominajmy oczywiście o pociągu 23:47 którego brak odebrał możliwośc pracy kilku osobom (zwolniły się bo nie mają czym wrocić do domu), a innym zapewnił komfortowe warunki odpoczynku po pracy (śpią w miejscu pracy). Paranoja.
Witam
Wątek szczególnie do tych, którzy jeżdżą do pracy pociagami (Warszawa, Łowicz)
Piszcie maile na adres pz.warszawa@pkp.com.pl niech PKP odda pociąg popularnie zwany Płockiem. Pociąg relacji Płock - Warszawa o godzinie 7:27 z Sochaczewa i pociąg powrotny z Warszawy do Płocka odjeżdżający o 17:34 z dworca Zachodniego w stronę Socho nagle w dniu wczorajszym stał się pociągiem pospiesznym na odcinku Warszawa - Łowicz.
Jesli ktos jeździł nim wie, że ten pociąg od trzech lat był pociągiem osobowym i nic w tej chwili się nie zmieniło jedynie siedzenia sa bardziej miękkie, a jednak za bilet miesięczny (cały) trzeba zapłacić o 60zł więcej.
Ja już do nich napisałem a im więcej osób tym lepiej.
To taki prezent na święta. Podobnie jak pociąg do Wa-wy 6:21, a wracający o 16:35 z Centralnego. Pewnie zaraz jeszcze podniosą bilety, jakoś trzeba przecież utrzymać przeszło 70 tys ludzi. Myślę że jesteśmy coraz bliżej wejścia prywatnych przwoźników przynajmniej na te dochodowe trasy jak nasza.
Jak to ktoś kiedyś ujął gdyby głopota mogła latać, PKP byłaby konkurecją dla LOT-u
Nie zapominajmy oczywiście o pociągu 23:47 którego brak odebrał możliwośc pracy kilku osobom (zwolniły się bo nie mają czym wrocić do domu), a innym zapewnił komfortowe warunki odpoczynku po pracy (śpią w miejscu pracy).
Paranoja.