Reklama
  • Jazlowiak2004-05-01 22:15:53

    Uprzejmie informuję, ze Pan Prezydent Ryszard Kaczorowski objął honorowy patronat nad naszą rekonstrukcją i bedzie obecny w Brochowie i w Sochaczewie w dniach 18-19 września 2004 roku.

  • Jazlowiak 2004-05-01 22:52:37

    Program uroczystości związanych z ogólnopolskimi obchodami 65-rocznicy bitwy nad Bzurą.
    Sobota 18 września 2004 roku
    Sochaczew
    - godz. 11.00 – uroczyste rozpoczęcie XXXIII Mazowieckiego Rajdu Szlakami Walk nad Bzurą i przemarsz oddziałów na cmentarz wojenny przy ul. 600-lecia.
    - godz. 12.00 –15.00 – wystawa pojazdów i uzbrojenia na terenie skansenu przy Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, pl. Kościuszki 2 oraz kiermasze.
    Brochów
    - godz. 21.00 - Uroczysty capstrzyk przy pomniku poświęconym poległym żołnierzom Armii Poznań i Pomorze w miejscu przeprawy w Witkowicach – modlitwa za poległych wszystkich wyznań służących w Wojsku Polskim w kampanii wrześniowej 1939 roku i uroczyste złożenie wieńców.

    Niedziela 19 września 2004 roku
    Brochów
    - godz.10.00 – uroczystość oficjalnego powitania Pana Ryszarda Kaczorowskiego – b. Prezydenta Rzeczypospolitej przez władze Gminy Brochów, Powiatu Sochaczewskiego i Miasta Sochaczewa.
    - godz. 11.00 – defilada pododdziałów przed Panem Prezydentem i zaproszonymi gośćmi.
    - godz. 12.00 – uroczysta Msza Św. w kościele w Brochowie, w intencji poległych w bitwie nad Bzurą i poświęcenie nowego sztandaru Hufca Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.
    - godz. 13.30 – występ Centralnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego.
    - godz. 14.30 – uroczystość wręczenia przez Pana Prezydenta nowego sztandaru harcerzom z Hufca ZHP Ziemi Sochaczewskiej.
    - godz. 15.00 – rekonstrukcja walk nad Bzurą we wrześniu 1939 roku.
    - godz. 16.00 – pokazy dynamiczne pojazdów, grup rekonstrukcyjnych.

    Od godz. 11.00 w rejonie pola bitwy otwarte zostanie wystawa sprzętu, kiermasze, punkty handlowe etc.

  • Junior 2004-05-02 18:12:34

    juz sie niemoge doczekac az wloze mundur i znowu poczuje ta fantastyczna atmosfere :) super imprezka jest i mam nadzieje ze bedzie duzooo lepsza od ostatniej :)

  • Daimonion 2004-05-04 10:40:36

    tym razem pozwolę sobie zasugerowac państwu zakupy w aptece. Kupcie sobie Prozac.
    Dzika chęc przebrania się mundu i udawanie, że zabija się ludzi jest dla mnie nie normalna. Wszystko jedno z jakiej okazji i wszsytko jedno jaki Prezydent patronuje.
    Nie ma usprawiedliwienia dla zabijania ludzi, a tym bardziej dla przywoływania tego faktu w nieskończoność. Ludzie to jest chore co robicie. Zorganizujcie sobie zawody kombajnistów.

    Tym, którzy mieli doczynienia z antropologia kultury zapewne łatwiej będzie zrozumieć i potwierdzić zaistnienie w obyczaju Sochaczewa tego pogańskiego obrządku będącego obrazem głęboko zakorzenionych atawizmów. Znane są plemiona, gdzie świętuje się zabicie wroga i zjada jego mózg ale nie trwa to 65 lat i dotyczy "ludów pierwotnych". Minęło tyle lat, a Polacy nadal walczą z Niemcami. Czy to nie jest dziwne?
    Może by zaprosić tych "Niemców" i sprawdzić czy to ci sami, co od Kruczkowskiego. Ja myślę, że nie. Wolę z Nimi pić piwo niż przypominać Adolfa.
    Do Unii weszliśmy, ale do Europy widzę nie bardzo to "wchodzenie" wychodzi.

