Jakis czas temu napisalem kilak slow na temat supermarketow .... dla zainteresowanych kilka informacji o sieci która ma juz taki sklepik w Sochaczewie ..... http://uwaga.onet.pl/334768,archiwum.html
Nie wierzyłam w całe to gadanie o wtórnej sprzedaży zepsutego jedzenia, ale po ostatnim grillu z udziałem championowskiej kiełbaski mój żołądek już nie lubi sochaczewskiego supermarketu...
Ja tez juz nie kupuje tam zadnych mies,no chyba,ze naprawde musze. Np.mieso mielone jest bardzo "dziwne" i nawet nie chce myslec,co wchodzi w jego sklad.Nie polecam!
To jest tylko czubek góry lodowej. Problem robienia w coś tam klienta w tej dziedzinie jest bardzo szeroka. Obejmuje prawie wszystkie sklepy od hipermarketów po te całkiem malutkie. Ostatnio wokół Warszawy powstało mnóstwo małych ale anonimowych masarni w których jak najstarsi mazowieccy górale mówią, nic nie może się zmarnować, poleży w sklepie kiełbasa x to robi się z niej kiełbasę y - zamknięte koło. Dlatego nie można się spieszyć przy zakupach. Starannie sprawdzajmy co kupujemy i wybrzydzajmy ile się da. to nasze prawo.
Mowimy tu o ciele czy duszy?;-) Cialo mamy roslinozerne a to drugie, hm, kazdy widzi;-) I jak o tym mysle, to napewno nie mamy nic wspolnego z wilkiem, bardziej mi pasuje tutaj harpia;-)
Kiedyś na Discovery oglądałem taki mądry program, w którym mówili, że największy postęp w ewolucji człowieka, tzn. rozrósł się jego mózg i stał się istotą inteligentną, dokonał się w momencie kiedy zaczął jeść mięso ;-)) A wracając do tematu to przeterminowane produkty, najczęściej zdarza mi sie kupić w sklapach PSS, zwłaszcza w Luxie przy ulicy Pokoju. Zawsze sprawdzajcie daty jak tam coś kupujecie.
Jacku, nie dowiedziesz mi zbawiennego wplywu golonki na inteligencje, nie ma szans;-) Jak ja sie ciesze, ze telewizji tez nie ogladam;-)
A powaznie, to jestem w stanie sie zgodzic, ze na jakims etapie ewolucji mieso bylo nam potrzebne. Na szczescie kolejne przed nami i mam nadzieje, ze w koncu przestaniemy zabijac.
Są tacy co chcą pracować i czekają na taki sklep.Może gdyby w Urzędzie Pracy nie handlowano ofertami pracy,było by jej więcej to kobiety szczególnie nie tęskniłyby za następnym"wyzyskiwaczem"
Taka ciekawostka: wczoraj siostrzenica mojej żony robiła nam małe zakupy w Luxie koło szpitala w Gawłowie. Oczywiście zapomniała sprawdzić daty ważności produktów. No i okazało się, że kupiony przez nią paczkowany żółty ser miał datę przydatności do spożycia kończącą się w maju 2004! Rozumiem, że czasami może się zdarzyć, że w sklepie jest towar, któremu termin ważności minął kilka dni temu. Ale żeby na półkach leżał towar, który od 3 miesięcy nie nadaje się do zjedzenia. To już jest poprostu skandal! Może by tak członkowie PSS zamiast zaciekle walczyć z supermarketami zaczęli interesować się tym co dzieje się u nich w sklepach?
Jakis czas temu napisalem kilak slow na temat supermarketow .... dla zainteresowanych kilka informacji o sieci która ma juz taki sklepik w Sochaczewie ..... http://uwaga.onet.pl/334768,archiwum.html
Nie wierzyłam w całe to gadanie o wtórnej sprzedaży zepsutego jedzenia, ale po ostatnim grillu z udziałem championowskiej kiełbaski mój żołądek już nie lubi sochaczewskiego supermarketu...
Ja tez juz nie kupuje tam zadnych mies,no chyba,ze naprawde musze. Np.mieso mielone jest bardzo "dziwne" i nawet nie chce myslec,co wchodzi w jego sklad.Nie polecam!
Mozna zawsze przestac jesc mieso,
ja nie robie tego juz od 9 lat;-)
Wybór zawsze jest wolny. Rzecz w tym, że człowiekowi jako istocie żywej bliżej jest do wilka niż do żająca.
To jest tylko czubek góry lodowej. Problem robienia w coś tam klienta w tej dziedzinie jest bardzo szeroka. Obejmuje prawie wszystkie sklepy od hipermarketów po te całkiem malutkie. Ostatnio wokół Warszawy powstało mnóstwo małych ale anonimowych masarni w których jak najstarsi mazowieccy górale mówią, nic nie może się zmarnować, poleży w sklepie kiełbasa x to robi się z niej kiełbasę y - zamknięte koło. Dlatego nie można się spieszyć przy zakupach. Starannie sprawdzajmy co kupujemy i wybrzydzajmy ile się da. to nasze prawo.
Mowimy tu o ciele czy duszy?;-)
Cialo mamy roslinozerne a to drugie, hm, kazdy widzi;-)
I jak o tym mysle, to napewno nie mamy nic wspolnego z wilkiem, bardziej mi pasuje tutaj harpia;-)
Mozna zawsze przestac jesc mieso,
Kiedyś na Discovery oglądałem taki mądry program, w którym mówili, że największy postęp w ewolucji człowieka, tzn. rozrósł się jego mózg i stał się istotą inteligentną, dokonał się w momencie kiedy zaczął jeść mięso ;-))
A wracając do tematu to przeterminowane produkty, najczęściej zdarza mi sie kupić w sklapach PSS, zwłaszcza w Luxie przy ulicy Pokoju. Zawsze sprawdzajcie daty jak tam coś kupujecie.
Jacku, nie dowiedziesz mi zbawiennego wplywu golonki na inteligencje, nie ma szans;-)
Jak ja sie ciesze, ze telewizji tez nie ogladam;-)
A powaznie, to jestem w stanie sie zgodzic, ze na jakims etapie ewolucji mieso bylo nam potrzebne.
Na szczescie kolejne przed nami i mam nadzieje, ze w koncu przestaniemy zabijac.
Są tacy co chcą pracować i czekają na taki sklep.Może gdyby w Urzędzie Pracy nie handlowano ofertami pracy,było by jej więcej to kobiety szczególnie nie tęskniłyby za następnym"wyzyskiwaczem"
Taka ciekawostka: wczoraj siostrzenica mojej żony robiła nam małe zakupy w Luxie koło szpitala w Gawłowie. Oczywiście zapomniała sprawdzić daty ważności produktów. No i okazało się, że kupiony przez nią paczkowany żółty ser miał datę przydatności do spożycia kończącą się w maju 2004! Rozumiem, że czasami może się zdarzyć, że w sklepie jest towar, któremu termin ważności minął kilka dni temu. Ale żeby na półkach leżał towar, który od 3 miesięcy nie nadaje się do zjedzenia. To już jest poprostu skandal! Może by tak członkowie PSS zamiast zaciekle walczyć z supermarketami zaczęli interesować się tym co dzieje się u nich w sklepach?