Właśnie zakończyłem oglądanie odcinka Sprawa dla Reportera, w którym to była poruszana sprawa Sochaczewskich Dróg Niczyich!!!
Niestety muszę powiedzieć, że jako mieszkaniec Sochaczewa jestem zawiedzony materiałem, który pokazała Telewizja Polska. Przede wszystkim w materiale było dużo ogółów i polemiki. Bezczelność dyrektora Dąbrowskiego była przytłaczająca, ten człowiek chyba nie wierzy w to, co mówi!!! Wszyscy wiemy, jaki jest stan naszych dróg!!! A dyrektor śmie twierdzić, iż w grudniu 2003 roku, kiedy to została oddana obwodnica do użytku drogi tranzytowe, które przebiegały przez Sochaczew były w dobrym stanie i wyglądały „jak wszystkie drogi w kraju”. Po prostu żenada!
Podejrzewam, że ten program nic nie zmieni! Reżyser skupił się na pokazaniu ogółów sprawy. Dlaczego sprawa dróg niczyich zeszła na temat naszej obwodnicy? To może świadczyć …..a zresztą nie ważne. Po tym programie sądzę, że było to kolejne pokazanie społeczności naszego kraju, jaki jest jego stan – TRAGICZNY!!!
witam, zadowalający byl tylko ten fakt, ze w odcinku "sprawy dla reportera" ogół gości w studiu zgadzał sie z naszym burmistrzem oraz przedstawicielami miasta, fakt faktem jest, ze stan drób na dzień dzisiejszy oraz na dziedń 9 grudnia 2003 jest okropny i jak najszybciej nalezy przejsc do rozwiazania sytuacja, i oczywiście popieram głosy mieszkańców i jestem w tej sprawie za naszym miastem :)
Ten łysy p**** zaprzeczał sam sobie we własnych wypowiedziach. Na jakiej podstawie śmiał twierdzić, że remonty na sochaczewskich ulicach i drogach były przeprowadzane NA BIEŻĄCO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przecież najprostszy umysł jest w stanie sobie wyobrazić jak mogły wyglądać remonty dróg podczas ciągłego ich użytkowania przez, jak wszyscy wiemy, około 25.000 pojazdów na dobę!!!!!!!!!!! Nie przypominam sobie, żeby ruch na tych trasach był wstrzymany na czas remontu. Zrobił z siebie pośmiewisko, wykazał kompletny brak chęci zrozumienia tematu i zajął większość czasu antenowego bełkocząc coś o ogromnych zasługach GDDKiA, nie dając dojść do słowa naszemu Burmistrzowi. Jestem zmiesmaczona.
Nie ukrywam, że także mnie, słuchającego relacji burmistrzów po powrocie z nagrania drugiej części Sprawy dla reportera (początek grudnia 2004) zaskoczyło to, co zobaczyłem. Dyskusja trwała prawie 2 godziny, tymczasem ważne wątki rozmowy skupionej na krytyce GDDKiA zostały "rozmyte". Z merytorycznych argumentów zostało niewiele, a reżyser zostawił tylko te, najlżejszego kalibru. W dyskusji brał udział Karol Strasburger - którego w audycji nie zobaczyliśmy. Dyr. Dąbrowskiego z warszawskiego oddziału GDDKiA oszczędzono, zostawiając tylko niewielką część uwag kierowanych pod jego adresem przez zdecydowaną większość zaproszonych osób. Co ważne, niemal wszyscy byli zgodni, że Sochaczew ma rację w sporze, że nie można go i innych miast z obwodnicami, pozostawić z takim ciężarem. Ten wątek też został maksymalnie złagodzony. Na koniec jeszcze jedna uwaga, do osób podkreślających, że Sprawa dla Reportera niczego nie zmieni. Nikt nie jechał do TVP po to, by pokazać swoją twarz, ale by rozwiazać istotny dla samorządu problem. Nikt też nie zakładał, że po programie natychmiast dojdzie do przełomu. Na antenie TVP zwrócono uwagę na ogólnopolski problem dróg niczyich, i być może nasz przykład zmobilizuje ustawodawcę do zmiany szkodliwego prawa. Urząd Miejski od kilku miesięcy próbuje, co 2-3 dni, umówić gospdoarza miasta na spotkanie z Ministrem Infrastruktury. Na razie bez skutku. Jeśli po wczorajszej audycji uda się takie spotkanie zorganizować, już to będzie sukcesem. Być może na opornego ministra wpłyną nasi parlamentarzyści. Współdziałania w tym zakresie oczekujemy zarówno od senator Jolanty Popiołek, jak i posła Łukasza Abgarowicza.
no ale mial racje z tym ze stan sochaczewskich drog jest taki sam jak w calej Polsce. a moze jest inaczej?? wszedzie drogi sa w stanie oplakanym... do d**** po prostu!!!!!!
Jestem zbulwersowana postawą p. Dąbrowkiego. Czy on uważa siebie za "PRAWDĘ ABSOLUTNĄ"? Ktolowiek cos powiedział on mówi : "Pan mówi nieprawdę...". Po prostu ja nie mogłam słuchać tego człowieka. Dla mnie jest on po prostu śmieszny. Widać,że zależy mu tylko na tym zeby jak najwięcej pieniędzy do własnej kieszeni napchać. W momencie gdy p. Czubacki ma przed sobą niezbity dowód, korespondencję... ten niewydarzony człowiek(Dąbrowski oczywiście) mówi, żby mu tym tu nie wymachiwać. To tak jakby w sadzie podczas sprawy o morderstwo poijano zakrawawiony nóż, z odciskami sprawcy, jego DNA, itp. To po prostu niedopuszczalne. Poza tym z człowiekiem takim jak Dąbrowski nie da załatwić się sprawy w 15 minut, jak to zalecil jeden z uczestników dykusji. Do załagodzenia konflikyu trzeba wysłuchać drugiej strony. Ten człowiek tego nie potrafi. Poza tym nie patrzy w oczy człowiekowi, z którym rozmawia. Przecież nie trzba studiować psychologii, zeby wiedzieć , że tak postepują osoby nieszczere. Zastanawia mnie jeszcze jejden motyw z mowy ciała P. Dąbrowkiego. Otóż cały czas pocierał jedną dłonia wierzch drugiej. To też świadczy o niepewności i kłamstwie. Nie znoszę takich ludzi....
Właśnie zakończyłem oglądanie odcinka Sprawa dla Reportera, w którym to była poruszana sprawa Sochaczewskich Dróg Niczyich!!!
Niestety muszę powiedzieć, że jako mieszkaniec Sochaczewa jestem zawiedzony materiałem, który pokazała Telewizja Polska. Przede wszystkim w materiale było dużo ogółów i polemiki.
Bezczelność dyrektora Dąbrowskiego była przytłaczająca, ten człowiek chyba nie wierzy w to, co mówi!!! Wszyscy wiemy, jaki jest stan naszych dróg!!! A dyrektor śmie twierdzić, iż w grudniu 2003 roku, kiedy to została oddana obwodnica do użytku drogi tranzytowe, które przebiegały przez Sochaczew były w dobrym stanie i wyglądały „jak wszystkie drogi w kraju”. Po prostu żenada!
Podejrzewam, że ten program nic nie zmieni! Reżyser skupił się na pokazaniu ogółów sprawy. Dlaczego sprawa dróg niczyich zeszła na temat naszej obwodnicy? To może świadczyć …..a zresztą nie ważne. Po tym programie sądzę, że było to kolejne pokazanie społeczności naszego kraju, jaki jest jego stan – TRAGICZNY!!!
witam,
zadowalający byl tylko ten fakt, ze w odcinku "sprawy dla reportera" ogół gości w studiu zgadzał sie z naszym burmistrzem oraz przedstawicielami miasta, fakt faktem jest, ze stan drób na dzień dzisiejszy oraz na dziedń 9 grudnia 2003 jest okropny i jak najszybciej nalezy przejsc do rozwiazania sytuacja, i oczywiście popieram głosy mieszkańców i jestem w tej sprawie za naszym miastem :)
pozdrawiam
Ten łysy p**** zaprzeczał sam sobie we własnych wypowiedziach. Na jakiej podstawie śmiał twierdzić, że remonty na sochaczewskich ulicach i drogach były przeprowadzane NA BIEŻĄCO!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przecież najprostszy umysł jest w stanie sobie wyobrazić jak mogły wyglądać remonty dróg podczas ciągłego ich użytkowania przez, jak wszyscy wiemy, około 25.000 pojazdów na dobę!!!!!!!!!!! Nie przypominam sobie, żeby ruch na tych trasach był wstrzymany na czas remontu. Zrobił z siebie pośmiewisko, wykazał kompletny brak chęci zrozumienia tematu i zajął większość czasu antenowego bełkocząc coś o ogromnych zasługach GDDKiA, nie dając dojść do słowa naszemu Burmistrzowi. Jestem zmiesmaczona.
Nie ukrywam, że także mnie, słuchającego relacji burmistrzów po powrocie z nagrania drugiej części Sprawy dla reportera (początek grudnia 2004) zaskoczyło to, co zobaczyłem. Dyskusja trwała prawie 2 godziny, tymczasem ważne wątki rozmowy skupionej na krytyce GDDKiA zostały "rozmyte". Z merytorycznych argumentów zostało niewiele, a reżyser zostawił tylko te, najlżejszego kalibru. W dyskusji brał udział Karol Strasburger - którego w audycji nie zobaczyliśmy. Dyr. Dąbrowskiego z warszawskiego oddziału GDDKiA oszczędzono, zostawiając tylko niewielką część uwag kierowanych pod jego adresem przez zdecydowaną większość zaproszonych osób. Co ważne, niemal wszyscy byli zgodni, że Sochaczew ma rację w sporze, że nie można go i innych miast z obwodnicami, pozostawić z takim ciężarem. Ten wątek też został maksymalnie złagodzony.
Na koniec jeszcze jedna uwaga, do osób podkreślających, że Sprawa dla Reportera niczego nie zmieni. Nikt nie jechał do TVP po to, by pokazać swoją twarz, ale by rozwiazać istotny dla samorządu problem. Nikt też nie zakładał, że po programie natychmiast dojdzie do przełomu. Na antenie TVP zwrócono uwagę na ogólnopolski problem dróg niczyich, i być może nasz przykład zmobilizuje ustawodawcę do zmiany szkodliwego prawa. Urząd Miejski od kilku miesięcy próbuje, co 2-3 dni, umówić gospdoarza miasta na spotkanie z Ministrem Infrastruktury. Na razie bez skutku. Jeśli po wczorajszej audycji uda się takie spotkanie zorganizować, już to będzie sukcesem. Być może na opornego ministra wpłyną nasi parlamentarzyści. Współdziałania w tym zakresie oczekujemy zarówno od senator Jolanty Popiołek, jak i posła Łukasza Abgarowicza.
no ale mial racje z tym ze stan sochaczewskich drog jest taki sam jak w calej Polsce. a moze jest inaczej?? wszedzie drogi sa w stanie oplakanym... do d**** po prostu!!!!!!
Jestem zbulwersowana postawą p. Dąbrowkiego. Czy on uważa siebie za "PRAWDĘ ABSOLUTNĄ"? Ktolowiek cos powiedział on mówi : "Pan mówi nieprawdę...". Po prostu ja nie mogłam słuchać tego człowieka. Dla mnie jest on po prostu śmieszny. Widać,że zależy mu tylko na tym zeby jak najwięcej pieniędzy do własnej kieszeni napchać.
W momencie gdy p. Czubacki ma przed sobą niezbity dowód, korespondencję... ten niewydarzony człowiek(Dąbrowski oczywiście) mówi, żby mu tym tu nie wymachiwać. To tak jakby w sadzie podczas sprawy o morderstwo poijano zakrawawiony nóż, z odciskami sprawcy, jego DNA, itp. To po prostu niedopuszczalne. Poza tym z człowiekiem takim jak Dąbrowski nie da załatwić się sprawy w 15 minut, jak to zalecil jeden z uczestników dykusji. Do załagodzenia konflikyu trzeba wysłuchać drugiej strony. Ten człowiek tego nie potrafi. Poza tym nie patrzy w oczy człowiekowi, z którym rozmawia. Przecież nie trzba studiować psychologii, zeby wiedzieć , że tak postepują osoby nieszczere.
Zastanawia mnie jeszcze jejden motyw z mowy ciała P. Dąbrowkiego. Otóż cały czas pocierał jedną dłonia wierzch drugiej. To też świadczy o niepewności i kłamstwie. Nie znoszę takich ludzi....
JA Róńężza sytuacjie naszych dróg obwiniam zaopłakany stan DYREKCJIE krajową gdyz nasze drogi są opłakanym stanie