Reklama

Co dalej z planami lotniska w Sochaczewie?

To pytanie zadaje wielu mieszkańców miasta i powiatu. Krążą plotki o wielkich pieniądzach zmarnowanych na realizację tego pomysłu. Miasto Sochaczew, Gmina Sochaczew, Gmina Teresin i Samorząd Województwa Mazowieckiego są nadal udziałowcami spółki Port Lotniczy z ograniczoną odpowiedzialnością w Sochaczewie, utworzonej w 2005 r.


Sam również byłem bardzo mocno zaangażowany w temat od początku 2004 r. do końca marca 2008 r., kiedy to przedsięwzięcie zaczęło przekształcać się z samorządowego w zdecydowanie biznesowe. Moje dalsze działania wspierające skierowałem na współpracę z norweskim samorządem Ullensaker, gdzie funkcjonuje lotnisko międzynarodowe Gardemoen.

Burmistrz Ullensaker był gościem konferencji ogólnopolskiej poświęconej rozwojowi lotnisk regionalnych w Polsce, zorganizowanej w Sochaczewie przez Związek Miast Polskich i Urząd Miejski w kwietniu 2009 r. Gość z Ullensaker był pierwszym Norwegiem, który wystartował i wylądował na lotnisku w Bielicach, ale na motolotni! Perypetie norweskiej gminy były bardzo podobne do naszych, ale swoje zrobił czas i lotnisko ostatecznie powstało. Teraz to najbogatsza gmina w Norwegii. Dzisiaj miejsc pracy jest więcej niż potrzebuje gmina, a do pracy dojeżdżają ludzie z Oslo (ok. 50 km). W razie potrzeby ich doświadczenia mogą być cenne.

Na Mazowszu na razie politycy postawili na Modlin, a biznes funkcjonuje w kryzysie. Władze lokalne wydaje się, że zamiotły temat pod dywan. Natomiast dobrze, że nie rezygnują z kontaktów (w obszarze pomocy społecznej) z gminą norweską, bo od tego roku rusza druga edycja funduszy norweskich. Dla gmin ubiegających się o pieniądze norweskie współpraca będzie dodatkowym bonusem!
Tymczasem tylko prasa od czasu do czasu przypomina o lotnisku w Sochaczewie!

Poniżej najświeższy artykuł z "Rzeczpospolitej":

Regionalne lotniska z problemami
Artur Osiecki, Agnieszka Stefańska 23-03-2012, ostatnia aktualizacja 23-03-2012 04:03

Sochaczew może być kolejnym lotniskiem, które straci dotacje przyznawane z programów regionalnych. Za to Modlin dostanie dofinansowanie większe o 75 mln zł, czyli 166 mln zł. Z jedenastu portów, które miały otrzymać unijne wsparcie z RPO, tylko pięć podpisało umowy o dofinansowaniu inwestycji

Inwestycje wszystkich 11 regionalnych portów, współfinansowane z regionalnych programów operacyjnych, mogą w sumie sięgnąć 1,8 mld zł, z czego Bruksela ma przekazać ok. 740 mln zł. Część projektów jest jednak bardzo opóźniona.

W niektórych planowany termin podpisania umowy jest trudny do wskazania. Tak jest w Warmińsko-Mazurskiem, gdzie samorząd województwa żąda zwrotu portu w Szymanach od dzierżawiącej go spółki Port Lotniczy Mazury. Jego większościowym udziałowcem, posiadającym 60 proc. akcji, jest od lipca 2009 roku spółka European Business Partners (EBP). Kupiła je od Skarbu Państwa i od Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze. Izraelska spółka miała zdobyć środki na wkład własny, niezbędny do sięgnięcia po unijne dotacje na rozbudowę portu.

Zdaniem samorządu, który posiada 5 proc. udziałów w spółce, prywatny partner nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Samorząd zażądał więc zwrotu nieruchomości. Ale Sąd Okręgowy, do którego sprawa trafiła, nie poparł wniosku. – Powodem były sprawy formalne, a nie merytoryczne – mówi „Rz" Witold Wróblewski, członek zarządu województwa warmińsko-mazurskiego. – Chcemy, aby lotniskiem zarządzała spółka, która będzie za nie odpowiedzialna i rzeczywiście zrealizuje inwestycję. Dlatego ponownie wystąpimy z wnioskiem o wydanie nieruchomości. Szacujemy, że całość projektu to ok. 200 mln zł – wylicza Wróblewski. Władze regionu planują, że umowę o dofinansowanie zawrą w przyszłym roku.

O ile sprawa portu w Szymanach nie jest jeszcze przesądzona, o tyle dwa inne lotniska, mimo zaplanowanych dotacji z RPO – raczej nie powstaną. To porty w Sannikach pod Białymstokiem i w Kielcach. Budowę na Podlasiu zablokowali ekolodzy, na finansowanie lotniska w Świętokrzyskiem nie zgodziła się Bruksela.

Na mapie Polski miały się pojawić także porty finansowane wspólnie z pieniędzy prywatnych i samorządowych. Na tej liście znajdowało się m.in. lotnisko w Sochaczewie, należące do austriackiego funduszu Airports International (Meinl), w Radomiu i w Mińsku Mazowieckim.

– Wydaje się, że Meinl miał trochę zbyt ambitne plany. Nie zaczął ich realizować z powodu problemów finansowych, jakie go dotknęły w latach 2008 – 2009 – mówi Sebastian Gościniarek z firmy doradczej BBSG.

