Reklama

200 miejsc pracy obok osiedla mieszkaniowego?

Urząd Miejski poinformował, że wkrótce miejska część pól czerwonkowskich stanie się częścią specjalnej strefy ekonomicznej. Oby ten wątpliwy sukces burmistrza nie skończył się tylko na wniesieniu do ŁSSE 6.0869 ha gruntów miejskich. W uzasadnieniu projektowanego rozporządzenia dotyczącego zmian w łódzkiej specjalnej strefie ekonomicznej odnośnie Sochaczewa pisze, że w oparciu o wyniki uzyskane w strefie na koniec 2011 r. szacuje się, że na włączonym obszarze może powstać w perspektywie kilku najbliższych lat ok. 195 nowych miejsc pracy, przy nakładach inwestycyjnych wynoszących ok. 71,67 mln zł. Wybór projektów inwestycyjnych zostanie dokonany w drodze przetargu, po włączeniu gruntów do strefy.

Płynące z Urzędu Miasta wcześniejsze informacje mówiły, że miało być do strefy wniesione jeszcze 15 ha sąsiednich gruntów należących do prywatnego inwestora. Ale skończyło się ostatecznie tylko na miejskiej działce. Jednak strefa nie jest automatyczną gwarancją sukcesu gospodarczego. Równolegle z rozszerzeniem strefy następuje w tym samym rozporządzeniu wyłączenie gruntów, na których nie udało się zrealizować planowanych inwestycji (np. Łęczyca i Bełchatów nie doczekały się inwestycji od 2006 r., Opatówek - rezygnacja ze względu na bliskość osiedla mieszkaniowego).

Kiedy w 2006 r. zgłaszałem burmistrzowi Czubackiemu pomysł zakupu działki od prywatnego inwestora w zamian za rentę planistyczną od przekształconych pól czerwonkowskich, miałem pełną świadomość, że bliskość osiedla domów jednorodzinnych, tzw. osiedla milionerów, ogranicza możliwości zagospodarowania sąsiedniego terenu. Zaproponowaliśmy Radzie Miejskiej wykupienie terenu pod rozszerzenie funkcji rekreacyjno-sportowej pobliskiego MOSiRu. Sochaczew zasługuje na halę widowiskowo - sportową i centrum konferencyjno - kulturalne z prawdziwego zdarzenia. http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,pola-czerwonkowskie-wracaja-do-miasta,6636.html. Z zazdrością spoglądam na działania kolegów w innych samorządach, którzy skutecznie realizują takie inwestycje z wykorzystaniem dużych pieniędzy unijnych.

Reklama


Zdumiewającym jest, że burmistrz ze sportowym rodowodem burzy dotychczasową koncepcję zagospodarowania miejskiej działki i nie zdarza się to po raz pierwszy. W 2002 m.in. za jego zgodą na terenie kortów tenisowych miał powstać Hotel 500. Mam pełną satysfakcję, że w 2003 r. na skutek moich starań doszło do rezygnacji z tego pomysłu, a korty do dzisiaj tętnią sportowym życiem.
Historia lubi się powtarzać, więc pomysł ze strefą gospodarczą w sąsiedztwie osiedla jednorodzinnego może się okazać propagandową bańką mydlaną. Jest jeszcze w mieście dużo innych terenów, które mogą być gospodarczo wykorzystane.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-12-09 17:30:43

    Dla przypomnienia - 2006 rok, pozyskanie działki pod przyszłą halę widowiskowo-sportową:Pola czerwonkowskie wracają do miasta
    2010 rok - Sportowa Gmina i członkostwo w Polskim Klubie Infrastruktury Sportowej, aby pozyskać"know - how" dla budowy planowanych obiektów sportowych Sochaczew Sportową Gminą
    i 3 lata później miejskie sportowe plany budowy nowych obiektów umierają?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama