Większość sędziów z rozwiązanych na mocy rozporządzenia ministra Gowina sądów złożyła w tej sprawie pozwy sądowe. Inna znaczna grupa pragnie przejść w stan spoczynku, natomiast starostowie i burmistrzowie tych miast zamierzają odebrać przekazane wcześniej na potrzeby sądów budynki.
Zacznijmy jednak od tego, że rozwiązał się właśnie komitet obrony sądu w Sochaczewie, wypełnił bowiem już swoją misję. Przy tej okazji jego przewodniczący, mecenas Wojciech Błaszczyk, za naszym pośrednictwem chciałby podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli w tej potrzebnej naszemu sądowi walce. A szczególnie władzom miasta, z burmistrzem Piotrem Osieckim na czele, które włożyły wyjątkowo wiele starań i osobistego zaangażowania na przestrzeni całej batalii o nasz sąd, aż do jej pozytywnego zakończenia.
Rozwiązał się więc komitet obrony sądu w Sochaczewie, walczy jednak dalej stowarzyszenie Amici Curiae, próbując przeforsować w parlamencie uchwałę obywatelską w obronie wszystkich sądów rejonowych. Jak dowiedzieliśmy się od stojącego na czele stowarzyszenia Wojciecha Błaszczyka, na zaproszenie PSL odbyło się w Sejmie spotkanie około 150 samorządowców ze wszystkich miejscowości, w których likwidowane są sądy rejonowe.
I właśnie w jego trakcie przedstawiciele starostw i miast podjęli decyzję, że wstrzymają się z przekazaniem budynków na siedziby zamiejscowych filii innych sądów, które powstają w miejsce rozwiązanych. Argumentacja jest taka, że starostwo czy miasto przekazało w swoim czasie budynek w zarząd dla sądu w ich mieście, a nie dla jakiegoś innego. Postanowili wstrzymać się z tym do czasu rozstrzygnięcia konstytucyjności ministerialnego rozporządzenia i uchwalenia naszej ustawy obywatelskiej.
Zbuntowali się też sędziowie
Problem będzie więc miało teraz ministerstwo, bo, zdaniem Wojciecha Błaszczyka, nie posiadając tytułu prawnego do budynków, w których mieszczą się zdegradowane do podrzędnej roli zamiejscowe filie sądów, będzie musiało je wydzierżawić i za to słono zapłacić. Natomiast tam, gdzie miasto przekazało na rzecz sądu budynki w darowiźnie, władze zamierzają darowiznę cofnąć, argumentując, że przekazane one zostały na rzecz konkretnego sądu rejonowego, na przykład w Mławie, który został rozporządzeniem ministra zlikwidowany.
Z kolei na 545 sędziów, którzy na skutek reformy Jarosława Gowina zostali przeniesieni do innych sądów, aż 297 złożyło odwołania do Sądu Najwyższego, zaś dziewięćdziesięciu kilku złożyło wniosek o przeniesienie w stan spoczynku. Sąd Najwyższy już pierwsze sprawy rozpatrywał i postępowanie w każdej z nich postanowił zawiesić do czasu wydania decyzji przez Trybunał Konstytucyjny.
- To dla nas bardzo dobra wiadomość, bo jeśli decyzja trybunału byłaby korzystna, minister nie będzie mógł zrealizować swojego rozporządzenia - dodaje Wojciech Błaszczyk.
Więcej na ten temat w kolejnym numerze "ZS". Przeczytać będa Państwo w nim mogli również na temat zakończenia działaności komitetu obrony sądu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze