Reklama
  • MasÅ‚owski2003-05-05 15:49:31

    W dniach 8-9 maja w Gmachu Głównycm Politechniki Warszawskiej odbędą sie 10 Targi Pracy. Szczegóły na www.bestoferta.pl oraz na www.targipracy.pl.

  • redakcja 2003-05-06 08:59:00

    targi są dla pracowdawców i zbierających opinie.
    praca dla wybitnych - patrz przypadek z informatykami.
    praca, nawet dla dobrego studenta czy świeżego magisterka, tylko po znajomości Pawle. To też im napisz.
    albo tylko to, żeby nie tracili czasu na targi.
    c.

  • Rafal 2003-05-06 11:22:39

    Covy skąd w Twoim wieku takie stetryczenie? Wszystko jest bez sensu, nikomu nic się i tak nie uda itp. itd. to po co w ogóle żyć w takim razie skoro niczego się nie da??? Życie nie jest łatwie i różowe to fakt, ale jeśli komuś naprawdę na czymś zależy i potrafi wytrwale do tego celu dążyć może osiągnąć bardzo dużo. Gderaniem i "negatywizmem" nie zmieniamy nic - poza truciem innym którym jeszcze się chce. Rzeczwistość za oknem nie zmieni się za dotknięciem magicznej różdżki. Jeśli sami nie zaangażujemy się w jej kreowanie zawsze będzie szyta na miarę innych nie naszą - nieobecni nie mają głosu. Weź się do działania chłopie - miej wizję siebie i własnego otoczenia i zacznij to realizować, zobaczysz że wbrew pozorom wiele można osiągnąć.

    pzdr.

  • redakcja 2003-05-06 16:57:44

    Rafale,
    zapewne masz racjÄ™, ale zastanawiam sie czy nie sÄ…
    to Twoje życzenia.
    Ja swoje cele realizujÄ™.
    Ciekawe czy inni forumowicze na życie bardziej "Rafałowo" czy "Covyanowo" patrzą?

    C.

    P.S.
    Pozwoliłem sobie na do Ciebie napisać na priva.

  • Reklama
  • Grabiec 2003-05-07 12:07:33

    Widzę Covyan, że wyrastasz na forumowego Stańczyka z Sochaczewa i niedługo zagrozisz S. Burzyńskiemu na tej pozycji. I to mnie bardzo cieszy.

  • scw 2003-05-08 16:53:59

    targi są dla pracowdawców i zbierających opinie.
    praca dla wybitnych - patrz przypadek z informatykami.
    praca, nawet dla dobrego studenta czy świeżego magisterka, tylko po znajomości Pawle. To też im napisz.
    albo tylko to, żeby nie tracili czasu na targi.
    c.


    Pracodawcy (z tych duzych firm) chetniej (i to zdecydowanie!!!) zatrudniaja absolwentow i jeszcze studentow, wcale nie blyszczacych pod wzgledem ocen.
    Preferowane sa osoby, ktore sie podejmowaly jakis dodatkowych dzialan - i tu nieskromni przyznajemy np. wolontariatu, maja ciekawe zainteresowania, mysla!!! - i to jest chyba najwazniejsze (bo obecnie młodzi ludzie niestety nie potrafia mysleć...)

    Tak zwani prymusi są postrzegani jako osoby tylko i wyłącznie zagladajace w ksiazki, mocno (a może i choro ambitne), mocno zawężające swoje choryzonty... mole książkowi.
    Takie osoby są więc raczej bez szans jeśli idzie o prace w zespole - nie nadają się i będą raczej stwarzać problemy.
    Jednak prawnicy, ekonomiści, itp. prymusi to pierwsza klasa ludzie. Za to informatycy, ludzie konczacy nauki spoleczne - prymusi maja znacznie trudniej (sic!!!)

  • art 2003-05-08 21:06:47

    do Zeusa:
    Czy ty sam to wymysliles?(sic!)

  • art 2003-05-08 21:19:18

    i jeszcze raz do Zeusa:
    Prymusem tez chyba nie byles, co?
    Ekonomista i prawnikiem nie jestes rowniez.
    Pytanie brzmi: Dlaczego jeszcze nie zatrudnila cie
    zadna z duzych firm?


  • Reklama
  • redakcja 2003-05-09 12:35:46

    to nie problem w myśleniu Zeusie,
    tylko w tym, że po studiach to ty powinieneś dopiero zacząć się uczyć tego co bedziesz robił. ( może mniej dotyczy to inzynierów). Wszystkie inne studia dają ci jedynie podstawy do tego by uczyc się dalej.
    Nie zam szkoły, która dobrze przygotowuje do zawodu.
    Czy ktoś z Państwa zna.
    C.
    P.S.
    Jakby przyszło Państwu do głowy zastanowić się nad tym to proszę ominąć następujące zawody:
    lekarze, prawnicy, nauczyciele, socjolodzy, filozofowie, managerowie, księgowi, bankowcy, maklerzy.
    jakieÅ› inne propozycje ..... ?