Dodaje, że część projektów lotniskowych nie została zrealizowana, bo nie miała uzasadnienia ekonomicznego. – Kiedy przyszło do procedur formalnych związanych z uruchomieniem portu i zdobyciem finansowania, plany zostały mocno zweryfikowane – podsumowuje Gościniarek.

Ale umowy o dofinansowanie nie podpisano nawet na Mazowszu, choć lotnisko w Modlinie ma otrzymać największą dotację spośród finansowanych z RPO. Koszt budowy portu cywilnego to ok. 400 mln zł.

– Projekt zatwierdzono. Mieliśmy już podpisywać umowę o dofinansowanie na poziomie 76 mln zł. Jednak spółka Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin zwróciła się do władz regionu o zwiększenie tej kwoty o 75 mln zł ze względu na dodatkowe elementy inwestycji związane z bezpieczeństwem – wyjaśnia Mariusz Frankowski, dyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Projektów Unijnych. Jak się dowiedziała „Rz", zarząd województwa mazowieckiego już się na to zgodził. Dofinansowanie ma ostatecznie wynieść 166 mln zł, w tym 151 mln zł z UE.

Planowo przebiega najdroższa z inwestycji lotniskowych dofinansowywanych z programów regionalnych – budowa Regionalnego Portu Lotniczego w Świdniku. – Zgodnie z harmonogramem zakończy się w tym roku. Spółka rozmawia już z przewoźnikami lotniczymi – mówi „Rz" Krzysztof Hetman, marszałek województwa lubelskiego. Całkowita wartość projektu to 502 mln zł. Dotacja z programu regionalnego to 125 mln złotych. Umowę o dofinansowanie zawarto w ubiegłym roku. – To jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji w regionie i pierwsze lotnisko w kraju wybudowane po drugiej wojnie światowej od podstaw – podkreśla Hetman.

Duże pieniądze na inwestycje

Osiem portów lotniczych może korzystać z dotacji unijnych dostępnych w ramach rządowego programu „Infrastruktura i środowisko". To te, które należą do transeuropejskiej sieci transportowej (TEN-T). W sumie do 2015 r. zrealizują projekty warte ok. 4,2 mld zł, z tego Komisja Europejska da 1 mld 274 mln zł. Te środki przeznaczone są na infrastrukturę – prawie wszystkie lotniska rozbudowują lub modernizują płyty postojowe, drogi kołowania lub pasy startowe i budują nowe terminale. Inwestycje o największej wartości – 1,24 mld zł – realizuje port w Warszawie. Unia dołoży się do nich kwotą 148 mln zł. Jednak największe wsparcie unijne otrzyma port lotniczy Kraków-Balice – w sumie z obu programów („Infrastruktura i środowisko" oraz regionalnego) 251 mln zł. Władze lotniska zaplanowały inwestycje warte 763 mln zł – to koszt m.in. budowy drogi kołowania, parkingu dwupoziomowego i nowego terminalu. Komisja Europejska zgodziła się też na dofinansowanie rozbudowy portów: gdańskiego (178 mln zł), wrocławskiego (ok. 140 mln zł), poznańskiego (111 mln zł), katowickiego (164 mln zł), rzeszowskiego (80 mln zł) i w Szczecinie (56 mln zł). O kolejne 50 mln euro na poprawę bezpieczeństwa porty lotnicze mogły ubiegać się w ramach konkursu. Wkład Brukseli stanowił 85 proc. wartości inwestycji. Dofinansowanych zostało 19 projektów.

Paweł Orłowski, wiceminister rozwoju regionalnego

Rozbudowa istniejących regionalnych portów lotniczych oraz stworzenie nowych lotnisk silnie wpłynie na rozwój gospodarczy danego regionu, w tym lokalizację inwestycji. Jest też odpowiedzią na potrzeby rosnącego ruchu lotniczego. Jednak koszty budowy i utrzymania lotnisk oraz konkurencja z innymi portami wymagają, aby decyzje podejmowane były w oparciu o dokładne analizy i prognozy. Trzeba też pamiętać, że dwa lotniska, w Modlinie i Lublinie, jako tzw. projekty duże wymagają zatwierdzenia przez Komisję Europejską.


Rzeczpospolita
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    karol997 2012-03-27 14:17:49

    Uważałem, że to coś więcej niż projekt było tyle szumu i zapowiedzi o nowych miejscach pracy o rozwoju miasta a pozostał niesmak... Karol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jafabi 2012-03-27 10:36:52

    Prawdopodobnie to była od samego początku " bujda na resorach ". Gdyby miało powstać lotnisko to wstrzymano by pozwolenia na budowę domów na powstającym nowym osiedlu blisko bylego lotniska.Od roku 2009 na tzw. oficjalnej stronie było zadawanych dużo pytań, ale oczywiście bez odpowiedzi. Prawdopodobnie już wtedy osoby w zarządzie spółki wiedziały o niepowodzeniu tego przedsięwzięcia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sq7bte - niezalogowany 2012-03-27 09:54:09

    Po co te brednie? Na lotnisko już od pewnego czasu przebazowuje się I Brygada Rakietowa która kiedyś bazowała pod Teresinem , a ostatnio w Warszawie.Część "trepów" ma podobno mieszkać w nowych blokach na Kochanowskiego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama