Reklama

Administracyjny boom w mieście

Administracyjny boom w mieście

Zbliżają się wybory samorządowe, więc słowa  „boom inwestycyjny” stały się ulubionym zwrotem miejskiej propagandy. A może tych boomów jest więcej i gdzie indziej, np. boom administracyjny, boom obligacyjny i zadłużeniowy, boom propagandowy? Mieszkańcy Sochaczewa obserwują ostatnio, że magistrat wykorzystuje łatwiejsze pod koniec ubiegłego roku możliwości pozyskania środków unijnych do kreowania wrażenia, że oto koalicja rządząca miastem i powiatem korzysta teraz z rządowych koneksji i dlatego Sochaczew zaczął dynamicznie inwestować. Natomiast równocześnie wiele innych samorządów, w tym sąsiednich, przeznacza rekordowe kwoty na inwestycje gminne. Porównywalny  Łowicz, bez specjalnych koneksji ze szczeblem rządowym, w ok. 170 milionowych wydatkach budżetowych na inwestycje przeznacza ok. 35% tej sumy!!! Można?

Reklama

 

Grunt to propaganda

Burmistrz i jego propaganda miejska mówią i piszą, że mamy mieć teraz  boom inwestycyjny!!! Osiem lat temu poprzednik pozostawił p. Osieckiemu ponad 100 mln zł na kanalizację. Wykorzystano tylko połowę!!! Czy ktoś wówczas słyszał o boomie? Oczywiście pozyskanie każdych pieniędzy jest podstawą do optymizmu, ale proszę pamiętać, że montaż finansowy to dopiero początek zadania. Nie potrzeba daleko sięgać pamięcią wspominając sochaczewskie kłopoty inwestycyjne (kanalizacja, kramnice, wzgórze zamkowe), aby z troską myśleć o racjonalnym i dobrym wydatkowaniu pozyskanych pieniędzy. Tego już polityczne koneksje, ani wspólne fotografie z ministrami nie zagwarantują. Tymczasem media ogólnopolskie informują o coraz większych trudnościach samorządów z rozstrzyganiem przetargów i wyborem wykonawców. Nie dzielmy więc skóry na niedźwiedziu, zwłaszcza kiedy chodzi o pieniądze publiczne. Ale od czego jest w Urzędzie Miejskim nowy, kosztowny Referat Komunikacji Zewnętrznej i liczna (pięcioosobowa) mocno motywowana ekipa redagująca co dwa tygodnie biuletyn samorządowy „Ziemię Sochaczewską” oraz na bieżąco miejskie portale internetowe? Propaganda w magistracie do wyborów samorządowych ma teraz najwyższy priorytet. Natomiast Wydział Inwestycji i Modernizacji w Urzędzie Miejskim, który ma obsłużyć zapowiadany boom inwestycyjny, liczy od wielu lat tyle samo pracowników co teraz miejska propaganda.

Reklama

 

Burmistrz tworzy nowe miejsca pracy

Reaktywowano nawet w magistracie Referat Obsługi Inwestora i Działalności Gospodarczej, ale nowe miejsca pracy tworzy dotychczas burmistrz w swoim otoczeniu. Obietnice wyborcze zobowiązują, a strefa gospodarcza przestała już pachnieć kiełbasą. Niestety „burmistrzowskie” miejsca pracy, również poza urzędem, finansowane są  ostatecznie z budżetu miasta. Trzeba przyznać, że burmistrz Osiecki stara się, aby kadrowo zadowolony był również współrządzący miastem partyjny koalicjant. W 2010 roku, po wygranej p.Osieckiego w magistracie zatrudnionych było około 100 pracowników. Dokonane później zwolnienia kilku doświadczonych pracowników okazały się nie być zwiastunem jakiejś racjonalizacji zatrudnienia, a szykowaniem miejsc dla swoich. Obecnie w Urzędzie Miejskim zatrudnionych jest ok. 130 pracowników, nie licząc załogi monitoringu i obsługi magistratu (kilkanaście osób).

Reklama

http://sochaczew.pl/home/www/1874?title=Wydzialy-Urzedu-Miejskiego&filterId=1&tabId=3&sochaczew

A jest jeszcze Miejski Zespół Ekonomiczny (MZE), zatrudniający 17 osób do obsługi finansowej głównie placówek oświatowych, którego wynagrodzenia kosztują budżet miejski ponad 1 mln zł rocznie i są w dziale administracji budżetu miejskiego.


Czy koszt sochaczewskiej administracji to nie jest boom!!!