  • Reklama
  • linu 2004-05-04 19:34:21

    Nie obrazaj hobby Jazłowiaka ..jak smiesz..pyskaty gówniarzu,to co oni robia to Narodowe przesłanki, tradycja, honor polskiego oręża ..... i całe te opowiesci aż do grobowej deski...wojna musi byc nawet w czasie pokoju

    Masz racje to smutne jest że w XX1 wieku nadal meczy sie ludzi którzy chętnie by o tym zapomnieli

    Ciekaw czy Niemcy tez sie bawia w przypominanie jak to było kiedy był 1939 rok....??

    To nie jest normalne..nawet jako hobby.!!

    Wiem wiem juz tu słysze jak niektórzy moi znajomi bioracy w tym udział będą mnie strofowac..ale takie mam na ten temat zdanie

  • Rafal 2004-05-04 19:59:02

    :-)
    http://hometown.aol.com/ninety3rd/wlgall2.html

    Tak się składa że wszędzie w cywilizowanym świecie pokazuje się rekonstrukcje historycznych wydarzeń, bo dawno odkryto że nic tak nie zasypuje różnic i podziałów jak próba zrozumienia wspólnej historii przez takie imprezy właśnie.

    Masz racje to smutne jest że w XX1 wieku nadal meczy sie ludzi którzy chętnie by o tym zapomnieli

    Masz rację zapomnijmy o wszystkim co jest naszą historią, a potem popędźmy do kina na np. amerykański film Pearl Harbour - skoro nie potrafimy szanować naszej historii bo nas "męczy" to uczmy się przynajmniej tej najlepszej bo najczęściej pokazywanej czyli amerykańskiej. :-)


    To nie jest normalne..nawet jako hobby.!!

    Masz na myśli amerykanów odtwarzających co rok Gettysburg? Francuzów i Anglików - Waterloo i średniowieczne Hastings? Czy wielką paradę zwycięstwa z okazji uczczenia lądowania w Normandii?
    Nic nie wiesz o tym chłopie bo nigdy nie widziałeś takich imprez w Polsce, smutne jest to, że zanim postaramy się coś zrozumieć zaczynamy od naszej ukochanej kołtunerii.

    Dobrze, że są Ci którzy niektóre rzeczy widzą szerzej.

  • Jazlowiak 2004-05-04 21:11:24

    Drodzy moi rozmówcy Linu i Daimonion. Wyślijcie jeszcze po prozaca organizatorów półmaratonu Szlakami Walk nad Bzurą, harcerzy z Rajdu Szlakami Walk nad Bzurą, pracowników muzeum co trzymają ten niepotrzebny wg. Was złom w muzeum:-)

    Panowie - w odtwarzanej bitwie pod Gettysburgiem bierze dziś udział więcej uczestników niz podczas wojny secesyjnej, a na całym świecie istnieją tzw. stowarzyszenia tzw. "Living History", których występy stanowią czasami podstawową atrakcję miejscowości. W takiej bitwie pod Gettysburgiem walczyło mniej wojska niż nad Bzurą, a jednak dzieki umiejętnemu PR to o niej wie każdy a o Brochowie ciut mniej. Dostarczam naszemu powiatowi promocji, która byc może spowoduje, ze za kilka lat to tutaj przyjeżdzać będą fascynaci żywej historii z USA, żeby zobaczyć największa w Europie wschodniej lekcję "żywej historii". To po pierwsze.

    Po wtóre. Panowie mniej emocji a wiecej zrozmienia dla tych co dzięki temu, ze zakładają mundury zaczynają rozumieć czym jest wojna i dlaczego konflikty lepiej rozwiązywac w inny sposób. Niebagatelne jest równiez to, że dzięki temu poznają historię Polski i Europy.

    A na zorganizowany przez Was panowie wwyścig kombajiostów z chęcią przyjdę - to też ciekawa impreza. Nie jest łatwo bowiem kierowac takim pojazdem.

  • Daimonion 2004-05-05 09:24:48

    Ni jak nie trafiają do mnie argumenty, że gdzieś tam tłumy bawią sie w wojnę więc nie może to być złe, wręcz przeciwnie - jest wspaniałe i edukacyjne.
    O zgrozo!
    Zapwene wiecie, że gdzies tam obecnie trwają wojny i też bierze w nich udział masa ludu, ale czy to znaczy że to jest dobre? Argument o liczbnie uczestników nie przekonuje mnie to nie usprawiedliwia tematu spotkania nad Bzurą.
    Mało togo, można dla takiej wojny "w realu" znaleźć i takie usprawiedliwienie, że młodzi ludzie ubierając się w mundur uczą się czym jest wojna i dlaczego konflikty lepiej rozwiązywac w inny sposób, nie prawdaż? Uczą sie historii - a jakże! Często też takie wojny stanowią jedyną atrakcję miejscowości np. Karbali (słabo?) Szczytne cele nie usprawiedliwiają środków!
    Zgadzam się z Tobą, że harcerzy nie powinno zarażać się retoryką wojny. Nie potrzebny jest im na starcie bagaż traumy ostatniej wojny, lepiej niech lepią garnki z gliny albo całują się po kątach zmieniając gumki, niżby mieli w tym wieku mierzyć się z traumą wojny. Nieprawdaż?

  • Reklama
  • Jazlowiak 2004-05-05 10:08:46

    Taaaaaaaa kolo - czacha i płetwa i wyluzuj

  • Daimonion 2004-05-05 10:08:54

    Najszerzej Rafale widzi kameleon, ale czy on dla nas wzorem? :)
    Gonisz młodego niepotrzebnie. Może rzeczywiście nie lubi konfliktów, a tym bardziej zbrojnych. Troche go zakrzyczałeś. Moze niepotrzebnie.
    Zbyt mocno szafujesz, jak dla mnie, tym cywilizowanym światem.Chesz listę potworności jakich ten cywilizowany świat się dopuścił i dopuszcza nadal?
    Nie ma większej wartosci niż człowiek. Każda gloryfikacja odbierania życia, nawet dla świetlnych celówjest złem. Jest odważny co zaprzeczy?

    Wojny rozpoczynane są przez rządy, przez słabych gnoi, którzy nie potrafią już ze sobą rozmawiać.
    Wtedy przychodzą po Twojego syna, by oddał życie za ich niepowodzenia. czujesz to?
    Uważasz, że człowiek ma prawo dysponować życiem innego człowieka. (świetny wstęp do dyskusji o eutanazji) Niezgodzisz sie z tym:)?
    Jeszcze chwila i uwierzę, że nie widzisz w wojnie nic złego.
    Bardzo cenię Jazłowiaka za to co robi. jestem pełen podziwu. Potrafię dostrzec i jasne strony działalności Pawła i jego kolegów. Tylko wolałbym, by były to wyścigi przysłowiowych kombajnów.
    D.

  • Rafal 2004-05-05 10:52:55

    Kolego Daimonion przy całym szacunku, czy Ty musisz każdy temat obracać w Wallenrodowskie rozterki duchowe?
    Chłopie jak będziemy nad każdym posunięciem rozmyślać przez pryzmat złości i okropieństw całego świata, to po pierwsze ze strachu nie wyjdziemy z domu, po drugie nic nie zrobimy.
    Wierzysz, że kiedyś nie będzie wojen? Wierzysz w to, że jak uciszymy historię to dzieci chowane pod kloszem nie mające pojęcia co to Holocaust, Józef Stalin itp. będą lepsze od ich rodziców i nie będzie zła na świecie? Naprawdę jesteś taki naiwny, czy tylko się zagalopowałeś w swoich tyradach?
    W PRLu też głoszono, że nie ma narkomanii, bezdomności i bezrobotnych ;-) dlatego dziś wielu wierzy, że przedtem było lepiej, a kogo obchodzi jak było naprawdę.

    Zło było jest i będzie, wojny były są i będą i powiem szczerze, że dumny jestem z tego że żyję w kraju, który nigdy nie dał się kupić a o swoją niepodległość potrafił walczyć jak mało kto i właśnie przez szacunek do ludzi, którzy wtedy walczyli i ginęli za to żebyśmy teraz mogli klepać swoje teoryjki w necie będę zawsze czcił ich pamięć.
    Nie ma większej wartosci niż człowiek. Każda gloryfikacja odbierania życia, nawet dla świetlnych celówjest złem. Jest odważny co zaprzeczy?
    Jasne, lepiej było zamknąć mordę na kłódkę i patrzeć jak SSmani albo krasnoarmieńcy obracają nasze kobiety. A w PRLu cierpliwie budować ludowy raj... mielibyśmy dziś Koreę Północną i zupę z trawy.
    Gratuluję postawy życiowej.

  • Daimonion 2004-05-05 13:21:04

    No własnie, Hitlera i Stalina wychowago zgodnie z tym co mówisz, może dlatego był problem. Może dlatego Holocaust i zbrodnie Stalina. Uważam, że możliwy jest świat bez wojen, po to, między innymi, jednoczymy się w Unii. Nie pisałem nic o chowaniu dzieci pod kloszem, ale przeciwny jestem budzeniu w nich agresji do kogokolwiek. Twoje przekonanie o tym, że zło jest i będzie jest zapewne słuszne. Chodzi tylko o redukwanie zła tam, gdzie jest to mozliwe. Nie można zapomnieć o historii. Nie napisałem też, że nie należy z całą surowoscią karać agresorów. Nie należy jednak z tym obnosić się bez końca, bo to generuje agresję do ludzi, do których tak naprawdę nie czujemy nienawiści.
    Czy któryś Niemiec zrobił Ci coś złego. Znasz takiego?
    Nawet jeżeli dopuścimy taki przypadek to jest dużo cywilizowanych metod ( nawet wsród niecywilizowanych narodów - bo widzę wprowadzasz taki podział) dzięki którym możesz dochodzić swego. Wojna to smierc ludzi - najczęściej niczemu nie winnych. Taka marzy Ci się cywilizacja? Stąd już krok do budowania innych podziałów między ludźmi.

    I uwaga natury ogólnej. Czy złem jest wg Ciebie inny punk widzenia? Czy wszystko musi być na poziomie Baru? Bo zdajesz się szydzić z tego, że nie gadamy na poziomie Disco Polo?
    :)
    A, zapomniałbym.
    Trochę szkoda, że więcej czytających niż piszących, bo my swoje poglądy znamy. Zawsze, bez wzgledu na temat będziemy się róznić. Szkoda, że nikt nie chce napisać tu swoich przemysleń. Może dowiedzielibyśmy się jak myslą inni.

  • Reklama
  • Junior 2004-05-05 14:07:14

    Historia jest wazna czy jest dobra czy nie, ja niewidze nic zlego w tym ze latamy po polu przebrani za zolniezy bo podczas tych 2 dni dowiedzialem sie tyle o tej bitwie bo w szkole to raczej sie duzo o tym niemowi dlamnie to jest super impreza polaczona z edukacja a co do harcezy to sam spier....... lepic garnki bo tobie juz nic niepomoze. a co do wieku 2 wojna jest omawaina juz w gimnazium i napewno rozmawiaja o bitwach bo tego nieda sie ukryc i tzeba pokazywac ze Historia Polski niebyla ruzowa i niech sie mierza z tym problemem i wyciagna wnioski zeby sie taka buzra naprawde w przyszlosci znowu nierozegrala.

  • Daimonion 2004-05-05 14:29:05

    Nie neguje, że fajnie jest pobiegac po polu i czegoś się dowiedzieć. To jest dobre.
    Ale nie można pozwolić by "taka buzra sie znowu rozegrała", bo jak sam piszesz historia "nie była taka ruzowa".
    Za Twoja radą spier dalam lepić garnki.

  • redakcja 2004-05-05 15:18:31

    witam
    Ja bym kolegów nie przekreślał. Jest wiele ról do zagrania. Np: snopki na polu, chochoł, a może ofiara terroru i głupoty. Z gruntu podzielam postawę defetystyczną bo tylko taka gwarantuje że każdy jest bezpieczny i niezależny od innych bytów, np. Nigdy nie powinniśmy lecieć na Marsa bo to zapewne jest to jakaś tam forma agresji.
    Dziwi mnie wszakże aż taka agresja w słowach defetysty - jednego takiego już historia znała, w ramach obrony klas społecznych uciskanych przez wszechobecnych ciemięzców, baronów i szlachtę pół świata podbił - nawiasem mówiąc nadal jego kilku agentów siedzi i spiskuje. Podsumowując. Koledzy defetyści. KAŻDY (i wy również) możecie się bawić w co chcecie i nikt nie powinien doszukiwać się zrozumienia we własnej główce dla INNYCH - to nie Wasza sprawa w co i jak się bawią inni. Ostatecznie nie czynią oni Wam niczego złego

  • Daimonion 2004-05-05 15:43:24

    Oderwałeś mnie od lepienia garnków :)
    Zaniepokoiło mnie co piszesz - przyznam nie rozumiem słów, że nie powinno się doszukiwać we własnej główce zrozumienia dla innych. Dlaczego?
    NIe rozumiem równiez w jaki sposób postawa defetystyczna gwarantuje niezalezność bytu. Myśle, że jest wręcz oprzeciwnie, dopóki będziemy prowokować postawy agresywne. Przykład z Marsem, pewnie bym zrozumiał, gdybyś napisał, że wyprawa się nie uda, a nie, że spotkamy tam agresję.
    Piszesz o tchórzostwie, nie defetyźmie?
    Piszesz jak Rafał. taka bezprogramowa opozycja.



  • redakcja 2004-05-05 18:23:56

    Z przykrością - ale muszę się zgodzić - NIC nie zrozumiałeś, ale to juz tak musi pozostać - pozdrawiam

  • Reklama
  • zen 2004-05-05 21:17:12

    Fajna dyskusja. Dobrze że tu na eSoch nie zbiera się tylko towarzystwo wzajemnej adoracji, żeby się wzajemnie pogłaskiwać. Jak na razie najjaśniejszym błyszczącym elementem nad tem firmamentem jest bezkompromisowa postawa Daimoniona. Może się komuś narażę, albo może podpadnę jakieś ważnej grupie interesów w naszym Sochaczewskim grodzie, ale nasz niepokorny dyskutant jest rzadkim przypadkiem osoby, która zabiera głos całkowicie bezinteresownie i da się wyczuć, że nie jest to żaden koniunkturalizm.

    Ale z drugiej strony…..
    W Twoich wypowiedziach Dajmonionie dotyczących inscenizacji bitwy przebija jakiś ahistoryzm, a może przekonanie, że jak coś z naszej przeszłości było przykre, nieprzyjemne, to na pewno nie jest warte naszej pamięci i nie niesie ze sobą żadnych pozytywnych wartości. A już coś takiego jak wojna! To w ogóle trzeba wyresetować z pamięci. Niestety tak to jednak bywa, że dobro, rzeczy wartościowe i sensowne nie sposób zrozumieć bez pojęcia zła i świadomości, że istnieją rzeczy takie, co do których każdy z nasz chciałby żeby nigdy i niegdzie się nie zdarzały.

    Chyba nie jestem bohaterem i gdyby teraz zdarzyła się wojna, w której mógłbym cierpieć ja sam i moi bliscy, to na pewno bym się z tego nie cieszył i raczej zastanawiałbym się po co my się wszyscy w ogóle urodziliśmy.

    Skoro jednak w przeszłości naszego narodu to się zdarzyło…., a wielu Polaków zachowało się zgodnie ze swoim sumieniem, a nie z zasadą RWD, pokazali, że w pewnych chwilach wszystko inne staje się mniej ważne…

    Wielu z uczestników dyskusji na forum eSoch osoby raczej o dużej kulturze, wiedzy historycznej psychologicznej, socjologicznej itd. Zatem znane są im takie pojęcia jak: pamięć historyczna, psychodrama, socjodrama, i głębsza treść, sens „odgrywania ról” … czy naprawdę inscenizacja Bitwy jest tylko wesołą hecą, zabawą w zabijanie, kultywowaniem okrucieństwa i agresjii…?

    Pozdrowienia dla szanownych czytelników
    Zen-ek

  • Daimonion 2004-05-06 09:48:31

    Drogi Wyborco,
    zakładam, że jesteś w stanie wyjaśnic mi to czego nie rozumiem. Nie było by Ci wtedy tak przykro.
    Poza tym dyskusja rządzi sie swoimi prawam. Pozstawiając mnie bez odpowiedzi potwierdzasz, że nie ma większego sensu w tym co napisałeś. Taka zabawa nowo poznanymi słowami?

    Dlaczego nie zaprzeczyłeś, że Wyborca to Rafał?

  • Jazlowiak 2004-05-06 12:41:01

    Ekstra jeszcze tyle do imprezy a już nie schodzimy z czołówki forum.

  • Kasior 2004-05-06 12:56:48

    Daimonion, pisząc słowa o: „Harcerstwie i Harcerzach” mam wrażenie, że mam do czynienia z osobą niedojrzałą ew zupełnie niedoinformowaną, na czym polega harcerstwo, na jakich tradycjach, metodach itp. jest oparte!
    Pisząc jakiekolwiek słowo uważam, że powinieneś za każdym razem zastanowić się nad tym.
    Pewnie masz prawo mieć swoje zdanie i tego nie neguję, organizacja rekonstrukcji również może Ci nie przypaść do gustu,
    lecz są osoby, które doceniają pracę organizatorów rekonstrukcji, a także przesłanie / cel, jaki dzięki niej chcą przekazać, i wież mi dla wielu osób nie jest to tylko okazja do pobiegania po polu w mundurze z karabinem w ręku.

  • Daimonion 2004-05-06 15:52:29

    Kasior!
    "wieże"! naprawdę! (wiem płytkie zagranie, ale potrzebne mi do dalszej częsci posta)
    chciałoby się powiedzieć: Ludzie troche refleksji!
    Na początek wyjasniam, choć to już pisałem, że doceniam i podziwiam Jazłowiaka za "robotę", którą wykonuje i to nie ma nic wspólnego z moimi pogladami na temat wojny. Tu dyskujsa nie powinna miec miejsca, więc nie odniosę się to tej myśli Kasiora.
    Zastanawia mnie jednak fakt, że skoro imprez tak cenna, przynosząca wymierne skutki w zakresie uświadamiania historycznego, to dlaczego tak truno wyciagnąć z niej szersze wnioski niż li tylko: Niemcy źli, my jak zwykle górą. Skoro tak wiele osób docenia ofiarę złożoną za naszą niepodległość, skoro dano nam wolność i nie mówimy dziś, dzięki temu, po niemiecku, to dlaczego nie przekładamy tego (tu do młodszych piszę) choćby na porawność mówienia i pisania po polsku. Język trudny jak diabili - zgoda, z wieloma zawiłosciami, trudno nie popełniać drobnych błedów, ale jak czytam niektóre wypowiedzi, szczególnie tych, co to nieźle się na Rekonstrukcji bawią, to trudno oprzeć się wrażeniu, że niewiele, mimo wszystko, z niej wynoszą.
    Teraz inaczej. Ubolewam nad tym, że nie odniósł się i nie opisła (tu na tym forum) rzeczywistego wymiaru Klęski wrześniowej żaden historyk. Wrzesień okazał się dla Polaków dowodem, na to, że do wojny dochodzi tylko wtedy, gdy łatwo dzielić łupy. Nieprzygotowana i osłabiona Polska takim łupem w owym czasie była.
    Dlaczego do tego doszło, kto i czy zawinił, i czy rzeczywiście tę wojnę wygraliśmy (lub inaczej czy nie skończyła się dopiero przy Okrągłym Stole) - tę refleksję zostawiam Państwu.

  • Jazlowiak 2004-05-06 16:25:57

    Daimonion: "Teraz inaczej. Ubolewam nad tym, że nie odniósł się i nie opisła (tu na tym forum) rzeczywistego wymiaru Klęski wrześniowej żaden historyk. Wrzesień okazał się dla Polaków dowodem, na to, że do wojny dochodzi tylko wtedy, gdy łatwo dzielić łupy. Nieprzygotowana i osłabiona Polska takim łupem w owym czasie była.
    Dlaczego do tego doszło, kto i czy zawinił, i czy rzeczywiście tę wojnę wygraliśmy (lub inaczej czy nie skończyła się dopiero przy Okrągłym Stole) - tę refleksję zostawiam Państwu."

    Nie bardzo rozumiem. Od 1989 roku ukazało się kilkanaście pozycji, w których dokonano rzetelnych i naukowych ocen kampanii wrześniowej i a ta lista to chyba nie miejsce do takowych dywagacji.

    Wiekszość Twoich stwierdzeń jest czystą demagogią, a co to wg. Ciebie znaczy teza, że Polska była w 1939 roku osłabiona i nieprzygotowana? Pachnie mi to wzorcowym podręcznikiem walczącym z sanacyjnym i burżuazyjnym porządkiem, który "jako pokraczny bękart traktatu wersalskiego" został zlikwidowany przez dwóch sojuszników.

    Teza ta już dawno zostałą obalona, ale moze masz jakieś nowe i ciekawe wiadomości.

    Czekam na nie z utęsknieniem.


  • Daimonion 2004-05-06 17:17:37

    W zasadzie mógłbym z Tobą dyskutować, ale nie postawiłeś żadnej tezy. Nie zaprzeczyłeś temu co piszę. Jedynie co dobrze Ci wychodzi to posądzanie mnie o demagogię i używanie niejednoznacznych porównań, gdzie dyskusja sprowadziłaby się do stawiania i odpierania zarzutów osobom, a nie faktom.
    Świetnie się składa, by przypomnieć Ci Pawle jak nie pohlebnie wypowiadałeś się kiedyś na łamach jednej sochaczewskich gazet o ONR. Wtedy nie przeszkadzało Ci cytowanie definicji z Encyklopedii Powszechej PWN.
    Rozumiem, że od tego czasu wiele się zmieniło i po przeczytaniuwielu opracowań historycznych, monografi i prac naukowych poświęconych Wrześniowi 1939 zmieniłeś swoje widzenie sprawi i jesteś w stanie podzielić się tą wiedzą i dyskutowac z postawionymi tezami a nie osobami.
    Jako człowiek wykszałcony wiesz, że jedyne co możemy tu zrobic to jest boks na cytaty i autorów, skoro nie mamy za sobą żadnych prac naukowych (chyba,że masz taki dorobek to zwracam honor).
    Wymianę zdań na ten temat proponuje sprawadzić do przesyłania sobie następujących danych: Autor, tytyuł, wydawnictwo, wydanie, rok wydania, strona, akapit.
    Nie będziemy posądzać się o demagogię, ani oceniać się na wzajem. Do tego proponuje wykorzystac maila. Założę gdzieś skrzynke i dam Ci adres.
    Po drugie, to nie mam pewności czy Twój subiektywizm pozawal na chłodną dyskusję na tym forum, jak również czy nie barujesz się ze mną jedynie dla samego faktu.
    A myślałem, że dowiem się od Ciebie czegoś o Wrześniu 39:(

  • Reklama
  • Daimonion 2004-05-06 17:22:14

    myśle, że doceniasz to że napisałem więcej niz np."Taaaaaaaa kolo - czacha i płetwa i wyluzuj"

  • Jazlowiak 2004-05-06 22:02:22

    Zapraszam do prenumerowania kwartalnika Nowy Przegląd kawaleryjski, jest tam wiele ciekawych artykułów o kampanii 1939 roku.

  • Daimonion 2004-05-07 10:36:25

    Bardzo dziękuję za cenne uwagi.
    Zapewniam, że zastanawiam się nad tym co piszę i doskonale wiem czym harcerstwo jest i czym być powinno. Na pewno nie propaguje postawy agresywnej, jeśli się mylę pisz! jeśli chodzi natomiast o dorzałość to zapewniam, że moich doświadczen starczyłoby dla kilku innych bytów.
    Wolałbym, żebyś nie pisała, że pewnie mam prawo mieć własne zdanie. Mozesz spokojnie napisac: masz takie prawo jak każdy człowiek! spokojnie, na moją odpowiedzialność, możesz zrezygnować z trybu przypuszczającego. Jeżeli harcerstwo nie uczy podstawowych wolności człowieka to krucho!

  • redakcja 2004-05-07 10:40:01

    Polskie SIły Zbrojne w II wojnie światowej T I-V część 1
    wszystkie armie: POZNAŃ ŁÓDŹ, POmoRZE itd
    Bateria została, Apoloniusz Zawilski
    na razie wystarczy, do wigili i tak nie przeczytasz
    Za wiedzę drogi Panie trzeba płacić jak nie pieniędzmi to czasem



Reklama
Reklama