Z DZIENNIKA PODRÓŻY
Pod jednym dachem z metaforą
W związku z tym, że dzisiaj walentynki, zacznę walentynkowo. Ostatnio
urzekła mnie metafora z piosenki zespołu
Strachy na Lachy ,,Dzień dobry, kocham Cię, już posmarowałem tobą chleb”.
Dedykuję ten utwór wszystkim, którzy kochają innych. I pamiętajcie, żeby nie
upaść od siebie za daleko :)
Jeszcze nie tak dawno metafora kojarzyła mi się zazwyczaj z
lekcjami języka polskiego, kiedy w jednym ręku trzymałam kredę, a w drugim gąbkę. Moja najprostsza definicja na potrzeby zajęć brzmiała wtedy
tak: metafora, czyli przenośnia, to takie
połączenie słów, które nadaje im nowe znaczenie.
A teraz bardziej naukowo, niech będzie encyklopedycznie (Encyklopedia PWN): metafora (z greckiego), inaczej przenośnia, to wyrażenie, w którym słowa obce sobie znaczeniowo, pozostając w związkach składniowej zależności, uzyskują nowe znaczenie, zwane metaforycznym, w mowie potocznej występuje w postaci utartych zwrotów (np. bieg zdarzeń, wstęga rzeki, głucha cisza), w języku poetyckim charakteryzuje się wyrazistą antykonwencjonalnością.
Bogatym środowiskiem przenośni jest poezja, choć spotykamy je również w piosenkach, filmach, w reklamie, na obrazach i w grafice. Ale nie tylko. Tak naprawdę każdy z nas posługuje się metaforami podczas rozmowy czy wypowiedzi. Metafory mieszkają z nami pod jednym dachem, są z nami w pracy, podczas różnego rodzaju spotkań i w codziennych sytuacjach.
Pamiętacie piosenkę Edyty Górniak cały ,,Jestem kobietą” , której tekst Jacek Cygan napisał tekst specjalnie dla niej?
,,Słodkie żywioły we mnie śpią
Mogę lawiną runąć złą
Żarem pustyni spalam cię
Fatamorganą staję się” i tak dalej…
Także wyłonione podczas konkursu plastycznego logo Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej powstało przy użyciu metafory. Rozłożony parasol nad symbolicznymi czterema postaciami oznacza ochronę, pomoc i wsparcie dla rodzin w sytuacjach kryzysowych.
Przypomina mi się również pewna anegdota, przytoczona podczas uroczystej mszy świętej odprawionej w intencji jubilatów w Kościele Parafialnym p.w. Świętego Bartłomieja w Rybnie, która inaugurowała zainicjowany przez POIK powiatowy festyn ,,Urodziny u Rodziny” (2009 r.). Ksiądz wspominał inną uroczystość z okazji wieloletniego pożycia małżeńskiego, podczas której zwrócił się do jubilatów tymi oto słowami: ,,I tak wiele lat temu weszliście na pokład tego statku, którym razem płyniecie do dziś.” Wówczas odezwał się jeden z jubilatów: ,,Ja nie wiedziałem wtedy, że wsiadłem na okręt wojenny…” W zupełnie spontaniczny sposób użyto tu metafor statku i okrętu wojennego, dla wszystkich kontekst ten był zrozumiany, a nawet zabawny. I w życiu codziennym większość z nas także używa przenośni, często spontanicznie, nieświadomie. Mówimy o kimś np., że ma klapki na oczach, że ktoś ma złote serce lub jest typem spod ciemnej gwiazdy, że trzeba wziąć się w garść lub kontrolować swoje emocje. Nie zastanawiamy się, czy inni zrozumieją intencję naszej wypowiedzi, a jednak rozmówca zazwyczaj wie, o co nam chodzi.
Z dziennika podróży
Znamy się godzinę, może dwie, jeszcze nie było okazji poznać
się podczas indywidualnych rozmów. Znamy tylko swoje twarze i imiona. Nieważne,
kto gdzie mieszka, czym się zajmuje i jakie piastuje stanowiska. Tu jesteśmy
dla siebie Emilką, Renią, Ewą, Wiolettą, Jolą, Kamilą, Tomkiem, Danusią,
Piotrkiem, Jankiem, Elą, Moniką i dwiema Marzenkami . Dobrze, że mamy identyfikatory, bo jeszcze nie pamiętamy się dobrze.
Czas na eksperyment i zabawę z
metaforą. Mamy kolejno wchodzić i usiąść
na krzesełku na środku sali. Zadaniem pozostałych jest powiedzieć jak najwięcej
o danej osobie – z czym przyszła, a później zrobić to za pomocą metafory. Zostaję
sekretarzem i na osobnych kartkach spisuję każdemu to co o nim. Ile możemy powiedzieć sobie o
sobie nawzajem po tak krótkim czasie?
Okazuje się, że wcale nie tak mało… Przez chwilę mam wątpliwości.
Ostatnio idę pod rękę z moim pierworodnym w glanach i w czerni, to taki nasz
symboliczny żółwik :) Nie wiem, czy
złamany dress code teraz się na mnie nie zemści…. Czy przez czerń i glany nie zostanę odebrana jako ktoś
wyalienowany, chłodny, zdystansowany,
zamknięty w sobie? Wręcz jak outsiderka.
Przecież nikt mnie tu nie zna, a opinia powstanie na podstawie pierwszego
wrażenia… Jak cię widzą, tak cię piszą.
Moja kolej. Siadam i okazuje się, że przyszłam z… radością :), skupieniem, skromnością, gracją, dziewczęcością, subtelnością, fantazją, spostrzegawczością, tajemniczością, pozytywnością, przyjaźnią, oczekiwaniem, pogodą, ciepłem, uśmiechem, zaangażowaniem, stylem (wow!), uważnością, dobrocią, finezją i przekorą… A teraz metafory próbujące określić, jaka jestem… Co słyszę? Wata Cukrowa, Czerwone Wino, Fantazyjna Poduszeczka do wypłakiwania się, Pralinka, Kawa Mocca, Kot, Bukiet Leśnych Kwiatów, a nawet Gorąca Hiszpania. Okazuje się, że jednak nie szata zdobi człowieka…
Podczas trzydniowego treningu interpersonalnego uczestniczymy
w wielu ćwiczeniach, dzięki którym pogłębiamy samoświadomość oraz lepiej się
poznajemy. Już trzeciego dnia czujemy się jak w jednej wielkiej rodzinie.
Trochę już o sobie wiemy. I znowu
ćwiczenie z metaforami. Tym razem o tym,
z czym wychodzimy. A niewątpliwie wychodzimy trochę inni, niż przyszliśmy. Z czym
ja wychodzę? Z zaciekawieniem słucham, że wychodzę z …. wrażliwością, siłą,
odwagą, śmiałością, szumem, wiatrem, świeżością, zastanowieniem, łagodnością i
aureolą. Szczególnie ostatnie określenie baaaaardzo mnie zobowiązuje. A co o mnie mówią metafory: Ciekawa Książka, Inspiracja, Ewa
Demarczyk, Zadanie, Kotwica, Kwiat Paproci, Najpiękniejszy Obraz w Luwrze,
Światło w Ciemności, Latarnia Morska, Brzask Poranka, Szum Wodospadu.
Metafory są wykorzystywane również w coachingu, ponieważ pomagają poszukiwać nowych rozwiązań. Ale to już temat na kiedy indziej. Tymczasem zachęcam do eksperymentowania i kreatywnej zabawy metaforami, np. w gronie rodzinnym, wśród znajomych. Jest tylko jeden warunek – ma być pozytywnie. A że dzisiaj walentynki, możecie sprawić bliskim miłą niespodziankę i używając metafory powiedzieć im, jak są dla Was ważni. Wystarczy dokończyć zdanie: Jesteś dla mnie……
Miłej zabawy :)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pogodzenie przeciwności. Gdy dwie skrajności sie spotykają
Nie wiem czy w tym tekście chodzi metaforę walki. O to czy walka jest konieczna.
Woda nie zniszczy stali, stal nie zaszkodzi wodzie. Uświadomienie sobie tej prawdy prowadzi do zaprzestania walki. Ale prawdziwym zwyciestwem jest dostrzec kiedy walka nie jest konieczna. Gdyby to było możliwe, skrajności mogły by współistnieć nie powodując konfliktów.
Dziękuję za tę metaforyczną refleksję :) Moja będzie prozaiczna. Myślę, że tak naprawdę te najważniejsze pola bitwy znajdują się we wnętrzu każdego człowieka i najważniejsze walki toczą się w nas samych. Nawet z przegranej walki można wyjść z godnością i z podniesioną głową, jeśli potraktuje się ją nie jako porażkę, ale jako sytuację, która czegoś nauczyła. Największą satysfakcję daje zwycięstwo w przezwyciężaniu samego siebie, swoich ograniczeń i słabości. To od nas zależy, czy jesteśmy zwycięzcami.
stal przecina wodę
woda obmywa stal
nikt nie przegrywa
czy to zwycięstwo
Pogodzenie przeciwności. Gdy dwie skrajności sie spotykają
Nie wiem czy w tym tekście chodzi metaforę walki. O to czy walka jest konieczna.
Woda nie zniszczy stali, stal nie zaszkodzi wodzie. Uświadomienie sobie tej prawdy prowadzi do zaprzestania walki. Ale prawdziwym zwyciestwem jest dostrzec kiedy walka nie jest konieczna. Gdyby to było możliwe, skrajności mogły by współistnieć nie powodując konfliktów.
Dziękuję za tę metaforyczną refleksję :) Moja będzie prozaiczna. Myślę, że tak naprawdę te najważniejsze pola bitwy znajdują się we wnętrzu każdego człowieka i najważniejsze walki toczą się w nas samych. Nawet z przegranej walki można wyjść z godnością i z podniesioną głową, jeśli potraktuje się ją nie jako porażkę, ale jako sytuację, która czegoś nauczyła. Największą satysfakcję daje zwycięstwo w przezwyciężaniu samego siebie, swoich ograniczeń i słabości. To od nas zależy, czy jesteśmy zwycięzcami.
stal przecina wodę
woda obmywa stal
nikt nie przegrywa
czy to zwycięstwo