Rozumiem, że wraz ze wzrostem zadań może rosnąć zatrudnienie i wówczas sięga się po fachowców, ale bez przesady. Od początku funkcjonowania burmistrza Osieckiego sygnalizuję na moim blogu drastyczny wzrost kosztów bieżących w budżecie miejskim, przy systematycznie malejącym udziale inwestycji. Mimo to zadłużenie miasta ciągle rośnie (teraz ok. 44 mln zł) i przy takiej polityce finansowej będzie nadal rosło. Ostatnio propaganda miejska znowu pisze o potrzebie zaciągania kolejnych obligacji, aby wykorzystać możliwe do pozyskania środki unijne. Oczywiście radni znowu "kupią tę popelinę”, zamiast mobilizować burmistrza do racjonalizacji rozbuchanych wydatków. Wydatki bieżące na administrację publiczną w 2018 r. wyniosą ok. 12,3 mln zł (w tym m.in. UM ok. 10,2 mln zł i MZE ok. 1,1 mln zł).  W 2010 roku wydatki bieżące magistratu wyniosły ok. 7,2 mln zł. Czyżby pracownikom magistratu tak rosły pensje? Nic podobnego. Budżetówka już od dawna ma zamrożone płace. Skąd więc taki wzrost kosztów. Cóż kadrowy TKM w mieście kosztuje. W rankingu Wspólnoty - wydatków na administrację w 2014 roku, wśród 106 miast powiatowych powyżej 30 tys. mieszkańców, Sochaczew z wydatkami w wysokości 294 zł na 1 mieszkańca znalazł się wśród najdroższych na 91pozycji.

Reklama

http://www.wspolnota.org.pl/fileadmin/pliki/Andrzej_Gniadkowski/Ranking_oszczedny_urzad.pdf

Niestety koszty sochaczewskiej administracji wzrosły w 2018 r. do kwoty ok. 332 zł na głowę mieszkańca. Czy Referat Komunikacji Zewnętrznej magistratu informuje mieszkańców o takich faktach? Jak to możliwe, że w innych samorządach można wygospodarować rocznie 20-30% pieniędzy budżetu na inwestycje (rozwój gminy)? Przypomnę, że poprzedni burmistrz osiągał nawet (w 2006 r.) ok. 28,4% wydatków inwestycyjnych w wydatkach budżetu ogółem i bardzo rygorystycznie kontrolował oraz spłacał zadłużenie. Czy dzisiaj bez kolejnych obligacji byłaby w Sochaczewie szansa na jakiś boom inwestycyjny? A może to boom hipokryzji? Przecież widać i czuć, że miasto teraz na wiele stać od kiedy w budżecie pojawiły się pieniądze z obligacji! Większość mieszkańców nie ma świadomości jakim kosztem miasto doświadcza tego chwilowego dobrostanu. Kiedyś tak było z sochaczewskim MOSiR, któremu groziła zapaść finansowa. Na szczęście w porę zażegnana. Dlaczego mieszkańcy, dla których magistrat pełni służebną rolę, nie mogą poznać prawdy o polityce miejskiej? Czy mają ją poznać, kiedy będzie za późno?

Reklama


Jerzy Żelichowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2018-01-30 05:43:48

    Takie mamy czasy, że albo człowieka opluwają zza węgła internetowe trolle albo dowalą lub zignorują człowieka lokalne media w obronie swego sponsora. A moralność? Tani towar!  Pozostaje kwestia kasy, która przecież rządzi światem. :(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2018-01-28 21:02:38

    Partyjni politycy eliminują fachowców z przejętych samorządów zapominając, że karma wraca.Tymczasem na fejsbuku piszą:"Czystka w urzędach. Wszyscy urzędnicy mianowani za czasów PO mają zostać wymieceni z administracji państwowej​".To może być prawdziwa rzeź. Planowana jest wielka czystka w urzędach, pracę mają stracić wszyscy urzędnicy mianowani za czasów PO. Wystarczy, że zostanie wcielony w życie projekt posłanki Józefy Hrynkiewicz – podaje "Dziennik".

    Posłanka Józefa Hrynkiewicz domaga się przeprowadzenia wielkiej czystki w państwowych urzędach. Skala jest tak porażająca, że projekt parlamentarzystki spotkał się z reakcją nawet części posłów Prawa i Sprawiedliwości. Zanosi się na masowe zwolnienia
    Na odstrzał mają iść wszyscy urzędnicy, kierownicy i dyrektorzy, którzy swoje stanowiska zaczęli piastować jeszcze za czasu rządów PO-PSL. Jedną z pierwszych ofiar ma być Dobrosław Dowiat-Urbański, który pisał opinie prawne dotyczące katastrofy smoleńskiej, które nie podobały się w obozie PiS.
    Czystka to słowo, które nader często stosowane jest za czasów rządów PiS. Szczególnie upodobano sobie jej przeprowadzanie w MON. Najpierw z urzędnikami i generałami rozprawiał się minister Maciarewicz, teraz Mariusz Błaszczak czyści ministerstwo z ludzi Macierewicza.
    źródło: dziennik.pl

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kacperskyy 2018-01-25 14:09:43

    niestety propaganda obecnego rzadu siega poziomu glebokiej komuny.policja, opieka medyczna tez przechodza boom w swietle tego co widzimy w mediach szczegolnie TVP... a jak jest kazdy widzi.to samo dzieje sie na lokalnym podwórku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama