Alarmująca analiza finansów oświaty pod rozwagę powiatowych władz
Ostatnie poczynania i zamierzenia władz powiatowych wobec Ogrodnika, słuszna reakcja jego Rady Pedagogicznej w obronie bazy szkoły oraz internetowy protest społeczności szkolnej, skłoniły mnie do przeprowadzenia analizy budżetów powiatowych w latach 2002-2015, głównie w zakresie oświaty. Pozyskana wiedza pozwoliła mi na wykonanie analizy porównawczej niektórych wydatków budżetowych, przyjętych przez obecną Radę Powiatu do realizacji w 2015 roku, z wydatkami z końca pierwszej kadencji powiatu sochaczewskiego. Bazą były wydatki z lat 2002/2003. Wykorzystane do analizy dane liczbowe pochodzą z dokumentów finansowych Starostwa Powiatowego w Sochaczewie opublikowanych w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) na stronie internetowej starostwa. Jest rzeczą oczywistą, że na przestrzeni kilkunastu lat wydatki rosły, ale ich zróżnicowany procentowy wzrost daje powody do myślenia i zastanowienia nad dalszą polityką oświatową i jej dotychczasową racjonalnością.
Czy oświata jest priorytetem powiatu?
W wypowiedziach obecnych decydentów powiatowych słyszymy, że tak. Natomiast fakty są następujące:
Wydatki budżetowe powiatu ogółem wzrosły z ok. 41,0 mln zł do ok. 76,1 mln zł, tj. o ok. 85,5%. W tym czasie wydatki na oświatę ogółem wzrosły z ok. 17,1 mln zł do ok. 28,0 mln zł, tj. o ok. 63,5%. Pisząc ostatnio na blogu w obronie Ogrodnika intuicyjnie sugerowałem, aby starostwo szukało oszczędnosci u siebie, a nie w permanentnie okrawanej z mienia szkole. W tym kontekście analiza jest drastyczna. Otóż porównując roczne wydatki bieżące starostwa nastąpił ich wzrost z ok. 4,5 mln zł do ok. 9,8 mln zł, tj. o ok. 117,4% ! Natomiast wynagrodzenia pracowników starostwa wzrosły w tym okresie o ok. 185,8%, tj. z ok. 2,4 mln zł do ok. 6,8 mln zł !!! Co ciekawe koszty rad powiatowych pozostały na podobnym poziomie i oscylują wokół 350 tys. zł rocznie.
Oświatowe dysproporcje w powiatowym finansowaniu
Oświata powiatowa finansowana jest z subwencji oświatowej, która z upływem czasu systematycznie rosła. Porównując jej wysokość w 2002 r. i w 2015 r., widać wzrost z ok. 18,4 mln zł do ok. 32,4 mln zł, tj. o ok. 76,2%. Oczywiście rozumiem obecne (mam nadzieję przejściowe) kłopoty powiatu, gdyż skorygowana subwencja jest mniejsza w porównaniu z 2014 rokiem o ok. 2 mln zł. Problem ten jest powszechny w skali kraju, po kontroli finansowania szkół i ośrodków specjalnych w powiatach.
Niestety porównując wydatki w ramach działu 801 - Oświata i wychowanie, widać bardzo nierównomierny wzrost wydatków w ramach rozdziałów. Nastąpił bardzo duży wzrost wydatków na szkolnictwo specjalne. W przypadku rozdziału: Szkoły podstawowe specjalne z ok. 1 mln zł do ok. 2,1 mln zł, tj. o ok. 100,6%, natomiast w rozdziale: Gimnazja specjalne nastąpił wzrost wydatków z ok. 557 tys. zł do ok. 1,9 mln zł, tj. o ok. 255%. W rozdziale: Gimnazja nastąpił wzrost z ok. 398 tys. zł do ok. 843 tys. zł, tj. o ok. 112,1%. Natomiast w rozdziale : Licea ogólnokształcące wydatki wzrosły z ok. 4,2 mln zł do 8,1 mln zł, tj. o ok. 91,8%.
Na tym tle finansowanie rozdziału: Szkoły zawodowe wygląda mizernie, gdyż wzrosło z ok. 10,4 mln zł do ok. 11,7 mln zł, tj. o ok. 12,8% ! Natomiast finansowanie rozdziału: Centra kształcenia ustawicznego i praktycznego spadło bardzo drastycznie z ok. 530 tys. zł do ok. 65 tys. zł, zmniejszając się ok. 8 razy!!! Czy nauczyciele ZSR CKU, którego ten rozdział budżetu powiatowego dotyczy, nie mają powodów do obaw o przyszłość szkoły? Starostwo jest zaskoczone ich sprzeciwem, bo przecież powiatowym nauczycielom dzięki ustawowym regulacjom nie powinno być źle. Wynagrodzenia stanowią ok. 81% obecnych wydatków oświatowych powiatu. Nauczyciele Ogrodnika martwią się o warsztat dydaktyczny, o godne warunki pracy i nauki, widząc rosnącą ekspansję starostwa.
Drugi związany z oświatą powiatową dział: Edukacyjna opieka wychowawcza, również kosztuje coraz więcej. W tym przypadku nastąpił wzrost finansowania z ok. 3 mln zł do ok. 4,6 mln zł, tj. o ok. 55,0%. Ponad połowa obecnych kosztów, bo ok. 2,5 mln zł dotyczy Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.
Czy w świetle powyższych faktów, moje wcześniejsze monity do Rady Powiatu o rezygnację z prowadzenia Powiatowego Zespołu Edukacji, który odpowiada za finansowanie szkół i prowadzenie racjonalnej polityki oświatowej powiatu, a który kosztuje rocznie bagatela, ok. 862 tys. zł (głównie wynagrodzenia), nie znajdują uzasadnienia? Jestem przekonany, że dyrektorzy zarządzając budżetami szkół mieliby większy wpływ na zachowanie właściwych proporcji i racjonalność finansowania powiatowej oświaty.
Liczę na rozsądek i refleksję powiatowych decydentów przy decyzjach oświatowych, a powyższa analiza niech będzie dla radnych powiatowych mikołajkowym prezentem.
Jerzy Żelichowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Jerzy krótkie pytanie w poprzedniej kadencji był Pan w koalicji rządzącej dlaczego nie zlikwidował Pan szkodliwego PZE dla dobra powiatowej oświaty a teraz Pan płacze na powołanie PZE w 2007r. Przypomnę, że wsółrządził Pan powiatem w latach 2010 -2014.
Od 2007 roku żaden dyrektor szkoły powiatowej nie decyduje o finansach swojej szkoły. Rolę tę wypełnia Powiatowy Zespół Edukacji (PZE), który rocznie kosztuje powiat prawie 900 tys. zł! Zdaniem pomysłodawców PZE powstał w celu usprawnienia zarządzania oświatą powiatową, odciążenia dyrektorów od spraw finansowych i poprawienia efektów dydaktycznych. Z jakim skutkiem? Widać z analizy. Zanim powstał PZE proporcje wydatków w poszczególnych rozdziałach finansowych oświaty powiatowej nie były tak drastyczne, a dyrektorzy mieli rzeczywisty wpływ na politykę oświatową i finansowanie działalności szkoły. Dzisiejsze szkoły mają już niewiele wspólnego z samorządnością. Jeśli wynajmują pomieszczenia szkolne, nie mogą pieniędzy wykorzystać na potrzeby szkoły według własnego uznania.
Czy jest szansa na zatrzymanie szkodliwych działań PISów w powiatowej oświacie ? Czy potrzeba żeby ludzie wyszli na ulicę broniąc szkoły i demokracji zawłaszczanej przez PISSSSSS.
Panie Obywatel zgadzam się w pełni, że tereny Ogrodnika to wielka porażka i zaniedbania, tylko kto za to odpowiada - odpowiedź jest prosta - DYREKTOR jako wspaniały gospodarz a nie Starosta czy Burmistrz. Dlaczego było inaczej za poprzedniego Dyrektora, a co na to zatroskana Rada Pedagogiczna? Do roboty a nie gadać i podjudzać środowisko.
Próbowaliście sobie kiedyś wyobrazić co by było gdyby wybory wygrał Czubacki ???? jak wtedy wyglądałby to miasto ??? ja z tego co pamiętam w pierwszej turze głosowałem na panią Pawlak dopiero w drugiej jako wybór mniejszego zła na Czubackiego. Szkoda naprawdę szkoda że nie wygrał ktoś że tak powiem trzeci :( ..............
Traktowanie w ogóle oświaty po macoszemu, to już niemalże rozpoznawalny znak władzy PISu w powiecie. Ciekawe że w poszukiwaniu tak zwanych oszczędności nie ogranicza się lekcji religii w szkole, albo nie adaptuje się budynków gospodarczych nie opodal szkoły. Tylko zagarnia się pomieszczenia szkoły brudną polityczną łapą PIS i jej popleczników. Cóż za wytrwałość w psuciu zaplecza edukacyjnego powiatowej oświaty. Czy to preludium przed szerszą wrogą akcją ?
Szkoda patrzeć na takie widoki ponieważ tereny i zabudowanie należące do Ogrodnika,kiedyś kwitnące i zadbane od wielu lat niszczeją przez nasze kochane władzę :( I to wszystko co raz bardziej zaczyna przypominać obrzeża miasta Prypeć a nie miasta Sochaczew.
Panadam11111 jest wyraźnym strażnikiem władzy w powiecie i mieście . Nie wiem czy robi to z przekonania , czy broni tego co zyskał po wyborach , obstawiając i stawiając na dobrego konia w tej gonitwie.Pan adam11111 może pisać co mu się podoba , to jego prawo ale nie może obrażać innych uczestników tego forum . Stąd dla Pana takie życiowe kredo Warto być uczciwym choć nie zawsze się to opłaca Opłaca się być nieuczciwym ale nie warto.
adam11111 Myślę , że jest Pan bardzo złym człowiekiem , któremu toczy się piana i zalewa go żółć , na każdego kto jest innego zdania . No cóż niektóre opcje tak mają i na to nic się nie poradzi . Dobrze byłoby aby ten człowiek unikał tego forum , bo nic nowego do niego oprócz opluwania innych nie wnosi.
Facet a może zrobisz porównanie jak było w 1926 roku a jak jest teraz. Zrób Pan takie porównanie nap w Płońsku albo w Świętokrzyskim. Te Pana komentarze to chora zawiść, to frustracja wynikająca z przegranych wyborów i to że nasi mieszkańcy powiedzieli Panu NIE i wystarczy paprania i skółcanie mieszkańców. Dobrego samopoczucia w tym pana "światku".
Panie Jerzy krótkie pytanie w poprzedniej kadencji był Pan w koalicji rządzącej dlaczego nie zlikwidował Pan szkodliwego PZE dla dobra powiatowej oświaty a teraz Pan płacze na powołanie PZE w 2007r. Przypomnę, że wsółrządził Pan powiatem w latach 2010 -2014.
Od 2007 roku żaden dyrektor szkoły powiatowej nie decyduje o finansach swojej szkoły. Rolę tę wypełnia Powiatowy Zespół Edukacji (PZE), który rocznie kosztuje powiat prawie 900 tys. zł! Zdaniem pomysłodawców PZE powstał w celu usprawnienia zarządzania oświatą powiatową, odciążenia dyrektorów od spraw finansowych i poprawienia efektów dydaktycznych. Z jakim skutkiem? Widać z analizy. Zanim powstał PZE proporcje wydatków w poszczególnych rozdziałach finansowych oświaty powiatowej nie były tak drastyczne, a dyrektorzy mieli rzeczywisty wpływ na politykę oświatową i finansowanie działalności szkoły. Dzisiejsze szkoły mają już niewiele wspólnego z samorządnością. Jeśli wynajmują pomieszczenia szkolne, nie mogą pieniędzy wykorzystać na potrzeby szkoły według własnego uznania.
Czy jest szansa na zatrzymanie szkodliwych działań PISów w powiatowej oświacie ? Czy potrzeba żeby ludzie wyszli na ulicę broniąc szkoły i demokracji zawłaszczanej przez PISSSSSS.