  • Grabiec 2003-05-12 10:04:06

    A tak ogólnie to studia dzielą sie na "łatwe, lekkie i przyjemne" oraz na których trzeba pracować jak dziki wół. Studia nie przygotowują konkretnie do zawodu i dobrze. Celem studiów jest nauka zdawania egzaminów życiowych i nauka jak samodzielnie dokształcać się w ciągu całego życia. I jeżeli ktoś dobrze przepracuje czas studiów to nie będzie miał problemów w wdrażaniu się w wykonywanym "zawodzie"
    Trzeba zdawać sobie sprawę, że obecnie w Polsce mamy kapitalizm, czyli system, w którym gospodarka nie jest stała, lub rozwija się liniowo ale są cykle wzrostu i upadku. Obecnie jesteśmy w Europie w fazie kryzysu, czyli trudno o pracę. Ale to z pewnością drgnie i za jakiś czas ponownie będą potrzebni ludzie z dobrym wykształceniem. Niepokojącym jest tylko, że obecnie próbuje się udawadniać, że nie jest złem etycznym załatwianie pracy po znajomości.

  • zeus 2003-05-12 15:33:25

    Dokładnie jest to jedna z przyczyn, że w pewnych profesjach prymusi są na starcie dyskryminowani...
    Latwiej i taniej jest po prostu kogoś czegoś nowego nauczyć, niż oduczyć złych, uczelnianych, nawyków...

  • zeus 2003-05-12 15:43:50

    Inżynierów to też dotyczy, nawet nie wiem czy właśnie nie zwłaszcza.....
    Jeśli ktoś jest choć ciut zorientowany w specyfice studiowania na politechnice ten wie, zę dla studentów polibudy są organizowane szeregi pokażów firm zajmujacych się produkcją systemów, które inżynier miał w użyciu...
    Te pokazy sprowadzaja się jedynie do tego by przekabacić wiarę na stronę firmy X, by potem wiara w ciemno wciskała systemy firmy X wszystkim wokół......
    Kazdy lep jest dobry - moze byc nawet koszmarna koszulka (np microsoftowe SBS) by przyciagnac wiare do siebie - a potem caly kraj jest skazany ustawowo (sic!!!)na jedyny , prawdziwy system operacyjny (a przynajmniej ta czesc spoleczenstwa, ktora musi przekazywac dokumenty do ZUSu (sprawka dobrze znanego dutetu msoft-prokom)

  • Reklama
  • zeus 2003-05-12 15:47:07

    Tego nie probuje sie udowadniac teraz... w tym kraju jest to praktyka stara jak swiat...

  • Grabiec 2003-05-13 12:46:31

    Zeus - prakrytka u nas z pewnością stara jak świat, ale dawniej robiono to w wielkiej konspiracji bo oficjalnie uważano to złe etycznie.Obecnie próbuję się ofijalnie wmawiać poprzez różne gadające "autorytety", że wcale załatwianie komuś pracy przez kumoterstwo nie jest złem
    etycznym. To norma. I nie widzisz co wyprawia się w naszym pięknym kraju.

  • Grabiec 2003-05-13 12:52:54

    Zeus, czemu ty tak nienawidzisz prymusów.Co w tym złego,że ktoś chce się uczyć i czyni to w praktyce.

  • kejam1 2003-05-13 15:53:14

    Nie dokładnie co macie na myśli, ale etat "po znajomości" ma dwie strony medalu.
    1. To ta gorsza-zdecydowanie, kiedy pracę po znajomości dostaje osoba bez odpowiednich kwalifikacji i wiedzy, na zasadzie "Heniu, nie masz tam czegoś dla mojej -ego znajomej -go, bo szuka czegoś". Dotyczy to głównie instytucji typu np. urzędy.

    2. To sytuacja, kiedy firma zatrudnia osoby znane sobie i sprawdzonych kwalifikacjach, wiedzy i doświadczeniu i wie, że natychmiast będzie mieć z nich korzyści. Osoby z rekrutacji "z ulicy" często sprzedają się super na początku a potem wychodzi kicha. Dotyczy to zwłaszcza wyższych stanowisk, na których pracodawca nie może pozwolić sobie na eksperymenty czy amatorszczyznę.

    Oddzielną sprawą i chyba najważniejszą dla absolwentów to umiejętność wypromowania swojej osoby, zaistnienia w konkretnej branży, podnoszenie swoich kwalifikacji i osiągniecia.

  • zeus 2003-05-15 15:29:26

    Zeus - prakrytka u nas z pewnością stara jak świat, ale dawniej robiono to w wielkiej konspiracji bo oficjalnie uważano to złe etycznie.Obecnie próbuję się ofijalnie wmawiać poprzez różne gadające "autorytety", że wcale załatwianie komuś pracy przez kumoterstwo nie jest złem
    etycznym. To norma. I nie widzisz co wyprawia się w naszym pięknym kraju.


    Dokładnie to widzę... jest nawet takie określenie Republika Kolesiów

  • Reklama
  • zeus 2003-05-15 15:31:15

    Broń mnie Olimpie...

    Nigdzie nie napisałem, że nienawidzę prymusów... ja jedynie opiałem pewna praktykę... czy jest ona słyszna każdy powinien sobie sam odpowiedzieć...

  • zeus 2003-05-15 15:37:38

    Po znajomości jako punkt 1!!! Po znajomości znaczy, że wciskamy swoich znajomych gdzie się tylko da. Jest to niestety powszechne po znajomosci... i niestety coraz bardziej popularne.

    Drugie po znajomości jest już zblizone do HR.



Reklama
Reklama